doloreska99 21.04.09, 22:48 normalnie szczęka opada na debilizm www.youtube.com/watch?v=NuOWncGXwx8&feature=channel_page Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tomelanka Re: Karmiąca... 21.04.09, 23:01 ale ze co bo o tej godzinie juz nie kumam Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: Karmiąca... 21.04.09, 23:01 pewnie ze takie duze dziecko karmi hahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
emm-a1 Re: Karmiąca... 21.04.09, 23:07 tzn. chodzi o to ze to nagrywa czy co, ja w tym nic zlego nie widze Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Karmiąca... 21.04.09, 23:11 To i ja dolaczam do klubu "ale o co chodzi?" Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia moze ze mu temu dawidu 22.04.09, 02:47 niewygodnie chyba? wyglada jakby se sam głowe musiał trzymac ja pamietam jak moja sie pełzac nauczyła a ja akurat biust wietrzyłam. przyszła i se na baszczelnego wzieła. nawet nie spytała Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 21.04.09, 23:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lula777 Re: Karmiąca... 22.04.09, 00:04 najpiękniejszy widok na świecie... jak dziecko ssie pierś.... pomijam fakt nagrywania i umieszczania na jutiubie, generalnie mi to wisi..jej sprawa...ludzie nagrywali gorsze sceny.. dzizas ile bym dała aby choc chwilkę nakarmić córeczkę... oczka wpatrzone w mamine , przytulona mała twarzyczka..... ehhhh szkoda ze sie skonczyło.... (aż wstyd bo czasami psioczyłam na te bańki z mlekiem i to wielogodzinne karmienie) K Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 01:14 lula777 napisała: > najpiękniejszy widok na świecie... jak dziecko ssie pierś.... A fuj mi sie na wymioty zebralo. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: a mowiłas ze jusz ci przeszły 22.04.09, 09:48 zbiera mnie na nowo jak takie cos widze Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: a mowiłas ze jusz ci przeszły 22.04.09, 12:19 Co będzie, jak ci się dziecko zesra? Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: a mowiłas ze jusz ci przeszły 22.04.09, 12:19 Pewnie przewiniesz, wiem Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: a mowiłas ze jusz ci przeszły 22.04.09, 16:45 a wiesz ze sranie, rzyganie i inne takie mnie nie obrzydzaja tak jak ten cycek... Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Karmiąca... 22.04.09, 00:26 Chyba zly link ci poszedl, bo w tym jakos nie widze debilizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 00:36 czemu mnie skasowano? bo napisalam ze karmienie piersia jest obrzydliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Karmiąca... 22.04.09, 07:44 Serio uważasz, że obrzydliwe? Masz problem ze swoją kobiecością? Serio pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 09:49 > Masz problem ze swoją kobiecością? > Serio pytam. Nie sadze bym miala problem ze swoja kobiecoscia. Nawet mysle ze bede karmila swoje piersia chociaz troche ale i tak to jest obrzydliwe. Zwlaszcza ten wyciagniety cycek. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Karmiąca... 22.04.09, 10:13 "Obrzydliwy" to jest poród....no ale tego nikt nie przeskoczy,bo zamiast cycka to zawsze możesz dzieciakowi gumę włożyć(pewnie jak dziewczynka to lody tez w gumie będzie robić z przyzwyczajenia Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 10:16 gryzelda71 napisała: > "Obrzydliwy" to jest poród.... Tak, Ty lepiej wiesz co jest dla mnie obrzydliwe. Obrzydliwy jest porod, taki cycek tez jest obrzydliwy. Nic na to nie poradze ani ja, ani Ty. Po prostu. Nie kazdemu sie to musi podobac, byc slodkie, rozczulajace itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Karmiąca... 22.04.09, 10:20 Skąd możesz wiedzieć jak zniesiesz poród...o sorki,zapomniała do kogo pisze,ty juz masz to zaplanowane. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 22.04.09, 10:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Karmiąca... 22.04.09, 10:55 18_lipcowa1 napisała: > Niezaleznie od tego jak go zniose, uwazam ze jest obrzydliwy, jego > fizjologia nie nalezy do najpieknieszych. > No cóż, mam nadzieję, że Twój poród i Twoje karmienie nie będą Ci się wydawały obrzydliwe. Oglądać karmienie obcej kobiety na youtubie to tak, jak oglądać seks jakiejś obcej pary... Nie ma więzi emocjonalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Re: Karmiąca... 25.04.09, 13:24 pewnie jak dziewczynka to lody tez w > gumie będzie robić z przyzwyczajenia Chlopak tez moze robic lody. Odpowiedz Link Zgłoś
weska3 Re: Karmiąca... 22.04.09, 07:47 karmienie piersią nie jest obrzydliwe, ale za to ktoś kto o tym pisze tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Karmiąca... 22.04.09, 13:55 moze jest mniej seksowne niz prężenie tyłka i machanie biustem na randce, ale nie widze w tym nic takiego od czego miałoby sie zmymiotować. Na pewno karmienie piersia jest wizualnie lepsze niz poród siłami natury, bo to jest na prawde obrzydliwe (a trzeba niestety przez to przejść). masz jakies zboczenie lipcowa, nie powinnas zachodzic w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Karmiąca... 22.04.09, 14:00 > masz jakies zboczenie lipcowa, nie powinnas zachodzic w ciążę. E tam, każdy ma jakieś obrzydzenia Mnie drażni tylko epatowanie tymi obrzydzeniami i robienie z tego zalety a może i szpanu: Ach, jaka jestem cool bo mnie to rusza i zbiera mi się na wymioty! Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 16:46 Mnie drażni tylko epatowanie tymi > obrzydzeniami i robienie z tego zalety a może i szpanu: Ach, jaka jestem cool b > o > mnie to rusza i zbiera mi się na wymioty! To nie moja wina ze tak to odbierasz. Nie chce tu byc cool ani super, nawet niespecjalnie chce mi sie wywolywac dyskusje na ten temat, po prostu obrzydzil mnie ten film i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Karmiąca... 22.04.09, 16:58 Po co oglądałaś? Tytuł wątku cię nie zbrzydził? Ale to charakterystyczne: oglądnę i poszczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 22.04.09, 17:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Karmiąca... 22.04.09, 17:10 > Nie rozumiesz ze komus sie to moze nie podobac? Rozumiem Lipcowa doskonale. Nie rozumiem czemu ktoś uprawia masochizm i ogląda to czego nie lubi. Proste. Ja brzydzę się wszelkiego rodzaju egzem i wysypek i na forum dermatologiczne nie wchodzę. Jakby ktoś napisał, zobaczcie co mi na nodze wylazło, to bym w watek nie właziła i nie piała jakie to obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 17:13 Jakby ktoś napisał, zobaczcie co mi na > nodze wylazło, to bym w watek nie właziła i nie piała jakie to obrzydliwe. O jezu i tylko dlatego musisz z tego powodu tworzyc wlasnie kilometrowe watki? Przeciez gdybys glupio nie zaczela komentowac - Ty + inne Twoje kolezanki to moja wypowiedz zamknela by sie na tej jednej- ze to dla mnie obrzydliwe i tyle. A potem jest ze lipcowa pieje na forum 100 razy jakie to obrzydliwe. Wolny kraj, moge wejsc, obejrzec i skomentowac. Moze mi sie podobac albo nie. Nie wiec co tak ciezko Ci pojac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Karmiąca... 22.04.09, 17:17 > O jezu i tylko dlatego musisz z tego powodu tworzyc wlasnie > kilometrowe watki? Przeciez gdybys glupio nie zaczela komentowac - > Ty + inne Twoje kolezanki to moja wypowiedz zamknela by sie na tej > jednej- ze to dla mnie obrzydliwe i tyle. A po co odpisujesz? Odwracając sytuacje, Ty doskonale sama nakręcasz takie wątki swoimi licznymi postami. Nie zauważyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 22.04.09, 17:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Karmiąca... 22.04.09, 17:23 > Bronie sie, probuje cos napisac od siebie, podczas gdy Wam glownie > chodzi o zjechanie lipcowej ze jej sie to obrzydliwe wydaje, Chusteczkę Ci podać? Uprawiasz taką retorykę że niestety zmuszasz w pewien sposób ludzi do takich a nie innych wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 22.04.09, 17:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Karmiąca... 22.04.09, 17:36 A Lipcowa też zawsze MUSI się odezwać tak i nie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 22.04.09, 17:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 16:45 > masz jakies zboczenie lipcowa, nie powinnas zachodzic w ciążę. dlaczego? kazdej matce ma sie koniecznie podobac i kojarzyc z cudem karmienie piersia? Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Karmiąca... 22.04.09, 20:41 18_lipcowa1 napisała: > dlaczego? kazdej matce ma sie koniecznie podobac i kojarzyc z cudem > karmienie piersia? a ktos ci każe wygłaszac laudacje nt. karmienia piersią?? Dla dziecka jest to normalna rzecz, to jedzenie, blikość i bezpieczenstwo. Dla mnie czasem spora frajda, bo sobie w oczy patrzymy, smiejemy się - mamy duzy kontakt przy jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 22:15 > > a ktos ci każe wygłaszac laudacje nt. karmienia piersią?? A ktos Ci kaze czytac moje posty i im sie dziwic albo je komentowac? Czy ja mam cos do twojego karmienia piersia, tego jak ci patrzy dziecko w oczy i tego co przy tym czujecie? Ja tylko pisze ze dla mnie to jest obrzydliwe, ten film szczegolnie, a juz najbardziej ten cycek i wyciagniety do granic niemozliwosci sutek. Masz problem z tym ze to jest dla kogos obrzydliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Karmiąca... 23.04.09, 09:12 18_lipcowa1 napisała: > A ktos Ci kaze czytac moje posty i im sie dziwic albo je komentowac? ty zamieszczasz komentarz, a ja czytam i odpowiadam, tak działa forum. Jesli ci sie nie podoba, ze ktos komentuje krytycznie twoje złote mysli to nie zamieszczaj ich tu. > Masz problem z tym ze to jest dla kogos obrzydliwe? ja problemu nie mam, ale ty owszem duży z wlasna głową. Podtrzymuje teorie o tym, ze jestes na etapie bravo, popcornu i innych Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 23.04.09, 10:03 > ty zamieszczasz komentarz, a ja czytam i odpowiadam, tak działa > forum. Jesli ci sie nie podoba, ze ktos komentuje krytycznie twoje > złote mysli to nie zamieszczaj ich tu. Nie mam problemu,ale musisz sie nauczyc ze jesli jestes na forum to sa tu ludzie ktorzy maja odmienne od Ciebie zdanie. NA KAZDY TEMAT. Niekoniecznie wtedy musza byc niedojrzali, czytac popcorn i bravo girl. > ja problemu nie mam, ale ty owszem duży z wlasna głową. Podtrzymuje > teorie o tym, ze jestes na etapie bravo, popcornu i innych Tak tak i bede zla matka. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: Karmiąca... 22.04.09, 15:49 czemu mnie skasowano? > bo napisalam ze karmienie piersia jest obrzydliwe? > Karmienie piersią jest obrzydliwe? Normalne...naturalne uważam. Czym będziesz karmić swoje dziecko lipcowa? Nogą? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Karmiąca... 22.04.09, 15:55 O kurcze kurcze jaki jazgot normalnie. Mnie też się to wydaje własnie obrzydliwe, tyle że ja nawet w ciąży nie jestem. Ale znam dziewczyny, które urodziły i brały szybko bromergon, czy jak tam temu, bo nie chciały karmić. Jednych obrzydza, innych zachwyca, a każde wspomnienie o obrzydzeniu powoduje normalnie trzęsienie ziemi na ematce. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 16:18 wiesz co, żeby mając pokarm i dziecko, które można karmić naturalnie od razu po porodzie faszerować się lekami, żeby ZABRAC dziecku to co najpiękniejsze oraz nazdrowsze i najbezpieczniejsze dla niego to trzeba byc kompletna kretynką, której nie powinno sie pozwolic na rodzenie dzieci. Czym innym jest rezygnacja z karmienia naturalnego bo: wszędzie mówią żeby nie karmić, bo dziecko chore, bo mama chora itd. Ale żeby SPECJALNIE???? W głowie mi sie to nie mieści. Mnóstwo rzeczy robiłam dla swojego dziecka, mimo że nie miałam na to NAJMNIEJSZEJ ochoty a czasem tez mnie obrzydzenie brało. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 16:48 W głowie mi sie to nie mieści. Mnóstwo r > zeczy robiłam dla swojego dziecka, mimo że nie miałam na to NAJMNIEJSZEJ ochoty > a czasem tez mnie obrzydzenie brało. Widocznie mala masz glowe. Ja to calkowicie rozumiem. OD sztucznego mleka naprawde dzieci nie robia sie uposledzone. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Karmiąca... 22.04.09, 20:47 18_lipcowa1 napisała: > OD sztucznego > mleka naprawde dzieci nie robia sie uposledzone. lipcowa, ty na prawdę nie dojrzałas do macierzynstwa. Poglady masz na poziomie gimnazjalistki czytajacej bravo, popcorn i inne czytadła. Owszem uposledzone nie są, ale gorzej na tym wychodzą. Sztuczne mleko (czyli proszek z wodą), to jak mcdonald w porównaniu do dobrej restauracji. Nie zrozumiem kobiet, które nie chca karmic, bo nie, albo uważaja, że postepowe jest podawnia miesznki - taka nowoczesnośc z lat 60, 70 i 80, czyli zadna. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 22:16 > lipcowa, ty na prawdę nie dojrzałas do macierzynstwa. Poglady masz > na poziomie gimnazjalistki czytajacej bravo, popcorn i inne czytadła. Nie Tobie to oceniac. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 22:20 18_lipcowa1 napisała: > > > lipcowa, ty na prawdę nie dojrzałas do macierzynstwa. Poglady masz > > na poziomie gimnazjalistki czytajacej bravo, popcorn i inne > czytadła. > > > Nie Tobie to oceniac. Sorry omsklo mi sie i wyslalam ze szybko. Nie Tobie to oceniac.Bo na podstawie tego jakie mam poglady na temat karmienia nie ocenisz czy dojrzalam do bycia matka i jaka matka bede. To akurat sie ma jak piernik do wiatraka. To jest totalna bzdura. No ale zwolenniczki karmionka i patrzenia sobie w oczka zawsze maja jeden argument na plus by czuc sie lepszymi matkami od tych co nie lubia/nie chca tego robic. Odpowiedz Link Zgłoś
weska3 Re: Karmiąca... 23.04.09, 08:02 na podstawie twoich wypowiedzi można świetnie ocenić jaką będziesz matką. Brzydzącą się kup własnego dziecka i karmienia piersią. Zastanawia mnie tylko czy będziesz przy tym wymiotowała. Życzę ci tego. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Karmiąca... 23.04.09, 09:21 wiesz lipcowa, ja sie odniosłam do postu mówiącego o matce, która ZREZYGNOWAŁA z karmienia piersia bo ją brzydziło. Sory, ale trzeba miec siano we łbie i ŻADNYCH uczuc do dziecka soro tylko z obrzydzenia pozbawia się dziecka naturalnej odporności jaka daje karmienie piersią. ROzumiesz o czym mówię? Pewnie dziecka też nie przewija bo ja brzydzi, jak wymiotuje to ucieka do drugiego pokoju bo ją brzydzi, jak się dziecko skaleczy to też nie opatrzy bo ja brzydzi a jeśli np. mamusia ma "uczulenie" na spzital to też nie będzie z dzieckiem siedziała (gdy zdarzy się nieszczęście) bo ja mdli od szpitalnego zapachu. KObieto jeśli decydujesz się na dziecko to MUSISZ z czegoś zrezygnować, zrobić coś czego nie znosisz it. I nie ma to nic wspólnego z poczuciem wyższości, chwaleniem się czy wystawianiem sobie laurki pt. "jaką jestem dobrą matką". Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 23.04.09, 10:04 paskudek1 napisała: > wiesz lipcowa, ja sie odniosłam do postu mówiącego o matce, która ZREZYGNOWAŁA > z karmienia piersia bo ją brzydziło. Ok tego i ja nie rozumiem. Natomiast rozumiem rezygnacje bo - kobieta nie lubi ( sa takie), boli i ma stany zapalne ( byla tu pani z grzybica i nadal chciala karmic ). Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Karmiąca... 23.04.09, 09:24 18_lipcowa1 napisała: > Nie Tobie to oceniac.Bo na podstawie tego jakie mam poglady na temat > karmienia nie ocenisz czy dojrzalam do bycia matka i jaka matka bede. > To akurat sie ma jak piernik do wiatraka. To jest totalna bzdura. owszem na podstawie twoich wypowiedzi i twoich pogladów mozna dobrze przewidziec, że z ciebie żaden materiał na matkę. Nie byloby problemu, ale jeses w ciazy i żal mi tego dziecka, więc problem jest. > No ale zwolenniczki karmionka i patrzenia sobie w oczka zawsze maja > jeden argument na plus by czuc sie lepszymi matkami od tych co nie > lubia/nie chca tego robic. rozmowa z toba jest jak ze slepym o kolorach albo z głuchym na temat muzyki mozarta. Ironizuj dalej prymitywny egzempalrzu..., ale kobiety ktore rezygnuja z naturalnego karmienia, bo nie chca i już, czy tez jest to obrzydliwe sa gorszymi matkami. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 23.04.09, 10:08 > owszem na podstawie twoich wypowiedzi i twoich pogladów mozna dobrze > przewidziec, że z ciebie żaden materiał na matkę. Nie byloby > problemu, ale jeses w ciazy i żal mi tego dziecka, więc problem > jest. No tak bo nie podoba mi sie karmienie piersia i jestem wredna. To znaczy ze mozna mi pojechac jako matce, podczas gdy nawet nie mam jeszcze dzieci, tak tak poczulas sie lepiej? Wspolczujesz moim przyszlym dzieciom? Moze zawiadom kuratora albo policje? > > rozmowa z toba jest jak ze slepym o kolorach albo z głuchym na temat > muzyki mozarta. Z Toba rowniez. Napisalam tylko ze tego nie lubie i mi sie nie podoba Ty zaczelas mi ublizac i oceniac mnie jako matke, - lekka przesada powiedzialabym. > Ironizuj dalej prymitywny egzempalrzu..., ale kobiety ktore > rezygnuja z naturalnego karmienia, bo nie chca i już, czy tez jest > to obrzydliwe sa gorszymi matkami. No super. TY JESTES LEPSZA- juz to wiesz?. Szkoda ze w tym prymitnym zacietrzewieniu nie zdolalas przeczytac ze ja mam zamiar karmic piersia, jesli mi sie uda. A jako matke to mozesz oceniac kogos jak juz dziecko osiagnie co najmniej jakis konkretny wiek gdzie efekty wychowania bedzie widac. Ale co tam- TAK JESTES LEPSZA MATKA. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: Karmiąca... 23.04.09, 09:54 paskudek1 napisała: żeby ZABRAC dziecku to co najpiękniejsze oraz > nazdrowsze i najbezpieczniejsze dla niego to trzeba byc kompletna kretynką, któ > rej nie powinno sie pozwolic na rodzenie dzieci. Wez porzadny rozbieg dzuiewczyno i z całej siły strzel baranka w scianę, bo czytac takich kretynizmów sie po prostu nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Karmiąca... 22.04.09, 22:22 > Jednych obrzydza, innych zachwyca, a każde wspomnienie o obrzydzeniu > powoduje normalnie trzęsienie ziemi na ematce. Bo obrzydzenie do karmienia jest nienaturalne i tyle. Gdyby samica jakiegokolwiek gatunku ssaka uznała, że karmienie młodych jest fuj- to taki gatunek szybko by wyginął. Ale w kulturze zachodu cycek ma jedynie sprzedawać samochody, żele pod prysznic i kondomy, a jego naturalna funkcja jest fuj i ble... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Karmiąca... 24.04.09, 21:19 Gdyby samica > jakiegokolwiek gatunku ssaka uznała, że karmienie młodych jest fuj- to taki > gatunek szybko by wyginął Nie chodzi o obrzydzenie do karmienia wlasnego dziecka, tylko do karmienia obcego dziecka przez jego matke. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Karmiąca... 22.04.09, 03:21 Ale o jaki debilizm tu chodzi ? To, że matka nagrać się pozwoliła czy to, że w czasie karmienia głowy dziecku nie podtrzymywała. Lipcowa, obrzydliwe ? Dla mnie akurat nie, bo dzieciak zwyczajnie je mleko. Porzygać to się można na pornosach jakich masę z osiołka od nazwą bajki dla dzieci się ściąga. Tam widok karmienia się spermą jest autentycznie obrzydliwy i jeszcze to filmują Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Karmiąca... 22.04.09, 07:04 figrut napisała: > Porzygać to się można na pornosach jakich masę z osiołka od nazwą bajki dla > dzieci się ściąga. Ściągnęłam kiedyś dla córki "Lato Muminków". Dawno, łącze miałam kiepskie, więc ssało kilka dni. Ale w końcu zassało, ucieszone siadamy do oglądania. No i to były "b.Analne historie"... Nauczka, żeby nie piracić Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmiąca... 22.04.09, 08:16 szczesliwy bobas w taki wielki cyc sama bym sie wtulila Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Karmiąca... 22.04.09, 12:24 Swietny widok a maly jaki zaangazowany) Odpowiedz Link Zgłoś
mikita10 Re: Karmiąca... 22.04.09, 12:50 Dla mnie przed urodzeniem też karmienie wydawało się obrzydliwe totalnie. Nie mogłam sobie tego wogóle wyobrazić, a później była to najnaturalniejsza czynność pod słońcem. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 22.04.09, 17:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Karmiąca... 22.04.09, 22:25 > Jezuu dla mnie to tez jest naturalne. Ale obrzydliwe. Po prostu- tak > jak robienie kupy- konieczne, naturalne ale obrzydliwe. He, he, a jak Ci powiem, że człowiek powinien przynajmniej raz w tygodniu tę swoją obrzydliwą kupę dokładnie oglądać? Dla swojego zdrowia... Potem są takie historie, że pacjent sam nie wie od kiedy ma tę krew w stolcu, bo nigdy nie zerknął, bo to przecież fuj- a raczydło w jego kiszce ma wielkość grejpfruta. Odpowiedz Link Zgłoś
pelzaczkowa Re: Karmiąca... 22.04.09, 23:28 Memphis- to jest swietna konstatacja: w kulturze medialnej cycek stal sie atrybutem seksualnym, a jego pierwotna, naturalna i wlasciwa funkcja, stala sie wstydliwą ("obrzydliwą"- cytujac niektorych) sprawą. O tempora o mores! Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 13:05 cycek jak cycek, dziecko jak dziecko, czym się ekscytować. Nie do końca rozumiem tylko konieczność umieszczania dość intymnej sytuacji w sieci, ale to ich broszka. Natomiast, hehe idę o zakład, że lipcowa jak już płoda wydali (bo przecież "dziecka" nie "urodzi", bo nazwać to w ten sposób to bag of worms normalnie) też pewnie chociaż raz pomyśli, że ten noworód (nie daj Boziu noworodek) przy tym biuście to słodko wygląda. Ale się nie przyzna, żeby tego, no, imidżu nie stracić. Inna rzecz - zaakceptowanie swojej kobiecości w wydaniu ciążowym/porodowym/wczesnomacierzyńskim bywa trudne (przerobiłam), co też tak jakby po lipcowej widać. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Karmiąca... 22.04.09, 13:19 nie widze tu zadnego debilizmu, ot co normalne karmienie piersia. Na dziela sztuki typu ''Matka karmiaca'' Wyspianskiego tez sie krzywicie? karmienie nie jest obrzydliwe, ale ja uwazam je za nieprzyjemne, moze dlatego, ze moje piersi kojarza mi sie bardziej z seksualnoscia. No, ale moj dziec ssie i tez moge na youtube zamiescic Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Karmiąca... 22.04.09, 17:04 hehe idę o zakład, że lipcowa jak już płoda wydali (bo przecież "dzi > ecka" nie "urodzi", bo nazwać to w ten sposób to bag of worms normalnie) też pe > wnie chociaż raz pomyśli, że ten noworód (nie daj Boziu noworodek) przy tym biu > ście to słodko wygląda. A to nie mozna sie bez cycka dzieckiem zachwycac? > Inna rzecz - zaakceptowanie swojej kobiecości w wydaniu ciążowym/porodowym/wcze > snomacierzyńskim bywa trudne (przerobiłam), co też tak jakby po lipcowej widać. No nie za bardzo mi sie ta wizja podoba,przyznaje. > > Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Karmiąca... 23.04.09, 09:37 Kochana w pierwszej ciąży ten wyciągnięty sutek oglądany w szkole rodzenia przyprawił mnie nieomal o wymioty płaczliwe spazmy w toalecie ( te hormony), a wiedziałam, że chcę karmić ssaka i tak jakoś wszystko co mnie najbardziej przerażało łącznie z chwilą przechodzenia główki przez kanał rodny okazało się czymś zupełnie innym niż suche filmy i foty, karmienie uwielbiam, mogło by się walić , palić nic by mnie z równowagi nie wyprowadziło podczas Dziecko przy cycu nie jest w stanie mnie obrzydzi, no chyba, że to nastoletnie dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Karmiąca... 22.04.09, 15:56 Ja chyba wiem, gdzie tu debilizm Że oszalała z miłości mamusia umieszcza w sieci filmiki o dzieciu, na jednym widać jej twarz, na drugim wyssany sutek Dobrze zgaduję ? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Karmiąca... 22.04.09, 15:59 > normalnie szczęka opada na debilizm Prawda? No jacy ci ludzie dziwni... Powinno być conajmniej opatrzone klauzulą "Uwaga- drastyczne sceny" coby zranień na słabej psychice u niektórych nie byłoP Odpowiedz Link Zgłoś
bluebebe Re: Karmiąca... 22.04.09, 22:08 jak byłam mała to wydawało mi się, że całowanie się jest o-b-rzy-dli-we. Jak posmakowałam to zmieniłam zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Karmiąca... 23.04.09, 08:27 i co???...nauczyłaś się już żyć z taką klapiąca szczęką.... Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b zadziwiające... 23.04.09, 12:48 no ale w sumie nie dziwne, bo chodzi o przecież o bardzo ważną sprawę jak odżywianie niemowlęcia. chciałam napisać, że zadziwiające jest to, jak skrajne emocje u ludzi wywołuje karmienie piersią... ciekawe, ze w przypadku karmienia butelką takich reakcji jak w tym wątku się nie obserwuje: z jednej strony obrzydzenie, a z drugiej bicie piany i epatowanie się jakie to karmienie piersią jest cudoooooowne i niesamowiteeeeee. No dobra, wiem, że mam skrzywienie psychiczne, ale sam widok karmienia piersią i ten cycek obrzydzenia we mnie nie wywołuje, powiedziałabym nawet, że jest bardzo ładny ale takie epatowanie się i podniecanie się karmieniem piersią już tak... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Karmiąca... 23.04.09, 12:52 Wlasnie spozyłam platki z mlekiem, przez ciebie o maly wlos, a bym je zwróciła.. Fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 23.04.09, 12:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle kurczę, jak to łatwo oceniać... 23.04.09, 13:50 mam pytanie do dziewczyn, które twierdzą, że matki, które nie karmią, bo nie chcą, są gorsze: nigdy nie zrobiłyście nic, dla własnego dobra, własnej wygody czy przyjemności (jednocześnie w jakiś sposób odbierając coś dziecku, czy też nie dając mu wszystkiego, co możliwe)? Bo ja np. zrobiłam coś takiego bardzo spektakularnego: poszłam do pracy po macierzyńskim, choć mogłam zostać z dzieckiem. A przecież wiadomo, że najlepsze dla dziecka jest bycie z matką przynajmniej do 3 roku życia. Poszłam, bo wariowałam w domu z dzieckiem non-stop, nie miałam już siły, inwencji ani chęci, żeby się nim opiekować, poszłam dla własnej przyjemności. Więc wychodzi na to, że jestem gorszą matką (i już taką opinię na innym forum usłyszałam). A przykłady takich działań "nieidealnych" dla dziecka można mnożyć: nigdy nie poszłyście z dzieckiem do sklepu (to nie jest dla niego idealne miejsce do rozwoju), choć nie było takiej pilnej potrzeby; nigdy nie oglądałyście przy dziecku telewizji (przecież wiadomo, że to dziecku nie pomaga) albo co gorsza nie włączyłyście bajki, żeby mieć czas dla siebie; nigdy nie dałyście jedzenia ze słoiczka zamiast uprawiać własny ogródek i hodować kury, a potem gotować własne zupki? A przecież zasada jest ta sama: robicie coś dla siebie, jednocześnie pozbawiając czegoś dziecko. Skala inna, więc może po prostu jesteście mniej gorszymi matkami niż te, które piersią nie karmią? Dziewczyny, apeluję, pomyślcie chwilę, zanim coś napiszecie, czy rzeczywiście macie prawo, żeby oceniać innych, daje Wam to satysfakcję, lepiej się czujecie? W realu też byście tak powiedziały, do kuzynki czy nieznajomej, która zagadnie Was na ławce? Karmienie piersią jest ważne, ale na bycie dobrą matką składa się taki ogrom czynników działających przez lata, że ginie w ogólnej ocenie. Można powiedzieć, że dziecko karmione piersią ma statystycznie w jakiś sposób lepszy start, ale z drugiej strony, takie, którego rodziców stać na lepszą pielęgnację, opiekę medyczną, szkołę - również. Czy jest sens to w ogóle porównywać?? I nie mówicie, że karmienie piersią nic nie kosztuje, bo dla jednych to przyjemność, a dla innych katorga. Naprawdę, przykro jest czytać takie wypowiedzi, jak Kamelii, przykro mi, matce 10 miesięcy (i oby jak najdłużej) karmiącej. Potem czyta się i słyszy wypowiedzi, że karmiące są nawiedzone, że robią nagonkę na matki butelkowe, że myślą biustem, a nie głową i trzeba niestety przyznać takim oskarżycielom rację Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: kurczę, jak to łatwo oceniać... 23.04.09, 13:59 Brawo za ta wypowiedz. I to od matki karmiacej. Moja przyjaciolka,matka 2latki juz nie mogla karmic. Piersi miala pogryzione, ze tak napisz babraly jej sie, ropa ciekla, ona plakala, mala byla glodna.Ale wmowili jej ze tylko karmienie naturalne jest ok.Powiem tak- dziewczyna do tej pory ma lzy w oczach jak mowi o karmieniu, kazde kichniecie dziecka to jej strach czy nie to przez karmienie sztuczne. Przezyla horror i depresje poporodowa z tego powodu. Druga sprawa- smieszne oceny. Jeszcze nawet nie mam dziecka, a juz mnie oceniaja jako matke. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 14:02 widzisz a ja słyszałam ze jestem nawiedzona, bo to obrzydliwe i nie mam za grosz poczucia estetyki..ze jestem nawiedzona i matka polka bo karmiłam naturalnie.. ze mam skrzywienie i jestem przewrazliwioną matką i dlatego karmię piersią....itp.. i moim zdaniem to tez była nagonka..Mimo, ze nikogo nie starałam sie przekonać ze tak karmię z czystej wygody.. bo nie musze w nocy smigac i robić butlę- bo to dla mnie było duzym obiążeniem.. to słyszałam ze jestem jedną z tych mamuś ktora chce udowadniać swiatu ze jest dobra matką i na znak tego zdecydowałam sie karmić naturalnie i jaksie na to patrzy to rzygac sie chce/// wiesz jak się czułam??? A nigdy nie stosowałam żadnych namawianek i przekonywania co do słuszności mojej decyzji. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.. mysle,ze w kazdej ze stron znajdą sie fanatyczki... takze ja ze swojego doswiadczenia mogladym powiedzieć ŻĘ nie nie jestem nawiedzona i przewrazliwona i ze prosze mamy butelkowe o nie wyzywanie się i nie wysmiewanie..( np od ciemnogrodu czy od myslących biustem) kobiet ktore zdecydowały karmić naturalnie... bo trzeba przyznać ze takie ataki tez sie zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 14:12 > widzisz a ja słyszałam ze jestem nawiedzona, bo to obrzydliwe i nie mam za gros > z > poczucia estetyki..ze jestem nawiedzona i matka polka bo karmiłam naturalnie.. > ze mam skrzywienie i jestem przewrazliwioną matką i dlatego karmię > piersią....itp.. i moim zdaniem to tez była nagonka.. oczywiście, tak też się zdarza. Ale to w żaden sposób nie zaprzecza chyba mojej wypowiedzi? Wręcz przeciwnie, potwierdza, że takie oceny są przykre i nie powinny się pojawiać. No chyba, że chcesz zasugerować, że jak na nas rzucają błotem, to i my możemy rzucać na innych? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 14:19 No ale przeciez ja nikomu karmic nie bronie. Ja tylko pisze ze to brzydko wyglada. Nawet napisalam ze tez bede karmila jak sie mi uda. A tutaj sie cala afera zrobila ze jestem fatalna matka. To jest smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 14:28 ale piszesz też, że widok karmienia piersią jest obrzydliwy. no słuchaj, żadna karmiąca mamuśka nie ma ochoty wiedzieć, że tak się naraża komukolwiek, karmiąc gdzieś na przykład będąc na zakupach w markecie... przecież ona KARMIIII.... a co do powyższego problemu, to ja już to dawno zauważyłam i w 100% a może i więcej zgadzam się z lacitadelle. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 16:50 lipcow3a powiedz tak szczerze CO cie tak brzydzi i tak ci sie nie podoba w tym karmieniu piersią??? CO???? Bo ja na prawde nie potrafie zrozumiec, może głupia jestem, moze ograniczona ale co do cięzkiej ospy jest brzydkiego w niemowlęciu ssącym matczyną pierś?????? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 19:51 ten ohydy wyciagniety sutek i to ciamkanie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 20:27 Mam zao Mam za soba karmienie corki- rowny rok. Spoko. Jednoczesnie obrzydza mnie taki widok jak z tego filmiku.Po prostu- zoladek podchodzi mi do gory. To sie zdarza. Cos na zasadzie- wytre smarki mojej osobistej córki bez mrugniecia okiem.Obcemu dziecku- never.Haft murowany. Tak samo mam, gdy widze umorusane,obslinione dziecko, z rozmemlanym jedzeniem na buzi i w raczce- cofa mi sie tresc zoładkowa.Moja wlasna córka ufajdana w rozny sposob nie robi na mnie wrazenia. Taki typ wrazliwosci po prostu. Nie moglabym byc np. kosmetyczka, bo wyciskanie wagrów obcym mnie obrzydza i przerasta.A sa ludzie, ktorzy to robia. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 14:37 zasugerowałam jak wczesniej napisałam..ze po jednej jak i po drugiej stronie zawsze znajdą się fanatycy swoich decyzji.. tylko tyle... o "obrzucaniu błotem" nawet nie pomyslałam. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 14:22 jestem matką. decyzję o karmieniu piersią podjęłam bardzo dawno, chyba jeszcze zanim mój synek się począł... ale rzeczywistość zmusiła mnie do szybkiego przejścia na butelkę mimo wielu usilnych starań, naprawdę nie udało mi się karmienie piersią... po piersze co mi się rzuca - po jaką cholerę ja się na forum muszę tutaj z tego tłumaczyć???? po drugie: nikomu, naprawdę nikomu najgorszemu wrogowi nie życzę, tego co przeżyłam stając twarzą w twarz ze swoim dzieckiem, któremu musiałam podać butelkę z mieszanką i tego poniżającego, upodlającego uczucia - jesteś gorszą matką!!!! GORSZĄ! dla tego swojego dziecka, które urodziłaś, wyczekane, upragnione - kochasz je ponad wszystko... a dziś zaglądając na forum pt. "karmienie piersią" rzeczywiście można odnieść wrażenie, że może nie tyle udzielające się tam mamy, chociaż są też wyjątki (np. mamuśka która prowadzi "cycusialkowego bloga"), ale w głównej mierze osoby z którymi się ma do czynienia zaraz po urodzeniu dziecka, czyli pielęgniarki położne, doradczynie laktatorki - są... trochę nawiedzone. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 16:49 gonia spokojnie, co prawda moge mówic tylko za siebie, ale ja wypowiedziałam się na prawde TYLKO I WYŁĄCZNIE na temat tych matek, które rezygnują z karmienia naturalnego "bo tak" bo je ono brzydzi. Uważam to za na prawde jakies skryzwienie osobowościowe i tyle. Rezygnacja z karmienia moze miec i inne powody i jak najdalsza jestem od potępiania kobiety, która nie karmiła piersia bo: była chora, jej dziekco było chore, nie miała pokarmu, miała poranione piersi, MUSIAŁA wrócić do pracy i jeszcze pewnie parę innych by się znalazło. Mnie po prostu bardzo uderzył tekst że jakas kobieta mogła zacząć brać leki powstrzymujące laktacje bo ja karmienie piersia brzydziło. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 21:54 ok, jak kobieta dostanie jakiejś depresji albo innej schizy, bo w imię dobra najwyższego pod tytułem karmienie piersią zmuszała się do tego co ją obrzydza, to też jest choroba, tak gwoli ścisłości... Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 24.04.09, 17:09 ale ja wypowiedziałam si > ę na prawde TYLKO I WYŁĄCZNIE na temat tych matek, które rezygnują z karmienia > naturalnego "bo tak" bo je ono brzydzi Napisałaś, że jeśli kobieta nie karmi piersią, bo to ją brzydzi (a ma prawo), to nigdy nie powinna mieć dzieci Wystawiasz fatalne świadectwo karmiącym, a ja jako matka karmiąca piersią jestem dopiero zobrzydzona takimi jak Ty ludźmi Mnie po prostu bard > zo uderzył tekst że jakas kobieta mogła zacząć brać leki powstrzymujące laktacj > e bo ja karmienie piersia brzydziło. A mnie uderza, że takie jak ty nietolerancyjne fanatyczki w ogóle chodzą po ziemi i wypowiadają się na forum Pewnie, lepiej czuć obrzydzenie do karmienia, a mimo to gwałcić się i karmić Przerażające Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Ledzeppelin 24.04.09, 22:02 Ledzeppelin, czy mogłabyś jako lekarz ocenić sytuację, w której człowiek odczuwa obrzydzenia do naturalnej prawidłowej czynności (seks, wydalanie, jedzenie etc.) lub fragmentu swego ciała(nogi, reki, narządów płciowych, czegokolwiek) i to do tego stopnia, że tą czynność lub część ciała eliminuje ze swego życia? Nie pytam czy ma do tego prawo- bo to oczywiste-chocby to mu najbardziej szkodziło-ma prawo-nawet zabijając się, zrezygnować chociażby z jedzenia. Ale czy z punktu widenia medycyny-to jest norma? Mówiąc kolokwialnie, czy ktoś wykazujący się taka awersją jest zdrowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 24.04.09, 22:21 Ledzeppelin, czy mogłabyś jako lekarz ocenić sytuację, w której > człowiek odczuwa obrzydzenia do naturalnej prawidłowej czynności > (seks, wydalanie, jedzenie etc.) lub fragmentu swego ciała(nogi, > reki, narządów płciowych, czegokolwiek) i to do tego stopnia, że tą > czynność lub część ciała eliminuje ze swego życia? Musimy pamiętać, że karmienie piersią ze względu na swój aspekt kulturowo-fizjologiczny nie do końca da się porównać z innymi czynnościami fizjologicznymi. Choćby dlatego, że człowiek odczuwający wstręt do wydalania nie może funkcjonować, a karmienie piersią nie jest konieczne do przeżycia i dla matki i dla dziecka, ba- brak karmienia nie jest tożsamy z brakiem miłości macierzyńskiej. Oczywiście zgadzam się, że wstręt do karmienia piersią nie jest stanem normy psychicznej i wymaga skonsultowania się z psychologiem. Czasem przyczyną wstrętu do karmienia jest obawa przd oddaniem całej siebie niemowlakowi, czesem jest to niechęć do własnego ciała. Przyczyn może być zresztą masa. Podobnym problemem jest strach przed porodem- co 10 kobieta odczuwa panikę na myśl o proodzie. I co? zabronić tym ludziom się rozmnażać? To jest wyjście? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 24.04.09, 22:28 A tak na marginesie: pierś w tym filmiku ma wyjatkowo wielką brodawkę. Wygląda to szpetnie (podobnie jak np. za długi napletek w wacku, jeśli już porównujemy). I co z tego? Nic. Ma prawo się nie podobać? Ma. A dzieciak ładny i słodki i fajnie się na tego cycka rzuca Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Ledzeppelin 24.04.09, 22:43 Nie, no zupełnie nie mam na mysli zabraniania komukolwiek czegokolwiek - chodzi mi jedynie o to, że w sytuacji kiedy kobieta odczuwa wstręt do karmienia to jedynym komenatrzem nie powinno być: no to fajnie, super, masz do tego prawo, nie ma w tym nic złego. Bo to nie jest nic dobrego, to oznaka, że coś złego się z tą kobietą dzieje. I w takiej sytuacji naturalnym wydaje mi się myśl, że takiej nieprawidłowości mogą towarzyszyć (choć oczywiście wcale nie muszą) inne problemy. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji powiedzenie "to nie karm" to trochę za mało i przydała by się sugestia o terapii. To, że ktoś zaszedł w ciąże wcale nie oznacza, ze jest gotowy do rodzicielstwa. Odczuwanie wstretu do zupełnie naturalnie związanego z macierzyństwem karmienia piersią, jest sygnałem, że coś szwankuje. Uspokajanie takiej osoby tekstami: wiele kobiet tak ma-weźmiesz sobie tabletki na wstrzymanie laktacji i podasz równie dobre mleko modyfikowane jest nie w porządku. NIe postuluję odbierania praw rodzicielskich kobietom, które brzydzą się naturalnym karmieniem ale uważam, że jest uczciwym zasygnalizowanie, ze to nie jest normalne, zdrowe i właściwe. I że warto się nad tym problemem pochylić i próbować coś z tym zrobić. A na film nawet nie patrzyłam- ja w ogóle nie jestem fanką kobiecych piersi Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 24.04.09, 22:51 > Uspokajanie takiej osoby tekstami: wiele kobiet tak ma-weźmiesz > sobie tabletki na wstrzymanie laktacji i podasz równie dobre mleko > modyfikowane jest nie w porządku. Ale niechęć do karmienia piersią może mieć różne podłoże, tak jak panika na myśl o porodzie. Zmuszanie takich osób do karmienia piersią i do porodu drogami natury to złe wyjście- i dla nich, i dla dzieci. I tak naprawdę trzeba odróżnic wstręt do swojego ciała od niechęci do karmienia piersią (która może mieć milion przyczyn, i trudno w kazdym przypadku mówic tu o patologii). Czy każda kobieta dokonująca aborcji podpada pod zaburzenia psychiczne? odpwoiedź jest jedna: każdy przypadek jest indywidualny. Czy każda kobieta nie chcąca karmić piersią ma zaburzenia? Odwpoedź: jak wyżej. Mówiąc o aborcji, kazdy krzyczy: Kobieta powinna mieć wybór. karmienie piersią jest sprawą dużo mniejszego kalibru, ale tu wyboru się odmawia. To w moim odczuciu spora niekonsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Ledzeppelin 24.04.09, 23:34 > Czy każda kobieta nie chcąca karmić piersią ma zaburzenia? Czekaj-bo sie pogubiłam- Czy odczuwanie wstretu do karmienia nie jest własnie sygnałem zaburzeń? Pewnie jako laik wyrazam się mało precyzyjnie. Spróbuję może tak: czy odczuwanie wstretu do naturalnej, zdrowej czynności nie jest zawsze patologią? Nie pytam czy jest zbrodnią i wykroczeniem przeciw prawu ale patologia wymagającą leczenia, terapii, fachowej pomocy? Wiem, że nie karmienie dziecka piersią nie zabije ani matki ani dziecka ale czy nie jest ZAWSZE sygnałem, że dzieje się z kobietą coś złego? Nie chodzi mi o zmuszanie kogoklowiek w takiej sytuacji do karmienia bo to byłoby zwykłym znęcaniem się ale o fachowa pomoc, która zdiagnozowałaby przyczyny takiego stanu rzeczy i pomogła odnaleźć właściwe stosunek, relacje itp. I szczerze mówiąc analogii do aborcji też nie rozumiem. Ktoś nie chce mieć dziecka-poddaje się aborcji. Abstrachując od moralnej oceny to logiczne postępowanie ale jak ma się logika do postawy-chcę mieć dziecko ale neguję jakis aspekt swojego macierzyństwa? Jedyne wytłumaczenie jakie znajduję to choroba którą należałoby leczyć, a przynajmniej o której powinnno się wyraźnie mówić "choroba" czy też "zaburzenie". Tak sobie dywaguję pytam o to ciebie-która jako medyk znasz się na tym lepiej, chciałabym to zrozumieć. Oczywiście, ze karmienie jest sprawą mniejszego kalibru niż aborcja ale przecież zgodzisz się, że nie pozostaje bez wpływu na zdrowie, samopoczucie i rozwój dziecka? Jesli znając fakty, a nauka nie pozostawia nam w tym względzie żadnych wątpliwości, ktoś wybiera gorsze rozwiązanie dla swojego dziecka z powodu "obrzydzenia" to czy to jest świadoma, dojrzała dezycja? A chyba takie decyzje powinien podejmować ktoś, kto chce być rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 25.04.09, 20:35 > Spróbuję może tak: czy odczuwanie wstretu do naturalnej, zdrowej > czynności nie jest zawsze patologią? Owszem. Wiem, że nie karmienie dziecka piersią nie > zabije ani matki ani dziecka ale czy nie jest ZAWSZE sygnałem, że > dzieje się z kobietą coś złego? I tu się nie zgodzę. Mozna nie chcieć karmić, nie ze wstrętu do ciała, ale np. z czystej wygody. I nie jest to objaw zaburzeń. Podobnie jak niechęć do posiadania dzieci nie można podporządkować do "patologicznej niechęci do rodzaju ludzkiego" ale jak ma się logika do postawy-chcę > mieć dziecko ale neguję jakis aspekt swojego macierzyństwa? No, ale przecież analogia jest oczywista. Jestem kobietą, a neguję aspekt mojej kobiecości i jej potwierdzenie, jakim jest płód w macicy? Oczywiście, ze karmienie jest sprawą mniejszego kalibru niż aborcja > ale przecież zgodzisz się, że nie pozostaje bez wpływu na zdrowie, > samopoczucie i rozwój dziecka? Owszem, ale nie ma żadnych wiarygodnych badań, które potwierdzałyby lepszy rozwój dzieci karmionych piersią (wiarygodnych, tzn na reprezentatywnej grupie i przede wszystkim z randomizacją. Oczywiście takie badania ze względów etycznych nie mogą być przeprowadzone). To, co badamy, to skład mleka, porównywanie grup różnie karmionych dzieci pod względem chorób, inteligencja dzieci badana za pomocą testów. Różnice, nawet jesśli sa, to nieznamienne statystycznie. Oczywiście, mleko kobiece i sam proces przystawiania do piersi to doskonały sposób zywienia niemowląt- ale pod warunkiem, że matce to odpowiada. Jeśli karmi z niechęcią, przekazuje dziecku sprzeczny komunikat ("pokarm-przytulanie-niechęć")i wyrządza duuuuzo większą szkodę, niż podawanie mleka modyfikowanego. Ale uwazam, że rodzic ma prawo wyboru. Może dziecko karmić piersią, może butelką. Odróżnienie patologicznego wstrętu do reakcji fizjologicznych od innych przyczyn niechęci do karmienia jest kolejną sprawą. Nie można stawiać znaku równości między wszystkimi przypadkami niekarmienia piersią z wyboru. Poza tym, ja nie znam ani jednej osoby, która nie karmiła piersią bo nie chciała. To są naprawdę rzadkie przypadki. Problem jest więc marginalny. Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 20:51 Jakbym czytala o sobie... Ja rowniez myslalam ze nie ma nic naturalniejszego od karmienia piersia, ze nigdy w zyciu nie bede musiala karmic sztucznie, tfu, mlekiem modyfikowanym. I co, zycie pisze roznei scenariusze, wiem, ze popelnilam kilka bledow, kilka "popelniono" za mnie, moze przy drugim dziecku sie uda. Tymczasem juz kilka tygodni karmir butelka i nadal jest to dla mnie dramat, pomimo tego, ze mala zdrowa i slicznie rosnie i sie rozwija. Slyszalam juz, ze neiwsyatrczajaco kocham swoje dziecko, ze tak na prawde nie chcialam karmic piersia i inne takie rzeczy. Mialam z tego powodu stany depresyjne, nie moglam sie na niczym skupic, bo myslalam tylko o tym, czemu mi sie nei udalo, nie chcialam patrezc na karmiace przyjaciolki i kolezanki. Do tej pory klamie, jak ktos pyta, jak karmie. I nei moge doczekac sie rozszerzania diety u mojej malej, w koncu jakos posilek nie bedzie znienawidzona butelka... Prosze wiec w swoim i innych "butelkowych" mam o tolerancje i zrozumienie. A poza tym - najwazniejsza jest milosc do dziecka, nawet przy butelce mozna miec "wiez" i patrezc sobie w oczy. Wierze, ze to zaprocentuje bardziej niz "przeciwciala" Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 23.04.09, 22:10 Dordulko, dlaczego kłamiesz, że nie karmisz???? kłamiesz wszystkich w żywe oczy!!!! przecież nie głodzisz swojego Maleństwa, a dajesz swojemu dziecku, najlepsze, to co jesteś w stanie mu zapewnić i cieszyć się należy, że Cię stać na puszkę z mleczkiem modyfikowanym... a będzie ono obecne w diecie Twojego dziecka gdzieś przynajmniej do roku, półtora. Później pójdą w ruch kaszki mleczno- ryżowe oraz mnóstwo innych fajnych rzeczy, które jadamy również my dorośli. Spokojnie więc. Generalnie uważam, że stanowczo zbyt duży nacisk się kładzie na karmienie piersią praktycznie wszędzie: oddział położniczy, szkoły rodzenia, oblepione są plakatami promującymi karmienie piersią, weźmiesz do ręki obojętnie które "dzieckowe" kolorowe czasopismo, wszędzie tylko slogany o tym jak najlepiej karmić piersią - z taką egzaltacją... A dziś mój Kuba ma już 3 lata ukończone i mimo, ż ejest dzieckiem butelkowym, wbrew obiegowym opiniom nie jest ani chorowity, nie ma alergii, wraz z tatusiem wcina kotlety i jakoś wcale nie wydaje mi się, żeby był mniej inteligentny od swych piersiowych równieśników - z pamięci recytuje "Rzepkę" J. Tuwima i opowiada bajkę "Czerwonym Kapturku" Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 24.04.09, 09:02 >wszędzie tylko slogany o tym jak najlepiej karmić piersią Bo to jest najlepsze rozwiazanie- i dla dziecka i dla matki (zabezpiecza w jakims stopniu na przyszlosc przez rakiem chociazby). I to jest FAKT, z ktorym nie ma co dysutowac. I bardzo dobrze, ze wszedzie propaguje sie karmienie piersia, bo widocznie nie dla wszystkich jest to oczywiste.Walczy sie w ten sposob z zamierzchłymi teoriami pokolenie wstecz, iz butelkowe jedzenie jest najlepsze.Bzdura jakich malo.Te mieszanki to tylko namiastka, naturalny produkt poki co jest nie do podrobienia w najlepszym chocby laboratorium. No ale jesli sie juz zdarzy, ze kobieta musi karmic sztucznie, to nie powinna czuc sie z tego powodu winna. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 24.04.09, 17:20 ... proponuję kurs czytania postów ze zrozumieniem...... Oczywiście nikt nie zaprzecza, że karmienie piersią jest najlepsze i też nikt nie mówi, że karmienie butelką jest najlepsze. Napisałam o czymś co dana osoba (tu akurat Dordulka) jest w stanie dać swojemu dziecku, a to chyba zasadnicza różnica pomiędzy tym niż mogłaby gdyby nie jakieś tam problemy z tym związanem które okazały się nie do przeskoczenia. Czy ja coś takiego gdziekolwiek napisałam????? Chciałam zauważyć, że w imię tej "cyckowej propagandy" tyle samo bzdur się produkuje na temat karmienia butelką co niegdyś było na temat karmienia piersią. I to też jest fakt niezaprzeczalny, bo wiem do z WŁASNEGO doświadczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 24.04.09, 20:58 Ja tez nie wiem, jak mozna z naszych wypowiedzi wyczytac, ze mleko modyfikowane jest lepsze niz mleko matki. Chodzi o to, ze nei jest zlem wcielonym, ze karmiac nim, obojetnie czy z wyboru czy z koniecznosci, nie skazujemy dziecka na gorsze zycie a siebie na wieczne potepienie. Szkoda, ze matki nie maja dostepu do uczciwej i rzetelnej wiedzy na temat karmienia neimowlat, czesto trafiaja na mur niezrozumienia i niekompetencji, zarowno jezeli chodzi o karmienei piersia, jak i mlekiem modyfikowanym. "Moje" polozne potrafily tylko powiedziec "karmic, karmic, przystawiac", ale jak to zrobic w przypadku duuuuzych piersi, niemoznosci ruszania sie po ciezkiej cesrace, braku wlasciwego odruchu ssania u malej - nie umialy pomoc, jedyna pomoca bylo podanie flaszki z bebikiem, bo im dziecko plakalo. Mi tez plakalo z glodu, ale nie pomogly mi we wlasciwym przystawieniu do piersi. Ech, szkoda wracac do starych czasow. Miska ma juz 3 miesiace i jakos sobie radzimy, lepiej czy gorzej, ale radzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 24.04.09, 21:27 > ... proponuję kurs czytania postów ze zrozumieniem...... Nie ma takiej potrzeby, o ile autor jest w stanie dokladnie przekazac, co ma na mysli. Ty twierdzisz, ze cyckowej propagandy jest za duzo, ja ze wrecz przeciwnie. tyle samo > bzdur się produkuje A co wg ciebie jest bzdura? Tylko nie pisz, ze wszystko, co sie na przykladzie twojego dziecka nie sprawdziło,podrzuc jakies dane statystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 24.04.09, 22:10 nie dysponuję takowymi danymi statystycznymi, jakie chciałabyś zobaczyć, ale można zrobić coś w rodzaju sondy na forum "karmienie butelką" ile dzieci jest przekarmionych, ile ma alergie, ile jest bardziej chorowitych i ile zachorowało na raka... jestem bardziej niż pewna, że nie będzie żadnych znaczących różnic niż gdyby podobną sondę przeprowadzić pośród mam na "karmieniu piersią". Osobiście bardziej by mnie interesowała statystyka ile matek przeżywa traumę i depresję z powodu nieudanego karmienia piersią. zresztą nie trzeba daleko szukać. polecam lekturę, artykułu i komentarzy w wątku. Widać jak wiele kobiet cierpi, naprawdę niepotrzebnie... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=74779746 Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 25.04.09, 20:25 Forum? A coz to by byla za wiarygodnosc? Przeciez tu kazde dziecko jest najmadrzejsze i swietnie sie rozwija- zero obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 25.04.09, 23:50 taka wiarygodność jak w przypadku każdych innych badań statystycznych ... zresztą Ty i tak wszystko wiesz najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: butelkowe tez łatwo oceniają... 25.04.09, 10:03 a poza tym Dordulka ma tutaj dużo racji, że zamiast tego bicia piany, znacznie lepszy efekt byłby, gdyby położne, pielęgniarki oddziałów noworodkowych potrafiły pomóc i miały wystarczająco dużo cierpliwości, żeby takim mamom, które naprawdę mają problemy z karmieniem piersią. Tak więc slogany i cyckowa propaganda nie jest jedynyym sposobem na promocję karmienia piersią, a jak pokazuje praktyka, w wielu przypadkach nawet szkodliwa - wywołując u matek głównie stres, morze łez i depresję. A jak już wcześniej napisałam, najgorszemu wrogowi czegoś takiego nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle aha, i z dwojga złego... 23.04.09, 14:29 ... wolałabym usłyszeć, że jestem nawiedzona czy myślę cyckami, niż że obiektywnie można stwierdzić, że jestem gorszą matką. Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 Re: Karmiąca... 23.04.09, 14:54 mnie tez brzydzi karminie piersia i nic na to nie poradze Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Karmiąca... 23.04.09, 17:08 Tym które obrzydza i które lubią się obrzydlistwem samoepatować, polecam karmienie zmultyplikowane: www.viddler.com/explore/Rosomaqa333/videos/1/ www.youtube.com/watch?v=xhV3REtKuKY Dla mnie osobiście filmiki przepiękne i wzruszające. No i śliczna muzyka Natomiast eksponowanie swojej karmiącej piersi w zbliżeniu na YouTube, narażanie się na obrzydliwe komentarze, ktorych nawet się nie moderuje... - cóż, dla mnie trudne to do zrozumienia, ale co kto lubi. Takie czasy, panie tego. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Karmiąca... 24.04.09, 18:06 hmmmm... ładnie zrobuone te filmiki, ale nie wiem dlaczego obrzydziły mnie nawet bardziej niż ten z posta tytułowego, no naprawdę nie za bardzo wiem dlaczego.... hmmmm... a może by taki filmik zrobić z mamusiami karmiącymi buteką? też by możnabyło to tak ładnie zrobić i wyglądałoby to bardziej po prostu jak hymn do macierzyństwa, tak po prostu i tyle... bez żadnej cyckowej propagandy i bicia piany, żadnych ochów i achów nad mamuniami karmiącymi piersią. Z jakiej paki???? no właśnie... dobrze ktoś już tu napisał, te panie karmiące piersią, to chyba czekają, aż im się pomnik postawi... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no zaraz 24.04.09, 19:04 z jednej strony sie pisze ze to łatwe nie jest, ze wyrzeczenia, zapalenia, pogryzienia, a z drugiej ze to nic wielkiego i 'ja tez chce pomnik'? lubie zwłaszza ten z puerto rico filmik. dzieci wieksze i jakos tak bardziej swobodnie, mniej rezyserowanie wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b a nie wcale nie! 24.04.09, 19:55 na cholerę mi pomnik! pomijając fakt, że pogryzienia, ból itp. nie uniemożliwiają jeszcze karmienia (obrzydzenie, depresje i inne schizy, myślę, że prędzej), chodzi cały czas o to, że obrzydzenie nie wywołuje sam widok karmienia, ale to podniecanie się tymże osób trzecich... Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Karmiąca... 23.04.09, 17:37 Ale Pani ma duzy sutek Widok takiego malenstwa ssacego piers jest dla mnie piekny (nie spodziewalam kiedys takich uczuc u siebie ). Duze oczy wpatrzone w Ciebie, spokoj, ufnosc i bezbronnosc dziecka. Odkad urodzilam widze to inaczej. W dzisiejszym zagonionym swiecie, pelnym wynalazkow, udogodnien, jedzenia napakowanego chemia itd. jest cos co pozostalo w zgodzie z natura. Mamy XXI wiek a kobiety nadal karmia piersia i o dziwo rodza naturalnie . Cud natury. Nieskazony cywilizacja. Teraz to sama ciaza i porod jest dla mnie czyms niesamowitym. To jak powstaje czlowiek, jak sie rowija, nosisz go w sobie a potem ostatnie parcie i jest tu z Toba. Ps. widok piersi kobiety karmiacej czasem mnie zastydza, widok sutkow mnie nie porywa Karmienie bylo dla mnie ciezkim kawalkiem chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
iwon-a79 Re: Karmiąca... 23.04.09, 20:22 wiesz Wkużasz mnie ze brzydzi cię karmieniem ja męczyłam się żeby karmic bo bolały mnie sutki nie myślałam o sobie czy mi się podoba czy nie wlczyłam żeby karmic maleństwo OBUDZ SIE ! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Re: Karmiąca... 24.04.09, 09:58 zabawne, ten sam terror laktacyjny stosowaly panie pielegniarki/polozne gdy moje osobista mtak rodzila brata a pozniej mnie, 25 lat temu, mama pokarmu miala znikoma ilosc, ale kazaly jej WALCZYC bo przeciez JAK TO MOZNA?? nie musze mowic, ze do tej pory temat karmienia piersia wykrzywia jej twarz w grymasie obrzydzenia/bolu. wiec moze tak nie walcz za ostro Odpowiedz Link Zgłoś
pola.cocci Re: Karmiąca... 24.04.09, 10:53 Mnie tez bolaly sutki, ale chcialam karmic, przezylam bolenie i karmilam przez 10 miesiecy i bbb. milo to wpominam. Nie karmilam publicznie, bo nie lubie, ale nie obrzydza mnie jak widze kobiete karmiaca swoje malenstwo. Inna sprawa, ze zdecydowanie bardziej podoba mi sie widok maluszkow ssacych piers, niz duzych dzieci, ale to sprawa osobista. Jak dla mnie rok karmienia jest wystarczajacy i najwazniejszy dla malucha. Ja przestalam karmic, bo moj syn w nocy bez przerwy chcial ciagna cyca, a ze mnie zadna matka polka, zeby nie spac po nocach, wiec stwierdzilam, ze starczy tego dobrego ale dopiero jak maly mial 10 m. Odpowiedz Link Zgłoś
pola.cocci do Lipcowej 24.04.09, 11:00 jesli mozna, taka osobista refleksja na temat tej pani: jestem "zafascynowana" twoja osobowoscia, jak dla mnie pokrecona i niezrozumiala: im gorzej o tobie mowia i mysla inni tym bardziej cie to cieszy, dlatego mam wrazenie, ze nie zawsze myslisz to co piszesz, ale piszesz, po to zeby "oberwac" i zeby o tobie mowili; twoja sygnaturka jest b. wymowna i potwierdza moja opinie o tobie; naprawed z zaciekawieniem sledze twoje dyskusje z calym swiatem i opryskliwe uwagi o innych, bo az trudno mi uwierzyc, ze taka jestes naprawde... mam nadzieje, ze nie urazilam, bo nie chcialam Odpowiedz Link Zgłoś
doloreska99 Re: Karmiąca... 24.04.09, 11:02 Umieszczając link rozchodziło mi się o jeden fakt. Jak można publicznie do kamery pokazywac swojego wielkiego karmiącego cyca i wrzucac to w net? Dla mnie to totalny debilizm, i co tej dziewczynie co wrzuciła ten filmik należy się pomnik, bo ona już karmi? Dla mnie to zwyczajna pożywka dla zboków i pedofili. Niemniej na innym filmiku wida jej twarz, to tak jakby ktos jej w majtki zaglądał. No, ale to nie moja sprawa, jej małpy jej cyrk. Osobiscie nie mam nic do karmienia piersią, sama walczyłam o pokarm jak lwica z laktatorem. Krótko, bo 3 m-ce ale zawsze coś. Pozdrawiam miłe panie Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Karmiąca... 24.04.09, 11:17 doloreska99 napisała: > Umieszczając link rozchodziło mi się o jeden fakt. Jak można > publicznie do kamery pokazywac swojego wielkiego karmiącego cyca i > wrzucac to w net? A gdyby był to cyc niekarmiący zwróciłabyś na niego uwagę?Pewnie nie bo w necie pełno filmików lasek co swymi wielkimi cycami wymachują,no ale one nie karmią,więc mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
anik0987 Re: Karmiąca... 24.04.09, 12:24 Zgadzam się. Dla mnie obrzydliwe nie jest samo karmienie, ale epatowanie tym innych. Jakby nie było, to sprawa intymna. Nie każdy ma ochotę to oglądać. A ten filmik wzbudza we mnie obrzydzenie. Może właśnie dlatego, że z karmieniem nie ma nic wspólnego. Ot, wywalę cyca i pokażę to w necie. Niczym się to nie różni od gołych cycków w innych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Karmiąca... 24.04.09, 12:53 anik0987 napisała: > Nie każdy ma ochotę to oglądać. No właśnie,nie chcesz nie oglądasz.To takie proste Odpowiedz Link Zgłoś
anik0987 Re: Karmiąca... 24.04.09, 13:06 Czasami nie ma wyboru A komentować mogę, bo pani zamieściła filmik w internecie, więc z komentarzami niepochlebnymi też pewnie się liczyła. Chyba, że sądziła, iż wszyscy wpadną w zachwyt nad jej dumnie wypiętym cycem Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Karmiąca... 24.04.09, 13:11 O ile pani bez zapowiedzi wywaliłaby cyca i nakarmiła w twojej obecności dziecko ,zrozumiałabym zniesmaczenie.Ale w tym wypadku?Dziwi mnie,że ktoś z własnej woli ogląda coś co go obrzydza.Chyba tylko po to,żeby strzelić komentarz,że obrzydlistwo i fuj,ale nie na tyle,żebym nie oglądała Odpowiedz Link Zgłoś
anik0987 Re: Karmiąca... 24.04.09, 13:20 To może wytłumaczę krok po kroku - widzę wątek, otwieram, jest link (opis dosyć skrótowy, nie wiadomo, o co chodzi), otwieram, po kilku sekundach zamykam (to mi wystarczy). Wystarczy, żeby wyrobić sobie opinię. A autorce wątku chyba chodziło o uzyskanie opinii. Nie odtwarzam sobie filmiku non stop, żeby się delektować Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Karmiąca... 24.04.09, 13:24 Krok po kroku to ja otwierać nie musiałam,żeby wiedzieć o czym to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Karmiąca... 24.04.09, 17:58 doloreska99 napisała: > Umieszczając link rozchodziło mi się o jeden fakt. Jak można publicznie do kamery pokazywac swojego wielkiego karmiącego cyca i wrzucac to w net? Dla mnie to totalny debilizm, i co tej dziewczynie co wrzuciła ten filmik należy się pomnik, bo ona już karmi? Dla mnie to zwyczajna pożywka dla zboków i pedofili. Niemniej na innym filmiku wida jej twarz, to tak jakby ktos jej w majtki zaglądał. No, ale to nie moja sprawa, jej małpy jej cyrk. Osobiscie nie mam nic do karmienia piersią, sama walczyłam o pokarm jak lwica z laktatorem. Krótko, bo 3 m-ce ale zawsze coś. Powiem tyle: trzeba było tak od razu! A tak poza tym to myślałam, czy ten wątek nie nadaje się na "Oślą ławkę", ale chyba dodam go do swoich "ulubionych" Pozdrawiam miłe panie pozdrawiam również... Odpowiedz Link Zgłoś