02.12.03, 17:01
Wiecie co m,uszę wracać do pracy nasz synek skończył roczek a ja muszę się
do sirpnia zdecydować o powrocie do pracy niewiem moja praca to dzień po 12h
potem noc też 12 i 2 dni wolne no i powiem szczerze że to nie tak żle a
opiekować się będą mąż babcia i ciocia jak będzie pasowało napiszcie mi jak
wyglądały wasze powroty i czy jest cięzko wrócić chodzi mi o tęsknotę za
szkrabami no co byście zrobily na moim miejscu z góry dziękuję za
przeczytanie i \czekam c\na odpowiedzi pozdrowienia i całuski dla waszych
skarbów i do usłyszenia pa
Obserwuj wątek
    • aniamr Re: Do pracy 03.12.03, 10:01
      Moja córeczka 15 listopada skonczy 14 miesięcy. Wróciłam do pracy gdy miała
      7,5 miesiaca. Małą opiekuje się teściowa, w wakacje była moja mama, gdy
      teściowa była na operacji to mieliśmy dyżury : mój tato(tydzień), mój mąż(2
      tygodnie) i ja również 2 tygodnie. Teraz mała znowu z teściową siedzi.
      Prawde powiedziawszy to do dzisiaj z jednej strony czuje jakby mnie coś
      omijało z życia mojego dziecka, ale z drugiej ciesze się, że mogę pracować
      (przy dzisiajszym rynku pracy). Pierszy dzień zaskakująco dobrze spędziłam.
      Ludzie mnie ciepło przyjęli, pytali o małą i to było bardzo miłe. Zrobiłam
      sobie kubek ze zdjęciami Amelki, no i cały czas na pulpicie i na wygaszaczu są
      jej zdjęcia, które uaktualniam.
      Myslę, że masz fajny układ pracy, bo dziecko będzie Ciebie miało częściej w
      koncu będziesz znikała na cały dzień tylko co parę dni, bo w nocy to dziecko
      nie zauważy. jedno co musisz wziąć pod uwage to zmęczenie. ja wstaję po 5 i
      najcześciej się z mała nie widuję, bo jeszcze śpi. Wracam koło 16 i jestem
      padnięta - dobijają mnie te monotonne i długie dojazdy autobusem, ktore mnie
      usypiają (szczególnie przy takie pogodzie jaka jest teraz). Niejednokrotnie po
      przyjściu marzę o przyłożeniu głowy do poduszki, a tu trzeba 2 etat ciągną....
    • edytka73 Re: Do pracy 03.12.03, 10:10
      Poszłam do pracy, jak Kuba miał 8 mies. - została z nim moja teściowa. Nie
      było tak źle. po 8 miesiącach w domu zaczynałam mieć juz tego trochę dość i
      praca była miłym wytchnieniem. Ale ja pracuje w szkole i miałam wtedy po ok. 5-
      6 godzin dziennie. Teraz (Kuba ma prawie dwa latka) mam więcej (nie ma mnie od
      8.00 do 17.00) i to jet uciązliwe.
      Nastaw się pozytywnie, żeby nie przenosić napięcia i leku na dziecko. Będzie
      przecież z osobami, które zna i które go kochają. Może troche płakać, ale to
      normalne - nie daj się ponieść jego żalowi i wyjdź do pracy (choć ciężko na
      sercu). Tryb Twojej pracy nie jest zły, dwa dni dla dziecka za dwa dni pracy,
      ale zmęczona będziesz i myślę, że to będzie najtrudniejsze, bo on będzie
      chciał mieć Cię na wyłączność i w pełnej gotowości, kiedy wrócisz do domu.
      Na Twoim miejscu wróciłabym do pracy, bo przy dzisiajszym rynku... lepiej nie
      ryzykować bycia bezrobotna sfrustrowaną mamą.
      Pozdrawiam. Ed.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka