Dodaj do ulubionych

Dr. Spock 1979

26.04.09, 23:09
Odkopałam u rodziców wiekowy podręcznik dr. Spocka- chyba każda mama
słyszała to nazwisko, guru do spraw opieki nad niemowlakiem smile I tak
sobie przeglądam co się zmieniło w przeciągu tych 30 lat, a co
zostało takie samo. Na przykład wśród przydatnych- nie niezbędnych-
akcesoriów dr. Spock wymienia wózek lub mikser. Za to już wtedy do
oprzyrządowania podstawowego należał fotelik samochodowy- ciekawe,
że niektóre kobiety do dziś chcą przewozić dzieci na rękach i nie
widxą w tym nic niebezpiecznego... Interesujące jest zalecane menu
dla matki karmiącej- 1.5 litra mleka dziennie, surówki z kapusty,
pomarańcze, gejpfruty, truskawki. A teraz hit sezonu- jak zahartować
brodawki przed porodem? Niech possie je mąż- zalecenie pana doktora
big_grin Jedno mnie zastanawia- ta książka jest na rynku od 30 lat, a
niektóre stereotypy wciąż trzymają się mocno...
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 09:05
      Nie słyszałam o takiej książce, więc pewnie straszna ze mnie ignorantka. Co do
      opieki nad dzieckiem to kieruję się poradami lekarza lub własną intuicją. I na
      razie jest dobrze.
    • karra-mia Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 09:12
      ja też mam na stanie jakąś starą książkę o opiece nad dzieckiem
      (chyba "Małe dziecko"), jeszcze od mojej babci, ale raczej ufam
      samej sobie, albo lekarzowi. Młody ma 2,5 roku i narazie idzie nam
      całkiem nieźle, a książka leży bardziej jako pamiątka, niż jako
      poradnik.
    • denea Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 09:32
      Moja jest nówka wink, z 1992, po dzieciach siostry. Czasem i owszem,
      zaglądam i się stosuję.
      • echtom Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 09:56
        Ja korzystałam z mojej w 1990 roku, więc też prawie nówka wink Jeżeli
        Spock to ten, który propagował karmienie niemowląt na żądanie - miał
        rację.
        • memphis90 Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 11:39
          No właśnie- super opracowany dział dot. karmienia piersią, aż byłam
          zaskoczna. Porady takie jak te, które dziś znajduję na forum KP...
          Aczkolwiek zalecenia żywienia (polskie!) powalają na łopatki- w 3 tyg
          życia podać sok owocowy lub warzywny smile Ech, moja mała i tak wszelkie
          zalecenia ma w nosie, wczoraj zeżarła mi pół naleśnika z jabłkami i
          nie chciała słuchać, że przecież za mała na to jest big_grin
          • echtom Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 13:30
            Moja średnia od 9 mca życia wcinała zupy ze szkolnej stołówki smile A
            kiedy parę lat wcześniej koleżanka opowiadała mi, jak nakarmiła
            roczne dziecko grochówką, patrzyłam na nią jak na nienormalną.
          • babcia47 Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 13:30
            tak, tak!!..taki był wówczas schemat zywienia niemowląt..i ten
            kluten (kaszki i mąka) juz od drugiego miesiąca..stąd
            niektóre "babcie", które nie domysliły się, że mogły zajść jakieś
            zmiany w żywieniu niemowlat udzielają "głupich" rad..a co ciekawsze
            wielka ilość wówczas wychowywanych dzieci przeżyło ten
            surwiwalsmile)..dlatego jakkolwiek jestem "uswiadomioną" babcią to do
            zaleceń i schematów podchodzę z pewnym dystansem
    • babcia47 Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 10:16
      małż mi tą książkę kupił(spod lady) gdzieś w roku '83..skorzystałam
      i to duzo, z niej dowiedziałam się m.in. o depresji poporodowej,
      nauczyłam podchodzic z dystansem do wielu spraw zwiazanych z
      pielegnacją i wychowaniem dziecka, na zasadzie, ze nie tak łatwo
      zrobić mu krzywde, nie da się "zagłodzić" itd. wiele wątków w tej
      książce mnie wtedy bawiło, bo przystawało do naszej, kryzysowo-
      socjalistycznej rzeczywistości jak pięść do nosa..np. watek o
      szukaniu lekarza gdy dziecko zachoruje w podróży, w nocy (u nas
      rejonizacja i przychodnie czynne od-do) a inne rzeczy były u nas
      jeszcze nieznane zupełnie jak wspomniane foteliki, sterylizatory,
      pampersy, gotowe słoiczki pojawiały sie tylko w paczkach
      z "zachodu", podobnie mleka w proszku bez gotowania..o oddawaniu
      pieluch do prania jakiejś firmie, zabieraniu brudnych i dostarczaniu
      czystych pod drzwi już nie wspomnę
      • fogito Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 10:28
        Mam nowsze wydanie. Dla mnie to guru w pielęgnacji i wychowaniu
        dziecka. Nie czytałam u niego o masowaniu sutków przez męża, ale
        pewnie usunięto ten tekst z nowszych wydań. A może po prostu nie
        zauważyłam surprised
        Za to na pewno zakazuje bicia dzieci - a w Polsce wciąż biją sad
    • katrio_na Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 11:25
      Dla mojej Mamy to byla biblia - przywiozla ja sobie ze Stanow.
      Ostatnio jak robilysmy porzadki w ksiazkach przypadkiem sie na nia
      natknelysmy. Nie dala wyrzucic - teraz wiem dlaczego wink

      Tydzien temu zrobilam mala wycieczke w gory i z powrotem i ze zgroza
      patrzylam na te dzieci przewozone na kolanach i miedzy siedzeniami.
      Czasami mysle, ze to co jest tutaj na forum norma- to jakies 5%
      spoleczenstwa. Idealny swiat a zycie zyciem.
      • derena33 Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 13:23
        Ja wychowywalam moje dziecko ze Spockiem w rece. Bardzo byl smialy w
        zaleceniach na te czasy ( lata 80te)
    • e_r_i_n Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 14:25
      O tak, Spock to biblia prawie.
      I niestety wiele osob nie tyka tego typu publikacji - w koncu
      intuicja wystarczy uncertain.
    • madic Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 19:03
      smile
      Ja też mam stare wydanie, z 80któregoś. To, co mnie rozwaliło, to opisany tam
      sposób na góry pieluch tetrowych do prania.
      Dr Spock polecał korzystanie ze specjalnego serwisu: odbierają od Ciebie z domu
      specjalny kosz z brudnymi pieluchami i przywożą czyściutkie. Wow! Marzenie
      naszych matek!
      smile
      • granadax Re: Dr. Spock 1979 27.04.09, 19:48
        och rozczulilam sie, toz to kultowa pozycja. Pamietam, ze jedna reka
        wychowywalam dziecko, a drugą przekładałam sobie strony.

        No nie bylo sie kogo zapytac, porownac, nie moznabylo wejsc na forum i w 5 minut
        miec 1000 porad. Jak sie nie chcialo tesciowej ani matki zapytac to trza bylo w
        domu spocka miec.

        Kochalam Spocka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka