jomamma 01.05.09, 11:27 Być może będę musiała się wybrać, jestem w 8 mies., i w dodatku wrócić, być może pod koniec 9-go, czyli tuż przed. godziną zero Lot nie za długi, 3 godz. I zastanawiam się, czy potrzebne mi zaświadczenie od lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kingaolsz Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 11:35 pObawiam sie, ze nie wpuszcza Cie w ogole - wiekszosc linii nie wpuszcza na poklad ciezarnych po ok. 35tc - kazda linia ma swoje wymagania wiec sprawdz dokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 11:52 Kazde linie maja swoje wytyczne,ale z tego co wiem zadne linie nie wpuszczaja na poklad kobiety od 34 czy 35 tc na poklad. Odpowiedz Link Zgłoś
kinas3 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 12:32 Ja leciałam 26 tyg. i musiałam mieć zaświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 12:37 no wlasnie- nie wpuszcza cie na poklad. Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 12:46 uff..., własnie dodzwoniłam się do LOT-u i przejechałam pana w informacji na okoliczność... Dowiedział się, że od 36 tyg powinnam mieć specjalne zaświadczenie wypełnione przez lekarza wzięte ze strony, przed 36 "tylko" normalne zaświadczenie. Ja jestem w 30-tym. Ok. dobrze, ale z czym to niebezpieczeństwo się wiąże? Ze zmianą ciśnienia? Z czymś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 12:51 Powiedzial Ci, ze wpuszcza Cie PO 36tc? Nie sadze. Nie wpuszcza Cie, bo mozesz w kazdej chwili zaczac rodzic, a w razie komplikacji nie ma dostepu do lekarza i sali operacyjnej do CC. Chyba facet chcial Cie naciagnac na kupno biletu, bo napewno na poklad nie wejdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 12:52 z tym, ze urodzisz na pokladzie. Prawdopodobnie z 200-osobowa publika i mozliwe, ze bez pomocy medycznej. Daruj sobie lot w tak poznej ciazy, dla wlasnego dobra i dla dobra dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ellena Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 13:26 Ale dziecko będzie miało darmowe bilety Odpowiedz Link Zgłoś
night_irbis Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 14:08 Ale co to znaczy "będę musiała"??? Rodzice czy mąż (tfu-tfu) czy umierają? Bo nie widzę innego powodu dla którego kobieta w 8-9 miesiącu ciąży MUSIAŁA BY leciec. Moja koleżnka - zdrowa, wypostowana, silna laska - w 34 tygodniu przy wchodzeniu po schodach na 2 piętro odeszły jej wody i musiała na sygnale jechać do szpitala, gdzie po godzinie urodziła. No chyba, że to dla ciebie taka atrakcja turystyczna - urodzić w warunkach polowych na brudnym fotelu samolotowym w asyscie kilkuset osób - to śmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 14:22 o się panie wzburzyły Nie ma o co. Być może będę musiała lecieć i tyle. A to co "stryjenka uważa", czy też sądzi czy domniemuje, to mało mnie obchodzi. Brutalne: "mąż czy rodzice na umarciu" też puszczam mimo uszu, bo są to pytania (miło rzecz ujmując) mało eleganckie. Jednym słowem kochane, tłumaczyć się nie będę, pytałam o konkretną informację. A nie jestem w 36 t.c., tylko 30-tym. Jest różnica, być może niewielka, ale jest (pisałam, proszę czytać ze zrozumieniem tekstu jak już ktoś się chce przyczepiać). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 15:29 Po 34-36 tyg linie lotnicze nie wpuszczaja na poklad. Poza tym to ryzykowne, ja bym sie bala latac na koniec 9 miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 17:16 W LOT-cie, a tym bym leciała, przed wylotem na min. 48 godz. dostarcza się formularz informacji medycznyej o pacjencie, podpisany przez lekarza i jest on rozpatrywany indywidualnie. Decydują czas podróży i ogólna kondycja pasażera. Dlatego nie jest powiedziane, ze nie wpuszczają na pokład, tylko wpuszczają po przeanalizowaniu czy jest szansa na urodzenie, czy nie. Tyle dowiedziałam się u źródeł. W praktyce wygląda to mniej więcej tak, ze raczej jeśli nie ma przeciwskazać i lekarz to zaświadcza, a lot jest krótki, to można lecieć. Mi mój lekarz pozwolił bez żadnych ceregieli na lot teraz (dostałam zaświadczenie). Co do 9 miesiąca - jeszcze nie pytałam. Uważam, że jesli już trzeba (a nie robię tego dla fanu), to znacznie lepiej jest lecieć samolotem, niż jechać dwa dni samochodem. ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 18:21 A zastanawialas sie nad tym, ze jesli urodzisz na wyjezdzie to nie wrocisz do kraju dopoki dziecku paszportu nie wyrobisz? A to moze trwac ok. 2 tygodni. No i skad wiesz, ze dostaniesz zgode lekarza lokalnego na powrot? Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 18:34 tak, zastanawiałam. Szczerze mówiąc rzadko czegoś nie przemyślę Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 20:22 tylko jadac 2 dni samochodem masz wieksze szanse na znalezienie pomocy medycznej w razie porodu, w rozsadnym czasie i bez awaryjnego ladowania. Lecac pod koniec 9. miesiaca mozesz urodzic w kazdej chwili i zadne zaswiadczenie tego nie zmieni. Ryzykujesz swoim i dziecka zdrowiem i zyciem, bo nie zawsze porod idzie, jak po masle. Obawiam sie, ze na tzw. "ostatnich nogach" moga Cie nie wpuscic na poklad , chociazbys miala stos zaswiadczen lekarskich. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 21:03 No wlasnie ,co zrobisz jak nie dostaniesz pozwolenia od lokalnego lekarza na powrot? Kobieto jestes w 30 tc!! do 36 jest poltora miesiaca moze Ci sie wiele pozmieniac! I co wtedy?? Wrocławianki! Ciekawość to pierwszy stopień do ... Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 21:53 patrice7 napisała: > No wlasnie ,co zrobisz jak nie dostaniesz pozwolenia od lokalnego lekarza na po > wrot? Pierwszy raz slysze zeby na ta okolicznosc byla wydawana zgoda . Natomias dziecka mniejszego niz tygodniowe na poklad nie przyjma i to chyba tyle w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 22:21 hanalui napisała: > patrice7 napisała: > > > No wlasnie ,co zrobisz jak nie dostaniesz pozwolenia od lokalnego > lekarza na po > > wrot? > > Pierwszy raz slysze zeby na ta okolicznosc byla wydawana zgoda . > Natomias dziecka mniejszego niz tygodniowe na poklad nie przyjma i > to chyba tyle w tej kwestii. Zeby mogla wrocic ,czyli wsiasc do samolotu, musi miec zasiwadczenie od gina. Jesli jej takowego nie da ,nie wsiadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 22:35 patrice7 napisała: > Zeby mogla wrocic ,czyli wsiasc do samolotu, musi miec zaswiadczenie od gina. > Jesli jej takowego nie da ,nie wsiadzie. A jakis przepis na to masz??? Do powrotow uprawnia paszport, bilet a nie zaswiaczenie od gina Skoro cie ze szpitala wypuscili to nie masz przeciwskazan zeby nie jezdzic, no chyba ze ona sama mialaby ten samolot prowadzic Kolezanka leciala z 1.5 tyg dzieckiem miedzy Londynem-Belfastem i niczego nie musiala miec, pies z kulawa noga jej nie zapytal o zadne zaswiadczenia, porod jej juz nie grozil, o wiek dziecia jedynie pytali - sprawdzali w papierach Jesli wziac by twoja teorie pod uwage to kazdy pasazer powinien miec ze soba zaswiadczenie od lekarza ze moze latac, bo moze miec w koncu tydzien wczesniej przepukline usuwana, operacje kosmetyczna robiona, jakies zabiegi chirurgiczne itd, itd. Jest tego calkiem sporo i niekoniecznie na pierwszy rzut oka widac ze ktos po zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 23:00 hanalui napisała: > patrice7 napisała: > > Zeby mogla wrocic ,czyli wsiasc do samolotu, musi miec > zaswiadczenie od gina. > > Jesli jej takowego nie da ,nie wsiadzie. > > A jakis przepis na to masz??? > Do powrotow uprawnia paszport, bilet a nie zaswiaczenie od gina > Skoro cie ze szpitala wypuscili to nie masz przeciwskazan zeby nie > jezdzic, no chyba ze ona sama mialaby ten samolot prowadzic Jesli urodzi,moze wracac bez zaswiadczen.Ale jesli nie urodzi ,bedzie potrzebowala zaswiadczenia od lekarza ,ze moze podrozowac wsamolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 23:09 elske napisała: > Jesli urodzi,moze wracac bez zaswiadczen.Ale jesli nie urodzi ,bedzie > potrzebowala zaswiadczenia od lekarza ,ze moze podrozowac wsamolotem. Dokladnie Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 21:06 Tak, o czym ja nie wiedzialam i o malo co nie dostalabym sie na poklad, wyslali mnie do jakiegos ambulatorium na lotnisku po zaswiadczenie a tam dostalam opierdziel od pielegniarki, ze w ogole latam w ciazy (byl 30ty tydzien, ciaza bezproblemowa) i ze na pewno urodze przedwczesnie (urodzilam 10dni po terminie). Lepiej cos wez od swojego lekarza i doczytaj na stronie linii do kiedy mozesz latac, w wiekszosci linii po 34tyg. nie wpuszcza cie juz na poklad mimo zaswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 21:10 wlasnie slyszalam o tym ,ze mimo ze ma sie wazne zasiwadczenie nie wpuszczaja na poklad. Wiesz jak jest ten Pan Ci powie to inny co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 21:11 Jesli to twoj pierwszy porod to raczej w godzine nie urodzisz, poza tym zwykle sa jakies zwiastuny zblizajacego sie porodu. Dla mnie takie obawy osob postronnych byly absurdalne, lecialam na urlop do Polski bo chcialam, bo wiedzialam, ze nastepnym razem dopiero za 5 miesiecy. Dziecko urodzilo sie w IE, zgodnie z planem Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 22:22 delfina77 napisała: > Jesli to twoj pierwszy porod to raczej w godzine nie urodzisz, poza tym zwykle > sa jakies zwiastuny zblizajacego sie porodu. Dla mnie takie obawy osob > postronnych byly absurdalne, Fakt...w godzine raczej nie urodzi...zwiastuny zblizajacego sie porodu...na 4 tyg przed terminem nagle odeszly mi wody, ni z gruszki ni z pietruszki , a nic na to nie wskazywalo ze odejda Co do reszty: jak chce leciec, niech leci i nawet w 40 tygodniu, co to mnie jak i cala reszcze obchodzi, najwyzej jej na poklad nie wpuszcza, najwyzej zobaczy ogonek swojego samolotu, najwyzej zacznie rodzic na pokladzie...jak ktos sie uprze to mu nie przegada, niech robi co chce Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 22:56 Hm,urodzi za granica,a wtedy powrot moze sie przeciagnac.akt rodzenia dziecka,z tym do Konsulatu Polski po wyrobienie paszportu.A przy skladaniu wniosku musi byc obecne dziecko i jego rodzice,ktorzy podpisuja zgode na wydanie paszportu (chyba ze bedziesz miala ze soba zgode na pismie ojca dziecka,podpisana notarialnie).Jest opcja ze paszport wydadza Ci od reki,ale to dodatkowy koszt.Jest jeszcze mozliwosc dostania z Konsulatu jednorazowegoze zwolenia na przekroczenie przez dziecko granicy. Jak dla mnie ,za duzo kombinacji,za duze ryzyko.Osobiscie nie ryzykowalabym lotu za granice w tak wysokiej ciazy i powrotu na "ostatni gwizdek". Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 01.05.09, 23:26 Jest odwrotnie Lecę do Polski i z powrotem dziękuję serdecznie wszystkim za dobre rady Oczywiście lot nie jest podyktowany głupim widzimisię, to rzecz oczywista, wczesniej też go nie planowałam. Lekarz wykluczył ryzyko w obecnym momencie. I o to mi chodzi. Natomiast bezwzględnie wykluczam podróż samochodem. to jest dopiero droga przez mękę. I nikt mnie nie przekona, ze bezpieczniejsza, nawet w moim stanie. Przypominam, chodzi o około 2-3 godzinną podróż samolotem i alternatywę: 2 dniową samochodem. Dla mnie ewidentnie samolot. Powrót - no cóż, zobaczymy. Nie mam dramatycznego ciśnienia, choć wolałabym nie rodzić w Polsce (sorry za szczerość ) Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 02.05.09, 00:41 Jomamma, nie przejmuj sie powyzszymi opowiesciami. We wszystkich 3 ciazach latalam po kontynencie i miedzy kontynentami, bo taka mialam prace i koniecznosci rodzinno-prawne. Ze srednim dzieckiem lecialam na 4 dni przed porodem - uprzejmy flight attendant z KLM sam z siebie przesadzil mnie z economy do business class. Normalna kartka od kanadyjskiego OBGyN wyrwana z bloczka recept wystarczyla za kazdym razem bez problemow. Przeciez dopiero co, chyba z miesiac temu, informowano o kobiecie, ktora urodzila na pokladzie - widzialam nawet wywiad z przypadkowym pasazerem-lekarzem, ktory byl caly happy na okolicznosc radosnego "urozmaicenia" lotu. No a kobiety z Polnocy to sie wlasnie samolotem przemieszczaja tuz przed porodem do wiekszego osrodka w przypadku ewentualnie spodziewanych komplikacji porodowych! I to nie sa eleganckie Boeingi - latal ktos urocza linia BearSkin? To jest dopiero fajne przezycie nawet jak sie nie jest w ciazy Szczerze mowiac, wolalabym rodzic w samolocie niz jak nasze pra- szczurki w bruzdzie kapusty czy innych ziemniorow Milych lotow i bezbolesnego porodu zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 02.05.09, 11:53 Ja lecialam 3,5h do Wawy w 8 miesiacu, ale juz nie wracalam. Po tygodniu po przylocie juz bylam na tabletkach podtrzymujacych i lezalam. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 02.05.09, 12:55 przewoznik ma prawo od 34 lub 36 tyg ciazy nie wpuscic kobiety na poklad, to zalezy od przewoznika.czy zaswiadczenie laekarskie jest potrzebne i od ktorego tyg. zalezy takze od przewoznika. gdy kobieta chce leciec po 34- 36tyg ciazy i przewoznik na to pozwoli, kobieta robi to na wlasna odpowiedzialnosc i w wypadku porodu, smierci, komplikacji, przewoznik nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
night_irbis Re: latałyście w ciąży? czy zaświadcz. potrzebne 02.05.09, 12:50 jomama - ale ja nie jestem w żaden sposób złośliwa. Po prostu ja np. w absolutnie niezagrożonej ciąży urodziłam tak nagle, że wiem, że przy ew. następnej ciąży nigdy bym się nie zdecydowała na żadne podróże gdzieś dalej już nawet 1 miesiąc przed porodem. Dziewczny tu piszą, że w pierwszej ciąży nie rodzi się w godzinę. Otóż nie mają racji. To była moja pierwsza ciąża. Niemiałam żadnych zwiastunów, żadnych skórczy. Po prostu o 12 w nocy odeszły mi wody i się zaczęło. Ledwo zdążyłam dojechać do szpitala i od razu wylądowałam na porodówce. Nawet znieczulenia nie zdążyli mi dać. I już o 2 urodziła się moja córeczka. Ciąża jest stanem mimo wszystko szalenie nieprzewidywalnym. I, jak dla mnie latanie w 9 miesiącu narażając się na stres, zmianę cisnienia itd jest po prostu bardzo mocno ryzykownym posunięciem. Odpowiedz Link Zgłoś