Dodaj do ulubionych

mąż mówi kudły, pazury itp

03.06.09, 11:55
Chciałabym zasięgnąć waszej opinii nt zwracania się mężczyzny do
żony w taki sposób:

mówi np ale masz długie/krótkie/ładne/brzydkie pazury
długie masz te kudły
latasz ze scierą

zamiast powiedzieć np
paznokcie zamiast pazury
włosy zamiast kudły
sprzątasz, zamiast latasz ze ścierą

co o tym myślicie?
i co pomyślałybyście sobie o mężczyznie, który tak zwraca się do
żony, nawet w towarzystwie i o tej kobiecie?

jak byście zareagowały, jako ta żona lub jako osoba z zewnątrz,
słuchająca tego?
Obserwuj wątek
    • deela Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 11:58
      yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
      czepiasz sie
    • gryzelda71 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 11:58
      Wcale bym nie zareagowała,zwłaszcza jako osoba z zewnątrz.A jako zona dałabym
      duuużo wcześniej do zrozumienia,ze mnie to nie bawi,o ile by nie bawiło rzecz jasna.
    • escape5 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 11:59
      Pomyślałabym że...jej nie szanuje.
    • kotbehemot6 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:05
      Pomyśłałąbym,ze jest zwykłym chamem.
    • kawka74 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:09
      Pazury ani kudły nie robią na mnie wrażenia, sama tak mówię.
    • deodyma Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:11
      moj chlop mowi na moje wlosy " kudly"smile
      nie przeszkadza mi to.
      • margerytka69 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:19
        no tak, ale jeśli w żartach sie mówi kudły, to ok

        a on tak np przy jakiejś rozmowie o włosach mówi: twoje kudły, to
        nie jest ton żartobliwy, on tak po prostu wyraża się o swojej żonie
        na codzień

        albo to lsatanie ze ścierą, zamiast powiedzieć, że sprząta
        ja czuje w tym trochę pogardy

        ale może jestem przewrażliwiona - dlatego pytam osoby obce, z
        zewnątrz o zdanie, które nie są emocjonalnie związane z tym mężem,
        ani z jego żoną

        i zaznaczam, że on tak nie mówi w żartach, żarty to co innego, można
        cokolwiek powiedzieć, byleby było to akceptowane przez obie strony
        • deodyma Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 16:43
          wiesz, musialabym znac ich oboje, zeby wiedziec, czy facet rzeczywiscie mowi to
          ze smiertelna powaga, czy tez to takie niewinne zarciki.
    • lila1974 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:17
      Nie wiem, co bym sobie pomyślała, bo myślałabym w kontekście.

      Natomiast zapewniam Cię, że takie zwracanie się do kogoś wcale nie musi oznaczać
      braku uczuć czy kultury.

      Lubię "przaśny" język ... i w domu mi się zdarza dość często tongue_out
    • angazetka Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:25
      Zależy od kontekstu w sumie, ale jeśli tak mówi w tonacji serio - to
      nie za fajny jest.
      Pomijam, że na słowo "pazury/pazurki" jako synonimy "paznokci" mam
      uczulenie wink
      • margerytka69 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:35
        no własnie mówi tak serio, przy jakiejś normalnej rozmowie
        • lila1974 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:41
          Pytałaś go dlaczego tak mówi?

          Prosiłaś, aby tego nie robił?

          Czy jego zachowanie w stosunku do Ciebie też budzi Twoje wątpliwości?
          • margerytka69 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:50
            nie o mnie chodzi, nie będę pisać o kogo, bo to nie ma znaczenia

            dla mnie to trochę (albo i więcej, niż trochę) brak szacunku




            nie mój rok urodzenia wink

            Nie lubię Hell, bo nazwałą mojego psa szczurkiem.
            Nie lubię Deeli, bo nazwała mojego psa gryzoniem.
            • lila1974 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:53
              No więc nie ma o czym rozmawiać, skoro nie am podstawowego źródła informacji tongue_out
              • margerytka69 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 13:02
                nie zawsze jest potrzebne zródło informacji
                ja nie wiem, jakie on ma motywy, bo nie siedze u niego w głowie, ale
                jemu np przez gardło nie przejdzie, że ona sprzątała, gotowała, czy
                robiła cokolwiek innego
                zawsze czynności, które ona wykonuje, on bagatelizuje, jakby nie
                chciał przyjąć do wiadomości, że ona cos robi

                i stąd np on nigdy nie powie, że ona wysprzątała mieszkanie, tylko
                powie, że "polatała ze ścierą", albo "machnęła 2 razy ścierą"

                nigdy nie powie, że ugotowała dobry obiad (choćby składał się z
                przystawki, dwóch dan i deseru, tylko, że postała chwilę przy garach

                nie bardzo wiem, w czym problem, zeby przyznać się, że żona
                gotuje/prasuje/sprząta itp

                to tylko pare przykładów, ale mnie najbardziej "drażnią" te kudły i
                pazury, bo w końcu o SWOJEJ ŻONIE się wyraża
                • lila1974 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 13:14
                  Dla mnie to źródło akurat dość istotne - u osobistego chłopa nie sądzę, aby mi
                  przeszkadzało, gdybym czuła, ze gadanie gadaniem a uczucia uczuciami.

                  Jedni sobie jak gołąbki z dzióbków jedzą a inni się "nie szanują", bo taki mają
                  styl i dopóki to samym zainteresowanym nie przeszkadza to osobom trzecim nic do
                  tego.
                • deodyma Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 16:45
                  wiesz, ja mysle ze cie po prostu w tym momencie faceta czepiasz.
                  a co mowi na to jego zona? czy ona skarzy sie na swojego meza?
      • kali_pso Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 20:29
        na słowo "pazury/pazurki" jako synonimy "paznokci" mam
        > uczulenie wink


        He,he..ja teżwink
    • margotka28 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 12:58
      sama o swoich włosach często mówię kudły, mało tego moja fryzjerka
      również. Bo ja mam rzeczywiście kudły: gęste, długie i kręcone. No
      kudły po prostu.
      Ze ścierą latam często, co weekend w zasadzie, mój małż ze ścierą
      lata również.

      A pazury to mają moje dzieci, szczególnie jak wrócą z ogrodu wink

      Czepiasz się.
    • aurinko Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 13:06
      Osobiście wolałabym, żeby mówił kudły i pazury niż włoski i paznokietki.
    • estragonka heh, ja ostatnio 03.06.09, 14:29
      heh, ja ostatnio na widok wiąchy jakiegoś ziela z łąki (że kwiatki
      znaczy, wielkie i fioletowe) zapytalam faceta kto te chwasty
      naznosił wink

      ale on przyzwyczajony, nie obraził się.

      i wydaje mi się, że to zależy od dogadania się między partnerami.
      jeśli używa tego facet, ale kobieta źle się z tym czuje to mimo
      wszystko jest to jakiś brak szacunku. zależy na pewno od kontekstu,
      tonu wypowiedzi, sytuacji, itede, itepe
    • majenkir Re: 03.06.09, 16:50
      Hehe, moj tato tak wlasnie mowi o mamie. Tylko na imprezach i w
      tylko takim kontekscie: "spoznilismy sie, bo H. musiala "zrobic"
      kudly i pazury wink.
    • triss_merigold6 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 19:12
      Pomyślałabym, że to kawał chama.
      Ale ja nie mam poczucia humoru.
    • vibe-b Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 19:29

      smile
      wowczas przyjrzalabym sie krytycznie sobie: moze faktycznie
      paznokcie sa stanowczo za dlugie? nastepnie wlosy: moze wygladaja
      jakby piorun w miotle strzelil? no i wreszcie: jak wygladam podczas
      wykonywania domowych czynnosci? moze niechlujnie stad skojarzenie ze
      sciera?
      Po dokonaniu autoinspekcji i upewnieniu sie ze ze mna wszystko OK,
      kupilabym mezowi jakis poradnik smile
      • bi_scotti Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 20:26
        Ja tam znam takiego, ktory ze smiertelna powaga mowi bardzo czesto
        do swojej zony "Ty Szujo" i sa ze soba juz ze 30 lat, i daj boze
        kazdemu takiego dobrego zwiazku.
        Jak sie ludzie do siebie zwracaja to jest wylacznie sprawa ich
        dwojga - nikomu nic do tego. Jesli pani z pazurami, kudlami i
        latajaca ze sciera zacznie sie skarzyc na odzywki meza, mozna
        wkroczyc z pomoca ale poza tym to jest to tylko i wylacznie ich
        prywatny biznes.
        Mnie osobiscie zle sie robi jak niektorzy mowia do
        siebie "kochanie", "koteczku", "prosiaczku" i inne takie oblesnosci
        ale nie komentuje, staram sie wpuscic jednym, wypuscic drugim...
        uszkiem wink
    • wieczna-gosia Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 20:28
      pomyslalabym ze co uchodzi w pieleszach domowych- nie uchodzi w towarzystwie.
    • aluc Re: mąż mówi kudły, pazury itp 03.06.09, 20:59
      z samego mówienia to nic bym nie powiedziała
      z kontekstu znacznie więcej
      w odpowiednim kontekście jest to nie tylko dopuszczalne, ale
      stanowić może specyficzny kod nie tylko w relacji tych dwojga, ale
      też w ich otoczeniu

      w innym kontekście - może stanowić obrzydliwy objaw pogardy i barku
      szacunku

      • margerytka69 Re: mąż mówi kudły, pazury itp 05.06.09, 14:25
        mnie też się wydaje, że to jest brak szacunku

        poza tym kobieta jest super zadbana, paznokcie ma zawsze bardzo
        eleganckie, włosy długie, blond, pofalowane, tez zadbane, do niczego
        naprawdę nie można się przyczepić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka