Dodaj do ulubionych

wyglad a myslenie stereotypami

09.06.09, 08:56
zanim ktos mi wytknie - nie mam polskich znakow, przepraszam.

W nawiazaniu do watku Shellerki, gdzie jest wielkie oburzenie na tipsy i
wymakijazowane mamy, chcialabym Was zapytac, dlaczego owe tipsy tak zle wam
sie kojarza? I mocnijeszy makijaz? I opalona (opalona, nie zesmazona na
skwarek) w solarium mama??

wezcie pod uwage ze moga byc tipsy (dlugosc 5 cm, brokat, koszmarny kolor
itp), ale moga byc tez tipsy (dlugosc nieco za opuszek palca, i french
manicure). To tez zle?

Moja siostra ma tipsy juz od paru lat, a nie jest ani glupia nastolatka, ani
pancia - ot, jej naturalne paznokcie maja nieodpowiadajacy jej ksztalt i tyle.
Czyli co, zle czy nie zle??

Ja nie mam tipsow, na solarium ide zima jak mam dola, zeby sie doswietlic,
czyli dosc rzadko. Do parku ide z mlodym czasem w dresie,czasem w dzinsach,
czasem w spodnicy (ale nigdy w szpilkach, fakt). Wlosy w kucyk. Czyli co,
zaniedbana mama ze mnie wylazi jednym slowem.

ehh, wiecej tolerancji drogie panie.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sir.vimes mi się długie i zdobione tipsy w piaskownicy 09.06.09, 09:01
      kojarzą z pewną niemożnością bawienia się z dzieckiem, gry w piłkę itp. Tipsy w
      stylu "zwykłe paznokcie" są niezauważalne i z całą pewnością nikomu z niczym się
      nie kojarzą. Może niektórym z wywalaniem pieniędzy.

      A solarium kojarzy mi się z niszczeniem skóry. Li i jedynie. Ale - jeden pali,
      drugi je glutaminian sodu, inny chodzi do solarium - każdy ma swój ulubiony
      sposób destrukcji, i fajnie.

      Jak dla mnie inne matki mogą sobie chodzić w majtkach na głowie nawet i dopóki
      nie próbują narzucać tego innym (czy udowadniać, ze tylko taki strój jak ich
      jest śliczny i wymagany) to nawet nie zauważam.
    • paolka_82 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:02
      Dla mnie tipsiara to stan umysłu a nie stan paznokci. To takie uogólnienie, tak
      jak dresiara. Co nie znaczy że każda, która ma tipsy czy dres w szafie nie ma za
      grosz "pomyślunku".
    • kropkacom Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:03
      Moim zdaniem niech każdy się zajmuje SOBĄ. Czemu jak ktoś "dba" o siebie to
      będzie psy wieszał na innych? Bo niby esteta? I na odwrót. Chcesz mieć tipsy
      mniej. Nie chcesz nie mniej. Proste.
    • figrut Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:05
      Nie chodzi tu o samo istnienie tipsów, ale o priorytety jakimi człowiek się
      kieruje. Nie zwraca się uwagi na tipsy i solarium kiedy nie rzuca się to tak
      dobitnie w oczy. Tak samo jak nie zwraca się uwagi na makijaż na twarzy, kiedy
      jest on dzienny a nie wieczorowy podczas np. spaceru z dzieckiem. Jeśli ktoś
      jest wysmażony w solarium + makijaż rzucający się w oczy + krzykliwy ubiór,
      wtedy jest postrzegany jako "tipsiara" czyli osoba bez smaku i z parciem na
      "uwaga, uwaga, oto idę ja !".
      • kropkacom Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:08
        > wtedy jest postrzegany jako "tipsiara" czyli osoba bez smaku i z parciem na
        > "uwaga, uwaga, oto idę ja !".

        Ale naprawdę nie umiesz koło takiej pani przejść nie doczepiając jej jakieś
        plakietki?
        • kropkacom Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:09
          Miało być etykietki smile
        • paolka_82 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:10
          Jeśli kobieta ma ładne i gustowne tipsy to ok. , nie przeszkadza mi to a nawet
          podziwiam kunszt wykonania. Ale jeśli są z serii że najpierw ida tipsy a dopiero
          później ich właścicielka to najzwyczajniej budzą u mnie niesmak. Ale to jej sprawa.
        • figrut Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:25
          > Ale naprawdę nie umiesz koło takiej pani przejść nie doczepiając jej jakieś
          > plakietki?
          Kropka, czy kobieta ubrana ze smakiem w krótką mini, w pełnym, naturalnym
          makijażu, zadbanymi paznokciami, delikatnie opalona w solarium, włosami
          starannie ułożonymi wzbudza w Tobie takie same emocje jak kobieta w mini,
          wysokich kozakach latem, wieczorowym makijażu w dzień (czytaj mocno rzucającym
          się w oczy), bluzce z gigantycznym dekoltem, masą krzykliwych dodatków,
          paznokciami w kilku kolorach upstrzonymi masą świecidełek i twarzą spaloną na
          solarium.
          Czy mocno podkreślone oczy, krwisto czerwone usta i mocny róż na policzkach
          kojarzy Ci się tak samo, jak mocno podkreślone oczy, ale reszta tylko delikatnie
          ? Lub też odwrotnie - mocno zarysowane usta, ale delikatnie podkreślone oczy,
          czyli coś wyeksponowane, a reszta dopracowana, ale nie wyeksponowana aż tak
          mocno ? Dla mnie pierwszy makijaż mówi mi o bezguściu, drugi o umiejętnym malowaniu.
          • kropkacom Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:28
            > Tobie takie same emocje jak kobieta

            Jakie emocje? Zazwyczaj inni nie budzą we mnie, jak to napisałaś, emocji. No
            chyba że ktoś mi się podoba smile
            • figrut Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:44
              > Jakie emocje? Zazwyczaj inni nie budzą we mnie, jak to napisałaś, emocji. No
              > chyba że ktoś mi się podoba smile
              Ja wrażliwa jestem, więc i emocje posiadam wink Po za tym jestem estetką, choć na
              co dzień mój stój nie ma wiele wspólnego z elegancją. Nie mniej jednak
              dostrzegam ludzi dookoła. Dostrzegam zaniedbanych i zadbanych facetów jak i
              kobiety piękne, eteryczne, oraz te ordynarnie wyglądające.
              Jestem estetką, ale leniwą i wygodną jednak. Między innymi dlatego preferuję
              bojówki i dżinsy, a nie garsonki, eleganckie spódniczki, spodnie z eleganckiego
              materiału. Powód jest prozaiczny - bojówkom ujdzie wygniecenie na tyłku w czasie
              siedzenia na trawie, paznokciom bez wymyślnych malowideł ujdzie jeden krócej
              obcięty ( bo złamany podczas energicznej zabawy z dzieciakami), włosom ułożonym
              na piankę palcami ujdzie rozwianie ich przez wiatr. To samo nie ujdzie elegantce
              w eleganckim stroju.
              • kropkacom Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:48
                > Ja wrażliwa jestem, więc i emocje posiadam wink Po za tym jestem estetką, choć na
                > co dzień mój stój nie ma wiele wspólnego z elegancją.

                O nie smile Kolejna estetka co się wyglądem innych zajmuje.
                • figrut Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:00
                  Nie zajmuję się, a zwracam uwagę na odpowiedni strój do odpowiedniej sytuacji. Z
                  tego właśnie powodu kobietę w pełnym makijażowo ubraniowym rynsztunku na placu
                  zabaw będę postrzegać jako nieadekwatnie ubraną do sytuacji i tak samo będę
                  postrzegać kobietę w dźinsach, butach sportowych i trykotce w operze.
                  • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:05
                    ja tez czasami zwracam uwagę, jak się ludzie ubierają

                    i naprawdę szkoda mi tych kobiet, którym się nie chce
                    siedzi u mnie na osiedlu parę takich, siedzą tam zawsze, od rana do
                    wieczora, typowe kocmołuchy, ze znudzoną miną, oglądają i obgadują
                    każdego, kto przechodzi
                    • kropkacom Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:17
                      > ja tez czasami zwracam uwagę,

                      Wy chyba jedne co robicie to zwracacie na INNYCH uwagę smile Jedna drugiej tipsy
                      czy kilogramy będzie wyliczała. Śmieszne jesteście.
                      • figrut Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:32
                        Kropka, do tej pory nikt mi jeszcze nie zarzucił obrabiania komuś tyłka. To, że
                        dostrzegam ludzi dookoła siebie nie oznacza, że lecę do sąsiadki pochwalić się
                        tym, jakie indywiduum widziałam. To co widzę zachowuję dla siebie ( w końcu inni
                        też mają oczy i też widzą), ale też jest to moje PIERWSZE wrażenie jakie robi na
                        mnie dana osoba. Nie ukrywam, że widząc kobietę ubraną niezwykle krzykliwie
                        która stoi przede mną przed kasą (taki przykład), z mocno umalowanymi ustami,
                        żującą sobie bardzo luzacko gumę i rzucającą kasjerce komendy jak gdyby kasjerka
                        psem była, wzbudza we mnie duży niesmak. Zupełnie inne emocje wzbudza we mnie
                        kobieta z klasą. Niech ona będzie sobie w dżinsach, trykotce, kucyku i
                        rozmazanym chrupkiem na nogawce spodni, ale z klasą i z wdziękiem.
                    • gryzelda71 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:32
                      margerytka69 napisała:
                      > i naprawdę szkoda mi tych kobiet, którym się nie chce
                      > siedzi u mnie na osiedlu parę takich, siedzą tam zawsze, od rana do
                      > wieczora, typowe kocmołuchy, ze znudzoną miną, oglądają i obgadują
                      > każdego, kto przechodzi

                      Ale gdzie ty mieszkasz?Stranie współczuje takiego otoczenia.
                      • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:42
                        mieszkam na osiedlu zamknietym z kamerami i ochroną, a jakie to ma
                        znaczenie?

                        te kobiety siedzą tam całymi dniami, dzieci biegaja po placu zabaw
                        nie wiem, kiedy one robią obiad czy rozmawiają z tymi dziecmi, nie
                        mówiąc już o poczytaniu dzieciom, pograniu z nimi w coś, pobawieniu
                        się z nimi

                        wieczorem dołaczaja do nich ich mężowie z puszeczkami piwka w łapach
                        i tak im schodzi dzień za dniem
                        • gryzelda71 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:58
                          Cuda opowiadasz.
                          No chyba,ze to osiedla strzeżone z zupełnie innych powodówwink
                          • aurita Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 08:48
                            big_grin
                    • aurita Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 08:05
                      > wieczora, typowe kocmołuchy, ze znudzoną miną, oglądają i obgadują
                      > każdego, kto przechodzi


                      macie cos wspolnego: one Tobie obrabiaja doope w piaskownicy a Ty im na forum.
                      Nie widze roznicy
              • gryzelda71 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:36
                figrut napisała:
                Po za tym jestem estetką, choć na
                > co dzień mój stój nie ma wiele wspólnego z elegancją. Nie mniej jednak
                > dostrzegam ludzi dookoła.

                Wybacz,ale co to za opcja jestem estetką,ale tylko w ocenianiu innych,bo sama
                wygodę stawiam ponad wszystko.Estetka jeden krótszy paznokieć ma zanim nie
                dojdzie do domu,bo potem dokonuje korekty i wszystkie ścina.
                Ty po prostu bardzo surowo oceniasz innych.Sobie dajesz taryfe ulgową.

    • morgen_stern Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:08
      Masz nas za idiotki, które nie potrafią odróżnić niezbyt długich, dyskretnych
      tipsów od długich, kolorowych pazurów?
      Moja księgowa, dojrzała kobita, ma tipsy, właśnie takie jednobarwne i nigdy jej
      za tipsiarę nie uważałam wink

      Tipsiary i dresiary pełną, opaloną gebą rozpoznaję z daleka, co nie oznacza, że
      nie może to być wesoła, sympatyczna dziewczyna, z którą będzie można chwilę miło
      pogadać. Ale języka wspólnego z nią nie znajdę, i nie będzie to niczyja wina.
      Sam makijaż i opalenizna nie jest zła, ale wszystko zusammen do kupy, czyli:
      tipsy, mocna opalenizna solaryjna, mocny, wieczorowy makijaż a la Doda,
      specyficzne ciuchy (złote paski, okropiczne torebki, króciutkie kurteczki i
      wietrzenie nerek) tworzy mieszankę dla mnie niestrawną i nie zamierzam nikogo za
      to przepraszać.
      • morgen_stern P.S. 09.06.09, 09:13
        Tipsiary to nie tylko polskie zjawisko, w UK tez bywa wesoło - polecam filmik
        poniżej z dresiarskiego ślubu.. w ogóle całą stronę wink


        tackyweddings.com/2008/11/06/chav-wedding/

    • w_miare_normalna Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:32
      Dla mnie tipsy,solarium i fryzjer regularnie to nic złego.Sama
      jeszcze do niedawna bardzo o siebie dbałam itd.
      Dziś niestety jest inaczej dlatego,że zostały mi zbędne kilogramy po
      ciąży,więc najpierw muszę dojść do siebie z wagą,a później znów
      zacznę o siebie dbać tak bardziej.
      Każdy ma inne priorytety i jak już wspomniałam wcześniej nie mam nic
      przeciwko dopóki ktoś kto tak nie robi nie obraża innych.
      • paolka_82 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:49
        Dla mnie tipsy,solarium i fryzjer regularnie to nic złego.Sama
        > jeszcze do niedawna bardzo o siebie dbałam itd.
        A to jak ma sie kilka kilogramów więcej to dbać juz o siebie nie można?
        dziwne to jakieś
        A tipsy same w sobie nie sa złe, wszystko jest dla ludzi. I to nie jest tak że
        każdy sztuczny paznokiec obniża iloraz inteligencji o 5 punktów. niektórzy po
        prostu nie maja w domu lusterka i nie widza jak wyglądają. Troche dobrego smaku
        nikomu nie zaszkodzi.
      • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 09:57
        Oj jest w naszym zaściankowym kraiku myślenie stereotypowe.
        Ja od zawsze mam pomalowane paznokcie i zawsze długie, a ile się
        nasłuchałam 9ale TYLKO OD KOBIET, że jak tak można, ze jestem
        MATKĄ, to mi nie wypada, że dbanie o siebie znaczy, że nie zajmuję
        się dziećmi i mam syf w domu.
        A jest dokładnie odwrotnie, dom błyszczy, a dzieci zadbane.

        Bardzo często ubieram się w krótkie spódniczki, takie do połowy uda,
        mam ładne zgrabne nogi i moge sobie na to pozwolić. Tez nasłuchałam
        się krytyki od bab, że przecież matką jestem. Powinnam w worku po
        ziemniakach chyba chodzić.

        Dodam, że ubiwram się stosownie do sytuacji i jak mam krótsza
        spódnice, to nie mam dekoltu. Nie wyglądam wyzywająco, ale ładnie.

        I jak widzę w przychodniach te grube, z wałąmi tłuszczu, niezadbane,
        z tłustymi włosami kobiety, to mi ich żal.
        Bo naprawdę niewiele trezba, żeby o siebie zadbać. I dziecko nie
        jest tutaj żadną wymówką. Kasy też nie trzeba dużo. Sama miałam taki
        okres w życiu, że ubierałam się w lumpeksach, albo u Chińczyków,
        kupując najtańsze ubrania. Ale nie byłam otłuszczona, włosy zawsze
        umyte, wszystko zadbane itd.
        To nie jest wielki wysiłek. Nawet włosy zapuściłąm długie, żeby przy
        nich nic nie robić, bo jak miałam krótsze, to musiałam je układać,
        modelować itp, a tego nie lubię.

        W każdym razie, wracając do stereotypów, to te stereotypy przypisują
        nam KOBIETY własnie. I najczęściej te niezadbane i otłuszczone. I
        jeszcze mają pretensje do swoich mężów, że jeden z drugim się
        obejrzy na fajną, zgrabną, zadbana dupkę tęsknym wzrokiem, majac u
        boku kaszalota w wypchanych na dupie dresach. Tak, tak, nieraz
        miałam takie sytuacje. smilesmile
        • marychna31 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:47
          > A jest dokładnie odwrotnie, dom błyszczy, a dzieci zadbane.
          A możesz uściślić, co znaczy dla ciebie :"zadbane dzieci"? Bo ludzie mają różne
          standardy, to co dla ciebie oznacza "zadbane" dla innych może oznaczać totalne
          zaniedbanie.

          Dokładnie tak, jak ze sformułowaniem poniżej:

          > Dodam, że ubiwram się stosownie do sytuacji
          Dla ciebie jest to stosowne i eleganckie ubieranie.Inni twój wygląd mogą
          odbierać zupełnie inaczej (oczywiście nie wiem, czy tak jest). Skoro jednak
          krytykują twój wygląd to pewnie nie bierze się to znikąd. Ty myślisz o sobie
          jako o eleganckiej, zadbanej kobiecie inni mogą cie postrzegać jako tandetne,
          żałosne czupiradło (i stąd ich krytyczne uwagi). Piszesz, ze krytyczne uwagi
          pochodzą wyłącznie od kobiet-może są z tobą bliżej i mają więcej odwagi, żeby
          zwrócić ci uwagę? Może mężczyźni nabijają się tylko z ciebie za twoimi plecami?

          Pisze o tym wszystkim bo widzę, że niezwykle łatwo rozdzielasz sądy i krytykę i
          chce ci uświadomić, ze inni względem ciebie mogą robić (i zapewne robią)
          dokładnie to samo....

          Ważne, żeby się podobać samemu sobie i swoim najbliższym a to, że ty się innym
          nie podobasz i inni nie podobają się tobie-hmmm to przecież bez znaczenia...wink
          • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 11:07
            Alez ci "inni" mój wygląd właśnie oceniają bardzo dobrze, chodzi o
            to, że mój wygląd nie pasuje im do stereotypu matki polki

            że nie powinnam mieć pomalowanych paznokci, bo jestem matka, że nie
            powinnam chodzic w spódnicach, bo im moje nogi przeszkadzają, bo sa
            zgrabne, że nie powinnam sie malować, bo jestem matką i tak dalej,
            sporo możnaby tego wymienić

            mężczyzni niie nabijaja się ze mnie

            czupiradłem nie jestem, mam niefarbowane długie blond włosy, lekko
            pofalowane, wielew kobiet mi ich zazdrości i chciałoby takie mieć

            chodzi mi o te stereotypy, że jak któraś ma pomalowane paznokcie, to
            na pewno ma syf w domu, a dzieci chodza głodne
            • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 12:44
              margerytka69 napisała:


              >
              > że nie powinnam mieć pomalowanych paznokci, bo jestem matka, że nie
              > powinnam chodzic w spódnicach, bo im moje nogi przeszkadzają, bo sa
              > zgrabne, że nie powinnam sie malować, bo jestem matką i tak dalej,
              > sporo możnaby tego wymienić
              >
              No chyba przesadzasz albo ci sie w glowie poprzewracalo i myslisz ze wszystkich
              tak bardzo obchodzi twoja osoba i to co na tylek naciagasz kazdego dnia. Tak
              piszesz jakbys byla jedyna przywoicie wygladajaca matka na tym twoim osiedlu, a
              z opisu wychodzi, ze jestes zupelnie przecietna dziewczyna. Nigdy sie nie
              spotkalam, zeby ktos mi zarzucal, ze cos matce nie uchodzi. Nosilam nawet przez
              jakis czas tipsy (to akurat zanim zostalam matka), zeby sie oduczyc ogryzania i
              odtworzyc wlasne paznokcie. Od paru lat mam wlasne, ktorymi sie zachwycam i z
              upodobaniem maluje (pewnie dlaetgo, ze ta czesc mojego ciala byla tak dlugo w
              oplakanym staniesmile i nigdy sie nie spotkalam z opinia, ze mnie jako matce to nie
              wypada. Tak samo nosze dlugie proste wlosy choc widze, ze wiekszoac mam wybiera
              raczej krotkie fryzury pewnie im tak wygodniej ale mnie nikt nigdy nie zarzucil
              ze mi to juz nie wypada.
              Poza tym czego ty oczekujesz skoro sama nie przebierasz w slowach piszac o
              wygladzie innych matek? Co wiesz o tych otluszczonych babach z przychodni, moze
              maja jakies problemy i nie w glowie im pielegnowanie swojej urody. Kobiety sa
              rozne. Sa takie, dla ktorych nien<ganny wyglad to podstawa chocby sie palilo
              walilo, sa tez takie, ktore jak maja jakis problem to wyglad schodzi na dalszy
              plan i sa takie, dla ktorych wyglad nie ma znaczenia i sa zadowolone z siebie
              pomimo wszystko. Z doswiadczenia wiem, ze najgorsza przeszkoda w dbaniu o
              siebie jest brak samoakceptacji i nielubienie siebie bo wtedy wszystkie zabiegi
              wydaja sie bez sensu i cokolwiek by sie robilo to i tak samoocena sie nie
              poprawi i dalej jest beznadziejnie.
              • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 13:01
                Nie, nie przesadzam.
                Nie wiem, czy wszystkich obchodzi moja osoba. Chyba nie.

                Zwracano mi uwagę wiele razy, że jestem matką, to to czy tamto mi
                nie wypada.

                Nie jestem jedyną ładnie wyglądajaca matką na osiedlu. jest ich
                bardzo dużo.

                Co do tipsów, to teraz też mam tipsy.

                Wiesz, może dla innych kobiet nie jest ważne, jak wyglądają, ale dla
                ich mężów tak. Nie chodzi mi o to, że dbac o siebie trzeba dla
                mężczyzn, bo trzeba przede wszystkim dla siebie. Ale miło jest
                kobiecie, jak widzi, że się podoba.
                A że z opisu wychodzi, że jestem przeciętną dziewczyną...oczywiście,
                że jestem. Nie uważam, że fakt,, że dbam o siebie, robi ze mnie
                kogoś nieprzeciętnego. Dbanie o siebie uważam za normalne.
                • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 13:44
                  przepraszam, nie chcialam cie urazic ta przecietna dziewczyna tylko chodzilo mi
                  o to, ze z twoich wypowiedzi wynika, ze nie robisz nic nadzwyczajnego w sensie
                  dbania o siebie, robisz to, co robi wiekszosc kobiet, bo wiekszosc kobiet jednak
                  przyklada wage do wygladu, lubi sobie kupic fajne ciuchy, uklada wlosy, dba o
                  dlonie i nikt im tego nie wytyka. I to mnie zdziwilo, ze tobie wytykaja, cos co
                  jest norma. No ale skoro twierdzisz, ze rzecczywiscie tak musisz wysluchiwac to
                  jacys dziwni ludzie cie otaczaja.
                  • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 14:39
                    ależ wcale mnie nie uraziłaś, jestem normalną, przecietną
                    dziewczyną, jakich wiele i wcale nie robię nic nadzwyczajnego z
                    dbaniem o siebie - przynajmniej ja tak uważam

                    a jesli chodzi o wytykanie, to - jak w tytule watku - dotyczyło
                    glównie mojego wyglądu i tego, że jednak w otoczeniu matek, czy to
                    na wywiadówce, czy w przychodni, czy w piaskownicy zawsze sie
                    wyróżniam i rzucam w oczy. własnie wyglądem.
                    niby ubieram się normalnie, ale np w dzisiejszy dzien, jesli
                    miałabym pójśc z dzieckiem na plac zabaw założyłabym fajna letnią
                    sukienkę, pewnie rótką, bo takie lubię, sandałki na koturnie z
                    samych paseczków, w których zadbane stopy wyglądaja sexi, na włosy
                    założyłabym opaskę pasująca do sukienki

                    tak mniej więcej bym się ubrała, i czy to jest jakoś inaczej?

                    po prostu zamiast workowatego dresu, czy wypchanej kiecki
                    nieokreslonego kształtu, założyłabym kobieca sukienke, w której
                    mogłabym sie bawic z dzieckiem w piasku, trawie, czy gdzie by
                    chciało

                    a co do dbania o siebie, to staram się zdrowo odzywiac, nie jeść
                    chemii, paznokcie mam zawsze pomalowane i zadbane, teraz akurat mam
                    tipsy, bo mi sie na lato zachciało zrobić

                    z włosami nic nie robię, bo mam długie, umyją i same schną, a w
                    upały wychodze z mokrymi i schną mi na dworzwe, zawsze mam
                    reozpuszczone włosy

                    o stopy tez dbam normalnie, jeszcze nigdy nie byłam u
                    pedikiurzystki, teraz zamierzam pójść, bo jakos nieszczególnie mi
                    się podobają, a mam sporo sandałków na paseczkach

                    makijaż robię codziennie, raz bardziej, raz mniej delikatny, ja bez
                    makijazu jestem bardzo blada, więc go robię, cere mam ładną, zadnych
                    podkładów więc nie uzywam, saM PUDER, I TO TANI, CIENI DO POWIEK
                    NAJCZĘSCIEJ UZYWAM, kolor zalezy od ubrania w danym dniu

                    nogi, pachy i intymności depiluję co 2, 3 dni, bez względu na porę
                    roku i na to, czy ktos widzi

                    biżuterie noszę tylko złotą, świecidełek nie lubię i nie lubie się
                    obwieszać żadnymi koralikami, wisiorkami, bransoletkami, które by mi
                    przeszkadzały, na jednej ręce mam kilka cienkich bransoletek z
                    białego i żółtego złota, 2 pierścionki, obrączke, wisiorek złoty na
                    szyi, który zmieniam w zaleznosci od ubrania, kolczyków raczej nie
                    noszę, no i zegarek

                    ubieram sie klasycznie, nie podążam za modą i nie interesuje mnie
                    ona, kupuję to, co mi sie podoba, nawet, gdyby to miałoby byc
                    niemodne

                    torebki i buty mam zawsze skórzane, w dobrym gatunku, żadnych
                    swiecidełek i błyszczących rzeczy

                    bieliznę mam zawsze w komplecie, tzn biustonosz i majtki takie same,
                    tylko komplety kupuję, koronkowe, seksowne, zreszta na punkcie
                    bielizny mam hopla big_grin, muszę miec bardzo ładną, mam jej dużo, taka
                    już jestem

                    ubieram się kobieco, perfum używam, lubię pachnieć i jak sprzątam, i
                    jak kładę się łóżka

                    typ urody mam typowo słowiański

                    w solarium nigdy nie byłam, bo szkoda mi niszczyć skóry i jeszcze za
                    to płacić

                    nie paliłam nigdy, nie palę i nie zamierzam

                    kremu do twarzy nie używam zadnego

                    maseczek kupnych nie używam, sama robię, w ogóle chemię staram się
                    omijać z daleka

                    no i tak mniej więcej dbam o siebie, nie jest to chyba jakies nie
                    wiadomo co, normalne dbanie, mnie tyle wystarcza, żebym czuła się
                    komfortowo
                    • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 19:01
                      założyłabym kobieca sukienke, w której
                      > mogłabym sie bawic z dzieckiem w piasku, trawie, czy gdzie by
                      > chciało

                      No, z moim trzylatkiem i z wiekszoscia dzieci bys sie w takim stroju nie
                      pobawilasmile Jakas statyczna zabawa w piasku i trawie ok ale bez podkreslania,
                      gdzie bedzie chcialo. Kiedy mam na sobie sukienke i niesportowe buty jak ognia
                      unikam parkusmile no dobra wstepuje ale to meczarnia i ciagle przypominanie dziecku
                      ze nie moge za nim gonic do woli, lazic po krzakach, chaszczach i podchodzic na
                      podmoklej trawie do stawu zeby ogladac kaczki i labedzie lub rzucac kamyki do
                      jakiegos bajorka. Niestety do mojego syna nie dociera, ze mama ma dzis seksi
                      spodnice olowkowa i sandalki na niewysokim ale zawsze obcasie zalozone na jakas
                      inna okazje niz zabawy w parku. Dlatego czasami kiedy widze mamy ubrane w
                      sukieneczki i sandalki, jest ich oczywiscie zdecydowana mniejszosc, to sie
                      zastanawiam, jak one to robia, ze nie musza biegac za dzieckiem po 2 godziny.
                      Ale to tylko ciekawosc bez cienia zlosliwosci bo sukienki to moja ulubiona czesc
                      garderoby, kolekcjonuje je z nadzieja ze znow bede nosic bo teraz jakos rzadko
                      pasuja do tego jak spedzam czassmile
                      • shellerka Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 20:30
                        franczi - wychodzi na to ze w zyciu swoim nie mialas na sobie normalnej
                        sukienki. cala moja szafa to praktycznie sukienki i tylko trzy pary spodni.
                        sukienki sa mega wygodne, a margarytka nie pisala słowem o ołówkowym kroju.
                        Buty do sukienki tez mozna zalozyc na plaskiej podeszwie, np. ja jestem fanką
                        balerinek - nie mieszcza mi sie juz w szafie butowej.
                        • kali_pso Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 21:01
                          Buty do sukienki tez mozna zalozyc na plaskiej podeszwie, np. ja
                          jestem fanką
                          balerinek



                          Nie cierpię balerinek- wolałabym chodzić boso niż w tych ohydnych
                          butach. Noszę wyłącznie dość wysokie obcasy do sukienek, bo mi się
                          figura ładnie prezentuje no i nogi są wyeksponowane, nie to co w
                          balerinachwinkP
                          • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 23:40
                            Tak, ja tez najlepiej wygladam w sukience i butach na wysokim obcasie ale
                            niestety dla mnie jako matki dwojga malych dzieci nie jest to stroj na codzien.
                            Zanim urodzilam dziecko na baleriny lub jakies sandalki na plaskim nawet bym nie
                            spojrzala ale teraz nosze w ramach kompromisu, zeby nie chodzic ciagle w
                            portkach i musze przyznac, ze nie sa takie zle choc oczywiscie na obcasach
                            kobieta prezentuje sie bez porownania lepiej.
                          • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 11:33
                            też niie cierpię balerinek

                            wygląda się w nich bardzo brzydko
                            widziałam może ze dwie kobiety, które w balerinkach wygladały nawet
                            ładnie
                        • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 23:31
                          mam sukienki o roznym kroju ale uwierz mi zadna nie nadaje sie do przedzierania
                          przez haszcze i tarzania w trawiesmile o butach nie wspomne, odkad moje dziecko
                          zaczelo samo chodzic przeprosilam sie z plaskimi i jesli mam za nim gonic po
                          chodnikach to moge sobie pozwolic na baleriny lub sandaly ale w tych samych
                          sandalkach nie chcialabym bawic sie w chowanego,grac w noge, biegac po
                          kamyczkach,mokrej trawie, podmoklym terenie wdepnac w blotko itp. Poza tym
                          ublocony but sportowy+dres lub spodenki to bardziej naturalne polaczenie niz
                          sukieneczka+ ublocone balerinki. Czasami odbieram syna z przedszkola w stroju
                          innym niz sportowy bo wczesniej mialam jakies swoje sprawy i w drodze powrotnej
                          zahaczamy o park, wiec wiem jak to wyglada, dlatego jesli tylko moge to do parku
                          ubieram sie jak na silownie i to jest najwlasciwszy stroj na okazje spacerow z
                          moim trzylatkiem.
                          • shellerka Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 23:39
                            a ja lubie jednak wygladac i czuc sie kobieco.
                            a jak mnie dopada moment "nie chce mi sie" to mysle sobie, ze jakbym sie poczula
                            gdybym w taki "nie chce mi sie" dzien przypadkiem spotkala nielubiana kolezanke,
                            albo któregoś z byłych narzeczonych...
                            nie chcialabym, zeby ona miala satysfakcje, a oni pomysleli "ufff... jak dobrze,
                            ze sie z nia nie ozenilem" smile))

                            mozecie nazwac mnie proznym pustakiem, ale takie myslenie bardzo motywuje i
                            pozytywnie nastrajasmile
                            • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 23:50
                              ja tez lubie czuc sie kobieca. Wlasciwie na silowni tez sie czuje kobieta mimo
                              dresu i sportowego obuwia, wiec czemu nie mialabym sie nia czuc w parku przy
                              podobnej co na silowni aktywnosci
                              Poza tym w parku to nie kwestia 'nie chce mi sie', w parku jestem calkowicie do
                              dyspozycji dziecka, ktore ma ogromna potrzebe wybiegania sie, wyszalenia wiec
                              nie moge sobie pozwolic, zeby jakies balerinki czy sukienusia mi to utrudnialy.
                              Jezeli sa mamy, ktore potrafia gonic sie z dzieciakiem przez 2 godziny w
                              sukience i balerinkach to prosze bardzo ale umowmy sie nie jest to stroj do tego
                              przeznaczony.
                              • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 11:34
                                a u mnie sukienka JEST do tego celu przeznaczona

                                i nie bardzo rozumiem, w jaki sposób sukienka przeszkadza w
                                chodzeniu po parku
                                • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 12:30
                                  Jesoo, oczywiscie, ze sukienka jest jak najbardziej odpowiednim i wygodnym
                                  strojem do chodzenia po parku ale ja wlasnie nie CHODZE bo moje dziecko to
                                  wulkan i daje mi porzadny wycisk wiec zakladam stroj dopasowany do NIECHODZENIA
                                  a wyciskania potowsmile Przez analogie, czy jesli idziesz pobiegac dla zdrowia i
                                  formy to tez zakladasz sukienke i koturny? Nie sadze. Moj syn nie potrafi isc
                                  normalnym krokiem, musi sie wybiegac, wczoraj poszlismy na spacer alejka po
                                  parku krajobrazowym i bieglismy przez 4 km z mlodszym w wozku pod lekka gorke z
                                  przerwami na podziwianie zjawisk przyrodniczych. U celu naszej wyprawy
                                  zjedlismy lody i dawaj z gorki na pazurki, polgodzinny sprint bez trzymanki.
                                  Moze ty bys zalozyla na taka okazje sukienke i koturny, ja nie poniewaz uwazam,
                                  ze sie do tego nie nadaja. A w parku miejskim w najlepszym przypadku mam
                                  2godziny truchtania na przelaj z przeszkodami a do biegania najodpowiedniejsza
                                  garderoba to wlasnie dres i adidasy gdybys nie wiedziala. A jeszcze co do mam w
                                  parku to ja bywam codziennie w roznych parkach ale rodzicow okupujacych lawki
                                  nigdzie nie widzialam, chyba tylko tych z glebokimi wozkami ale i ci najczesciej
                                  spaceruja. Nie siedza nawet te mamy w sukienkach i sandalkach, ktorych dzieci
                                  sa spokojniejsze i sie bawia na hustawkach lub zjezdzalni. Zaczynam myslec, ze
                                  tutejsze dzieci maja inny temperament.
                • marychna31 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 14:43
                  > Wiesz, może dla innych kobiet nie jest ważne, jak wyglądają, ale
                  > dla ich mężów tak.
                  No ale skąd taka pewność? Czy ty znasz wszystkich mężów na świecie?

                  Mężczyznom ( w ogóle ludziom) podobają się rożne typy urody, różne style. To co
                  ty bierzesz za "nie dbanie o siebie" dla kogoś innego może być właśnie
                  wymarzonym stylem. Ludziom się naprawdę podobają różne rzeczy (stąd powiedzenie:
                  "każda potwora znajdzie swojego amatora"), nawet ekstremalne (jak np.
                  ekstremalna, uniemożliwiająca normalne funkcjonowanie otyłość).

                  I to działa też w drugą stronę. NIe ma ludzi, którzy podobają się wszystkim. Ty,
                  np jesteś sama sobą zachwycona ale jest z pewnością wiele osób, które uważają
                  cię za brzydką i nieatrakcyjną.
                  Czemu to dla ciebie takie trudne do zrozumienia i zaakceptowania?
                • aurita Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 08:53
                  > Zwracano mi uwagę wiele razy, że jestem matką, to to czy tamto mi
                  > nie wypada.

                  to dziwne? ludzie na ulicy do Ciebie podchodza i doradzaja Ci?
                  Wedlug Twoich kryteriow nie dbam o siebie: nie chodze do solarium (wrecz
                  przeciwnie) tipsow nie nosze, paznokcie przestalam malowac jakos po maturze
                  (wyroslam,nie maluje sie, ubieram luzacko i NIC. Zero krytyki od otoczenia!
                  Musisz sie w jakims prostackim kregu obracac?
                  • margerytka69 Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 11:29
                    tak, tak, wszystkie tak piszecie, że niby tarzacie, przewracacie,
                    ganiacie z dziećmi, tylko dlaczego tego na ulica/placach
                    zabaw/parkach nie widać?

                    gdzie niby te mamusie szalejące z dziećmi?
                    na placach zabaw najczęściej siedza na ławeczkach, a na spacerach
                    ida obok dzieci

                    jakoś szalejącej mamusi z dzieckiem nie widziałam
                    • kali_pso Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 19:51
                      > tak, tak, wszystkie tak piszecie, że niby tarzacie, przewracacie,
                      > ganiacie z dziećmi, tylko dlaczego tego na ulica/placach
                      > zabaw/parkach nie widać?



                      He,he...ano właśnie..z własnego podwórka znam tylko jedną taka mamę,
                      u mnie takich zaangażowanych mamusiek jakoś brakuje zwyczajniewinkp
                      No ale na forum zawsze inaczej niż w życiu, nie?winkp
                      • franczii Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 23:57
                        A nie pomyslalas, ze te zaangazowane wypuszczaja sie dalej nizto wspolne
                        podworko i ich w piaskownicy raczej nie spotkasz? Ludzie
                        przyzwyczajeni do wiekszej niz przecietna ilosci ruchu i aktywnego spedzania
                        czasu i uczacy tego samego wlasne dzieci nie wysiedza spokojnie na blokowym
                        placu zabaw. Sklamalabym piszac, ze nie mam czasem ochoty tak sobie posiedziec
                        ale sama sobie winna jestem, ze bestie stworzylam, sama
                        zachecalam, ciagalam po 10 km dziennie, dreptalam z malym po gorach calymi
                        dniami wiec teraz
                        bez szemrania musze dac odpowiednia dawke ruchu a wiadomo ze ruch uzaleznia.
                        Poza tym jak sie ruszysz poza blokowy ogrodzony plac zabaw 15X15m to juz nie
                        tylko o zaangazowanie chodzi. Moj syn, przecietny trzylatek znika z pola
                        widzenia w ciagu kilku sekund takze nie ma mowy o posadzeniu tylka na lawce i
                        pogaduszkach. "Nieangazowanie" sie w gonitwy z dzieciakiem w duzym, gesto
                        zadrzewionym
                        i zakrzewionym parku, gdzie sa atreakcje typu staw, rzeczka, wodospad, mostek,
                        kilka wyjsc wprost na ruchliwa ulice to po prostu glupota i bezmyslnosc.
        • nanuk24 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 19:13
          Widzisz, kazdy ma swoja definicje zadbaniawink

          Ja do solarium nie chodze, wlasnie dlatego ze dabam o siebiesmile Dbam o skore, z
          tego tez wzgledu nie wyleguje sie na sloncu, za to wklepuje kremy UV. Bo stan
          skory i zdrowie stawiam ponad kolorsmile(no niezupelnie, bo wklepuje w siebie te
          rozne balsamy opalizujacetongue_out). Regularnie odwiedzam okuliste i innych lekarzy i
          to jest wlasnie moja definicja dbania o siebiesmile
        • shellerka Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 20:21
          margerytka - a teraz przygotuj się na linczbig_grin
          i przybij piąteczkęsmile))

          a na powaznie - argument "przestan nosic krotkie spodniczki, teraz jestes matka"
          słysze regularnie od kiedy zaszłam w pierwsza ciazesmile slysze to od babci i
          cioci. mama odpuscila, bo sama opowiadala mi ze jak zaszla w ciaze to ulegla tej
          presji otoczenia i uwierzyla w to, ze moment poczęcia przemienia kobiete w
          aseksualny inkubatorek, a potem mleczarniesmile
          dlatego zaraz sciela wlosy na krotko, przestala nosic spodnie i krotkie
          spodniczki, a wbila sie w "dorosłe" czytaj poważne kiecki zapinane pod szyją i o
          długości za kolanko. czasami pozwalala sobie na wyzszy obcas, ale to tez jej
          przeszlo.
          Dbac o siebie tez juz tak nie musiala jak przed dzieckiem, bo w sumie do tych
          sukienek nie trzeba juz bylo miec ekstra nóg, a zreszta pewnie wychodzila z
          takiego zalozenia jak jedna z was, ze jak sie przytylo to bez sensu dbac o siebie...
          Teraz przyznaje ze zaluje...
    • gonia28b pokuszę się o podsumowanie: 09.06.09, 09:53
      punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... smile

      jedna laska ma tipsy określonej długości, obowiązkowo się farbuje i
      utrzymuje solaryjną opaleniznę na stałym poziomie, a ludziom się
      pokazać na oczy bez makijażu to dla niej skandal, ale ogólnie jest z
      nią wszystko ok - jest inteligentna, ma dobrą pracę, świetnie sobie
      radzi z wychowaniem trójki dzieci... tak sobie teoretyzuję smile
      a są też matki, tak ja na przykład, której nie potrzebne jest
      solarium, tipsy, wystarczy, że paznokcie są czyste opiłowane,
      ewentualnie pomalowane, makijaż do pracy tylko minimalstyczny, jeśli
      w ogóle - i baka też jest ok, źle nie wygląda i generalnie jest
      wszystko ok.
      i tyle! smile

      dlatego jeszcze powtórzę - punkt widzenia zależy od punktu
      siedzenia big_grin
    • gryzelda71 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:17
      Co by o tipsiarach nie mówić,to w 90% mają świetne figury.
    • szyszunia11 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 10:58
      dla mnie te długie zdobione tipsy, solarium na maksa i w ogóle taki styl to po prostu bezguscie rodem z tego samego ogródka w którym stoja krasnale ogrodowe. nie. nie kojarzy mi sie to z inteligencja, wykształceniem, polotem, jakimis wyzszymi celami... nic na to nie poradze, ze kojarzy mi sie zgoła odmiennie. Ale wiem jak ułomne moze byc takie myslenie i jestem swiadoma, ze moze okazac sie zwodnicze. dodam jeszcze, ze póki nie atakujemy takich osób, nie szykanujemy - to kasiulko25, nie ma co tu mówic o tolerancji.
    • carmita80 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 11:35
      kasiulka25 mnie sie tipsy, mocna opalenizna, zle zrobiony makijaz, czy
      nieperfekcyjny stroj wcale zle nie kojarza. Sama mam przyjaciolke, wyksztalcona,
      oczytana, modra osobe, ktora ma zle zrobiony makijaz, jak dla mnie zbyt
      krzykliwy, ale ona go lubi wiec ok. dla mnie liczy sie jej charakter a nie
      makijaz. Tego rodzaju dyskusje przypominaja mi czasy kiedy mieszkalam w Polsce
      to ciagle ocenianie pod wzgledem wygladu, glownie przez kobiety. Kazdy ma inny
      styl, to co innym sie podoba dla kogos moze byc tandeta, sa kobiety, ktore maja
      nadwage ale akceptuja siebie i sa zadowolone, inne lubia byc szczuple, wola styl
      sportowy inne elegancje nawet na spacer, to jak sa odbierane przez otoczenie to
      sprawa indywidualna. Wiecej tolerancji, mniej krytyki wobec innych - nikt nie
      jest idealny.
      kasiulka25 - kobieta - matka to nadal kobieta i o tym powinna pamietac kazda z nas
    • kicia031 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 13:02
      Nie znam nikogo kto nosi tipsy lub chodzi na solarium.
    • aluc Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 14:57
      jestem chrzanioną konserwą oraz betonem, w związku z tym uważam, że
      dobrze zrobionego makijażu nie powinno być widać, dobrze zrobionego
      mani i pedi nie powinno być widać, dobrego fryzjera na głowie też
      nie powinno być widać oraz dobrego stroju w zasadzie też nie powinno
      być widać

      nie na pierwszy rzut oka w każdym razie

      jeśli więc u kogoś obcego w ogóle zauważam jakiekolwiek elementy
      wystroju zewnętrza, to zapala mi się lampka ostrzegawcza

      • truscaveczka Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 15:22
        Aluc, masz tam miejsce w tej konserwie? Posuń się, ja dołączam smile
      • gryzelda71 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 15:25
        aluc napisała:
        oraz dobrego stroju w zasadzie też nie powinno
        > być widać

        Ja tam jednak uważam,że strój powinien być widocznywink
        • aluc Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 15:28
          ale tylko na zasadzie fizycznej przesłony wink
      • kali_pso Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 20:58
        dobrego stroju w zasadzie też nie powinno
        > być widać


        Hm..ja miałam na sobie dzisiaj zielony top i długą spódnicę szytą z
        falban w kolorach od stonowanej żółci do ciemnej zieleni. Było mnie
        widać i było to ładnie widowisko, jak twierdziło otoczenie.

        Chyba więc Cię nie zrozumiałam do końca....
    • wieczna-gosia Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 20:03
      zauwaz ze tipsy lekko wystajace za opuszek palca z frenchem sa po prostu
      niewidoczne na pierwszy rzut oka. Sama mam takie smile
    • patka_s Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 20:35
      Czy wy naprawdę nie zauważyłyście, że budyjecie kolejny
      identyczny
      wątek 450 postowy?? Ta dyskusja to już moim zdaniem
      sztuka dla sztuki. I popadanie w skrajności - jedne że tipsy na 20
      cm, drugie, że habit. Masakra wink
      • toniesamowite wole "tipsiare" 09.06.09, 20:59
        od zaniedbanej baby.
        Tipsiara DBA o siebie na swoj tipsiarowy sposob, zaniedbana baba nie
        dba o siebie wynajdujac najrozniejsze wymowki.
        Tipsiara nie ma kompleksow i jest zadowolona z siebie, zaniedbana
        baba tak na prawde wstydzi sie swojego wygladu, spotykajac
        przypadkowo znajomych czy to w piaskownicy czy na ulicy czuje ze
        wyglada jak fleja i albo ucieka szybko do domu tlumaczac sie
        dzieckiem,albo rowniez dzieckiem tlumczy swoj flejowaty wyglad
        opowiadajac ,ze tak na prawde nie chodzi tak na codzien,ale wlasnie
        dzis dziecko bylo wyjatkowo nieznosne i wybiegla z domu w
        poplamionych ciuchach i starych trampachwink glowy tez nie umyla,bo
        dzieciak nie dal jej nawet tych 10 minut na higiene osobistasmile)
    • lola211 Re: wyglad a myslenie stereotypami 09.06.09, 21:09
      dlaczego owe tipsy tak zle wam
      > sie kojarza? I mocnijeszy makijaz? I opalona (opalona, nie
      zesmazona na
      > skwarek) w solarium mama??

      Z jednego powodu- kazda tipsiara zgodna z twoim opisem , ktora
      mialam okazje poznac, okazywala sie pustakiem.Nawet ta, ktora
      poczatkowo zdawala sie przeczyc stereotypowi, szybko go jednak
      potwierdzała.
      Zero kultury, zero zainteresowan, jesli nie liczyc seriali i trendu
      z stylizacji paznokci.Wielbicielki kiczu i tandety rodem z bazaru.
      Nie po drodze mi z tymi pannami.

      PS.nosze sie wlasnie z zamiarem zelowania paznokci wlasnych, bo to
      mocno wygodna sprawa, jesli beda w stanie zrobic mi delikatne tipsy
      w dobrym guscie, to moze sie skusze.Ale to zupelnie inna inszosc niz
      okropne dlugie pazurzyska z daleka porazajace sztucznoscia.
    • delfina77 Re: wyglad a myslenie stereotypami 10.06.09, 00:02
      Mi sie tipsy zle kojarza bo najczesciej sa brzydkie i niegustowne. Kojarza mi
      sie z kasjerkami w supermarketach - nieraz maja one tluste wlosy lub szara od
      papierosow twarz badz sa w jakis inny sposob zaniedbane, ale wscieklozielone
      tipsy sa obowiazkowo!smile
    • triss_merigold6 Dresiarstwo to wyraz twarzy 11.06.09, 10:54
      Ciężki makijaż w dzień, mocna opalenizna, wyzywający strój +
      widoczne zdobione tipsy = określony status społeczny. Rozumiesz?
      Pewnie nie ale spróbuję wyjaśnić.
      Jeśli w biały dzien, w środku tygodnia widzę taką pannę to na 99%
      mogę uznać, że nie pracuje ona w administracji państwowej, banku,
      korporacji czy środkach masowego przekazu jako dziennikarka. Zapewne
      nie jest także lekarzem, nauczycielką ani wykładowcą na uczelni.
      Prawdopodobnie jest kosmetyczką, asystentką w małej firemce albo
      sprzedaje w spożywczym.
      Poza tym dresiarstwo jest wypisane na twarzy. Dresiarę można domyć,
      ubrać w ciuchy Armaniego, ściąć włosy i paznokcie ale wyraz twarzy
      zostanie. A ów wyraz twarzy mówi JESTEM PUSTAKIEM. Wątpliwości
      ostatecznie zostaną rozwiane gdy taka osoba się odezwie - na 99%
      będzie mówić płasko, monotonnie, bez artykulacji, źle akcentować i
      będzie mieć problem z budowaniem dłuższych spójnych wypowiedzi.
      • echtom Re: Dresiarstwo to wyraz twarzy 11.06.09, 18:38
        > Prawdopodobnie jest kosmetyczką, asystentką w małej firemce albo
        > sprzedaje w spożywczym.

        A może sponsorowaną studentką Wyższej Szkoły Czegoś? Albo i nie studentką tongue_out
        • echtom Re: Dresiarstwo to wyraz twarzy 11.06.09, 18:40
          Po namyśle stawiam jednak na sponsorowaną uczennicę "technikum".
    • selavi2 margerytka69 11.06.09, 11:44
      Coś mi się mało realna wydajesz, ale za to bardzo kreatywna.
      Cóż dobra kreacja to podstawa.
      ;-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka