kasiulka25
09.06.09, 08:56
zanim ktos mi wytknie - nie mam polskich znakow, przepraszam.
W nawiazaniu do watku Shellerki, gdzie jest wielkie oburzenie na tipsy i
wymakijazowane mamy, chcialabym Was zapytac, dlaczego owe tipsy tak zle wam
sie kojarza? I mocnijeszy makijaz? I opalona (opalona, nie zesmazona na
skwarek) w solarium mama??
wezcie pod uwage ze moga byc tipsy (dlugosc 5 cm, brokat, koszmarny kolor
itp), ale moga byc tez tipsy (dlugosc nieco za opuszek palca, i french
manicure). To tez zle?
Moja siostra ma tipsy juz od paru lat, a nie jest ani glupia nastolatka, ani
pancia - ot, jej naturalne paznokcie maja nieodpowiadajacy jej ksztalt i tyle.
Czyli co, zle czy nie zle??
Ja nie mam tipsow, na solarium ide zima jak mam dola, zeby sie doswietlic,
czyli dosc rzadko. Do parku ide z mlodym czasem w dresie,czasem w dzinsach,
czasem w spodnicy (ale nigdy w szpilkach, fakt). Wlosy w kucyk. Czyli co,
zaniedbana mama ze mnie wylazi jednym slowem.
ehh, wiecej tolerancji drogie panie.
pozdrawiam