Dodaj do ulubionych

Kult dziecka

14.06.09, 19:19
Nie wiem dlaczego w ostatnich latach rozwinął się kult dziecka ale wiem jedno
- dzieci wychowane pod kloszem, bezstresowo będą społecznymi inwalidami,
jednostkami niepełnosprawnymi. To już widać.
Obserwuj wątek
    • pati9.78 Re: Kult dziecka 14.06.09, 21:39
      W stu procentach sie z Tobą zgadzam.
      • berecik7 Re: Kult dziecka 14.06.09, 21:45
        Ja tylko zauważyłam na grupowym zdjęciu komunijnym syna koleżanki, że dzieci są
        teraz straaasznie grube. Kiedyś był jeden grubasek/grubaska na klasę. Teraz
        proporcje się odwróciły.
        • umasumak Re: Kult dziecka 14.06.09, 21:50
          Czyli co? Jedno szczupłe dziecko na całą klasę? No bez przesady smile
          • frutella Re::)))) 14.06.09, 22:05
            > Czyli co? Jedno szczupłe dziecko na całą klasę? No bez przesady


            No bo to kolejny kult- kult żarcia. Konsumpcjonizm itpwink
    • frutella do autora- rozwiń to co piszesz 14.06.09, 21:51
      Bo kompletnie nie wiem o co ci chodzi......jaki KULT DZIECKA???????
      że niby co? -troska rodziców?
      A chowanie pod kloszem nijak się ma do nieistniejacego
      terminu "wychowanie bezstresowe".
      Stek bredni póki co.
      • carriegirl Re: do autora- rozwiń to co piszesz 14.06.09, 21:55
        frutella napisała:

        > Bo kompletnie nie wiem o co ci chodzi......jaki KULT
        DZIECKA???????
        > że niby co? -troska rodziców?
        Ja bym rzekła, że dzieci to coraz częściej święte krowy- multum praw
        i żadnych obowiązków.
        • przeciwcialo Re: do autora- rozwiń to co piszesz 15.06.09, 10:59

          > Ja bym rzekła, że dzieci to coraz częściej święte krowy- multum
          praw
          > i żadnych obowiązków.

          O to, to...
          • hanna26 Re: do autora- rozwiń to co piszesz 15.06.09, 11:51
            Nie ma to jak krytyka cudzych dzieci... Można się wtedy tak dobrze
            poczuć i z lubością spojrzeć na siebie i na własne potomstwo. Że
            nasze to nie jest wychowywane pod kloszem i na pewno nie wyrośnie na
            inwalidę społeczną.
            Tak, nie ma to jak dobre samopoczucie, gdy się spojrzy na tego
            wstrętnego bliźniego.
      • lidia341 Re: do autora- rozwiń to co piszesz 14.06.09, 22:33
        Nie istnieje tzw. bezstresowe wychowanie. To wychowanie to kara dla dziecka i
        rodziców. Dziecko powinno wiedzieć co mu wolno, a czego niesmile
    • wieczna-gosia Re: Kult dziecka 14.06.09, 21:53
      moj tata- typowy nie chowany pod kloszem inwalida spoleczy twierdzi tak samo.
    • szyszunia11 Re: Kult dziecka 14.06.09, 21:58
      kult dziecka - jezeli już uzyc tego okreslenie, to chyba byl kiedyś, moja babcia taki kult chyba reprezentowała, bo zdaje się że wg niej rodzice zyją dla dzieci no i bardziej ich zyciem niz własnym.
    • mondovi Re: Kult dziecka 14.06.09, 22:08
      pod kloszem to żyjesz chyba TY. jaki procent dzieci jest niedożywionych, żyje w
      ubóstwie, w rodzinach patologicznych, jest sierotami społecznymi? wychyl nos z
      emamy i rozejrzyj sie po świecie.
    • karolcia86 Re: Kult dziecka 14.06.09, 22:32
      Moim zdaniem to nie kult dziecka się rozwinął, tylko rodziców, w tym
      sensie, że mają prawo do wychodzenia z dziećmi, wyjeżdżania, że mają
      tysiące różnych udogodnień, od hoteli przystosowanych specjalnie dla
      rodzin przez elektroniczne niańki po jedzenie w słoiczkach.
      A dzieci "bywając" właśnie uczą się zycia społecznego, obcując z
      innymi ludźmi, stykając się z różnymi sytuacjami, choćby banalny
      przykład umiejętności zachowania się w restauracji.
      -------------------www.lalalala.eu-------------
    • zlotarybka_1 Re: Kult dziecka 15.06.09, 10:11
      jak widać każdy pod hasłem "kult dziecka" rozumie coś innego.
      Ja też zaobserwowałam to zjawisko, dla mnie polego ono na tym, że w
      ostatnim czasie dziecko stało się pępkiem świata w społeczeństwie. W
      tym dobrym słowa znaczeniu i tym pejoratywnym.
      Dobrym, bo faktycznie rodzice mają więcej możliwości - wspomniane
      udogodnienia w hotelach, restauracjach, środkach komunikacji. Dzieci
      są "uspołeczniane", bo zabierane są w publiczne miejsca, uczą się
      różnych zachowań i nie boją się świata.
      W złym - wielu rodziców traktuje własne pociechy jak równe dorosłym,
      dzieci uczestniczą w dyskusjach na najpoważniejsze tematy, dzieci
      biorą udział w wyścigu szczurów, przed dziećmi nie ma już tematów
      tabu. Dzieci coraz częściej pozbywa się dzieciństwa. Dzieci stały
      się numerem jeden w rozmowach, wokół nich toczy się życie. Tematyką
      związaną z własnymi dziećmi zadręcza się znajomych (dzietnych i
      bezdzietnych), kolegów z pracy, rodzinę i przypadkowo napotkanych
      przechodniów. Dziwne, że w czasach kiedy ludzie robią kariery i
      podróżują po świecie zawsze (może prawie zawsze) głównym tematem
      rozmów są dzieci.
      Stąd biorą się nadambitni egocentrycy, którym wydaje się, że
      wszystko im wolno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka