Dodaj do ulubionych

dzisiaj ja

18.06.09, 22:27
też chciałabym popłakać. Chociaż tak na prawdę nie umiem. Nauczyłam się
zaciskać mocno zęby, że aż boli, ale kropli nie uronię. I właśnie dziś
zauważyłam, że mój synek robi to samo. Wiem, przykład bierze się z rodziców...
ale boję się, że jak zacznę płakać to nie przestanę. Bo jak opłakać śmierć
matki której się nie znało, ojca którego nie znam w ogóle mimo, że żyje. Jak
wytłumaczyć małemu chłopcu, że zaciskam zęby nie ze złości, tylko z
bezsilności, że każdy problemik czasami urasta mi do rangi trzęsienia ziemi,
,że nikt mnie nigdy nie nauczył mówić o emocjach, uczuciach, umiem tylko o
nich pisać, ale jak to przekazać dla kogoś kto ma trzy i pół latka?
Obserwuj wątek
    • uullaa Re: dzisiaj ja 19.06.09, 00:18
      Hej, Wiedźmo. A może z jakimś specjalistą wpierw pogadaj? Dziecka
      nie ma co obarczać swoimi problemami.
    • magoska1984 Re: dzisiaj ja 19.06.09, 00:43
      Tylko to mi przyszło do głowy....... jak to przeczytałam to już
      jestem najszczęśliwszą matką.

      Miałem ledwie sześć tygodni. Ocalałem prowadzony na rzeź... (praca
      konkursowa)
      01.06.2009 Igorek miał sześć tygodni. Cierpiał. W jednym szpitalu
      lekarze wystawili błędną diagnozę, wypuścili nas do domu. Dopiero w
      drugim natychmiast rozpoznali uwięźniętą przepuklinę, od razu
      operowali. Dwa tygodnie pobytu na OIOMie, dwie transfuzje krwi;
      groziła druga operacja, gdyż jelita nie chciały podjąć pracy.
      Mówiono nam, iż może tego nie przeżyć...
      Siłą wyrwałam z kościstych objęć
      ciałko malutkie
      Tak malutkie
      że przez sito umierania
      ziarenkiem przeleciało
      i w fartuszek kochania mego wpadło
      ocalone
      Oddechem rozpaliłam
      duszyczkę zaspaną
      i śmierć, żar poczuwszy
      wycofała się po cichu
      w poszukiwaniu chłodu
      spocząć chcąc w (nie)istnienia cieniu
      Walczyłam
      by Stróża Anioła - niezgułę
      na roztropnego zamienić
      Stwórca
      podanie pozytywnie rozpatrzył
      i zwrócił mi
      te oczęta ciemne
      dziureczkę w brodzie
      i zapach mleczka
      ulanego


      Igorek miał sześć tygodni. Cierpiał. W jednym szpitalu lekarze
      wystawili błędną diagnozę, wypuścili nas do domu. Dopiero w drugim
      natychmiast rozpoznali uwięźniętą przepuklinę, od razu operowali.
      Dwa tygodnie pobytu na OIOMie, dwie transfuzje krwi; groziła druga
      operacja, gdyż jelita nie chciały podjąć pracy. Mówiono nam, iż może
      tego nie przeżyć...

      Ale miał silną wolę życia. Wrócił do rodziców i brata-bliźniaka.
      Dzięki Bogu! Nie wyobrażam sobie nie trzymać w objęciach tego
      roześmianego, bystrego Prawie Trzylatka.

      Dziękuję Bogu. Dziękuję Stróżowi-Aniołowi. Dziękuję Ci, Synu, za
      chęć Istnienia...
      Mama

      z...dziecko.onet.pl/27636,0,10,mialem_ledwie_szesc_tygodni_oca
      lalem_prowadzony_na_rzez_praca_konkursowa,artykul.html
    • alyeska Re: dzisiaj ja 19.06.09, 09:32
      Idz do specjalisty odpowiedniego. To twoj obowiazek, chyba,ze chcesz
      aby twoje dziecko mialo takie same problemy jakie ty masz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka