No, przywitać się chciałam

?
I od razu poproszę o poradę...
Jakieś pół roku temu poszłam do lekarza.
Szczęście jak się okazało trafiłam do czarnoskórego lekarza.
Byłam u niego kilka razy, potem umówiliśmy się na kawę.
Trochę się tego bałam bo wiadomo, jako lekarz wie o mnie dużo.
Ale nic z tego, wszystko jest dobrze, idzie ku lepszemu

Dba o mnie.
Kocham go.
Austin jest wspaniałym mężczyzną.
Ale jak zawsze jest jakieś ale.
Problem leży w mojej rodzinie.
On jest czarnoskóry...
Moja rodzina daje mu odczuć że jest gorszy.
Nie wiem co robić i jak z nimi rozmawiać
Nie wiem, jak przyjmą nasze zaręczyny
Ślubu jeszcze nie planujemy, chcemy tylko się zaręczyć.