rita75 29.06.09, 14:22 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6769027,Pionierskie_odkrycie_w_Szwecji__Cesarka_moze_zmienic.html skłonność do raka, astmy, alergii- w sumie niepokojaca wiadomosc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cafe_tee hehehe 29.06.09, 14:25 Przypominają mi się czasy PRL-u. Mimo, iż mam totalnie w du..e, czy któraś z dziewczyn miała/będzie mieć cesarkę - takie "rewelacje" śmierdzą dla mnie na kilometr. Odpowiedz Link Zgłoś
hermiona37 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 14:26 Nooo od dawna wiadomo,ze to nie jest wcale takie obojetne dla dziecka ani,że nie jest to zabieg kosmetyczny. Niestety wiele mam tak uważa i chca cesarki na żądanie(( Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 14:32 Z artykułu: Czynnik, który powoduje zmiany w kodzie genetycznym, to najprawdopodobniej poziom stresu przy narodzinach. Czyli własciwie stres może zmieniać DNA? Kosmos jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Zaraz tam zmienić... 29.06.09, 14:34 to, że dzieci urodzone przez cc mają gorsze parametry zdrowotne niż te urodzone siłami natury to w sumie nic dziwnego. Bez cc część z nich nie urodziłaby się wcale, część miałaby powikłania. W ogóle medycyna zmienia pulę genetyczną populacji, podtrzymuje się słabe osobniki od etapu prenatalnego do późnej starości - skoro już idziemy tym trybem rozumowania Odpowiedz Link Zgłoś
efi-efi Re: Zaraz tam zmienić... 29.06.09, 14:43 Co za bzdury ! A jak pokrzyczę na sadzonkę kukurydzy to będzie zmodyfikowana genetycznie. Rzeczywiście "pachnie" socjalistyczną kampanią. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Zaraz tam zmienić... 29.06.09, 14:54 efi-efi napisała: > Co za bzdury ! > > A jak pokrzyczę na sadzonkę kukurydzy to będzie zmodyfikowana genetycznie. > > Rzeczywiście "pachnie" socjalistyczną kampanią. Witam, Boskie z tą kukurydzą;-D Idźmy dalej; a jak naplujesz na sadzonkę, to jej wyrosną nogi i ręce i pójdzie do ciebie do domu i da ci w mordę, że na nią plujesz;-D Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
ola_motocyklistka Re: Zaraz tam zmienić... 29.06.09, 20:59 hahahahahaha z kukurydzą - the best morał dla twórców tej teorii/odkrycia Odpowiedz Link Zgłoś
aska2000 Re: Zaraz tam zmienić... 29.06.09, 15:29 No wlasnie.. A co do porodow SN + nie bylam jakos fanatycznie nastawiona, uznalam po prostu, ze skoro lekarz mowi ´moze Pani rodzic dolem`, to wie co mowi.. Okazalo sie, ze jednak nie do konca.. Zyjemy obie, ale gdyby mi tak jeszcze raz przyszlo rodzic (hehehhehe, szanse jak 1 do miliona, powiedzmy ) to ani chwili bym sie nie zastanawiala czy bohaterke zgrywac, co to pomimo sprzeznej ponizej 17 (tak to chyba sie nazywalo, juz nie pomne dokladnie) rodzi silami natury, hehehhe Bo wyciskanie to podobno SN + tak w ksiazeczce zdrowia dziecka Mlodej wpisali w kazdym razie Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Zaraz tam zmienić... 29.06.09, 21:33 > to, że dzieci urodzone przez cc mają gorsze parametry zdrowotne niż te urodzone > siłami natury to w sumie nic dziwnego. Bez cc część z nich nie urodziłaby się > wcale, część miałaby powikłania. No tak, ale cc na życzenie może dotyczyć przecież ciąży bez żadnych komplikacji. Albo może być wykonywane li i jedynie ze względu na czynniki po stronie matki. Czyli teoretycznie dzieci z takich ciąż powinny mieć takie parametry jak urodzone sn ? Dobrze myślę ? Może mają zresztą a badacze wszystkie wrzucili do jednego wora ? Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Zaraz tam zmienić... 30.06.09, 09:29 Część absolutnie zdrowych dzieci nie miałaby bez cc szansy się urodzić, bo zwyczajnie nie przeszłaby przez kanał rodny. Również wstrzymanie akcji porodowej nie jest przecież równoznaczne z chorobą dziecka. Natomiast dzieci z wadami genetycznymi wcale nie muszą rodzić się przez cc, bardzo wiele rodzi się sn. Każdy poród niesie jakieś ryzyko, czy dziecko, które utknęło w kanale rodnym, jest niedotlenione i trzeba je wyciągać kleszczami nie przeżywa stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No właśnie twierdzą dokładnie odwrotnie 30.06.09, 09:53 > No tak, ale cc na życzenie może dotyczyć przecież ciąży bez żadnych > komplikacji. Albo może być wykonywane li i jedynie ze względu na > czynniki po stronie matki. > Czyli teoretycznie dzieci z takich ciąż powinny mieć takie parametry > jak urodzone sn ? Dobrze myślę ? Właśnie odwrotnie twierdzą - jeśli akcja porodowa się zaczyna, to niby stres jest "stopniowy i ukierunkowany", poza tym jak rozumiem cc w wyniku komplikacji tak czy owak ratuje życie, więc skutki w postaci ew. ryzyka chorób w przyszłości i tak są mało istotne w tym kontekście. natomiast cesarka "planowana" jest szokiem dla dziecka, bo przecież nie robi się jej gdy skurcze są już faktem, tylko wcześniej. Jeśli to by była prawda wszelako, to zapewne odnosiłoby się to nie tylko do stresu przy porodzie i wówczas faktycznie byłby to dowód na to, iż stres jest czynnikiem ryzyka tych wszystkich chorób. Jeszcze trochę, a okaże się, że dieta w cukrzycy czy parametry wdychanego na co dzień powietrza przy astmie to pikuś w porównaniu z wkurzającym szefem. No nawet brzmi to przekonywująco, jak się zastanowić... Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: No właśnie twierdzą dokładnie odwrotnie 30.06.09, 10:02 No właśnie, jeśli akcja porodowa się zaczyna... A jeśli się nie zaczyna? A ciąża jest ''przeterminowana''? Próbować wywoływać poród naturalny, wiedząc, że matka nie ma szans w taki sposób urodzić? Oczywiście zgadzam się z poprzedniczką w kwestii stresu i jego wpływu itd... Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: No właśnie twierdzą dokładnie odwrotnie 30.06.09, 11:42 Jak się nie zaczyna, to w Pl mama dostaje kąpiel w oksy i chodzi po ścianach Ja się może nieprecyzyjnie wyraziłam, bo mam wrażenie, że my wszystkie tu to samo piszemy. Czasem cc jest nieuniknione i nikt nie będzie się zastanawiał nad zwiększonym/bądź nie ryzykiem alergii czy czego tam w przyszłości. Czasem wiadomo, że akcja w ogóle nie powinna się zacząć i wtedy j/w. Wszystko idzie w kąt jeśli sn mogłoby narazić kobietę na pęknięcie blizny, krwotok i utratę życia. W sumie taka kaczka dziennikarska powinna być adresowana do kobiet, które np chcą dziecko urodzić określonego dnia ;P. Chodzi mi o jakiś kompletnie absurdalny powód przekupienia lekarza, żeby zrobił cc kiedy jest wybór i sn zapowiada się prawidłowo. P.S. Wśród znajomych dzieci urodzonych róznymi sposobami nie widzę jakiejś prawidłowości chorobowej w zależności od sposobu przyjścia na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Masz rację, piszemy o tym samym, a chodzi o to, że 30.06.09, 12:44 nie jest niczym dziwnym, iż najlepsze rokowania zdrowotne i najmniej potencjalnych zaburzeń będą mieć dzieci ze zdrowej ciąży zdrowych rodziców urodzone bezproblemowo sn. Ale nie zawsze się tak da. I robienie sensacji z tego, że jakaś procedura medyczna nie zapewnia wszelkich plusów naturalnego rozwoju wypadków przy zdrowym organiźmie jest nieporozumieniem, tym bardziej, że jest to procedura pozwalająca uniknąć wielu problemów, często wręcz ratująca życie (dziecku i/lub matce). Co do cc na życzenie - sama urodziłam dzieci sn, uważam cesarkę za bardziej niebezpieczną dla matki, nigdy nie chciałabym rodzić tak "na życzenie" - ale rozumiem, że komuś cesarka wydaje się jedyną dopuszczalną opcją (nie mówię tu o bezwzględnych zaleceniach lekarskich, bo w takim przypadku to wiadomo, że mówi się trudno i sama też bym się dała pociąć). Całkiem możliwe, że cc upośledza jakoś tam system odpornościowy wskutek stresu, tyle że podejrzewam, iż gdyby jedynym stresem noworodka był moment porodu, to stres ów pozostałby niezauważony. A prawda jest taka, że stresy te się kumulują od momentu urodzenia w sposób lawinowy. Pewnie, że nie ma co niepotrzebnie ładować dziecku "stresu przez cc", ale nie demonizujmy. Wreszcie - sezon ogórkowy rzeczywiście w pełni. W końcu tytuł "dzieci urodzone przez planowane cc mogą mieć zmniejszoną odporność" ani się umywa do sensacji, iż oto za sprawą sposobu urodzenia można się stać mutantem Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Poza tym takie wiadomości niestety są szkodliwe 30.06.09, 12:50 gdyż jedyną reakcją, jakiej spodziewam się w naszej rzeczywistości jest "wyrodne matki chcą wygodnie rodzić przez cc nie dbając o zdrowie swyh nieszczęsnych dzieci, które z premedytacją narażają na raka, kiłę i mogiłę" - przy czym oczywiście nikt się nie zająknie na temat poziomu zbędnego stresu (dla matki i dziecka) generowanego przez sztuczne i niepotrzebne przyspieszanie (oksytocyna w kroplówce bo skurcze za wolno postępują) lub opóźnianie (niefizjologiczna pozycja leżąca) porodu, który przy odrobnie pomyślunku i dobrej woli, żadnych kosztownych procedur! mógłby przebiegać o wiele sprawniej i łagodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Iwoniaw 30.06.09, 15:26 tak mądrze i składnie napisałaś, że nie jestem w stanie dodać nic prócz gromkiego "Howgh" Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Denea! 30.06.09, 16:17 Na ematce takie coś usłyszeć to doprawdy trzeba mieć szczęśliwy dzień! Jakże mi miło, żeś to napisała, a nie zachowałaś dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 14:41 Tak oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
reszka2 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 15:08 Ja się pobrechtam albo nie - jak zobaczę tą publikację w recenzowanym czasopiśmie. Na razie unikam bezmyślnego cmektania na tak albo na nie - jak powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 16:23 w artykule napisali cesarka na życzenie kotra sn. A podczas cesarki ze wskazaniem - dziecko nie przeżywa stresu ? Zostaje wcześniej poinformowane ? Jemu kod DNA się nie zmienia ? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 16:28 podczas cesarki ze > wskazaniem - dziecko nie przeżywa stresu ? Zostaje wcześniej poinformowane ? > Jemu kod DNA się nie zmienia ? nooo, jest wrecz przeciwnie "Naukowcy odkryli, że białe krwinki mają inną strukturę u dzieci urodzonych przez planowane cesarskie cięcie" nieplanowane cesarskie ciecie takich zmian nie powoduje... <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 20:50 Nie napisali "na zyczenie", tylko "planowana". szczerze mowiac nie wiem, jak to jest - czy przy planowanej czeka sie na rozpoczecie porodu,, czy robi sie kiedy pasuje lekarzom? Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 21:26 Planowaną robi się w wyznaczonym terminie, "na zimno" czyli bez rozpoczętej akcji porodowej. Nieplanową w trakcie rozpoczętego porodu, w wypadku komplikacji. I to akurat żadne odkrycie, bo od dawna wiadomo, że dla dziecka korzystniej jest łyknąć choć trochę hormonów od matki i wytworzyć swoich niż tak hop siup z nagła zostać wyrwanym na ten świat ;P Zresztą w niektórych szpitalach raczej czeka się na rozpoczęcie porodu, żeby zrobić cc właśnie z tego względu, choć wiadomo, że będzie ono konieczne. Ale zmiana DNA ?? Jak to możliwe w ogóle ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 20:36 Łomatko, to mi się DNA powinno zmieniać średnio 3 razy w tygodniu skoro to stres jest przyczyną zmian genetycznych Moim zdaniem d... nie tłumacz plus sezon ogórkowy Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 20:58 W takim razie u mnie modyfikacje DNA powinny następować po sobie z prędkością turbiny, tyle mam stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
sheer.chance Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 21:00 Pomieszanie z poplataniem Stres owszem, moze wplynac na ekspresje genow, tzn na produkcje okreslonych bialek. To wiadomo nie od dzis. Natomiast za cholere nie zmieni DNA dziecka bo to juz by bylo sajensfikszyn. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 22:29 A, to ja już wiem, dlaczego mój syn jest dziewczynką, po prostu kod mu się zmienił podczas planowej cesarki. Uff, dobrze wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 29.06.09, 22:25 kurde zaczynam sie bac jak tylko sobie pomysle o porodzie ogarnia mnie taki lek ze czuje ze zaraz zemdleje. w tamtej ciazy tak nie mialam i teraz tez chcialam cesarke, a tu takie rewelacje... ale pocieszam sie ta kukurydzą Odpowiedz Link Zgłoś
panistrusia Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 30.06.09, 10:59 Wejdźcie sobie w komentarze pod artykułem - ktoś podał linki do źródeł. I następnym razem dwa razy się zastanówcie, zanim uwierzycie 'dziennikarzom' gazety.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Dużó tu widzisz osób, które "uwierzyły"? 30.06.09, 11:10 Bo ja czytam i czytam i zdecydowanie dziewczyny piszą, że albo z informacją albo z tłumaczeniem art. coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Dużó tu widzisz osób, które "uwierzyły"? 30.06.09, 11:17 ja w sumie wyrazilam swoj poglad- ze to niepokojace. Czarne chmury na niebie tez sa niepokojace, bo mogą zapowiadac burzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle a o genach alergii słyszałyście? 30.06.09, 16:03 bo ja się kiedyś od p. pediatry dowiedziałam, że z moim mlekiem synowi przekazuję geny alergii Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 30.06.09, 19:19 kurcze a ja myślałam ze człowiek ja się rodzi to już ma ustalony kod genetyczny.. a tu taka rewelacja wydaje mi się że chodziło o ryzyko tego że dana choroba genetyczna może sie ujawnić przez cesarkę a gdyby był poród SN to nie.. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen.100 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 30.06.09, 20:48 Chodzi o to ze ten podwyzszony poziom metylacji obniza sie do poziomu kontroli po 3-5 dniach. Owszem wplywal na zmiane ekspresjii pewnych genow ale nei wiadomo czy ma to jakies odlegle skutki. Nie ma co dramatyzowac. Autor tlumaczenia nie zna sie na biologii molkeularnej nic a nic. Za to szuka taniej sensacji. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 30.06.09, 21:12 "Chodzi o to ze ten podwyzszony poziom metylacji obniza sie do poziomu kontroli po 3-5 dniach. Owszem wplywal na zmiane ekspresjii pewnych genow ale nei wiadomo czy ma to jakies odlegle skutki." Oxygen, czy mogłabyś to przełożyć na język laika? Niestety też nie znam się zupełnie na biologii molekularnej, ale chętnie bym zrozumiała, o co chodzi- mniej więcej. Co do tematu- wymienione choroby są obecnie plagą , epidemią wręcz, występują u bardzo wielu ludzi, raczej niezależnie od sposobu w jaki się urodzili. Zdaje się, że udowodniono, że to syf chemiczny w wodzie, powietrzu i jedzeniu, mocno przetworzona żywność, brak ruchu i stres mogą się przyczyniać do powstawiania nowotworów, cukrzycy i alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen.100 Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 07:50 No zyje, tyle ze na fora zagladam sporadycznie. Ale w tym watku wypowiedziec sie musze bo sie uduszeP Chodzi o to ze dla organizmu najwiekszym stresem jest brak stresu. Stresu w tym wypadku nie nalezy rozumiec jako stanu napiecia emocjonalnego, bo stresorem moze byc niemal kazdy czynnik zewnetrzny. Ale dzieki temu stres mobilizuje on rozne mechanizmy obronne ktore zaczynaja przeciwdzialac temu stresowi gdy jego poziom podnosi sie do poziomu ktory moglby byc zagrozeniem dla zycia czy prawidlowego funkcjonowania komorki. Metylacja jest w pewnym sensie jednym z mechanizmow obronnych, choc moze tez wplywac na wylaczenie genow ktorych ekspresja jest niezbedna dla prawidlowego funkcjonowania. W cytowanym artykule (udalo mi sie przeczytac tylko streszzcenie) autorzy nie podali na etapie owego streszczenia czy podjeli sie zidentyfikowania genow ktore ulegaja tej metylacji, wiec nei wiemy czy stanowi ona jakies zagrozenie czy nie. Metylacja jest tez powszechna na etapie rozwoju organizmow i zaburzenia w jej wzorcu moga stanowic zagrozenie, nawet czasem ..... transformacje nowotworowa, ale chyba nie o to autorom chodzi. Niewatpliw e cesarka jest stresem dla dziecka, w dodatku wiekszym niz porod silami natury, ale byc moze ta metylacja stanow swoista reakcje obronna. Tego nie wiadaomo za malo jest to zbadane. Mysle ze jesli temat wydal sie autorom ciekawy, pojda dalej i zbadaja co jest na rzeczy. Nalezy tez zdawac sobie sprawde ze np. jesli do komorki chce sie wprowadzic jakis transgen czyli obce DNA np wirusowe (klonowanie lub zwykla infekcja)to jedna z form obrony aby obce DNA nie wyrzadzilo szkody komorce gospodarza jest wlasnei metylacja DNA transgenu. Wowczas jego ekspresja jest zablokowana i nie dochodzi do syntezy bialek ktore moga warunkowac np. przezycie takiego wirusa. Wydaje mi sie ze naglosnienie tej sprawy jest niepotrzebne. Naprawde co dzien ukazuja sie jakies dramatyczne prace naukowe gdzie cos zbadano jakis proces wychwycono ale nei wiadomo jaki jest tego mechanizm i czemu sluzy. Pozniej owe rewelacje sa albo dementowane albo gina niepotwierdzone przez innych autorow. Znamienne ze poziom tej metylacji po kilku dniach ulega obnizeniu do poziomu normy czyli sugerowac to moze raczej reakcje obronna niz jakas zaawansowane patologie. A juz wiazanie tego z astma alergia itp jest zbyt daleko posuniete i chyba bezpodstawne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen.100 Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 08:58 Zapomnialam dodac ze gdyby to odkrycie bylo naprawde znaczace rewelacyjne itp to z otwartymi ramionami opublikowane zostaloby w jakims bdb czasopismie typu Nature, Science, Cell itp.. Niestety Acta Pediatrica ma tzw impact factor (wskaznik oddzialywania)na poziomie dosc niskim (1.51). Do czasopism o takim wskazniku oddzialywania na ogol wysyla sie gnioty nad ktorymi sie pracowalo i szkoda schowac do szuflady. Wszyscy tak robia. Startuja z wyzszego poziomu bo a noz jakas redakcja to lyknie a potem obniza sie loty w tym przypadku do poziomu Acta Pediatrica)) Dla porownania if dla Nature w 2004 to jakies 32.2 Prawda ze o czyms to swiadczy?) Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 10:55 > Niestety Acta Pediatrica ma tzw impact factor (wskaznik oddzialywania)na > poziomie dosc niskim (1.51). Zgadza się. Nawet w chemii czy fizyce IF 1.51 to poziom lekko tylko wyższy niż kosza na papiery, a cóż dopiero w biologii czy w medycynie, gdzie generalnie IF jest wyższy. Ale za to autorzy ewidentnie umieją się zareklamować. NB, ja mam dostęp do Acta Paediatrica, więc jakby ktoś bardzo chciał mogę przesłać artykuł, ale chyba nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 14:21 Bardzo dziękuję, to fasynujące Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 14:32 Oxy, po pierwsze witaj Po drugie jestem Ci bardzo wdzięczna za Twoje posty w tym wątku, bo czeka mnie planowa cesarka. Całuski, uściski i inne takie Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 10:05 Oxygen, dobrze, że jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen.100 Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 16:13 ja tez Was buziamP zajrzalam tu na chwile zeby sie zresetowac. Dawno zarzucilam zycie netowe. swinka-gratuluje i trzymam kciuki. Nic sie nie boj moja durna siostra powila corke przez cc i zyja obie. Nie widac tez symptomow astmy mimo ze w domu sa 2 koty, alergii (gnój nie byl karmiony piersia prawie wcale, no moze ze 2 tygodnie) ani zwiekszonej zachorowalnosci. Od urodzenia byla żarloczna a macierzysta cherlawa piers byla niewystarczajaca wiec jadla mleko modyfikowane az jej oczy wychodzily ) Kiedy sie rozpękniesz w palnowy sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 04.07.09, 12:41 4 sierpnia, jeśli dociągnę Jeśli nie, to mnie potną wcześniej na dyżurze. Dziewczyna będzie b. duża, więc i tak pewnie nie miałabym wyboru co do sposobu porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Oxygen,to ty zyjesz??? .-))) n/t 01.07.09, 20:07 W takim razie trzeba się sprawie dokładnie przyjrzeć i opracować zestaw ściśle ukierunkowanych bodźców stresowych różnego typu a następnie sprzedawać drogo jako ultrakosmetyki iultraśrodki na ultrawszystko, naturalne i dedykowane dla danego organizmu . Powyłączamy rRNA któro się należy i koniec ze starzeniem, farbowniem, tyciem i podatnością na próchnicę. Tylko potrzeba by troszkę chętnych królików doświadczalnych do postresowania Można by jeszcz dołożyć troszeczkę upgrade'u ewolucyjnego wedle życzeń klienta, szlifowanie IQ, formowanie i koloryzację paznokci czy co tam przyjdzie do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 01.07.09, 11:20 Niexiemska głupota z tą zmiana DNA przez cesarke. Chyba ludzie minister Kopacz wymyslili, coby co mniej myślące matki do cesarki zniechecić, bo cesarki drogo dla NFZu wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Cesarka może zmienić DNA dziecka 01.07.09, 20:29 Jeśli coś "odkryli" Szwedzi to byłabym ostrożna. Jeszcze chyba w l.60 po cichu sterylizowali np. Cyganów nie przejmując się poziomem stresu u kobiet, które się dowiadywały, że już więcej nie urodzą... Odpowiedz Link Zgłoś