tola_i_tolek
10.07.09, 08:02
witam
wątek dotyczy mojego męża, który moim zdaniem zbyt emocjonalnie i
nerwowo reaguje a pewne sytuacje.
przykłady:
1. minimalne wgniecenie w masce samochodu ( pojawiło się nie wiadomo
skąd)- mój mąż podnosi głos, przeklina, twierdzi, że nie da się nim
jeżdzić,jakby ktoś go posłuchał z boku to pomyślałby , że samochód
poszedł do kasacji- po czym wielogodzinne siedzenie w internecie w
celu znalezienia informacji jak to usunąć- w efekcie wgniecenie
udało się wyciągnąć urządzeniem za 20 PLN
2. wyłamany klawisz w laptopie- mega awantura, że to ja zrobiłam, że
popsułam laptopa za cztery tysiące ( mimo, że wtedy miał już dwa
lata)i że w ogóle nie ma dla niego życia bez tego cholornego
klawisza- efekt: funkcjonujemy bez klawisz ponad rok i nie ma
najmniejszego problemu
3. mamy roczne dziecko- stoimy na podwórku, rozmawiamy dziecko sobie
chodzi chwila nieuwagi- dziecko dziecko przewraca się i uderza
główką o huśtawkę ( moima zdaniem lekko) mój mąż łapie dziecko,
przeklina, nagle biegnie z nią do domu- jak ja wchodzę to obmywa jej
ucho wodą- bo mu się wydawało, że jej krew leci, dziecku nic się nie
stało, poza tym , że się przestraszyła zachowania tatusia
Przykłady można by mnożyć, mąż zdaje sobie sprawę, że reaguje za
mocno, ma dość stresującą pracę a sam wychowywał się w domu w którym
nie było spokoju a awantury były na porządku dziennym. Chcemy z tym
walczyć. Co można zrobić?
Słyszłam o warsztatach radzeniea sobie ze stresem , agresją- gdzie
można je znaleźć i czy mogą pomóc.