triss_merigold6
01.08.09, 18:16
Chodzi mi o wzmacniany z roku na rok kult Powstania Warszawskiego.
Bruksela ma pomnik siusiającego chłopczyka ubierany w kolorowe
koszulki a Warszawa dwunastoletnie dziecko w łachach, za dużym
hełmie i z karabinem. Robi mi sie słabo od tekstów jaki to
fantastyczny wzór patriotyzmu dla młodzieży stanowią powstańcy. Nie
ujmuję im patriotyzmu ale ginęli głupio, niepotrzebnie, często z
brawury i głupoty swoich niewiele starszych dowódców i z powodu
idiotycznej decyzji polityczno-militarnej góry.
Miejsce dwunastolatka jest w domu, szkole i na podworku a nie na
barykadach. Nie, nie widzę takiego celu, idei, czynu, w imię którego
dziecko/nastolatek powinien brać udział w walkach.
Nie znoszę karmienia bogoojczyźnianym kultem bezsensownych zrywów,
tej całej szkolnej martylorogii gloria victis.