Dodaj do ulubionych

Wyjazd na urlop z niemowlakiem

09.08.09, 07:36
Czy są jakieś argumenty przemawiające za wyjazdem na urlop z niemowlęciem? Czy
takie dziecko może w jakikolwiek sposób skorzystać z takiego wyjazdu?
Oczywiście nie pisze tutaj o wyjazdach uzdrowiskowych czy sanatoryjnych i
interesują mnie tylko korzyści dla dziecka a nie rodzica.
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 07:50
      zmienia klimat i ma przy sobie wypoczetych zrelaksowanych rodzicow, ktorzy
      nigdzie sie nie spiesza smile
      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 08:01
        Ta zmiana klimatu to nie bardzo, bo jeśli wyjazd jest na mniej niż na 3 tygodnie
        to akurat działa wprost przeciwnie i dobrze takiemu małemu organizmowi nie robi
        a mało kto wyjeżdża na urlop na 3 i dłużej tygodnie teraz...z rodzicami już
        bardziej choć można by to zorganizować i w miejscu zamieszkania myślę a i czy
        naprawdę da się wypocząć na wakacjach z niemowlęciem?
        • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 08:16
          slonko1335 napisała:

          > Ta zmiana klimatu to nie bardzo, bo jeśli wyjazd jest na mniej niż na 3 tygodni
          > e
          > to akurat działa wprost przeciwnie i dobrze takiemu małemu organizmowi nie robi

          w sensie szkodzi? wink

          > a mało kto wyjeżdża na urlop na 3 i dłużej tygodnie teraz...

          czyli jezdzic na 3 tygodnie, albo wcale? surprised

          z
          rodzicami już
          > bardziej choć można by to zorganizować i w miejscu zamieszkania myślę a i czy
          > naprawdę da się wypocząć na wakacjach z niemowlęciem?

          ja wypoczywam
          i uwazam ze rodzice tez ludzie
          swoje dzieci akurat po cygansku hoduje
          jezdzilam z i 3 tygodniowym i z 6 tygodniowym
          dzieci majowo-czerwcowe wiec szkoda mi bylo lata tracic i zabieralam je na rozne
          wycieczki krotsze czy dluzsze
          czesto tez spia poza domem
          a w chuscie i przy cycku male i tak czuje sie najlepiej na swiecie nie
          zauwazylam, zeby do szczescia mu byla potrzebna koniecznie ta brazowa sofka czy
          swoja kuchnia big_grin
          • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 08:25
            moofka napisała:
            czyli jezdzic na 3 tygodnie, albo wcale?

            a nie nie o to mi chodzi ale naprawdę nie mam pomysłu na argumenty za i z tą
            zmainą klimatu na kilka dni to nie do końca za, ja wiem, wiem nie umrze od
            wyjazdu kilkudniowego.

            My właśnie po takim i ja się umęczyłam a mam wrażenie, że dzieciak najbardziej.
            Miał problemy z zasypianiem w nowym miejscu, za dużo bodźców, koszmarna podróż,
            no i nie oszukujmy się rytm dnia poprzestawiany zupełnie, no fakt mogliśmy tego
            bardziej pilnować ale z kolei nie chcieliśmy żeby starsza traciła na tym
            wyjeździe z powodu brata. Z kolei jak wróciliśmy do domu i zobaczyłam tą radość
            mojego dziecka że jest u siebie, że są wszystkie jego zabawki, jego łóżeczko, on
            normalnie piszczał ze szczęścia i dlatego się zastanawiam po co niemowlakowi
            takie stresy jak wyjazd na kilka dni fundować...poza oczywiście tym, ze rodzice
            chcą coś załatwić, gdzieś pojechać, coś zobaczyć, chodziło mi właśnie o jakieś
            pozytywy z punktu widzenia niemowlęcia.
            • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 09:04
              ostatnio duzo sie mowi o problemie zapracowanych polakow, ktorzy nie umieja
              wypoczywac
              nie potrafia spedzic czasu z rodzina
              i kiedy sie okazuje, ze nie trzeba sie rano zrywac na siodma to oni nie maja co
              ze soba zrobic, o czym gadac i sie 'mecza' na urlopach
              z ulga wracaja do swojego kolowrotu, bo on za nich sam wszystko organizuje

              a dzieci - coz - chlona matke z calym dobrodziejstwem inwentarza - jesli ona sie
              meczy to i jest zdenerwowana, to i ono to czuje
              z takiego urlopu faktycznie nikt nie skorzysta

              rytm dnia, bodzce - proszem ciebie
              wiecej bodzcow jest jest na ulicy w miescie niz na plazy czy gorskim szlaku
              • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 09:59
                > rytm dnia, bodzce - proszem ciebie
                > wiecej bodzcow jest jest na ulicy w miescie niz na plazy czy gorskim szlaku

                No tutaj nie zgodzę się. Spaceruję z młodym po parku i zieleńcach i takich
                tłumów jak na plaży tam na pewno nie ma, nie krzyczy nikt co 30 sekund: popcorn,
                kukurydza, lody, naleśniki, itp.... Dla mnie plaża dla tak małego dziecka to
                jest masakra, na wyjazd nad morze Szymka w ogóle nie zabraliśmy (na kilka godzin
                gwoli ścisłości, więc i drogi w obie strony w jeden dzień nie chciałam mu
                fundować), pojechaliśmy tylko ze starszą, która skorzystała.
                Do zapracowania mi daleko póki co bo siedzę w domu z dziećmi.
                • nutka07 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:42
                  To moze pomysl o jakiejs mniej uczeszczanej miejscowosci nadmorskiej. Plaza nie
                  bedzie przeladowana.

                  W jakim miescie bylas?

                  My bylismy z 4,5 miesieczna corka i bylo suuuper. 'Atrakcji' wspomnianych przez
                  Ciebie nie bylo a miejscowosc zapelniona przez turystow. Mala sporo spala na
                  plazy, wieczorem chodzila spac jak zawsze. W miedzyczasie bawila sie w cieniu
                  problemow nie bylo zadnych.

                  Obok naszego pokoju byli rodzice z niceo starszym dzieckiem. Po pierwszej
                  wizycie na plazy powiedzieli, ze nie beda chodzili bo malemu wchodzil piasek pod
                  pieluszke(!). Takze ludzie maja rozne 'pomysly', zeby utrudnic sobie urlop.
                  • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:47
                    Nutka po kilkudniowym wyjeździe na plażę małego w ogóle nie zabraliśmy bo nie
                    chciałam żeby znowu się tak męczył. Może to moja wina, że zbyt uporządkowany ma
                    dzień i jakieś zmiany wytrącają go z równowagi. Moje dziecko za nic w świecie
                    nie zaśnie na plaży ale też przyzwyczajony jest do spania w łóżeczku, nawet w w
                    wózku jest problem. Źle znosi też dłuższą jazdę autem. Właśnie ma drzemkę i
                    czekamy aż się obudzi żeby pojechać z nimi nad pobliskie jezioro. Będzie
                    wypoczęty to nie będzie wielkiego problemu a wtedy ja będę mogła poświęcić
                    trochę czasu starszej córce a nie tylko nosić na rękach rozkrzyczanego
                    niedospanego niemowlaka.
                    • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:57
                      slonko1335 napisała:

                      > Nutka po kilkudniowym wyjeździe na plażę małego w ogóle nie zabraliśmy bo nie
                      > chciałam żeby znowu się tak męczył.

                      a na czym ta plzaowa meczarnia polega?


                      Może to moja wina, że zbyt uporządkowany m
                      > a
                      > dzień i jakieś zmiany wytrącają go z równowagi. Moje dziecko za nic w świecie
                      > nie zaśnie na plaży ale też przyzwyczajony jest do spania w łóżeczku, nawet w w
                      > wózku jest problem. Źle znosi też dłuższą jazdę autem. Właśnie ma drzemkę i
                      > czekamy aż się obudzi żeby pojechać z nimi nad pobliskie jezioro. Będzie
                      > wypoczęty to nie będzie wielkiego problemu a wtedy ja będę mogła poświęcić
                      > trochę czasu starszej córce a nie tylko nosić na rękach rozkrzyczanego
                      > niedospanego niemowlaka.

                      zgaduje, ze jestes wyznawczynia trejsi hogg
                      i to łatwy plan to zycie utrudnia big_grinbig_grinbig_grin
                      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 11:04
                        moofka napisała:
                        > a na czym ta plzaowa meczarnia polega?

                        zaraz po tym pytaniu wkleiłaś na nie dokładną moją odpowiedź:

                        "Moje dziecko za nic w świecie nie zaśnie na plaży ale też przyzwyczajony jest
                        do spania w łóżeczku, nawet w wózku jest problem. Źle znosi też dłuższą jazdę
                        autem. Właśnie ma drzemkę
                        i czekamy aż się obudzi żeby pojechać z nimi nad pobliskie jezioro. Będzie
                        wypoczęty to nie będzie wielkiego problemu a wtedy ja będę mogła poświęcić
                        trochę czasu starszej córce a nie tylko nosić na rękach
                        rozkrzyczanegoniedospanego niemowlaka.

                        > zgaduje, ze jestes wyznawczynia trejsi hogg
                        > i to łatwy plan to zycie utrudnia big_grinbig_grinbig_grin

                        A nie trafiłaś, owszem czytałam ale odpadłam przy poradzie zakrywania przy
                        przewijaniu pieluchą narządów płciowych noworodka bo takie obnażanie jest dla
                        niego krępujące. Fakt całe życie płodowe był zawinięty w szaty i obuty od razu
                        i po urodzeniu krępuje go ta nagośc...

                        Ale uporządkowany dzień mamy jak najbardziej bo ułatwia nam życie na co dzień.
                        • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 11:07
                          no widze ze jednak niespecjalnie ulatwia smile
                          • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 13:00
                            Owszem, rok ma 365 dni a na wyjazd mamy przeważnie jakieś 2 tygodnie a zwykle
                            tydzień.
                            • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 19:24
                              slonko1335 napisała:

                              > Owszem, rok ma 365 dni a na wyjazd mamy przeważnie jakieś 2 tygodnie a zwykle
                              > tydzień.

                              a przez 358 pozostalych dni kaszka, drzemka, spacerek, kapiel i lulu w swoim
                              lozeczku o tej samej godzinie, bo inaczej rozhisteryzowane dziecko nie wie, o co
                              chodzi
                              rezygnacja z imprez, wesel, krotszych i dluzszych wypadow
                              to ja dziekuje za takie ulatwienie
                              dzieci mam nie po to, zeby sie umartwiac i sobie koszary zrobic z capstrzykiem
                              co dzien o tej samej godzinie
                              bardziej od regularnosci cenie sobie elastycznosc big_grin
                              a tracy odkad poznalam uwazam za nieszkodliwa wariatke
                              a wlasciwie czasem szkodliwa
                              • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 20:18
                                Wydaje Ci się, ze dokładnie opisałaś moje życie? niestety muszę Cię zmartwić bo
                                Ci bardzo nie poszło. To, że dziecko ma ustalony rytm dnia nie oznacza, że
                                chodzi spać czy na spacer o tych samych godzinach, bardziej akurat znaczenie u
                                nas mają rytuały i odpowiednia kolejność a godzina aż tak wielkiego znaczenia tu
                                nie ma (bez przegięcia oczywiście bo jak zwykle ma drzemkę o 10 to wiadomym
                                jest, że do 14 go nie przeciągnę ale jak potrzebuję to do 11-12 spokojnie mogę.
                                Nie rezygnuję z imprez tylko nie zabieram na nie niemowlęcia, tak nie
                                pojechaliśmy na dwa wesela daleko od domu bo musiałabym zostawić dziecko na
                                kilka dni, uważam że wesele i niemowlę to nieporozumienie bo to nie miejsce dla
                                niego, nie mam za to najmniejszych problemów z pójściem na wesele na miejscu tu
                                gdzie mieszkam, mam wtedy z kim zostawić dzieci.
                                • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:11
                                  slonko1335 napisała:
                                  To, że dziecko ma ustalony rytm dnia nie oznacza, że
                                  > chodzi spać czy na spacer o tych samych godzinach, bardziej akurat znaczenie u
                                  > nas mają rytuały i odpowiednia kolejność a godzina aż tak wielkiego znaczenia t
                                  > u
                                  > nie ma (bez przegięcia oczywiście bo jak zwykle ma drzemkę o 10 to wiadomym
                                  > jest, że do 14 go nie przeciągnę ale jak potrzebuję to do 11-12 spokojnie mogę.


                                  szalenstwo smile

                                  > Nie rezygnuję z imprez tylko nie zabieram na nie niemowlęcia, tak nie
                                  > pojechaliśmy na dwa wesela daleko od domu bo musiałabym zostawić dziecko na
                                  > kilka dni,

                                  no wiec wlasnie o tym pisze

                                  uważam że wesele i niemowlę to nieporozumienie bo to nie miejsce dla
                                  > niego, nie mam za to najmniejszych problemów z pójściem na wesele na miejscu tu
                                  > gdzie mieszkam, mam wtedy z kim zostawić dzieci.
                                  • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:16
                                    > no wiec wlasnie o tym pisze
                                    O czym? że nie chciałam zostawić trzymiesięczniaka a potem pięciomiesięcnziaka
                                    wyłącznie na piersi w domu na 4 dni i pojechać sobie pohulać?
                                    • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:26
                                      alez naprawde nie zamierzam cie przekonywac, ze dobrze jest inaczej
                                      lubisz sie zakisic w domu, bo dziecko ma 'tryb' - prosze bardzo
                                      ale to troche potrwa
                                      ja wiem po prostu, ze mozna inaczej i tak wole
                                      na marginesie - z niemowleciem i tak jest latwiej niz z dreptajacym roczniakiem
                                      czy niesfornym dwulatkiem
                                      to ile ma potrwac ta kwarantanna dzieckowa? 4 lata, 5?
                                      nie zal czasu na umartwianie?
                                      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:33
                                        Ja się nie kisze w domu. Spędzam w im bardzo mało czasu bo wolę być na świeżym
                                        powietrzu.
                                        Nie bardzo rozumiem jaka kwarantanna? czy ja gdziekolwiek napisałam że się będę
                                        umartwiać w imię miłości do dzieci? nie zauważyłam?
                                        Mi z dreptającym roczniakiem była dużo łatwiej niż z niemowlęciem ale to
                                        kwestia gustu oczywiście, nie posiadałam niesfornego dwulatka więc nie wiem,
                                        moja córka odkąd skończyła dwa lata to złote dziecko, kryzys miała na 1,5 roku
                                        ale na szczęście trwał krótko.
                                      • hanalui Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:37
                                        moofka napisała:

                                        > na marginesie - z niemowleciem i tak jest latwiej niz z
                                        dreptajacym roczniakiem
                                        > czy niesfornym dwulatkiem

                                        Dokladnie tak.
                              • 18_lipcowa1 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:27

                                > bardziej od regularnosci cenie sobie elastycznosc big_grin
                                > a tracy odkad poznalam uwazam za nieszkodliwa wariatke
                                > a wlasciwie czasem szkodliwa



                                ja tez jednak sie nie bede jej slepo sluchac
                                na biezaco czytam Niemowle i inne, watki pt jedzenie, spanie, podroze
                                i staram sie jakos to wyposrodkowac wszystko
                                ale tracy nienie
                  • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:50
                    nutka07 napisała:

                    >
                    > Obok naszego pokoju byli rodzice z niceo starszym dzieckiem. Po pierwszej
                    > wizycie na plazy powiedzieli, ze nie beda chodzili bo malemu wchodzil piasek po
                    > d
                    > pieluszke(!). Takze ludzie maja rozne 'pomysly', zeby utrudnic sobie urlop.

                    big_grinbig_grin
                    o to to
                • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 20:54
                  slonko1335 napisała:

                  > > rytm dnia, bodzce - proszem ciebie
                  > > wiecej bodzcow jest jest na ulicy w miescie niz na plazy czy
                  gorskim szla
                  > ku
                  >
                  > No tutaj nie zgodzę się. Spaceruję z młodym po parku i zieleńcach
                  i takich
                  > tłumów jak na plaży tam na pewno nie ma, nie krzyczy nikt co 30
                  sekund: popcorn
                  > ,
                  > kukurydza, lody, naleśniki, itp.... Dla mnie plaża dla tak małego
                  dziecka to
                  > jest masakra

                  Od kiedy mam dzieci, zmieniła mi się optyka i planując jakikolwiek
                  wyjazd filtruję... wink I dlatego nie wybieram kurortów (zresztą
                  nigdy nie wybierałam), tylko takie trochę (ale bez przesady) zapadłe
                  dziury. I wtedy nikt się nie drze nad uchem, a na plaży mamy swoich
                  kilka metrów kwadratowych dla siebie, a nie do podziału z trzema
                  innymi rodzinami wink
                  • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:04
                    Masz rację tyle, że zapadłe dziury są świetne jak jest pogoda, gorzej jak jej
                    nie ...
                    • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:22
                      slonko1335 napisała:

                      > Masz rację tyle, że zapadłe dziury są świetne jak jest pogoda, gorzej jak jej
                      > nie ...

                      no jak sie nie obrocic z kazdej strony dupa
                      • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:34
                        moofka napisała:

                        > slonko1335 napisała:
                        >
                        > > Masz rację tyle, że zapadłe dziury są świetne jak jest pogoda,
                        gorzej jak
                        > jej
                        > > nie ...
                        >
                        > no jak sie nie obrocic z kazdej strony dupa

                        big_grin
                    • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:33
                      slonko1335 napisała:

                      > Masz rację tyle, że zapadłe dziury są świetne jak jest pogoda,
                      gorzej jak jej
                      > nie ...

                      Dlatego napisałam, że nie calkiem zapadłe smile
                      Tylko trochę zapadłe dziury z dobrym zapleczem - spokojne, przytule
                      miejscowości z niewielkim centrum i choć 1 placem zabaw wink które w
                      najbliższym otoczeniu mają też jakieś atrakcje, ciekawe miejsca,
                      warte odwiedzenia itd.
                      Taką na przykład mamy jedną wieś na Mazurach - cisza, spokój i cudne
                      jezioro, ale blisko do miasta z jakimś figlorajem, wesołym
                      miateczkiem i takimi tam.
                      I takimi samymi krytriami kieruję sie, wybierając miejsce pobytu w
                      Czarnogórze, na Rodos czy w polskich górach smile
                      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:35
                        A po co niemowlakowi plac zabaw? ja to i owszem biorę pod uwagę ale nie dla
                        niemowlęcia..
                        • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:45
                          To zależy, jakie to niemowlę, jeśli 3-miesieczne, to mu
                          niepotrzebny, ale 10-miesięczniakowi?...
                          • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:49
                            Mojego nie wzrusza....huśtawkę ma w domu więc ta na placu zabaw go nie rajcuje
                            ta w domu zresztą już też nie bardzo no ale kilka minut dziennie się pobuja, co
                            jeszcze jest ciekawego na placu zabaw dla raczkującego kawalera?
                            • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 22:00
                              slonko1335 napisała:

                              > Mojego nie wzrusza....huśtawkę ma w domu więc ta na placu zabaw go
                              nie rajcuje
                              > ta w domu zresztą już też nie bardzo no ale kilka minut dziennie
                              się pobuja, co
                              > jeszcze jest ciekawego na placu zabaw dla raczkującego kawalera?

                              Znaczy się, tłumaczyć należy? smile
                              • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 22:02
                                no dawaj, bo ja naprawdę nie widzę nic szczególnego w takim placu zabaw dla
                                niemowlaka, starsza owszem jest wniebowzięta zawsze i na każdym jaki by nie był...
                                • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 22:10
                                  a i od razu napisz co miałby robić w wesołym miasteczku? bo póki co nie
                                  widziałam sensu go zabierać ale może coś stracił...
                                  • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 22:20
                                    slonko1335 napisała:

                                    > a i od razu napisz co miałby robić w wesołym miasteczku? bo póki
                                    co nie
                                    > widziałam sensu go zabierać ale może coś stracił...

                                    No nie wiem, mój jeździł ze starszym bratem na karuzeli samochodem i
                                    cieszył się strasznie smile
                                    • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 08:26
                                      Kulka no to żeby mojego wsadzić do takiego samochodu musiałby mieć
                                      pięciopunktowe pasy, bo wydostanie się z trzypunktowych kilkadziesiąt sekund mu
                                      zajmuje, musieliśmy pozmieniać wszystkie na pięciopunktowe właśnie, nie raz już
                                      wydostał się z fotelika samochodowego. Ostatnio posadziliśmy go z córką, na
                                      koniku na takiej karuzeli na pieniążka, wytrzymał całe pół okrążenia zanim
                                      postanowił zejść a dokładniej spaść i obejrzeć coś innego. Moje dziecko nie jest
                                      w stanie wysiedzieć spokojnie dłużej niż 20 sekund, on się kręci, wierci,
                                      wygina, skacze, dla mnie to jest kosmos ale też nie mam takich doświadczeń bo
                                      Alka była bardzo spokojnym dzieckiem z obniżonym napięciem mięśniowym i nigdy
                                      nie była takim żywiołem, w jego wózku spokojnie jeździła w marketowym wózku i
                                      oglądała sklep w jego przypadku to awykonalne...
                                • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 22:19
                                  slonko1335 napisała:

                                  > no dawaj, bo ja naprawdę nie widzę nic szczególnego w takim placu
                                  zabaw dla
                                  > niemowlaka, starsza owszem jest wniebowzięta zawsze i na każdym
                                  jaki by nie był
                                  > ...

                                  Piaskownica, nieustające źródło fascynacji mojego dziecka, od kiedy
                                  zaczął siedzieć; zjeżdżalnie - młodszy zjeżdżał na kolanach
                                  starszego od jakiegoś 10 miesiąca chyba, nie pamietam i obydwu ich
                                  to cieszyło niepomiernie; karuzele, to raczej na chwilę, bo woli się
                                  przemieszczać - a że place zabaw są przeważnie dość czyste (w
                                  sensie: bez potłuczonego szkła i innych ciekawych atrakcji), to
                                  sobie młodzież może raczkować do woli, oglądając trawki, kamyczki i
                                  żuczki. Itd itd, w zależności, co tam akurat ciekawego się znajdzie -
                                  a zawsze się znajdzie, bo wszystko jest ciekawe smile
                                  • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 08:37
                                    Odbiegłyśmy chyba od tematu bo plac zabaw miał być super alternatywą na
                                    niepogodę nad morzem a zgodzisz się, że piaskownica na nim to raczej słabe
                                    zastępstwo tej na plaży. No ale dobrze niech będzie plac zabaw ogólnie. Z
                                    piaskownicą się zgadzam choć mamy taką na działce z czystym piaskiem więc
                                    zdecydowanie ją preferuję, nieustannym źródłem fascynacji jednak jej nazwać nie
                                    mogę, bo jak wszystkim innym zajęty jest tam może kilka minut. Poza tym nie
                                    wyobrażam sobie zbytnio puszczenia młodego do swobodnego raczkowania , nie wiem
                                    jak place zabaw wyglądają u Ciebie ale u mnie są przepełnione wszelkimi
                                    przyrządami, typu huśtawki, karuzele, sprężyny, itp. swobodnie raczkować między
                                    tymi sprzętami tak aby sobie nie zrobił krzywdy ani żądne z biegających ,
                                    grających w piłkę, bawiących się w berka czy wykonujących inne czynności dzieci
                                    które kompletnie nie zwracają uwagi na inne bo są zabsorbowane zabawą jest
                                    niemożliwe. Wolę go puścić na trawkę na działce którą mamy przygotowaną pod
                                    dzieci i wiem, że tam mu żądna krzywda się nie stanie. Nie zauważyłam tez póki
                                    co na placu zabaw żadnych niemowlaków poza takimi tylko i wyłącznie w wózku, no
                                    od czasu do czasu są bujane na huśtawce.
                                    • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 19:51
                                      slonko1335 napisała:

                                      > Odbiegłyśmy chyba od tematu bo plac zabaw miał być super
                                      alternatywą na
                                      > niepogodę nad morzem a zgodzisz się, że piaskownica na nim to
                                      raczej słabe
                                      > zastępstwo tej na plaży.

                                      Bzdura smile Gdzie coś takiego przeczytałaś? Napisałam, że wybierając
                                      miejsce na urlop decyduję się na małe spokojne miejscowości z
                                      niewielkim centrum (kafejki, bary) i choć 1 placem zabaw. A w razie
                                      niepogody ważne, by w okolicy było trochę innych atrakcji, może
                                      figloraj, może wesołe miasteczko (gdy np. jest chłodno, lecz nie
                                      pada). Natomiast wybieranie się na wczasy z niemowlakiem (i to
                                      takim, który najwyraźniej nie lubi zbyt wielu nowych wrażeń i
                                      bodźców) to kurortu turystycznego z zatłoczoną plażą, to
                                      nieporozumienie totalne.

                                      > jak place zabaw wyglądają u Ciebie ale u mnie są przepełnione
                                      wszelkimi
                                      > przyrządami, typu huśtawki, karuzele, sprężyny, itp. swobodnie
                                      raczkować między
                                      > tymi sprzętami tak aby sobie nie zrobił krzywdy ani żądne z
                                      biegających ,
                                      > grających w piłkę, bawiących się w berka czy wykonujących inne
                                      czynności dzieci
                                      > które kompletnie nie zwracają uwagi na inne bo są zabsorbowane
                                      zabawą jest
                                      > niemożliwe.

                                      U mnie jest spokojniej i bardziej przestronnie, ale umówmy się, że
                                      raczkującego dziecka tak czy siak bez nadzoru puścić nie można,
                                      trzeba sie trochę nabiegać smile

                                      > niemożliwe. Wolę go puścić na trawkę na działce którą mamy
                                      przygotowaną pod
                                      > dzieci i wiem, że tam mu żądna krzywda się nie stanie.

                                      Jak się nie ma działki, to kiedy dziecko może wreszcie dotknąć
                                      trawy? smile

                                      Nie zauważyłam tez póki
                                      > co na placu zabaw żadnych niemowlaków poza takimi tylko i
                                      wyłącznie w wózku, no
                                      > od czasu do czasu są bujane na huśtawce.

                                      Mój syn by nie wysiedział w wózku widząc, jak starszy biega po placu
                                      i się bawi. Swoją drogą, ciekawe, które lepiej się bawią: te
                                      wyrywające trawę i przesypujące kamyki, czy te siedzące jak mumie w
                                      wózkach smile
                                      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 21:26
                                        Kulka ale Ty o placu zabaw i o karuzeli z niemowlakiem póki co za każdym razem
                                        piszesz przy okazji bycia ze starszakiem. Wiesz mój tez chce czy nie chce na
                                        plac zbaw chodzi(a dokładniej) jeździ od drugiego tygodnia życia bo chodzę tam z
                                        córką, chcąc nie chcąc muszę go z tego wózka wyciągać i sadzać na zjeżdżalni,
                                        huśtawce, karuzeli czy obnosić na rękach. Jak młoda była niemowlakiem to na plac
                                        zabaw zachodziłam tylko i wyłącznie po to żeby pogadać z koleżanką która ma
                                        starsze dziecko. Naprawdę chodziłaś na spacery na plac zabaw jak Twoje pierwsze
                                        dziecko było niemowlęciem?

                                        Jak się nie ma działki, to kiedy dziecko może wreszcie dotknąć
                                        > trawy? smile

                                        Poza działka problemów z tym nie mamy, jeździmy do parku, rozkładamy kocyk i
                                        robimy piknik, pięknej trawki tam hektary, jeździmy nad jezioro, na łąkę,
                                        działka nie jest tu koniecznasmile
                                        • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 22:08

                                          slonko1335 napisała:

                                          > Naprawdę chodziłaś na spacery na plac zabaw jak Twoje pierwsze
                                          > dziecko było niemowlęciem?

                                          Ale co to ma do tematu? Bo nie rozumiem smile
                                          Wciaż wyszukujesz jakieś problemy, jak by tu sobie hipotetyczny
                                          urlop popsuć (zatłoczona plaża be, zapadła dziura be, plac zabaw be,
                                          wszystko be), ale teraz już mocno odjechałaś od tematusmile

                                          > Poza działka problemów z tym nie mamy, jeździmy do parku,
                                          rozkładamy kocyk i
                                          > robimy piknik, pięknej trawki tam hektary, jeździmy nad jezioro,
                                          na łąkę,
                                          > działka nie jest tu koniecznasmile

                                          Z wcześniejszego postu wynikało, że trawka dla niemowlęcia musi być
                                          specjalna "dla dzieci", znaczy się własna, działkowa smile
                                          • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 22:18
                                            > Ale co to ma do tematu?
                                            wiesz od tematu to już bardzo dawno temu odbiegłyśmy jakbyś nie zauważyła.
                                            Ja kontynuuję teraz temat o rozrywkach na placu zabaw dla niemowlęcia bo jak
                                            pisałam wcześniej jakoś nie uważam, iz plac zabaw dla niemowląt przeznaczony i
                                            miałaś mnie utwierdzić w przekonaniu że się mylę. Jako zaletę podałaś to, że
                                            może sobie trawę na placu zabaw pooglądać tak jakby jej gdzie indziej nie było,
                                            wiec owszem napisałam, że na trawę to wole puścić na działce na przykład a nie
                                            specjalnie z powodu tej trawy iść na plac zabaw. Dalej rozrywek dla niemowlaka
                                            tam nie widzę.


                                            Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                            • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 12.08.09, 22:37
                                              Tak czy owak w najbliższy weekend Mlody znowu zostanie narażony na stres bo
                                              postanowiliśmy wyskoczyć do Niemiec do zoo. Może mu się nawet spodoba, choć
                                              sadzę, że po kilku zwierzątkach się znudzi albo się będzie wściekał, że nie może
                                              dotknąć i ugryźć, choć to w zasadzie jest takie zoo z otwartymi wybiegami na
                                              które można wejść więc może i będzie mógł...póki co nie wmawiam nikomu, że jadę
                                              z dziećmi tylko że jedziemy ze starszą a młodszego po prostu zabierzemy przy
                                              okazji, co niech mu nie będzie w życiu tak łatwo i przyjemnie w końcu mi też
                                              życie utrudnia ;
                                            • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 13.08.09, 09:35
                                              slonko1335 napisała:


                                              > Ja kontynuuję teraz temat o rozrywkach na placu zabaw dla
                                              niemowlęcia bo jak
                                              > pisałam wcześniej jakoś nie uważam, iz plac zabaw dla niemowląt
                                              przeznaczony i
                                              > miałaś mnie utwierdzić w przekonaniu że się mylę.

                                              Ależ ja nie mam ochoty na siłę cię do czegokolwiek przykonywaćsmile
                                              Wszędzie doszukujesz się problemów, przykre to dość, niestety, i
                                              chyba utrudnia życie.

                                              > Jako zaletę podałaś to, że
                                              > może sobie trawę na placu zabaw pooglądać tak jakby jej gdzie
                                              indziej nie było,
                                              > wiec owszem napisałam, że na trawę to wole puścić na działce na
                                              przykład a nie
                                              > specjalnie z powodu tej trawy iść na plac zabaw.

                                              Pytałaś, co niemowlę może robić na placu zabaw, odpowiedziałam.
                                              Wierz mi, mam świadomosć, że trawa jest również poza placami zabaw :-
                                              ) Choć na placach zazwyczaj nie tak zaśmiecona, jak np. w parkach,
                                              no i jednak nie tylko trawa na tych placach jest - jako jedyna
                                              atrakcja.

                                              > Dalej rozrywek dla niemowlaka
                                              > tam nie widzę.

                                              Ogólnie mało rozrywek dla niemowlęcia widzisz smile Czy na placach
                                              zabaw, czy gdziekolwiek indziej.
                                              Czy są w ogóle takie miejsca, poza własnym domem oczywiście, gdzie
                                              można w ramach rozrywki iść z niemowlęciem? Jakie to są te specjalne
                                              miejsca dla niemowląt, gdzie zabranie go będzie dla niego
                                              przyjemnoscią, a nie tylko wyrazem egoizmu reszty rodziny?
                                              • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 13.08.09, 11:25
                                                > Ogólnie mało rozrywek dla niemowlęcia widzisz smile Czy na placach
                                                > zabaw, czy gdziekolwiek indziej.
                                                > Czy są w ogóle takie miejsca, poza własnym domem oczywiście, gdzie
                                                > można w ramach rozrywki iść z niemowlęciem? Jakie to są te specjalne
                                                > miejsca dla niemowląt, gdzie zabranie go będzie dla niego
                                                > przyjemnoscią, a nie tylko wyrazem egoizmu reszty rodziny?
                                                >

                                                Mało? ja widzę mnóstwo, mojego w każdym razie wiele rzeczy cieszy. Fascynują go
                                                kwiatki, listki, pieski, kotki i inne zwierzątka. Uwielbia bawić się na przykład
                                                garnkami, przelewać wodę z kubeczków, gryźć wszystko bez wyjątku, wspinać się,
                                                tańczyć, pluskać w wodzie, pływać na basenie, grzechotać butelką z grochem,
                                                oglądać szmatki o różnych fakturach i kształtach - mogłabym tak pisać i pisać.
                                                Żadnej z tych rzeczy nie musi robić podczas podróży, wszystko mogę mu zapewnić w
                                                domu lub w okolicy.

                                                Większość osób ma po prostu problem z uświadomieniem sobie, że nie trzeba wozić
                                                niemowlaka w najodleglejsze zakątki świata coby mu rozrywkę zapewnić ale owszem
                                                zgadzam się, że mogą tego najzwyczajniej w świecie potrzebować rodzice i
                                                absolutnie nigdzie nie napisałam jak sugerujesz, że to czysty egoizm bo te
                                                potrzeby są równie ważne, choć i tak uważam, że trochę zdrowego egoizmu nigdy
                                                nie zaszkodzi...
                                                Pytanie wątku brzmiało czy są plusy konkretnie dla niemowlaka a nie reszty rodziny.


                                                No widzisz najlepiej jak brakuje sensownych argumentów zaatakować, ogólnie
                                                jestem mało problemową osoba a w tym wątku cały czas sobie dywagujemy
                                                • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 13.08.09, 13:10
                                                  slonko1335 napisała:

                                                  > Żadnej z tych rzeczy nie musi robić podczas podróży, wszystko mogę
                                                  mu zapewnić
                                                  > w
                                                  > domu lub w okolicy.

                                                  A ja mieszkam w mieście i choćbym się bardzo starała, nie zapewnię
                                                  mu świeżego czystego powietrza w okolicy domu smile

                                                  > No widzisz najlepiej jak brakuje sensownych argumentów

                                                  Ale tu padło dużo sensownych argumentów, trzeba sporo złej woli, by
                                                  ich nie dostrzec smile

                                                  > zaatakować, ogólnie
                                                  > jestem mało problemową osoba a w tym wątku cały czas sobie
                                                  dywagujemy

                                                  A gdzie ja Cię atakuję?
                                                  I kończę dyskuję, bo zaczynam się powtarzać, pa.
            • czar_bajry Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:35
              Odnoszę wrażenie że to Ty nie masz ochoty na wyjazd- zmusza Cię kto?
              Nie chcesz to nie jedźsmile
              • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:39
                Ależ ja się już nigdzie nie wybieram. Wyjechaliśmy z dziećmi na kilka dni i był
                to tylko i wyłącznie wyjazd dla nas i dla starszego dziecka choć oczywiście
                wmawiałam sobie, że wszyscy będą się super bawić a potem miałam wyrzuty
                sumienia, że zafundowałam to swojemu synkowi, który zdecydowanie nie był
                wniebowzięty. Starsza owszem bawiła się świetnie i warto było jechać choćby ze
                względu na to , dla nad dorosłych także był to atrakcyjny wyjazd mimo
                niedogodności ze strony synka ale nie oszukujmy się dla niego nie. Dlatego
                spytałam jakie są pozytywne strony dla dziecka. Odpowiedzi jeszcze póki co nie
                dostałam.
                • czar_bajry Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 11:04
                  Jeżeli nie jest to wyjazd klimatyczny( 3 tyg.) to jedyną korzyścią jest
                  przebywanie razem rodzicami którzy mają czas i mogą poświęcić maluchowi więcej
                  czasu, zwiedzanie zabytków i kuchnia regionalna raczej odpadają kąpiele pewnie teżbig_grin
              • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:46
                czar_bajry napisała:

                > Odnoszę wrażenie że to Ty nie masz ochoty na wyjazd- zmusza Cię kto?
                > Nie chcesz to nie jedźsmile

                ja odnosze takie samo smile
                i jeszcze to wmawianie innym, ze skoro jezdza z dziecmi i to lubia
                to albo sa bezduszni dreczyciele dziecka i egoisci
                albo sami sie oszukuja ze im fajnie
                otoz nieprawda smile

                ja mam dzieci turystyczne - a moze to kwestia podejscia o ktorym pisze wieczna gosia
                i swietnie wypoczywam z dziecmi

                oczywiscie wymaga to wiecej przygotowan, wygodnego lekkiego wozka czy porzadnej
                chusty
                swietnie jest karmic piersia - odpada polowa ciezaru i zachodu z szukaniem
                wrzatku jak butelka w piach upadnie i wypraw po mlesio jak skonczy
                nie jest latwo jak dziecko jeszcze nie chodzi, a juz sie przemieszcza
                bo nie w kazde bloto go puszcze na czworaka
                ale poza tym - bajka

                zaluje ze w poprzednie lato kiedy maly byl bardzo malo nie zaklepalam sobie
                dluzszych wakacji
                ale przed porodem mialam obawy, a po juz bylo za pozno na znalezienie czegos fajnego
                krotkie kilkudniowe wypady byly w ogole nieupierdliwe, a dluzszego pobytu jednak
                bardzo mi brakowalo
                w tym roku odbilam sobie i nawet ponad tysiackilometrowa podroz dla mojego
                pampersiaka jakims szczegolnym problemem
                • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:59
                  Moofka nikomu nie wmawiam, że jest bezduszny i egoistyczny bo jeździ z
                  dzieckiem. Trochę nadinterpretowałaś.

                  No i jeszcze jedna sprawa którą zauważyłaś jest u nas mam niechodzącego czworaka
                  do tych wszystkich problemów z zasypianiem, stałym rytmem dnia i chorobą
                  lokomocyjną. nie karmię piersią bo musiałam przerwac karmienie ze względu na
                  leki które musiałam wziąć, ale akurat nie miałam nigdy problemu aby ktoś wrzucił
                  mi słoiczek do mikrofalówki.
                  • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 11:06
                    kto chce szuka sposobow
                    kto nie chce szuka powodow

                    postawe poniekad znam
                    mam kolezanke ktora przez rok po urodzenia dziecka nie poszla z nim na zakupy
                    czy do lasu
                    bo dziecku to szkodzi
                    szczerze jej wspolczuje mnozenia trudnosci
                    dziecko rosnie marudne na obraz mamusi smile
                    • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 13:11
                      Wiesz ja tez jak nie muszę to dzieci na zakupy nie ciągam bo i po co? jak nie
                      mam z kim ich zostawić to i owszem idą z nami ale jak mam to dla wygody własnej
                      i ich nie zabieram. Dwukrotnie zrezygnowaliśmy z wyjazdu na wesele w rodzinie
                      bo dzieci były zbyt małe i uważałam, że dla przetańczenia kilku kawałków bez
                      sensu jest je ciągnąć taki kawał drogi i męczyć.
                      Planując coś głównie patrzę na ich wygodę a nie tylko na swoją co nie oznacza,
                      że odkąd się urodziły moje życie jest wyłącznie im podporządkowane.
            • monnap Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 04:17
              To chyba zalezy wiec od dziecka. Moj syn w wieku szesciu miesiecy
              uwielbial basen i ocean i przebywanie na powietrzu. Spal w wozku
              jak byl bardzo zmeczony i byl ogolnie bardzo radosny.
              My odpoczelismy. Nasze dziecko spalo nawet na plazy - ma specjalny
              namiot, w ktorym odpoczywal.
              Ogolnie, bardzo pozytywne wrazenia.
              • kocianna Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 08:09
                Ja odnioslam wrazenie, ze moje dziecko LUBI podrozowac. Nigdzie jej sie tak
                dobrze nie spalo, jak w pociagu czy w samochodzie (pierwsze wyprawy: 200, 400 i
                300 km - w wieku 3-4 miesiecy), lubila obserwowac zmieniajace sie krajobrazy,
                uwielbiala nosidlo - wozek nie zawsze zabieralismy.
                Kiedy miala 7 miesiecy, bylam z nia nad morzem - na plazy nie bylo dzikich
                tlumow, a jej sprawialo przyjemnosc raczkowanie po piasku.

                I przede wszystkim miala zadowolonych, szczesliwych rodzicow.

                Teraz Mloda ma 4 lata i wrecz domaga sie wycieczek (mamoooo! tak dawno nie
                jezdzilismy pociagiem!), traktuje to jako konieczny element życia. Lubi spac w
                nowych miejscach, lubi zwiedzac (tak, tak, to ona kiedys zaproponowala
                kilkudniowa wycieczke szlakiem zamkow krzyzackich), lubi muzea, teraz, poniewaz
                nie zna jezyka, prosi o tlumaczenie tego, co mowi przewodnik. Rosnie z niej
                czlowiek ciekawy swiata, i wydaje mi sie, ze to dlatego, ze podrozowanie od
                zawsze bylo czescia jej zycia.
        • e_r_i_n Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 12:30
          slonko1335 napisała:

          > z rodzicami już bardziej choć można by to zorganizować i w miejscu
          > zamieszkania myślę

          NIGDY nie wypoczniesz w domu tak, jak poza nim. W domu zawsze jest coś do
          zrobienia, do posprzątanie itd. Tak więc IMO wyjazd dla wypoczynku przydatny.

          Ja się cieszę, że miałam dziecko, dla którego od zawsze istotne było tylko to,
          żeby miał matkę i cycka blisko. Cała reszta otoczenia, łącznie z jazdą
          samochodem, mu była obojętna.
          Podsumowując - wyjazd dla wypoczynku rodziców - korzyść dla dziecka oczywista.
          • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 13:04
            > NIGDY nie wypoczniesz w domu tak, jak poza nim. W domu zawsze jest coś do
            > zrobienia, do posprzątanie itd. Tak więc IMO wyjazd dla wypoczynku przydatny.

            Z tym się zgadzam, faktycznie tak jest a jak jeszcze na tym wyjeździe masz
            jedzenie podane i posprzątane to faktycznie dużo więcej czasu od razu.
            Póki co to jedyny argument za dla dziecka i rodzica przy okazjismile
    • szyszunia11 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 09:21
      ja byłam niedawno na tydzień. Planowałam wyjazd z własnego punktu widzenia, bardziej jako jakąś odmianę niż typowy wypoczynek, bo wiadomo - z niemawlakiem nie odpocznie się za bardzo w sensie fizycznym. Ja też z przyjemnością wróciłam do domu i moich "zabawek" ale dla mnie to własnie świadczy o tym, że odpoczęłam i uzyskałam zamierzony efekt. A korzyści niemowlaka? Na "starość" superowe foty z sobą w roli głównej i opowieścismile poza tym bylismy z nim w świetym jacuzzi, był wniebowzięty, w domu by nam to pewnie do głowy nie przyszło. Na marginesie dodam, że był to pierwszy wyjazd z nim, bardzo skrupulatnie nas pakowałam i ostatecznie... nie wzięłam mu WCALE wora z ubrankami... wink
    • spacey1 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 09:45
      Kiedy moja córka miała pół roku, a syn 2,5 mieliśmy szalone wakacje: tydzień na
      wsi pod Sanokiem, powrót do W-wy i wyjazd na tydzień nad morze. Wspominam te dwa
      tygodnie jako jedne z najfajniejszych wakacji. Córeczka bardzo dużo przebywała
      na dworze, bardzo dużo spała w wózeczku na świeżym powietrzu, syn miał wspaniałe
      wakacje - koledzy, rodzice zrelaksowani i uśmiechnięci, plaża, morze, plac
      zabaw, basen. Wypoczęliśmy fenomenalnie. Nie musiałam szukac żadnych innych
      argumentów "ZA".
    • wieczna-gosia Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 09:50
      Bylam na zaglach z kolezanka z dwulatkiem- ono bawilo sie swietnie, jej maz
      cudnie ona w coraz wiekszym stresie. Nie wiem na czym to polegalo, gdyz z mojego
      punktu widzenia nie dzialo sie nic. Dziecko chcialo spac- spalo, chcialo lazic
      po wierzchu- lazilo. Ponadto jadlo jak kon i spalo jak aniol. Wniosek moj jest
      taki ze jak ktos sie jedzie umeczyc to sie umeczy.

      Z niemowlakami wyjezdzalam dopoki niemowlaki mialam- owszem dla malego dziecka
      to jest stres. Ale z drugiej strony- ma mame najwazniejsza osobe na swiecie.
      Moja kolezanka twierdzila ze jej corka bez wlasnego lozeczka oj to nie moze
      bedzie ciezko. Gdzie tam dziecko po dni z woda piachem, labedziami, kaczkami,
      motylkami itd spalo od zlozenia glowy na poduszke. I ze bez ulubionych
      zabawek... bawilo sie wiadrem, linami, zaglami, sterowalo ze mna (jacht
      plywajacy wezykiem to my smile I ze jedzenie nie takie- mloda jadla wszystko co
      podetknieto jej w paszcze.

      Ale w sumie tez uslyszalam od kolezanki ze ona to sobie odpocznie dopiero w domu
      i w pracy, jak ktos ma takie podejscie to sie nie dziwie- ja odpoczelam, chociaz
      bylam jedyna sila fachowa do steru plus mialam swoja bande na glowie plus
      wieksza czesc obiadu, bo kolezanka w tym stresie nie nadawala sie do niczego.
    • ilsa32 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:16
      Witam. mam 6 msc. syna i w tym roku wyjazd na urlop sobie darowałam.
      W ubiegłym roku byłam na urlopie ze szwagierką jej 6 msc. córką,
      byli jeszcze teście i mój ślubny. Urlop na wsi. Wspominam to jako
      koszmar dla wszystkich a dla szwagierki w szczególności. Mała nie
      chciała jeść, spać bawić się. Szwagierka dostawała białej gorączki
      bo komary, pająki przeciągi woda nie taka i diabli wiedzą co
      jeszcze.Wracała ze mną i mężem naszym samochodem dziecko wyło 400 km
      okna otworzone odrobinkę żar z nieba się leje, przystanki co pół
      godziny praktycznie.
      Wiem że to kwestia nastawienia, przygotowania i paru innych rzeczy.
      Ja pewnie podeszłabym do tego inaczej jak ona. Ale i tak mam
      wrażenie że wróciłabym bardziej umęczona. A tak łaże z dzieciem do
      parku. Biorę kocyk, prowiant, gazetkę i mam święty spokój.
      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:35
        A tak łaże z dzieciem do
        > parku. Biorę kocyk, prowiant, gazetkę i mam święty spokój.

        Właśnie i wszyscy zadowoleni a dziecko szczęśliwe i nie musi zwiedzić w
        pierwszym roku życia pół świata.

        Takie wyjazdy są tylko dla dorosłych i nie ma co sobie wmawiać że dziecko na
        nich korzysta.
        • ola_motocyklistka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:43
          > Takie wyjazdy są tylko dla dorosłych i nie ma co sobie wmawiać że dziecko na
          > nich korzysta.

          Znalazłaś zadnie jako argument na swoją teorię, wedle której musimy siedzieć na
          d..ie do pełnoletności dziecka?
          Ja za małolata pamiętam jak matka mnie co roku wywoziła nad morze, jadąc przy
          tym z Przemyśla do Szczecina pociągiem 14 godzin? Najlepiej wspominam te
          wakacje, fakt byłam starsza. Moją 6 tygodniową zabrałam do Pśla do mamy,lepsze
          powierze niż to nad stolicą-nie wierzę że nie skorzystała, spała jak smok, cycka
          ciągnęła jak smok; roczną zabrałam nad morze-nie udała się totalnie pogoda, lało
          i było zimno, ale na zdjęciach po czasie zauważyłam że sie opaliła...smile, również
          nie wierzę że nie skorzystała z morskiego powietrza i się nie zahartowała choć
          troszkę....
          popieram przedmówczynie, wszystko zależy od nastawienia, nastroju-jaki ma matka
          takie ma dziecko.
          Więcej optymizmu!smile
          • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:54
            Ola ależ nie mam zamiaru siedzieć z nim w domu do pełnoletnosci i pewnie jeszcze
            nie jeden raz, choćby ze względu na starszą córkę, mu taki stres zafunduję. Ale
            też nie zamierzam bez sensu robić tego w imię idei zwiedzania świata z
            niemowlakiem, bo część rzeczy mogę mu po prostu odpuścić. Po tym wyjeździe tylko
            zastanawiam się czy są właśnie jakiekolwiek dobre strony tego że tam był dla
            niego a nie dla mnie bo jak patrzę pod jego kątem to raczej te złe przeważają
            zdecydowanie.
            Większość z nas nie patrzyła nigdy właśnie pod tym kątem, bo i ja wcześniej też
            nie, ze starszą jeździliśmy ale ona była innym dzieckiem zupełnie, inny
            charakterek a i wiek był inny i wtedy nie widziałam problemu ale jak się
            zastanowię to tak naprawdę ona też z takich wyjazdów nie skorzystała tylko ja.
          • ilsa32 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 10:59
            Nie mam zamiaru siedzieć na tyłku do pełnoletnosci, w przyszłym roku
            urlop będzie i dzieć bedzie na nim też. Po prostu sądzę że wyjazd z
            maluchem takim to męka dla rodzica i otoczenia. Po jasnego diabła
            mam sobie to fundować?
            Być może jestem wygodna, niezorganizowana i panikuję. Jak ktoś uważa
            że to dobry pomysł to ok jego sprawa. Ja tak nie uważam.
        • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:05

          slonko1335 napisała:

          > A tak łaże z dzieciem do
          > > parku. Biorę kocyk, prowiant, gazetkę i mam święty spokój.
          >
          > Właśnie i wszyscy zadowoleni a dziecko szczęśliwe i nie musi
          zwiedzić w
          > pierwszym roku życia pół świata.
          >
          > Takie wyjazdy są tylko dla dorosłych i nie ma co sobie wmawiać że
          dziecko na
          > nich korzysta.

          Ależ może skorzystać, może... Ale jak mama ma do dupci nastawienie i
          w dodatku się sensownie do wyjazdu nie przygotuje, to rzeczywiście
          można sobie darować smile
      • ruda_kasia Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 10:02
        Moja półroczna córka była z nami w Zadarze (Chorwacja, jeśli są jeszcze
        niezorientowanie smile ). Było cudnie. Jak napisała Wieczna - jak się ktoś chce
        umęczyć, to się umęczy.

        PS mam jeszcze starsze dziecko i męża i jakoś dajemy radę, bardziej zmęczeni
        byli znajomi z 2,5 latką oraz my, kiedy młoda miała 2,5...
        • id.kulka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 21:12

          ruda_kasia napisała:

          > Moja półroczna córka była z nami w Zadarze (Chorwacja, jeśli są
          jeszcze
          > niezorientowanie smile ). Było cudnie. Jak napisała Wieczna - jak
          się ktoś chce
          > umęczyć, to się umęczy.
          >
          > PS mam jeszcze starsze dziecko i męża i jakoś dajemy radę,
          bardziej zmęczeni
          > byli znajomi z 2,5 latką oraz my, kiedy młoda miała 2,5...

          Otóż to smile
          Ze starszym, jak miał 10 miesięcy, zjechaliśmy pół Europy autem, był
          przeszczęśliwy, on wycieczki wtedy uwielbiał i w nowym otoczeniu
          czuł się rewelacyjnie, im więcej nowych wrażeń, tym spokojniejszy i
          bardziej radosny smile
          Gdy miał dwa lata, polecieliśmy samolotem, bo w samochodzie
          wysiedziałby góra 3 godziny smile
    • jantarowo Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 11:06
      dla mnie argumentem bylo morze i jod...wyjechalam z 4 mies.na
      miesiac i bylo super.Tyle,ze ja mam dziecko bezproblemowe, nie mial
      kolek, nie wiem kiedy wyszly mu zeby, ladnie zasypial.Nie musialam
      jeszcze wtedy za nim ganiac-super bylo...Mialam w tym roku jechac z
      kolezana i jej 3 mies. ale zrezygnowalam-dzieciak ciagle placze,
      marudzi,prezy sie,trudno z nim na godzinny spacer wyjsc-taki wyjaz
      mija sie z celem...
    • szyszunia11 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 12:16
      zmiany klimatu sa moim zdaniem przereklamowane jesli chodzi o krzoyści zdrowotne, zwłaszcza, jesli wyjazd trwa mniej niż kilka miesięcy. Jod na morzem przereklamowany na 100%, leczę się na tarczycę od 2 lat (na nadczynność) w zeszłym roku pytałam czy w takim razie mogę jechać nad morze i dostałam odpowiedź, że ten jod tam to działa raczej na psychikę... jesli chodzi o niemowlę, to nie widze argumentów za wyjazdem tylko i wyłącznie ze względu na nie, chyba, że to juz niemowle starsze, bardziej kumate i bedzie miało okazję pocieszyć się własnie z jakichś bajerów, z których by się w domu nie skorzystało, typu jakies zwierzątka, wspomniane jacuzzi... no sama nie wiem co jeszcze. Ale atrakcje można też zapewnić na miejscu bez uszczerbku dla dzicka. Ja już się ciesze jak mały będzie oglądał zdjęcia z sobą w wózku przy ruinach zamku na górzewink ale to też raczej bajer dla mnie w tej chwilismile
      za to i tak uważam, ze wyjazd krótki z niemowlakiem ma sens, ze względu na odmianę i wsomnienia dla rodziców.
    • 18_lipcowa1 nie rozumiem 09.08.09, 12:49
      To ile lat masz zamiar siedziec w domu wakacje bo ''dziecko''?
      Ja tam wiem, ze bede jezdzila, czy z niemowlakiem, czy z wiekszym-
      co za problem? Przeciez dziecko jest czlonkiem rodziny i ma prawo
      jechac na dany wypoczynek nawet jesli tego nie rozumie.
      Kwestia doboru miejsca, warunkow, klimatu.
      Mam nie jezdzic na wakacje bo mam dziecko? No z takim podejsciem to
      bym w ciaze nigdy nie zachodzila.
      • szyszunia11 Re: nie rozumiem 09.08.09, 12:55
        18_lipcowa1 napisała:

        Przeciez dziecko jest czlonkiem rodziny i ma prawo
        > jechac na dany wypoczynek nawet jesli tego nie rozumie.

        na tej samej zasadzie można powiedzić, że dziecko ma prawo np. iść z mamą na pilates, co z tego, ze nie rozumie - ma prawo i już:p


        > Mam nie jezdzic na wakacje bo mam dziecko? No z takim podejsciem to
        > bym w ciaze nigdy nie zachodzila.

        ale może autorka watku będzie jeździć radosnie od przyszłego roku, kiedy dziecko wyjdzie już z niemowlectwa? poza tym w domu nie siedzi - była i sie męczyła - takie jest jej osobiste doświadczenie. To się zdarza. Niemowlęta sa rózne, niektóre naprawde trudne i najgorsze, że nie bardzo idzie je czymś zabawić, zwłaszcza te młodsze. Np. my całą wycieczkę do ruin zamku słuchalismy ryków i jeków i to w obie strony - mały miał taki dzien i już. Staraliśmy się podejśc do sprawy z humorem, ale było to bardzo męczące i niejeden w takiej sytuacji wolałby zostac w domu a nie wspinać sie pod górkę wink
        • 18_lipcowa1 Re: nie rozumiem 09.08.09, 13:02

          > na tej samej zasadzie można powiedzić, że dziecko ma prawo np. iść
          z mamą na pi
          > lates, co z tego, ze nie rozumie - ma prawo i już:p

          No to juz niekoniecznie.
          Pilates trwa zazwyczaj godzine i jesli dziecko ma ojca to z ojcem
          moze zostac.Ba,matka ma prawo sie od dziecka oderwac.
          Wyjazd wakacyjno/ urlopowy to wyjazd rodzinny.
          Moi znajomi od urodzenia corki na wszelkie rodzinne wyjazdy
          zabieraja corke - czy to narty w gorach ( jezdza na zmiane ) czy to
          nad morzem. Sa to dluzsze wyjazdy, rodzinne. Oni zyja, ona zyje.
          Na Open'ery i koncerty chodza sami bo to nie miejsce dla dziecka,
          poza tym trwa pare godzin.
          Widzisz roznice?
          Jak mam wybor- albo wakacje z dzieckiem albo wcale bo dziecko to
          wybieram wakacje z dzieckiem. No po to chyba je sie ma?



          > ale może autorka watku będzie jeździć radosnie od przyszłego
          roku, kiedy dziec
          > ko wyjdzie już z niemowlectwa?


          Ale czemu ma nie jechac z niemowleciem?
          Mozna zawsze sprobowac np na poczatek wybrac wyjazd 1 dniowy, potem
          3 dniowy, potem tydzien. Mozna najpierw pojechac gdzies blizej,
          potem dalej.
          • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 13:16
            Lipcowa póki co ja opisuję wyłącznie własne doświadczenia. wiem, że każde
            dziecko jest inne, bo mam ich dwoje i jedno zupelnie różni się od drugiego.
            Nie napisałam też nigdzie, że nie wyjadę z dziećmi do usranej śmierci tylko
            zauważyłam fakt, że wyjazdy tak naprawdę nie są dla niemowląt ale dla ich rodziców.
            Póki co wspólnie tutaj znalazłyśmy tylko JEDEN argument za wyjazdem z
            niemowlęciem korzystny z punktu widzenia dziecka.
            • id.kulka Re: nie rozumiem 11.08.09, 21:17
              slonko1335 napisała:

              > Lipcowa póki co ja opisuję wyłącznie własne doświadczenia. wiem,
              że każde
              > dziecko jest inne, bo mam ich dwoje i jedno zupelnie różni się od
              drugiego.
              > Nie napisałam też nigdzie, że nie wyjadę z dziećmi do usranej
              śmierci tylko
              > zauważyłam fakt, że wyjazdy tak naprawdę nie są dla niemowląt ale
              dla ich rodzi
              > ców.
              > Póki co wspólnie tutaj znalazłyśmy tylko JEDEN argument za
              wyjazdem z
              > niemowlęciem korzystny z punktu widzenia dziecka.

              Mój starszy syn jako niemowlę uwielbiał wyjazdy, był znacznie
              spokojniejszy, bardziej pogodny,gdy wciaż coś nowego działo się
              dookoła.
              Młodszy nie był aż tak spragniony wrażeń, ale nie było z nim też
              większych sensacji. Gdy miał 3 miesiące, pojechaliśmy ze Śląska na
              urlop na Mazury - wyjazd świetny. Z młodym problemów nie było, spał
              jak suseł, całe dnie na świeżym powietrzu, no w jeziorze się nie
              kąpał i kiełbasy z grilla nie jadł, ale chyba nie czuł się
              pokrzywdzony i zmaltretowany smile
          • szyszunia11 Re: nie rozumiem 09.08.09, 14:29
            18_lipcowa1 napisała:



            > Wyjazd wakacyjno/ urlopowy to wyjazd rodzinny.

            zgadzam sie. ale czy niemowle o tym wie?


            > Widzisz roznice?
            > Jak mam wybor- albo wakacje z dzieckiem albo wcale bo dziecko to
            > wybieram wakacje z dzieckiem. No po to chyba je sie ma?

            nie, ja nie po to je mamsmile


            > > ale może autorka watku będzie jeździć radosnie od przyszłego
            > roku, kiedy dziec
            > > ko wyjdzie już z niemowlectwa?
            >
            >
            > Ale czemu ma nie jechac z niemowleciem?
            > Mozna zawsze sprobowac np na poczatek wybrac wyjazd 1 dniowy, potem
            > 3 dniowy, potem tydzien. Mozna najpierw pojechac gdzies blizej,
            > potem dalej.
            • kasia191273 Re: nie rozumiem 09.08.09, 14:50
              przedziwna logika, zupelnie jak mojej babci: po co jezdzic z malym
              dzieckiem, przeciez i tak niczego nie zapamieta

              a korzysc dla dziecka jest taka, ze jest na wakacjach z rodzicami,
              ktorzy tych wakacji potrzebuja w takiej, a nie innej formie, sa wiec
              zadowoleni, a rodzic szczesliwy = szczesliwe dziecko

              bylismy z corka na Sycylii, kiedy miala 8 miesiecy, rok pozniej w
              Odessie, w miedzyczasie mniejsze wyjazdy do Madrytu, Barcelony, nie
              pisze o mniejszych do Niemiec czy Belgii

              kochamy podroze, kochamy zwiedzac, wiec jezdzimy i bierzemy dziecko
              ze soba

              nie narazalabym tylko malucha na jakas bardzo dluga podroz, na
              kilkunastogodzinny lot na przyklad
              • szyszunia11 Re: nie rozumiem 09.08.09, 15:17
                kasia191273 napisała:

                > przedziwna logika, zupelnie jak mojej babci: po co jezdzic z malym
                > dzieckiem, przeciez i tak niczego nie zapamieta
                >
                > a korzysc dla dziecka jest taka, ze jest na wakacjach z rodzicami,
                > ktorzy tych wakacji potrzebuja w takiej, a nie innej formie, sa wiec
                > zadowoleni, a rodzic szczesliwy = szczesliwe dziecko
                >
                tu absolutnie si.e z Tobą zgadzam. Ale własnie chyb ataka jest teza autorki wątku, a jesli ktoś się na takim wyjeździe męczy - to nieszczęsliwi rodzice=nieszczesliwe dziecko.
            • 18_lipcowa1 Re: nie rozumiem 09.08.09, 15:00

              > zgadzam sie. ale czy niemowle o tym wie?

              A musi?

              > nie, ja nie po to je mamsmile


              No a ja miedzy innymi po to.

              > > > ale może autorka watku będzie jeździć radosnie od przyszłego
              > > roku, kiedy dziec
              > > > ko wyjdzie już z niemowlectwa?


              a ja tam nie bede marnowala zadnych wakacji.
              • wieczna-gosia Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:11
                lipcowa, spokojnie sa lludzie ktorym rozwalenie rytmu dnia dziecka przeszkadza
                bardziej niz owemu dziecku. Wakacje maja sprawiac przyjemnosc. Jesli ktos na
                wakacjach z niemowlakiem sie meczy to w zasadzie po co wyjezdza (i to pytanie
                zadalam swojej kolezane prawde mowiac).
                • 18_lipcowa1 Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:29
                  wiesz co, ja nie wiem moze mi sie zdaje, moze dzieci sa rozne
                  ale jak od niemowlaka matka podchodzi do dziecka normalnie, serwujac
                  mu wszystko co przynosi zycie - tj wakacje rowniez
                  to jakos nie widze by nagle takie dziecko histerii na wyjezdzie
                  dostalo
                  bo jak od urodzenia przyzwyczajane, oczywiscie powoli,,,to czemu
                  niby ma nagle sie meczyc?
                  • moofka Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:39
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > wiesz co, ja nie wiem moze mi sie zdaje, moze dzieci sa rozne
                    > ale jak od niemowlaka matka podchodzi do dziecka normalnie, serwujac
                    > mu wszystko co przynosi zycie - tj wakacje rowniez
                    > to jakos nie widze by nagle takie dziecko histerii na wyjezdzie
                    > dostalo

                    dokladnie tak
                    dziecko ma swoje pory - jak i dorosly
                    ale naprawde nie jest to problemem w podrozy
                    moje lubi sobie kimnac w okolicach 11 na przyklad
                    ale jest mu dokladnie obojetne czy zasnie w lozeczku, w foteliku samochodowym w
                    drodze, w chuscie, w wozku na spacerze, czy w hamaczku w ogrodku
                    przychodzi jego pora i nie dostaje histerii bo nie ma lozka (szczerze uwazam, ze
                    to bardziej wymysl zeschizowanej mamy niz kilkumiesiecznego dziecka ;/
                    w porze obiadowej dostaje obiad - jezeli to w terenie szukamy knajpy przyjaznej
                    dzieciom, czesto sa
                    jezeli nie ma dostanie kanapke, albo sloik

                    teraz w dobie wygodnych lekkich wozkow, pampersow, zarcia w proszku i mokrych
                    chusteczek naprawde mozna z dzieckiem robic wszystko

                    > bo jak od urodzenia przyzwyczajane, oczywiscie powoli,,,to czemu
                    > niby ma nagle sie meczyc?
                    >
                    >
                    • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:45
                      >
                      > teraz w dobie wygodnych lekkich wozkow, pampersow, zarcia w proszku i mokrych
                      > chusteczek naprawde mozna z dzieckiem robic wszystko
                      >

                      Do ciebie trzeba naprawdę dużymi literami. Ja nigdzie nie napisałam że NIE MOŻNA
                      i że nie wyjeżdżam ze swoimi dziećmi (poza zabieraniem je na wesela - tak tego
                      nigdy nie robię). Pytanie tego wątku brzmiało jakie są tego plusy z punktu
                      widzenia dziecka, niespecjalnie potrafiłaś je wskazać...
                      • moofka Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:46
                        > Do ciebie trzeba naprawdę dużymi literami. Ja nigdzie nie napisałam że NIE MOŻN
                        > A
                        > i że nie wyjeżdżam ze swoimi dziećmi

                        no nie, napisalas ze sie umeczylas i dziecko razem z toba

                        (poza zabieraniem je na wesela - tak tego
                        > nigdy nie robię).

                        ja robie big_grinbig_grin


                        Pytanie tego wątku brzmiało jakie są tego plusy z punktu
                        > widzenia dziecka, niespecjalnie potrafiłaś je wskazać...

                        alez wskazalam
                        • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:51
                          no nie, napisalas ze sie umeczylas i dziecko razem z toba

                          tak właśnie napisałam bo to prawda...
                          Napisałam też że zapewne jeszcze nie raz mu to zafunduję ale nie oszukujmy się
                          dla własnej przyjemności bo jego nie widzę tutaj żadnej i nie mam zamiaru
                          wciskać takich kitów że to wyjazd dla niego, nie my jedziemy z dzieckiem tylko
                          ono jedzie a nami.
                          Do tej pory padł JEDEN argument - na urlopie jest więcej czasu i z nim się zgadzam.

                          > ja robie big_grinbig_grin

                          a to już twoja sprawa, ja mam ochotę się pobawić razem z mężem a nie zajmować
                          się dzieckiem, bo po to jadę na wesele.
                          • moofka Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:55
                            a to już twoja sprawa, ja mam ochotę się pobawić razem z mężem a nie zajmować
                            się dzieckiem, bo po to jadę na wesele.

                            no ty napisalas, ze nie jezdzisz ze wzgledu na dziecko
                            od ze od wrzesnia zdobylas sie na jeden krotki wypad ktory cie umeczyl
                            wlasciwie masz racje nie ma zadnych plusow wyjazdow z dziecmi
                            absolutnie zadnych
                            • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:03
                              Nie napisałam, że nie pojechałam na wesele jak moje dzieci miały 3 i 5 m-cy i
                              były wyłącznie na piersi i musiałabym je zostawić na kilka dni aby na wesele
                              pojechać. Bez problemu poszliśmy bez dziecka na wesele miesiąc później w naszym
                              mieście. Bez problemu pojechaliśmy na wesele bez dziecka na dwa dni do
                              pobliskiego miasta jak młody miał 8 m-cy i mogłam go zostawić.

                              Od września byłam na kilku wypadach ale na jednym dłuższym z niemowlęciem, na
                              pozostałych (krótkich - najwyżej weekendowych) byliśmy sami albo ze starszą
                              córką dla wygody jej, jego i przede wszystkim własnej.
                              • moofka Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:08
                                slonko1335 napisała:

                                > Nie napisałam, że nie pojechałam na wesele jak moje dzieci miały 3 i 5 m-cy i
                                > były wyłącznie na piersi i musiałabym je zostawić na kilka dni aby na wesele
                                > pojechać. Bez problemu poszliśmy bez dziecka na wesele miesiąc później w naszym
                                > mieście. Bez problemu pojechaliśmy na wesele bez dziecka na dwa dni do
                                > pobliskiego miasta jak młody miał 8 m-cy i mogłam go zostawić.
                                >
                                > Od września byłam na kilku wypadach ale na jednym dłuższym z niemowlęciem, na
                                > pozostałych (krótkich - najwyżej weekendowych) byliśmy sami albo ze starszą
                                > córką dla wygody jej, jego i przede wszystkim własnej.

                                no prosze - jak sie cudownie odmienia w miare rozwoju watku big_grinbig_grin
                                • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:19
                                  a co ci sie tutaj odmienia?
                                  • moofka Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:20
                                    nie mi, tobie
                                    • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:27
                                      co mi się znowu odmienia?
                          • szyszunia11 Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:58
                            slonko1335 napisała:


                            >
                            > a to już twoja sprawa, ja mam ochotę się pobawić razem z mężem a nie zajmować
                            > się dzieckiem, bo po to jadę na wesele.
                            >

                            Słonko, ale nie wiedziałaś, że to po to się ma dziecko, żeby się nim zajmować a nie z powodu jakiegoś "fiu bździu" czy potańcówki zostawiać je na pastwe kogoś innego niż matka? To Twoje dziecko, więc Ty powinnas się nim znajmować - prostewink
                            Moofce to ostatnio chyba bitka pasuje, tak patrzac na jej wypowiedziwink
                            • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:05
                              No właśnie widzisz moofka uważa, że kisze się w domu zamknięta z dziećmi a tu
                              taka niespodzianka, na wesele bez dziecka...
                  • hanalui Re: nie rozumiem 09.08.09, 21:59
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > ale jak od niemowlaka matka podchodzi do dziecka normalnie,
                    serwujac
                    > mu wszystko co przynosi zycie - tj wakacje rowniez
                    > to jakos nie widze by nagle takie dziecko histerii na wyjezdzie
                    > dostalo
                    > bo jak od urodzenia przyzwyczajane, oczywiscie powoli,,,to czemu
                    > niby ma nagle sie meczyc?

                    No wlasnie dokladnie tak. Ja od urodzenia dziecko zabieralam
                    wszedzie (do sklepu, do marketu, do urzedu, na spotkania ze
                    znajomymi nawet calonocne, na imprezy, na wycieczki, na dluzsze lub
                    krotsze wyjazdy) bo zwyczajnie nie mialam komu zostawic, a
                    rezygnowac z zycia tez mi sie nie usmiecha.
                    Dizwnym trafem nigdy nie bylo problemow ze spaniem w obcym miejscu,
                    zmiana klimatu, choroba lokomocyjna i umeczeniem. A...zabawki tez
                    taszczymy dziecku.
                    Zarowno ja i moje dziecko wyznajemy zasade ze dom jest tam gdzie
                    jestesmy razem w danym momencie, gdzie jest moj M, moje dziecko,
                    mama,tata, a nie mury i przedmioty smile
                    • slonko1335 Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:08
                      Hanaluli widzisz różnica polega na tym, że ja mam komu zostawić i nie muszę
                      wszędzie dzieci ze sobą ciągać,m szczególnie tam gdzie moim zdaniem być nie
                      powinny. I tak jak pisałam, mam dwoje dzieci i z jednym nigdy problemów ze
                      spaniem i z niczym nie było a z drugim są, ot życie...
                      • 18_lipcowa1 Re: nie rozumiem 09.08.09, 22:19
                        slonko1335 napisała:

                        > Hanaluli widzisz różnica polega na tym, że ja mam komu zostawić i
                        nie muszę
                        > wszędzie dzieci ze sobą ciągać


                        A wiesz co
                        nie sadzilam ze to napisze
                        ale ja tez mam komu zostawic, ba bija sie juz o to
                        a nie wiem czy tak chetnie zostawie
                        na wyjscie jednonocne jasne ale tak na dluzej to nie wiem





                        dzieli sie mamimym cycochem z ukochana lala... a jak mamy nie ma to
                        lale do swojej piersi przyklada... i wiecie co wlasnie sobie
                        pomyslałam ze rosnie nowe pokolenie karmicielki u mnie w domu
                        OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!tashika1, DKP
    • count_zero Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 15:33
      Dla mnie argumentów "za" nie ma żadnych. Ale ja z tych, co uważają, że naprawdę
      odpoczywa się bez dzieci.
      • olamortel Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:35
        tak a potem niektore mamy pisza wątki na forum że dziecko 2 letnie nie może
        nigdzie wyjechać bo boi się otoczenia,nie może spać,jesć itp
        ja ze swoją córką wyjechałam 1 raz jak miała 5 miesiecy nad morze,zwiedziliśmy z
        nia całe kaszuby i pomorze,my swoj dzień dostosowywalismy tylko do drzemki w
        dzień,i godziny rozsądnego powrotu do domu.A dziecko jadło i bawiło sie na
        plazy,w lesie i samochodzie.
        Teraz nie ma zadnego problemu ze snem w innym miejscu i zmianie otoczenia.
        • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 21:40
          Mam w domu jeszcze trzylatkę. Nie mamy takich problemów. Była wychowywana w
          podobny sposób jak syn i w jej przypadku akurat bardzo się sprawdził, oby on był
          takim dzieckiem jak ona bo to fantastyczna bezproblemowa i grzeczna dziewczynka.
    • bianka_bianko Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 19:28
      Nie mam takowych argumentow. Chcesz odpoczac, zrelaksowac sie zostaw
      dziecko pod dobra opieka i obydwoje ,,odsapnijcie" od siebie.
      Wypoczeta mama to szczesliwy maluch. Pakuj walizy i nawet nie mysl o
      tym by brac dziecko !! Nie ma mowy.
      • slonko1335 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 20:27
        Bianko na kilka dni bez dziecka możemy wyrwać się bez najmniejszego problemu
        tylko niezupełnie o to mi chodziło i póki co nie mam ochoty ich na dłużej niż
        weekend zostawiać. Właśnie gdy z Alką jak była niemowlęciem jeździliśmy
        gdziekolwiek to mi się zdawało, że jest tak super. Ona była niewymagającym
        niemowlęciem, nie marudziła, nie płakała, ładnie spała, więc jakby ktoś mnie
        wtedy zapytał to bym stwierdziła że świetnie się bawiliśmy i mieliśmy udany
        wyjazd. Jakoś przeoczyłam zupełnie fakt jak ona bardzo cieszyła się z powrotu do
        domu. Dopiero zachowanie syna zmusiło mnie do tych przemyśleń i stwierdziłam, że
        to zapewne wcale nie była frajda dla niej tylko dla nas, nie potrafiłam właśnie
        znaleźć żadnego racjonalnego argumentu za takimi wyjazdami z punktu widzenia
        dziecka i jak widzę forumki tez nie bardzo pomogły nawet te najbardziej
        krzyczące jak to świetnie jest jeździć tym dzieciom z nimi.

        Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    • kammik Bloga polecę 09.08.09, 20:42
      Znajomej mamy: niepowazni.blogspot.com/

      A tobie się na krótkie wakacje nie chce jechać wink
      • slonko1335 Re: Bloga polecę 09.08.09, 20:50
        Dzięki za linka. Już zaczęłam czytać i bardzo mi się podobasmileZnalazłam nawet
        trochę argumentów za.
      • moofka Re: Bloga polecę 09.08.09, 21:44
        kammik, od bloga teraz oderwac sie nie moge smile
        • mamongabrysi Re: Bloga polecę 09.08.09, 22:01
          łomatko z tym blogiem. ciekawy i owszem. jak ktoś lubi taki tryb życia to proszę
          bardzo. ja nie umiałabym i tyle. i nie odczuwam potrzeby.
          Natomiast jeśli chodzi o wakacje z niemowlakiem to wszystko zależy i od rodziców
          niemowlaka i od niemowlaka też bo są różne niemowlaki i rodzice i i priorytety.
          W tym roku nie pojechaliśmy na wakacje ze względu na ciążę która niezbyt dobrze
          znoszę. W przyszłym roku chcielibyśmy pojechać na wakacje - maluszek będzie
          miał dziesięć miesięcy i podzieliłam się ta myślą z moim bratem (ma jedną córkę
          lat 12). No i brat mi powiedział żebym sobie wybiła z głowy ten pomysł bo
          dziecko za małe będzie i tylko się umorduję, a starsze dzieciaki tez będą
          dokazywac i w ogóle z dziećmi się nie da wypocząć. na to mu powiedziałam że
          przecież takie jest moje życie - starsze dokazują, małym trzeba się będzie
          opiekować - no normalka. A przynajmniej oderwę się od domu, małż odpocznie od
          pracy (biuro w domu), starsze wrażeń nabiorą i świata innego niż nasza prowincja
          posmakują. Natomiast w kwestii co niemowlak ma z podróży trudno mi powiedzieć -
          może argumentem za jest to że jeśli nie jest dzieciaczkiem specjalnej troski (np
          bardzo silnie alergicznym) to jest traktowany jak normalny członek rodziny a nie
          ciężar przez który reszta np starsze rodzeństwo ma rezygnować z wyprawy, nie
          zostaje pępkiem świata i cała rodzina nie musi mu się podporządkować.
        • babcia47 Re: Bloga polecę 09.08.09, 22:46
          mnie też "wsiorbało" smile
        • kammik Re: Bloga polecę 10.08.09, 09:11
          Ja też dzień od niego zaczynam smile
    • babcia47 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 22:14
      ja sobie odpusciłam wspólne wyjazdy do trzeciego roku życia
      młodszego młodego (pojechaliśmy na zagle ale łódką a'la trzy pokoje
      z kuchnia i łazienką), ale wtedy były czasy wyłacznie tetry, o
      chustach i nosidełkach nikt nawet nie słyszał..jednak nawet teraz
      dłuzszy wyjazd z dzieckiem do roku, półtora bym sobie
      odpuściła..jemu to niepotrzebne, duzy stres, długa jazda z maluchem
      jest ok do 4-5 miesiecy, bo wtedy ją po prostu przesypia, potem się
      bardzo męczy) zazwyczaj trudna adaptacja w nowym miejscu..dla mnie
      żaden wypoczynek, bo nie na swoich śmieciach, nawet czasem drobne
      potrzeby wymagaja spięcia logistycznego. Z starszym wyjechałam z
      moim ojcem samochodem do rodziny (trzy godziny jazdy samochodem) gdy
      miał 1.5 roku..początkowo problemy ze spaniem, nadmiar emocji,
      bodźców, problemy z jedzeniem..pozatym nie mogłam go puscic
      swobodnie, by hasał po domu, bo ten nie był zabezpieczony i
      urządzony "pod dziecko" jak u siebie a nie będę komus domu
      przemeblowywać..musiałam ciągle pilnowac by nie wlazł na schody, nie
      sciągnął czegoś, nie mogłam wymagać by domownicy mieli taką
      wyobraźnie i nie zostawiali na wyciągnięcie łapki tego, co w nią
      wpaść nie powinno, a korciło ciekawskiego dzieciaka..Gdy juz
      chciałam wypocząć to zostawiałam młodego/młodych z babciami a my z
      małzem wyjeżdżaliśmy na 2-3 dni sami z małżem a z dziecmi robilismy
      wypady do pobliskiego ośrodka sportów i rekreacji, nad jezioro
      (niecałe 0,5 godziny jazdy) i wszyscy byli zadowoleni
    • kali_pso Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 22:21

      Zauważyłyście, że wiekszośc tych podróży z niemowlakiem, takich
      długich, nieskomercjalizowanych, z dala od biur podrózy i AL, odbywa
      się do krajów, gdzie lubi się dzieci, gdzie posiadanie dzieci jest w
      cenie, gdzie nie trzeba bez przerwy pytać, czy aby dziecko nie
      przeszkadzawink? Gdzie małe dziecko może liczyć na czuły uśmiech,
      troskliwy dotyk rąk, sympatyczne komentarze, gdzie tak naprawdę nie
      jest się dziwolągiem z chustą, bo przeciez naokoło matki tak samo
      noszą wszędzie swoje dzieci- na pole, do sklepu, na targ? Dla mnie
      więc oprócz bycia z rodzicem to jest wielka korzyść- od małego
      poznawanie innych ludzi, pozytywnie nastawionych do dziecka, ta
      atmosfera spokoju i miłości, to sprzyja integracji i braku obaw
      przed innym człowiekiem. To dobrze wróży na przyszłośćsmile
    • guderianka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 09.08.09, 23:26
      Pierwszy wakacyjny wyjazd zaliczylismy gdy młodsza miała 3mce a
      starsza 6mcy. Wprawdzie nie 3 tygodnie ale tydzień. Pogoda była
      kiepska-ja zdana na siebie i dzieci-bo mąż robił kurs nurkowania i
      często był gdzie indziej. Wieczorem na ognisko nie moglismy iść
      razem bo nie mielismy z kim zostawic śpiących dzieci
      I..było bosko. Wszyscy poza najmłodszą wspominamy ten wyjazd. A
      młodsza wie, że jako maluszek była nad jeziorem wink
    • myelegans Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 03:33
      Ja mojego syna zabralam w 500km podroz do jednych dziadkow jak mial 6 tygodni. Z
      perspektywy czasu, nie zrobilabym tego, za duzo bylo bodzcow, emocji,
      przechodzil jeszcze przez faze wzrostu, pokarm sie nie mogl uregulowac, a tu
      wszyscy chcieli go ogladac i pokazywac. Glupio zrobilam i juz. 6-miesieczniaka
      zabralam przez ocean do dziadkow, musial sie przystosowac do zmiany czasu itd.
      ale tam bylismy juz stacjonarni i bardzo dobrze sie zaklimatyzowal. I tak co
      roku. Poza tym to raczej jezdzimy w jedno miejsce np. wynajmujemy domek nad
      jeziorem albo nad oceanem ze znajomymi z dziecmi w tym samym wieku i rozklad
      dnia toczyl sie wokol drzemek. Moje dziecko od 4 miesiaca przestalo
      uskuteczniac drzemki w wozku na spacerach, albo na zewnatrz, bo byl za bardzo
      swiata ciekawy i nie zasypial, a jak byl przemeczony to juz jechal na
      adrenalinie i robilo sie nieciekawie, wiec gdzeikolwiek bylismy na drzemki
      musielismy przychodzic do "domu" gdzie zasypial w jakimkolwiek lozku. Wieczorem
      tez bylismy u siebie o 7 zeby po rytualach i swojej normalnej 7:30 juz spal.
      Najlepiej mu bylo jako 2-latkowi w Zakopanym, gdzie nawet 3-4 godziny potrafil
      spac po poludniu. Zabralismy ze soba na wakacje dziadkow do tego samego
      pensjonatu, my w Tatry, dziadkowie z wnukiem i wszyscy zadowoleni.

      Jako raczkujace niemowle bylismy nad morzem i tez zabralismy na plaze raz,
      to.... zarl piasek, wycieral zapiaszczonymi rekami oczy, itd. byly ryki, wiec
      dalismy spokoj, chodzilismy za to na basen i bylo dobrze. Z raczkujacym
      niemowlakiem na plaze nie poszlabym, z chodzacym juz tak.

      Sa rozne mamy i rozne niemowleta, jedne bezproblemowe, co to wystarczy mu cycek
      i juz, a drugie takie, ze zmiana czegokolwiek bedzie oplacona przez wszystkich.
      Niektore moga miec kolki, inne bolesne zabkowania, jeszcze inne zle zniosa
      zmiane otoczenia, matka zestresowana, dziecko podlapuje i kolo sie zamyka.
      Trzeba wyczuc dziecko i juz. Moje niemowle w samolocie spalo w kolysce przez 10
      godzin, kilka rzedow dalej dziecko w tym samym wieku przez caly lot sie darlo,
      wiec takie zalozenia, ze "jak bede miala dziecko to trybu zycia nie zmienie jest
      o d.. e rozbic" zobacz jakie bedzie dziecko i nie jest to kwestia
      przyzwyczajania od noworodka, dzieci maja rozne osobowosci, rozny stopien
      przystowania i wrazliwosci na zmiany, zupelnie jak dorosli i nie ma co sie
      licytowac.

      Swoja droga jak widzialam te niemowleta w nosidelkach w Tatrach Wysokich z tata
      trzymajacym sie dzielnie sciany, albo zjezdzajacym z tym niemowleciem na nartach
      na Goryczkowej, to chyba tego dziecka bylo mi najbardziej zal. Pomijam wzgledy
      bezpieczenstwa.
      Albo ostatnio widzialam noworodka w ... cyrku w miejscowosci wypoczynkowej,ktory
      sie darl przez cale przedstawienie, taki mial ubaw. Pytanie, po co?
      Rodzicow bylo dwoje, dwoje dzieci, podzielic sie mogli.
      • moofka Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 08:38
        > Jako raczkujace niemowle bylismy nad morzem i tez zabralismy na plaze raz,
        > to.... zarl piasek, wycieral zapiaszczonymi rekami oczy, itd. byly ryki, wiec
        > dalismy spokoj, chodzilismy za to na basen i bylo dobrze. Z raczkujacym
        > niemowlakiem na plaze nie poszlabym, z chodzacym juz tak.
        >

        ale w zasadzie przez pierwszych kilkanascie miesiecy dziecko ciagle cos moze
        zezrec i cos sobie wetrzec
        w ogrodku trawe i ziemie
        na lace trawe i biedronke, w lesie szyszke i zuka
        przez pierwsze lata te dzieci w kojcach trzymacie??
        • myelegans Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 14:17
          Nie trzymamy w kojcach, tylko plaza byla w TYM momencie wyjatkowym
          niewypalem. jako 10-miesieczniak sie darl, bo sobie oczy piaskiem
          zatarl i mu sie juz potem kojarzylo, teraz szaleje na desce. Trzeba
          po prostu dopasowac co wszystkim pasuje.
          Bolu mi to specjalnego nie sprawialo, bo mnie nie pasowalo
          zabieranie np. dwulatka do muzeum sztuki, bo tylko za nim latalabym
          pod linami, stres i zero przyjemnosci. Teraz mi pasuje i chodze, bo
          dziecko kumate.
          Po gorach tez chodzimy, zaczynalismy od gorek i skalek, ktore mam 5
          minut od domu na godzine-dwie, ale jak mial 1.5 roku w nosidelku
          darl sie jak opetany, bo chcial sie poruszac, a 1.5 roczniak tempo
          i podzielnosc uwagi mial zuka, wiec tez zrezygnowalismy z dlugich
          wedrowek, bo sie nie dalo. Wybieralismy bite drogi lesne z wozkiem i
          wszyscy zadowoleni, bo tam moglismy pol dnia wytrwac.
          Widzisz roznice? "age appropriate"
      • wieczna-gosia Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 11:20
        mam taka zasade ze w gorach z dziecmi wchodze jedynie tam gdzie dziecko mogloby
        w zasadzie isc samo- czyli zadnych przepasci, pionowych skal, lancuchy tylko
        formalne a nie ze absolutnie niezbedne itd.
        To moj wklad na rzecz modyfikacji zachowan.
    • maadzik3 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 11:15
      Dla dziecka to chyba przebywanie caly czas z obojgiem rodzicow (bo zakladam ze
      wyjazd rodzinny). My pojechalismy na pierwsze dalsze wakacje jak Mlody mial 3
      miesiace, ale glownie z mysla o nassmile Bylo wspaniale
      • maadzik3 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 11:37
        A dodam ze potem tez bylo super, narty jak mial 7 miesiecy, Chorwacja jak mial
        rok, pierwszy daleki lot jak mial 14 miesiecy, pierwsze wakacje pod namiotem jak
        wlasnie skonczyl 3 lata. Dzis jest zainteresowanym, chetnym podroznikiem, jezdzi
        na nartach (zaczal jak mial 3,5 roku), lubi zwiedzac, pomaga mi na campingach.
        Niemniej pewnie dlatego ze my to lubimy. Gdybym nie lubila jezdzic to bym nie
        jezdzila. Gdybym jezdzila z poczucia obowiazku czy "dla dziecka" i sie meczyla
        ono meczyloby sie tez. Jednym slowem - nie warto wyjezdzac jesli to kogos nie
        bawi. Warto (nawet z malenstwem) jesli sie chce, oczywiscie trzeba to
        zorganizowac, ale to jest do zrobienia, natomiast braku checi na wakacje sie nie
        zastapi poczuciem ze tak trzeba a rozpaczy z powodu nie wyjechania na wakacje
        (ktora by pewnie mnie dopadla) nie zastapia uspokojenia ze dla dziecka moze
        lepiej a przeciez tyle wakacji przed nami (no tak, ale JEDNE mniej). I nie widze
        powodu zeby przekonywac kogos do jezdzenia/ nie jezdzenia bo to jak dyskusja o
        wyzszosci swiat Wielkanocnych nad swietami Bozego Narodzenia. Jedni lubia inni
        nie. A dzieci (te najmniejsze) sa najszczesliwsze ze szczesliwymi rodzicami.
        Wakacje nie maja nic do tego.
    • osa551 Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 10.08.09, 16:26
      Ja pojechałam na wakacje z roczniakiem, jemu też się należy kąpiel w morzu. Tyle
      tylko, że ja zabrałam ze sobą na wakacje opiekunkę, bo jakoś nie widziałam
      swojego wypoczynku w ganianiu za dwójką po plaży.

      Ja wypoczęłam, dzieci wypoczęły, opiekunka zadowolona.
    • lacitadelle Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 13:38
      My z tych rodziców, co dziecko od początku wszędzie ciągają, wyjazdy krótsze są
      przynajmniej raz na 2 tygodnie, dłuższe jak tylko się da, na pierwszym weselu
      był jak miał 3 miesiące.

      Mojemu synowi to dużo daje, to widać na odległość - w domu jest małym diabełkiem
      (rozsadza go energia i ciekawość świata), a na wyjazdach to istny anioł,
      uwielbia poznawać wszystko, co nowe, zawsze grzecznie je i śpi. Najdłuższy do
      tej pory 3tygodniowy wyjazd do Szwajcarii (miał 11 mies.) był po prostu bajkowy
      dla nas wszystkich, w dzień łaziliśmy po górach (i łańcuchy były, i skały, i
      śnieg po pas), a wieczorem mieliśmy czas na brydża i inne rozrywki, bo zasypiał
      najpóźniej o 20 (w domu przed 22 nic go nie zmorzy).
    • aretahebanowska Re: Wyjazd na urlop z niemowlakiem 11.08.09, 22:47
      Pierwszy wyjazd - mały 8 mies., na narty do Kotliny Kłodzkiej (z
      Gdyni). Zdesperowana byłam i strasznie chciało mi sie gdzieś jechać,
      w związku z tym nic nie było problemem, sam fakt wyjazdu był ważny
      (chociaż oczywiście nartki też). Drugi pojechał z nami też na narty
      jak miał 4,5 mies., w Dolomity. Podróż trwała dwa dni w jedną
      stronę. Obaj dali radę, my też. Latem w zeszłym roku na rowery na
      Bornholm. Mały 10 mies., raczkujący, większy 3 lata. Wyjazd
      rewelacja. My na rowerach, oni w przyczepce. Spanie pod namiotem, na
      kempingu. W poniedziałek wróciliśmy z Austrii - trasa rowerowa
      wzdłuż Dunaju (Passau - Wiedeń). Schemat ten sam, przyczepka,
      kempingi. Młodszy ma teraz 2 lata. Jakie są korzyści? Jesteśmy razem
      i naprawdę da się wypocząć w ten sposób. Przede wszystkim my
      jesteśmy wypoczęci a wtedy dzieciaki też są mniej nerwowe. Spanie
      pod namiotem to dla nich mega atrakcja, mnóstwo atrakcji, poznają
      nowe rzeczy. Oczywiście większy więcej kuma ale wbrew pozorom młody
      na takich wyjazdach też absorbuje dużo. Może nie pamięta ale ćwiczy
      ten swój mały mózg i naprawdę po każdym takim wyjeździe widać w nim
      duże zmiany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka