Dodaj do ulubionych

Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 08:37
NIE ! NIE ! NIE ! To oni zaczeli wojnę .a że matki ,dzieci cywile no
to co - siedzieli tam i w okolicach całą wojnę i mysli że na zawsze
i byli by do dzisiaj .żaraz ktoś mi powie że nie jestem
chrześcijaninem , właśnie dlatego nie wybaczam !!!
Obserwuj wątek
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu 04.02.10, 09:12
      pomija się cierpienia polskich ofiar uwypukla niemieckie ofiary oto droga do totalnej rewizji historii II wojny światowej. Końcowym efektem tego bedzie nauczanie przyszłych pokoleń że to Polska rozpoczeła II wojnę światową a Hitler był Polakiem. Takie będą skutki tego swoistego rewizjonizmu.
      • Gość: rybka Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu IP: 80.150.2.* 04.02.10, 09:41
        pojety z ciebie uczen, widac radyjo i jego politruki trafily w twoim
        mozdzku na podatny grunt. Dobrze by bylo, gdybys swoj wlasny mozdzek
        poddal "totalnej" kapitalce, bo juz ledwie z glupoty dyszy.
        • 3miastowy Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu 04.02.10, 10:40
          toz Rydzyk jest redemptorysta - tablice umieszczono w kosciele redemptorystow.....
          to wasze anty-pisowskie zaslepienie kompletnie was oglupia
        • Gość: Rybka Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu IP: *.gdynia.mm.pl 04.02.10, 12:29
          Co to może postawmy pomnik wszystkich niemców którzy zgineli w naszym kraju
          podczas II WOJNY SWIATOWEJ!! :/
    • Gość: UIC 60 Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.tktelekom.pl 04.02.10, 09:16
      Poseł PiS....zapewne praktykujący katolik,wierny słuchacz radia Maryja i widz
      telewizji Trwam.Nauka nie idzie w las,o kant du.. z taką wiarą / w
      PiSowsko-Rydzykowym wydaniu /
      • Gość: marcin Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu IP: *.dienste.wien.at 04.02.10, 09:37
        To jest kraj katolicki, kochaja papieza, modla sie codziennie.
        Wojtyla plakal by nad taka obluda, tak jak ubolewal nad polskim
        antysemityzmen i nienawiscia. Wstyd i hanba. Ale to pewnie idzie w
        parze z takim zasciankowym sredniowicznym katolicyzmem, jaki tu ma
        tradycje, z Rydzykami i Kaczorami. Ciekawe, ze w krajach bardziej
        laickich i liberalnych ludzie sa znaczniej tolerancyjni: do innych
        narodowosci, religii, potrafia tez lepiej przebaczac.
        Nawet gdyby na tych statkach byla jedna jedyna sprawiedliwa osoba,
        niemiec, czy nie, nalezy jej sie pamiec i szacunek. To tak jakby nie
        potepic bomb na Hieroszime i Nagasaki. Trzeba bylo odrazu mordowac
        kobiety i dzieci? Na tych statkach byli LUDZIE, takze tysiace rodzin
        z Prus wschodnich, ktorzy mieszkali tam od wczesnego sredniowicza.
        Polecam "Hannemanna" Chwina, moze ktos odkryje ludzka twarz
        tych "faszystow".
    • Gość: Adam to tez nalezy zburzyc pomnik, wywalic groby IP: 80.73.178.* 04.02.10, 09:27
      Kopernika, Heweliusza, Ferenhaita i innych uczonych, ktorzy mieszkali na
      Pomorzu czy to w Gdansku a byli Prusakami, Niemcami. Dlaczego wtedy poslowie
      organizuja dni Heweliusza, Dni Kopernika, Chopina, mieli oni rodzicow nie w
      100 % Polakow, ale szanuje sie ichz a dokonania, za rozslawianie Polski na
      swiecie,a Ci co zgineli na statku Gustloff to nalezy obrzucac kamieniami.
      Moze tez nalezy wyrzucic tablice upamietniajace ofiary Heweliusza, czy statkow
      wojennych polkskich bo wg slow tego posla, a moze gdyby ocaleli to walczyliby
      przeciwko Polsce, bo moze byli tam ludzie ktorym nie podobalaby sie Polska
      jaka byla. Wielu w POlsce uwaza siez a katolikow, tylko ze to katolicyzm na
      pokaz, a nie w sercu.
    • Gość: marcin Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.dienste.wien.at 04.02.10, 09:28
      To jest kraj katolicki, kochaja papieza, modla sie codziennie.
      Wojtyla plakal by nad taka obluda, tak jak ubolewal nad polskim
      antysemityzmen i nienawiscia. Wstyd i hanba. Ale to pewnie idzie w
      parze z takim zasciankowym sredniowicznym katolicyzmem, jaki tu ma
      tradycje, z Rydzykami i Kaczorami. Ciekawe, ze w krajach bardziej
      laickich i liberalnych ludzie sa znaczniej tolerancyjni: do innych
      narodowosci, religii, potrafia tez lepiej przebaczac.
      Nawet gdyby na tych statkach byla jedna jedyna sprawiedliwa osoba,
      niemiec, czy nie, nalezy jej sie pamiec i szacunek. To tak jakby nie
      potepic bomb na Hieroszime i Nagasaki. Trzeba bylo odrazu mordowac
      kobiety i dzieci? Na tych statkach byli LUDZIE, takze tysiace rodzin
      z Prus wschodnich, ktorzy mieszkali tam od wczesnego sredniowicza.
      Polecam "Hannemanna" Chwina, moze ktos odkryje ludzka twarz
      tych "faszystow".
    • Gość: nanook Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.nplay.net.pl 04.02.10, 09:28
      Poseł PiS = idiota
      • Gość: hmm Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu IP: *.gdynia.mm.pl 04.02.10, 12:30
        nanook + internet = bzdury
      • hera9 Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu 05.02.10, 10:43
        gadzam sie w 1000%.Nawet szkoda z takimi dyskutowac,bo ich poziom to ujemne zero
    • henryk-sikora Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... 04.02.10, 09:31
      Radbym posłuchać (przeczytać) racjonalne argumenty, dlaczego ma się
      upamiętniać tablicami agresora i to takiego agresora jakiego w
      historii ludzkości nie było? Upamiętnianie tablicami zatopionych
      okretów wojennych agresora i innych tragicznych wydarzeń po stronie
      agresora, to nic innego jak stopniowe, krok po kroku, fałszowanie
      historii. Proszę nie odwoływać się do wartości chrześcijańskich bo
      to jest obłuda i podwójne zakłamanie.
      • Gość: rybka tablica "agresora"... IP: 80.150.2.* 04.02.10, 09:48
        moze ci pomoze.
        Nie chodzi o upamietnienie zatopienia Gustlofa, a o upamietnienie
        ludzi - kobiet i dzieci - ktore zginely. pis ciemnota jak zwykle
        manipuluje, by wypaczyc sens. W Prusach mieszkali Prusacy, wiec
        trzeba byc kretynem by uwazac ich za "agresorow", skoro opuszczali w
        poplochu przed Ruskimi swoje wlasne domy, ktore zamiesz´kiwali od
        setek lat.
        Trzeba byc kretynem, by swoje wlasne kompleksy i nieudanstwo
        wyladowywac na zmarlych. Bo to takie chrzescijanskie i zgodne z
        nauczaniem religijnym lojca Rydzyka...
        • henryk-sikora Re: tablica "agresora"... 04.02.10, 10:17
          "rybko", mnie do PiS-u i do Rydzyka jest tak daleko jak do następnej
          galaktyki. Nie rozumiem dlaczego każda ocena, każdego zdarzenia,
          zwłaszcza historycznego, ma być klasyfikowana poprzez podziały
          polityczne, to przecież totalny absurd!!! Uważam, że bardzo dobre
          stosunki polsko-niemieckie są jednym z najważniejszych interesów dla
          Polski i Europy. "Gustlof" był okrętem wojennym i mam świadomość, że
          cywile którzy zgineli na tm zatopionym okręcie to nie zbrodniarze SS-
          mani, ani żołnierze innych niemieckich formacji. Myślę jednak o
          obrazie II wojny światowej, jaki ukształtuje się za 50 - 100 lat,
          jeżeli powstanie tysiące tablic upamiętniających zatopione
          niemieckie okręty wojenne, zbombardowane miasta niemieckie, itp...
          Taki obraz wypaczy w znaczący sposób prawdę o tym najokrutniejszym
          doświadczeniu ludzkości wywołanym przez państwo niemieckie. Proszę
          więc nie przypisywać mi najniższych instynktów!!!
          • Gość: marcin Re: tablica "agresora"... IP: *.dienste.wien.at 04.02.10, 11:17
            Tak sie sklada, ze nasza historia, akurat w Gdansku, jest mocno
            powiazana z niemiecka przeszloscia. Co innego byloby upamietniac
            losy Niemcow-cywilow zabitych w Dreznie, a co innego Niemcow,
            mieszkancow tego miasta. Na tym statku wiekszasc to Bogu winni
            cywile. Potepiamy uzywanie niemickich nagrobkow do budowania schodow
            po wojnie (np w gaju Gutenberga), dlaczego nie wspomniec o
            Gdanszczanach, ktorzy zgineli na Gusloffie. Moze bylo tam paru
            porzadnych ludzi, albo niewinnych dzieci, nie uwazasz?
          • antyswiniopas panie henryku.... 04.02.10, 13:50
            tak sie sklada, ze jednym z owych faszystow, nazistow, krwiozerczych
            zbrodniarzy, ktorzy wyplyneli gustloffem w ostatni rejs tego statku (nie okretu
            na boga - to jak nazwac zarekwirowany samochod marki tarpan z karabinem na dachu
            wozem bojowym... - jasne moze byc niebezpieczny, ale w warunkach realnej
            konfrontacji raczej poprzez przypadkowe trafienia...) byl niejaki bernard
            sikora, ktory pelnil funkcje stewarda na tym statku. byc moze panski krewny. z
            pewnoscia moj odlegly krewny. on przezyl, bo byl bardzo mlody, silny, zostal
            wylowiony zanim zamarzl. na tym samym statku znalazlo sie wiele rodzin
            polsko-niemieckich, bo takie dominowaly w gdansku, sopocie, gdyni. to ze wzgledu
            na te ofiary, z ktorych ponad 3000 zginelo anonimowo porusza sie od lat sprawe
            gustloffa (i to tu w polsce, w gdyni, przez polakow, nie przez niemcow...).
            rowniez ze wzgledu na to, ze byla to najwieksza katastrofa morska w dziejach.
            mysle, ze w ramach najbardziej podstawowego odruchu czlowieczego powinnismy
            pochylac sie nad tragedia ludzi, zwyklych ludzi, ktorych los wplatal w tak
            tragiczne okolicznosci. czy to byli cywile z pokladu gustloffa, czy radzieccy
            zolnierze, ktorzy zgineli na ulicach gdyni. wszystkim im nalezy sie nam szacunek.
            • robitussin Re: panie henryku.... 05.02.10, 13:21
              "byl niejaki bernard sikora, ktory pelnil funkcje stewarda na tym
              statku. byc moze panski krewny. z pewnoscia moj odlegly krewny. "

              Drobne pytanie - co Polak robił na szwabskim okręcie?
              Na siłę go tam zaciągnęli?

              R.
        • robitussin Re: tablica "agresora"... 05.02.10, 13:19
          "W Prusach mieszkali Prusacy, wiec
          trzeba byc kretynem by uwazac ich za "agresorow", skoro opuszczali w
          poplochu przed Ruskimi swoje wlasne domy, ktore zamiesz´kiwali od
          setek lat"

          Super. To teraz jeszcze wyjaśnij nam wszystkim Miszczu, co to ma
          wspólnego z Gdynią i gdyńskim kościołem? Tablice upamiętniające
          ofiary ataku USA w Iraku czy Wietnamie też będziemy u nas wieszać?
        • sceptyk.pl Re: tablica "agresora"... 30.01.12, 16:37
          Podobno na jednej z torped był napis "Za Leningrad". A tam, w wyniku działań oblężniczych Niemców, zginęło bądź zmarło z głodu około MILION Rosjan! Może ich upamiętnić tablicą pamiątkową?
          Niemcy uciekali przed Rosjanami, bo byli świadomi tego, że za bezwzględne mordowanie Rosjan czeka ich zemsta. Uciekali w panice przed odpowiedzialnością.
      • drazo Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu 11.02.10, 10:19
        Najchętniej i najczęściej do wartości chrześciańskich odwołują się
        ateiści.
    • hydrograf Kozak i Jaworski, ofiary komunistycznej propagandy 04.02.10, 09:34
      Wychowani w patologicznej nienawiści do wszystkiego co obce (niemieckie).
      Zniżają się do pochwały rosyjskich ZBRODNI WOJENNYCH.
      Bo zbrodnią wojenną było zatopienie statków wiozących niemal wyłącznie ludność
      cywilną i rannych żołnierzy. "Goya" wypłynęła z Gdyni, ale to nie znaczy, że
      ewakuowała niemieckich mieszkańców Gdyni - większość ewakuowanych stanowili
      uciekinierzy z Prus Wschodnich.
      Ciekawe czy Kozak i Jaworski zaczną wychwalać mordy, gwałty i grabieże
      dokonywane po zdobyciu Gdańska. Większość zniszczeń miasta była wynikiem
      celowych działań Armii Radzickiej już PO jego zdobyciu.
      • Gość: z holownika Do Pana Hydrografa IP: *.adsl.hansenet.de 04.02.10, 11:37
        Cytat postu Pana Hydrografa:>Zniżają się do pochwały rosyjskich ZBRODNI WOJENNYCH.
        Bo zbrodnią wojenną było zatopienie statków wiozących niemal wyłącznie ludność
        cywilną i rannych żołnierzy. "Goya" wypłynęła z Gdyni, ale to nie znaczy, że
        ewakuowała niemieckich mieszkańców Gdyni - większość ewakuowanych stanowili
        uciekinierzy z Prus Wschodnich<.

        Dlaczego Pan kłamie ?

        Kontynuując Pański (jakże naiwny dla nas Kaszubów i Polaków) tok myślenia odpowiadam: "kto ma i miał czyste sumienie i o niczym nie wiedział nie musiał przecież nigdzie uciekać". No bo skąd niby mieliby to wiedzieć ci wszyscy niewinni Niemcy tego świata, że Armia Czerwona to krwiożercze bestie ?. Chyba nie chce Pan tu udowadniać, że nagle wszyscy Niemcy uwierzyli propagandzie Goebelsa ?

        Przede wszystkim proszę Pana Hydrografa, Goya wypłynęła z Piławy (Bałtyjsk) a nie z Gdyni, ponieważ Gdynia od 28 marca była już opanowana przez Armię Czerwoną i niedobitki 1 Brygady Pancernej tzw. "LWP". Zatonęła 16 kwietnia, płynąc w silnie chronionym konwoju. A Gdynia, Panie Hydrografie była już od 19 dni w rękach żółnierzy sowieckich. Podobnie proszę Pana Hydrografa miała się rzecz ze "Steubenem", który wypłynął również w konwoju ochraniany przez okręty wojenne z Piławy. I co Pana pewnie zdziwi "Steuben" nawet nie zawinął do Gdańska ani Gdyni.

        Kilka FAKTÓW dla Pana Hydrografa:
        1. Jedyną zbrodnią było zaokrętowanie na okręty wojenne ludności cywilnej i wymieszanie jej z dygnitarzami partyjnymi, zbrodniarzami wojennymi i wyszkolonym personelem broni podwodnej - INNYCH ZBRODNI NIE BYŁO - ale prawodopodobnie temu też winni są Polacy albo jeszcze lepiej Kaszubi i Polacy z Pomorza, którymi i tak sobie wszyscy gębę wyciarają (od wszelakich partii PIS-ów, PO, SLD i innych po różne kościoły)
        2. To nie były statki tylko uzbrojone okręty w służbie niemieckiej Kriegsmarine.
        3. Na pokład Gustloffa zaokrętowano prawie 1000 wysoko wykwalifikowanych specjalistów niemieckiej broni podwodnej
        4. Gustloff płynął w konwoju ochranianym przez okręt wojenny przystosowany do namierzania i zwalczania okrętów podwodnych.
        5. Wbrew zasadom konwencji morskiej Gustloff nie został zameldowany jako statek ewakuacyjny, nie został również odpowiednio oznakowany ani oświetlony - wręcz przeciwnie
        6. Czy zdaje sobie Pan z tego sprawę, że przedostanie się sowieckiej łodzi podwodnej (z okropnie zniszczonego przez niemieckie oblężenie ówczesnego Leningradu) przez te wszystkie niemieckie pola minowe było czymś przynajmniej (pod względem nawigacyjnym) porównywalnym z ucieczką ORP "Orzeł" z Tallinna ? Trafienie przez "S13" na Gustloffa może być rozpatrywane jedynie w kategoriach nieprawdopodobnego przypadku. Kapitan Marinesko nawet dokładnie nie wiedział co zatopił, dowiedział się o tym dopiero miesiące później.
        7. Czy zdaje sobie Pan sprawę że ta cała wyszkolona flotylla wraz z kadrą szkoleniową na pokładzie Gustloffa miała obsadzić wraz z nowymi rekrutami gotowe do akcji okręty podwodne klasy "XXI" ? Gotowe do akcji i czekające w bomboodpornych bunkrach w Hamburgu i Kilonii ? Okręty typu XXI były niewykrywalne na ówczesne czasy, należały do ostatnich "cudownych broni / wunderwaffe" padających Niemiec. Ówczesna niemiecka myśl techniczna w produkcji broni podwodnej była wiodącą na świecie (Niemcy wyprzedzili cały świat o mile). Od tej serii "XXI" właśnie wywodzi się koncepcja współczesnej łodzi podwodnej w kształcie "wrzecionowatej wydłużonej kropli wody". To właśnie okręty serii "XXI" z Hamburga i Kilonii miały być obsadzone przez kadrę flotylli zaokrętowanej w Gdyni, to oni mieli wypłynąć na "łowy" tymi stalowymi rekinami by przedłużyć męki i cierpienia niewinnych. Dzięki kapitanowi Marinesko w jakimś tam stopniu dowieziono na czas odpowiednią ilość amunicji dla wojsk wyzwalających Europę (mam na myśli front zachodni), lekarstwa i żywność dla wyzwolonych z niemieckich obozów koncentracyjnych - i nawet jeżeli dzięki jego przypadkowemu trafieniu skrócono tą straszną wojnę nawet o pół godziny i uratowano choćby życie jednego więzionego w niemieckich obozach i więzieniach - to warto było, tak warto było po stokroć.

        Wstydzę się tego do czego doprowadziło moje pokolenie. Wstydzę się tego że ofiary z Kaszub i Pomorza zostają w tak brutalny sposób relatywizowane na łamach forum ponoć opiniodawczej gazety. Po co mieszacie do tego politykę ?. Pomordowani przez Niemców Kaszubi i Polacy z Pomorza nie posiadali żadnej przynależności partyjnej tak samo obojętne jest to w co wierzyli. Zamiast na siebie naskakiwać zadbajcie o ich groby i pamięć, żeby już nigdy niedouczone pismaki i szczute przez (PIS, PO, Rydzyków i innych niedouczone głąby nie wycierały sobie nimi gęby.

        Ktoś kiedyś napisał: "Takie będą Rzeczypospolitej widoki jak jej młodzieży chowanie". Dla mnie są to "bardzo ciemne" widoki i mgła całkowita. Depczecie pamięć ludzi, którzy kiedyś tam żyli, może nawet waszych przodków. Nie potraficie się dogadać i godnie zachować. Kiedyś kupią was zupełnie, z waszą historią, tożsamością i cierpieniem przodków - napiszą wam nową "waszą" historię za ich pieniądze - i wtedy obudzicie się ponownie z ręką w nocniku. Moim domem jest morze i choć tęsknię za krajem to cieszę się że nie muszę tego co z nim robicie na codzień i sobie nawzajem widzieć nie muszę. I całe szczęście że nie zdążę dożyć tego co sobie nawzajem i temu krajowi zrobicie.

        z holownika
        • Gość: 3m Re: Do Pana Hydrografa IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:40
          brawo!
        • antyswiniopas Re: Do Pana Hydrografa 04.02.10, 14:54
          jakże daleko odchodzimy od tematu tablicy, która upamiętnia śmierć około 10
          tysięcy ludzi. w skali II wojny światowej to przecież niewiele. wystarczy
          porównać tą liczbę z liczbami ofiar oświęcimia, hiroszimy, czy drezna. czy
          śmierć zamarzającego rozbitka z tytanica jest wartościowsza niż śmierć
          zamarzającego rozbitka z gustloffa? czy ta druga nie zasługuje na pamięć? nie
          wiemy absolutnie nic o większości osób, które opuściły gdynię na pokładzie tego
          statku. było wśród nich wielu kaszubów, polaków, niemców, bo taka była struktura
          narodowościowa całego pomorza a.d.1945.
          A czy tu w gdyni zdawano sobie sprawę z tego jak na terenie Reichu działa Armia
          Czerwona? Oj tak! Wiedziała o tym moja babcia, która z Gdyni uciekła do Pucka,
          wraz ze swoimi małymi dziećmi, by schronić się u krewnych. A tam wyłącznie
          dzięki sprytowi szwagierki, która wiedziała jak wygląda osoba chora na tyfus,
          ciemnemu chlebowi i burakom, wraz z kilkunastoma młodymi kobietami przetrwała
          nietknięta wyzwolenie miasta. Historia to machina, która wkręca zwykłych ludzi
          absolutnie przypadkowo. Powinniśmy o tym pamiętać z szacunku dla siebie samych.
          • drazo Re: Do Pana Hydrografa 09.02.10, 18:16
            Czyli okupacja powinna trwać, jedynym zagrożeniem była Armia
            Czerwona.
          • model.wieczniewczorajszy Nowa historia ? 11.02.10, 12:03
            antyswiniopas napisał:

            > jakże daleko odchodzimy od tematu tablicy, która upamiętnia śmierć około 10
            > tysięcy ludzi. w skali II wojny światowej to przecież niewiele. wystarczy
            > porównać tą liczbę z liczbami ofiar oświęcimia, hiroszimy, czy drezna. czy
            > śmierć zamarzającego rozbitka z tytanica jest wartościowsza niż śmierć
            > zamarzającego rozbitka z gustloffa?<

            Tak to czytam i się zastanawiam, skąd Ty człowieku swoją wiedzę czerpiesz ? Jak można ofiary niemieckiego obozu w Auschwitz porównywać z Hiroszimą, Dreznem i Gustloffem ?

            Prawdopodobnie nie Znajdziesz tego w swoich relatywizujących historię i ofiary "proosiowych" źródłach niemiecko-japońskich. Drezno - było jedynym niezniszczonym OLBRZYMIM węzłem kolejowym zaopatrującym we WSZYSTKO niemiecki front wschodni. Zostało zbombardowane na USILNE i KILKUKROTNE prośby Sowietów. Liczba ofiar została ASTRONOMICZNIE wyolbrzymiona i wykorzystana dla najgorszej propagandy goebelsowskiej (niestety ponad jedną trzecią ofiar stanowili zwangarbajterzy i jeńcy III rzeszy). Po zbombardowaniu Drezna i braku zaopatrzenia dla wermachtowców i esesmanów front wschodni pękł i Sowieci doszli do Odry i Nysy jak "gorący nóż w maśle". Bomby na Hiroszimę i Nagasaki to nie tylko wielka polityka międzynarodowa. Sztab amerykański po zdobyciu wysp Okinawa i Iwo Jima wziął pod uwagę fanatyczny opór Japończyków i liczbę ofiar wśród swoich żołnierzy - licząc się z końcem wojny ok. roku 1950 i ponad milionem poległych amerykańskich żołnierzy. Gdyby do tego doszło to mielibyśmy obecnie dwie Japonie, jedną oczywiście komunistyczną na wzór Korei Północnej na Hokkaido i połowie Honsiu. Nie sądze by ten scenariusz był lepszy od tego który ich spotkał. Do czego ma prowadzić to Twoje zmanipulowane porównanie do Titanic'a ? Przecież Titanic wyruszył w drogę w czasach sielanki i pokoju, na pokładzie było dobrze bawiące się towarzycho i ludzie liczący na nową szansę za wielką wodą ? To było nieszczęście bazujące na ludzkiej głupocie (za mało łodzi ratunkowych). Co do Gustloffa to tablicę możnaby zaakceptować gdyby: 1. Gustloff nie płynął pod banderą "Kriegsmarine", 2. nie miał na pokładzie żadnych wyszkolonych podwodniaków i innego personelu wzmacniającego potencjał obronny III rzeszy, 3. nie miał na pokładzie dygnitarzy zbrodniczego aparatu nazistowskiego, 4. został OFICJALNIE zameldowany w neutralnej Szwecji jako "STATEK EWAKUACYJNY" i gdyby poproszono otwarcie Szwecję o asystę w drodze do najbliższego portu szwedzkiego. Wszyscy dobrze wiemy, chyba tylko oprócz Ciebie, że nic takiego nie miało miejsca.

            Oczywiście gdyby węzeł kolejowy w Dreźnie nie został zbombardowany i Hiroszima i Nagasaki nie miałyby miejsca to: 1. z tzw. "ewakuowanych" w marszach śmierci więźniów Stutthofu nie powróciłby już nikt na Kaszuby i Pomorze, 2. setki tysięcy ludzi traktowanych w obozach niemieckich jak bydło nie dożyłoby chwili wyzwolenia, 3. wojska japońskie w Chinach miałyby czas żeby wymordować dodatkowo jeszcze parę milionów więcej Chińczyków.

            Czy o to Tobie chodziło, czy to jest Twoja wizja ?

            Każda śmierć niewinnego jest wielką tragedią, ale czy można zapominać o "sianiu wiatru" i wspominać tylko "burzę" ? Twój post udawadnia, że niestety można.

            A porównanie Gustloffa i Hirszimy do zakatowanych w niemieckich i japońskich obozach zagłady i śmierci to już wybitnie skandaliczne ... nie, nie dokończę tego, to nie mój poziom.
    • Gość: hadam Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.imp.gda.pl 04.02.10, 09:35
      Moja siostra zginęła w marcu w 1945 roku podczas ewakuacji statkiem
      z Gdyni.Miała 11 lat, blond włosy i niebieskie oczy. Niemcy zabrali
      ją siłą. Była perzysposobioną córką mojego Ojca, który całą wojnę
      przebywał w Gdyni i mimo wielokrotnych nacisków nie podpisał
      volkslisty.
      Pogmatwane były losy mieszkańców Pomorza, dajmy spokój umarłym.
    • Gość: rybka nienawisc do ludzi - warunek przynaleznosci do pis IP: 80.150.2.* 04.02.10, 09:35
      Drogi Gdynianinie,

      zyjemy w miedzyczasie w 21 wieku i pora juz najwyzsza ulec nieco
      cywilizacji oraz ludzkim uczuciom. W kazdej religii jest miejsce na
      wspominanie zmarlych i cywilizowany, wierzacy czlowiek powiniwn to
      uszanowac.
      Retoryka pisu polega na kierowaniu sie najpodlejszymi i
      najprymitywniejszymi "argumentami", byle pozyskac sobie zwolennikow
      najprostszej konstrukcji umyslowej, nierobow i pasozytow.
      Widac, ze pis-bolszewictwo samo juz sie gubi w odpowiedzi na ich
      egzystencjalne pytanie, co jest gorsze: radzieckie wojsko czy tez
      kobiety i dzieci "nazistow"??
      Tylko patrzec jak Kozaki z Kaczynskimi zaczna reaktywowac pomniki
      radzieckie, a swiecic je bedzie Arb. Glodz.
      Brawo - zblizenie pis/sld idzie w "dobrym" kierunku, a owoce tej
      milosci juz widac....
    • Gość: aaz Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.unregistered.net.exatel.pl 04.02.10, 09:50
      bezbronne kobiety i dzieci czule żegnały swoich bohaterów, gdy szli na
      front mordować Polaków, Rosjan, Francuzów, Anglików, Amerykanów.
      Wystarczy zobaczyć "Kabaret" i spiewaną przez młodych i starych Niemców
      pieśń "Jutro będzie nasze"
      • Gość: 3m polecam kronike z wizyty Hitlera w Danzig i Gdyni IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 16:02
        zwroccie uwage na ten entuzjazm 'niewinnych' gdanskich cywilow
        www.youtube.com/watch?v=UvgaCmLIZts&feature=related
        dla porownania - przez pierwsze 30s - mamy migawki z przejazdu przez
        POLSKA Gdynie - na ulicach ZERO cywilow - sami zolnierze Wehrmachtu
    • maciej.gach Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... 04.02.10, 10:21
      Niezwykle trudno przychodzi mi skomentowanie postawy Pana posła
      Zbigniewa Kozaka w sprawie upamiętnienia 20 tyś. ofiar, którzy
      zginęli w wyniku zatopienia statków "Wilhelm Gustloff", "Goya"
      i "Steuben" przez Związek Sowiecki.

      Wszystkim przeciwnikom pamiątkowej tablicy, chciałbym przypomnieć
      fragment wiersza Wisławy Szymborskiej "Nienawiść":

      Religia nie religia –
      byle przyklęknąć na starcie.
      Ojczyzna nie ojczyzna –
      byle się zerwać do biegu.
      Niezła i sprawiedliwość na początek.
      Potem już pędzi sama.
      Nienawiść. Nienawiść.
      Twarz jej wykrzywia grymas
      ekstazy miłosnej.
      Ach, te inne uczucia-
      cherlawe i ślamazarne.
      Od kiedy to braterstwo
      może liczyć na tłumy ?
      Współczucie czy kiedykolwiek
      pierwsze dobiło do mety ?
      Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą ?
      Porywa tylko ona, która swoje wie.

      • Gość: 3m Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 16:08
        Goya i Steuben plynely z Piławy nie z Gdyni !!!!!!
        Dlaczego tablica im poswiecona znajduje sie Gdyni?
      • drabinahaha1 Re: Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gu 09.02.10, 11:47
        Dlaczego nie przytoczyłeś żadnego z wierszy Szymborskiej na czesć
        Stalina, ta polityczna poetka ma takich pełno.
    • 3miastowy Posel Kozak ma racje 04.02.10, 10:38
      na Gustloffie uciekala z Gdyni hitlerowska obsada Gotenhafen. W 1939 roku
      niemcy po zajeciu Gdyni zamienili ja w najwieksza na Baltyku baze
      Kreigsmarine. Zmienili nazwe miasta z Gdynia na Gotenhafen. Rdzennych polskich
      mieszkancow miasta brutalnie wysiedlono - na ich miejsce sprowadzono z Rzeszy
      tysiace hitlerowcow z rodzinami do pracy w bazie Kriegsmarine (rodzina
      Steinbach). Do dzis dnia przetrwaly ruiny torpedowni - gdzie prowadzono prace
      nad bronia torpedowa.
      To z Gotenhafen wyplynal w swoj ostatni rejs 'Bismarck' - jemu tez redaktorzy
      z GW wmuruja tablice?
      Na pokladzie 'Gustfloff'a ewakuowali sie hitlerowcy z Gdyni - uciekal nim
      hitlerowski burmistrz Gotenhafen, rodziny hitlerowskich dygnitarzy, pracownicy
      przemyslu okretowego ( w Gotenhafen byl wielki osrodek szkolenia zalog
      U-BOOTow ). Na statek nie wpuszczano wszystkich jak leci - wchodzili ci,
      ktorzy z punktu widzenia Rzeszy byli wazni - czyl dygnitarze z rodzinami,
      obsada bazy Gotenhafen, wyszkolone zalogi U-BOOTow, ranni zolnierze Wehrmachtu
      itp. itd.
      Gustloff byl okretem wojennym - zostal zatopiony w trakcie dzialan wojennych
      zgodnie z obowiazujacymi wowczas konwencjami. Zbrodnia bylo przewozenie
      cywilow na wojskowy okrecie transportowym - tej informacji na tablicy w
      kosciele nie ma. Miejsce symbolicznego grobu ofiar 'Gustloff'a jest na
      niemieckim cmentarzu wojennym pod Szczecinem. Zaslanianie sie przez
      volksdeustchow i pozytecznych idiotow niewinnymi dziecmi i kobietami w swietle
      tego co wyczyniali niemcy podczas II WS jest najzwyczajniej niesmaczne.
      • everettdasherbreed Re: Posel Kozak ma racje 04.02.10, 11:29
        Okręt wojenny to takie coś, co jest bronią: jest wyposażony w artylerię,
        karabiny maszynowe, obronę przeciwlotniczą, wyrzutnie torped i bomb głębinowych
        czy nawet samoloty.

        "Gustloff" nie był czymś takim. To był wielki luksusowy wycieczkowiec
        zarekwirowany do transportowania wojska oraz uchodźców cywilnych.

        Polski pasażerski statek "Batory" również służył podczas wojny jako
        transportowiec. Gdyby został zatopiony przez U-Boota, nikt nie ośmieliłby się
        nazwać "Batorego" okrętem wojennym.
        • Gość: Z holownika Czy dobrze Pana zrozumiałem ? IP: *.adsl.hansenet.de 04.02.10, 11:49
          Tzn. ten luksusowy "KDF" wycieczkowiec zupełnie przypadkowo uzbrojony w artylerię przeciwlotniczą i bomby głębinowe w dodatku zupełnie przypadkowo chroniony przez okręt zupełnie przypadkowo przystosowany do namierzania i zwalczania celów podwodnych po prostu tak sobie wypłynął w rejs wycieczkowy z rehabilitantami ? I również zupełnie przypadkowo dookrętowano na niego całą wyszkoloną skadrowaną flotyllę broni podwodnej i także zupełnie przypadkowo na pokładzie owego wycieczkowca znalazła się wysokowykwalifikowana kadra szkoląca ? Czy dobrze Pana zrozumiałem ?

          z holownika

          PS.
          Batory nigdy nie pływał pod banderą wojenną. Batory został wyczarterowany brytyjskiemu ministerstwu transportu (MOWT)
        • Gość: 3m Re: Posel Kozak ma racje IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:06
          > Okręt wojenny to takie coś, co jest bronią: jest wyposażony w
          artylerię,
          > karabiny maszynowe, obronę przeciwlotniczą, wyrzutnie torped i bomb
          głębinowych
          > czy nawet samoloty.
          Gustloff wyposazony byl w bron przeciwlotnicza, wyrzutnie bomb
          glebionowych. Dodatkowo na pokladzie przewozil wojsko ( wyszkolone
          zalogi U-BOOTow ). Przez wojne sluzyl jako baza i okret szkoleniowy
          dla niemieckich podwodniakow.
      • del33ta Brawo 3miastowy 04.02.10, 16:48
        W sposób zrozumiały wytlumaczył Pan dlaczego posłowie PiS mają
        rację. Ja też ich popieram, chociaż za PiSowcami nie przpadam.
        Pozdrawiam - Edward



    • wieprzowinapozydowsku Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... 04.02.10, 11:00
      "Tablicę raczej bym ufundował marynarzom radzieckim, którzy dzięki temu
      [zatopieniu "Gustloffa" uratowali życie tysięcy ludzi. Pozdrawiam Zbyszek -
      pisze w internecie poseł PiS "

      Ja proponuje caly ten pis zaladowac na jakis statek i... niech sobie ktos ich
      zatopi - i jeszcze w nagrode by takiemu komus dali tablice, ale... akurat ci,
      ktorzy by mogli to zrobic beda z rybkami na wczasach.
    • Gość: ol.chuck Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.ip.media3.com.pl 04.02.10, 11:10
      Wykopmy wszystkie trupy z cmentarzy niemieckich, radzieckich,
      żydowskich, francuskich (a co się będą żabojady panoszyły na Naszej
      Ziemi) i wywieźmy z Ojczyzny. Okopmy się wzdłuż granic aby już nigdy
      żaden szwab, rusek czy pepik nie skalał Naszej Ziemi. A posłom PiS
      podsuwam hasło "to nic że siedzimy w gó...e ale naszym które sami
      sobie zrobiliśmy".
      Panie Kozak czy Pan wie co OBECNIE znaczy patriotyzm ?
    • Gość: 3m troche historii IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:15
      "21 stycznia 1945 r. Karl Dönitz wydał rozkaz rozpoczęcia operacji
      "Hannibal" - ewakuacji personelu szkolnych flotylli okrętów
      podwodnych z Gdyni i Piławy. Zadanie to miało wykonać kilka statków,
      wśród których największymi były "Wilhelm Gustloff" (25 484 BRT),
      "Hansa" (23 130 BRT), "Hamburg" (22 117 BRT) oraz "Deutschland" (21
      046 BRT). Statki te miały ewakuować od końca stycznia 1945 r. do
      początku lutego cały personel 2 Szkolnego Dywizjonu Okrętów
      Podwodnych (2. Unterseeboots-Lehr-Division) oraz jego wyposażenie.
      Powodem tej ewakuacji były szybkie postępy armii radzieckiej
      kierującej się w stronę Gdyni i Gdańska. Tego samego dnia rozkaz
      dotarł do dowództwa 2.ULD. "Gustloff" i "Hansa" otrzymały rozkaz
      opuszczenia portu w ciągu najbliższych 48 godzin. "
      • Gość: 3m troche historii - niewinni cywile IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:19
        "Zaokrętowanie pasażerów

        W pierwszej kolejności zaokrętowano na pokład 918 marynarzy ze
        Dywizjonu Okrętów Podwodnych, 373 kobiety służące w oddziałach
        pomocniczych Kriegsmarine (Marinehelferinn) oraz inny personel
        obsługi bazy. 25 stycznia dowódca okrętu kapitan Petersen nakazał
        rozpoczęcie przyjmowania pozostałych pasażerów. W pierwszej
        kolejności na pokład przeniesiono rannych żołnierzy Wehrmachtu. W
        dalszej kolejności przyjęto rodziny personelu Kriegsmarine,
        funkcjonariuszy partyjnych, urzędników wraz z rodzinami. Na pokładzie
        znalazła się m.in. rodzina burmistrza Gdyni. Równocześnie na pokład
        transportowano niezbędny prowiant, ciepłe koce oraz pościel. Mimo
        zaokrętowania kilku tysięcy osób, ich liczba na nabrzeżu nie malała.
        Wobec wielokrotnych siłowych prób dostania się na pokład, kapitan
        Petersen nakazał odpłynąć od nabrzeża na kilkanaście metrów i tam
        rzucić kotwice. Dalszy załadunek przebiegał tylko łodziami
        okrętowymi. Po czterech dniach załadunku pasażerów, 29 stycznia
        dowódca ULD wydał rozkaz wypłynięcia w morze rankiem następnego dnia.
        30 stycznia 1945 r. 4 holowniki rozpoczęły wyprowadzanie "Wilhelma
        Gustloffa" z portu. Podczas tej operacji z wody podjęto jeszcze
        kilkaset ludzi płynących na wszelkiego rodzaju kutrach, łodziach lub
        szalupach. Według różnych źródeł podjęto z wody do 2000
        zdesperowanych ludzi w tym 600 uchodźców z parowca "Reval". Szacuje
        się, że na pokładzie znalazło się od 6000 do nawet 10000 ludzi. "
      • Gość: 3m troche historii - konwoj IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:21
        "Konwój rozpoczął mozolny marsz na zachód z prędkością 12 w. Na jego
        czele podążał eskortowiec. Zespół nie zygzakował. Dlaczego nie
        podjęto tego środka zaradczego przed atakiem okrętów podwodnych?
        Powodów było kilka. Po pierwsze na statku znajdywało się dwóch
        dowódców tzn. dowódca okrętu kapitan Petersen (oficer cywilny) oraz
        dowódca personelu wojskowego kmdr ppor. Zahn. On też zalecił
        kapitanowi Petersenowi rejs kursem zygzakującym. Jednakże ocena
        Petersena był całkowicie odmienna od oceny doświadczonego podwodniaka
        jakim był Zahn. Petersen uważał, że płynąc blisko brzegu, z
        maksymalną prędkością i w pełnym zaciemnieniu, przy dość złych
        warunkach atmosferycznych nie można się obawiać ataku radzieckich
        okrętów podwodnych. "
      • Gość: 3m troche historii - akcja ratunkowa IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:22
        "Pierwszy pomocny rozbitkom udzielił torpedowiec "Löwe", który
        podniósł od 252 do 472 ludzi (wg. różnych źródeł). Kolejnymi
        jednostkami, które przybyły w rejon katastrofy był krążownik ciężki
        "Admiral Hipper" wraz z torpedowcem "T 36". Co ciekawe okręty te nie
        udzieliły znacznej pomocy rozbitkom. Było to spowodowane obawą o
        własne bezpieczeństwo po wykryciu przez torpedowiec echa okręty
        podwodnego. "

        zwracam uwage na zdanie: "Co ciekawe okręty te nie udzieliły znacznej
        pomocy rozbitkom."
      • Gość: 3m troche historii - podsumowanie IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:29
        1. Gustloff nie ewakuowal cywilow - bral udzial w militarnej akcji
        majacej na celu ewakuacje personelu szkolnych flotylli okretow
        podwodnych z Gdyni
        2. na pokladzie Gustloff'a znajdowali sie marynarze Kreigsmarine,
        zolnierze Wehrmachtu, nazistowscy oficejele i obsada bazy
        Kriegsmarine z Gotenhafen wraz z rodzinami
        3. Gustloff byl wojskowym okretem transportowym - uzbrojonym, plynal
        w konwoju
        4. duza liczba ofiar wyniki i z tego, iz sami niemcy nie dosc
        gorliwie przeprowadzili akcje ratunkowa obawiajac sie o wlasne
        bezpieczenstwo
        5. miejsce tablicy upamietniajacej ofiary z Gustloffa jest na
        niemieckim cmentarzu wojennym pod Szczecinem a nie w polskiej Gdyni.
        Kapelan, ktory wyrazil zgode na umieszczenie tej tablicy jest ciezkim
        idiota - to chyba nie przypadek, ze pochodzi z tego samego zakonu ks
        Rydzyk....

        posilkowalem sie cytatami z nastepujacego artykulu:
        militaria.wp.pl/kat,27307,wid,8869268,wiadomosc.html?ticaid=1992f
        • antyswiniopas Re: troche historii - podsumowanie 04.02.10, 14:11
          jak z wniosków wnioskuję szczecin ciągle jeszcze jest niemiecki, a nie polski,
          tak? oprócz umiejętności korzystania z linków w internecie warto nauczyć się
          liczyć. szacuje się, że na gustloffie mogło być nawet 10tysięcy osób. Policzmy:
          173 członków załogi,
          918 oficerów i marynarzy z II dywizji szkoleniowej łodzi podwodnej, którzy mieli
          obsadzić bądź uzupełnić załogi 70 U-bootów,
          400 dziewcząt pomocniczego korpusu Kriegsmarine, które były wojskowymi
          telefonistkami, telegrafistkami, maszynistkami, kreślarkami i pielęgniarkami.
          162 rannych żołnierzy Wehrmachtu
          To daje 1653 osoby. w materiale przez sz.p. przedstawionym wyraźnie stoi
          napisane, że załoga była cywilna - skoro jej kapitan był cywilem... ale niech i
          oni bedą żołnierzami. pozostaje około 8 tysięcy osób, z których ogromna
          większość to były osoby, którym UDAŁO się dostać na pokład. przypomnę fragment o
          podejmowaniu ludzi z małych jednostek już w takcie rejsu. czy ksiądz katolicki
          poświęcający tablicę upamiętniającą tego typu tragedię jest idiotą? zdaje się,
          że sz.p. nie do końca rozumie posłanie księży. ich powinnością jest pochylać się
          nad cierpieniem i śmiercią ludzi, bez względu na rasę, przekonania,
          okoliczności. "zło dobrem zwyciężaj" - taka tablica może niektórym przypomnieć
          do czego prowadzi obłęd nienawiści.
          • Gość: 3m swioniopas nie kompromituj sie IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 15:38
            pod Szczecinem znajduje sie centralny cmentarz wojenny, na ktorym
            skladane sa prochy niemieckich zolnierzy poleglych na ziemiach
            polskich - nie wiedziales? Miejsce symbolicznego pochowku, tablic
            pamiatkowych dla ofiar Gustloff'a, Steubena i Goy'i jest tam a nie w
            Gdyni. Z tych trzech niemieckich okretow jedynie Gustloff wyplynal w
            swoj rejs z Gdyni, Steuben i Goya plynely z Pilawy! Okrety te braly
            udzial w operacji wojskowej - ewakuowaly niemiecki personel wojskowy
            z Gdyni i Pilawy. Gustloff nie byl zadnym statkiem cywilnym - byl
            wojskowym transportowcem uzbrojonym w bron przeciwlotnicza i
            wyrzutnie bomb glebinowych. Zaloge mial mieszana - wiekszosc
            stanowili zolnierze z bazy Kriegsmarine w Gotenhafen - polecam kurs
            czytania ze zrozumieniem w tekscie jest to wyraznie napisane: " Na
            czas rejsu pośpiesznie rozpoczęto poszukiwanie niezbędnego minimum
            liczącego ponad 200 osób załogi, w tym najważniejszego personelu
            maszynowni. Do dnia wypłynięcia w morze udało się obsadzić tylko 173
            stanowiska. Powodem takiego stanu były braki wyszkolonego personelu
            marynarki w bazie Kriegsmarine w Gdyni. Personel i marynarze z 2.ULD
            zajęli stanowiska łączności, w maszynowni oraz w obsłudze dział
            przeciwlotniczych. "
            apropos pasazerow - obok 1700 zolnierzy i marynarzy na Gustloffie
            ewakuowano z Gotenhafen gromady nazistow wraz z rodzinami: "W dalszej
            kolejności przyjęto rodziny personelu Kriegsmarine, funkcjonariuszy
            partyjnych, urzędników wraz z rodzinami. Na pokładzie znalazła się
            m.in. rodzina burmistrza Gdyni. " Ci sami naziole wczesniej brutalnie
            wysiedlili z Gdyni prawowitych polskich mieszkancow i przez 5 lat
            pracowali w pocie czola ku chwale III Rzeszy - na rzecz machiny
            wojennej Hitlera i utrzymywali w Gotenhafen nazistowskie porzadki. W
            Gdyni niemieccy nazisci stworzyli najwieksza na Baltyku baze
            Kriegsmarine - na masowa skale wykorzystywali tu przysmusowych
            robotnikow, przesladowali Polakow. Polski kosciol w Gdyni nie jest
            miejscem, w ktorym nalezy kultywowac pamiec o niemieckich nazistach -
            przeniesc te tablice na niemiecki cmentarz wojenny pod Szczecinem!
            • Gość: antyswiniopas Re: swioniopas nie kompromituj sie IP: *.swietojanska.net 04.02.10, 16:24
              wczoraj byłem łgarzem i czymś tam jeszcze, dzisiaj się kompromituję... ej,
              trójmiastowy napływowy pień się ile wlezie, internet daje maluczkim taką
              możliwość rekompensowania sobie niedostatków rzeczywistości. mnie to wisi do
              samej ziemi. niejaki s.lem (fuj, żyd, a pewnie i mason...) stwierdził, że nie
              miał pojęcia jak wielu idiotów jest na świecie dopóki nie odkrył tego w
              internecie. jasne, można oglądać i oceniać świat, w tym historię oczami kozaków,
              arciszewskich, kurskich, ale w ten sposób nie zaczaruje się rzeczywistości i
              onej historii. a ta sprawiła, że gdynia powstawała w miejscu gdzie mieszkali
              ludzie o nazwisku dorsz, miotk, dettlaff, hohn, skwiercz... i zgodnie z logiką
              sz.p. wszyscy oni byli nazistami. moja rodzina zapewne też, skoro mieszkała w
              gdyni przez całą wojnę od strzałów na westerplatte po radosne wyzwolenie przez
              armię czerwoną. tja.... polski kosciol nie jest miejscem.... rozumiem, ze w
              polskim kosciele trzeba postarac sie, zeby pan bog zamknal niebo dla niemcow,
              ruskich, zydow i innych "onych". gratuluje i pozdrawiam,

              antyswiniopas, nie swiniopas dobry czlowieku...
              • Gość: 3m Re: swioniopas nie kompromituj sie IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 16:53
                badz laskaw pisac na temat. Nie wciagaj w to Bogu ducha winnych ludzi
                - nie napisalem slowa o ludziach zamieszkujacych w Gdyni od pokolen.
                Pisalem o nazistach zwiezionych z Rzeszy do Gdyni po zajeciu miasta w
                1939 roku - albo jestes idiota albo brzydko manipulujesz - takie z
                nich ofiary jak z Steinbach wypedzona - napisalem to WYRAZNIE w
                swoich postach.
                Nie mam nic przeciwko by uczcic pamiec ofiar Gustloffa - uwazam, ze
                najlepszym miejscem w Polsce na tablice pamiatkowa poleglych podczas
                wojskowej operacji 'Hannibal' jest na niemieckim cmentarzu wojennym
                pod Szczecinem.
                • antyswiniopas Re: swioniopas nie kompromituj sie 05.02.10, 01:26
                  skoro jestem łgarzem, czymś tam jeszcze, nazistą, idiotą, więc chyba mogę
                  wreszcie zjechać do twego poziomu płaski ch#ju. pieprzysz chłopie/kobieto bez
                  większego sensu. nie chce mi się dyskutować z osobnikiem o tak ciasnych
                  horyzontach i wiedzy zapożyczonej z wikipedii. moja własna babcia, która przed
                  1918 rokiem zapieprzała na piechotę do kościoła na oksywiu, żeby wysłuchać
                  kazania po polsku również mogła znaleźć się na pokładzie gustloffa. o tym, że
                  się nie znalazła stanowił jakiś przypadek, myśl, odczucie. nie pierd#l mi o
                  steinbachach człowieku, bo widać, że niewiele wiesz o losach polaków tu w gdyni.
                  niewiele wiesz o tym dlaczego w gdyni a nie w gdańsku działał tajny hufiec
                  harcerzy, który nie nazywał się szare szeregi. niewiele wiesz o tym kto i
                  dlaczego podpisywał takie a nie inne listy administracji nazistowskiej,
                  niemieckiej. i się po prostu pier##l. na gustloffie znaleźli się członkowie
                  odległej mojej rodziny i traktuję tą sprawę osobiście. w odróżnieniu od ciebie
                  biedny bucu wiem kim byli przed wojną i w czasie wojny. i wiem dlaczego woleli
                  ucieczkę na pokładzie hitlerowskiego statku niż wyzwalanie przez armię czerwoną.
                  tacy jak oni lądowali po "wyzwoleniu" na świętojańskiej 9. wiesz co to było
                  człowieczku? wali mnie to ilu na tych statkach było żołnierzy, oficerów, etc.
                  mnie interesują ci nieliczni z mojej rodziny, którym nie można zapalić zniczy w
                  święto zmarłych. amen!
                  • robitussin Re: swioniopas nie kompromituj sie 05.02.10, 12:17
                    "moja własna babcia, która przed 1918 rokiem zapieprzała na piechotę
                    do kościoła na oksywiu, żeby wysłuchać kazania po polsku również
                    mogła znaleźć się na pokładzie gustloffa"

                    A niby dlaczego? Miała coś na sumieniu? Była nie "u siebie"?
                    Dlaczego dziwnym trafem masy Polaków* i Kaszubów NIE zaciągnęło się
                    na żadnej z tych okrętów, tylko zostali na wyzwalanym powoli
                    Pomorzu? Bo byli u siebie, bo nie widzieli żadnego powodu, dla
                    którego mieliby uciekać do Niemiec. Więc wsadź sobie ten argument o
                    babci wiadomo gdzie - jest po prostu prześmieszny.
                    * w tym cała moja tutejsza rodzina

                    "na gustloffie znaleźli się członkowie odległej mojej rodziny i
                    traktuję tą sprawę osobiście"

                    Ale to jakby jedynie Twój problem, że masz/miałeś volksdeutschowską
                    rodzinę, która zamiast zostać, wolała uciec na okręcie oprawców
                    polskiego narodu.

                    "tacy jak oni lądowali po "wyzwoleniu" na świętojańskiej 9"

                    "Tacy", czyli jacy?

                    "mnie interesują ci nieliczni z mojej rodziny, którym nie można
                    zapalić zniczy w święto zmarłych"

                    Dlaczego nie można? Ktoś Ci broni modlić się za nich osobiście?
                    Koniecznie trzeba stawiać pomniki czy wieszać tablice hołdując w ten
                    sposób także hitlerowcom, którzy na tym okręcie się ewakuowali?
                    Wybacz, gdyby twoja rodzina zacięgnięta byłaby siłą na Gustloffa, to
                    sytuacja wyglądałaby inaczej. Jednak to było ICH wybór - wiedzieli,
                    na co się decydują. To była wojna, a w czasie wojny niestety brak
                    miejsca i czasu na sentymenty. Pomyśl sobie przez chwilę, co by
                    było, gdyby te okręty dobiły bez problemu tam, gdzie miały dobić.
                    Całkiem prawdopodobne, że ciebie również nie byłoby wówczas na
                    świecie :>
                    • model.wieczniewczorajszy Korektura Goya / Steuben 05.02.10, 13:09
                      robitussin napisała:

                      > Dlaczego dziwnym trafem masy Polaków* i Kaszubów NIE zaciągnęło się
                      > na żadnej z tych okrętów

                      Ani "Steuben" ani "Goya" nie zawinęły ani od Gdyni ani Gdańska. "Steuben" wypłynął z Piławy (Bałtyjska) i zatonął w lutym (bez zawijania do Gdyni). "Goya" wypłynęła również z Piławy 16 kwietnia i zatonęła od torped i bomb na wysokości cypla helskiego. "Steuben" miał na pokładzie prawie wyłącznie rannych żołnierzy ze szpitali wojskowych Królewca, a "Goya" przede wszystkim mieszkańców Królewca plus wojsko. Prawdopodobieństwo tego że na "Goyi" czy "Steubenie" był ktoś z Gdyni czy Gdańska jest ZEROWE - no bo niby jak mieli się przeprawić zimą przez Wisłę na wschód ? Potem przez zalane Żuławy i Królewiec do Piławy ?

                      Czy to nie jakś paranoja czcić tych z "Goyi" i "Steubena" właśnie w Gdyni ? A dlaczego nie w Zawichoście ? Portu nie mają ale przystań nad Wisłą tak i ani "Goya" ani "Steuben" - tam też nie zawinęły.

                      Po prostu mamy do czynienia z niedouczonymi wyrostkami, zmanipulowanymi przez pismaków Axel Springer Verlag, przez PO, PIS, Radio Maryję i innych kaczonaginaczy. Po jednej stronie rzeki kupują "Bild" po drugiej "Fakt" żrą to co wyczytają z apetytem i fantazją pruskich żandarmów i kozaków nadwołżańskich a później się opluwają z zajadłością pryszczatego gimnazjalisty.

                      Ciekawi mnie w jakim stopniu ta "Wybiórcza" należy już do "Axel Springer Verlag". Tępota wpisów i manipulatorstwo redaktorków wskazuje prawie na 100% przejęcie. Najgorsze jest jednak to, że zarówno po jednej stronie rzeki jaki i po drugiej wierzą w to co wyczytają w tej ponadgranicznej "FaktoBildoGazecie".
                      • 3miastowy Re: Korektura Goya / Steuben 05.02.10, 13:23
                        dokladnie!!!
                  • 3miastowy Re: swioniopas nie kompromituj sie 05.02.10, 12:47
                    nadal volksdeutschu nie piszesz na temat, prawie jak Goebbels.
                    1. fundatorem tablicy jest zwiazek ludnosci niemieckiej w Gdyni
                    2. tablica umieszczona w kosciele w Gdyni poswiecona jest rowniez
                    plynacym na Steubenie i Goy'i - wojskowych transportowcach plynacych
                    z Prus Wschodnich ( bynajmniej nie wyplynely w swoj ostatni rejs z
                    Gdyni ) - dlaczego na tablicy mowa jest rowniez o tych okretach ? coz
                    mialy wspolnego z Gdynia?
                    3. w kontekscie powyzszego - twoje zalosne popiskiwania o babci
                    chadzajacej na piechote na msze po polsku w tym kontekscie brzmia
                    wyjatkowo falszywie
                    4. moja rodzina od pokolen zyje na tych terenach, w 1945 roku nie
                    musieli uciekac do Rzeszy.
                    5. powtorze raz jeszcze - miejsce tablicy pamiatkowej, symboliczny
                    nagrobek dla ofiar niemieckiej wojskowej operacji ewakuacyjnej
                    'Hannibal' z Gustloffa ( marynarzy Kriegsmarine, zolnierzy
                    Wehrmachtu, urzednikow NSDAP, SS-manow, hitlerowskiego burmistrza
                    Gotenhafen, czlonkow hitlerjugend itp hitlerowskiej swoloczy ) jest
                    na niemieckim cmentarzu wojennych w Glinnej pod Szczecinem - over
                    Goebbelsie. Co do ofiar ze Stuebena czy Goy'i - miejsce ich
                    upamietnienia to Pilawa a nie polska Gdynia.
                • robitussin Re: swioniopas nie kompromituj sie 05.02.10, 11:56
                  Hej! Podziwiam Twoją determinację w tłumaczeniu rzeczy oczywistych,
                  ja już bym wymiękł ;-)
                  Szczerze mówiąc jestem zdumiony, że raptem po 70 latach od
                  zakończenia wojny, ludziom do tego stopnia mieszają się fakty i nie
                  są w stanie rozróżnić kto był katem, kto ofiarą i komu w istocie
                  należy się pamięć i szacunek, a komu absolutnie nie.
                  Z takim nastawieniem społeczeństwa (jak sądzę to w większośc młodzi
                  ludzie, którzy II WŚ znają tylko z "Czterech pancernych") czekać nam
                  tylko, aż dojdzie do takiej paranoi, że nikt nie zaprotestuje
                  przeciwko pomnikowi w hołdzie Hitlerowi czy Stalina :( A
                  pseudokatolicy czy inni, którzy mają problemy z odróżnieniem
                  wybaczenia od pamięci, będą mętnie usprawiedliwiać "każdemu zmarłemu
                  należy się szacunek".
                  • 3miastowy Re: swioniopas nie kompromituj sie 05.02.10, 13:05
                    dzieki :-)
                    coz, trzeba tlumaczyc pozytecznym idiotom, ze ksiazki eks-SS-manna
                    Grassa to niekoniecznie prawda historyczna. Rece opadaja jak czytam
                    opinie pozytecznych idiotow powolujacych sie na wiedze historyczna
                    jaka zdobyli czytajac ksiazki Grass'a.....
                    Niemcy to wyjatkowo zalgany narod - po wojnie zaden nie wiedzial co
                    wyczyniano w obozach zaglady, zaden nie byl w NSDAP i oczywiscie
                    zaden na Hitlera nie glosowal. Nawet teraz zaklamuja nieodlegla w
                    sumie historie - w centrum Berlina postawili dwa pomniki ofiarom II
                    WS - Zydom i mniejszoscia seksualnym. Obok buduja muzeum wypedzonych
                    niemcow. Na cierpienia Polakow juz zabraklo w Niemczech miejsca. Nie
                    ma tam natomiast pomnika zbrodni jakie wyrzadzili na narodzie
                    polskim.... To jest wlasnie niemiecka swiadomosc historyczna - teraz
                    jeszcze z pomoca V kolumny upamietniaja w Polsce 'niewinnych'
                    niemieckich cywilow.... Nawet Steinbach urodzona przeciez w POLSKIM
                    miescie jakim byla Rumia robi w niemczech oficjalnie za
                    wypedzona..... Swiadectwem tego ogromnego zalgania w kwestiach
                    historyczynych w Niemczech jest wlasnie osoba Steinbach - falszywie
                    wypedzona corka okupujacych Polske zoldakow - pelni stanowisko
                    ogolnoniemieckiej organizacji zrzeszajacej wypedzonych ( organizacja
                    o nazistowskich korzeniach - zalozyciele byli prominentnymi
                    dzialaczami NSDAP ) - na dodatek ta sama Steinbach zasiada we
                    wladzach niemieckiej rzadzacej partii.....
                    W Polsce niestety mozna zaobserwowac wysyp pozytecznych idiotow - bez
                    wiedzy historycznej, pojecia o swiecie - swym humanitaryzmem
                    sklonnych dzielic sie z hitlerowcami......
        • drazo Re: troche historii - podsumowanie 09.02.10, 18:06
          Profesjonalna informacja- pełne uznanie. Odnośnie redemptorystów
          którzy zezwolili na wmurowanie tablicy to jedynym sposobem na
          przywrócenie im wrażliwości jest zaprzestanie dawania na tacę.
    • Gość: Hahaha Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.gdynia.mm.pl 04.02.10, 12:18
      Nie można czcić ofiar wojennych szczególnie niemieckich. Na Gustloffie
      znajdowała się spora ilość oficerów, dowódców U-BOOT-ów i wiele innych
      zasłużonych ludzi niemieckiej armii. NAM JAKO POLAKOM MA BYĆ SZKODA TYCH
      KTÓRZY MORDOWALI NASZYCH PRZODKÓW- NIGDY!!
    • Gość: NoName Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.gdynia.mm.pl 04.02.10, 12:31


      Nie może tak być…by ktoś czcił tych którzy…chcieli nas zabić!

      brawo Panie Posle
    • Gość: obserwator Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: 193.26.131.* 04.02.10, 12:37
      nic nie zmieni faktu, że na tych statkach byli obok cywilów liczni niemieccy naziści czy oni sa takimi samymi ofiarami jaki inne?
    • Gość: ol.chuck Ofiary i ofiary IP: *.ip.media3.com.pl 04.02.10, 13:10
      Nie ma innej rady ! "Historycy" o zacięciu 3M niech sporządzą listę
      kto płynął, kim był i jaki jest jego życiorys. SS-man - status - nie
      ofiara; żona pracownika portu wojennego - nie ofiara bo mąż za
      szybko remontował okręty czyli przez niego prawdopodobnie mogło
      zginąć kilku marynarzy koalicji. Kpt Petersen i załoga Lowe - ofiary
      i w dodatku gamonie i patałachy
    • Gość: blula@pg.gda.pl Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... IP: *.bl.pg.gda.pl 04.02.10, 13:24

      smutne,zalosne i swiadczace o kompletnej "pustce" duchowej i
      intelektualnej panow z PIS-u trudno nawet probowac z nimi
      dyskutowac, bo wszelkie argumenty sa przez nich odrzucane. No coz
      posiedli cala wiedze co dobre a co zle i z wysokosci swojego
      mniemania beda sadzic. Myslenie ma jednak przyszlosc Panowie
      blula
      • Gość: 3m przyganial kociol grankowi IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 15:50
        smutne,zalosne i swiadczace o kompletnej "pustce" duchowej i
        intelektualnej niejakiego blula. Trudno nawet probowac z nim
        dyskutowac, bo nie prezentuje zadnych argumentow. No coz
        wydaje mu sie, ze posiadl cala wiedze co dobre a co zle i z wysokosci
        swojego mniemania sadzi innych. Myslenie ma jednak przyszlosc Panie
        blula.....
    • Gość: qwertas Gdzie znalezc liste gdynskich folksdeutsch'ow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 13:59
      Podobno iles tysiecy osob, mieszkancow przedwojennej Gdyni podpisalo
      volks-liste. Byc moze by ratowac wlasna skore i dobytek, a byc moze
      by sie dolaczyc do niemieckich faszystow i czerpac z tego jeszcze
      inne korzysci. Po przejeciu wladzy przez komunistow stali sie
      usluznymi pomocnikami nowego ustroju - nie mieli wyjscia. Warto to
      wiedziec kto sie od kogo wywodzi!
      Byc moze czesc zacieklych dyskutantow tego forum, to wnuczkowie
      owych folks. To by wiele wyjasnialo.

      • antyswiniopas Re: Gdzie znalezc liste gdynskich folksdeutsch'ow 04.02.10, 14:33
        Volksdeutsche, osoby narodowości niemieckiej, aktywne politycznie, działające na
        rzecz III Rzeszy w okresie międzywojennym (tzw. Reichslista).

        Deutschstämmige, osoby przyznające się do narodowości niemieckiej, posługujące
        się na codzień językiem niemieckim, kultywujące kulturę niemiecką, zachowujące
        się biernie.

        Eingedeutschte, osoby narodowości polskiej częściowo zniemczone ze względu na
        małżeństwo z Niemcem czy też cenne dla Niemiec ze względu na posiadane
        wykształcenie (fachowcy), zdatne do zniemczenia ze względów rasowych (główny
        nacisk na Ślązaków i Kaszubów - odmowa podpisania Volkslisty mogła być przyczyną
        wysłania całej rodziny do obozu koncentracyjnego lub przesiedleńczego).

        Rückgedeutschte, osoby narodowości polskiej uznane za wartościowe rasowo,
        działające na rzecz III Rzeszy (między innymi kolaboranci).

        Dodam, że zarówno na Śląsku, jak również na Pomorzu w ramach działań
        administracyjnych zmuszano do rejestrowania się jako Eingedeutschte. To była
        wedle nomenklatury III Rzeszy ludność kategorii III, z wieloma ograniczeniami,
        za to z "przywilejem" wcielenia do Wermachtu. Rodzinom z takim statusem również
        odbierano mieszkania i majątki na rzecz "prawdziwych Niemców" z Rzeszy. Ponieważ
        ta grupa ludności nie cieszyła się zaufaniem aparatu niemieckiego, mężczyzn
        powoływanych do wojska kierowano do służby na terenach okupowanych. Znane są
        liczne wypadki przechodzenia tych żołnierzy na stronę "wroga". Reasumując: w
        Gdyni, Gdańsku, Sopocie zwykli ludzie w większości przypadków byli jakimiś
        "dojczami". Ukamienujmy ich potomków jak leci, ok? Żenada....
        • robitussin Re: Gdzie znalezc liste gdynskich folksdeutsch'ow 05.02.10, 13:16
          "Gdyni, Gdańsku, Sopocie zwykli ludzie w większości przypadków byli
          jakimiś "dojczami".

          W większości przypadków? Skąd te wydumane statystyki?
          No chyba, że piszesz jedynie o swojej rodzinie :>
          W świetle tego, co pisałeś wcześniej o ucieczce na WG do Niemiec,
          wcale bym się nie zdziwił.

          " Ukamienujmy ich potomków jak leci, ok? Żenada.... "

          A kto i gdzie mówi o kamienowaniu? Pokaż mi dokładnie jakiś cytat na
          ten temat.
      • drazo Re: Gdzie znalezc liste gdynskich folksdeutsch'ow 09.02.10, 18:08
        To idealne zadanie dla IPN.
    • lehoo Panom posłom ku pamięci: 04.02.10, 14:11
      "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Kto to powiedział i kto napisał ?
      • robitussin Re: Panom posłom ku pamięci: 05.02.10, 13:17
        lehoo napisała:

        > "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Kto to powiedział i kto
        > napisał ?

        Jakiś twój prywatny guru? Dlaczego wszyscy mają się do tego
        stosować? Bo tak i już?
    • propagacja Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... 04.02.10, 15:02
      Niemcy zabijali Polaków ,Polacy Niemców ,w miarę rozumiem,wojna,czy mógłby
      ktoś mi wskazać w niemieckich kościołach miejsce,upamiętniające pomordowanych
      Polaków w Powstaniu Warszawskim,na Zamojszczyźnie itd.i zajadłość niemieckich
      obrońców tych tablic,bo do mnie nic takiego nie dociera,a chciałbym.
    • propagacja Poseł PiS: uczcijmy tych, którzy zatopili "Gust... 04.02.10, 15:09
      Rosyjscy marynarze mieli za zadanie zabijać jak najwięcej Niemców ,bo tamci
      mieli za zadanie zabijać jak najwięcej Rosjan i nie brali do głowy kogo
      zabijają ,żołnierza czy cywila,a nawet łatwiej im szlo zabijanie cywili,wiec
      ruscy zadanie to wykonali ,zginęło dzięki temu mniej żołnierzy rosyjskich ,a
      pewnie i Polskich,wiec CHWAŁA IM ZA TO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka