Gość: Ciekawski
IP: *.proxy.aol.com
21.04.04, 04:46
Szkoda, ze rektor Ceynowa uwaza (o taka kare wystapil), ze po trzech latach
plagiator juz "sie zrehabilitowal" i moze "legalnie" wrocic do pracy w
szkolnictwie wyzszym.
A "Gazeta Wyborcza" jak zawsze chroni "dobre imie" tych, ktorym poslizgnela
sie noga (p. Katarzyna Weiss), dyskretnie nie wspominajac, kto byl promotorem
(prof. Mroczko) i recenzentem (prof. Wapinski) tego przewodu. Akademicki
skandal nie ma ojcow... A czy nagrode rektorska za ten wspanialy doktorat
cofnieto?