Gość: wkurzona
IP: *.adsl.inetia.pl
06.11.11, 21:53
To nie tak trudno policzyć utracone korzyści z podatków za wszystko to, co mogło powstać na Wyspie Spichrzów: hotele, restauracje, bary, puby, korzyści z mieszkań, korzyści z inwestycje prowadzonych przez różne firmy, które mogły coś świetnego zbudować, a zbudowały wielkie G....o. To się nazywa niegospodarność na wielką skalę. To już nie jest nieudolność, tylko sabotaż.
Jak bardzo trzeba być beznadziejnym, żeby mieć unikatowe miejsce w Polsce i tak dać d....y.
No ale naturalnie tu winnych nie ma. Odpowiedzialność rozmywa się, rozpływa w budyniu.
Czas kolego Adamowicz spojrzeć w lustro. Zobaczysz zupełnie kogo innego niż ci się wydaje. Zobaczysz niedorajdę, ciamciaka, któremu wydaje się że czymś sensownym zarządza bo mu tak mówią codziennie podwładni i który zjadł już wszystkie rozumy, który oderwał się od rzeczywistości i ta rzeczywistość co pewien czas przypomina o sobie. Coraz boleśniej.