Gość: Pracownik Flexa
IP: 213.17.193.*
01.10.04, 09:13
Jesli ktos formuluje opinie, ze pracownikom Flexa placi sie jak w Azji, to
znaczy ze nie ma bladego pojecia o czym mowi.
Przecietna placa na produkcji w firmie Flextronics jest o 30% wyzsza niz w
innych firmach w wojewodztwie Pomorskim. Rozumiem ze oczekiwania ludzi z
Tczewa, ktorzy do tej pory pracowali jako krawcowa czy piekarz sa bardzo
wygorowane, ale kompetencje niestety w tej branzy przemyslu sa badzo niskie.
Potrzeba bardzo duzo czasu, aby umiejetnosci tych osob dorosly do potrzeb
firmy.
Zatrudnienie na 4/5 zostalo wprowadzone tylko po to, aby nie trzeba bylo
zwalniac i zatrudniac ludzi co miesiac, dostosowujac w ten sposob koszty
pracy do aktualnych potrzeb. Zaloga dzieki temu ma wieksza stabilnosc
zatrudnienia. To ze pracuja na pelen etat, oznacza rowniez ze otrzymuja pelne
wynagrodzenie.
Stwierdzenie, ze za prace w niedziele placi sie 50% (an nie 100%) jest
zwyklym klamstwem.
Cos co sie w tym artykule nazywa referendum, to byla zwykla kpina i nie
odbylo sie w srode tylko trwalo blisko miesiac. Owszem spreparowane wyniki
ogloszono w srode.
I jeszcze jedno na koniec. Redaktor tak powaznej gazety jak "Wyborcza" nie
powinien publikowac niesprawdzonych informacji. Taki artykul przypomina mi
jedynie czasy Bolszewickiej Propagandy.