Dodaj do ulubionych

Śmierć na torach

IP: *.greenet.pl 09.02.05, 22:51

NIE ZAUWAZYL ? !!!!

to jego psi obowiazek przed ruszeniem spojrzec w lusterka

zabil kobiete przez karygodna niedbalosc...


zreszta niebezpieczne akcje sa na porzadku dziennym u kierowcow i motorniczych..

autobusom i tramwajom bardzo czesto zdarza sie wymuszanie pierszenstwa a takze
przejezdzanie na "bardzo zoltych" swiatlach..
tzn. forsuja przejazd przez skrzyzowanie mimo, ze od dawna pali sie swiatlo
zolte i wiadomo ze w ulamku sekundy bedzie dla nich czerwone (czesto wjezdzaja
na poczatku czerwonego), mimo, ze hamowanie wcale nie byloby gwaltowne...
wiec nie jest to "zapedzenie sie" (czyli wybranie mniejszego zla - czyli
przeskoczenia na konczacym sie zoltym by uniknac hamowania i poturbowania
ludzi przewracajacych sie przy hamowaniu), tylko hamskie i z premedytacja
wjezdzanie na czerwonym swietle, wymuszanie...
Obserwuj wątek
    • helder Re: Śmierć na torach 09.02.05, 23:15
      Kogo oni dopuszczają do prowadzenia tramwajów w tym zkmie (chyba
      niedorozwiniętych po jednodniowym przeszkoleniu) - mojego dziadka też kilka lat
      temu jeden przytrzasnął - całe szczęście po przejechaniu 2 metrów ktoś wewnatrz
      tramwaju do niego krzyknał i ten sk.. w porę się zorientował - ja byłem na
      zewnątrz i gdyby nie to pewnie bym nic nie mógł zrobić.
      ----------------------------------------------------------------------------
      But let your communication be, Yea, yea; Nay, nay: for whatever is more than
      these, cometh of evil. (Matthew 5:37)
      • Gość: mart kara śmierci dla mordercy (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:25
      • cesaria2 Re: Śmierć na torach 10.02.05, 10:28
        Jakiś czas temu, gdy wsiadałam do tramwaju, zdążyłam tylko postawić nogę na
        stopniu i w tym momencie motorniczy zamknął drzwi. Tramwaj ruszył wlokąc mnie
        za nogę po przysanku. Po chwili, gdy motorniczy zobaczył co się dzieje otworzył
        na moment drzwi aby uwolnić moją nogę i odjechał.Ja zostałam.
    • Gość: niezrzeszony [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • seseczka do więzienia! 10.02.05, 10:38
        palantom jednym w lusterko cięzko spojrzeć. sama byłam świadkiem jak na ul.
        mickiewicza tramwaj urwał drzwi w samochodzie, który stał na światłach
        (kierowca na chwile uchylił drzwi, bo coś sprawdzał) - zgrzyt był straszny
        wszyscy pasażerowie tramwaju oniemieli a ten sku.wysyn odjechał jakby nic się
        nie stało. dobrze, że człowieka nie staranował. a na dodatek porysował cały bok
        tramwaju ale co tam nie jego to ma w dupie.
        • seseczka do niezrzeszonego 10.02.05, 10:38
          a Ty co z ZKM jestes?
      • Gość: gh Re: JESTEŚCIE PO_ JE_ BA_ NI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:48
        bronisz kolegę zabójcę? on zabił! zabił! zabił! jego psim obowiązkiem jest
        spojrzeć w lusterka. Jestem elektrotechnikiem - jeśli grzebiąc przy
        transformatorze pomylę kabelki i przewodami popłynie inna faza to straty mogą iś
        w setki tysięcy złowtych a życie może straciś wielu ludzi. To się nazywa
        odpowiedzialność! Ten motorniczy nie było odpowiedzialny! ZABIŁ! ZABIŁ! ZABIŁ!
        TO JEST ZABÓJCA!
    • Gość: magda Re: Śmierć na torach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 12:23
      jestem kierowca i posiadam auto wiec nie korzystam z usług komunikacji
      miejskiej ,ale czesto stojac w korku lub na swiatłach obserwuje co wyprawiaja
      kierowcy autobusów lub tramwaji to jest kwestia tylko czasu kiedy dojdzie do
      tragedii nastepnej,barzdo mi przykro i bardzo współczuje rodzinie która
      utraciła kogos w tak bezsensowny sposób.
      • Gość: emilia Re: Śmierć na torach IP: *.mlyniec.gda.pl 10.02.05, 14:00
        to jest straszne!akurat jechałam autobusem kilka minut po tragedii i przez
        przypadek widziałam tą kobietę leżąca na torach.straszne!a ludzie....stoją i
        gapią się!!ja bym na miejscu tych ludzi chyba zlinczowała kierowcę tego
        tramwaju.przecież ludzie na pewno krzyczeli jeśli byli w wagonie,do którego
        kobieta chciała wsiąść.pełno ludzi jeździ o tej godzinie w tych chrzanionych
        tramwajach.a te buraki nie patrzą,też mnie taki jeden kiedyś przytrzasnął na
        zajezdni na zaspie.bo mu się pewnie na kawę śpieszyło.na szczęście zorientował
        się.a tego co wczoraj zabił biedną kobietę,bo trzeba nazywać rzeczy po
        imieniu,do więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów!!!!!
      • makary21 Re: Śmierć na torach 10.02.05, 14:12
        tragedia ogromna to fakt wyrazy wspolczucia dla rodziny
        Jest jednak pare aspetkow sprawy
        1) z calosci zdarzenia wynika ze tramwaj byl starego typ. W nowych wozach czy
        autobusach to by sie nie zdarzylo poniewaz drzwi odbijaja w momencie
        przytrzasniecia a pojazd z otwartymi drzwiami nie ruszy. Fakt ze byl to stary
        tramwaj ma kolosalne znaczie poniewaz w tych typach wozow ostanie drzwi na
        wozie sa chyba slabo widoczne ze stanowiska motorniczego. szczegolnie jezeli
        sklad ma dwa czy trzy wozy. Przypatrzcie sie woz nie jest na calej dlugosci
        prosty ale z tylu zweza sie. mozliwe jest wiec ze motorniczy rzeczywiscie nie
        zachowal ostroznosci i nie spojrzal ale mozliwe jest ze spojrzal i rzeczywsice
        owa osoba znajdopwala sie w takim miejscu ze nie bylo widac.
        2) do osoby piszacej o tym jak tramwaj przejechal po dzwiach auta.
        motrorniczymogl nie zachowac ostroznosci ale rowniez dobrze owe auto moglo
        znajdowac sie w martwym punkcie.
        3) Czesc kierowcow jezdzacych autobusami jedzi rzeczywiscie ostro podobnie
        jest z tramwajami jednak to jest wina nie ich ale czasami bardzo wyzylowanych
        czasow przejazdu w ktorch musza sie zmiescic korkow na drodze i braku kultury
        ze strony innych urzytkownikow drogi kotrzy nie wpuszcza np autobusu bo za
        kolubryna wlec sie nie beda. w efekcie kierowcasie spieszy wciska i o wpadek
        nie trudno
        • Gość: michal Re: Śmierć na torach IP: 213.238.115.* 10.02.05, 15:41
          tak jak kierowcy autobusow jezdza jeszcze nie najgorzej, bo to kierowcy
          zawodowi, to o motorniczych tramwajow mam nienajlepsze zdanie... czaasem zdaje
          sie, ze to ludzie bez wyobrazni czym jezdza, jak dlugim pojazdem, ze woza
          ludzi. niech mi ktokolwie z zkm wytlumaczy, dlaczego w te mrozy (a i przez
          caly rok) tylko nieliczne tramwaje nie otwieraja wszystkich drzwii, dlaczego
          pasazerowie nie moga zrobic tego sami, jak to ma miejsce w innych miastach.
          tramwaj stoi na swiatlach, 2 minuty chlodzenia, po co?
        • Gość: - Re: Śmierć na torach IP: *.greenet.pl 10.02.05, 18:25
          nie wiadomo, czy nowszy tramwaj by tu cos pomogl...

          podobno motorniczy w czasie ruszania byl zajety rozmowa przez komorke !!!
        • Gość: Aniulka Re: Śmierć na torach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 23:07
          Nie broń, proszę Cię, motorniczych i kierowców autobusów, bo to w 99%
          nieodpowiedzialne chamy (1% - to chlubne wyjątki, które pozdrawiam). Mnie ponad
          2 lata temu przytrzasnął w drzwiach kierowca autobusu, a gdy zgłosiłam sprawę
          do ZKM tenże kierowca się wyparł i twierdził, że nic nie widział. Owszem, nie
          widział... bo rozmawiała w tym czasie z jakimś znajomym. Pewnie i moja historia
          skończyłaby się podobnie, gdyby nie anonimowy człowiek, który po prostu
          otworzył na siłę drzwi i mnie uwolnił. Może nie skończyłoby się tak tragicznie,
          ale tego nie wie nikt.
          Chcę teraz podziękować z całego serca temu człowiekowi: Jeśli to teraz czytasz,
          wiedz, że jestem Ci wdzięczna!!! Być może uratowałeś mi życie...
      • Gość: Wojtek Re: Śmierć na torach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.05, 16:09
        A gdzie byli pasażerowie???Przecież w tramwajach jest HAMULEC
        BEZPIECZEŃSTAW!!!!!!!!!!!!!!!!!!Po uruchomieniu którego w tramwaju włanczają
        się hamulce!!!Może bali się napisu jaki tam widnieje,że nieuzasadnione użycie
        będzie karane.Współczucia dla rodziny, która utraciła bliską osobę['][']
        • Gość: luizjana Re: Śmierć na torach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 16:54
          jechallam tym tramwajem!!!na moich oczach ona zginela! lludzie krzyczeli kilka
          osob na ra zadzwonilo na pogotowie ,a hamulca bezpieczenstwa nie bylo! to byl
          koszmar!!motorniczy naprawde sie przerazil i szyko, od razu jak sie dowiedzial
          to zareagowal!!!ach!sprostowanie :kobieta wysiadala i slyszala sygnal dzwiekowy
          ale mimo to pchala sie do wyjscia.
          • Gość: tomga Re: Śmierć na torach IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 10.02.05, 19:48
            luizjana:

            a poganiał? dzwonił żeby szybciej wysiąść? bo to też często się zdarza...

            piszcie maila na zkmrzecznik@zkm.pl ( www.zkm.gda.pl/kontakt.htm) jesli
            coś jest nie tak, zapchajcie im skrzynkę :)
    • Gość: aaa Re: Śmierć na torach IP: *.osk.pl / *.osk.pl 10.02.05, 18:47
      Mieszkam w Osowej. Przez wiele lat (od pół roku jeżdże własnym samochodem)
      codziennie przesiadałam się na pętli w Oliwie na tramwaj. Z pełną
      odpowiedzialnością za słowo stwierdzam, że część motorniczych to psychopaci.
      Ich nagminną, zboczoną uciechą jest uciekanie na ułamek sekundy przed biegnącym
      do tramwaju pasażerem autobusu. Jeśli pasażer (a najlepiej pasażerka) jest
      szybszy od drzwi, to jest przycinany. Dlaczego nie informowałam o tym ich
      pracodawców - proste, zero reakcji z ich strony. Przy okazji tego nieszczęścia -
      o drugiej "rozrywce", tym razem kierowców MZK, jaką sobie urządzają na ul.
      Spacerowej. Kilku z nich wręcz "poluje" na kierowców wyprzedzających autobus na
      tej krętej drodze, przyspieszają bez skrupułów, aby uniemożliwić manewr.Kto wie
      ile wypadków mają na sumieniu. Kiedyś widząc taką sytuację będącą na granicy
      ryzyka, jęknęłam: co pan robi? i pan zdjął nogę z gazu. Pytam ! Jaka jest
      statystyka dot. skarg pasażerów na takie sytacje, jakie kary dostali kierowcy i
      motorniczowie? Jest potworne bezrobocie, to naprawdę proste zawody. Niech
      wykonują je ludzie normalni.
      • Gość: D Re: Śmierć na torach IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 11.02.05, 15:50
        O jakim wypadku piszecie? Wracałam z pracy chyba w srode i po 16 kolo Cristala
        cos sie wydarzyło bo korki i 4 wozy policji.Szukalam w internecie ale nie
        moglam znalezc wiadomosci
        pozdrawiam
    • Gość: Markol Re: Śmierć na torach IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.02.05, 01:37
      Wsiadającą??? Z tego co ja wiem , to ona wysiadała tzn chciała wysiąść ,ale nie zdążyła.
    • Gość: 3320 Re: Śmierć na torach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 22:55
      Czesc forumowicze!Ten wypadek nie zdarzyl by sie gdyby w pore zareagowali
      pasa$zerowie jadacy tym tramwajem.Nalezy zadac sobie pytanie Gdzie byly osoby
      jadace tym tramwajem???W si_dmym niebie,zadowolone i ucieszone ze cos sie
      dzieje ciekawego zamiast odrazu zareagowac to stali i sie gapili zamiast
      dzialac.Nie wierze ze nikt niemogl odciagnac drzwi przycinajacych te
      kobiete,niewierze ze w tym wagonie nie bylo HAMULCA BEZPIECZENSTWA ani SYGNALU
      ALARMOWEGO.Niestety wiekszosc naszego spoleczenstwa nie potrafi dzialac w
      sytuacjach niebezpiecznych i jest to niestety znaczna wiekszosc naszego
      spoleczenstwa,jedyne co potrafia to stanac otworzyc gebe niewydobywajac zadnego
      dzwieku i gapic sie.Sam jestem korba i na codzien pomykam wagonami i jestem
      przekonany ze motorowy nie widzial tej kobety nie z jego winy,jesli wsiadala to
      wyszla za ostatniego wagonu w ostatniej chwili,jesli wysiadala to po sygnale
      odjazdu.A tak w ogole to wsiadanie i wysiadanie z wagonu po sygnale odjazdu
      jest ZABRONIONE!!!Odpowiedzcie na moj post krytyki sie nie boje pozdrawiam 3320.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka