Dodaj do ulubionych

Vicus Theutonicus

IP: *.big.pl / 172.16.1.* 27.06.02, 12:51
Pamiętacie co to było? Pewnie że pamiętacie...
Obserwuj wątek
    • petelka Re: Vicus Theutonicus 27.06.02, 12:55
      Po łacinie "Urbs Principalis".:)
      • iwa.ja Re: Vicus Theutonicus 27.06.02, 15:04
        OK, to opiszcie mi granice: odkąd - dokąd, co?
        Dzięki za nowy wątek!
        • Gość: lucy_z Re: Jan Heweliusz IP: *.com / 192.168.0.* 27.06.02, 15:36
          Wczoraj oglądałam u mnie, na mojej regionalnej TV, reportaż o takim miasteczku,
          właściwie miejscowości, bo straciła w którymś tam wieku prawa miejskie a
          mianowicie o Urzędowie w lubelskim województwie. I co usłyszałam??? Usłyszałam,
          że mieszkają tam potomkowie jana Heweliusza!!!!!! Mają podobnie brzmiące
          nazwisko. Zbierają pamiątki po i o Heweliuszu. Zadziwiło mnie to ogromnie!!!
          • zoppoter Re: Jan Heweliusz 27.06.02, 15:47
            Gość portalu: lucy_z napisał(a):

            > Wczoraj oglądałam u mnie, na mojej regionalnej TV, reportaż o takim miasteczku,
            >
            > właściwie miejscowości, bo straciła w którymś tam wieku prawa miejskie a
            > mianowicie o Urzędowie w lubelskim województwie. I co usłyszałam??? Usłyszałam,
            >
            > że mieszkają tam potomkowie jana Heweliusza!!!!!! Mają podobnie brzmiące
            > nazwisko. Zbierają pamiątki po i o Heweliuszu. Zadziwiło mnie to ogromnie!!!

            Z tym nazwiskiem to różnie może być. On nazywał się naprawdę Johann Hewelke, przerobiono to na
            łacińkie Joannes Hevelius, z czego powstało polskie Jan Heweliusz i prawie zrobiono z gdańskiego
            piwnego astronoma rodowitego Polaka...
            Co oczywiście nie wyklucza, że w Urzędowie mogą mieszkać jego potomkowie, ale ja bym ich raczej
            szukał na zachód od Odry... Czyli tam, gdzie są teraz potomkowie znakomitej większości dawnych
            gdańszczan.
            • Gość: dora Re: Jan Heweliusz IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 19:26
              na początku lat 70-ych w Gdańsku podobno odbył sie zjazd krewniaków Heweliusza,
              ale żadnych szczegółów nie znam. Podobno matka chrzestna M/S Heweliusz była
              jego krewniaczką i miała całkiem swojskie nazwisko - Rzepecka.
            • Gość: lucy_z Re: Jan Heweliusz IP: *.com / 192.168.0.* 27.06.02, 19:52
              zoppoter napisał(a):



              >
              > Z tym nazwiskiem to różnie może być. On nazywał się naprawdę Johann Hewelke, pr
              > zerobiono to na
              > łacińkie Joannes Hevelius, z czego powstało polskie Jan Heweliusz i prawie zrob
              > iono z gdańskiego
              > piwnego astronoma rodowitego Polaka...
              > Co oczywiście nie wyklucza, że w Urzędowie mogą mieszkać jego potomkowie, ale j
              > a bym ich raczej
              > szukał na zachód od Odry... Czyli tam, gdzie są teraz potomkowie znakomitej wię
              > kszości dawnych
              > gdańszczan.

              Zoppoter! Widzisz, oni tak się nazywają, nie zapamiętałam ale jak napisałeś to
              właśnie tak,chyba Hawelke...
              • Gość: Green Re: Jan Heweliusz IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 09:38
                No za Odrą to mieszkają potomkowie ostatnich Gdańszczan. Johann Hevelke żył w
                czasach, kiedy modnym było się polonizować. To nie z niego zrobiono Polaka - to
                on sam by bardzo chętnie za Polaka uchodził. Za Odrą jego potomkowie mogą
                oczywiście mieszkać, ale większość z nich się zapewne dawno spolonizowała i
                rozrzucona jest po całej okolicy.
    • zoppoter Re: Vicus Theutonicus 28.06.02, 09:39
      Tyz prowda.
      • zoppoter To było do Greena w sprawie Hheweliusza. 28.06.02, 09:40
        Nie tu klikłem gdzie trza
        • Gość: Green Re: To było do Greena w sprawie Hheweliusza. IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 09:58
          :)))) tyż prowda to jest II forma prawdy.
          No właśnie kto wie gdzie dokładnie stały tzw. Domy Heweliusza - trzy kamienice
          na dachach których miał obserwatorium? Pewnie wszyscy wiedzą...
          • zoppoter Re: To było do Greena w sprawie Hheweliusza. 28.06.02, 10:01
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > :)))) tyż prowda to jest II forma prawdy.
            > No właśnie kto wie gdzie dokładnie stały tzw. Domy Heweliusza - trzy kamienice
            > na dachach których miał obserwatorium? Pewnie wszyscy wiedzą...

            Tam gdzie dzisiaj stoi socrealistyczny acz trochę "gdański" blok na rogu Korzennej i Heweliusza.
          • zoppoter Re: To było do Greena w sprawie Hheweliusza. 28.06.02, 10:04
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > :)))) tyż prowda to jest II forma prawdy.

            O trzecią formę nie spytam. Nie wypada w eleganckim towarzystwie.
            • iwa.ja Re: To było do Greena w sprawie Hheweliusza. 28.06.02, 10:13
              zoppoter napisał(a):

              > Gość portalu: Green napisał(a):
              >
              > > :)))) tyż prowda to jest II forma prawdy.
              >
              > O trzecią formę nie spytam. Nie wypada w eleganckim towarzystwie.

              Przepraszam, ze nie na temat. Uwielbiam ks. Tischnera!!!! Czy ktoś był na cmentarzu w Łopusznej?
              • Gość: Green Ks. Tischner i Heweliusz IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 10:23
                No to faktycznie jest zupełnie nie na temat... :)
                Za karę - skoro go uwielbiasz to pewnie znasz jego twórczość - musisz znaleźć
                tak jakiś gdański akcent...!!!!
                Nie byłem w Łopusznej w ogóle, a na cmentarzu tym bardziej.
                A szkoda... Muszę przy okazji zajrzeć.

                No tak... Jasne, że wiesz, Zoppoterku, Ty byś nie wiedział... :)))
                Smutna to historia o tych kamienicach...
                • zoppoter Kamienice Hevelke'go 28.06.02, 10:28
                  Ale była niedawno jakaś akcja, żeby te kamienice odbudowac na wolnym placu blizej kanału. Ucichło
                  tak jakoś...
                  Najgorsze jest to, że te kamienice przetrwały jako tako inwazję sowiecką i wyburzono je dopiero
                  później...
                  • Gość: Green Re: Kamienice Hevelke'go IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 10:33
                    No to jest właśnie tragiczne... Jak napisała bodajże Nałkowska - Wadza jedno
                    ręko odbudowywała a drugo niszczyła... (no nie dokładnie tak to ujęła)
                    Co im strzeliło do łba? Jak generalnie jestem pełen podziwu dla tego że i jak
                    odbudowano Gdańsk, to za tę jedną decyzję ktoś powinien dostać banicję z tego
                    miasta - o ile żyje jeszcze...
                    • zoppoter Re: Kamienice Hevelke'go 28.06.02, 10:43

                      > odbudowano Gdańsk, to za tę jedną decyzję ktoś powinien dostać banicję z tego
                      > miasta - o ile żyje jeszcze...

                      Wręcz przeciwnie. Powinien byc za karę przykuty do tylnej ściany Monopolu tak, żeby do końca życia
                      musiał patrzeć w blok na miejscu historycznych kamienic. chociaż dal tej sosoby to akurat może
                      przyjemnoość...
                      • Gość: Green Re: Kamienice Hevelke'go IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 10:59
                        No to należy go przykuć przed wejściem do Marienkirche, albo jeszcze lepiej
                        zamknąć do specjalnej klatki na tyłach Katarzyny.
                        • zoppoter Re: Kamienice Hevelke'go 28.06.02, 13:44
                          Gość portalu: Green napisał(a):

                          > No to należy go przykuć przed wejściem do Marienkirche, albo jeszcze lepiej
                          > zamknąć do specjalnej klatki na tyłach Katarzyny.

                          Albo najlepiej pd mordę rzygacza...
    • Gość: Green Rzygacze rekomendowani IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 10:30
      Widzieliście na stronie gdańskiej gazety.pl rekomendowane wątki na forum?
      Admin nie nadąża - najpierw długo wisiało tam "Georgshallen" - a teraz
      jest "Prawe miasto" - ale to i tak nieźle, zważywszy, żeśmy tamten wątek
      zamknęli wczoraj... :)
      • petelka Re: Rzygacze rekomendowani 28.06.02, 10:42
        Gość portalu: Green napisał(a):

        > Widzieliście na stronie gdańskiej gazety.pl rekomendowane wątki na forum?
        > Admin nie nadąża - najpierw długo wisiało tam "Georgshallen" - a teraz
        > jest "Prawe miasto" - ale to i tak nieźle, zważywszy, żeśmy tamten wątek
        > zamknęli wczoraj... :)

        A to i tak zawdzięczamy tylko i wyłącznie Lucy...
        Lucy dziękujemy:)))

        • lucy_z Re: Rzygacze rekomendowani 28.06.02, 10:57
          petelka napisał(a):

          > Gość portalu: Green napisał(a):
          >
          > A to i tak zawdzięczamy tylko i wyłącznie Lucy...
          > Lucy dziękujemy:)))

          Oj Pętelko...
    • Gość: Green Kasia_57 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 10:41
      A ona to nas już w ogóle nie kocha...
      Po prostu nas porzuciła!!!!
      Woli tyrystów (może nie zadają tylu głupich pytań co my :)))
      • lucy_z Re: Kasia_57 28.06.02, 10:59
        Gość portalu: Green napisał(a):

        > A ona to nas już w ogóle nie kocha...
        > Po prostu nas porzuciła!!!!
        > Woli tyrystów (może nie zadają tylu głupich pytań co my :)))

        Kocha, kocha! Niech spróbuje nas nie kochać! ;)))
        Nie jest tak lekko jak wiesz z tymi turystami i nie ma ich tak dużo jakby się
        wydawało:(
        • Gość: Green Re: Kasia_57 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 11:01
          No wiem, że kocha... tak tylko gadam...
          Ciekawe jakiego Kasia używa atrybutu przewodnika...
          • zoppoter Re: Kasia_57 28.06.02, 11:02
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > No wiem, że kocha... tak tylko gadam...
            > Ciekawe jakiego Kasia używa atrybutu przewodnika...

            Laptopu z otwartym wątkiem o rzygaczach...
            • Gość: Green Re: Kasia_57 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 11:04
              Na kiju
              • lucy_z Re: Kasia_57 28.06.02, 11:08
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > Na kiju

                W niedzielę byłam w muzeum w Zamościu i od razu przypomniały mi się nasze putta
                i rzygacze no bo tam sporo tego wisiało jaki eksponaty. Ci weszłam do jakieś sali
                to putto!!!
                • Gość: Green Putto IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 11:13
                  A co się przeszłaś po mieście to jakiś rzygacz
                  • lucy_z Re: Putto 28.06.02, 11:18
                    Gość portalu: Green napisał(a):

                    > A co się przeszłaś po mieście to jakiś rzygacz

                    No, mało tych rzygaczy ale samo miasto, a właściwie centrum śliczne, ślicznie
                    odnowione, zadbane.
                    • zoppoter Re: Putto 28.06.02, 11:28
                      lucy_z napisał(a):

                      > Gość portalu: Green napisał(a):

                      >
                      > No, mało tych rzygaczy ale samo miasto, a właściwie centrum śliczne, ślicznie
                      >
                      > odnowione, zadbane.

                      Bo rzygaczy to trza było szukać na peryferiach, blokowiskach, dworcach... Tylko po co właściwie...
                      • lucy_z Re: Oj Soppoter ;) 28.06.02, 11:30
                        zoppoter napisał(a):

                        > lucy_z napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Green napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > No, mało tych rzygaczy ale samo miasto, a właściwie centrum śliczne, śli
                        > cznie
                        > >
                        > > odnowione, zadbane.
                        >
                        > Bo rzygaczy to trza było szukać na peryferiach, blokowiskach, dworcach... Tylko
                        > po co właściwie...

                        Oj Soppcio, tych to wszędzie pełno. Nie musiałam jechać aż tam...
                      • petelka Re: Putto 28.06.02, 11:32
                        zoppoter napisał(a):


                        > Bo rzygaczy to trza było szukać na peryferiach, blokowiskach, dworcach... Tylko
                        > po co właściwie...

                        Hi hi Zoppoterku, nie zapominaj, że to własnie nas co niektórzy rzygaczami
                        tytułują...

                        • zoppoter Moge być rzygaczem 28.06.02, 11:35
                          Mnie tam nie przeszkadza...
                          • Gość: Green Re: Moge być rzygaczem IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 11:47
                            Ja też.
                            Pozwolę sobie wznieść okrzyk:
                            Rzygacz rzygaczowi rzygaczem!!!
                            • petelka Re: Moge być rzygaczem 28.06.02, 11:54
                              Rzygaczu, ty nad poziomy wylatuj (niby Mickiewicz)
                              Rzygacz potęgą jest i basta (niby Wyspiański)
                              Rzygaczu dodaj mi skrzydła (p. pkt.1)
                              itd., itp.
                              :)))))
                              • Gość: Green Re: Moge być rzygaczem IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 11:57
                                Bo w Rzygaczu taka dusza, że choć umrze to się rusza!!!
                                no chyba trochę przesadziłem...
                                • zoppoter Re: Moge być rzygaczem 28.06.02, 12:00
                                  Rzygacz albo nie Rzygacz oto jest pytanie.
                                  Jestem Rzygaczem i nic co rzygaczowe ne jest mi obce
                                  Rzygacz to brzmi dumnie
                                  Dziwnyyyyy jest ten Rzygacz
                                  • iwa.ja Re: Moge być rzygaczem 28.06.02, 12:38
                                    Nie, nie dam się sprowokować. A może jednak... Więc co to się odkleiło temu misiu? Nie czekam na
                                    odpowiedzi, bo wiem, że to dla Was za trudne. A więc sama odpowiem: rzygacz mu się odkleił. na
                                    miarę naszych możliwości!
                                    • Gość: Green Re: Moge być rzygaczem IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 12:46
                                      A kto zaczął "rzygacze łączcie się..."?
                                      • iwa.ja Re: Moge być rzygaczem 28.06.02, 12:54
                                        Nie jestem pewna, ale chyba klasycy teorii socjalizmu, czyli Marks i Rzygacz
                                        • Gość: Green Re: Moge być rzygaczem IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 13:28
                                          No nie liczmy, że ten wątek zostanie zarekomendowany :)))
                                          • Gość: Szaszka Re: Moge być rzygaczem IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 28.06.02, 13:51
                                            A moze: Mysle, wiec jestem Rzygaczem! :)
                                            Jakiez to glebokie...
                                            • Gość: Kasia Re: Moge być rzygaczem IP: 213.77.19.* 29.06.02, 20:42
                                              Rzygacze wszystkich krajów - łączcie się!!!!
              • Gość: Kasia Melduję się pełna skruchy IP: 213.77.19.* 29.06.02, 20:39
                Na kiju, ale parasol. Jestem i kajam się. Pytania ze strony wycieczek - az
                skóra czasem cierpnie.Np. dlaczego jeszcze nie wybrukowano tej Mariackiej,
                przecież turyści nie mogą tutaj chodzić... bo obcasy łamią. Ale sa i pytania
                bardzo ciekawe, jaka była przynależnośc państwowa Gdańska, jak palono w piecu w
                Dworze Arttusa, i w Domu Uphagena, kto robił te wszystkie "obicia" w Domu
                Uphagena, jak to jest z cyklem obrazów w Wielkiej Sali Rady, i co oznaczają
                poszczególne postaci na obrazach... Dlaczego Wartownia nr 1 nie ma piwnicy, co
                się stalo ze Schloezwigiem Golsteonem, dlaczego Gneisenau zatopiono i czy nie
                próbowano go remontować po przeholowaniu do Gdyni po bombardowaniu... Czy
                jelenie w ZOO juz zgubiły scypuł... Czy kamuflaż na ORP Błyskawica jest taki,
                jak w czasie II wojny... Czy budynek Dowództwa floty w Gdyni faktycznie jest
                zbudowany na palach... Miałam już przypadki prób mierzenia pieca w Dworze
                Artusa, i faktycznie - trafiono ustami na zadek Sowizdrzała. Radośc była
                niesłychana. Intersja w Ratuszu, i wymowa portalu w Sali Rady... Cudowności
                sprawy - ja cały czas kuję jak dzika. Teraz rzucam sięna herladykę, bo Kosowie
                ostanio odezwali mi się czkawką, jak trafiłam na chłopaczka, który interesuje
                się heraldyką (bbył w podstawówce) - i mieliśmy wspaniałą dyskusję o genezie
                herbu Nałęcz. Uwielbiam to co robię!!!! Atrybut przewodnika właśnie dzisiaj mi
                się wywinął na tym cholernym deszczu - więc nabyłam nowy i pognałam na
                Grodzisko. Gdańsk zdobyty, huk wystrzałów armatnich, deszcz, sporo ludzi,
                smażone kiełbaski. Coś na kształt mini festynu. Może się kiedyś rozkręci. :)))
                Poza tym - wystawa w Żurawiu - polecam - świetna. I znikam :))))) Na razie!
      • Gość: Kasia Re: Kasia_57 IP: 213.77.19.* 29.06.02, 20:59
        Kocham, kocham :))))
        Ale teraz to ja po pomoc....
        Czy to prawda, że Piotr van der Rennen (r) pochowany został w kościele Św.
        Trójcy????? Raz trafiłam tam na taką płytę nagrobną, ale za nic nie mogę na nią
        ponownie trafić. uciekła mi i już, schowała się. I nie wiem, ani gdzie mieszkał
        (o Srebrzysku to wiem, ale w Gdańsku gdzie?) i czy należał do Św Trójcy...
        Gdzie tego szukać??
        • petelka Re: Piotr von den Rennen 01.07.02, 12:13
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Kocham, kocham :))))
          > Ale teraz to ja po pomoc....
          > Czy to prawda, że Piotr van der Rennen (r) pochowany został w kościele Św.
          > Trójcy????? Raz trafiłam tam na taką płytę nagrobną, ale za nic nie mogę na nią
          >
          > ponownie trafić. uciekła mi i już, schowała się. I nie wiem, ani gdzie mieszkał
          >
          > (o Srebrzysku to wiem, ale w Gdańsku gdzie?) i czy należał do Św Trójcy...
          > Gdzie tego szukać??

          Kasiu, faktycznie piszą, że pochowano go w kościele św. Trójcy i że jego nazwisko
          figuruje na jednej z kamiennych płyt nagrobnych. Ale widzieć - nie widziałam. Co
          do reszty (z wyjątkiem Srebrzyska) też nic Ci nie powiem:((( Może Green coś
          dorzuci.:)))
          Pozdrowienia
          petelka

          • Gość: Green Re: Piotr von den Rennen IP: *.big.pl / 172.16.1.* 03.07.02, 09:45
            Green też widział tę płytę - albo mu się wydaje - ale ruszy 4 litery i pójdzie
            poszukać...
    • zoppoter Wracając do rzygaczy... 28.06.02, 13:49
      To znaczy do rzeczy, chciałem powiedzieć.

      Czy jest gdzieś w Gdańsku putto, które jest rzygaczem?
      • Gość: Green Re: Wracając do rzygaczy... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 28.06.02, 14:36
        Nawiązując do wypowiedzi Szaszki...
        jak putto myśli, to jest rzygaczem
        • Gość: dora Re: Wracając do rzygaczy... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 18:28
          Rzygacz rzygaczowi oka nie wykole!
          • iwa.ja Re: Wracając do rzygaczy... 28.06.02, 18:42
            Raczej: łba nie urwie! Chociaż czasem rzygacz rzygaczowi wilkiem...
            I teraz pewnikiem Admin wreszcie zareaguje i wykluczy mnie za powyższe. Pytam
            więc Adminie dramatycznie: czy widziałeś kiedykolwiek Rzygacza, który nie
            kochałby 3Miasta?!!!!
            • Gość: lucy_z Re: Wracając do rzygaczy... IP: *.com / 192.168.0.* 28.06.02, 18:59
              iwa.ja napisał(a):

              > Raczej: łba nie urwie! Chociaż czasem rzygacz rzygaczowi wilkiem...
              > I teraz pewnikiem Admin wreszcie zareaguje i wykluczy mnie za powyższe. Pytam
              > więc Adminie dramatycznie: czy widziałeś kiedykolwiek Rzygacza, który nie
              > kochałby 3Miasta?!!!!

              Tylko tyle Ci podpowiem, że Admin jest kobietką ;))
              • iwa.ja Re: Wracając do rzygaczy... 28.06.02, 19:18
                Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                > Tylko tyle Ci podpowiem, że Admin jest kobietką ;))

                Z tego co wiem, Lucy, to teraz na wyjeździe...

                • Gość: lucy_z Re: Wracając do rzygaczy... IP: *.com / 192.168.0.* 28.06.02, 19:33
                  iwa.ja napisał(a):

                  > Gość portalu: lucy_z napisał(a):
                  >
                  > > Tylko tyle Ci podpowiem, że Admin jest kobietką ;))
                  >
                  > Z tego co wiem, Lucy, to teraz na wyjeździe...
                  >
                  No tego już nie wiem a Ty widzę wiesz? A może mylimy osoby???
                  • belissarius Re: Wracając do Heweliusza 30.06.02, 07:30
                    Havelke, czy Hevelke, to nie jest takie czysto brzmiące niemieckie nazwisko. Sugeruje raczej czeskie
                    pochodzenie, bo i w Polsce nazwisk typu Hawełek, lub Hawełka sporo, a wszystkie się z Czech
                    wywodzą. Nim więc ustalimy pochodzenie Heveliusa (bo pochodzenie nazwy piwa znamy) uznajmy,
                    że gdański astronom uważał się za gdańszczanina i poddanego Korony � takie były fakty, tak
                    wówczas w Gdańsku myślano patrząc z niepokojem na Prusy. Niemiecko�kaszubski Gdańsk miał
                    wtedy ważne i żywotne związki z Polską, a Hevelius był żywym odbiciem tych związków. Nie był
                    Polakiem, to pewne, natomiast czuł się poddanym (w bardzo lukratywnym sensie) Korony. Czy więc
                    możemy nazywać go Heweliuszem? Możemy tak samo, jak Copernicusa Kopernikiem i Chopina
                    Szopenem, Conrada Korzeniowskim, a Curie Skłodowską :))))))))))))))))))
                    • iwa.ja Re: Wracając do Skłodowskiej 30.06.02, 09:12
                      O, przepraszam! Piotr, nie masz chyba racji stawiając Skłodowską w jednym szyku
                      z innymi (może Ci się pomyliło z "Seksmisją", hihi). To, że zmarła z francuskim
                      paszportem w ręku, że obie jej córki urodziły się Francuzkami itd., to jeszcze
                      nie dowód. Oboje jej rodzice byli Polakami (a może Rosjanami, bo rzecz się
                      działa w Warszawie, pod zaborem rosyjskim, na ul. Freta?!). Rodzice: Czy to
                      jest kryterium przynależności narodowej? Bo z Chopinem nie bylabym przecież już
                      taka pewna.. Można jeszcze pogrzebac dalej w rodzinach obu ww. i wtedy okazuje
                      się, że bliscy np. Marii POlakami byli baaardzo (np. pani Bronisława Dłuska i
                      jej mąż, polecam lekturę na ich temat i przyjrzenie się at site czyli w
                      Zakopanem).
                      Tak się składa, że sporo grzebałam w życiorysie MCS i nie doszukałam się
                      nigdzie jednoznacznego określenia, że była POLKĄ. Lub,że była FRANCUZKĄ.
                      Zresztą, wszyscy ci wielcy, umówmy się, to obywatele świata.
                      A Havelkowie to rzeczywiście pure Czesi.
                      • lucy_z Re: Wracając Heweliusza 30.06.02, 10:09
                        Znalazłam taką informację o pochodzeniu:
                        Interesowano się życiem codziennym rodziny Heweliusza, dociekano historii rodu
                        Hevelków - Jan Heweliusz, to przecież Jan Hevelke. Okazało się, że ród ten,
                        zapoczątkowany przez Gerta Hevelke przybyłego do Gdańska z miejscowości Bulkow
                        niedaleko Lubeki około 1434, istnieje w Gdańsku do dzisiaj. Potomkowie
                        Heweliusza, spokrewnieni z jego pradziadkiem, mieszkają, pracują, uczą się tu w
                        Gdańsku i też nazywają się Hevelke. W ich domu, niestety już nie na Starym
                        Mieście, leżą na półkach reprinty wszystkich dzieł Heweliusza, z których
                        korzystają najmłodsi Hevelkowie.
                        • Gość: Kasia Re: Wracając Heweliusza IP: 213.77.19.* 30.06.02, 14:07
                          Lucy, Ty masz rację!!! Pamiętam jak przed paru laty wybuchła moda na Pan Jana,
                          i okazało się, że żyje jego potomek w Gdańsku. Szybciutko o nim przestano
                          pisać, bo jednocześnie zaczęto się fascynować, żyjącym w Niemczech potomkiem
                          Uphagenów - linii bocznej. Nad potomkiem Heweliusza więc zaległa cisza, bo nie
                          nosi tytułów, jest skromny i co najważniejsze, nie zabiega o sławę,
                          pielęgnując tradycje w tzw. kręgu rodzinnym. Jakież to symptomatyczne dla
                          naszej małej szarej a strasznej mieszczańskiej mentalności (tutaj ukłon w
                          kierunku władz miejskich i to nie tylkio gdańskich). NB, o Panu Uphagenie też
                          jakoś zresztą ostanio zrobiło się cicho. Ale też żyją potomkowie Schumannów,
                          też noszący obowiązkowo imię Gabriel... I żyją w Polsce, piszą się czasem
                          pre "Sz", jak ten nieszczęsny Szopen. Wynika to z chęci podreślenia
                          przynależności narodowej, czasem wynikało z lat jedynie słusznej parrtii i
                          ideolgii. Czasem (jak u mmnie) dla odróżnienie od osoby wyraźnie wstydzącej się
                          przynależności do polskiej "rasy". :)))
                          Acha, Lucy - Gdańsk zdobyty - byłam wczoraj na wojnie 1807 roku, na Grodzisku.
                          • Gość: les1 Re: Wracając Heweliusza IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 30.06.02, 20:01
                            Buzka...dla was ...dziewczyny?.... bez znaczenia to jest ....w kazdym razie ...
                            Wielkie calusy...rozwincie to tylko bardziej....takie skape sa wasze
                            wypowiedzi... Odwagi!!!!....
                            • lucy_z Re: Wracając Heweliusza 30.06.02, 20:16
                              Gość portalu: les1 napisał(a):

                              > Buzka...dla was ...dziewczyny?.... bez znaczenia to jest ....w kazdym razie ...
                              > Wielkie calusy...rozwincie to tylko bardziej....takie skape sa wasze
                              > wypowiedzi... Odwagi!!!!....

                              Les:))) Dla Ciebie też buźka:) Nie kpij sobie, nie kpij;)))
                              • Gość: les1 Re: Wracając Heweliusza IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 30.06.02, 21:30
                                Lucy!!!!.... Swiatelko moje..... gdzie Ciebie losy zyciowe zawialy????...
                                Potrzeba Ciebie w Gdansku!!!!
                                Nie kpie sobie, nie kpie.... wierz mi!!!!...
                                Gdybym mial wystarczajaco pieniedzy...to....zostalabys ....Prezydentem
                                Gdanska!!!...
                                Na pewno bysmy sie nie zawiedli!!!!.....
                                Niestety, ... "inni" maja wiecej pieniedzy... a szkoda.....
                                Zawsze jednak mozemy rozpoczac nasza wlasna kampanie internetowa....
                                Szkoda tylko, ze ja jestem tak daleko.....
                                Niemniej jednak...moj glos jest za Toba.... Gdanszczanko z Wrzeszcza-Dolnego!!!.
                                • lucy_z Re: Les:)))))))) 30.06.02, 21:40
                                  Gość portalu: les1 napisał(a):


                                  > Niemniej jednak...moj glos jest za Toba.... Gdanszczanko z Wrzeszcza-Dolnego!!!

                                  Wiesz Les jak mi czasami tęskno??? Dzisiaj Kasia mi opisywała jak to jechała
                                  ulicą Hallera i Chrobrego a mnie coś za serce ścisnęło.....Ja o tyle jestem w
                                  lepszej sytuacji od Ciebie, że wsiadam w pociąg i jestem po 6 godzinach. I też
                                  dlatego tu jestem na forum bo mi się wydaje, że tam jestem na miejscu:)
                                  Uściski:)))

                                  • Gość: les1 Re: Les:)))))))) IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 01.07.02, 02:07
                                    Nie... Holera ...tylko Karolcia i Chobrego...zapomnialas?
                                    I przestan szczuc, starego blizniaka swoim "staropanienstwem"!!!!!....
                                    Do ruiny , kompletnej chcesz mnie chyba doprowadzic?.... szczegolnie po opisie
                                    tego ciasta z "wisienkami"..... nie przystoi to tak na moje stare lata....od
                                    zbytniej, niezuzytej huci... serce podupada...
                                    O milosierdzie wacpanne ...prosze....
                                    -)
                                    • Gość: Green Re: Les:)))))))) IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 10:03
                                      nie chcę być upierdliwy, ale nie uważacie, że nieco zbyt sprywatyzowaliście
                                      wątek rzygaczy? To jest jak szeptanie w towarzystwie...
                                      • lucy_z Re: Les:)))))))) 01.07.02, 10:24
                                        Gość portalu: Green napisał(a):

                                        > nie chcę być upierdliwy, ale nie uważacie, że nieco zbyt sprywatyzowaliście
                                        > wątek rzygaczy? To jest jak szeptanie w towarzystwie...

                                        No wybacz Green;) Czasami tak wyjdzie ;))) Nagana???:)))
                                        • Gość: Green Re: Les:)))))))) IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 11:16
                                          Z wpisem :)
                            • Gość: Kasia Re: Wracając Heweliusza IP: 213.77.19.* 30.06.02, 20:26
                              Oj, Les, nie rozwiniemy, dopóki same nie będziemy wiedziały więcej. Wiemy tyle,
                              co nasze gazety skąpo napisały. Albo wiemy to, co gdzies uda się zasłyszeć. O
                              wstydzeniu się naszej historii, a może o niedocenianiu jej - juz kiedyś pisałam
                              w któryms wątku, przy sposobności 1 września. A do tego dochodzi niewiedza o
                              przodkach, nie tylko własnych, a także o następcach tych słynnych nazwisk. Bo
                              oni bardzo czesto plączą się między nami i są bardzo zwyczajni. Nie mają
                              wypisane na czole "jestem potomkiem rajcy Jana Hevelke". I nie robią wokół
                              siebie szumu. A szkoda, bo ciekawych rzeczy można się od takich ludzi
                              dowiedzieć.
                              • lucy_z Re: Kasiu:) 30.06.02, 20:32
                                Wrzuciłam Ci coś do skrzynki:)
                                • Gość: Kasia Re: Kasiu:) IP: 213.77.19.* 30.06.02, 20:39
                                  Już lecę :)))))
                    • o__o Re: Wracając do Heweliusza 30.06.02, 10:14
                      belissarius napisał(a):

                      > Havelke, czy Hevelke, to nie jest takie czysto brzmiące niemieckie nazwisko. Su
                      > geruje raczej czeskie

                      No i prosze, kto by pomyslał Heweliusz czekiego pochodzenia był? Zawędrował
                      daleko na pólnoc, aż nad Bałtyk i chwała mu za to. A więc jednak piwo czeskie
                      najlepsze na świecie?:)))
                      • Gość: Green do o__o IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 10:05
                        Coś chyba nie do końca uważnie przeczytałeś to co powyżej...
    • Gość: lucy_z Re: Vicus Theutonicus IP: *.libre.retevision.es 30.06.02, 23:27
      ...jako stara panna jestem troszkę egzaltowana - wybaczcie mi to ...
      • belissarius Re: Vicus Theutonicus 01.07.02, 06:27
        Ja nie mam pewności co do czeskiego pochodzenia Heveliusa, ale coś mi podpowiada. A z tym
        piwem to być może masz rację :)))))))))))))))))
        Wypada się też wytłumaczyć ze Skłodowskiej. To był oczywiście żart biorący swe źródła w tym, że na
        Zachodzie ona jest zawsze Curie, podobnie jak Amerykanin Ralph Modjeski, syn Modżejewskiej,
        konstruktor mostów........................................
        • Gość: Green Re: Vicus Theutonicus IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 10:07
          A Joseph Conrad?
          Ale i tak Polska ma większe zasługi w eksporcie pań.
          • Gość: Szaszka Re: Vicus Theutonicus IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 01.07.02, 10:30
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > A Joseph Conrad?
            > Ale i tak Polska ma większe zasługi w eksporcie pań.

            Czy teraz bedzie wierszyk A. Waligorskiego? :)

            Szaszka

          • lucy_z Re: Vicus Theutonicus 01.07.02, 10:39
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > A Joseph Conrad?
            > Ale i tak Polska ma większe zasługi w eksporcie pań.

            Przeczytałam taką rzecz w internecie! Pisarz angielski pochodzenia polskiego!
            Skoro urodził się w Polsce z rodziców Polaków????? A że pisał nie w Polsce???
            • zoppoter Re: Vicus Theutonicus 01.07.02, 10:54

              > Przeczytałam taką rzecz w internecie! Pisarz angielski pochodzenia polskiego!
              > Skoro urodził się w Polsce z rodziców Polaków????? A że pisał nie w Polsce??
              > ?
              >

              Cos mi się zdaje, że sam zainteresowany tak własnie chciał byc postrzegany.
              • lucy_z Re: Vicus Theutonicus 01.07.02, 10:58
                zoppoter napisał(a):

                >
                > > Przeczytałam taką rzecz w internecie! Pisarz angielski pochodzenia polsk
                > iego!
                > > Skoro urodził się w Polsce z rodziców Polaków????? A że pisał nie w Pol
                > sce??
                > > ?
                > >
                >
                > Cos mi się zdaje, że sam zainteresowany tak własnie chciał byc postrzegany.

                Masz rację! W sumie przybrał takie nazwisko, większość życia spędził poza
                Polską i czuł się chyba Anglikiem!!!
                • Gość: Green Re: Vicus Theutonicus IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 11:19
                  Bo tak na prawdę nie jest ważne z jakich rodziców kto się urodził.
                  Narodowość, wbrew temu co rozliczne totalitaryzmy usiłują człowiekowi wpoić od
                  dziecka, jest odczuciem czysto subiektywnym. O narodowości osobnika może się
                  wypowiedzieć tylko i wyłącznie on sam.
                  • zoppoter Re: Vicus Theutonicus 01.07.02, 12:15
                    Gość portalu: Green napisał(a):

                    > Bo tak na prawdę nie jest ważne z jakich rodziców kto się urodził.
                    > Narodowość, wbrew temu co rozliczne totalitaryzmy usiłują człowiekowi wpoić od
                    > dziecka, jest odczuciem czysto subiektywnym. O narodowości osobnika może się
                    > wypowiedzieć tylko i wyłącznie on sam.

                    Tylko nie mów o tym takiemu jednemu...
                    • Gość: Green Re: Vicus Theutonicus IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 12:48
                      Sam się zgłosi.
                      • zoppoter Nie kracz 01.07.02, 12:52
                        Bądźmy optymistami...
                        • Gość: Green Re: Nie kracz IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 13:02
                          Udawajmy, że jak gdyby nigdy nic
    • petelka Re: dawne pamiętniki 01.07.02, 12:56
      Polecam, na wypadek gdyby ktoś przegapił:
      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=867276&dzial=gdg0101
      Ten szczeniak z brodatą, ludzką twarzą musiał nieźle się prezentować:))))
      • Gość: Green Re: dawne pamiętniki IP: *.big.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 13:04
        Faktycznie - wielbłąd jest lekko dziwny
        • lucy_z Re: dawne pamiętniki 01.07.02, 13:20
          Gość portalu: Green napisał(a):

          > Faktycznie - wielbłąd jest lekko dziwny

          Może warto pisać pamiętniki????? Dla potomnych???:))
          Ja mam gdzieś zeszyty z wierszami tylko i jakieś moje klasówki wyciągnięte
          przez potomka z piwnicy i zeszyt z piosenkami, które zapisywałam! Ale pamiętnika
          nie:(((((
          • petelka Re: dawne pamiętniki 01.07.02, 13:26
            lucy_z napisał(a):

            > Może warto pisać pamiętniki????? Dla potomnych???:))
            > Ja mam gdzieś zeszyty z wierszami tylko i jakieś moje klasówki wyciągnięte
            > przez potomka z piwnicy i zeszyt z piosenkami, które zapisywałam! Ale pamiętnik
            > a
            > nie:(((((

            Pewno, że warto. O ile barwniejsze byłyby te gdańskie wpominki gdyby pisały je
            również kobiety. A jaki mielibyśmy przegląd np. strojów z tych czasów, zabaw,
            codziennych ploteczek, oddających klimat dawnych czasów...

            • lucy_z Re: dawne pamiętniki 01.07.02, 13:32
              petelka napisał(a):


              > Pewno, że warto. O ile barwniejsze byłyby te gdańskie wpominki gdyby pisały je
              > również kobiety. A jaki mielibyśmy przegląd np. strojów z tych czasów, zabaw,
              > codziennych ploteczek, oddających klimat dawnych czasów...
              >
              Teraz to wszystko zapisane jest na kasetach, w filmach! Tylko jakieś
              wspomnienia rodzinne warte są odnotowania.....
              • petelka Re: dawne pamiętniki i gdańskie kobiety 01.07.02, 13:41
                lucy_z napisał(a):

                > Teraz to wszystko zapisane jest na kasetach, w filmach! Tylko jakieś
                > wspomnienia rodzinne warte są odnotowania.....

                Fakt, że ja już trochę nie z tych czasów, a poza tym zawsze tkwiła we mnie magia
                słowa pisanego: mając do wyboru film i książkę prawie zawsze wybiorę książkę. I
                może dlatego uważam, że filmy nie uwiecznią jednak wszystkiego. A już na pewno -
                refleksji, przemyśleń, wspomnień...
                A na marginesie pytanie: czy w dawniejszej historii Gdańska znajdziemy jakieś
                słynne kobiety?

                • Gość: ARTUR Panienka z okienka IP: 212.244.184.* 01.07.02, 13:42
                  • lucy_z Re: Panienka z okienka 01.07.02, 14:16
                    Gość portalu: ARTUR napisał(a):


                    Deotyma a inaczej Jadwiga Łuszczewska była autorką tej książki, nie była
                    gdańszczanką co oczywiście nie umniejsza jej zasługi za to, że napisała "Panienkę
                    z okienka". Z resztą Przybyszewska też nie była gdańszczanką!
                • lucy_z Re: dawne pamiętniki i gdańskie kobiety 01.07.02, 13:59
                  petelka napisał(a):

                  > A na marginesie pytanie: czy w dawniejszej historii Gdańska znajdziemy jakieś
                  > słynne kobiety?

                  Znalazłam taką:

                  św. Dorota z Mątowów (1347 r. - 1394 r.)
                  mieszczka gdańska
                  Pochodziła z żuławskiej wsi Mątowy Wielkie. W 1363 r. wyszła za mąż za Wojciecha
                  z Gdańska, płatnerza. Zamieszkała w domu przy ul. Długiej 64. Ascetka i
                  mistyczka. Codziennie uczestniczyła w mszach św. w kościołach NMP i św.
                  Katarzyny, jej spowiednikiem był ks. Mikołaj z Pszczółek, kaznodzieja z kościoła
                  Mariackiego. Odbyła wraz mężem kilka pielgrzymek. W 1387 r. przenieśli się do
                  domku przy kościele św. Katarzyny. Mistyczne wizje i głęboka asceza nie znalazły
                  zrozumienia w jej otoczeniu - odmówiono jej podawania komunii i grożono stosem. W
                  1391 r. udała się do słynnego teologa Jana z Kwidzyna, który został jej
                  spowiednikiem. Objawienia św. Doroty zostały przez niego spisane. W 1393 r.
                  została na własną prośbę zamurowana w celi przy katedrze. Zmarła w 1394 r.


                  • zoppoter Re: dawne pamiętniki i gdańskie kobiety 01.07.02, 14:01
                    O rzeczonej Dorocie z Mątwowów Günter Grass barwnie pisze w "Turbocie".
                  • lucy_z Re: dawne pamiętniki i gdańskie kobiety 01.07.02, 14:02
                    No i jeszcze jedna, tak podają :
                    Zwinisława (ok. 1170-1175 r. - ok. 1229-1241 r.)
                    żona princepsa gdańskiego
                    Żona Mściwoja I od ok. 1190-1195 r. Ok. 1212 r. Zapisała klasztorowi
                    Norbertanek w Żukowie kilka wsi.

                    • lucy_z Re: dawne pamiętniki i gdańskie kobiety 01.07.02, 14:06
                      No i mieszkała w Gdańsku samotna Stanisława Przybyszewska gdzie napisała dzieło
                      swego życia "Sprawa Dantona".
                      • petelka Re: dawne gdańszczanki 01.07.02, 14:14
                        Dzięki Lucy, bo już zaczynałam myśleć, że wszystkie dawne gdańszczanki to tylko
                        skromnie zerkały ze swoich okienek, wypatrując co przystojniejszych
                        kawalerów.:))) I że te mniej pokorne, to wszystkie na stosach spalono...
                        • lucy_z Re: dawne gdańszczanki 01.07.02, 14:20
                          petelka napisał(a):

                          > Dzięki Lucy, bo już zaczynałam myśleć, że wszystkie dawne gdańszczanki to tylko
                          >
                          > skromnie zerkały ze swoich okienek, wypatrując co przystojniejszych
                          > kawalerów.:))) I że te mniej pokorne, to wszystkie na stosach spalono...

                          A o rodowitych gdańszczankach z dawnych czasów więcej nic nie ma:((
                          Są już te powojenne ale o nich już pisaliśmy dawniej!
                        • Gość: Kasia Re: dawne gdańszczanki IP: 213.77.19.* 01.07.02, 16:12
                          Polecam książeczkę Pod Dachami Gdańskich Kamienic, Domańskiej. I rozdział o
                          Dorocie Brandesowej. Ta zdecydowanie nie była mieszczką siedzącą w domu i
                          czekającą na spełnienie się woli rodziny... Jej epitafium - w Bramie Radnych
                          Bazyliki NMP. Wspaniała kobieta. Wspaniała duchem. A do Doroty, tzn. do celi
                          wktórej została zamurowana - pójde podczas zlotu garbów, bo jest Kwidzyn
                          przewidziany, jako atrakcja. Nigdy nie udało mi się wejść do katedry, zawsze
                          zastaję ją zamkniętą...
                          • Gość: Kasia Re: dawne gdańszczanki IP: 213.77.19.* 01.07.02, 18:43
                            Gabriela Danielewicz, a nie H. Domańska, jest autorką tej książki,
                            przepraszam, ale to wynika z kretyńskiego przyzwyczajenia, że czytam książki,
                            nie zaś autorów, i potem plotę jak Piekarski...
                            • Gość: Krzysiek Iwa! IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 01.07.02, 20:26
                              Stuknęła setka, wątek już ciężko wchodzi, a Ty co?
                              Znowu Green ma Cie wyręczyć?
                              • iwa.ja Re: Iwa! 01.07.02, 20:28
                                No co? No co? Już idem...
                                • Gość: Green Re: Iwa! IP: *.big.pl / 172.16.1.* 03.07.02, 09:51
                                  No i co??? jaki jest nowy wątek gastryczny? Nie zmuszaj mnie do otwierania
                                  wszystkich po kolei...
                                  • petelka Re: Iwa! 03.07.02, 10:06
                                    Gość portalu: Green napisał(a):

                                    > No i co??? jaki jest nowy wątek gastryczny? Nie zmuszaj mnie do otwierania
                                    > wszystkich po kolei...

                                    "Gdańsk z homologacją"

                                    • Gość: Green Re: Iwa! IP: *.big.pl / 172.16.1.* 03.07.02, 10:16
                                      Dankeszen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka