Gość: drag
IP: *.dip.t-dialin.net
25.06.05, 04:18
Popieram. Choc z tymi dyr.nacz., ponoc menadzerami, to tez klopot, bo zwykle
zaczynaja sie szarogesic i znac na teatrze takze od strony artystycznej.
Jarzyna musial pozbyc sie w Rozmaitosciach swojego dyr.nacza. Ostatni, sprzed
paru dni, konflikt w przywolanym w komentarzu,nieszczesnym Teatrze Nowym w
Lodzi tez swiadczy o konfliktogennym charakterze tych stanowisk. Ale
gdzieniegdzie sie udaje, wiec moze i tu sie uda. Ale jesli prawda jest, ze
dyr. Nowak wszystko tak podwoil - premiery, frekwencje itp., nie zwiekszajac
dlugu, ktory zastal - to moze tez jest niezlym menadzerem...?