Dodaj do ulubionych

Gdynia 1970

IP: 192.168.9.* / *.exbud.com.pl 05.07.01, 12:44
Dowiedziałem się niedawno od kolegi z pracy o wydarzeniach w Gdyni w 1970.
Podobno z samego rana "ubecja" zaczęła strzelać (bez rzadnego powodu) do ludzi
idących do pracy w porcie. Czy moglibyście mi powiedzieć ile było ofiar w
ludziach i czy to prawda że akcją kierował Jaruzelski.
Obserwuj wątek
    • Gość: beast Re: Gdynia 1970 IP: *.nsm.pl 05.07.01, 13:35
      Ilu było zabitych nie mozna stwierdzić z cała pewnoscią do dziś.Władze podały
      liczbę 45 zabitych.I nie ubecja strzelała a wojsko.Rano 17 grudnia,zgodnie z
      wczesniejszym apelem 1 sek.KW Kociołka tysiące ludzi szły do pracy.Przy
      wiadukcie koło stacji Gdynia -Stocznia ludziom kazano sie nagle rozejśc i bez
      ostrzeżenia wojsko zaczeło strzelac.W masakrze zginęło kilkadziesiąt osób.Wciąz
      nadjeżdżały nowe pociągi z ludzmi mającymi zamiar iść do pracy.Widząc co się
      stało starli się z milicją i wojskiem.Byli kolejni zabici i ranni.Bezposrednio
      akcja nie dowodził Jaruzelski,a jego udział w tych wydarzeniach ma ustalić
      ciągnący się wciąż proces(który własciwie nie może się na dobre rozpocząć).
      • Gość: cmd26 Re: Gdynia 1970 IP: 192.168.3.* / *.interecho.com 05.07.01, 15:22
        Kilka miesiecy temu w Dzienniku Baltyckim byl dosc dlugi, bardzo interesujacy
        wywiad z zolnierzem, ktory bral udzial w akcji. Opowiadal, ze na przod dano
        mlodych niedoswiadczonych zolnierzy (zoltodziobow), ktorzy bez zadnego sprzeciwu
        wykonywali wszystkie zadania dowodcow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka