gregorij
21.08.02, 16:02
Monteskjusz powiedział – „Zepsucie obyczajów. Natenczas człowiek uczciwy
pędzi życie niejako zdumiony tym, że jest, by tak rzec, sam na świecie; że
wszelkie ludzkie więzi znikają, ponieważ nie ma nikogo, pod czyją opiekę
chciałby się oddać, nikogo też, kogo sam chciałby ochraniać, żadnego
mężczyzny, którego chciałby mieć za przyjaciela, żadnej kobiety, której mężem
chciałby zostać, żadnego dziecka, którego ojcem chciałby być” Zważywszy
fakt, że strasznie do mnie przemawia ten cytat, oznacza to że jestem samotny,
mimo że takim się nie czuję? A może czasy takie są że samotni jesteśmy,
żyjąc wśród wielu ludzi? A może grono rodzina i przyjaciół to za mało? Jak
to jest, bo już jestem nieco skołowany........
pozdrawiam gregorij_