Dodaj do ulubionych

Rzygacze pod Narwikiem

22.08.02, 09:47
Obserwuj wątek
    • zoppoter Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 09:50
      Ehm, zapomniełem jakoś zagaić...
      Kontynuujemy Rzygaczowe rozważania.
      Green i Zielony Brodaty Rower badają Narwik.
      Sopocki Parowóz wjeżdża na zlikwidowaną linię kolejową z Lęborka na południowy zachód.
      Archeolodzy z królikami cos tam robią.
      No i co tam jeszcze?
      • petelka Re: drobne sprostowanie i uzupełnienie 22.08.02, 10:11
        zoppoter napisał:

        > Ehm, zapomniełem jakoś zagaić...
        > Kontynuujemy Rzygaczowe rozważania.
        > Green i Zielony Brodaty Rower badają Narwik.

        *** ....grób w okolicach Zaspy Towarowej - o Narwiku Lucy szuka w b. mądrej
        książce (a propos Lucy, podobno faktycznie coś o tym można znaleźć u Zwarry),
        inni dowiadują się gdzie i co mogą,

        > Sopocki Parowóz wjeżdża na zlikwidowaną linię kolejową z Lęborka na
        południowy
        > zachód.

        *** a Petelka czeka z obiecanym piwem :)))

        > Archeolodzy z królikami cos tam robią.
        > No i co tam jeszcze?

        ***kontrolujemy co niejaki obywatel Kanady, polskiego pochodzenia, zrobi z
        zakupioną latarnią:)

        I jeszcze ps. do Greena - o tym domu na Orzeszkowej m.in. wspominał T. Zając w
        jednym ze swoich programów "Historie z tej ziemi"
        • zoppoter Re: drobne sprostowanie i uzupełnienie 22.08.02, 10:18

          > > Green i Zielony Brodaty Rower badają Narwik.
          >
          > *** ....grób w okolicach Zaspy Towarowej - o Narwiku Lucy szuka w b. mądrej
          > książce (a propos Lucy, podobno faktycznie coś o tym można znaleźć u Zwarry),
          > inni dowiadują się gdzie i co mogą,


          Ups. Tak czułem, że cos pomieszałem. Teraz wszystko jasne.

          > > Sopocki Parowóz wjeżdża na zlikwidowaną linię kolejową z Lęborka na
          > południowy
          > > zachód.
          >
          > *** a Petelka czeka z obiecanym piwem :)))

          Sukces będzie raczej połowiczny. Dojechałem z Lęborka do Bytowa (szczegóły póxniej), dalej to chyba
          tylko drogą dedukcji...


          >
          > ***kontrolujemy co niejaki obywatel Kanady, polskiego pochodzenia, zrobi z
          > zakupioną latarnią:)


          A. No właśnie.

    • zoppoter Złota Brama. 22.08.02, 09:55
      Dzisiejsza Gazeta pisze o braku afery w Złotej Bramie. Wyremontowana cztery lata temu gnije od dołu.
      Gnije, bo wciaga wilgoć. Wciąga wilgoć, bo nie zastosowano jakichś nowatorskich sposobów na
      uniknięcie tego zjawiska. Nie zastosowano, bo śpieszono się z zakończeniem remontu przed wyborami
      samorządowymi i trzeba było zakończyć remont. Obiekt został odebrany więc nie ma afery.

      A na cholerę nam te wszystkie bramy!!! Wyburzyc je wszystkie i bloki postawić!!!1
      • green_ Re: Złota Brama. 22.08.02, 10:39
        No ale to za złej komuny budowano byle jak a potem trzeba było trzy razy
        poprawiać i kosztowało to dwa razy więcej...
        Nihil novi sub sole
      • zoppoter Re: Złota Brama. 23.08.02, 08:20

        > A na cholerę nam te wszystkie bramy!!! Wyburzyc je wszystkie i bloki postawić!!

        No, przesadziłem. Żuławska musi zostać, jest w niezłym stanie, w końcu to siedziba konserwatora
        zabytków...
        • green_ Re: Złota Brama. 23.08.02, 11:02
          Aaaa tam! w takiej ruderze mieć siedzibę - w Citi Forum byłoby znacznie
          wygodniej
          • zoppoter Re: Złota Brama. 23.08.02, 11:04
            green_ napisał:

            > Aaaa tam! w takiej ruderze mieć siedzibę - w Citi Forum byłoby znacznie
            > wygodniej

            Racja. I bliżej do Multikina...
    • lucy_z Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:17
      Wracając jeszcze do poprzedniego wątku i nazwy Żabi Kruk to znalazłam to o
      Starym Przedmieściu w archiwum gazety:
      Przed wojną Żabi Kruk wyglądał jak kopia Ogarnej. Z kolei Lastadia to pierwsze
      w Gdańsku tereny stoczniowe. Dochodzi do tego jeszcze kolejka linowa z
      Biskupiej Górki. Takie było kiedyś Stare Przedmieście Gdańska.

      Stare Przedmieście ma już prawie 700 lat. Historia dzielnicy zaczęła się nad
      Motławą, tam, gdzie dziś przebiega ulica Lastadia. Lastadia to międzynarodowe,
      hanzeatyckie określenie terenów, na których ładowano, remontowano i budowano
      statki. Na pewno w Gdańsku odbywało się to już w 1361 r. - potwierdzają to
      dokumenty. Stocznie na Lastadii zniknęły w XVIII w. Szkutnicy ze Starego
      Przedmieścia zdążyli

      jednak zwodować wiele jednostek. W XVI w. zrealizowali chyba najtrudniejsze
      zamówienie - zbudowali serię okrętów dla angielskiego króla Henryka VIII.

      Gdy nad Motławą pojawili się szkutnicy, w Wilczym Gaju zagościli rzeźnicy.
      Dlatego ulica Wilczy Gaj 200 lat później zmieniła nazwę na Rzeźnicką. Tam
      powstały ławy mięsne, jatki i sklepy. Po Wilczym Gaju przyszła pora na Ropusze
      Bagno. To niemiecka wersja nazwy Żabi Kruk. Młodsza jest ulica Kocurki, którą
      wytyczono dopiero w 1427 r. Potem poszło szybko: Toruńska, św. Gertrudy i
      kolejne ulice pojawiały się jedna po drugiej.

      Hmmm, Ropusze Bagno i Żabi Kruk??? Jak to ma się jedno do drugiego???
      • green_ Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:27
        Noooo, ile informacji.
        Ropusze bagno jako wytłumaczenie Żabiego Kruku jest chyba wystarczające...
        Poprawcie mnie, ale wydaje mi się, że kolejka linowa z Biskupiej Górki była
        tylko okazjonalnie przy budowie Bastionu Karowego i okolicznych umocnień.

        • zoppoter Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:29
          green_ napisał:

          > Noooo, ile informacji.
          > Ropusze bagno jako wytłumaczenie Żabiego Kruku jest chyba wystarczające...
          > Poprawcie mnie, ale wydaje mi się, że kolejka linowa z Biskupiej Górki była
          > tylko okazjonalnie przy budowie Bastionu Karowego i okolicznych umocnień.
          >
          Owszem, ja też takie mam wiadomości na ten temat. Zrobił ją Adam.... NIe pamiętam nazwiska,
          holenderskie było...
          • kasia_57 Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:38
            Nazywał się Adam Wybe, lub Wybe Adams, co do brzmienia jego nazwiska tak
            dokładnie historycy się nie wypowiedzieli. Ale faktem jest, że powstał Bastion
            Wybego, i koszary Wybego. Bastion - to tam, gdzie jest CKU, a koszary to ten
            budynek, gdzie telewizory wyrabiali, na rogu Rzeźnickiej.
            Wiecie, jakoś dziwnie przyciągające jest to miejscew Gdańsku, pomimo, iz w
            sumie porównując z takim Prawym Miastem, to tam nie ma aż tylu atrakcji, ale
            atmosfera miejsca sprawia, że coraz więcej ludzi tam zagląda. Bardzo lubię
            tamten kawałek Mojego Gdańska.
        • lucy_z Re: kolejka linowa 22.08.02, 10:34
          green_ napisał:

          > Noooo, ile informacji.
          > Ropusze bagno jako wytłumaczenie Żabiego Kruku jest chyba wystarczające...
          > Poprawcie mnie, ale wydaje mi się, że kolejka linowa z Biskupiej Górki była
          > tylko okazjonalnie przy budowie Bastionu Karowego i okolicznych umocnień.
          >
          To jeszcze z tego samego źródła!
          W XVI w. okazało się, że gotyckie mury obronne miasta nie spełniają już swojej
          funkcji. W Gdańsku zapadła decyzja o budowie nowoczesnych fortyfikacji i
          bastionów. Inwestycja objęła także Stare Przedmieście. Przy ich budowie ogromy
          udział miał Wiebe Adams. To on wpadł na pomysł, jak uprościć transport piasku i
          ziemi z Biskupiej Górki. W 1644 r. skonstruował i zbudował pierwszą na świecie
          kolejkę linową na podporach, która dostarczała z odległości prawie 500 m
          materiał potrzebny do realizacji przedsięwzięcia.
          • green_ Re: kolejka linowa 22.08.02, 10:37
            I było ją zostawić - jaka by była atrakcja turystyczna ! :)
            • zoppoter Re: kolejka linowa 22.08.02, 12:34
              green_ napisał:

              > I było ją zostawić - jaka by była atrakcja turystyczna ! :)

              Juz widzę, jak siedemnastowieczni turyści stoja w kolejce do kasy po bilet...
              • green_ Re: kolejka linowa 22.08.02, 13:39
                Zwłaszcza goście z Korony w kontuszach i z kutasem przy szabli bardzo
                pozłocistym.
                • zoppoter Re: kolejka linowa 22.08.02, 15:55
                  green_ napisał:

                  > Zwłaszcza goście z Korony w kontuszach i z kutasem przy szabli bardzo
                  > pozłocistym.

                  ...awanturujący sie o miejsce w kolejce z markizami w płaszczach, perukach i szerokich kapeluszach z
                  pióropuszem...
      • lucy_z Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:28
        Jeszcze wracam do poprzednich wątków. W jednym z nich pytano się o naloty!
        Zwarra tak pisze! "W dniach 23,24 i 25 marca 45r wieczorem bombowce
        amerykańskie zaatakowały przede wszystkim stocznie ze znajdującymi się tam
        okrętami podwodnymi."
        • green_ Bombardowania 22.08.02, 10:36
          No i z właściwą aliantom precyzją (widoczną do naszych czasów - ambasada Chin w
          Belgradzie) przy okazji zbombardowali Nowy Port - mogę pokazać ślady po tym
          bombardowaniu, bo dotknęło ono budynku, w którym moja rodzina mieszkała odkąd
          został w 20stych latach zbudowany.
          • petelka Re: Bombardowania 22.08.02, 10:57
            green_ napisał:

            > No i z właściwą aliantom precyzją (widoczną do naszych czasów - ambasada Chin
            w
            >
            > Belgradzie) przy okazji zbombardowali Nowy Port - mogę pokazać ślady po tym
            > bombardowaniu, bo dotknęło ono budynku, w którym moja rodzina mieszkała odkąd
            > został w 20stych latach zbudowany.


            A może jednak Twój rodzinny dom oberwał w trakcie bomdardowania portu (a nie
            stoczni), które miało miejsce w październiku i grudniu 1943 r.?
            • green_ Re: Bombardowania 22.08.02, 11:02
              Z tego co wiem - co mi opowiadano to było to już w '45. Samolot który "zgubił"
              omawianą bombę nadleciał znad Gdańska i miał znaki RAFu. Bomba na szczęście
              wybuchła przed domem, wykopując ogromny lej w ulicy. Budynek nie ucierpiał
              pozornie, co nie przeszkodziło zawalić się jednemu segmentowi z hukiem w rok po
              wojnie.
              • petelka Re: Bombardowania i zniszczenia 22.08.02, 11:13
                No fakt, że różni, z różnych stron, dołożyli się do zniszczenia naszego miasta.
                Właśnie mam otwartą przed sobą książkę p. Mariana Podgórskiego "1000 lat portu
                Gdańsk" i czytam o zniszczeniach portu w 1945 r. I tak tylko parę przykładów:
                1.z 288 tys. m2 powierzchni magazynowej pozostało zaledwie ... 13 tys, m2,
                2. ani jeden ze 101 dźwigów portowych nie nadawał się do eksploatacji,
                3. doszczętnie zniszczone zostały zbiorniki paliw płynnych między Zakrętem
                Pięciu Gwizdków a morzem,
                4. akweny portowe zablokowane były licznymi wrakami a drogi wodne zaminowane,
                5. ogólna suma strat portu wyniosła 21,1 mln dolarów (przy ówczesnej sile
                nabywczej), co równało się ok. 50% wartości wyposażenia portu.
                Aż dziw, że udało się to jakoś podźwignąć z tych zniszczeń...
                • Gość: TOM_GD Re: Bombardowania i zniszczenia IP: 195.116.73.* 23.08.02, 01:58
                  BELISSARIUS!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: TOM_GD Re: Rzygacze pod Narwikiem IP: 195.116.73.* 23.08.02, 01:49
          A JEDNAK LUCY MIALEM RACJE?
    • kasia_57 Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:48
      gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/200929.html
      I ciekawa jestem, czy faktycznie pozostanie ta zabytkowa fasada. Tylko ciekawa
      jestem po co kolejny hotel z tyloma gwiazdkami, jak nie ma w Gdańsku hoteli o
      przeciętnym standacire dla tzw. zwykłych turystów...
      • zoppoter Hotele dla zwykłych turystów... 22.08.02, 10:53
        Osobiscie z hoteli w Gdańsku nie korzystam, więc do końca nie znam bazy hotelowej. Ale wydaje mi się,
        że akurat przy Długim Targu lepszy hotel może być...
      • lucy_z Re: Rzygacze pod Narwikiem 22.08.02, 10:54
        Przeczytaliście to co napisałam o Narwiku w poprzednim wątku??? Tam występuje
        juz nazwa "osiedle Narwik", u Zwarry - obóz! Myślę, że różne było
        przeznaczenie tego samego. Najpierw obóz utworzony przez Niemców, później
        przejęli to Rosjanie i też trzymali tam jeńców, no a później jak tam napisałam
        był hotel!!!
        • green_ Hotel Narwik -***** 22.08.02, 10:56
          I to był, dodajmy, hotel dla zwykłych turystów z całej Polski
          • kasia_57 Re: Hotel Narwik -***** 22.08.02, 11:14
            I miejsca były dla każdego, i kłopotów meldunkowych nie było...

            Pętelko, jak Twój "Umyślny" na Zielnym Rowerem, czy juz oglądnął teren????

            A czy nie można spowodować, żeby program T. Zająca o domu z HJ "poszedł" w TV
            raz jeszcze?!

            • petelka Re: umyślny i "Historie z tej ziemi" 22.08.02, 11:22
              kasia_57 napisała:

              > Pętelko, jak Twój "Umyślny" na Zielnym Rowerem, czy juz oglądnął teren????

              *** Jeszcze nie. Wczoraj przekazałam mu wypowiedzi Lesa i Kocia, popatrzyliśmy
              trochę na plan miasta, podsunęłam swoje sugestie co do ewentualnej lokalizacji
              i... zostawiłam sprawę do załatwienia:)))

              > A czy nie można spowodować, żeby program T. Zająca o domu z HJ "poszedł" w
              TV
              > raz jeszcze?!

              *** Boję się, że nawet sam autor programu nie bardzo miałby wpływ na to.:(((
              I sama wiesz jak to jest z tymi programami: nigdy nie zapowiadane ani nie
              anonsowane w prasie,nie są programami cyklicznymi i nie mają stałej pory
              emisji, trzeba na nie polować i jeszcze do tego mieć dużo, dużo szczęścia, żeby
              je upolować.:(((
              • kasia_57 Re: umyślny i 'Historie z tej ziemi' 22.08.02, 11:35
                petelka napisała:
                >
                > *** Boję się, że nawet sam autor programu nie bardzo miałby wpływ na to.:(((
                > I sama wiesz jak to jest z tymi programami: nigdy nie zapowiadane ani nie
                > anonsowane w prasie,nie są programami cyklicznymi i nie mają stałej pory
                > emisji, trzeba na nie polować i jeszcze do tego mieć dużo, dużo szczęścia,
                żeby je upolować.:(((


                Tak, to prawda. Miałam tylko taką cichutką nadzieję. Niestety wiem, jak ciężko
                upolowac te programy. No cóż - pozostaje nammmieć nadzieję, że Gazeta jakoś
                rozdmucha sprawę HJ, bo szkoda by było, żeby taka "afera" przeszła
                niepostrzeżenie koło nosa.
                Kasia
                • lucy_z Re: jak o Rzygaczach to o rzygaczach! 22.08.02, 14:19
                  Jeszcze z archiwum gazety mimo, że już o tym pisaliśmy!:
                  "Rzygacz, plwacz, gargulec - te nazwy nie kojarzą[pawias1][pawias2] się dobrze.
                  Zastygłe w stali lub kamieniu, ożywają, gdy pada. Tkwią na pograniczu techniki
                  budowlanej i bestiariusza. Ich przeznaczenie jest prozaiczne, ale symbolika
                  bardzo ciekawa.

                  Plwacze maję banalne przeznaczenie. To nic innego jak ozdobne zakończenie
                  rynny. A ponieważ skonstruowano je w wiekach średnich, gdy nikt nie myślał
                  jeszcze o kanalizacji i odprowadzaniu wody wprost do podziemnych rur, ich
                  zadaniem było wyrzucanie deszczówki jak najdalej od ściany. Tak jak okapy
                  rzygacze chroniły budynki przed zawilgoceniem. Te najwcześniejsze, gotyckie,
                  były zwykle rzeźbione w kamieniu. Młodsze - renesansowe, manierystyczne i
                  barokowe - wykonywano z blachy. Najwięcej przykładów efektownych rzygaczy
                  znajdziemy w Gdańsku, spacerując Mariacką. Tu dominują potwory wykonane z
                  kamienia. Motywem przewodnim są smoki. Podobno taki wzór rzygaczy przywieźli do
                  Gdańska Holendrzy z Dalekiego Wschodu. Zresztą smoki występują nie tylko w
                  kulturze orientalnej, ale też pierwotnej i klasycznej.

                  Ludzie nadawali gargulcom też inne kształty zaczerpnięte jakby ze
                  średniowiecznych bestiariuszy. Demony, węże, bestie - takie, o jakich sądzono,
                  że ich jedynym celem jest porywanie dziewic i pożeranie zakutych w zbroje
                  rycerzy. Innym razem są to drapieżne ptaki ze stalowymi szponami, groźne
                  bazyliszki, łypiące zabójczym wzrokiem. Wyobraźnia ludzi średniowiecza, a
                  później odrodzenia, nie miała w tym względzie najmniejszych ograniczeń.

                  Każdy gargulec to jakby mistyczna opowieść o strasznym, nieznanym świecie zza
                  morza lub gór, którego nie potrafił ogarnąć umysł człowieka wieków średnich.
                  Najwspanialsze plwacze pojawiły się na murach wielkich, gotyckich katedr
                  francuskich. Same świątynie przypominały koronkowe majstersztyki konstrukcji.
                  Umieszczenie potworów na zewnętrznych murach miało swoją wyraźną wymowę. To, co
                  w środku - było święte. To, co na zewnątrz - tworzyło świat profanum. Tam było
                  miejsce na rozmaite strzygi i złe siły. Do wnętrza nie miały dostępu. Na murze
                  jak w życiu - zło stykało się z dobrem. Z czasem smoki, węże i diabły osiadły
                  na budynkach publicznych, na murach kamienic i zamków, strzegąc spokoju
                  mieszkańców."
    • zoppoter Pociąg do Bytowa... 22.08.02, 19:10
      Jest pierwsza połowa XX wieku. Ściśle mówiąc okrez między 1902 a 1945 rokiem.
      Na peron dużej pięciokierunkowej stacji kolejowej Lauenburg (po 1945 Lębork)
      podstawia się kilkuwagonowy skład prowadzony parowozem tendrzakiem. To lokalny
      pociąg osobowy do Buetow (Bytów), którym przemierzymy 55 kilometrów wśród
      lasów, pól i jezior zachodnich Kaszub albo, jak kto woli, wschodniego Pomorza.
      Wsiadamy do dwuosiowego wagonu 3 klasy i zajmujemy miejsce przy oknie. Nagle
      świiiist, nagle gwiiiizd, potężne fuknięcie pary pod ciśnieniem, lekkie
      kołysanie i przesuwający się do tyłu peron. Jedziemy w stronę Gdańska, ale
      zaraz skręcamy ostrym łukiem w prawo na południe. Po 2 km pierwsza śliczna
      stacyjka Finkenbruch (Lębork Dretowo). Dalej jedziemy doliną Okalicy wśród
      pięknych lasów. Jakiś kilometr przed stacją Wussow (Osowo Lęb.) przejeżdżamy
      pod wiaduktem drogowym i przepustem nad rzeczką. Zaraz za Wussow jedziemy
      kamiennym wiaduktem nad droga, mostkiem nad rzeczką i stajemy na stacji Gross
      Massow (Maszewo). Dalej las, jazda po dwóch wiaduktach, jazda pod trzecim
      wiaduktem i wtaczamy się na stację Zewitz (Cewice) z okazałym ceglanym dworcem.
      Ruszamy dalej, po długim nasypie dojeżdżamy do stacji Wutzkow (Oskowo), skąd
      wzdłuż drogi Lębork – Bytów dojeżdżamy do kamienno-ceglanego mostu nad Łupawą,
      za którym czeka następna stacja Helenenhof (Kostroga). Dalej wiaduktem nad
      droga do Bytowa prosty tor prowadzi nas do stacji Schwarz Damerkow (Czarna
      Dąbrówka). Dalej wśród pól uprawnych jedziemy do stacji Jerskewitz
      (Jerzkowice), skąd przez zalesiony wykop jedziemy do znajdującej się w lesie
      stacji Jassener See (Jasień), którą dzieli spora odległość od wsi. Stamtąd
      wśród iglastych lasów i pod kamienno-ceglano-stalowym wiaduktem tor prowadzi
      nas do stacji Neukrug (Soszyca). Kolejnym mostem nad Słupią jedziemy wśród pól
      do Pomeiske (Pomysk Mały). Dalej między jeziorami i pod wiaduktem drogowym
      jedziemy na południe. Wkrótce równolegle do naszego toru widać tor linii
      Lipusz – Bytów i wjeżdżamy na dużą czterokierunkową stację Buetow (Bytów).
      Koniec podróży. Jeden z czterech pociągów na dobę kursujących po naszej linii
      skończył bieg.
      Mamy rok 1945. Wojownicy obłąkańczej i zbrodniczej ideologii wysadzają w
      powietrze wiadukty na naszej linii kolejowej. Wojownicy drugiej obłąkańczej i
      zbrodniczej ideologii kradną tor i urządzenia.
      Mamy rok 1947. Wojskowe lotnisko w Siemirowicach potrzebuje połączenia
      kolejowego. PKP odbudowują 17 km odcinek z Lęborka do położonych opodal
      lotniska Cewic, po którym do 1979 roku kursowac będą także pociągi osobowe. Tor
      do dzisiaj słuzy jako bocznica wojskowa.
      Mamy rok 2002. Dawna wielka stacja Lauenburg jest dziś stacyjką Lębork,
      przelotową dla linii Gdynia – Szczecin, dodatkowo odjeżdża kilka pociągów
      dziennie do Łeby. Wielka stacja Bytów zarasta chwastami, a istnieje tylko
      dlatego, że czasem przetaczane są tędy pociągi towarowe do Kościerzyny przez
      Lipusz.

      Z Bytowa do Miastka (Rummelsburg) na razie nie pojedziemy, bo nie wiemy
      dokładnie jak. A podróż z Lęborka do Bytowa odbyliśmy dzięki Bernardowi
      Sobczykowi, który w „Świecie Kolei” nr 5/2001 opisał historię tej linii.
      • lucy_z Re: Pociąg do Bytowa... 22.08.02, 19:23
        Zoppoterku, fajno się jechało! A to był normalny pociąg czy wąskotorówka???
        A Ty się interesujesz wąskotorówkami??? Pytam bo tu w domu mam olbrzymie dwa
        tomy o wąskotorówkach ale nie na Pomorzu!
        • zoppoter Re: Pociąg do Bytowa... 22.08.02, 20:01
          lucy_z napisała:

          > Zoppoterku, fajno się jechało! A to był normalny pociąg czy wąskotorówka???

          Normalny.

          > A Ty się interesujesz wąskotorówkami???

          Tak, ale to juz mozna tylko jako bajki dla dzieci... Chociaz ostatnio
          uruchomono turystyczne prejazdy ostatnim ocalaym odcinkiem dawnej Danziger
          Kleinbahn (pozniejszych Gdanskich Kolei Dojazdowych) na Zulawach. Z Nowego
          Dworu Gd. do Stegny. Poza tym jeszcze funkcjonuja skanseny w Gryficach, w Eku,
          w Zninie i w Sochaczewie.
          W niemczech waskotorowki jezdza jak dawniej i to jako normalna komunikacja...

          > Pytam bo tu w domu mam olbrzymie dwa
          > tomy o wąskotorówkach ale nie na Pomorzu!

          A gdzie? Koleje, nie tomy...
          • lucy_z Re: Pociąg do Bytowa... 22.08.02, 20:22
            zoppoter napisał:


            > A gdzie? Koleje, nie tomy...

            To chyba był Śląsk, chyba Dolny. I były jakieś mapy.. Zaczęłam szukać tych
            tomów ale trochę jest tego, tzn książek i coś nie widzę. A może cały Śląsk???
            To zamawiał taki jeden zwariowany na tym punkcie ;)) A płaciłam ja, niestety,
            hi, hi;)
      • petelka Re: ZOPPOTER JESTEŚ WIELKI! 23.08.02, 07:59
        ...i przeogromnie dziekuję Ci za tak obrazowo opisaną trasę. I oświadczam, że
        zaraz lecę po obiecane piwo(i to nie jedno) i wstawiam je do lodówki. W każdej
        chwili możesz się na nie zgłosić.:)))) A szczególnie ważny był dla właśnie ten
        odcinek Lębork-Bytów. I gdyby nie konieczność zarabiania na chlebek z masłem i
        szyneczką, zaraz wsiadłabym na swoją rowerzycę i ruszyła na dalsze poszukiwania
        zagubionych wśród lasów śladów po dawnych stacyjkach. A jeszcze gdzieniegdzie
        mozna na nie trafić. Np. na jednej z odnalezionych wcześniej, ciągle stoi stara
        pompa. I co dziwniejsze - nawet leci z niej woda!
        Pozdrów ode mnie p. Bernarda Sobczyka i podziękuj w moim imieniu:)))
        • zoppoter eee,taki sobie... 23.08.02, 08:15
          petelka napisała:

          > ...i przeogromnie dziekuję Ci za tak obrazowo opisaną trasę.

          Cała przyjemnosć po mojej stronie.

          > I oświadczam, że
          > zaraz lecę po obiecane piwo(i to nie jedno) i wstawiam je do lodówki. W każdej
          > chwili możesz się na nie zgłosić.:))))

          No, zebyś się nie zdziwiła...

          > A szczególnie ważny był dla właśnie ten
          > odcinek Lębork-Bytów.

          Z Bytowa do Miastka była inna linia. Jej przebieg jest podobny do drogi nr 20, która nie raz i nie dwa
          spotyka się z resztkami nasypów i wiaduktów...

          > I gdyby nie konieczność zarabiania na chlebek z masłem i
          > szyneczką, zaraz wsiadłabym na swoją rowerzycę i ruszyła na dalsze poszukiwania
          > zagubionych wśród lasów śladów po dawnych stacyjkach. A jeszcze gdzieniegdzie
          > mozna na nie trafić. Np. na jednej z odnalezionych wcześniej, ciągle stoi stara
          > pompa. I co dziwniejsze - nawet leci z niej woda!

          Tak. Można czasem trafic na takie ślady dawnych czasów. NIedawno podziwiałem wielkie krany do
          napełniania tendrów parowozów na stacji Orzysz. Pochodzą one z czasów, kiedy to była czterokierunkowa
          stacja Arys, gęsto obłozona pociągami...

          > Pozdrów ode mnie p. Bernarda Sobczyka i podziękuj w moim imieniu:)))
          >
      • Gość: ryba Re: Pociąg do Bytowa... IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.02, 17:03
        zoppoter napisał:

        > Jest pierwsza połowa XX wieku. Ściśle mówiąc okrez między 1902 a 1945 rokiem.
        > Na peron dużej pięciokierunkowej stacji kolejowej Lauenburg (po 1945 Lębork)
        > podstawia się kilkuwagonowy skład prowadzony parowozem tendrzakiem. To
        lokalny
        > pociąg osobowy do Buetow (Bytów), którym przemierzymy 55 kilometrów wśród
        > lasów, pól i jezior zachodnich Kaszub albo, jak kto woli, wschodniego
        Pomorza.
        > Wsiadamy do dwuosiowego wagonu 3 klasy i zajmujemy miejsce przy oknie. Nagle
        > świiiist, nagle gwiiiizd, potężne fuknięcie pary pod ciśnieniem, lekkie
        > kołysanie i przesuwający się do tyłu peron. Jedziemy w stronę Gdańska, ale
        > zaraz skręcamy ostrym łukiem w prawo na południe. Po 2 km pierwsza śliczna
        > stacyjka Finkenbruch (Lębork Dretowo). Dalej jedziemy doliną Okalicy wśród
        > pięknych lasów. Jakiś kilometr przed stacją Wussow (Osowo Lęb.) przejeżdżamy
        > pod wiaduktem drogowym i przepustem nad rzeczką. Zaraz za Wussow jedziemy
        > kamiennym wiaduktem nad droga, mostkiem nad rzeczką i stajemy na stacji Gross
        > Massow (Maszewo). Dalej las, jazda po dwóch wiaduktach, jazda pod trzecim
        > wiaduktem i wtaczamy się na stację Zewitz (Cewice) z okazałym ceglanym
        dworcem.
        >
        > Ruszamy dalej, po długim nasypie dojeżdżamy do stacji Wutzkow (Oskowo), skąd
        > wzdłuż drogi Lębork – Bytów dojeżdżamy do kamienno-ceglanego mostu nad Łu
        > pawą,
        > za którym czeka następna stacja Helenenhof (Kostroga). Dalej wiaduktem nad
        > droga do Bytowa prosty tor prowadzi nas do stacji Schwarz Damerkow (Czarna
        > Dąbrówka)
        Pamietam czasy kiedy jezdzilismy tam na pstragi.Na lupawe.Korzystalismy z
        starej sztabowej mapy niemieckiej.Wedlug tej mapy Czarna dabrowka nazywala sie
        Schwartz Dobrawka.wedrowalismy do miejscowosci (wg,mapy)Kosy.W lasach widac
        bylo doskonale dawna linie kolejowa.Lezaly jeszcze podklady,niestety bez szyn.
        Dalej wśród pól uprawnych jedziemy do stacji Jerskewitz
        > (Jerzkowice), skąd przez zalesiony wykop jedziemy do znajdującej się w lesie
        > stacji Jassener See (Jasień), którą dzieli spora odległość od wsi. Stamtąd
        > wśród iglastych lasów i pod kamienno-ceglano-stalowym wiaduktem tor prowadzi
        > nas do stacji Neukrug (Soszyca). Kolejnym mostem nad Słupią jedziemy wśród
        pól
        > do Pomeiske (Pomysk Mały). Dalej między jeziorami i pod wiaduktem drogowym
        > jedziemy na południe. Wkrótce równolegle do naszego toru widać tor linii
        > Lipusz – Bytów i wjeżdżamy na dużą czterokierunkową stację Buetow (Bytów)
        > .
        > Koniec podróży. Jeden z czterech pociągów na dobę kursujących po naszej linii
        > skończył bieg.
        > Mamy rok 1945. Wojownicy obłąkańczej i zbrodniczej ideologii wysadzają w
        > powietrze wiadukty na naszej linii kolejowej. Wojownicy drugiej obłąkańczej i
        > zbrodniczej ideologii kradną tor i urządzenia.
        > Mamy rok 1947. Wojskowe lotnisko w Siemirowicach potrzebuje połączenia
        > kolejowego. PKP odbudowują 17 km odcinek z Lęborka do położonych opodal
        > lotniska Cewic, po którym do 1979 roku kursowac będą także pociągi osobowe.
        Tor
        >
        > do dzisiaj słuzy jako bocznica wojskowa.
        > Mamy rok 2002. Dawna wielka stacja Lauenburg jest dziś stacyjką Lębork,
        > przelotową dla linii Gdynia – Szczecin, dodatkowo odjeżdża kilka pociągów
        >
        > dziennie do Łeby. Wielka stacja Bytów zarasta chwastami, a istnieje tylko
        > dlatego, że czasem przetaczane są tędy pociągi towarowe do Kościerzyny przez
        > Lipusz.
        >
        > Z Bytowa do Miastka (Rummelsburg) na razie nie pojedziemy, bo nie wiemy
        > dokładnie jak. A podróż z Lęborka do Bytowa odbyliśmy dzięki Bernardowi
        > Sobczykowi, który w „Świecie Kolei” nr 5/2001 opisał historię tej l
        > inii.
    • petelka Re: Raport w sprawie grobu 23.08.02, 09:03
      No więc moi kochani, grób opisany przez Lesa zotał odnaleziony wczoraj o godz.
      15,15. Jest i faktycznie dobrze ktoś o niego dba. Gorzej z ustaleniem czyj on
      może być, bo panienka (podobno młoda i całkiem niebrzydka), która własnie
      układała świeże kwiaty, wiedziała tylko, że jest on tutaj od baaardzo dawna.
      I mimo wątpliwości Kocia zaryzykuję stwierdzenie, że pisał on o tym samym
      grobie co Les, bo zgadza się i kierunek i nasyp i nawet kominy po prawej
      stronie. Ale i tak tajemnicze groby rozmnażają mi się w zatrważającym tempie,
      bo:
      1. wcale nie jestem przekonana, czy Green mówi o tym samym grobie (widział go z
      okien kolejkim a tego raczej z kolejki się nie wypatrzy),
      2. Lucy pisała o jakimś grobie w okolicach DRUGIEGO końca Kościuszki (Lucy
      kochana, przypomnij jak i którędy jechałaś tą taksówką i gdzie kierowca
      wskazywał ten grób),
      3. wieści niosą, że w tym miejscu, gdzie jest znaleziony grób, wcześniej (przed
      remontem wiaduktu na Uczniowskiej) było ich więcej (?)

      Chyba w końcu zostanę Poszukiwaczką Tajemniczych Grobów (PTG) :)))
      • kasia_57 Re: Raport w sprawie grobu 23.08.02, 10:09
        petelka napisała:

        > 3. wieści niosą, że w tym miejscu, gdzie jest znaleziony grób, wcześniej
        (przed
        >
        > remontem wiaduktu na Uczniowskiej) było ich więcej (?)
        >
        > Chyba w końcu zostanę Poszukiwaczką Tajemniczych Grobów (PTG) :)))
        >
        • lucy_z Re: Raport w sprawie grobu 23.08.02, 10:39
          Ja pytałam taksówkarza z drugiej strony Kościuszki, jak byliśmy na wiadukcie,
          jadąc od strony Grunwaldzkiej. Pokazał ręką w lewo, gdzieś tam powiedział, tzn
          w kierunku Zaspy! A może nie wiedział i tylko udawał, że coś wie??? Chociaż
          wyglądał na człowieka hmmm solidnego;))
          • petelka Re: Raport w sprawie grobu 23.08.02, 10:44
            lucy_z napisała:

            > Ja pytałam taksówkarza z drugiej strony Kościuszki, jak byliśmy na wiadukcie,
            > jadąc od strony Grunwaldzkiej. Pokazał ręką w lewo, gdzieś tam powiedział,
            tzn
            > w kierunku Zaspy! A może nie wiedział i tylko udawał, że coś wie??? Chociaż
            > wyglądał na człowieka hmmm solidnego;))

            No to widzę następne zadanie dla "Umyślnego". A ponieważ z Kasią (tak trochę
            poza protokołem) wymysliłyśmy mu jeszcze jedno zadanie, wygląda że będzie w
            najbliższym czasie b. zajętym człowiekiem. Oby tylko Zielony Rower wytrzymał,
            bo wczoraj, już po znalezieniu grobu, zastrajkował i to na OBA koła.:)))
            • kasia_57 Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 10:47
              petelka napisała:

              > lucy_z napisała:
              >
              > > Ja pytałam taksówkarza z drugiej strony Kościuszki, jak byliśmy na wiadukc
              > ie,
              > > jadąc od strony Grunwaldzkiej. Pokazał ręką w lewo, gdzieś tam powiedział,
              >
              > tzn
              > > w kierunku Zaspy! A może nie wiedział i tylko udawał, że coś wie??? Chocia
              > ż
              > > wyglądał na człowieka hmmm solidnego;))
              >
              > No to widzę następne zadanie dla "Umyślnego". A ponieważ z Kasią (tak trochę
              > poza protokołem) wymysliłyśmy mu jeszcze jedno zadanie, wygląda że będzie w
              > najbliższym czasie b. zajętym człowiekiem. Oby tylko Zielony Rower wytrzymał,
              > bo wczoraj, już po znalezieniu grobu, zastrajkował i to na OBA koła.:)))
              >
              >
              • petelka Re: Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 10:59
                Kasia, a widziałaś kiedyś taki płotek zrobiony ze starych karabinów? Nie wiem
                czy Ci zdradzić, gdzie go można znaleźć, bo uciekniesz zaraz od komputera i
                pobiegniesz szukać.:)))
                • lucy_z Re: Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 11:05
                  petelka napisała:

                  > Kasia, a widziałaś kiedyś taki płotek zrobiony ze starych karabinów? Nie wiem
                  > czy Ci zdradzić, gdzie go można znaleźć, bo uciekniesz zaraz od komputera i
                  > pobiegniesz szukać.:)))
                  >
                  • zoppoter Re: Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 11:07

                    > Och, powiedz jej, powiedz i nam bo mnie ciekawośc zżera?????????;)
                    >
                    • petelka Re: Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 11:09
                      zoppoter napisał:

                      > Powiedz, powiedz PTG, to moze Lucy przyjedzie oglądać...

                      Powiem, ale tylko pod jednym warunkiem: że Lucy przyjedzie oglądać.....
                      • lucy_z Re: Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 11:12
                        petelka napisała:

                        > zoppoter napisał:
                        >
                        > > Powiedz, powiedz PTG, to moze Lucy przyjedzie oglądać...
                        >
                        > Powiem, ale tylko pod jednym warunkiem: że Lucy przyjedzie oglądać.....
                        No to nie docekacie się tak prędko, hi, hi:))) A może prędko??? Nigdy nic nie
                        wiadomo...:)
                      • zoppoter No to po herbacie... 23.08.02, 11:14

                        >
                        > Powiem, ale tylko pod jednym warunkiem: że Lucy przyjedzie oglądać.....

                        Prędzej sam to znajdę, i to piechotą...
                        • green_ Re: No to po herbacie... 23.08.02, 11:15
                          I ja też piechotą - bo mój rower dzisiaj mi w drodze do pracy ciężko zachorował
                • kasia_57 Re: Rowery, groby i Rzygacze... 23.08.02, 13:52
                  Rany Boskie, Pętelko, GDZIE ???????????
                  Czy Ty chcesz, żebym ja się udusiła z ciekawości???????
    • green_ Pomuchel 23.08.02, 11:14
      No to jak wywlekamy magicznie elementy naszego Miasta to muszę Wam również
      opowiedzieć o Rybie.
      Pamiętam ją odkąd pamietam - pamiętam też, jak mi mówiono, że jest drewniana i
      jako taka musi się niedługo rozpaść. Widziałem ją ostatnio 3-4 lata temu -
      jeszcze była. A jest piękna - ma nieco smoczy łeb, kiedyś miała śmieszne psie
      uszy, ale jej odpadły. Ma z metr długości - raczej wysokości - i jest
      umieszczona nad jedną z bram kamienicznych - ktoś zna?
      • zoppoter Re: Pomuchel 23.08.02, 11:21
        green_ napisał:

        > No to jak wywlekamy magicznie elementy naszego Miasta to muszę Wam również
        > opowiedzieć o Rybie.
        > Pamiętam ją odkąd pamietam - pamiętam też, jak mi mówiono, że jest drewniana i
        > jako taka musi się niedługo rozpaść. Widziałem ją ostatnio 3-4 lata temu -
        > jeszcze była. A jest piękna - ma nieco smoczy łeb, kiedyś miała śmieszne psie
        > uszy, ale jej odpadły. Ma z metr długości - raczej wysokości - i jest
        > umieszczona nad jedną z bram kamienicznych - ktoś zna?

        Cos mi się majaczy, ale nie wiem co... Ale dorsz ze smoczą mordą i psimi uszami to jest coś!
        • green_ Re: Pomuchel 23.08.02, 11:28
          No nie? Ja go niniejszym wpisuję na listę obektów do pilnego sfotografowania.


      • petelka Re: Pomuchel 23.08.02, 11:26
        green_ napisał:

        > No to jak wywlekamy magicznie elementy naszego Miasta to muszę Wam również
        > opowiedzieć o Rybie.
        > Pamiętam ją odkąd pamietam - pamiętam też, jak mi mówiono, że jest drewniana
        i
        > jako taka musi się niedługo rozpaść. Widziałem ją ostatnio 3-4 lata temu -
        > jeszcze była. A jest piękna - ma nieco smoczy łeb, kiedyś miała śmieszne psie
        > uszy, ale jej odpadły. Ma z metr długości - raczej wysokości - i jest
        > umieszczona nad jedną z bram kamienicznych - ktoś zna?

        Chyba wiem, ale musiałabym wyskoczyć na chwilkę i upewnić czy to o nią własnie
        chodzi. Ale to za chwilkę:)))
        • Gość: doraa coś o Narwiku IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 11:38
          znalazłam myślę ciekawa rzecz o Narwiku:Hotel Osiedla "Narwik"

          Pomieszczenie hoteli obejmuje 29 baraków mieszkalnych, ponadto jeden barak
          sanitarny, w którym mieści się ambulatorium i izba chorych na 15 łóżek,
          świetlica, kuchnia, bufet, bar mleczny, hala sportowa oraz jeden barak, w
          którym mieści się Dział Administracji Hot[eli] Robotniczych, zakład fryzjerski,
          warsztat szewski, ślusarski, stolarski, elektryczny i hydrauliczny. Ogółem w
          dniu dzisiejszym zamieszkuje 910 pracowników, z czego:

          785 robotników portowych,
          65 strażników SOP,
          60 innych (z administracji, warsztatów itp.).

          Hotel jest skanalizowany, posiada centralne ogrzewanie, łaźnię z 50 natryskami,
          która czynna jest całą dobę, dostateczną ilość umywalni i urządzeń sanitarnych
          w poszczególnych barakach oraz podręczne kuchnie indywidualnego podgrzewania
          posiłków.
          Należy nadmienić, że centralne ogrzewanie w okresie zimowym nie zdało egzaminu
          w całkowitym zabezpieczeniu należytej temperatury w barakach. W okresie
          większych mrozów, [dochodzących] do
          - 10°, temperatura w barakach 3, 4, 13, 14, 21, 26 wynosiła od + 4° do +11°.
          Taki stan rzeczy wywołał duże niezadowolenie wśród mieszkańców, co ujemnie
          wpływało na wydajność pracy w poszczególnych wydziałach.
          Drugim z braków jest brak łaźni i suszarni, którą to uruchomimy w II kwartale
          br. Poszczególne pokoje mieszkalne wyposażono w potrzebną ilość łóżek,
          materacy. Wszystkie zniszczone i nieestetycznego wyglądu szafy i szafki zostały
          wymienione na nowe. We wszystkich pokojach i korytarzach zostały położone
          chodniki oraz założono nowe zasłony do okien, stoliki zostały obite ceratą.
          Znajdujące się w stołówce stoły i ławy zostały wymienione na stoliki pokryte
          ceratą i uzupełniono krzesła oraz założono na oknach firanki. Świetlica została
          uzupełniona w sprzęt jak: krzesła, chodniki, firanki, zasłony i półki z
          kwiatami. Przy hotelu jest pomieszczenie na prasowalnię wyposażoną w 10 żelazek
          i odpowiednią ilość stołów.

          Dla zabezpieczenia hotelu przystąpiono do ogrodzenia terenu hotelu, które
          zostało ukończone. Oparkanienie hotelu przyczyni się do zlikwidowania
          włóczęgostwa z zewnątrz oraz chuligańskich wybryków i kradzieży, które były
          powodowane przez osobników obcych, przedostających się na teren hotelu.
          Dla utrzymania należytej czystości w barakach jest zaangażowanych 41
          sprzątaczek, którym zostały przydzielone poszczególne baraki jako stałe odcinki
          ich pracy. Między sprzątaczkami istnieje współzawodnictwo pracy. Przez tę formę
          współzawodnictwa pracy podnieśliśmy w dużym stopniu stan czystości w
          pomieszczeniach. We wszystkich barakach są podłogi pastowane dwa razy w
          miesiącu i ubikacje są chlorowane na bieżąco. Bielizna pościelowa jest
          zmieniana dwa razy w miesiącu, tj. 13-15 i 28-30 każdego miesiąca.
          Na terenie hotelu istnieje duża stołówka prowadzona przez O[ddział] Z
          [aopatrzenia] R[obotniczego], która wydaje obiady jedno- i dwudaniowe.
          Mieszkańcy korzystają także ze śniadań i kolacji, na które przygotowuje się
          jednodniówkę. Przeciętnie ze stołówki korzysta 90% mieszkańców. Ostatnio obiady
          uległy dużej poprawie, niemniej jednak mieszkańcy skarżą się na smak obiadów
          [oraz] brak jarzyn i smacznych sosów, co obniża wartość posiłków. [...]b
          Świetlica jest czynna 14 godzin w czasie doby. Jest radiowęzeł, biblioteka oraz
          hala sportowa. Filmy wyświetlane są dwa razy w tygodniu. Wyposażenie tych
          urządzeń jest obecnie dostateczne. Poza hotelem "Narwik" na terenie portu
          znajduje się kobiecy hotel robotniczy przy Kanale Kaszubskim. Co do warunków
          bytowych w tym hotelu nie ma zastrzeżeń. Stan obecny w hotelach robotniczych, a
          w szczególności w "Narwiku", został osiągnięty kosztem około 7 000 000 zł. Mimo
          to, jak wykazuje praktyka, hotel robotniczy na "Narwiku" nie zdaje egzaminu.
          Nie ma również widoków na poprawienie się warunków bytowych w tym hotelu. Hotel
          składa się z samych baraków, które pochodzą z czasów wojny. Budowa jest
          prowizoryczna, słabe podłogi i belki próchnieją i w ogóle nie są przystosowane
          do warunków mieszkaniowych. Robotnicy słusznie są niezadowoleni z takiego
          kwaterunku, który nie stracił cechy obozu.
          Wszelkie nakłady są nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do otrzymanej
          wartości użytkowej dla mieszkańców. Ponadto sprzęt i wyposażenie niszczą się w
          bardzo krótkim czasie ze względu na nieodpowiednie pomieszczenia. Utrzymanie
          hotelu "Narwik" na dłuższy okres jest niecelowe i ekonomicznie nieuzasadnione.
          W świetle tych faktów budowa hotelu robotniczego jest konieczna. Do budowy tej
          należy przystąpić jeszcze w tym roku, aby zabezpieczyć robotnikom godziwe
          warunki na zimę.

          • petelka Re: coś o Narwiku 23.08.02, 11:45
            Witaj Doraa :))) Gdzieś Ty to odkopała?????? Jestem pełna podziwu!
            • Gość: doraa Re: coś o Narwiku IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 12:38
              petelka napisała:

              > Witaj Doraa :))) Gdzieś Ty to odkopała?????? Jestem pełna podziwu!
              >
        • petelka Re: Przepiękny pomuchel 23.08.02, 12:50
          Veni, vidi... Słuchajcie pomuchel jest PIĘKNY! I koniecznie wymaga uwiecznienia
          na zdjęciu. Chociaż trzeba przyznać, że jak na takiego staruszka i to w dodatku
          staruszka z drewna, trzyma się doskonale. Tylko faktycznie kawałki psich uszu
          mu poodpadały. Ciekawa jestem jaki jest jego związek z nazwą ulicy przy której
          się znajduje? Green wiesz może coś nt. historii tego cudeńka?
          • Gość: Green Re: Przepiękny pomuchel IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.08.02, 13:11
            Nie wiem - ale przypuszczam, że nazwa ulicy Rybołowców (d. chyba
            Fischerstrasse) ma jak najbardziej związek z pomuchlem. Po stronie na której
            jest pomuchel mieszkali zwykli marynarze - podczas gdy po przeciwnej
            oficerowie. I to widać...
            • kasia_57 Re: Przepiękny pomuchel 23.08.02, 13:58
              Przepraszam, kurczę blade, za przekleństwo, ale co za traf dzisiaj, ze ja
              siedzę w domu na 4 literach całkowicie i nie mogę się ruszyć. Jutrro ruszam na
              pomuchla, i tak w ogóle...
              Acha, na Klonowicza te płyty oglądnąć.
              Może zahaczę o grób, bo mnie fotel w zad gryzie po lekturze forum. Na chwilkę
              Was zostawiłam, a tyle się tu dzieje!
              :)
              • lucy_z Re: Kasiu 23.08.02, 14:03
                kasia_57 napisała:

                > Acha, na Klonowicza te płyty oglądnąć.

                Kasiu, choroba! jakie płyty????? Coś nie doczytałam??? Dopiero wróciłam i
                niestety zaraz muszę iść!
                • kasia_57 Re: Kasiu 23.08.02, 14:07
                  Podobno ulica Klonowicza jest wyłożóna m.in. stellami nagobnymi, w którychś 30
                  Dniach to widziałam. Przejechałam tamtędy, ale wiesz, jadąc nie bardzo się
                  widzi to, co pod nosem. Więc teraz to ja się przejdę z nosem przy jezdni. Pech
                  chciał, że ktoś wylał na jezdnię gdzie niegdzie łaty asfaltu, i boję się, czy
                  nie tam właśnie, gdzie owe płyty. Ot, takie chronienie historii, i jej
                  zmienianie. Na siłę.
                  • lucy_z Re: Kasiu 23.08.02, 14:12
                    Coś podobnego!!!!! A ja tą ulicę dobrze znałam, latałam tam jako dzieciak, bo
                    to niedaleko bylo ode mnie!
                    • kasia_57 Re: Kasiu 23.08.02, 14:20
                      No ja też tyle razy tamtędy i per pedes i per autos,ale dopóki nie
                      przeczytałam, nie wiedziałam. Jakoś pod nogi nie patrzyłam.
                      :)
                  • gatto2pl Re: Kasiu 25.08.02, 04:07
                    kasia_57 napisała:

                    > Podobno ulica Klonowicza jest wyłożóna m.in. stellami nagobnymi, w którychś
                    30
                    > Dniach to widziałam. Przejechałam tamtędy, ale wiesz, jadąc nie bardzo się
                    > widzi to, co pod nosem. Więc teraz to ja się przejdę z nosem przy jezdni.
                    Pech
                    > chciał, że ktoś wylał na jezdnię gdzie niegdzie łaty asfaltu, i boję się, czy
                    > nie tam właśnie, gdzie owe płyty. Ot, takie chronienie historii, i jej
                    > zmienianie. Na siłę.

                    Niestety niczego dzisiaj nie ma a i wiele lat temu nie bylo...ciagle
                    dziecinskie wspomnienia...chociaz pewnej czesci Klonowicza ( tej blizej
                    Zielonego Trojkata) nie znam ...dzisiaj bedzie zapewne niemozliwe doszukanie
                    sie sladow..a moze ... musze zapytac moja Mame,ktora od lat jest "Jasiem
                    wedrowniczkiem":-)))))

                    Zobaczymy..moze cos wytropi z pamieci..
                    Ciao
                    gatto2pl



          • kasia_57 Re: Przepiękny pomuchel 24.08.02, 21:36
            Ja też veni, wzdychi, bo zachwyt mnnie ogarnął, jak go ujrzałam. I pomyśleć, że
            nigdy na niego nie zwróciłam uwagi.Jest wspaniały i piękny w swojej
            brzydocie; "uszy ma takie wielkie jak kapcie".
            • green_ Re: Przepiękny pomuchel 26.08.02, 10:20
              A oczka całkiem maciupcie.
              Rewelacyjny jest co nie?
              A skoro jeszcze stoi to znaczy, że jest dość trwały
    • green_ Lista Greena 23.08.02, 11:34
      Słuchajcie! W naszym Mieście jest masa miejsc, obiektów, detali, które
      zagrożone są najprawdopodobniejszą zagładą, mimo najszczerszych chęci takich
      wariatów jak my.
      Jedno co można zrobić na pewno to zdjęcia.
      Zakładam zatem listę zabytków zagrożonych, i zobowiązuję się do ich sucesywnego
      zarejestrowania przy pomocy materiałów światłoczułych.

      1. HJ na Orzeszkowej - zrobione
      2. Pomuchel
      3. Tajemniczy grób
      4. Obelisk przy Kartuskiej

      czekam na dalsze zgłoszenia.
      • zoppoter Re: Lista Greena 23.08.02, 11:38
        green_ napisał:

        > Słuchajcie! W naszym Mieście jest masa miejsc, obiektów, detali, które
        > zagrożone są najprawdopodobniejszą zagładą, mimo najszczerszych chęci takich
        > wariatów jak my.
        > Jedno co można zrobić na pewno to zdjęcia.
        > Zakładam zatem listę zabytków zagrożonych, i zobowiązuję się do ich sucesywnego
        >
        > zarejestrowania przy pomocy materiałów światłoczułych.
        >
        > 1. HJ na Orzeszkowej - zrobione
        > 2. Pomuchel
        > 3. Tajemniczy grób
        > 4. Obelisk przy Kartuskiej
        >
        > czekam na dalsze zgłoszenia.

        Wymienione przeze mnie wyżej bramy i baszty...
        • green_ Re: Lista Greena 23.08.02, 11:44
          Basztami ktoś się zajmie - nie ma takiego pośpiechu - chodzi raczej o zabytki
          niezauważane a skazane na zagładę
          • zoppoter Re: Lista Greena 23.08.02, 11:53
            green_ napisał:

            > Basztami ktoś się zajmie - nie ma takiego pośpiechu - chodzi raczej o zabytki
            > niezauważane a skazane na zagładę

            No, baszty pod Zrębem najwyraźniej się nie zauważyło, a zagłada to kwestia każdej chwili... Bramy
            NIzinnej chyba też jeszcze nikt nie zauważył. Przynajmniej z tych, którzy zauważyc powinni...

            No dobra. Podobo Wyspa Spichrzów ma być zagospodarowana i zabudowana. Od jakichs 10 lat o tym
            słychać, hi hi hi.
            A tam w nawierzchni ulicy Chmielnej są resztki torów wiodących z dworca przy Bramie Nizinnej i
            obrotowych platform słuzących do obracania wagonów, żeby je pociągnąć w poprzeczną ulicę...
      • petelka Re: Lista Greena 23.08.02, 11:48
        5. stary dworek (karczma) nad kanałem w Nowym Porcie,
        Jego stan wskazuję, że niedługo zostanie już tylko i wyłącznie na zdjęciu.

        A teraz idę zobaczyć czy o tego pomuchla (pomuchela?) chodzi...
        • Gość: Green Re: Lista Greena IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.08.02, 13:13
          Zoppoter - proszę o adres i opis obiektu - formularz, życiorys, trzy zdjęcia,
          odpis skrócony aktu zgonu
          • zoppoter Re: Lista Greena 23.08.02, 13:46
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > Zoppoter - proszę o adres i opis obiektu - formularz, życiorys, trzy zdjęcia,
            > odpis skrócony aktu zgonu

            Jakiego obiektu? Tych torów?
            Toc pisałem, że na Chmielnej. Zgon nastapił, kiedy wyzwolono Gdańsk od spichrzów...
      • kasia_57 Re: Lista Greena 23.08.02, 14:02
        Zgłaszam napisy wyryte na Bramie Nizinnej. Te na boniowaniu po stronie
        zachodniej wyjazdu z Gdańska na "Niziny". Na wysokości oczu, nieco rónież
        niżej, wyryto napisy w latach 1813, 1820-coś, i w latach 30-tych XIX w.
        Niektóre - te z 1813 sa po rosyjsku. Sa pod grubą warstwą brudu ulicznego, ale
        dają się odczytać. Zwłaszcza napis z 1829 roku, niejakiego Freytaga.
        • Gość: Green Re: Lista Greena IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.08.02, 14:19
          To napisy dostają nr. 6
          • kasia_57 Re: Lista Greena 23.08.02, 14:21
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > To napisy dostają nr. 6

            Te napisy trzeba koniecznie "wzdąć" bo jak znam zycie, to niedługo ich nie
            będzie, albo zostaną zdjęte dla dobra Bramy. A o HJ cisza jakaś zapadła na
            falach...
            • Gość: Green Re: Lista Greena IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.08.02, 14:24
              No właśnie... ale to i przeze mnie - bo zapomniałem dzisiaj przywlec wzdęcie co
              obiecałem wiesz komu. Mea klupa!
              • kasia_57 Re: Lista Greena 23.08.02, 14:25
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > No właśnie... ale to i przeze mnie - bo zapomniałem dzisiaj przywlec wzdęcie
                co
                >
                > obiecałem wiesz komu. Mea klupa!

                No cuuusz...
                Czy Ty masz dobry aparat? bo ja mam taką idioten-kamera i robiłam już te
                napisy, ale oczywiście figa wyszła.
                ???
                • Gość: Green Re: Lista Greena IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.08.02, 14:33
                  Ja mam bardzo dobry aparat :)) - ma tyle lat co ja, ale sporo nowszych mogłoby
                  mu buty czyścić
                  • kasia_57 Re: Lista Greena 24.08.02, 13:52
                    Gość portalu: Green napisał(a):

                    > Ja mam bardzo dobry aparat :)) - ma tyle lat co ja, ale sporo nowszych
                    mogłoby
                    > mu buty czyścić

                    Nieważne ile ma lat, ważne, żeby dobrze "zdejmował"!
                    Zwłaszcza, że napisy na Bramie są trudne do "zdjęcia". Bo tutaj także ktoś
                    usiłował je pracowicie zeskrobać i zaskrobać. Tutaj dla odmiany, to był wróg
                    rosyjskiego języka...
                    • green_ Re: Lista Greena 26.08.02, 10:33
                      Polacy to sie w ogóle specjalizują w niszczeniu śladów przeszłości i udawaniu,
                      że nic takiego w ogóle nie było.
    • kasia_57 A to z DB, z wczoraj: 23.08.02, 20:48
      "XVI-wieczna pompa z drewna"
      Czwartek, 22 sierpnia 2002r.
      Drewnianą, XVI-wieczną pompę odkryli archeolodzy przy ul. Powroźniczej.
      Urządzenie służyło dawnym mieszkańcom miasta do czerpania wody pitnej. Niewiele
      w kraju takich zabytków przetrwało do naszych czasów.
      - Pompa znajdowała się się na działce pod adresem Powroźnicza 1 -
      dowiedzieliśmy się od kierującego wykopaliskami Zbigniewa Polaka z Instytutu
      Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Zainstalowali ją w budynku żyjący
      kilkaset lat temu gdańszczanie. Odnaleziony fragment pompy ma średnicę
      zewnętrzną około 30 cm i około półtora metra długości. Dolny koniec znajdował
      się w wodzie, w drewnianej studni, około 5 metrów poniżej współczesnego poziomu
      ulic w Gdańsku. Obok studni, na tej samej działce, odkryto resztki podłogi z
      desek. Natrafiono też na fragment zębatego koła. Jakie było jego przeznaczenie -
      jeszcze nie wiadomo. Prawdopodobnie było częścią większego urządzenia. Po
      zakończeniu wykopalisk być może tę zagadkę uda się rozwiązać. Koło leży na
      głębokości około czterech metrów. Obok są belki, które stanowiły podstawę
      ścian. W tej części Gdańska istniała bowiem najpierw zabudowa drewniana.

      • lucy_z Re: Chmielna 23.08.02, 21:35
        Kasiu, szkoda tych torów i tych obrotnic kolejowych, toż to zabytek!
        Napisałam tu, tak ładnie a tu wzięło i wcięło:(((
        czy w Gdańsku są może takie piwnice, czy korytarze do zwiedzania jak w Chełmie
        lub Sandomierzu, chyba takowe były pod domami??? A może nie bo teren był
        podmokły, bagnisty???
        • kasia_57 Re: Chmielna 23.08.02, 21:53
          Piwnice i korytarze? Nie, bowiem piwnice podczas odbudowy miasta zasypano
          gruzem, nie patrząc co się zasypuje, stąd teraz problem wysuszenia pali, i ich
          ponownego namakania, poprzez nieszczlną ścianę betonową - mówię tutaj o ścianie
          od strtony Motławy, bowiem brzeg został obetonowany. Pale wyschły, jak wiadomo
          dąb ma swoje specyficzne właściwości. No teraz jest problem...
          Ale niedawno była do oglądnięcia krypta pod kapilcą Św. Jacka u Dominkanów.
          Niby nic takiego, bo nie ma tego nastroju. Poza tym te czaszki na stołach i
          kości zgrupowane w "kupkach" np. same piszczele... Ale, mimo wszystko. Coś tam
          takiego było "w powietrzu" - pisałam już o tym.
          Biskupia Górka kryje w sobie tajemnice, i myślę, ż ejeszcze sporo do
          odkrycia. Kolega mi opowiadał, że jako smarkacz latał po tych "kazaamatach".
          Mnie to ominęło, ja siedziałam nidaleko równika i jedyne, co mogłam zrobić, to
          zazdrościć kolegom tutaj - ich przygód.
          Poza tym, można przejść poterną (taki korytarz, w tym wypadku podziemny) - na
          Grodzisku. tam w ogóle robi się coraz ładniej.
          No - zresztą co ja Ci będę pisała, Ty po prostu zbyt krótko tu byłaś. Tak
          dosłwonie jak po zapałki do apteki....
          :)
          Kasia
    • gatto2pl Re: Rzygacze pod Narwikiem 25.08.02, 04:19
      ...byc moze powtarzam cos co bylo juz
      powiedziene( trudno mi jest po wielu dniach nieobecnosci odczytac
      wszystko..wiec wybaczcie):-)))))
      Moje skojarzenia z Narwikiem sa jednoznaczne......ogien..straz pozarna..ludzie,
      ktorzy pozostaja bez niczego...pamietam, ze strach mnie ogarnial ogromny
      wtedy...dzisiaj, mysle ze podpalania barakow byly celowe w tamtych
      czasach...tak samo jak na Chrobrego..ktos pamieta ???te 18 barakow naprzeciw
      cmentarza ??? czy ktos a Was pamieta czemu sluzyly te baraki przed "komuna"...a
      tzw domki "finskie" po drugiej stronie tej samej ulicy ( sa do tej pory)...
      a chalupki (drewniane do tej pory) na Koloni Uroda ..ta sama dzielnica..kto w
      nich kiedys mieszkal?
      Mhmmmmmm...to sa zakatki w niewielkiej odleglosci od "grobu" o ktorym pisal
      Les....
      Gdansk ....ciekawe miasto...ciekawi ludzie:-)Pozdrawiam
      gatto2pl
      • kasia_57 Re: Rzygacze pod Narwikiem 25.08.02, 13:46
        gatto2pl napisała:
        .tak samo jak na Chrobrego..ktos pamieta ???te 18 barakow naprzeciw
        > cmentarza ??? czy ktos a Was pamieta czemu sluzyly te baraki przed "komuna"...

        W caszie wojny były jedną z filii obozu w Stutthofie. Tutaj też w początkowej
        fazie, na cmentarzu zaspaińskim chowano ofiary obozowe, zanim zbudowano
        krematorium.

        :)
        Kasia
      • lucy_z Re: Rzygacze pod Narwikiem 25.08.02, 21:44
        gatto2pl napisała:

        tak samo jak na Chrobrego..ktos pamieta ???te 18 barakow naprzeciw
        > cmentarza ??? czy ktos a Was pamieta czemu sluzyly te baraki
        przed "komuna"...a
        >
        > tzw domki "finskie" po drugiej stronie tej samej ulicy ( sa do tej pory)...
        > a chalupki (drewniane do tej pory) na Koloni Uroda ..ta sama dzielnica..kto w
        > nich kiedys mieszkal?
        > Mhmmmmmm...to sa zakatki w niewielkiej odleglosci od "grobu" o ktorym pisal
        > Les....
        > Gdansk ....ciekawe miasto...ciekawi ludzie:-)Pozdrawiam
        > gatto2pl

        Bardzo dobrze pamiętam te baraki. To już ich nie ma??? Tam ludzie mieszkali a
        o fińskich domkach to się mówiło, że tymczasowe ale te fińskie w porównaniu do
        baraków to był luksus.No i teraz nieźle się prezentują! Na Kolonii Uroda cała
        nasza banda dzieciaków ciągle przebywała bo było blisko a tam były też dzieci,
        z którymi się znaliśmy. Cała dzielnica znała się wtedy a dzieci było mnóstwo!
        A za Kolonią Uroda były łąki gdzie się też latało!!:)
        • belissarius Re: Rzygacze pod Narwikiem 26.08.02, 06:35
          Znałem kiedyś gościa, który "mieszkał" w Narwiku w latach 40-tych. Okropności. A domki fińskie to
          zupełnie inna historia � coś z tych domków co to Polonia amerykańska pobudowała dla dolnośląskich
          powodzian po roku 1997...
          • belissarius Re: Rzygacze pod Narwikiem 26.08.02, 07:03
            I jeszcze jedno: jeśli Amerykanie bombardowali Gdańsk w dniach 23-25 marca 1945, to chyba tylko po to,
            by U-booty nie wpadły w sowieckie łapy, bo przecież właśnie wtedy szła na Gdańsk ofensywa...
            • green_ Re: Rzygacze pod Narwikiem 26.08.02, 11:48
              TO w jakim celu bombardowali to są szczegóły techniczne. Chodzi raczej o to, by
              uświadomić sobie fałszywość mitu o tym, że wyłącznym winowajcą zniszczenia
              Gdańska jest Armia Czerwona.
    • green_ Zajrzyjcie 26.08.02, 13:36
      strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/
      To dopiero rozruch, zaznaczam... :)
      • zoppoter Zajrzeliśmy 26.08.02, 13:59
        No Green, nie wiem co powiedzieć...

        Ale nie działa powrót do głównej strony.

        A ten Mariacki z nowym hełmem, to by chyba musiało miec ze 140 - 150 metrów, myślisz, że w XV wieku
        byłoby to możliwe...?

        A moich torów na Chmielnej nie wciągnąłeś na listę :-(.
        A pomyslałem, że jeszcze by trzeba budynek (prawdopodobnie) dawnego dworca Am Olivaer Tor
        uwiecznić. Bo on wygląda jak by go też mieli rozebrać. Jako zabytek może niewiele wart, ale zawsze to
        jakas historia, na tym dworcu pierwotnie kończyła się linia z Berlina przez Szczecin.
        • petelka Re: Zajrzeliśmy 26.08.02, 14:12
          Zajrzeliśmy. Brawo Green! Jeżeli wolno mi dorzucić swoje 2 grosze to:

          1. czy nie dobrze byłoby umieścić obok wizji komputerowych zdjęcia stanu
          istniejącego (tak dla porównania, szczególnie dla ludzi "spoza")

          2. Lista Greena - jak dobrze pójdzie to zabiegasz się z aparatem po Gdańsku na
          amen.:))) A może by tak poprosić też, że jeżeli ktoś ma już fotki takich
          miejsc, to żeby Ci przesłał z krótkim komentarzem

          3. Czy przewidujesz uzupełnianie "innego Gdańska" fotkami obcymi (to może
          poszperam w swoich albumach)?

          ad. 2 i 3: oczywiście deczyzja o ewewntualnym umieszczeniu należałaby do
          Ciebie, jako do autora stronki.

          ps. Czy lista Greena może uwględniać też obiekty techniczne? Bo w piątkowym DB
          pisano o 100-letniej obrotnicy kolejowej, znajdującej się na terenie CPN (vis a
          vis) twierdzy Wisłoujście, który ma być przekazany Miastu w celu stworzenia
          parku. A co się stanie z obrotnicą to jeszcze nie wiadomo, a więc istnieje
          obawa, że może zniknąć gdzieś w kącie.

          Pozdrawiam
          • green_ Re: Zajrzeliśmy do Petelki 26.08.02, 14:37
            ad.1
            Tak, zamierzam dodac obrazki realne - tj. te, które przerobilem.
            ad.2
            Ambitnie chcialem wszystkie fotki robic sam, ale to głupie.
            Ta strona ma być stroną dla Was wszystkich, drodzy Rzygacze, więc każdą
            informację a zwłaszcza fotkę będziemy uwzględniać.
            ad.3 i 4
            jw.
            • petelka Re: Zajrzeliśmy do Petelki 26.08.02, 14:44
              green_ napisał:

              > Ambitnie chcialem wszystkie fotki robic sam, ale to głupie.

              *** to nie jest głupie, ale myślę że na stronkę wcześniej czy poźniej trafią
              różni ludzie. I niektórzy z nich mogą mieć różne ciekawe fotki różnych
              ciekawych miejsc...

              > Ta strona ma być stroną dla Was wszystkich, drodzy Rzygacze, więc każdą
              > informację a zwłaszcza fotkę będziemy uwzględniać.
              > ad.3 i 4
              > jw.

              *** dzięki piękne w imieniu swoim i pozostałych Rzygaczy, ale ktoś musi być
              decydentem. I tutaj cała sala skanduje: Green, Green, Green :)))))
              • zoppoter Re: Zajrzeliśmy do Petelki 26.08.02, 14:53

                > *** dzięki piękne w imieniu swoim i pozostałych Rzygaczy, ale ktoś musi być
                > decydentem. I tutaj cała sala skanduje: Green, Green, Green :)))))
                >
                Green, Green, Green, Green
                • green_ Re: Zajrzeliśmy do Petelki 26.08.02, 15:04
                  Nawet nie wiecie jak mi miło.
                  Spodziewałem się (szczerze mówiąc) miażdżącej krytyki a tu takie miłe słowa :)
                  Dzięki.
                  • zoppoter Re: Zajrzeliśmy do Petelki 26.08.02, 15:16

                    > Spodziewałem się (szczerze mówiąc) miażdżącej krytyki


                    Kokiet. ;-)))
                    • Gość: Green Re: Zajrzeliśmy do Petelki IP: *.big.pl / 172.16.1.* 26.08.02, 15:37
                      :))) szczerze mówiąc właśnie po Tobie, Zoppoter, się tej krytyki
                      spodziewałem :))
                      • zoppoter Re: Zajrzeliśmy do Petelki 26.08.02, 15:54
                        Gość portalu: Green napisał(a):

                        > :))) szczerze mówiąc właśnie po Tobie, Zoppoter, się tej krytyki
                        > spodziewałem :))

                        Żartujesz chyba... Ja w zyciu nikogo nie skrytykowałem...
              • green_ Re: Zajrzeliśmy - do Petelki 26.08.02, 14:54
                Dziękuję za zaufanie - postaram się Was nie zawieść (tak się chyba mówi :))
                • petelka Re: No to do roboty - do Petelki 26.08.02, 15:01
                  A więc odpadam od kabelka i idę:
                  a. przeglądać albumy ze zdjęciami
                  b. myśleć b. intensywnie o uzupełnieniu Listy Greena

                  Na razie:)))
                  • green_ Re: No to do roboty - do Petelki 26.08.02, 15:05
                    Czekam niecierpliwie na efekty.
                    RH
                    Green
        • green_ Re: Zajrzeliśmy 26.08.02, 14:18
          No prosiłem - może nie dość wyraźnie o podanie dokładniejszego opisu obiektu...

          Dworzec wciągam na listę.

          Link do strony głównej poprawiłem.
          • zoppoter Re: Zajrzeliśmy 26.08.02, 14:24
            green_ napisał:

            > No prosiłem - może nie dość wyraźnie o podanie dokładniejszego opisu obiektu...
            >
            > Dworzec wciągam na listę.
            >
            > Link do strony głównej poprawiłem.
      • Gość: Kasia Re: Zajrzyjcie IP: 213.77.19.* 26.08.02, 14:02
        Nie chce mi się logować, przepraszam.
        Zajrzeliśmy, mmniam.
        :)
        • green_ WWW 26.08.02, 14:40
          Nie mogłem znaleźć zdjęć zamku komturskiego - też je zamieszczę ale jak znajdę.
          I wiele wiele innych - jak zrobię.
          Zamierzam rozwijać zwłaszcza "Inny Gdańsk" - taki był pierwotny zamysł...
        • lucy_z Re: Zajrzyjcie 26.08.02, 14:41
          Green!!!!!! Super, super, super!!!!! Już się tam zapisałam!!!:))
          • green_ Re: Zajrzyjcie 26.08.02, 14:43
            Do ksiązki skarg i wniosków???? nie licz na pisemną odpowiedź :)))
            • lucy_z Re: Zajrzyjcie 26.08.02, 14:49
              green_ napisał:

              > Do ksiązki skarg i wniosków???? nie licz na pisemną odpowiedź :)))
              Wniosek : zapomniałam dopisać, że Ci się nagroda należy;))
              • green_ Re: Zajrzyjcie 26.08.02, 14:59
                A za co??
          • Gość: doraa Re: Zajrzyjcie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 14:45
            bardzo dobry pomysł i ta strona taka green.
      • zoppoter Zielona strona... 26.08.02, 14:52
        A czy tematyka będzie ograniczona do Gdańska, czy okolice też w rachube wchodzą?
        • petelka Re: Zielona strona... 26.08.02, 14:57
          zoppoter napisał:

          > A czy tematyka będzie ograniczona do Gdańska, czy okolice też w rachube
          wchodzą
          > ?

          No właśnie. I ewentualnie w jakim ograniczeniu terytorialnym?
          • green_ Re: Zielona strona... 26.08.02, 15:02
            No wiecie... myślałem o stronie typowo gdańskiej, ale, w ramach pojemności tego
            kawałka serwera, nie ma problemu - oczekuję na problemy, a jeszcze lepiej
            materiały! Czy zawężenie do Granic WMGdańska może być? Czy lepiej współczesnego
            Trójmiasta?
            • Gość: doraa Re: Zielona strona... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 15:12
              ja byłabym za tym pierwszym, ale z kolei pewnych rzeczy nie da się sprowadzić
              tylko i wyłącznie do Gdańska. Całość ogarnąć?
            • zoppoter Re: Zielona strona... 26.08.02, 15:13
              green_ napisał:

              > No wiecie... myślałem o stronie typowo gdańskiej, ale, w ramach pojemności tego
              >
              > kawałka serwera, nie ma problemu - oczekuję na problemy, a jeszcze lepiej
              > materiały! Czy zawężenie do Granic WMGdańska może być? Czy lepiej współczesnego
              >
              > Trójmiasta?

              No wiesz, Żuławy to wdzięczny temat, tam wszystko szbciutko znika... Więc WMG jak najbardziej. Z drugiej strony
              Gdynia, której pominięcie mogłoby sprowokowac podejrzenia o jakiś rewizjonizm... No i rozmaite Osowy, Kokoszki, w
              WMG ich nie było, a nie wierzę,że tam nie ma śladów przeszłości.
              Może WMG i Trójmiasto razem wzięte?
              Ino, że zaraz Tczew się naprasza, a tam most, który zaraz się zawali, a częsciowo jeszcze jest oryginalny... No nie
              wiem.
              • green_ Granice 26.08.02, 15:17
                Wygląda na to, że określanie administracyjne nie ma żadnego sensu.
                Ot po prostu - ja się na razie zamierzam zająć Gdańskiem - tak elastycznie
                rozumianym. Ale nie widzę przeciwskazań, żeby zajmować się i okolicą - boć to
                też nasze.
                Ale tu bez Waszej pomocy wiele nie zdziałam. ;)))
                • krzysiek_n Re: zajrzyjcie + nowy wątek (Iwa, Green!) 26.08.02, 20:30
                  Wow, (po naszemu "łał" ;-)))
                  Fajne!
                  I mobilizujące. Takie coś łazi mi po głowie od dłuższego czasu, tyle że w
                  odniesieniu nie tylko do Gdańska. I jak zawsze brak czasu :-(
                  Może wreszcie zbiorę się w sobie i coś wymodzę...
                  A jak nie, to będę wspomagał. Troszku fotek mam ;-)


                  A może by tak nowy wątek? Ten już dawno ma ponad 100.
                  • lucy_z Re: zajrzyjcie + nowy wątek (Iwa, Green!) 26.08.02, 20:34
                    krzysiek_n napisał:


                    > A może by tak nowy wątek? Ten już dawno ma ponad 100.

                    Krzysiu, jeszcze wieczorna i nocna zmiana niech poczyta:)))
                    • o__o Re: zajrzyjcie + nowy wątek (Iwa, Green!) 26.08.02, 21:25
                      lucy_z napisała:

                      > Krzysiu, jeszcze wieczorna i nocna zmiana niech poczyta:)))
                      >
                  • iwa.ja Re: zajrzyjcie + nowy wątek (Iwa, Green!) 26.08.02, 20:35
                    No to założę.
    • pumeks wielki desant Rzygaczowy! juhuuuuuuuuuuuu! 25.11.02, 16:17
      jaba daba daba doo!
    • pumeks No to jeszcze raz podbijamy! 27.11.02, 10:09
      Hoooooooooop!
      • gatto2pl Re: No to jeszcze raz podbijamy! 28.11.02, 23:44
        ...
        do gory...
        gatto2pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka