Dodaj do ulubionych

uśmiech na późno-sierpniowe lato

23.08.02, 11:35
A to właśnie odnóżka od wcześniejszego, pogaduszkowego tematu.
Iwa, mówisz, że warszawskiemu kotkowi Pana Lagi wymyślają imię? O qrczę,
zaraz tam zajrzę....
Obserwuj wątek
    • gepard1 Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 11:39
      Uffff czyli nie o mnie chodzi na szczescie :)))ciesze sie.
      Pozdr.
    • lucy_z Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 11:49
      petelka napisała:

      > A to właśnie odnóżka od wcześniejszego, pogaduszkowego tematu.
      > Iwa, mówisz, że warszawskiemu kotkowi Pana Lagi wymyślają imię? O qrczę,
      > zaraz tam zajrzę....
      >
    • jarohu Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 11:53
      petelka napisała:

      > A to właśnie odnóżka od wcześniejszego, pogaduszkowego tematu.
      > Iwa, mówisz, że warszawskiemu kotkowi Pana Lagi wymyślają imię? O qrczę,
      > zaraz tam zajrzę....
      >
    • petelka Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 12:52
      Co tak cicho??? Czyżby sjesta??? A pogoda faktycznie sprzyja wczesno-
      popołudniowemu lenistwu...
      • maciej-007 Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:06
        Nie wiem, czy mi wolno, bom nie tutejszy.... no, ale zaryzykuje...:)
        Dla podtrzymania watku dorzucam swojego posta na 3miejskim forum, bo u mnie cos smetnie:)
        Poza tym w pracy nie ma sjesty:), wiec moge troche poklepac w klawiature.

        Pzdr. z Wielkiej Polski
        • lucy_z Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:37
          maciej-007 napisał:

          > Nie wiem, czy mi wolno, bom nie tutejszy.... no, ale zaryzykuje...:)
          > Dla podtrzymania watku dorzucam swojego posta na 3miejskim forum, bo u mnie
          cos
          > smetnie:)
          > Poza tym w pracy nie ma sjesty:), wiec moge troche poklepac w klawiature.
          >
          > Pzdr. z Wielkiej Polski

          Wolno, wolno:)) U mnie upał jest nieprzeciętny, coś chyba koło 30-tki. Właśnie
          wróciłam z tego żaru!!!Ufff!!!
          :)))
          • orissa Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:40

            U mnie tez prawie 30 stopni, wylaczyli nam gaz na calej klatce bo cos
            naprawiaja wiec nareszcie beda ziemniaczki pieczone w piekarniku :-)
            A tak wogole to mialam juz nie pisac na forum ...ech te postanowienia ;-))
            isk_gd
            "Przyjaźń podwaja radości, a połowę zmniejsza przykrości"
            • lucy_z Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:46
              orissa napisała:

              A tak wogole to mialam juz nie pisac na forum ...ech te postanowienia ;-))
              > isk_gd

              Orissko:))Dlaczego??? Czy ktoś Ci dokuczył, zrobił przykrośc??? Czy uważasz, że
              trochę się uzależniłaś???

              Ja takie tam postanowienia robiłam z końcem roku! Nieobecna ACh świadkiem;)
          • Gość: skorpik Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.08.02, 13:46
            jak to sie stało, że własnie to forum zgromadziło tak wielu fantastycznych
            istotek? czy to zasługa jodu a może pewnej prawidłowości o przyciąganiu sobie
            podobnych? tak czy inaczej atmosfera tego forum jest mocno krzepiąca!!
            podziekowanie z nieniknacym usmiechem dla Was wszystkich :))))
            jakas sentymentalna się robie na starość ... i na koniec wyjatkowo pieknego lata
            • lucy_z Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:52
              Gość portalu: skorpik napisał(a):

              > jak to sie stało, że własnie to forum zgromadziło tak wielu fantastycznych
              > istotek? czy to zasługa jodu a może pewnej prawidłowości o przyciąganiu sobie
              > podobnych? tak czy inaczej atmosfera tego forum jest mocno krzepiąca!!
              > podziekowanie z nieniknacym usmiechem dla Was wszystkich :))))
              > jakas sentymentalna się robie na starość ... i na koniec wyjatkowo pieknego
              lat
              > a
              Witaj Skorpiku:))) Na poprzednim wątku Cię witałam też i Kasia też. Czy nie
              masz czasu się odzywać???
              • orissa Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:54
                Lucy uzalezniona to ja juz jestem od dawna od wszystkiego ;-)))
                Ale jakos tak ostatnio nie ma tematu wokol ktorego moglabym sie zakrecic...
                • lucy_z Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 13:59
                  orissa napisała:

                  > Lucy uzalezniona to ja juz jestem od dawna od wszystkiego ;-)))
                  > Ale jakos tak ostatnio nie ma tematu wokol ktorego moglabym sie zakrecic...

                  Orissa:) Wyjrzyj przez okno i juz są ciekawe tematy do podrzucenia dla
                  Rzygaczy. Przecież mieszkasz w sercu Gdanska!!!
                  A jak nie masz tematu wokół którego możesz się zakręcić to... kręć się wokół
                  nas, hi, hi:)))Jesteśmy przy Tobie:)
              • lucy_z Re: Cze!!! 23.08.02, 13:55
                Czy przeczytałeś to co nasi ludziska napisali na poprzednim wątku??? Masz się
                koniecznie oflagować, hi, hi!!:) W celu rozpoznania;)
                • orissa Re: Cze!!! 23.08.02, 13:56
                  O rany kto i gdzie ma sie oflagowac?;-))))
                  • lucy_z Re: Cze!!! 23.08.02, 14:01
                    orissa napisała:

                    > O rany kto i gdzie ma sie oflagowac?;-))))

                    Przeczytaj poprzedni wątek!!! Trochę długi!!! Zobaczysz:)
                    • orissa Re: Cze!!! 23.08.02, 14:09
                      Chyba dzis nie jest moj dzien na czytanie i pisanie na forum, jakas tepa jestem.
                      I co chwila mi dzwoni jakis dziad z Wawy wciskajac mi kit ze jakis Jozek ma byc
                      pod moja komorka ;-)))
                      • cze67 Re: Cze!!! 23.08.02, 14:15
                        Kto mnie wolal, poznac chcial, auuuuuuuuuuuu. A jakie flagi mam powiesic? Bo
                        wlasnej nie posiadam...
                    • Gość: doraa do lucy_z IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 14:12
                      się pojawiam sporadycznie bo lato i ten gorąc mnie rozleniwiły, ale dziekuje za
                      pamięć, miło mi bardzo
                      watek o babciach gangsterkach czytałam, historyjka o zabłąkanym kocie - palce
                      lizać, i kocham koty!
                      • lucy_z Re: do lucy_z 23.08.02, 17:08
                        Gość portalu: doraa napisał(a):

                        > się pojawiam sporadycznie bo lato i ten gorąc mnie rozleniwiły, ale dziekuje
                        za
                        >
                        > pamięć, miło mi bardzo
                        > watek o babciach gangsterkach czytałam, historyjka o zabłąkanym kocie - palce
                        > lizać, i kocham koty!
                        >
                        Też Cię witam:) No i proszę, jeszcze jedna kociara;) A mówiłam do Cze, żeby
                        wątek o kotach na trójmiejskim założyć:))
                        Pozdrawiam serdecznie:)
    • kasia_57 Pętelko, zaglądnij do poczty, proszę! 23.08.02, 14:10
      I miłego sobotnio-niedzielnego byczenia się!
      :)
      • lucy_z Re: Pętelko, zaglądnij do poczty, proszę! 23.08.02, 14:13
        Ja tez żegnam pierwszą zmianę:)) Muszę już iść ale wrócę, wrócę;)
        • kasia_57 Re: Pętelko, zaglądnij do poczty, proszę! 23.08.02, 14:22
          Ja wrócę wieczorkiem!!!
        • kasia_57 Lucy, idź na pocztę, proszę! 23.08.02, 22:43
          Bo zdaje się że zaczęłyśmy drugą zmianę. A nie wiem, czy dostałaś mailika ode
          mnie.
          Ja koczuję jeszcze.
          :)
          • lucy_z Re: Lucy, idź na pocztę, proszę! 23.08.02, 23:08
            kasia_57 napisała:

            > Bo zdaje się że zaczęłyśmy drugą zmianę. A nie wiem, czy dostałaś mailika ode
            > mnie.
            > Ja koczuję jeszcze.
            > :)

            Już byłam Kasiu i odpisałam:)))
    • kasia_57 Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato 23.08.02, 14:16
      Opowiadanie Pana Lagi, to po prostu rewelacja. Kot moich sąsiadów, który do nas
      systemaycznie zagląda, dostał ode mnie imię "Kumpel", bo tak się z
      nami "zazkolegował", że po prostu na własnym balkonie ja czuję się jak gość, bo
      Kumpel wszędzie jest pierwszy.
      A jak trafić na wątek z ŁAciatym Pana Lagi? bo juz mi sie miesza pod palcami od
      ilości wątków.
      • Gość: doraa Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 14:24
        kasia_57 napisała:

        > Opowiadanie Pana Lagi, to po prostu rewelacja. Kot moich sąsiadów, który do
        nas
        >
        > systemaycznie zagląda, dostał ode mnie imię "Kumpel", bo tak się z
        > nami "zazkolegował", że po prostu na własnym balkonie ja czuję się jak gość,
        bo
        >
        > Kumpel wszędzie jest pierwszy.
        > A jak trafić na wątek z ŁAciatym Pana Lagi? bo juz mi sie miesza pod palcami
        od
        >
        > ilości wątków.
        w najciekawszych dyskusjach pod tytułem "kot i podstępne staruszki"
    • petelka Re: Orisso!!! 23.08.02, 14:24
      Orisso! Czyś Ty przeczytała mojo-kasiną propozycję spotkania przy piwku w
      przyszłym tygodniu???

      Kasiu, Lucy zajrzałam, przeczytałam, dziękuję, odpiszę już w poniedziałek, bo
      mi coś net przydycha.

      Na wypadek gdyby nie udało mi się już tutaj wedrzeć: wszystkim zyczę miłego
      week-endu.:)))))
      • iwa.ja do różnych... 23.08.02, 14:34
        Orisso, tak Ci odpowiem w temacie nieco innego wątku, że prawdopodobnie potem
        Cię zabiję, ale jak ci w duszy gra, to dzwoń do mnie o 3.00.
        Kasiu, na forum ogólnowarszawskim pan laga się wspaniale panoszy. Dobre to na
        wszystkie zaległe i przyszłe stresy.
        Jarohu, a ja nie pamiętam tego Twojego kota... To było, jak już opuściłam
        Sopot?
        Gepard, oni tam w 3mieście zmawiają sie na wspólne spożywanie, a my co?
        Lucy, zakupiłam,po wnikliwej konsultacji społecznej: benzynę lakową, Pana
        Mięśnia oraz zmywacz do paznokci. Jutro testuję.
        Pętelko, zasiałaś w mym sercu pewną wątpliwość natury poprawności
        ortograficznej. Muszę to sprawdzić, bo, cholera, sama nie wiem.

        wszystkich wyżej wymienionych i innych pozdrawiam.
        • orissa Re: do różnych... 23.08.02, 14:45
          iwa.ja napisała:

          > Orisso, tak Ci odpowiem w temacie nieco innego wątku, że prawdopodobnie potem
          > Cię zabiję, ale jak ci w duszy gra, to dzwoń do mnie o 3.00.

          Iwa dziekuje :-))))))))

          > > Gepard, oni tam w 3mieście zmawiają sie na wspólne spożywanie, a my co?

          Iwa, to tylko takie gadu gadu, jak zaproponowalam spotkanie na jakies piffko to
          guzik odzewu :-)

          > wszystkich wyżej wymienionych i innych pozdrawiam.

          Ja rowniez pozdrawiam :-))))
        • petelka Re: do różnych... 23.08.02, 14:49
          iwa.ja napisała:

          > Pętelko, zasiałaś w mym sercu pewną wątpliwość natury poprawności
          > ortograficznej. Muszę to sprawdzić, bo, cholera, sama nie wiem.

          Iwa, czyżby chodziło o "późno-sierpniowe"??? Bo ja właśnie miałam wątpliwości
          jak to napisać i doszłam do wniosku, że z myślnikiem będzie najbezpieczniej.:)))
          • iwa.ja Re: do różnych... 23.08.02, 14:51
            otóż to. Sama nie wiem, jak się pisze, ale lepiej mi wygląda np.
            wczesnojesienne. Pewna oczywiście nie jestem. Nie wiesz, gdzie to można
            sprawdzić?
            • iwa.ja się narobiło? 23.08.02, 15:52
              Jeżeli tak, to bardzo przepraszam, bo coś widzę, że po moim wpisie wątek
              zamarł. Ja już taka jestem, że jak nie wiem, to pytam... Jarohu, dzięki za SMS,
              podany telefon poradni językowej odezwie się pewnie dopiero wraz Gaudeamusem.
              Ale, ale, znalazłam fajne forum w Gazecie pt. Ortografia. Założyłam wątek i
              czekam na odpowiedź specjalisty.
              Wszystkich serdecznie pozdrawiam. Pętelko, wybacz, nie miałam nic złego na
              rozumie!!!!!!
              buuuuuu.....

              PS. Dorsz panierowany z ziemniaczkami oraz fasolką żółtą. Ostatni dzień
              grochówki. Lubię.
              • lucy_z Re: się narobiło? 23.08.02, 16:17
                iwa.ja napisała:


                > PS. Dorsz panierowany z ziemniaczkami oraz fasolką żółtą. Ostatni dzień
                > grochówki. Lubię.

                Iwa, nie po Twoim wpisie wątek zamarł tylko ludzie poszli do domu, też będą
                konsumować;)
                Ja w tej chwili wcinam leniwe pierogi, coś dla Cze!;)))
                A rybę bardzo lubię, gorzej z lubieniem smażenia:(((
                • iwa.ja Re: się narobiło? 23.08.02, 16:30
                  wyszło na moje (oraz Jarohu...Jaroha...chyba się tego nie odmienia, niech
                  zostanie Jarohu). Na Ortografii odpowiedziano, że ma być razem. Wczesnojesienny.
                  A poza tym, bądźmy razem, dobrze?
                  • gepard1 Re: się narobiło? 23.08.02, 18:21
                    Poki moge sle na weekendzik szeroki usmiech!:)))))))
                    Do poniedzialku moi mili.Nie dajcie sie zjesc nudzie i smutkowi!:)
                    pozdrowionka cieplutkie,
                    • orissa Re: się narobiło? 23.08.02, 18:40
                      gepcio milego rzucania lotkami :)))))
                      papapa do poniedzialku :))))
                      • iwa.ja jest tu kto? 23.08.02, 23:04
                        Bo mi strasznie smutno.
                        • kasia_57 Re: jest tu kto? 23.08.02, 23:07
                          ja jestem i pusto tutaj, wieje smutkiem. A miało być tak słonecnzie!
                          :))) - to uśmiech mimo wszytsko
                          • iwa.ja Re: jest tu kto? 23.08.02, 23:11
                            Mi do smiechu słabo. Nabuzowałam się Kotanem, swoimi sprawami i w ogóle.
                            Kurcze, babo, weź się w garść, jutro sobota i to "wolna" (do siebie przemawiam,
                            żeby się zdyscyplinować. Chyba muszę sobie dać po pysku.).
                            • kasia_57 Re: jest tu kto? 23.08.02, 23:20
                              Wystraczy, jak sobie postukasz w czoło przed lustrem.
                              A tak serio, to trudno tak od razu na ziemię zejść, po tym, co nam serwuje
                              rzeczywistość.
                              A te uśmiechy - to właśnie na jutro...
                              :) ???
                            • lucy_z Re: jest tu kto? 23.08.02, 23:21
                              iwa.ja napisała:

                              > Mi do smiechu słabo. Nabuzowałam się Kotanem, swoimi sprawami i w ogóle.
                              > Kurcze, babo, weź się w garść, jutro sobota i to "wolna" (do siebie
                              przemawiam,
                              >
                              > żeby się zdyscyplinować. Chyba muszę sobie dać po pysku.).

                              Iwa, ja jestem i Kasia, a może jeszcze ktoś inkoguto???;))))))
                              Ja to dzisiaj latam to tu, to tam /wiesz gdzie/ to poczta to znowu tu!
                              Nie smuć się:)) A jutro nie jedziesz na swoje włości, te o których Ci mówić
                              nie wolno???;)))
                              • kasia_57 E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:25
                                :)))))))
                                Kasia
                                • iwa.ja Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:28
                                  Taaa. jutro jadę tam (.....) i będę dzień cały. Mycie okien, hmmmm.... Z
                                  jednego okna widok na stodoły, z innego, na Pajac Kultury. Może mi przejdzie...
                                  • lucy_z Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:32
                                    Iwa, z tym zmywaczem do paznokci to świetny pomysł! Na to nie wpadlam!!!
                                    Jak masz chatę to kiedyś Ci trzeba zrobić najazd:)) Tylo juz nie w tym roku!!!
                                    • iwa.ja Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:38
                                      Chata już jest, tylko z wylewką na łączach i kiblem z widokiem na... Będziemy
                                      kończyć za rok (chyba że Totolotek), ale zapraszam. Słoneczniki wspaniale
                                      kwitną, tak się dumnie bujają na wietrze. Ale, jak to na budowie, wszędzie syf,
                                      styropian, resztki desek, papu w termosie, OFF antykomarowy... Chyba to
                                      lubię... Uff, trochę mi przeszło... Łapy mam w bąblach.
                                      • lucy_z Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:42
                                        iwa.ja napisała:

                                        > Chata już jest, tylko z wylewką na łączach i kiblem z widokiem na... Będziemy
                                        > kończyć za rok (chyba że Totolotek), ale zapraszam. Słoneczniki wspaniale
                                        > kwitną, tak się dumnie bujają na wietrze. Ale, jak to na budowie, wszędzie
                                        syf,
                                        >
                                        > styropian, resztki desek, papu w termosie, OFF antykomarowy... Chyba to
                                        > lubię... Uff, trochę mi przeszło... Łapy mam w bąblach.

                                        No to my Iwa, tak jak trochę skończysz! Ha, bo jeszcze byś nas do roboty
                                        teraz pogoniła, nie Kasiu?????
                                        • kasia_57 Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:48
                                          Ja na szczęście nie mogę się z Trójmiasta ruszyć...
                                          :)
                                          Ale te słoneczniki, dylemat.
                                          Chyab na tejścianie pojawią się słoneczniki, jak Iwa pisze... Na drzewku. Co Ty
                                          na to Lucy?
                                        • iwa.ja Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:50
                                          Dziewczynki moje kochane: spadam. Jutro robota u podstaw. Trzymam zaproszonko.
                                          Wieczorkiem lub z samego rańca się odezwię kontrolnie. Gutnajt.
                                          • kasia_57 Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:55
                                            pa-pa!
                                            :)
                                          • lucy_z Re: E, no to my som teraz trzy 23.08.02, 23:58
                                            iwa.ja napisała:

                                            > Dziewczynki moje kochane: spadam. Jutro robota u podstaw. Trzymam
                                            zaproszonko.
                                            > Wieczorkiem lub z samego rańca się odezwię kontrolnie. Gutnajt.

                                            Pa, pa:)) Kasiu, sloneczniki zawsze będą mówiły, nawet w zimie o lecie!
                                            Juz to sobie wyobrażam:)
                                            Widziałam Twój wpis. A ja na końcu Eli odpisalam a teraz patrzę, nie ma. Może
                                            wylądował w innym mieście???;)) Tak czytałam kiedyś na forum o forum, że
                                            odpowiedź na czyjś post lądowała gdzie indziej. A tu kiedyś kot włoski pisał,
                                            że u nas się wpisywał a odpowiedź poszła do Poznania:))
                                            • lucy_z Re: E, no to my som teraz dwie 24.08.02, 00:02
                                              :)))

                                              Czytam Kasiu coś mi zadała ale nie mogę wejść w szczegóły, tylko tytuły są???
                                              • kasia_57 Re: E, no to my som teraz dwie 24.08.02, 00:13
                                                Wiesz, to może po prostu zacznij od strony głównej. A biuletyny się otwerają
                                                dopiero jak się pokażą wszystkie. To w haśle Biuro Edukacji
                                                Publicznej/Działalmość Wydawnicza, no i tam są biuletyny wyszczególnione w
                                                tekście
                                                W ogóle uważam, że strona zrobiona źle. Nieczytelnie i na odczep się.
                                                Ale, biuletyny niektóre mają niezłe tematy.
                                                :)
                                                Lecę poczytać o Łaciatym
                                                • lucy_z Re: E, no to my som teraz dwie 24.08.02, 00:18
                                                  Kasiu, czy Ty tu dawałaś kiedyś link o "Zabytki architektury w rejestrze
                                                  zabytków" w Gdańsku??? Cos mi się tak wydaje ale nie jestem pewna! Fajno
                                                  poczytać co jest zabytkiem!
                                                  • kasia_57 Re: E, no to my som teraz dwie 24.08.02, 00:23
                                                    POdaj mi to raz jeszcze, proszę, bo nie pamiętam!
                                                  • orissa Re: A ja mowie dobranoc :-) 24.08.02, 00:30
                                                    Dobrej nocy wszystkim zycze :-)))))))
                                                    Do jutra, a wlasciwie...juz do dzis ;-))
                                                    Buziaki :-)))
                                                  • lucy_z Re: A ja mowie dobranoc :-) 24.08.02, 00:35
                                                    orissa napisała:

                                                    > Dobrej nocy wszystkim zycze :-)))))))
                                                    > Do jutra, a wlasciwie...juz do dzis ;-))
                                                    > Buziaki :-)))

                                                    pa, pa Orisso:)))
                                                  • lucy_z Re: E, no to my som teraz dwie 24.08.02, 00:32
                                                    kasia_57 napisała:

                                                    > POdaj mi to raz jeszcze, proszę, bo nie pamiętam!

                                                    Juz podaję tu, mnie się wydaje że bylo:
                                                    www.ros.gda.use.pl/zabytki/zarch_alfa.htm
                                                    Kasiu, idę już spać bo wiesz, z kociami nie ma letko, znowu bedzie pobudka;)))
                                                    Pa, pa, pa:)))
                                                  • kasia_57 No to ja też odpadam 24.08.02, 00:33
                                                    I dobranocki:)
                                                  • kasia_57 to nie ja dawałam ten adres 24.08.02, 00:35
                                                    :)
                                                  • iwa.ja Pan Laga ma kobietę!!!! 24.08.02, 07:46
                                                    Musiałam to ogłosić na tym forum. Jestem przekonana, że od chwili podania tego
                                                    faktu do publicznej wiadomości około 2.00 przez pana Lagę pół Polski świętuje,
                                                    szampan leje się strumieniami i co jakiś czas ku niebu zrywa się zbiorowe "sto
                                                    lat". Tak, proszę Państwa, kotek jest kotką. I pani Lidia, i my musimy fakt ów
                                                    przyjąć z radością do wiadomości.
                                                    Niezły dzień się zapowiada....
                                                  • orissa Re: Pan Laga ma kobietę!!!! 24.08.02, 10:49
                                                    Z tego sie zrobila calkiem mila historia i kto by pomyslal...czasem widywalam
                                                    pana_lage na forum i niezbyt mi przypadl do gustu. Ale historie z kotem czytalo
                                                    juz kilkanascie znajomych osob (wydrukowalam i poszlo na zasadzie "podaj dalej")
                                                    i kazdy czeka na ciagly ciag dalszy :)))
                                                    A tak wogole to Dzien Dobry :-))))))
                                                    Kawke sobie teraz wypije, pozdrawiam serdecznie :-)))
                                                  • gepard1 Re: Pan Laga ma kobietę!!!! 24.08.02, 12:05
                                                    Tez dzien doberek w ten sloneczny dzien.Przepraszam ze sie pcham w zenskie
                                                    towarzystwo :))).W sumie lubie takie.nie to ze bylbym jakims podrywaczem czy
                                                    kims podobnym! O nie!
                                                    Dziewczyny wiecej wiary i optymizmu!:)
                                                    Naprawde czasem bywa zle ale to nic w porownaniu z najgorszymi koszmarami zycia
                                                    jesli w ogole jestesmy sobie to nawet wyobrazic.
                                                    Pozdrawiam was,
                                                  • lucy_z Re: W sobotni ciepły dzień 24.08.02, 12:48
                                                    gepard1 napisał:

                                                    Naprawde czasem bywa zle ale to nic w porownaniu z najgorszymi koszmarami zycia
                                                    >
                                                    > jesli w ogole jestesmy sobie to nawet wyobrazic.
                                                    > Pozdrawiam was,
                                                    >
                                                    >
                                                  • orissa Re: W sobotni ciepły dzień 24.08.02, 12:53
                                                    A ja lece posprzatac mieszkanko :-)))
                                                    ale bede tu zagladac w miedzyczasie :-)))))
                                                    Pozdrowka.
                                                  • gepard1 Re: W sobotni ciepły dzień 24.08.02, 13:18
                                                    Jak to malo potrzeba ludziom do szczescia ! NIe orisso??:))
                                                  • orissa Re: W sobotni ciepły dzień 24.08.02, 13:25
                                                    gepard1 napisał:

                                                    > Jak to malo potrzeba ludziom do szczescia ! NIe orisso??:))
                                                    >
                                                  • iwa.ja Re: W sobotni ciepły wieczór 24.08.02, 21:46
                                                    Zamarło. Nikogo nie ma. No to spieszę z informacją, że na te cholerne papierki
                                                    najlepszy, w ogóle rewela, to pan Mięśniak! Schodzi od razu. Oraz takoż od razu
                                                    wyjaśniam, że od producenta owego Mięśniaka nie biorę żadnej prowizji za
                                                    promocję, Panie Adminie. Więc uprzejmie proszę mnie nie kasować.

                                                    Ponieważ od jakiegoś czasu w dobrym tonie jest mieć swoje motto, więc i
                                                    zapodawam:
                                                    Panu premierowi się nie omawia
                                                    Ewa Wachowicz
                                                  • lucy_z Re: W sobotni ciepły wieczór 24.08.02, 22:12
                                                    Znowu same kobietki????? Chyba jest tu i Kasia???
                                                  • iwa.ja Re: W sobotni ciepły wieczór 24.08.02, 22:14
                                                    Ja już chyba nie jestem żadna kobita. Żebyś widziala moje manikjury. Orzeszkowa
                                                    wymięka przy takim pozytywizmie!
                                                  • lucy_z Re: W sobotni ciepły wieczór 24.08.02, 22:21
                                                    iwa.ja napisała:

                                                    > Ja już chyba nie jestem żadna kobita. Żebyś widziala moje manikjury.
                                                    Orzeszkowa
                                                    >
                                                    > wymięka przy takim pozytywizmie!

                                                    To nałożysz sobie takie sztuczne, jak wymoczysz te obecne:)))))
                                                    A okna się odskrobały???
                                                  • iwa.ja Re: W sobotni ciepły wieczór 24.08.02, 22:26
                                                    Toż napisałam, że przy pomocy Mięśniaka. Ale jutro ciąg dalszy.
                                                  • lucy_z Re: W sobotni ciepły wieczór 24.08.02, 22:33
                                                    iwa.ja napisała:

                                                    > Toż napisałam, że przy pomocy Mięśniaka. Ale jutro ciąg dalszy.

                                                    Ja jestem ciemna masa:( Nic z tego nie zrozumialam, ale niech mi będzie;)))
    • gatto2pl Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato.............. 25.08.02, 04:38
      ..no i oczywiscie czlowiek czyta..posty pisze ..a okazuje sie , ze watek zostal
      wznowiony ..tak to jest jak sie niebywa(?):-(((((((
      Ciao
      gatto2pl
      • o__o Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato............. 25.08.02, 11:08
        gatto2pl napisała:

        > ..no i oczywiscie czlowiek czyta..posty pisze ..a okazuje sie , ze watek
        zostal
        >
        > wznowiony ..tak to jest jak sie niebywa(?):-(((((((
        > Ciao
        > gatto2pl

        Kocie włoski:) Nie zapracuj nam sie tylko....nie samą pracą człowiek żyje..w
        miarę możliwości zaglądaj częściej. Pozdrowienia ze słonecznego Trójmiasta dla
        słonecznej Italii:)
      • lucy_z Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato............. 25.08.02, 21:35
        gatto2pl napisała:

        ..tak to jest jak sie niebywa(?):-(((((((
        > Ciao
        > gatto2pl

        No własnie!!!;)
        • lucy_z Re: Witaj Krzysztofie:)) 25.08.02, 22:03
          Pogoda Ci się udała!!!!! Wrażeń pewno masz mnóstwo!!! Cały czas jechaliście
          rowerami??? Jak ochłoniesz to prosimy o sprawozdanie!!!
          Pozdrawiam:))
          • orissa Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato............ 26.08.02, 03:09
            Swita kochani...pewnie smacznie teraz spicie, macie kolorowe sny...a ja po
            cudownie spedzonym weekendzie nie moge zasnac...Robie ostatnie podejscie do
            poduszki ;-)))
            Pozdrawiam :-)))
            • belissarius Re: uśmiech na późno-sierpniowe lato........... 26.08.02, 06:50
              Kto śpi, ten śpi... Ale kto mnie zrozumie, skoro ja wchodzę na forum o 6-tej rano... :(((((((((
              • iwa.ja Kotka na parafii 26.08.02, 07:50
                pana Lagi pewnie rozwija wątek w błyskawicznym tempie. Nie mam jednak w tem
                momencie czasu, żeby na rzecz tę rzucić okiem. Zaledwie więc porannie
                pozdrawiam w biegu.
    • petelka Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 14:19
      No to niech ten "poprawiony" uśmiech na "późnosierpniowe" lato będzie dla
      Iwy.:)))))
      • iwa.ja Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 14:24
        Pętelka, witaj!!!! Bo już myślałam, że sie obraziłaś... Ładny dzień mamy,
        prawda?
        • petelka Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 14:32
          iwa.ja napisała:

          > Pętelka, witaj!!!! Bo już myślałam, że sie obraziłaś...

          *** Ani trochę. Ot przycisnęła proza życia a właściwie pracy. A sprawę
          dodatkowo utrudniło poniedziałkowe lenistwo.:)

          Ładny dzień mamy, prawda?

          *** Prawda. Bardzo lubię te późnoletnie lub wczesnojesienne nastroje.:)))
          • iwa.ja Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 14:39
            a klimaty letnio-jesienne lubisz? (hihihi)
            • Gość: Marple Re: uśmiech na późnosierpniowe lato IP: *.gdan.gazeta.pl 26.08.02, 15:34
              Pozdrawiam was wszystkich, strasznie przyjemnie czyta sie wasze watki, sa
              przyjemne jak babie lato i jak kapiel w morzu. A moj kot(ka) nazywa sie Szajba,
              to od charakteru
              • gepard1 Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 15:41
                A ja jestem zmeczony,wczoraj dalem sobie czadu.Przebralem sie do biegania w
                parku a tu sms-ik.Kolega wyciaga mnie na pifko,hehe.Coz mialem robic zabralem
                szanowne dupsko w troki i poszedlem z kumplem na 1 pifko.Godzinka zleciala.Po
                drodze spotkalismy znajoma dziewczyne, nastepne 20 minutek zlecialo.W koncu sie
                wscieklem i poszedlem biegac o godz.22.00.Uffffffff
                Zmaglowany jestem,ciekae po czym?Czy po tym 1 pifku czy po wycisku jaki ze
                zloscia sobie dalem w parku!Ech.
                A teraz sie usmiecham i sie smieje z tego epizodziku:)))))))))))))))))))
                Pozdr.
                • iwa.ja Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 15:45
                  Ej, Geppie, w kość to ja sobie dałam wczoraj. I to o suchym pysku. Robiłam za
                  myjkę okienną. Efekt umiarkowany, jeszcze ze dwa razy trzeba będzie przelecieć.
                  Ale żeby tak jeszcze raz, bez zapłaty, to się nie dam!!!
                  • gepard1 Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 15:52
                    Iwo kochana,ale ty przecie robisz na swoim terenie chyba.Choc i tak nie
                    usmiechalo by mi sie ponowne mycie okien.
                    Uffff
              • lucy_z Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 18:03
                Gość portalu: Marple napisał(a):

                > Pozdrawiam was wszystkich, strasznie przyjemnie czyta sie wasze watki, sa
                > przyjemne jak babie lato i jak kapiel w morzu. A moj kot(ka) nazywa sie
                Szajba,
                >
                > to od charakteru

                No i jeszcze jeden/jedna, kociarz/ kociara;)))))
                Mówiłam, że trzeba stworzyć wątek koci!!!!!!;)
                Przynajmniej zrobię listę kto ma kota na trójmiejskim, ha, ha, ha:)))
                Dzisiaj mi się nie chce ale zrobię to niebawem!!!!:)))
                • lucy_z Re: uśmiech na późnosierpniowe lato 26.08.02, 18:06
                  lucy_z napisała:

                  > Gość portalu: Marple napisał(a):
                  >
                  > > Pozdrawiam was wszystkich,
                  • iwa.ja porannie i refleksyjnie 27.08.02, 08:14
                    Na wątku o kocie warszawskim można znaleźć wiele ciekawych podwątków. Oto jeden
                    z nich. Nastraja do refleksji...
                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                    f=51&w=2753924&aid=2796781
                    • iwa.ja porannie i refleksyjnie. BIS 27.08.02, 08:18
                      spróbowałam wstrzelić się w podany przeze mnie adres. Nie chce puścić. Więc na
                      wszelki wypadek kopiuję fragment, o który mi chodziło:

                      > Kto spogląda na świat jak na mydlaną bańkę i miraż, tego nie wypatrzy Król
                      > Śmierci. (Dhammapada)

                      ale takiemu ludzie wokół żyć nie dadzą. współtworzą świat i nie chcą być bańką.
                      chcą być Traktowani Śmiertelnie Poważnie.
                      amen
                      pan laga




                      • gepard1 Re: porannie i refleksyjnie. BIS 27.08.02, 08:37
                        Hejka all :) Ten fragment we wczesniejszym watku to chyba z wedy.
                        Pozdrawiam wszystkich i zycze dobrego dnia,dzis mnie bola nogi i rece,hehehe
                        znowu wczoraj biegalem i cos tam dzwigalem.
                        • petelka Re: porannie i refleksyjnie. BIS 27.08.02, 09:21
                          Hej Gepardzie! Też pozdrawiam porannie:))) I daj przynajmniej nogom trochę
                          odpocząć, najlepiej siedząc przy komputerze i gadając z nami. :)))
            • petelka Re: klimaty 27.08.02, 09:25
              iwa.ja napisała:

              > a klimaty letnio-jesienne lubisz? (hihihi)

              Wogóle lubię takie przełomowe klimaty:
              - zimowo-wiosenne, gdy świat dopiero budzi się do życia,
              - wiosenno-letnie, gdy młoda zieleń utrwala się i wybucha letnią już pełnią,
              - letnio-jesienne, już z lekka przydymione i jakgdyby zadumane...
              ...i tylko nie znoszę klimatów jesienno-zimowych, z szarugą, wiatrami i
              dominującą ciemnością. Ale tych to chyba nikt nie lubi...

              Poranne pozdrowiena
              • zoppoter Re: klimaty 27.08.02, 09:52

                > ...i tylko nie znoszę klimatów jesienno-zimowych, z szarugą, wiatrami i
                > dominującą ciemnością. Ale tych to chyba nikt nie lubi...
                >

                Czy ja wiem... Listopad tu u nas, na Kaszubach, w Prusach Zachodnich, z tymi wiatrami, one nam
                czyszczą atmosferę... W sensie dosłownym a może i przenośnym. Musisz siedzieć w domu i masz dużo
                czasu na nadrobienie domowych zaległości... Jakie by one nie były. Jakiego rodzaju, znaczy.
                Jesienne szarugi i wiatry to też nasz nadmorski świat.
                Ja biore ten świat takim jakim jest.
                • Gość: jarohu Re: klimaty IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 27.08.02, 10:05
                  Podoba mi się Twoje podejście - ale jednak takie +2 st. C + wiatr + wilgoć -
                  tak przecież wygląda zima w 3-mieście, składająca się z kilkunastu chlap, nie
                  wzbudza ciepłych(!) uczuć :)). Zestawmy to z temperaturą -15 st. C + słońce +
                  niebieskie niebo + brak wiatru i suche powietrze na Podhalu. Jest chyba różnica?
                  Bywam często w oby tych krańcach i odczuwam szaloną różnicę na korzyść tego
                  drugiego. Iwa pewnie mnie poprze.
                  • zoppoter Re: klimaty 27.08.02, 10:20
                    Gość portalu: jarohu napisał(a):

                    > Podoba mi się Twoje podejście - ale jednak takie +2 st. C + wiatr + wilgoć -
                    > tak przecież wygląda zima w 3-mieście, składająca się z kilkunastu chlap, nie
                    > wzbudza ciepłych(!) uczuć :)). Zestawmy to z temperaturą -15 st. C + słońce +
                    > niebieskie niebo + brak wiatru i suche powietrze na Podhalu. Jest chyba różnica
                    > ?
                    > Bywam często w oby tych krańcach i odczuwam szaloną różnicę na korzyść tego
                    > drugiego. Iwa pewnie mnie poprze.

                    Te +2 i chlapa to też element naszych stron.
                    Zresztą ja tam wolę, jak jest cieplej...
                    No i oszczędzam na zimowych oponach!
                    • petelka Re: klimaty 27.08.02, 10:32
                      No może polubiłabym i ten czas, gdyby nie konieczność wstawania o godz. 6-tej,
                      gdy jest jeszcze kompletnie ciemno, stania i marznięcia na przystankach
                      tramwajowych z niepokojem w sercu: "przyjedzie czy też zamarzł", spędzania tych
                      kilku godzin dziennego światła w pracy, ponownego czekania w ciemnościach i
                      przytupywania na przystanku....
                      Gdybym tak mogła pospać sobie dopóki noc nie przejdzie w szary bo szary, ale
                      zawsze dzień. Potem opatulić się ciepło i pójść na godzinny spacer nad
                      sztormowe morze, wrócić do domu i spędzić wieczór w ciepełku, przy dobrej
                      książce i mocnej, gorącej herbacie... Może wtedy...
                      • zoppoter Re: klimaty 27.08.02, 10:45

                        > Gdybym tak mogła pospać sobie dopóki noc nie przejdzie w szary bo szary, ale
                        > zawsze dzień. Potem opatulić się ciepło i pójść na godzinny spacer nad
                        > sztormowe morze, wrócić do domu i spędzić wieczór w ciepełku, przy dobrej
                        > książce i mocnej, gorącej herbacie... Może wtedy...
                        >
                        • gepard1 Re: klimaty 27.08.02, 10:58
                          WIeczorne klimaty hmm.Wiecie co?Ostattnio choruje na dobra ksiazke fantastyczna.
                          Czytalem Harrego Pottera pozniej jakis galimatias o bogach starych zyjacych jak
                          normalni ludzie w ameryce.O! Przypomnial mi sie tytul :"Bogowie Ameryki"Taka
                          mieszanka ze hoho!
                          Kiedys czytalem duzo ksiazek science fiction,fantasy.Czytanie przy dobrej
                          muzyczce w wieczory rewelka!:))Ale jak rodzinka wroci to wybije mi te mysli z
                          glowy szybko.
                          Z checia powrocilbym do dobrych pisarzy uzupelniajac systematycznie swoje
                          marne zasoby (Herbert,Norton,Shakley,Lem,Strugaccy,Bulyczow,Sapkowski i
                          jeszcze paru innych).
                          Tylko skad tyle kasy i czasu.....
                        • orissa Re: klimaty 27.08.02, 10:58
                          Chcialabym wstawac o 5 rano, czekac na przystanku na spozniony tramwaj, wracac
                          z pracy wykonczona, z niezliczona iloscia siatek i siateczek z zakupami,
                          pozniej szybko obiad, jakies sprzatanie...
                          Wieczorem, gdy wszyscy juz by zasneli jakim luksusem i jaka rokosza byloby moc
                          usiasc przy komputerze z kubkiem goracego kakao...
                          • iwa.ja chłopczyk z Prusa 27.08.02, 21:38
                            czy pamiętacie, jak Prus opisywał modlitwę chłopczyka, ktory klepał ją aby zbyć
                            i za wszystko Bogu... dziękował. I tylko to dotarło tam najwyżej. Po drodze do
                            nieba ptakiem lecące modlitwy o przeciwnych wektorach zabijały się nawzajem...
                            Pętelka (i ja, i pewnie wielu jeszcze spośród nas) chciałoby się uwolnić od
                            egzystowania według ponurego harmonogramu; autobus poranny o..., ileś tam
                            godzin w pracy, potem siaty, okurzacz, telewizor może... i do spanka. A Orissa -
                            odwrotnie.
                            Ojej, wiem, że wchodzę wieczorową porą w Sartre'a czy innego Kafkę, ale...
                            czym właściwie jest szczęście? Czym w ogóle życie? Pogonią czy bezmocą?
                            Dążeniem do czegoś wielkiego (i, często, w momencie osiągnięcia tego celu,
                            minięcie go biegiem w poszukiwaniu... cholera wie, czego?) czy wysysaniem soków
                            z małych szczęść, ot, dzisiaj nie podpalono mi mieszkania, nie wpadłam pod
                            samochód, mąż zjadł (bo przyszedł na czas) i pochwalił, bo znowu
                            obejrzałam "Gwiezdny pył", bo...

                            Serdecznie pozdrawiam Cię, Iskra!!!!!!!!!!!
                            • lucy_z Re: Maluch, super dobry samochodzik ;))) 27.08.02, 22:13
                              Już tu kiedyś cytowałam jakiś śmieszny artykuł o tym pojeździe a tu taki fajny
                              kwiatek ! Bardzo się ubawiłam, tego mi było trzeba,o!!!!!:)))))My Polacy to
                              mamy fantazję!!!;)))))

                              Za interią!

                              Siedem kilometrów przejechał małym fiatem bez tylnych kół pijany kierowca z
                              Bytowa (Pomorskie). Mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym
                              powietrzu i był zdziwiony tym, że autu brakuje kół.

                              - To, że w snopie iskier i tylko z przednimi kołami na drodze z Gostkowa do
                              Bytowa jedzie kierowca zgłosił nam mieszkaniec powiatu, który widział taki
                              niecodzienny pojazd. Kierowca malucha jechał tylko na samych tylnych bębnach
                              hamulcowych. Jak twierdzi, nie zauważył tego i przejechał siedem kilometrów -
                              poinformował oficer dyżurny policji w Bytowie.

                              Badanie alkomatem wykazało u kierowcy blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym
                              powietrzu.

                              Według policjantów, którzy zatrzymali kierowcę, mężczyzna był bardzo zdziwiony
                              brakiem kół na tylnej osi auta. - Na pytanie, gdzie podziały się tylne koła
                              stwierdził, że chyba mu ukradli - dodał dyżurny. (PAP)



                              • iwa.ja Re: Maluch, super dobry samochodzik ;))) 27.08.02, 22:32
                                lucy, kiedyś odebrałam mojego ówczas pełnoletniego malucha od mechanika.
                                Powiedział, zebym się nie przejmowała, jeżeli cos tam będzie zgrzytać na
                                początku. Musi sie dotrzeć. Na początku nie zgrzytał. Po paru kilometrach - jak
                                stado traktorów. Ne przejmowałam się: miał zgrzytać, niech zgrzyta. Na
                                swiatłach zatrzymał się koło mnie policjant. - Pani nie słyszy, że coś
                                zgrzyta?, - Słyszę, ale ma zgrzytać, bo się musi dotrzeć. - Pani wysiądzie i
                                zobaczy...
                                Cóż się pokazało. Taka jedna głupia blacha, która chroniła silnik od dołu, była
                                przykręcona na śrubach. I ze dwie, trzy gdzieś przepadły. I blacha sunęła na
                                tej jednej śrubie przyczepiona resztą ciała po jezdni. Zgrzytała jak pułk
                                wojska. Ale przecież miała zgrzytać. Żeby się dotarła...
                                • lucy_z Re: Maluch, super dobry samochodzik ;))) 27.08.02, 22:54
                                  Nasz pierwszy samochód to też był maluch! Spisywał się świetnie tylko
                                  podsufitka spadała nam na łeb no i warczał rzeczywiście okropnie. Tylko z
                                  hamulcami coś się robiło jak się je niechcący bagażem przygniotło. To się toto
                                  reperowało, trzeba było pomajstrować w jakiś kostkach! No i jedziemy z
                                  Koszalina do Gdanska! Trąbią ciągle na nas ale mój "kierowca" odtrąbia i stuka
                                  się w glowę, co mu będą jacyś trąbić. Całą drogę to się działo. Dojechaliśmy do
                                  dworca w Gdańsku a tu wyskakuje kierowca taksówki do nas i krzyczy! Panie, jak
                                  pan włącza lewy przedni kierunkowskaz to miga tylne prawe światło.. i na
                                  odwrót. Facet gonił nas przez Trójmiasto żeby nam to powiedzieć. Mój "dobry"
                                  kierowca zbladł... Że wypadku wtedy jakiegoś nie było to cud!!!
                                  • Gość: gepard Re: Maluch, super dobry samochodzik ;))) IP: *.datastar.pl 28.08.02, 10:10
                                    lucy_z napisała:

                                    > Nasz pierwszy samochód to też był maluch! Spisywał się świetnie tylko
                                    > podsufitka spadała nam na łeb no i warczał rzeczywiście okropnie. Tylko z
                                    > hamulcami coś się robiło jak się je niechcący bagażem przygniotło. To się
                                    toto
                                    > reperowało, trzeba było pomajstrować w jakiś kostkach! No i jedziemy z
                                    > Koszalina do Gdanska! Trąbią ciągle na nas ale mój "kierowca" odtrąbia i
                                    stuka
                                    > się w glowę, co mu będą jacyś trąbić. Całą drogę to się działo. Dojechaliśmy
                                    do
                                    >
                                    > dworca w Gdańsku a tu wyskakuje kierowca taksówki do nas i krzyczy! Panie,
                                    jak
                                    > pan włącza lewy przedni kierunkowskaz to miga tylne prawe światło.. i na
                                    > odwrót. Facet gonił nas przez Trójmiasto żeby nam to powiedzieć. Mój "dobry"
                                    > kierowca zbladł... Że wypadku wtedy jakiegoś nie było to cud!!!
                                    >
                                    • lucy_z Re: Maluch, super dobry samochodzik ;))) 28.08.02, 12:17
                                      Gość portalu: gepard napisał(a):

                                      >
                                      > Siemka,
                                      > Widzialem takiego malucha w Warszawie.Ciekawe czy to wasz? :)
                                      > Pozdr.

                                      :))))
                                      No nie, to było sto lat temu:)))
                                      To były czasy kiedy kierowcy byli bardziej uprzejmi i my przez pomyłkę jak
                                      wpakowaliśmy się w samo centrum Warszawy tym maluchem, to jakiś kierowca super
                                      uprzejmy, widząc obcą rejestrację, pokazał nam że mamy jechać za nim
                                      i "wyprowadził" nas na wlaściwą drogę. Bo my mieliśmy tylko bokiem tę Warszawę
                                      ominąć, ha, ha:)))
                                      Pozdrawiam:))
                            • zoppoter Re: chłopczyk z Prusa 28.08.02, 10:20

                              > czym właściwie jest szczęście? Czym w ogóle życie? Pogonią czy bezmocą?
                              > Dążeniem do czegoś wielkiego (i, często, w momencie osiągnięcia tego celu,
                              > minięcie go biegiem w poszukiwaniu... cholera wie, czego?) czy wysysaniem soków
                              >
                              > z małych szczęść, ot, dzisiaj nie podpalono mi mieszkania, nie wpadłam pod
                              > samochód, mąż zjadł (bo przyszedł na czas) i pochwalił, bo znowu
                              > obejrzałam "Gwiezdny pył", bo...
                              >

                              Ja wolę tę drugą wersję. Z tymi drobiazgami. Bo wtedy częsciej sie jest zadowolonym, małe marzenia
                              łatwiej sie spełniają i... nawet ten kaszubski listopad idzie polubić.
                              • iwa.ja Re: chłopczyk z Prusa 28.08.02, 10:39
                                zoppoter napisał:

                                > Ja wolę tę drugą wersję. Z tymi drobiazgami. Bo wtedy częsciej sie jest
                                zadowol
                                > onym, małe marzenia
                                > łatwiej sie spełniają i... nawet ten kaszubski listopad idzie polubić.

                                voila! A swoją drogą, czy w niesłusznych czasach nie było łatwiejsze
                                nanizywanie na łańcuch dużego szczęścia małych ogniw? Ot, udało mi się kupić
                                parówki na kartkę "woł.ciel.z kością", bo przypadkiem znalazłam się w
                                okolicy "Mody Polskiej", gdzie równie przypadkowo rzucili Milupę... A teraz,
                                splotem wydarzeń różnych uwięziona w wawie myślę sobie, że cudownie byłoby
                                posiedzieć nawet w listopadzie gdzieś z widokiem na trumienny dach kościoła w
                                Kartuzach...
                                • lucy_z Re: jeszcze grzeje do wiwatu...... 28.08.02, 13:00
                                  Rzeczywiście klimat się zmienia. Kto to widział, żeby o tej porze, w końcówce
                                  sierpnia było tak gorąco??? Forumowicze pracujący nie mają już siły nawet
                                  pisać!!!;)) Pozdrawiam, przy 30 stopniach, uffffff:)))))
                                  • Gość: skorpik Re: jeszcze grzeje do wiwatu...... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.08.02, 16:33
                                    lato w tym roku wprost cuuudowne!! przemówi przeze mnie oczywiście skorpioni
                                    egoizm, ale niech tak zostanie (przynajmniej słonecznie i sucho) aż do końca
                                    wrzesnia.... dopraszam sie trzymania kciuków, składania ofiar w tej intecji
                                    ciepłe (choć obecnie troszke chmurek naszło) uściski
                                  • gepard1 Re: takie dyrdymaly 28.08.02, 17:32
                                    A u nas burza.Troche zmoklem,och!co za rozkosz dla mej skory! :))
                                    Dali mi dzis popalic.Jestem zawalony praca.Ciagle ktos cos chce ode mnie.
                                    Dajcie mi juz swiety spokuj moi pracodawcy!:))Ale nie zwalniajcie mnie.
                                    Tak trudno o prace..,cos bym tam znalazl...jeju ale mnie suszy!A tu tyle
                                    pracy...pierdykam ide do domu!O!Uscisle ide na piwo!O!W domowym zaciszu piwko!O!
                                    pozdr.
                                    • Gość: skorpik Re: takie dyrdymaly IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.08.02, 17:56
                                      u mnie też grzmi, gdzieś pewnie pada ale na Bemowie tylko straszy - narazie
                                      a ja winko :)

                                      • lucy_z Re: takie dyrdymaly 28.08.02, 18:08
                                        Gość portalu: skorpik napisał(a):

                                        > u mnie też grzmi, gdzieś pewnie pada ale na Bemowie tylko straszy - narazie
                                        > a ja winko :)
                                        >
                                        Burza, grzmi??? A skąd Wy to macie????? Ja jestem dość blisko Was a u mnie
                                        sloneczko tyle że za domami świeci. Jak ja nie znoszę bloków!!!!!!
                                        Pozdrawiam:)))
                                        • gepard1 Re: takie dyrdymaly 29.08.02, 13:24
                                          lucy_z napisała:

                                          > Gość portalu: skorpik napisał(a):
                                          >
                                          > > u mnie też grzmi, gdzieś pewnie pada ale na Bemowie tylko straszy - narazi
                                          > e
                                          > > a ja winko :)
                                          > >
                                          > Burza, grzmi??? A skąd Wy to macie????? Ja jestem dość blisko Was a u mnie
                                          > sloneczko tyle że za domami świeci. Jak ja nie znoszę bloków!!!!!!
                                          > Pozdrawiam:)))
                                          >
                                          Witam,
                                          Droga pani,a gdzie to jest te blisko nas??Nic musze jechac dalej,praca wre.
                                          Pozdrowionka,
                                          >
                                          • lucy_z Re: takie dyrdymaly 29.08.02, 13:43
                                            gepard1 napisał:
                                            Witam,
                                            > Droga pani,a gdzie to jest te blisko nas??Nic musze jechac dalej,praca wre.
                                            > Pozdrowionka

                                            Jestem tu, halo, halo!!!:)))
                                            Bliżej mam do Ciebie niż do Gdańska! Około, tak na oko, 160 kilometrów;)
                                            Pozdrawiam:)))
                                            • gepard1 Re: takie dyrdymaly 29.08.02, 17:41
                                              Lucy lubie konkrety.Jakbys byla taka mila i sie nie droczyla ze mna tylko
                                              wprost powiedziala,bylbym wdzieczny.:)
                                              A tak w ogole znowu w dupsko mi dali dzis w pracy.Jeju czy im sie nudzi czy co?!
                                              A poza tym wlasnie ide do domciu cos zszamac,napic sie,odpoczac ogolnie mowiac.
                                              I na te okolicznosc mordka mi sie cieszy ! :))
                                              Pozdrawiam wszystkich pracusiow domowych,biurowych,fizycznych.
                                              • o__o Re: takie dyrdymaly 29.08.02, 17:47
                                                gepard1 napisał:

                                                > Pozdrawiam wszystkich pracusiow domowych,biurowych,fizycznych.
                                                >
                                                • gepard1 Re: takie dyrdymaly 30.08.02, 10:06
                                                  Leniuchowanie to juz zaawansowane stadium pracy wiec tez :))).
                                                  Zaczynam nowy dzien pracy,zobaczymy co mi ten dzien przyniesie,ale ludziki
                                                  znowu piatek jest!A po piatku weekendzik :))).
                                                  Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka