Dodaj do ulubionych

Rzygaczami Forum stoi

26.08.02, 20:40
Pomysł jest wspaniały. Mam jednak pewną prośbę do pomysłodawcy. Nie mam otóż
zbyt wiele czasu ostatnio. I czytać całości też nie jestem w stanie. Czy mogę
prosić o rozpiskę, co dokładnie ma być, gdzie tego szukać i tak dalej.
Drukuję sobie co jakiś czas kolejny rzygaczowy wątek z zamiarem przeczytania,
ale, wybaczcie, czasami wymaga to wszystko uporządkowania. A ja muszę być
prowadzona za rączkę. Ne mieszkam niestety w Gdańsku, nie mam, jak Lucy, pod
ręką pomocy naukowych. Mogę tylko czytać. I to tylko mięsko.
za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby z góry dziękuję
z poważaniem
Wasza iwa
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: http://strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/ 26.08.02, 20:46
      Od razu wrzucam stronę Greena! A tu jeszcze raz bo nie wiem czy z tytułu wątku
      się da! strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/
      • lucy_z Re: http://strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/ 26.08.02, 20:50
        Iwa:) Ja za dużo to tych pomocy nie mam ale mam czasu trochę więcej niż Ty to
        buszuję w internecie. Czasami coś się tam wygrzebie;)))
        • iwa.ja Re: http://strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/ 26.08.02, 21:01
          Weszłam i nawet się wpisałam. A wiecie (tylko, błagam, niie śmiejcie się!), ze
          wśród nie-Gdańszczan z wawy lub Krakowa uchodzę za znawczynię i półprzewodnika?
          Przynajmniej Katedry. Ale cały czas się uczę.
          Mam trudniej od Was, bo muszę równolegle uczyć się Gdańska i Krakowa...


          Jestem po kolejnym przesłuchaniu "Piwnicy pod Baranami", stąd mój melancholijny
          nastrój i rozdwojenie uczuć... W sumie, że zaryzykuję, te dwa miasta są
          najpiękniejsze na świecie. Mam fajnie, że tak mnie rzucało po Polsce...
          • orissa Re: http://strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/ 26.08.02, 21:37
            Weszlam, obejrzalam, chcialam sie wpisac
            a tam "Nie można wyświetlić strony" :((((
            • lucy_z Re: http://strony.wp.pl/wp/rzygacz_green/ 26.08.02, 22:14
              orissa napisała:

              > Weszlam, obejrzalam, chcialam sie wpisac
              > a tam "Nie można wyświetlić strony" :((((
              >
              • iwa.ja Lucy, przeczytałam pocztę 26.08.02, 22:15
                i słucham Leszka Długosza. Dobranoc.
                • lucy_z Re: Rzygaczami forum stoi 26.08.02, 23:59
                  Znalazłam tę znaną nam stronę. Podaję ją bo jest napisane tam o środku miasta,
                  o którym tu juz kiedyś pisaliśmy. Są tam zdjęcia! No i teraz jest wytyczony
                  nowy środek Gdańska! Wspomina się tam na końcu o cmentarzu ewangelickim, który
                  jest zarosnięty i właściwie to ślad po nim zaginął... Ciekawe czy coś tam z
                  niego zostało?. roots.gdansk.gda.pl/miejsca/miejsca_02.asp
                  A ja kiedyś wspominałam tu mały cmentarzyk w Brzeźnie, w lasku, wis a wis
                  dawnej Cyganerii, za przystankiem tramwajowym. Był tam cmentarz w kole otoczony
                  wysokimi drzewami.To pamiętam z dzieciństwa. Ktoś mi tu odpowiadał,chyba Jaro,
                  że też ten cmentarz został zniszczony ale czy rzeczywiście nic tam nie ma???
                  • krzysiek_n Re: Rzygaczami forum stoi 27.08.02, 00:12
                    Zgadza się :-(
                    Teren cmentarza jest od jakiegoś czasu prywatny. I rok czy 2 lata temu
                    właściciel "uporządkował go" spychaczami. Zostały bodaj jeden czy dwa betonowe
                    bloki, bodaj elementy dawnego ogrodzenia. Gdy gazety się "obudziły", było już
                    po wszystkim.
                    Szkoda...
                    • belissarius Re: Cmentarze... 27.08.02, 07:25
                      Nie płaczemy nad polskimi cmentarzami, że wspomnę tylko Łyczakowski i na Rossie (a są ich setki), a
                      będziemy płakać nad tymi w Gdańsku? Jeśli już, płaczmy nad wszystkimi. Nie mówię tego powodowany
                      niskim szowinizmem, ale dlatego, że groby większości już dawno zarosły mchem. Zarówno tu, w
                      Gdańsku, jak i tam, w Wilnie i we Lwowie...
                      • zoppoter Re: Cmentarze... 27.08.02, 08:44
                        belissarius napisał:

                        > Nie płaczemy nad polskimi cmentarzami, że wspomnę tylko Łyczakowski i na Rossie
                        > (a są ich setki), a
                        > będziemy płakać nad tymi w Gdańsku? Jeśli już, płaczmy nad wszystkimi. Nie mówi
                        > ę tego powodowany
                        > niskim szowinizmem, ale dlatego, że groby większości już dawno zarosły mchem. Z
                        > arówno tu, w
                        > Gdańsku, jak i tam, w Wilnie i we Lwowie...

                        Ale my jesteśmy tu w Gdfańsku i zajmujemy sie gdańskimi cmentarzami...
                        • lucy_z Re: Do Piotra 27.08.02, 09:13
                          Jesteśmy tu, zadumajmy się nad tym co tu pozostało! Może ktoś tam we Lwowie też
                          tak samo zrobi,chociaż pochyli się nad grobem mojej babci...
                      • petelka Re: Cmentarze... 27.08.02, 09:44
                        belissarius napisał:

                        > Nie płaczemy nad polskimi cmentarzami, że wspomnę tylko Łyczakowski i na
                        Rossie
                        > (a są ich setki), a
                        > będziemy płakać nad tymi w Gdańsku? Jeśli już, płaczmy nad wszystkimi. Nie
                        mówi
                        > ę tego powodowany
                        > niskim szowinizmem, ale dlatego, że groby większości już dawno zarosły mchem.
                        Z
                        > arówno tu, w
                        > Gdańsku, jak i tam, w Wilnie i we Lwowie...

                        Piotrze! Uważam, że ludzie, którzy odeszli powinni wreszcie zaznać trochę
                        spokoju i to bez względu na ich narodowość i to po której stronie walczyli za
                        życia. A miejsca ich spoczynku powinny przynajmniej być pozostawione w spokoju.
                        Dlatego płaczę nad wszystkimi. I tymi polskimi, które zostały po wschodniej
                        stronie i niemieckimi, które zastaliśmy na tzw. "ziemiach odzyskanych" (i w
                        większości skutecznie zniszczyliśmy)i nad żydowskimi, które też przeważnie
                        poznikały z powierzchni ziemi i nad rosyjskimi, które też często są dewastowane.
                        Cmentarze. Bardzo lubię ich klimat przemijania i refleksi. I wszędzie, gdzie
                        jestem zaglądam na nie, przechodzę w zadumie między starymi i nowymi grobami
                        odczytując nazwiska, daty, myśląc o ludziach, którzy kiedyś przecież żyli,
                        kochali, cierpieli, tak jak ja teraz...
                        ps. ostatnio na malutkim, kaszubskim cmentarzyku, przepięknie położonym na
                        wzgórzu nad rzeką, odkryłam stary kamień z datą 1802 i tajemniczymi napisami...
    • zoppoter Rzygaczami Gazeta stoi ! 27.08.02, 08:46
      W dzisiejszej Gazecie-Trójmiasto est artykuł o domu na Orzeszkowej. Green i Kasia są tam cytowani jako
      eksperci i odkrywcy szyldu HJ.
      Czyżby ktos w redakcji jednak czytał nasze forum, czy to Green do nich uderzył...? Albo Kasia?
      • lucy_z Re: Rzygaczami Gazeta stoi ! 27.08.02, 09:03
        zoppoter napisał:

        > W dzisiejszej Gazecie-Trójmiasto est artykuł o domu na Orzeszkowej. Green i
        Kas
        > ia są tam cytowani jako
        > eksperci i odkrywcy szyldu HJ.
        > Czyżby ktos w redakcji jednak czytał nasze forum, czy to Green do nich
        uderzył.
        > ..? Albo Kasia?

        Witaj Zoppoterku:)) Ale w internetowej gazecie tego nie widzę:( Chciała bym
        przeczytać!!!!! Może Kasia mi skseruje i przyśle!!!
        Myslę, że redakcja czyta nasze forum!:)
      • petelka Re: Rzygaczami Gazeta stoi ! 27.08.02, 09:29
        zoppoter napisał:

        > W dzisiejszej Gazecie-Trójmiasto est artykuł o domu na Orzeszkowej. Green i
        Kas
        > ia są tam cytowani jako
        > eksperci i odkrywcy szyldu HJ.
        > Czyżby ktos w redakcji jednak czytał nasze forum, czy to Green do nich
        uderzył.
        > ..? Albo Kasia?


        Oooo! Zaraz biegnę do kiosku po Gazetę!
        Pozdrówka
    • zoppoter Lista Greena 27.08.02, 09:40
      Zielony pewnie biega i fotografuje, więc pozwalam sobie przypomnieć wszystkim, że należy Mu tematy
      poddawać. Chodzi otóż o miejsca, obiekty, przedmioty w Gdańsku i najbliższej okolicy, które są
      pamiątkami po przeszłości, mają mniejszą lub większą wartość historyczną (a niekoniecznie zaraz
      zabytki...) i istnieje prawdopodobieństwo zniknięcia tegoż obiektu w wyniku zaniedbania lub przebudowy
      lub modernizacji danego miejsca.
      • zoppoter Re: Lista Greena 27.08.02, 09:42
        No i tradycyjnie zanudzę Zieleńca tematem kolejowym.
        Przyczółki wiaduktu dawnej kolei kaszubskiej nad ulicą Słowackiego, wciąż istnieją, ale ulica ma dostać
        drugą jezdnię...
        • petelka Re: zajezdnia, łaźnia i...kamień 27.08.02, 10:06
          Nie wiem jak ten Zielony się wyrobi, ale dorzucam mu dalsze do weryfikacji i
          uwiecznienia:

          1. pierwsza w Gdańsku zajezdnia tramwajowa, leżąca na rogu ul. Pomorskiej i
          Grunwaldzkiej. Obecnie budynek otoczony jest blaszanym ogrodzeniem, na którym
          widnieje bodajże tablica "Na sprzedaż". Budynek jest już w kiepskim stanie, nie
          wiadomo czy ktos go kupi a nawet jako kupi, to czy nie rozbierze (historia
          notowała już takie przypadki)

          2. a co powiesz Green na uwiecznienie starej łaźni w Nowym Porcie? Stoi pusta i
          marnieje. I nic mi nie wiadomo, żeby miasto miało wobec niej jakieś plany...

          3. na końcu ul. Pobiedzisko (a w zasadzie już przy przejściu pieszym,
          prowadzącym na Chełm) leży sobie taki ok. 0,5 metrowy kamień. Znajduje się na
          nim wyryty trójząb neptuna i data 18... (bodajże dwudziestyktóryś).

          ad. 3 - kdyby ktoś z szanownych Rzygaczy i sympatyków wiedział coś na ten
          temat, to byłabym niezwykle wdzięczna za wieści
    • green_ Re: Rzygaczami Forum stoi 27.08.02, 10:45
      No widzę że nie próżnujecie.
      Zapisuję obiekty. Najchętniej bym je dostał mailem na adres ze Strony
      Rzygaczowej, bo nie chciałbym czegoś uronić, a sami widzicie ile jest miejsc
      wartych zatrzymania w kadrze.
      Co do notki w Gazecie...
      Cieszę się, że udało się choćby w ten sposób "uwiecznić" coś co w ramach
      historycznej konsekwencji musi zginąć.
      Dzięki Kasi udało sie doprowadzić do tego, że p.Dorota Karaś z Gazety napisała
      o tym skromnym domku. Nie mogę się powstrzymać od zapolemizowania z wnioskami,
      które wysnuła, ze swoich bardzo sprawnie i szybko przeprowadzonych badań.
      Ale to na stronie w ciągu paru dni. Nie wiecie czy wolno sobie ot tak
      przedrukować kawałek gazety bez narażania sie na złamanie prawa autorskiego?
      Ale ze mnie prawnik, jak z koziej... und so weiter...
      • petelka Re: Rzygaczami Forum stoi 27.08.02, 11:19
        green_ napisał:

        Nie wiecie czy wolno sobie ot tak
        > przedrukować kawałek gazety bez narażania sie na złamanie prawa autorskiego?
        > Ale ze mnie prawnik, jak z koziej... und so weiter...

        Wg. mnie możesz przedrukować kawałek czegokolwiek, o ile wyraźnie zaznaczysz,
        że jest to cytat i podasz źródło z którego dana rzecz pochodzi. Ale prawnikiem
        też nie jestem i dobrze, gdyby to jeszcze ktoś potwierdził. Możę Iwa będzie
        wiedziała?
        • green_ Re: Rzygaczami Forum stoi 27.08.02, 11:42
          Rzecz w tym, że ja jestem :))) ale właśnie tak się, kurde, znam :))
          zresztą, skoro nie ma na sieci tego artykułu, to potrwa zanim go wklepię
          • krzysiek_n Re: Cmentarze... 27.08.02, 16:53
            ...to historia naszej ziemi. Czy w Gdańsku, czy we Lwowie, Warszawie, czy też w
            jakiejś zapomnianej kaszubskiej wiosce albo gdzieś na górskiej przełęczy. Warto
            je odwiedzać, warto chronić. Wszystkie! I nieważne, jakiej narodowości są tam
            nazwiska.
            Dla mnie to jedne z najciekawszych miejsc podczas moich wędrówek, a ich wygląd
            świadczy nie tylko o tym, kto na nich spoczywa, ale i kto wokół nich żyje. I
            jeśli widzę jakiś stary cmentarz, nawet z obcymi nazwiskami, ale zadbany, z
            jakimś światełkiem, to wiem że wokół mieszkają ludzie w porządku. Gdy zaś
            znajduję rozwalone krzyże i zarośnięte groby - mam wątpliwości.

            Kilka dni temu byłem w Górach Świętokrzyskich. Opodal wioski Iwaniska znalazłem
            tam ciekawy cmentarz, założony w roku 1915 dla ofiar Wielkiej Wojny. Spoczywa
            na nim kilkuset żołnierzy obu walczących stron (w tym wielu Polaków). Niestety,
            jedynym śladem po nich jest brama z orłami i tablica, gdyż po II wojnie całą
            powierzchnię cmentarza zniwelowano, by pochować tam przeszło 4 tysiące
            żołnierzy Armii Czerwonej, stawiając stosowne pomniki z gwiazdami. Mimo to
            cmentarz jest zadbany, oczyszczony, palą się znicze... Wspomnianą tablicę
            umieszczono kilka lat temu na pamiątkę tych, którzy spoczywają "głębiej", zaś w
            pobliskim urzędzie gminnym przechowywane są listy pochowanych - z obu wojen.

            A z naszej okolicy? Polecam odwiedziny cmentarza w Wierzchucinie i dla
            kontrastu - w Szczenurzu, Sulminie, Szymbarku czy choćby w naszym Brzeźnie...
            Albo w Mirachowie. Konia z rzędem temu, kto wie gdzie w ogóle znajduje się ten
            ostatni i kto go da radę odszukać.
            • green_ Re: Cmentarze... 28.08.02, 09:24
              Tak to już jest z cmentarzami, że istnieją póki żyją i pamiętają krewni osób na
              nich pochowanych. A potem stają się zmarnowaną powierzchnią. A na
              terenach "odzyskanych" cmentarze "wroga" mają najmniejsze szanse na
              przetrwanie. Oczywiście, że jest to kwestia kultury aktualnie dominującego
              narodu, ale pamiętać trzeba, że ciężko uprawia się kulturę, kiedy człowiek
              właśnie wrócił z obozu koncentracyjnego, gdzie synowie, wnukowie etc.
              pochowanych na cmentarzu głodzili, bili i mordowali...
              Minęło tyle lat, że można sobie chyba już powybaczać te potworności wzajemne,
              przestać dociekać tego kto zawinił, a kogo poniosło.
              Teraz można się skupić na ratowaniu tego co zostało z czasu pogardy.
        • iwa.ja cytowanie to nie plagiat 27.08.02, 16:52
          petelka napisała:

          > > Wg. mnie możesz przedrukować kawałek czegokolwiek, o ile wyraźnie
          zaznaczysz,
          > że jest to cytat i podasz źródło z którego dana rzecz pochodzi. Ale
          prawnikiem
          > też nie jestem i dobrze, gdyby to jeszcze ktoś potwierdził. Możę Iwa będzie
          > wiedziała?
          >
          • lucy_z Re: króliczki u archeologów 27.08.02, 22:06
            Wspominaliśmy tu koty gdańskie i króliczka, który z nimi hasa! Otóż Kubuś
            został ojcem jak przeczytałam ;)
            www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,989926.html
            • belissarius Re: Nie znam się na króliczkach 28.08.02, 06:37
              Ale na prawie wydawniczym tak.
              Nie wolno mianowicie przedrukowywać bez zaznaczenia, że to z takich a takich łamów (z nazwiskiem
              autora). Reszta jest OK i nie podlega żadnym restrykcjom.
              • green_ Re: Nie znam się na króliczkach 28.08.02, 09:46
                Dzięki, Belisariusie, wszystko jasne.
            • kasia_57 Dorzucam, co przeczytałam w DB 28.08.02, 08:23
              gdansk.naszemiasto.pl/strony_specjalne/artykul/14267.html
              Ciekawa jestem, jak to będzie wyglądało, czy nie okaże się takim niewypałem,
              jak niedawne fotografie - tamże.
              • green_ Re: Dorzucam, co przeczytałam w DB 28.08.02, 09:49
                Niewykluczone - ale niech robią cokolwiek... moze znajdą się pieniądze na
                dalsze remonty.
    • green_ Stryowski 28.08.02, 10:50
      Dla zasady odpowiadam na NASZYM wątku.
      Oczywiście że "Stryowski" - Wilhelm August Stryowski 1834-1917
      Chyba, że ulicę poświęcono komuś innemu, acz nie przypuszczam.
      • jarohu Re: Stryowski 28.08.02, 11:50
        Green - dzięki.
    • petelka Re: No nieee 29.08.02, 12:11
      No nieee, czyżby tytuł wątku zaczynał być w sprzeczności ze stanem
      faktycznym??? A może wszyscy Rzygacze przenieśli się na Zieloną Stronę???
      Ja to jestem wytłumaczona, bo wczoraj ciężko pracowałam a dzisiaj przez pół
      dnia nie miałam prądu, ale reszta???
      :)))))
      • green_ Rzygaczami forum leży 29.08.02, 14:36
        Rzygacze ni mają nic ciekawego do powiedzenia. Za to bardzo chętnie ciskają
        oskarżenia na innych wątkach.
        Na zielonej stronie też próbują. I po co to komu?
        • zoppoter Re: Rzygaczami forum leży 29.08.02, 15:53
          green_ napisał:

          > Rzygacze ni mają nic ciekawego do powiedzenia. Za to bardzo chętnie ciskają
          > oskarżenia na innych wątkach.
          > Na zielonej stronie też próbują. I po co to komu?

          Właśnie sprawdziłem zieloną stronę. Nie zauważyłem żadnych oskarżen. Ale jeżeli krew mają nam psuc
          moje wpisy, to usuń je proszę. Ja nie mam takiej mozliwości, a jesteś jedną z ostatnich osób, z którą
          chciałbym miec cos na pieńku.
          • Gość: Green Re: Rzygaczami forum leży IP: *.big.pl / 172.16.1.* 29.08.02, 16:15
            Przepraszam, to chwilowa irytacja spowodowana szeregiem okoliczności
            pozarzygaczowych. Nic mi nie przeszkadza, a o kasowaniu wpisów w księdze gosci
            to nawet nie myślałem.
        • kasia_57 Rzygacze sie obijają... Szukają tematów zastęczych 29.08.02, 16:01
          Green dziękuję, byłam na stronie. Zrobiło mi się cieplutko na duszy i
          nostalgicznie.
          :)))
          • Gość: Green Re: Rzygacze sie obijają... Szukają tematów zastę IP: *.big.pl / 172.16.1.* 29.08.02, 16:16
            To się cieszę. Czekam na dalsze - Szyldy w robocie.
    • petelka Re: doniesienie dla Kasi... 29.08.02, 12:17
      ...ale nie tylko.:))) Faktycznie na ul. Klonowicza wypatrzeć można jeszcze
      sporo płyt nagrobnych (sprawdzone). Prawdopodobnie jeszcze więcej z nich
      znajduje się pod łatami asfaltu.
    • petelka Re: kamień esperantystów 30.08.02, 09:35
      Kamień uwieczniający zjazd esperantystów, bodajże w 1962 r. (?) Znajduje się
      gdzieś w lasach oliwskich. Byłam, widziałam. Ale za skarby świata nie mogę
      sobie przypomnieć gdzie dokładnie się znajduje i jaką drogą tam trafiłam. Może
      ktoś z Was uściśli mi jego lokalizację?
      • iwa.ja Re: kamień esperantystów 30.08.02, 09:48
        Coś mi się kojarzy, że na drodze leśnej z Sopotu do ZOO, jak się idzie od Reja.
        Ale głowy nie dam.
        • zoppoter Kamień czy dąb...? 30.08.02, 09:58
          iwa.ja napisała:

          > Coś mi się kojarzy, że na drodze leśnej z Sopotu do ZOO, jak się idzie od Reja.
          >
          > Ale głowy nie dam.

          No własnie, też mi troche żal głowy...
          Bo ta okolica to mię się z dębem esperantystów kojarzy a nie kamieniem. Tylko, że nie jestem pewien.
          • petelka Re: Kamień czy dąb...? 30.08.02, 10:02
            zoppoter napisał:

            > Bo ta okolica to mię się z dębem esperantystów kojarzy a nie kamieniem.
            Tylko,
            > że nie jestem pewien.

            Kamień, na pewno kamień z napisami. Dąb może też tam jest, ale na niego się nie
            natknęłam...
            • zoppoter Re: Kamień czy dąb...? 30.08.02, 10:04

              > Kamień, na pewno kamień z napisami. Dąb może też tam jest, ale na niego się nie
              >
              > natknęłam...
              >
        • petelka Re: kamień esperantystów 30.08.02, 10:00
          iwa.ja napisała:

          > Coś mi się kojarzy, że na drodze leśnej z Sopotu do ZOO, jak się idzie od
          Reja.
          >
          > Ale głowy nie dam.

          Iwa dzięki! Pamiętam, że tak sobie szliśmy i szliśmy i nagle a niespodziewanie
          trafiliśmy na ten kamień. Też mi się kojarzy, że mogło to być w trakcie
          wędrówki z Sopotu, ale pewności nie mam i nie potrafię odtworzyć trasy.
      • jarohu Re: kamień esperantystów 30.08.02, 10:02
        Petelko - Ulicą Reja w Sopocie (od dawnej pętli trolejbusowo-tramwajowej) idzie
        się niecały kilometr. Ulica - a raczej droga rozwidla się. Należy skręcić w
        lewo - bardziej w stronę Oliwy. Kamień jest zaraz po drugiej stronie Doliny -
        jeśli dobrze pamiętam Świemirowskiej.
        • petelka Re: kamień esperantystów 30.08.02, 10:04
          jarohu napisał:

          > Petelko - Ulicą Reja w Sopocie (od dawnej pętli trolejbusowo-tramwajowej)
          idzie
          >
          > się niecały kilometr. Ulica - a raczej droga rozwidla się. Należy skręcić w
          > lewo - bardziej w stronę Oliwy. Kamień jest zaraz po drugiej stronie Doliny -
          > jeśli dobrze pamiętam Świemirowskiej.

          Jarohu, dziękuję pięknie.:))) Kamień (esperantystów) spadł mi z serca.:)))
          Wiesz jako to jest, gdy nie możesz sobie czegoś przypomnieć i męczy Cię to,
          męczy okrutnie...
    • green_ Chonorowi Óbywatele 30.08.02, 10:54
      Nie żenują Was przepychanki na temat honorowego óbywatelstwa naszego Miasta?
      Przy okazji wyłazi cała hipokryzja i udawanie, że pewne osoby wcale nie są
      honorowymi Gdańszczanami. O kim mówię - wiecie zapewne. To tak jak obrazkowwa
      lista w Dworze Artusa, na której umieszczono postaci, które postawiły swoją
      arcystopę w Dworze. (nawiasem mówiąc kiedy sterczałem przed tą listą wpadła
      niewielka grupa młodzieży i jedno dziewcze wykrzyknęło radośnie "OOOO!
      Buzek!!!", bo zapewne była to jedyna z postaci które udało się jej rozpoznać...)
      Tak czy owak żenujące jest dla mnie udawanie, że niektórych osób to w ogóle
      nigdy ani w Gdańsku, ani tym bardziej w Dworze, nie było.
      A czy ktoś potrafi podać pełną listę honorowych Gdańszczan?
      Obiecuję ją pro memoria zamieścić na mojej stronie.
      • zoppoter Re: Chonorowi Óbywatele 30.08.02, 11:28

        > A czy ktoś potrafi podać pełną listę honorowych Gdańszczan?
        > Obiecuję ją pro memoria zamieścić na mojej stronie.

        Po co pełna... Wystarczy Jego Eminencja Henryk Jankowski, cała reszta to pikuś...
        Ups, złosliwa mi się włączyła.... Idę szukac wyłącznika, to może sobie Grassa przyponę...
        • Gość: Green Re: Chonorowi Óbywatele IP: *.big.pl / 172.16.1.* 30.08.02, 11:59
          Zwłaszcza że Jego Vicepurpurencja zażądała skreślenia z listy honorowej takich
          pikusiów jak Adolf H. bo to za wysokie progi, żeby razem z Prałatem Tysiąclecia
          się równać.
      • petelka Re: Chonorowi Óbywatele-lista 30.08.02, 12:34
        green_ napisał:

        > A czy ktoś potrafi podać pełną listę honorowych Gdańszczan?
        > Obiecuję ją pro memoria zamieścić na mojej stronie.

        Ależ proszę Cię uprzejmie.:))) Zajrzyj tutaj:
        roots.gdansk.gda.pl/postacie/obywatele.asp
        Masz wszystkich, mniej i bardziej kontrowersyjnych. Trzeba tylko dorzucić tych,
        o których wczoraj toczyła się awanturka...
        Pozrowienia
        • iwa.ja Re: Chonorowi Óbywatele-lista 30.08.02, 12:42
          Ojej, Pętelka! Nie znałam wcześniej tego linka. Będę miała co robić dzisiaj
          wieczorem. Dziękuję!!!!!
          • Gość: Green Re: Chonorowi Óbywatele-lista IP: *.big.pl / 172.16.1.* 30.08.02, 12:58
            Ueeeeeee, no to nie ma sensu, żebym ja to zamieszczał...
            • iwa.ja Re: Chonorowi Óbywatele-lista 30.08.02, 13:01
              No to zamieść chociaż listę Polaków od 1880 r. Chociaż na literę "C".
              Ależ to kopalnia.
              Aha, czy ktoś mógłby mi podać dokładną definicję patrycjusza? Bo mam wrażenie,
              że czasami to słowo jest stosowane w błędnym kontekście.
              • Gość: Green Re: Chonorowi Óbywatele-lista IP: *.big.pl / 172.16.1.* 30.08.02, 13:09
                O ile ja się znam na medycynie, to patrycjat jest kategorią raczej ekonomiczną
                niż prawną. Patrycjatem w miastach europejskich - na wzór rzymski - nazywano
                grupę najzamożniejszych obywateli, którzy sprawowali urzędy miejskie i
                legitymowali się mniej lub bardziej autentycznym pochodzeniem miejskim "od
                zawsze".
                • lucy_z Re: Orzeszkowa nr 2 30.08.02, 14:33
                  Green! Wczoraj jeszcze wertowałam książkę Zwarry. Znalazłam adres Orzeszkowej
                  2! Czy podać co się tam znajdowało??? Nie wiem czy ten budynek jeszcze istnieje!
                  • Gość: Green Re: Orzeszkowa nr 2 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 30.08.02, 14:34
                    Masz na myśli Oberkommando SS?
                    • lucy_z Re: Orzeszkowa nr 2 30.08.02, 14:41
                      Gość portalu: Green napisał(a):

                      > Masz na myśli Oberkommando SS?

                      Chyba tak bo jest napisane po niemiecku, ja nie znam tego języka! A po wojnie
                      mieścił się tam Miejski Urząd Bezpieczeństwa w Gdańsku. Wiedziałeś!!!?
                      lucy_z
                      • Gość: Green Re: Orzeszkowa nr 2 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 30.08.02, 14:54
                        Jak wyjdzie zdjecie to Ty też go sobie obejrzysz :)
                      • Gość: Kasia Re: Orzeszkowa nr 2 IP: 213.77.19.* 30.08.02, 15:46
                        lucy_z napisała:

                        > Gość portalu: Green napisał(a):
                        >
                        > > Masz na myśli Oberkommando SS?
                        >
                        > Chyba tak bo jest napisane po niemiecku, ja nie znam tego języka! A po wojnie
                        > mieścił się tam Miejski Urząd Bezpieczeństwa w Gdańsku. Wiedziałeś!!!?
                        > lucy_z


                        Znowu lenistwo wzięłó górę, jak się chce zalogowac, ,to mnnie wyrzuca. Nie lubi
                        mnie forum...

                        Lucy, z tym UB to rewelacyjne rozwiązanie, prawda? mieli budynek i cele
                        przygotowane do obróbki. Tylko korzystać.
                        • Gość: Green Re: Orzeszkowa nr 2 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 02.09.02, 11:22
                          A od kiedy to, pardon, SS miało w siedzibach cele? może to jednak było Gestepo?
                          • lucy_z Re: Orzeszkowa nr 2 02.09.02, 12:02
                            Gość portalu: Green napisał(a):

                            > A od kiedy to, pardon, SS miało w siedzibach cele? może to jednak było
                            Gestepo?
                            Green! To może ja zacytuję to co napisał Zwarra?
                            "Budynek był przed wojną własnością Lazara Astrachana z Warszawy. Mieszkali w
                            nim trzej polscy inspektorzy celni../-/ oraz sierżant straży granicznej. W
                            czasie wojny mieścił się w tym budynku osławiony "Der Hohere SS-und
                            Polizeifuhrer beim Reichsstatthalter Danzig-Westpreussen", będący
                            równocześnie "Beauftragter des Reichskommissars fur die Festigung deutschen
                            Volkstums" oraz dowództwo "SS-Oberabschnitt Weichsel" tzn /przypisek/Wyższy
                            dowódca SS i policji przy namiestniku Rzeszy dla Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie-
                            Pełnomocnik Komisarza Rzeszy dla umocnienia niemczyzny-dowództwo Nadokręgu SS-
                            Wisła".
                            Jak pisze Zwarra jego kolega był aresztowany przez UB i był trzymany tam w
                            piwnicach.
                            Ja może nie dokładnie mogłam to zacytować bo nie ma niektórych liter.
                            • Gość: Green Re: Orzeszkowa nr 2 IP: *.big.pl / 172.16.1.* 02.09.02, 13:16
                              No super dokładna informacja :)
                              Ale obawiam się, że SS nie miało specjalnie wykonanych cel - to sobie już UB
                              musiało raczej we własnym zakresie zorganizować.
    • zoppoter Ciekawostki z piątku. 31.08.02, 20:23
      No, i proszę, wyjątkowo nie kupiłem w piątek rano gazety. I od razu widać, że
      tylko ja tę gazetę czytuję... Spośród Rzygaczy, znaczy.
      A tam same rzygaczowe sprawy. Pomijam już kwestie tych honorowych obywatelstw,
      bo to już tu poruszono, aczkolwiek z punktu widzenia aferalno-polityczno-
      moralnego (?). Ale poza tym:
      1 Wystawa u świętego Jana. Historia Gdańska bez przekłamań, za to z
      współczesnymi formami przekazu. Chcę to zobaczyć. Bo może jacyś nowi Rzygacze
      się zalęgną po jej obejrzeniu...
      2. Kościół świętej Barbary przy Długich Ogrodach. Jest w gazecie zdjęcie z 1945
      roku i współczesne. I co widać? Otóż kościół przed zniszczeniem był szerszy.
      Miał dobudówkę, jakby dodatkową nawę od ulicy. Trochę to dziwne, w dawnych
      wiekach kościoły budowano raczej symetryczne... Ktoś wie kiedy i po co
      dobudowano tę nawę?
      3. Zdjęcia pana Soenke. Pozowane „wkroczenie” sopockiej Landespolizei na
      Kolibki 1.września 1939 rano. Wedle raportów tejże Landespolizei tego dnia to
      tam się nie wkraczało tylko strzelało, a przez ładnych kilka dni nie było
      spokoju w Sopocie. Ranni policjanci i cywile, rozwalone przez Polaków trzy
      kamienice w śródmieściu, pocisk o włos od gazowni, a nawet chwilowe wkroczenie
      polskiego wojska do Steinfliess czyli Kamiennego Potoku... Zdjęcie zapewne
      wykonano już po tych wszystkich atrakcjach w celach propagandowych, podobnie
      jak to inne, najsłynniejsze, z tym szlabanem. Szlaban hitlerowcy wyłamują na
      tym innym zdjęciu od... polskiej strony...
      I dwa punkty do listy Greena. Groby czterech chłopaków z Hitler Jugend,
      zabitych na plaży z polskiego okrętu. Służyły do organizowania hitlerowskich
      wieców. Pielęgnuje je na razie ich dawna koleżanka, ale kiedy jej nie będzie,
      to i groby pewnie znikną. Spróbuję je znaleźć. I jeszcze kawał betonu przy
      przelotowej drodze między Kamiennym Potokiem a Kolibkami. Widzialem go nieraz,
      kojarzylem z granicą, teraz nie ma wątpliwości. To resztka dawnej zapory od
      strony Wolnego Miasta. To pewnie szybko nie zniknie, bo w niczym tam nie
      przeszkadza, ale jako ciekawostkę na listę Greena proponowałbym wciągnąć.
      • kasia_57 Re: Ciekawostki z piątku. 31.08.02, 21:35
        zoppoter napisał:

        > No, i proszę, wyjątkowo nie kupiłem w piątek rano gazety. I od razu widać, że
        > tylko ja tę gazetę czytuję... Spośród Rzygaczy, znaczy.
        > A tam same rzygaczowe sprawy. Pomijam już kwestie tych honorowych
        obywatelstw,
        > bo to już tu poruszono, aczkolwiek z punktu widzenia aferalno-polityczno-
        > moralnego (?). Ale poza tym:
        > 1 Wystawa u świętego Jana. Historia Gdańska bez przekłamań, za to z
        > współczesnymi formami przekazu. Chcę to zobaczyć. Bo może jacyś nowi Rzygacze
        > się zalęgną po jej obejrzeniu...

        Wystawa faktycznie doskonała, wiem, że od razu znajdą się tacy, co to
        skrytykują. Ale każdy zachwyca się tym, co tam znajdzie ciekawego. około 150
        minut można tak siedzieć przed monitorkiem. Sam Św. Jan już daje atmosferę.
        Mnie jednak tam drażnią te lustra, jakie pozostawiono. Taki tenŚw. Jan robi się
        śmietniskowo-zaniedbany. Ale wystawę warto zobaczyć.


        > 2. Kościół świętej Barbary przy Długich Ogrodach. Jest w gazecie zdjęcie z
        1945
        >
        > roku i współczesne. I co widać? Otóż kościół przed zniszczeniem był szerszy.
        > Miał dobudówkę, jakby dodatkową nawę od ulicy. Trochę to dziwne, w dawnych
        > wiekach kościoły budowano raczej symetryczne... Ktoś wie kiedy i po co
        > dobudowano tę nawę?

        Kościól Św. Barbary był jako szpitak i przytułek dla flisaków i żeglarzy, nawa
        więc najprawdopodobniej służyła do tego, że by można było nie wstając z barłogu
        wysłuchac mszy, jak było w Św. Elżbiecie. Sprawdze dokładnie i doniosę.
        Zburzona po wojnie w ramach upiększania miasta....



        > 3. Zdjęcia pana Soenke. Pozowane „wkroczenie” sopockiej Landespoliz
        > ei na
        > Kolibki 1.września 1939 rano. Wedle raportów tejże Landespolizei tego dnia to
        > tam się nie wkraczało tylko strzelało, a przez ładnych kilka dni nie było
        > spokoju w Sopocie. Ranni policjanci i cywile, rozwalone przez Polaków trzy
        > kamienice w śródmieściu, pocisk o włos od gazowni, a nawet chwilowe
        wkroczenie
        > polskiego wojska do Steinfliess czyli Kamiennego Potoku... Zdjęcie zapewne
        > wykonano już po tych wszystkich atrakcjach w celach propagandowych, podobnie
        > jak to inne, najsłynniejsze, z tym szlabanem. Szlaban hitlerowcy wyłamują na
        > tym innym zdjęciu od... polskiej strony...

        No bo Polacy faktycznie weszli, w myśl polecenia płk Dąbka :" co NIemcy
        zdobywają w dzień, my odbijamy w nocy". Bali się tego odcinka jak diabli ponoć.
        Niemcy się bali. Mit o Polskich silnych zgrupowaniach wojska...

        > I dwa punkty do listy Greena. Groby czterech chłopaków z Hitler Jugend,
        > zabitych na plaży z polskiego okrętu. Służyły do organizowania hitlerowskich
        > wieców. Pielęgnuje je na razie ich dawna koleżanka, ale kiedy jej nie będzie,
        > to i groby pewnie znikną. Spróbuję je znaleźć. I jeszcze kawał betonu przy
        > przelotowej drodze między Kamiennym Potokiem a Kolibkami. Widzialem go
        nieraz,
        > kojarzylem z granicą, teraz nie ma wątpliwości. To resztka dawnej zapory od
        > strony Wolnego Miasta. To pewnie szybko nie zniknie, bo w niczym tam nie
        > przeszkadza, ale jako ciekawostkę na listę Greena proponowałbym wciągnąć.

        Koniecznie, póki znowu jakiś domorosły zamazywacz historii się tym nie
        zainteresuje!

        :)
        • kasia_57 Re: Ciekawostki z piątku - sprostowanie 01.09.02, 17:40
          Sprostowanie dotyczy tego, że przecież nie kościół powstał jako przytułek, a
          najpierw powstał przytułek, potem do niego kaplica. To nastąpiło w wieku XIV.
          I teraz podaję za Jackiem Friedrichem z jego doskonałej książki Gdańskie
          Zabytkii Architektury do końca XVIII w. ok. 1430 - zbudowano kościół. PO
          kolejnej odbudowie z pożaru w 1545 wzniwsiono przypory. W końńcu XVI wieku
          odbudowano wieżę. Nie bardzo wiadomo, okazało się, czy XV-wieczni budowniczowie
          chcieli wznieść kosciól jednonawowy, czy dwu, a kto wie, czy nie 3-nawowy.
          Świadczy o tym asymetryczne ustqawienie wieży względem korpusu. Ale wybudowano
          jednonawową światynie i bez wydzielonego prezbiterium.
          W latach 1726-28 dodane do istniejącej budowli gotyckeij, od południa, nową
          węższą nawę. Na dodatek niższą. Do 1945 kościól przetrwał wniezmienionej
          formie. Wtedy to, niestey zazwaleniu uległy ściany szczytowe, górna kondygnacja
          wieży i dachy, aco zatym idzie większość sklepień. W 1956 podjęto wreszcie
          prace budowlane. W 1966 podjęto decyzję o rozebraniu murów południowej nawy.
          Nastręczał on problemów budowniczym nowego Gdańska...
          Odstąiono od pomysłu zrobienia w nawie pasażu przejściowego i zburzono ja po
          prostu....
          To tyle znalazłam tytułem sprostowania.
          :)
      • kasia_57 Uzupełnienie ciekawostek z piątku 03.09.02, 17:58
        podaję adres strony z rewelacjami o szwindlu niemieckim.
        www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,994721.html:)
        • lucy_z Re: Uzupełnienie ciekawostek z piątku 03.09.02, 19:04
          kasia_57 napisała:

          Kasiu, podaję jeszcze raz, znalazłam, bo tamta strona nie dała się otworzyć!
          www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,994721.html
          • kasia_57 Re: Uzupełnienie ciekawostek z piątku 03.09.02, 19:19
            I to jest to właśnie. Ciekawe, prawda, jak my sami uczymy się sfałszonawej
            historii. To tak, jak te rewelacje o super umocnieniach na W-platte... a fama
            poszła ze strony niemieckiej po bombardowaniu.
            :)
            • green_ Twierdza Westerplatte 04.09.02, 10:23
              Bo im wstyd było, ze sie przez dwa tygodnie nie mogli uporac z paroma
              szalencami na skrawku ziemi z jednym działkiem. To dorobili legendę o
              wspaniałych doskonale zaopatrzonych umocnieniach... Tylko ktoś kto nie zna
              kompletnie polskich realiów w ogóle, a przedwojennych w szczególe może się na
              taki numer nabrać.
    • kasia_57 Kolejna cicha rocznica....na Westerplatte 01.09.02, 17:55
      Bardzo cicha...
      Może dlatego, że już 63-cia, a może dlatego, że nie kultywuje się tradycji, bo
      nie przypuszczam, żeby wszyscy mieli tę historię tak bardzo w nosie.
      Gdyby nie światełka zniczy na tym skrawku u ujścia Wisły, i syreny portowe, ten
      wyjątkowy dzień w nasej historii w ogóle przeszedłby niezauważony.

      Od lat wielu, bardzo wielu, jeżdżę na Westerplatte właśnie na 4:454. Zawsze ze
      zniczami, zawsze dosłownie na chwilkę przed syrenami portowymi. Jeździmy całą
      rodziną.
      Nie spowszedniało nam, bo to nie może spowszednieć.
      Chwila zadumy, że to tutaj, i że tylko około 210-ciu, a po "tamtej" stronie ok.
      3000 żołnierzy.
      Miało być 30 minut (wg Niemców) a było tych minut prawie 9 tys...

      Zadumanie, bez rozpatrywania głupich kłótni kto i od kiedy faktycznie dowodził
      obroną, skoro każdy jeden z tych 210 zasługuje na miano Bohatera.
      Bohater, to dzisiaj zupełnie zapomniane i niemodne słowo.

      W tym roku takich, jak my i nasi przyjaciele, było niewielu. bardzo niewielu.
      I żenujący występ chórku z marszem żałobnym, i mętna "mówka" palnięta
      przez "naczelnego" naszego miasta.
      Odfajkowane, pewnie pokażą w TV, więc przed wyścigiem szczurów do koryta, jak
      najbardziej.
      Rocznica zapominana, powolutku usuwana z tzw. ogólnej społecznej świadomości.
      Kolejna rocznica usuwana.
      Bowiem w tym roku Warszawa nie stanęła w rocznicę wybuchu powstania.
      Po co, toz idziemy z żywymi naprzód, po co oglądać się za siebie.
      Pazury wymalować, krawaciki poprawić, sprawdzić kurs giełdowy, a rocznice,
      niech się tym zajmują stare babcie.
      Moi synowie mają w sobie tę tradycję. Na szczęście.
      • belissarius Re: Kolejna rocznica....Westerplatte 02.09.02, 07:29
        Kasiu, przepraszam,
        ale ja też choruję z powodu tych naszych rocznic. Może z innego nieco powodu, ale wszystko sprowadza
        się do tego samego. U nas, w Chicago, rocznicę Września (i 1. i 17.), Narwiku, Bitwy o Anglię, Monte
        Casino, Powstania itd itp kombatanci obchodzą tym huczniej im jest ich mniej. Taka rocznica
        zapowiadana jest na miesiące przed, a obchodzona od tygodnia przed do miesiąca po. Na dodatek nasi
        kochani Kombatanci nie mogą obejść się bez "opłatków", �święconek" itp uroczystości wszystkich ich
        "Kół", "Stowarzyszeń" i "Związków". Łeb puchnie. Na dodatek te awanse. Szefem AK-owców jest gość,
        który był sierżantem, a teraz jest już majorem. Pewnie zostanie generałem...
      • zoppoter Pytanie o Westerplatte 02.09.02, 10:19
        Skoro juz mowa o Westerplatte...
        Jak wiadomo niektórym, na Westerplatte Polaka miała wojskową składnicę tranzytową. Swoisty terminal
        przeładunkowy morsko-lądowy dla transportu sprzętu wojskowego. I tu nasuwa się pytanie. Od
        (co najmniej) począku lat trzydziestych istniał polski port wojenny w Gdyni, istniała też linia kolejowa
        omijająca Wolne Miasto Gdańsk. I tę składnicę w Gdańsku...
        Czy przypadkiem znaczenie tej jednostki w latach trzydziestych i w momencie wybuchu wojny nie było tylko
        i wyłącznie propagandowe? I to dla obu stron? Czy ta bitwa, uważana (chyba niesłusznie) za początek II
        Wojny Światowej, miała jakikolwiek inny cel niż propagandowy (też dla obu stron)?
        A jeśli tak, to czyimi tak naprawdę ofiarami byli obrońcy Westerplatte...?
        A może jednak składnica spełniała jakieś finkcje praktyczne, że tak to nazwę?
      • zoppoter Pytanie o Westerplatte 02.09.02, 10:22
        Skoro juz mowa o Westerplatte...
        Jak wiadomo niektórym, na Westerplatte Polaka miała wojskową składnicę tranzytową. Swoisty terminal
        przeładunkowy morsko-lądowy dla transportu sprzętu wojskowego. I tu nasuwa się pytanie. Od
        (co najmniej) począku lat trzydziestych Polska miała port wojenny w Gdyni, miała też linię kolejową
        omijająca Wolne Miasto Gdańsk. I tę składnicę w Gdańsku...
        Czy przypadkiem znaczenie tej jednostki w latach trzydziestych i w momencie wybuchu wojny nie było
        tylko
        i wyłącznie propagandowe? I to dla obu stron? Czy ta bitwa, uważana (chyba niesłusznie) za początek II
        Wojny Światowej, miała jakikolwiek inny cel niż propagandowy (też dla obu stron)?
        A jeśli tak, to czyimi tak naprawdę ofiarami byli obrońcy Westerplatte...?
        A może jednak składnica spełniała jakieś funkcje praktyczne, że tak to nazwę?
        • Gość: Green Re: Pytanie o Westerplatte IP: *.big.pl / 172.16.1.* 02.09.02, 11:41
          Trochę jeszcze za wsześnie ta publiczną dyskusję na temat tego po co i za co
          zginęli Westerplatczycy, bo ich jeszcze wielu żyje. Narażali życie za to w co
          wierzyli - co im do wierzenia wmówiono - do czego ich wychowano. Czy miało to
          sens? Można równie słusznie i naukowo dowodzić, że tak, jak i że nie.
          To samo z Powstaniem Warszawskim zresztą.
          Za wsześnie by oceniać - można tylko zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o
          bezsensownym wzajemnym odbieraniu sobie życia przez młodych chłopaków, którzy
          jeszcze miesiąc wcześniej mieli całe życie przed sobą, a potem już tylko parę
          dni... A chytrzy starcy po obu stronach, ukryci przezornie w głębokich
          schronach, wysyłali te dzieci na śmierć pewną lub prawie pewną - i potem
          przypinali sobie za to ordery. A cóż to za różnica czy dzieciak rozerwany
          pociskiem umiera wołając matkę po polsku czy po niemiecku? Chore jest dopiero
          to, jeśli umierając woła "Heil Hitler!" albo "Jeszcze Polska nie zginęła", ale
          takie okrzyki to można między bajki włożyć.
          • zoppoter No, to właściwie.... 02.09.02, 11:48
            ... wszystko jasne...
            • lucy_z Re: Piwnice 02.09.02, 12:18
              Pytałam we wcześniejszym wątku o piwnice czy przejścia podziemne. Kasia mi
              napisała, że zostało to wszystko zasypane. Czytam dalej u Zwarry, że piwnice
              przy Długiej i Długim Targu sięgały sześciu, siedmiu pięter w głąb.Pewno je
              zasypano gruzami....:(((
              Green, miałeś rację z tym bombardowaniem Nowego Portu przez samoloty
              amerykańskie bo wczoraj to wyraźnie tu przeczytałam!!!
              • Gość: Green Re: Piwnice IP: *.big.pl / 172.16.1.* 02.09.02, 12:42
                A dokładny namiar na tę informację możesz podać?
                Co do piwnic, to na pewno nie wszystkie i nie wszędzie zostały zasypana i kto
                wie jakie jeszcze skarby w nich mogą być. (tylko uważajcie na szczury)
                • lucy_z Re: Piwnice 02.09.02, 13:01
                  Gość portalu: Green napisał(a):

                  > A dokładny namiar na tę informację możesz podać?
                  > Co do piwnic, to na pewno nie wszystkie i nie wszędzie zostały zasypana i kto
                  > wie jakie jeszcze skarby w nich mogą być. (tylko uważajcie na szczury)

                  Cały czas Green siedzę w książkach Zwarry. Oto cytuję z tej książki:
                  " Jak podawał inżynier Werner Marckwardt, kierownik działu mechanicznego
                  zarządu portu i szef obrony przeciwlotniczej, amerykańskie bombowce zrzuciły
                  bomby na palący się Gdańsk w dniach 23,24 i 25 marca, bombardując głównie
                  tereny Nowego Portu".
                  Ale dlaczego właśnie tam to trzeba wszystko przeczytać co na ten temat pisze!!!
                  Jeżeli byś chciał to mogę pożyczyć te książki!!!

                  A jeżeli chodzi o piwnice to też mnie ciekawośc zżera co tam może się
                  mieścić???;)
                  • Gość: Green Re: Piwnice IP: *.big.pl / 172.16.1.* 02.09.02, 13:32
                    Dzięki - te książki to ja sobie muszę KUPIĆ :)

                    A po piwnicach to są takie skarby, że mózg staje!
                    Złoto! Srebro! Bursztynowa komnata...! Kapcie Juliusza Cezara!!!
                    Wysadzane złotem, srebrem i w powietrze!
                    • petelka Re: Piwnice 02.09.02, 13:47
                      Gość portalu: Green napisał(a):

                      > A po piwnicach to są takie skarby, że mózg staje!
                      > Złoto! Srebro! Bursztynowa komnata...! Kapcie Juliusza Cezara!!!
                      > Wysadzane złotem, srebrem i w powietrze!

                      Green, gdzie??? Znasz dokładniejsze namiary??? Może zmontujemy jakąs ekipę
                      poszukiwawczą??? Szczególnie mnie te kapcie Julka zainteresowały.:)))))
                    • zoppoter Joooo. 02.09.02, 14:21

                      > A po piwnicach to są takie skarby, że mózg staje!
                      > Złoto! Srebro! Bursztynowa komnata...! Kapcie Juliusza Cezara!!!
                      > Wysadzane złotem, srebrem i w powietrze!

                      Jooo. I suszone oczy Hansa Düringera....
                      • lucy_z Re: Joooo. 02.09.02, 14:36
                        Ale swoją drogą, hmmmmm siedem pięter!!! Ale to głęboko!!!!
                        A przecież mówiło się o tym, że teren to był podmokły???
                        • zoppoter Re: Joooo. 02.09.02, 14:44
                          lucy_z napisała:

                          > Ale swoją drogą, hmmmmm siedem pięter!!! Ale to głęboko!!!!
                          > A przecież mówiło się o tym, że teren to był podmokły???
                          >
                          • lucy_z Re: Dwór Olszyński 03.09.02, 12:52
                            Kasia, na stronie Greena napisała o tym dworze!!! Gdzie to jest???
                            • petelka Re: Dwór Olszyński 03.09.02, 13:22
                              lucy_z napisała:

                              > Kasia, na stronie Greena napisała o tym dworze!!! Gdzie to jest???

                              A wiesz Lucy, że też nie wiem.:((( I też jestem ciekawa, gdzie to jest???

                              Pozdrowienia
                            • jarohu Re: Dwór Olszyński 03.09.02, 13:52
                              Dwór Olszyński znajduje się na początku ul. Olszyńskiej, na Olszynce. Należy
                              przejechać pod Bramą Nizinną (to już chyba każdy Rzygacz wie gdzie) i dalej
                              ulicą mostową wzdłuż Motławy do miejsca, gdzie będzie most dla pieszych przez
                              Motła. Od tego miejsca ul. Mostowa nazywa się Olszyńską. Dwór jest w opłakanym
                              stanie. Jego wygląd powinien urągac wszystkim odpowiedzialnym w Gdańsku za stan
                              zabytków.
                              Dodam jeszcze, że od tego miejsca dalej wzdłuż Motławy ul. Olszyńska coraz
                              bardziej traci charakter uliczny, zamieniając się w spokoją asfaltową alejkę. A
                              dalej już za torrami kolejowymi biegnie grobla wzdłuż Motławy. Moim zdaniem
                              jest to najpiękniejsza trasa rowerowa w Gdańsku. Ciągnie się aż do przepompowni
                              Rafinerii Gdańskiej (ca 5 km). A jak kto chce - to może tam przejechać mostkiem
                              na drugą stronę i wrócić przez Krępiec do punktu wyjścia (Olszyńska) drugą
                              stroną Motławy. Lub z przepompowni pojechać - nadal brzegiem Motławy az do
                              Pruszcza. Też to możliwe jest z Krępca. Trasa jest utwardzona
                              płytami "dwuśladowymi" - na rower w sam raz. Tylko niech Prezydent Adamowicz
                              nie nie wpadnie na pomysł maznąć po tym białą farbą, zaliczając do swojego
                              programu budowy ścieżek rowerowych :))))
                              • petelka Re: Dwór Olszyński 03.09.02, 14:11
                                jarohu napisał:

                                > Dwór Olszyński znajduje się na początku ul. Olszyńskiej, na Olszynce.

                                No wiesz Jarohu, zawstydziłeś mnie.:))) Żeby nie wiedzieć, że Dwór Olszyński
                                znajduje się na ul. Olszyńsakiej, na Olszynce, to naprawdę wstyd.:)))
                                Jedyne wytłumaczenie (wątpliwe) to fakt, że Olszynka jest chyba jedyną
                                dzielnicą Gdańska, gdzie jeszcze mnie nie zaniosło. Ale skoro wspomniałeś o
                                tej drodze rowerowej, to spróbuję w końcu tam dotrzeć.
                                Dzięki za podpowiedź:)))
                                • iwa.ja Re: Dwór Olszyński 03.09.02, 16:21
                                  A oglądaliście panoramę Gdańska od ulicy Miałki Szlak? Piękna! Czy to też
                                  Olszynka?
                                  • kasia_57 Miałki Szlak 03.09.02, 20:59
                                    To już Błonia - dawne łąki pokrzyżackie i tutaj należy Miałki Szlak.
                                    Przyłączono je do miasta w roku 1933. A dawna nazwa, to Rudniki. Znalazłam to
                                    na strtonie Regionalnego Ośrodka Studiów i Ochrony Środowiska Kulturowego
                                    www.ros.gda.use.pl/indexp.htm, ciekawe.
                                    :)))
                                    • iwa.ja Re: Miałki Szlak 03.09.02, 21:05
                                      Dzięki wielkie, Kasiu. Niemniej jednak strona się nie otwiera...
                                      • lucy_z Re: Miałki Szlak 03.09.02, 21:16
                                        iwa.ja napisała:

                                        > Dzięki wielkie, Kasiu. Niemniej jednak strona się nie otwiera...

                                        Ja na sekundę!;))) Wstaw tę stronę i zlikwiduj na końcu przecinek a strona
                                        się otworzy!!! Wiadomo jak ze mną;) Mam wspólnika do internetu a właściwie
                                        wspólniczkę:((
                                        Pozdrawiam:)))
                                        • kasia_57 Re: Miałki Szlak 03.09.02, 21:18
                                          No to wypędzone, a raczej - wygryzione - zjednoczmy się:)))
                                          Polecam jeszcze z tej strony - Grodzisko.
                                          :)
                                      • kasia_57 Re: Miałki Szlak 03.09.02, 21:16
                                        www.ros.gda.use.pl/
                                        Spróbuj to, i naciśnij WITAMY. A potem na lewym pasku - [Zasoby ROS].
                                        I masz tam wycieczkę, niestety wirutalną, po Twierdzy Wisłoujście. I
                                        prezentację Gdańska. Przyjemnej lektury.
                                        A ja się stamtąd dowiedziałam, że ten Dwór Olszyński jest w Olszynce Wielkiej...
                                        :)
                                        • iwa.ja Re: Miałki Szlak 03.09.02, 21:26
                                          "Strona w trakcie budowy", piszą.
                                          • kasia_57 Re: Miałki Szlak 03.09.02, 21:54

                                            kurczę blade, szaleńczo w pierzasty kuper kopane - to spróbuj:
                                            www.ros.gda.use.pl/ros_idx.htm
                                            I co ?!
                                            • iwa.ja Re: Miałki Szlak 03.09.02, 22:16
                                              i howno. Nie mozna znaleźć strony...
                                              • lucy_z Re: Miałki Szlak 03.09.02, 23:55
                                                iwa.ja napisała:

                                                > i howno. Nie mozna znaleźć strony...

                                                Iwa, spróbuj jeszcze raz!!!
                                        • lucy_z Re: Miałki Szlak 03.09.02, 23:54
                                          Weszłam i wszystko się otwiera jak Kasia napisała! Dzisiaj nie mam czasu już
                                          czytać i oglądać ale jutro zobaczę dokładniej!
                                          • Gość: les1 Re: Miałki Szlak IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 04.09.02, 00:53
                                            Mialki Szlak?!!!....Pomocy!!!!....Zapominam!!!
                                            Iwa ma racje....na odstawke juz ide....czas zreszta najwyzszy... :-))
                                            Przypomnijcie mi ...prosze!
                                            Podajcie tylko te...."stare" nazwy ulic, bo mi sie zawsze Hallera
                                            z ...holera...myli itp, itd
                                            N.P. Ta na Elblag...to byla ...Elblaska.....ta na Kartuzy....Kartuzka....teraz
                                            to wszystko jest pozmieniane....
                                            ponoc....prawidlowo?....Ajjjjjnnnnaaaa.....ugryzlem sie w palucha aby czegos
                                            niewlasciwego nie napisac!....wiadomo!....moglbym obrazic ,
                                            tych...obrozalskich....;-))))
                                            Mialki Szlak?......
                                            • iwa.ja Re: Miałki Szlak 04.09.02, 08:01
                                              Gość portalu: les1 napisał(a):

                                              > Mialki Szlak?!!!....Pomocy!!!!....Zapominam!!!
                                              > Iwa ma racje....na odstawke juz ide

                                              Lesiu, niczego podobnego nie powiedziałam. Zaledwie - że z odległości gorzej
                                              widać.
                                              A Miałki Szlak utkwił mi w pamięci dlatego, ze trzeba przelecieć się tą ulicą,
                                              żeby dojść do dobrego miejsca na łapanie auto-stopu do Warszawy. Ej, były
                                              czasy! Czasami i kilka razy w miesiącu!
                                          • Gość: Les1 Re: Miałki Szlak IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 04.09.02, 01:04
                                            Juz cos zaczynam kapowac....
                                            Wizytujacy Tesc...wstal do "siusialni" i podlaczyl sie z wyjasnieniami....
                                            Cosik w rodzaju...Dlugie Ogrody, Krotkie Ogrody, Nowe Ogrody, Stare Ogrody,
                                            Dzikie Ogrody(?), .....Aaaajjjnnnaaa, znowu sobie po paluchach...dalem....
                                            Z tego wszystkiego to najbardziej mi osobiscie, podobaja sie ...Niebianskie
                                            Ogrody!!!!....Czy juz cos takiego w gdansku istnieje????
                                            :-))))))
                                            • belissarius Re: Miałkie tematy 04.09.02, 06:38
                                              Dwa słowa w temacie:
                                              - nie może być w Gdańsku (chyba że na Grodzisku) 7 pięter w dół, bo całe Główne Miasto powstało na
                                              bagnie. Do dziś tkwią w ziemi dębowe pale, na którym to wszystko stoi :)))))
                                              - Westerplatte.. Hmmm... Było tym samym, co Poczta Polska i Dyrekcja Kolei, czyli zawarowanym przez
                                              Ligę Narodów miejscem obecności Polski w WM Gdańsk. Tych 188 (czy, jak się mówi teraz 202) ludzi
                                              pod mjr. Sucharskim broniło tego, co uznane zostało przez LN za polskie terytorium. To nie nieznani
                                              "starcy" kazali im bronić owego skrawka ziemi lecz zwykły obowiązek. Podobnie jak atakującym
                                              marynarzom "Schleswig-Holstein" i żołnierzom SS Danziger Heimwehr. Oni wszyscy ginęli nie za jakieś
                                              imponderabilia, ale dlatego, że taki mieli rozkaz. Legendę dopsano im później (choć w przypadku
                                              Polaków jeszcze w trakce trwania walk: PR z W-wy codziennie donosiło "Westerplatte broni się nadal").
                                              Dodam jeszcze, że na Westerplatte w trakcie zmagań zginęło zaledwie 11 jego obrońców...
                                              • zoppoter Re: Miałkie tematy 04.09.02, 08:58
                                                belissarius napisał:

                                                > Dwa słowa w temacie:
                                                > - nie może być w Gdańsku (chyba że na Grodzisku) 7 pięter w dół, bo całe Główne
                                                > Miasto powstało na
                                                > bagnie. Do dziś tkwią w ziemi dębowe pale, na którym to wszystko stoi :)))))

                                                Też tak słyszałem...

                                                > - Westerplatte.. Hmmm... Było tym samym, co Poczta Polska i Dyrekcja Kolei, czy
                                                > li zawarowanym przez
                                                > Ligę Narodów miejscem obecności Polski w WM Gdańsk.

                                                Tylko zdaje się, ze stan osobowy i uzbrojenie składnicy na Westerplatte nieco odbiegały w górę od
                                                ustaleń Ligi Narodów. Pocztowcy też mieli broń wbrew porozumieniom. I polemizowałbym, czy
                                                Westerplatte było uznane przez kogokolwiek za polskie terytorium.

                                                > Tych 188 (czy, jak się mówi
                                                > teraz 202) ludzi
                                                > pod mjr. Sucharskim broniło tego, co uznane zostało przez LN za polskie terytor
                                                > ium. To nie nieznani
                                                > "starcy" kazali im bronić owego skrawka ziemi lecz zwykły obowiązek. Podobnie j
                                                > ak atakującym
                                                > marynarzom "Schleswig-Holstein" i żołnierzom SS Danziger Heimwehr. Oni wszyscy
                                                > ginęli nie za jakieś
                                                > imponderabilia, ale dlatego, że taki mieli rozkaz.

                                                A kyto te rozkazy wydał? Jacyś starcy w stolicach, zza wielkich biurek. Ja uważam, że odkąd funkcjonował
                                                port w Gdyni można było zlikwidować tę składnicę...

                                                > Legendę dopsano im później (
                                                > choć w przypadku
                                                > Polaków jeszcze w trakce trwania walk: PR z W-wy codziennie donosiło "Westerpla
                                                > tte broni się nadal").

                                                Czyli chodziło o propagandę... A nie o jakieś rzeczywiste potrzeby. Tak samo było z Pocztą Polską. A tam
                                                nie skończyło się na kilkunastu zabitych. Ktoś wydał pocztowcom (cywilom!!!) rozkaz beznadziejnej walki.
                                                Której finał na Zaspie był łatwy do przewidzenia....

                                                > Dodam jeszcze, że na Westerplatte w trakcie zmagań zginęło zaledwie 11 jego obr
                                                > ońców...

                                                15.
                                                • kasia_57 Re: Miałkie tematy 04.09.02, 09:56
                                                  zoppoter napisał:

                                                  całe Główne Miasto powstało na bagnie. Do dziś tkwią w ziemi dębowe pale, na
                                                  którym to wszystko stoi :)))

                                                  Jak choćby kilkanaście tysięcy pali dębowych pod Bazyliką NMP.
                                                  Stąd te problemy z Gdańskiem, bo kiedy odbudowywano, zazsypywano piwnice, i
                                                  obetonowano brzegi Motławy. Pale wyschły, teraz brzegi Motlawy "puszczają" i
                                                  pale gniją...


                                                  > > - Westerplatte.. Hmmm... Było tym samym, co Poczta Polska i Dyrekcja Kolei
                                                  > , czyli zawarowanym przez Ligę Narodów miejscem obecności Polski w WM Gdańsk.
                                                  >
                                                  > Tylko zdaje się, ze stan osobowy i uzbrojenie składnicy na Westerplatte nieco
                                                  o dbiegały w górę od ustaleń Ligi Narodów. Pocztowcy też mieli broń wbrew
                                                  porozumieniom. I polemizowałbym, czy Westerplatte było uznane przez kogokolwiek
                                                  za polskie terytorium.

                                                  To nigdy nie miało być polskie terytorium. Ono było oddane Polsce w
                                                  bezterminowe i bezpłatne użytkowanie. I odpowiednie służby WMG miały prawo tam
                                                  zaglądać, jak choćby policja budowlana. A co do tego uzbrojenia, to wreszcie
                                                  tutaj Polska okazała się przewidująca, a nie cielęciem idącym pokornie na rzeź.
                                                  Poza tym, zwiększenie stanu załogi do 210 (w tym zmobilizownych rezerwistów,
                                                  przacujących jako tzw. "cywilnic") miało swój głęboki sens. Tak jak wpłynięcie
                                                  Wilii o obsadzienie W-platte żołnierzami. Traktaty i konwencje mówiły swoje,
                                                  rzeczywistość była inna. I nei ma co zastanawiać się czy był sens, czy go nie
                                                  było, czy strona Polska złamała, czy nie złamała umów międzynarodowych.
                                                  A co do uzbrojenia na Poczcie, to jest to zupełnie naturalne. Bowiem takie
                                                  placówki automatycznie figurują w spisach jako obiektu zmilitaryzowane. I nie
                                                  ma w tym żadnej sensacji.
                                                  A to, że nie wykonano tam rozkazu o niewszczynaniu obrony, to pozostanie
                                                  tajemnicą do końca - albo Guderski tego rozkazu nie dostał,albo go nie wykonał.
                                                  Fakt pozostaje, że ten "incydent" jak go nazywano, przeszedł do historii jako
                                                  zbrodnia sądowa.
                                                  ZAś Westerplatte dało nam obraz blamażu sił wielokrotnie większych i
                                                  silniejszych.


                                                  >
                                                  > > Tych 188 (czy, jak się mówi teraz 202) ludzi pod mjr. Sucharskim broniło
                                                  tego, co uznane zostało przez LN za polskie terytorium. To nie
                                                  nieznani "starcy" kazali im bronić owego skrawka ziemi lecz zwykły obowiązek.
                                                  Podobnie jak atakującym marynarzom "Schleswig-Holstein" i żołnierzom SS
                                                  Danziger Heimwehr. Oni wszyscy ginęli nie za jakieś imponderabilia, ale
                                                  dlatego, że taki mieli rozkaz.
                                                  >
                                                  > A kyto te rozkazy wydał? Jacyś starcy w stolicach, zza wielkich biurek. Ja
                                                  uważ
                                                  am, że odkąd funkcjonował port w Gdyni można było zlikwidować tę składnicę...
                                                  >

                                                  210 przew około 3000 tysiącom, ze nie wspomnę o dysproporcja w uzbrojeniu...

                                                  Nie można było zrezygnować z W-platte, skoro była Gdynia, bowiem tu chodziło o
                                                  prawa Polski. Niezbywalen prawa Polski, ktorych pozbawiona została w kolejnych
                                                  konwencjach i umowach. Jak chocby stworzenie Rady Portu i Drog Wodnych.

                                                  > > Legendę dopsano im później (
                                                  > > choć w przypadku Polaków jeszcze w trakce trwania walk: PR z W-wy
                                                  codziennie donosiło "Westerplatte broni się nadal").
                                                  >
                                                  > Czyli chodziło o propagandę... A nie o jakieś rzeczywiste potrzeby. Tak samo
                                                  było z Pocztą Polską. A tam nie skończyło się na kilkunastu zabitych. Ktoś
                                                  wydał pocztowcom (cywilom!!!) rozkaz beznadziejnej walki.
                                                  > Której finał na Zaspie był łatwy do przewidzenia....

                                                  Nikt nie wydał pocztowcom rozkazu obrony. Ten rozkaz brzmiał inaczej - o czym
                                                  wy żej. Urzędy i szkoły miały się nie bronić. Rozkaz wyraźnie zabraniał oporu,
                                                  celem oszczędzenia ludności cywilnej.

                                                  A finał nie był łatwy do przewidzenia. Polecam lekturę świetnie napisanej
                                                  książki Dietra Schenka.
                                                  >
                                                  > > Dodam jeszcze, że na Westerplatte w trakcie zmagań zginęło zaledwie 11 jeg
                                                  > o obr
                                                  > > ońców...
                                                  >
                                                  > 15.

                                                  A co do legendy, to stworzyli ja Niemcy, już 3 września. Kiedy po
                                                  bombardowaniu w dniu 2.09. około godz 19:00 dano znac dop dowództwa, iż
                                                  bombardowanie nie przyniosło spodziewanych rezultatów, bowiem Polacy
                                                  maja "snajperów" (dlatego tłuczono po czubkach drzew z takim uporem), wilcze
                                                  doły, a także system doskonale zabezpieczonych bunkrów. Legenda o Westerplatte
                                                  poszła w świat do tego stopnia, że po napaści na Polskę Niemcy oskrażali nas,
                                                  iż wbrew konwencjom mieliśmy na W-platte silny garnizon. I dlatego nie mogli go
                                                  zdobyć.
                                                  :)
                                                  Ot, przysłużyli nam się w kwestii legendy.
                                                  • zoppoter Westerplatte i Poczta. 04.09.02, 10:35
                                                    Ty Kasiu (i Belli) piszecie o prawach państwa polskiego, o honorze, o blamażu sił niemieckich, o
                                                    prestiżu, rozkazach...
                                                    A ja pisze o ludziach, którzy zginęli zupełnie niepotrzebnie. Ludzie sa ważniejsi, tak uważam.
                                                  • Gość: kasia Re: Westerplatte i Poczta. IP: 213.77.19.* 04.09.02, 16:28
                                                    zoppoter napisał:

                                                    > Ty Kasiu (i Belli) piszecie o prawach państwa polskiego, o honorze, o blamażu
                                                    s
                                                    > ił niemieckich, o
                                                    > prestiżu, rozkazach...
                                                    > A ja pisze o ludziach, którzy zginęli zupełnie niepotrzebnie. Ludzie sa
                                                    ważniej
                                                    > si, tak uważam.


                                                    Wylogowało mnie, więc sie nie loguję!
                                                    I masz oczywiście rację, ale niestety tak już jest, że strzelają żołnierze,
                                                    rozkazują generałowie a walczą gospodarki. A dla tych ostatnich człowiek nie
                                                    liczy się zupełnie. A to własnie ludzie nie chcieli kapitulacji Westerplatte. A
                                                    kiedy przed 10 rano 7.09 major wydaj taki rozkaz, placówka Przystań nei chciała
                                                    wierzyć, i kazano sobie przyenieść rozkaz na pismie.;. Dopiero 10:15
                                                    skapitulowano.
                                                    A Poczta, to zupełnie specyficzny kawałek naszej historii - nie musieli się
                                                    bronić, owszem nie wiedzieli ze rozkaz cofnięty, ale poddali się tylko dlatego
                                                    że ich podpalono! To ludzie chcieli pokazać że ta Polska jest! I my nie mamy co
                                                    na ten temat dyskutować.
                                              • green_ Re: Miałkie tematy 04.09.02, 10:45
                                                Nie byłbym sobą jeślibym nie zareagował...
                                                bo belissarius napisał:

                                                "To nie nieznani "starcy" kazali im bronić owego skrawka ziemi lecz zwykły
                                                obowiązek. Podobnie jak atakującym marynarzom "Schleswig-Holstein" i żołnierzom
                                                SS Danziger Heimwehr. Oni wszyscy ginęli nie za jakieś
                                                imponderabilia, ale dlatego, że taki mieli rozkaz. Legendę dopsano im później."

                                                Taaaa, a Beck tak sobie dla checy wrzeszczał, jak to sie Polska od Bałtyku
                                                odepchnąć nie da. A po drugiej stronie Goebels też za darmo partyjną forsę
                                                brał...

                                                Starcie polsko-niemieckie w 1939 roku ociekało ideologią. O niezbywalnych
                                                prawach, żywotnych interesach, nie będzie Niemiec w twarz nam pluł, a korytarz
                                                przez korytarz, a kto to wszystko zbudował, a kto tu był dłużej, a Słowianie, a
                                                Goci...
                                                Ty to nazywasz zwykłym poczuciem obowiązku?

                                                Napisałeś jeszcze:

                                                "Dodam jeszcze, że na Westerplatte w trakcie zmagań zginęło zaledwie 11 jego
                                                obrońców..."

                                                I uważasz że to ok bo to mało. To jak będzie wehikuł czasu kiedyś to Cię
                                                zwiążę, wsadzę do niego i wyślę w rok 1939, tak gdzieś w listopad. I nie
                                                pozwolę wrócić do póki nie wytłumaczysz dlaczego zginęli jedenastu matkom,
                                                jedenastu ojcom, jedenastu (plus-minus) narzeczonym czy żonom, i kto wie ilu
                                                dzieciom. Aż im nie wytłumaczysz, że ich syn, ojciec, mąż czy ukochany nigdy
                                                nie wróci, bo go na kawałki rozwaliła kula, bo taki był jego obowiązek.
                                            • zoppoter Re: Miałki Szlak 04.09.02, 09:13
                                              Miałki Szlak to nie jest wylot na Warszawę, tylko mała ulica obok Elbląskiej. Elbląska nazywa się Elbląska
                                              z wyjątkiem samego początku między Stągwiami Mlecznymi a Bramą Żuławską, gdzie powrócono do
                                              kilkusetletniej nazwy Długie Ogrody. Ten fragment nie służy już jako trasa wylotowa na Warszawę.
                                              Kartuska jest nadal Kartuską, a Nowe Ogrody to stara i znowu aktualna nazwa ulicy, która za komuny
                                              nazywała się Świerczewskiego. Ale to było (i jest) jedynie przedłużenie Kartuskiejprzy samym
                                              Śródmieściu.
    • green_ Nowy wątek? 04.09.02, 10:48
      Co Wy na to, żeby dyskusję (bardzo dobrze pasującą do niedawnej rocznicy)
      przenieść do nowego wątku?
      Ten się już roztył dostatecznie.
      Zakładam nowy... zgadniecie który...
      • belissarius Re: Nowy wątek? 05.09.02, 06:46
        Masz rację. Odpowiedź w tej kwestii otrzymałeś... :((((((
    • pumeks wielki desant Rzygaczowy! juhuuuuuuuuuuuuuuu! 25.11.02, 16:21
      juz sam nie wiem co pisac ;c)
    • pumeks No to jeszcze raz podbijamy! 27.11.02, 10:12
      Hooooop!
      • gatto2pl Re: No to jeszcze raz podbijamy! 28.11.02, 23:26
        Hoooooooop1
        do gory..ku wiedzy bywalcom!
        gatto2pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka