equipage
18.11.05, 13:15
Nowe „rynkowe” metody wprowadziły na terenie Pomorza ENERGA i Pomorska Spółka
Gazownictwa. Znalazł się sposób na obniżenie własnych kosztów
eksploatacyjnych. Kiedy należy wymienić sprawne w dalszym ciągu gazomierze po
7 latach eksploatacji, wysyła się pracowników Pogotowia Gazowego, którzy
informują odbiorcę o standardowej operacji. Tymczasem mieszkańcy, w trosce o
estetykę budynku dokonali renowacji klatki schodowej i pomalowali czarne lub
stalowe obudowy w kolorze ściany. Przez te 7 lat nikomu to nie przeszkadzało –
również pracownikom P.S.G., co miesiąc odczytującym stan licznika. Jednak
podczas wymiany fachowcy np. Rejonu Gazowniczego Rumia stwierdzają, że
pomalowana obudowa może zmieniać wiarygodność odczytu. Nie jest tymczasem
wiadomo na +, czy na -. A więc gazomierz został uszkodzony – farbą(?).
Oczywiście nikt tego nie udowodni, ale jest okazja – obciążyć klienta na
ponad 300 zł (w tym ponad 55 zl, to VAT). Załóżmy więc, że 100 odbiorców
przynosi Rejonowi Gazownictwa w Rumii ponad 30.000 zł. (na konto PSG),
a 300 odbiorców, to prawie 100.000 dochodu – tygodniowo, czy miesięcznie? Ale
to mało Zakład Obrachunkowy PSG w Gdyni dokonuje szczegółowego „rozliczenia”
jednego z odbiorców. Wysyła fakturę za okres 2 dni (11-13.10. b.r.) za
zużycie 24 m³, gdy poprzednie rozliczenie miesięczne dotyczyło 31 m³, czyli
średnio 1,19 m³/dobę. Skąd więc 10-krotny wzrost zużycia w ciągu 2 dni? Chyba
z ... braków edukacyjnych pracowników ZOK Gdynia. Na szczęście w protokole
wymiany gazomierza zapisana była faktyczna wartość odczytu końcowego, różna o
20 m³!
Trochę odmienne metody stosują kontrolerzy ENERGI. Grupa 3 kontrolerów
nawiedza mieszkańców wspólnoty w celu (?) – chyba skontrolowania liczników.
Jeden rozmawia z mieszkańcem a drugi? Drugi zrywa plombę i pokazuje odbiorcy?
Ktoś zerwał? „Zabieg” ten kosztuje odbiorcę 146 zł. Odwołania nie ma, bo ...
mogą odciąć prąd.
Zdarza się, że „oporny” odbiorca kieruje sprawę do sądu, bo Go nie stać na
dodatkowe obciążenie. Sąd przyznaje Mu rację, ale nie Pomorska Spółka
Gazownictwa. Przecież może na tym stracić.
Ciekawe, co na to Urząd Ochrony Konsumentów .........?