IP: *.nsm.pl 22.06.01, 00:00
W Gdańsku otwarto właśnie pierwszy w Polsce klub czy też centrum
antymobbingowe,czyli przeciw psychicznemu znęcaniu się nad
współpracownikami.Podobno najczęsciej jego ofiara padają kobiety.Czy dlatego że
są słabsze psychiczne( one uważają że nie są),czy dlatego ,że zajmują niższe
przeważnie stanowiska(według stereotypu), czy tez dlatego,że określenie -
molestowanie seksualne,stało się niemodne i trzeba było je zmienić przy okazji
poszerzjąc "bazę " potencjalnych ofiar.
Zetknęliście się kiedyś w pracy z czymś takim?Mówię ,oczywiście, nie tylko do
kobiet.
Obserwuj wątek
    • Gość: pgolab Re: Mobbing IP: *.glowaczow.sdi.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
      Przepraszam - będzie długo, ale jestem na świeżo.
      Tak, zetknąłem się - sprawa dotyczy mojej siostry. Po całym roku upokarzania i
      szykanowania (włączając nieprzedłużenie umowy o pracę - pracowała jako
      nauczycielka j.polskiego w gimnazjum) była dziś ostatni dzień w pracy,
      zamykając sprawy związane z końcem roku szkolnego. Miała między innymi
      dostarczyć oświadczenia rodziców uczniów przeznaczonych do powtarzania roku, że
      są tego świadomi. Jeden z rodziców dostarczył to w formie dość niedbałej.
      Dyrektor oświadczył siostrze, że ma to natychmiast skorygować, pod groźbą
      nagany i niewypłacenia pensji! Kiedy po nią przyjechałem, by ją zabrać do
      rodziny, siedziała jak zbity pies, czekając na matkę uczennicy. Nie wytrzymałem
      i poszedłem stanąć w obronie mojej siostry. Jestem przekonany, że kodeks pracy
      nie przewiduje czegoś takiego, jak wstrzymanie pensji za uchybienie. Ten
      dyrektor na pewno to wie, więc użył kłamstwa, aby zastraszyć zależną od siebie
      pracownicę. Oczywiście nie byłem delikatny, ale jedyną półobraźliwą kwestią
      było, że "minęły już ubeckie czasy". Po moim wyjściu, dyrektor zagroził mojej
      siostrze, że mając "wtyki" na uczelni, gdzie pracuję jako asystent, sprawi, że
      na tej uczelni będę spalony. To jest oczywiście żałosne i fantastyczne. Ale
      zupełnie realny jest proces zastraszania mojej siostry. Moja uczelnia jest w
      ćwierćmilionowym mieście, to jest dyrektor 200-osobowego gimnazjum położonego
      10 km od tego miasta. Proszę sobie wyobrazić tę arogancję. Ten człowiek wierzy,
      że zadzwoni, jak z komitetu centralnego, na uczelnię i każe zwolnić człowieka,
      który mu się sprzeciwił. Nie mówi tego wprost mnie, który stawiam mu czoła i
      okrutnie bym go wyśmiał, tylko używa tego do dalszego zastraszenia swojej
      ofiary. Jednocześnie jest szczwany lis, który do perfekcji opracował taktykę -
      nie mieć świadków na krzywdy ofiary, mieć świadków, którym bardzo było by
      trudno świadczyć przeciw niemu - rodziców dzieci, nauczycieli. Zdałem sobie
      sprawę ile osób trzyma w półszachu ten człowiek. Pewnie właśnie ponad 200. To
      daje taki narkotyczny miraż władzy. Ta wiadomość o mobbingu spadła zupełnie
      niezwykle w sam czas. Spojrzałem do Internetu i jest strona:
      http://www.fuw.edu.pl/~jt/mobbing.html z odsyłaczami do różnych informacji na
      ten temat. Min na szwedzkiej stronie http://www.leymann.se/English/12100E.HTM
      jest napisane, że istotą mobbingu nie jest rodzaj szykan, ale ich częstotliwość
      i długotrwałość. Często mogą to być działania do których kierownik, lub
      współpracownicy mają zupełne prawo. To częstotliwość i uporczywość niszczy.
      Stwierdza się tam też, że mobbing przynosi dewastujące problemy psychiczne i
      psychosomatyczne (utrata pracy jest tu może jednym z mniejszych problemów). Nie
      bardzo sobie wyobrażam to prawo antymobbingowe. Jeszcze raz podkreślam cały
      proces może się składać z całkowicie legalnych poczynań. Do tego trudno jest
      uchwycić przyczynę. W przypadku mojej siostry to nie pierwsza praca i nie
      pierwszy mobbing. Proces się powtarza i być może jest prowokowany w jakiś
      sposób przez nią. Być może sprawa zaczęła się w szkole podstawowej. Ale być
      może też uprawnienia dyrektorów szkół są patologicznie niekontrolowalne? Jedno
      jest pewne - moja siostra potrzebuje w tej chwili dobrej psychologicznej
      pomocy. Że straciła pracę to jest szczegół.
      • Gość: beast Re: Mobbing IP: *.nsm.pl 23.06.01, 00:00
        Też mam wątpliwości na ile taka organizacja może byc skuteczna.Ale może
        zapobiegnie czy tez raczej pomoże w rozwiązaniu najbardziej jaskrawych
        przypadków.Niestety jest tak ,że niektórzy z nas są tzw.potencjalnymi
        ofiarami,ale to nie znaczy,że ich szefowie czy współpracownicy mogą bezkarnie
        stać się realnymi prześladowcami.
        • Gość: pgolab Re: Mobbing IP: *.glowaczow.sdi.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
          Na szwedzkiej stronie stoi jeszcze: ofiara jest postawiona w bezbronnej i
          bezradnej sytuacji. Jest osamotniona. Co może zaoferować taki klub i co jest
          bardzo cenne, to fachowa, ukierunkowana pomoc psychologiczna, oraz poczucie
          wspólnoty z jakąś grupą ludzi (ofiar). Pomoc prawna pewnie raczej na zasadzie
          prawnej perswazji na kierownictwo, żeby przerwać proces mobbingowy. O prawnym
          zadośćuczynieniu chyba nie ma mowy, niestety.
    • Gość: mcroti Re: Mobbing IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.06.01, 00:00
      Oj przydałoby mi się to da lata temu;)
      Trafiłem do pracy do wielce zasłużonej na naszym Wybrzeżu firmy, która warunkami pracy (a
      zwłaszcza komfortem psychicznym ) doprowadziła mnie do rozstroju zdrowia do tego stopnia, że
      lekarka zaleciła mi w ramach terapii antystresowej zmianę miejsca pracy.
      Oczywiście posłuchałem;)
      • Gość: Kaja Re: Mobbing IP: *.tele2.pl 21.08.01, 14:30
        dotarlam na te stronke i na te dyskusje. I co czytam?! Nie jestem jedyna! Ja
        rowniez pracowalam w szacownej firmie na Wybrzezu. Tyle, ze odchodzac
        sprawilam, ze moj szef poplakal sie - ze zlosci. To nic, ze potem to ja
        musialam lykac srodki uspokajajace. Plakal ze zlosci i na dodatek otworzylam
        drzwi i oznajmilam to wszem i wobec. jedyna mialam odwage sie przeciwstawic. I
        jedyna WYLECIALAM (sorry, dostalam lagodna propozycje zmiany pracy). teraz
        pracuje zupelnie gdzie indziej, mam wprawdzie takich "cymbalow" w pracy, ale ja
        juz nauczylam sie z takimi postepowac na zasadzie: Jak Kuba Bogu..., juz nikt
        mnie nie tyka. Wreszcie.
        Tylko gdzies po drodze zatracilam siebie w sensie lagodnosci. Przestalam czuc
        szacunek do ludzi. Trudno sie do mnie przebic, z nowymi przyjazniami. Kiedy
        czuje, ze ktos zaczyna sie nade mna pastwic, natychmiast odwracam role, i daje
        to efekty. I to jakie! Lata treningu i lata upokorzen daly rezultat. Szkoda ze
        tak trzeba w tej naszej dziwnej rzeczywistosci. Mam silne oparcie w rodzinie i
        odkrylam, ze niewiele moze mnie ruszyc. A obietnica (bez swiadkow oczywiscie)
        ze sie komus poobrywa.... jak sie nie odczepi - skutkuje!
        Bo jestem przekonana, ze zadne prawo nic nie da ani rozmowy, czy perswazje.
        Zjowisku mobbingu nalezy sie silnie przeciwstawiac, bo inaczej jednostki slabe
        nie maja szans na przetrwanie. Ale nie tylko slabe - te lagodne i subtelne tez
        nie maja wiele szans. Nie do pomyslenia dla mnie bylo lat temu 10, zeby komus
        dokuczac, zeby sie nad kims pastwic psychicznie. Ale kiedy sama stalam sie
        obiektem "lagodnej perswazji" i wtedy jeszcze nie potrafilam odwrocic rol,
        zrozumialam, ze moj takt i lagodnosc nie maja najmniejszego sensu. Tylko JAK
        NAUCZYC DZIECIAKI?!?!?!?!?!?!?!?! W koncu czeka ich jeszcze troche zycia...
    • Gość: Krzysiek Re: Mobbing IP: 157.25.99.* 10.08.01, 15:49
      Witaj,
      Pilnie sa mi potrzebne namiary na klub antymobbingowy w Gdansku. Czy masz
      jakies blizsze dane? telefon, strone internetowa..?
      Dzieki za wszelka pomoc.
      Krzysiek Zielnicki
      zielnicki@interia.pl
    • Gość: Krzysiek Re: Mobbing IP: 157.25.99.* 10.08.01, 15:56
      Witaj,
      Pilnie sa mi potrzebne namiary na klub antymobbingowy w Gdansku. Czy masz
      jakies blizsze dane? telefon, strone internetowa..?
      Dzieki za wszelka pomoc.
      Krzysiek Zielnicki
      zielnicki@interia.pl
      • Gość: beast Re: Mobbing IP: 192.168.140.* / *.nsm.pl 10.08.01, 16:04
        Niestety,ja przynajmniej ,nic takiego nie mam,mozesz sprobować znależć info
        przez stronę
        www.kki.net.pl/~mobbing/
      • cmd26 Re: Mobbing 10.08.01, 16:11
        Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

        &#62 Witaj,
        &#62 Pilnie sa mi potrzebne namiary na klub antymobbingowy w Gdansku. Czy masz
        &#62 jakies blizsze dane? telefon, strone internetowa..?
        &#62 Dzieki za wszelka pomoc.
        &#62 Krzysiek Zielnicki
        &#62 zielnicki@interia.pl

        Ofiary mobbingu moga sie zglaszac do siedziby Korporacji Organizacji
        Samopomocowych w Gdansku Wrzeszczu przy ul.Grunwaldzkiej 131A, email:
        korporacja@poczta.arena.pl, tel. 306-66-79, telefon do prezesa E.Lewandowskiego
        0602-238-015
        Pozdrawiam
    • Gość: jaro objawy IP: *.access.de.clara.net 15.08.01, 15:55
      Mozliwe objawy:
      - bóle glowy
      - zalamanie nerwowe
      - bóle pleców
      - spazmy placzu
      - drzenie
      - depresje
      - zaburzenia mowy
      -obsesje
      - stany lekowe
      - manie przesladowcze
      - zwiekszona podatnosc na infekcje
      - problemy krazeniowo-sercowe
      - zaburzenia snu
      - wymioty
      - problemy gastryczno-jelitowe
      -zaburzenia koncentracji
      - brak apetytu
      - czeste popelnianie bledów

      To pewnie jeszcze nie wszystko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka