iwa_ja
23.10.02, 22:14
Odnawiam wątek, bo tamten szedł jak żółw. Patrzę, co się dzieje w Moskwie
(Boże!). Myślę, ze jutro będę daleko od Warszawy. Nadziejam się na ósmego,
kiedy koło Katowni (nomem omen) spotkam paru forumowiczów. Zastanawiam się
nad tą cholerną krzywą dochodowości (że niby dlaczego tak...). Kończę
pranie... Ot, wieczór...