Dodaj do ulubionych

I znowu cichym wieczorkiem...

23.10.02, 22:14
Odnawiam wątek, bo tamten szedł jak żółw. Patrzę, co się dzieje w Moskwie
(Boże!). Myślę, ze jutro będę daleko od Warszawy. Nadziejam się na ósmego,
kiedy koło Katowni (nomem omen) spotkam paru forumowiczów. Zastanawiam się
nad tą cholerną krzywą dochodowości (że niby dlaczego tak...). Kończę
pranie... Ot, wieczór...
Obserwuj wątek
    • les1 Re: I znowu cichym wieczorkiem... 23.10.02, 23:36
      Co sie dzieje w moskwie? Nic nadzwyczajnego...ot po prostu...zbyt duzo ludzi
      jest na tej malutkiej ziemi.... w dlowach sie przewraca !....
      Lepiej mysl o tym, ze juz niedlogo....spotkasz sie w Latajacym....z naprawde
      fajnymi ludzmi...ktorzy na dodatek ...Ciebie lubia !!!....
      I...to jest najwazniejsze.....zyj...dzisiaj!!!!....Reszte,...nalezy potluc o
      kant...:-)
      Zycze...wielu usmiechow na tym spotkaniu...kurde...Wy to macie dobrze....nie to
      co ci wszyscy....rozsiani po swiecie, ktorym jest tak....inaczej!...?... :-)
      :-)
      • Gość: sombre Mockba IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.10.02, 23:45
        Nic nadzwyczajnego? A moze tam tez spotkac sie poszli znajomi z netu...
        A ciekawe, ile randek sie "troszke przeciagnie"? Nic nadzwyczajnego?
        Moze jak na afrykanskie warunki to nic nadzwyczajnego, huech.

        sombre
        • knovak Re: Mockba 24.10.02, 07:09
          Gdy hycel zagoni psa do narożnika, temu robi się już wszystko jedno i rzuca sie
          do gardła
          • belissarius Re: Mockba 24.10.02, 08:27
            MOCKBA ...Taki wlasnie wiedzialem numer rejestracyjny na
            jednym z samochodow u mnie, w Chicago. Ale nie w tym
            rzecz. Mowimy o czyms strasznym, o kilkuset ludziach,
            niewinnych ludziach, uzytych jako tarcza... nie nawet nie
            tarcza... jako sposob na pokazanie kto ma chwilowo
            przewage. Ci ludzie zostana zabici - bo znajac metody
            Grupy Specjalnej ALFA nikt sie z terrorystami patyczkowac
            nie bedzie. I nie ma zadnego znaczenia, czy sa to
            Rosjanie, Amerykanie, Niemcy, czy Polacy. Zgina ludzie.
            Rozumiecie? LUDZIE... Tacy sami jak ja, ty, on i ona.
            Cala ta sprawa ma dwa aspekty, dwie, q... brudne twarze.
            Jedna jest twarz terrorysty (neguje, skreslam,
            protestuje, nie chce), a druga twarz uznanego i
            akceptowanego przez wszystkich rzadu, ze wymienie tylko
            takie rezimy jak np. Hiszpanie wzgledem Baskow, Anglicy
            wzgledem Polnocnych Irlandczykow, Rosjan wzgledem
            Czeczenii, Gruzji, Baszkirii etc, etc, etc. My nie
            jestesmy chorzy. Chore sa rzady panstw, ktorym zdalo sie,
            ze maja moc niemal boska. O co chodzi? Proste - gdyby
            rzad USA pojal wreszcie, ze nie nalezy wspierac Izraela
            we wszystkim, lecz pozwolic wreszcie na powstanie panstwa
            palestynskiego w granicach sprzed 1967 roku, byc moze nie
            byloby 11 wrzesnia. Gdyby Rosja pojela, ze Czeczenia musi
            byc niepodlegla, nie byloby tego, co jest teraz...
            Bo terroryzm to orez slabszego, doprowadzonego do
            rozpaczy czlowieka, ktorego stac jeszcze na jedno - kupno
            100 gram dynamitu...
            • knovak Re: Mockba 24.10.02, 18:18
              (Nie zdążyłem rano dokończyć myśli...)

              Gdy hycel zagoni psa do narożnika, temu jest już wszystko jedno i rzuca sie
              do gardła - każdemu!

              Dodam tylko, że to nie UFO topi we krwi Czeczenię tylko żołnierze w mundurach
              rosyjskich, wysłani tam przez prezydenta i rząd wybranych demokratycznie -
              również przez mieszkańców Moskwy. Jednym słowem, przez "pracodawców" hycli.

              Atak na cywili to wielki błąd, bo wystarczy jeden zabity i z bojowników
              zamachowcy staną się terroryści. A zdaje się - już zginęła jakaś kobieta...
              Czarno to widzę, "Alfa" wjedzie do teatru na ostro, rozpirzy wszystko i będzie
              po sprawie. Szkoda tych widzów...
              • vivion Re: Mockba 25.10.02, 01:51
                Podpisuję się obydwoma rękoma pod słowami Belissariusa. To ogromna tragedia,
                tym gorzej, że to dopiero początek... Jestem wstrząśnięta i jest mi smutno.
                • belissarius Re: Mockba 25.10.02, 05:53
                  Ja to czuje, ja rozumiem tych ludzi: dzieci oderwane od
                  matek, przestraszone i nie rozumiejace nic, kobiety i
                  mezczyzn, ktorzy widza pzygotowania bandytow (tak,
                  bandytow, bo niezaleznie od tego, o co sie walczy, trzeba
                  miec jakis kodeks postepowania, ale jesli ktos zabija
                  ludzi niewinnych, kobiety i dzieci, to jest dla mnie
                  zwyklym bandyta): minowanie, obstawianie istotnych miejsc
                  kanistrami z benzyna, ktorzy wiedza, ze grupa operacyjn
                  ALFA poszkapila pare razy wczesniej i ze zycie zlowieka w
                  Rosji nigdy sie zbytnio nie liczylo...
                  Pozostaje chyba tylko modlitwa...
                  • belissarius Re: Mockba 25.10.02, 05:56
                    I jeszcze jedno:
                    czy wiecie, co sie stanie z nieszczesna ludnoscia
                    Czeczenii jesli ci szalency naprawde wysadza moskiewski
                    teatr z soba i zakladnikami? Ja jestem w stanie sobie
                    wyobrazic... Brrr!
                    • knovak Re: Mockba 25.10.02, 18:38
                      Nie tylko w Czeczenii, w całej Federacji Rosyjskiej.
                      Już się szykują pogromy, a oni tam to potrafią, oj potrafią...
                    • les1 Re: Mockba 25.10.02, 20:47
                      A najbardziej ucierpia na tym ludzie niewinni...ktorzy nigdy nikomu nic nie
                      zawinili...po prostu chcieli zyc w pokoju i spokoju...
                      Jesli sie bandziory...wysadza razem z zakladnikami to....masz racje....lepiej
                      nie myslec co bedzie...
                      W takim przypadku...nie wydaje mi sie zeby Putin zrobil cos naprawde
                      drastycznego....
                      Drastycznym bylby tylko wariant...Stalina....
                      Szkoda ludzi....niemniej, przez nastepne piecdziesiat lat nie bylo-by kwestii
                      czeczenskiej....
                      Przykre...ale prawdziwe....
                      W Stanach...tez mieli problem z czerwonoskurymi....tak to
                      wszystko "rozwiazali", ze do dzisiaj.....
                      Australia?....podobnie...
                      Ten caly swiat jest porabany....i to jest najbardziej...tragiczne...
                      Z przykroscia...
                      les1
                      • Gość: fulmar Re: Mockba IP: 212.187.240.* 26.10.02, 03:42
                        Historia rowniez pokazuje, co dzieje sie w niektorych panstwach (moze w
                        wiekszosci?) ktore odzyskaly, lub dano im niepodleglosc. Zwykle nieciekawie sie
                        dzieje. Nie wiem, co dzialoby sie w Czeczenii, ale mysle, ze naprawde trzeba
                        dobrze znac sytuacje z obu stron, aby ja obiektywnie komentowac. Czeczenia jest
                        slabsza i "robi" za ofiare. Ale jakie sa motywy Czeczenow, ktorzy tym wszystkim
                        kieruja? Czy dobro Afganistanu bylo (jest) motywem klanowych przywodcow? Czasem
                        sobie mysle, ze ludzie chorzy na wladze, tak z jednej jak i drugiej strony,
                        rozpetuja te piekla. I niewazne sa dla nich ofiary. I tak sie na swiecie
                        dzialo, dzieje i dziac bedzie dopoki beda tacy ludzie i ci, ktorzy za nimi
                        pojda. Czy jest z tego jakies wyjscie?
                        • belissarius Re: Czy jest na to jakies wyjscie? 26.10.02, 06:48
                          Jest. To wlasnie, co zrobily godzine temu rosyjskie
                          sluzby specjalne: zaatakowac, unicestwic, nawet jesli
                          maja pasc ofiary wsrod zakladnikow. Bo na zadania
                          terrorystow jedyna odpowiedzia jest brak odpowiedzi.
                          Trzeba zaatakowac, zniszczyc. Jesli zaczniemy z nimi
                          negocjowac pokazemy swoja slabosc i damy jasny przekaz
                          innym, potencjalnym, ze maja szanse. Nie, nie moga miec i
                          tyle!
                          Osobiscie bardzo wspolczuje Czeczenom. Ten maly kraik
                          jest obiektem straszliwego ataku. Ten narod ginie! Ale
                          metody zastosowane w Moskwie go nie uratuja. Wrecz
                          przeciwnie. Teraz nienawisc Rosjan zostala ukierunkowana
                          i raz na zawsze wyjasniona. Jak mawial Kato na
                          zakonczenie kazdej ze swych mow: "...Carthaginem delendam
                          esse"
                          • iwa_ja Re: Czy jest na to jakies wyjscie? 26.10.02, 08:42
                            belissarius napisał:

                            > Jest. To wlasnie, co zrobily godzine temu rosyjskie
                            > sluzby specjalne: zaatakowac, unicestwic, nawet jesli
                            > maja pasc ofiary wsrod zakladnikow. Bo na zadania
                            > terrorystow jedyna odpowiedzia jest brak odpowiedzi.
                            > Trzeba zaatakowac, zniszczyc. Jesli zaczniemy z nimi
                            > negocjowac pokazemy swoja slabosc i damy jasny przekaz
                            > innym, potencjalnym, ze maja szanse. Nie, nie moga miec i
                            > tyle!
                            > Osobiscie bardzo wspolczuje Czeczenom. Ten maly kraik
                            > jest obiektem straszliwego ataku. Ten narod ginie! Ale
                            > metody zastosowane w Moskwie go nie uratuja. Wrecz
                            > przeciwnie. Teraz nienawisc Rosjan zostala ukierunkowana
                            > i raz na zawsze wyjasniona. Jak mawial Kato na
                            > zakonczenie kazdej ze swych mow: "...Carthaginem delendam
                            > esse"

                            Taaa, trzydziestu zabitych zakładników na (chyba) 1000, to daje mniej niż 5%
                            ofiar. Jakie dzielne są te rosyjskie służby specjalne! Tylko... co byś Piotrze
                            powiedział, gdyby wśród tych 30 ofiar byli Twoi rodzice, żona, siostra zony z
                            mężem, Twoje troje dzieci i ich dwoje... To przecież tylko 1% zakladników,
                            prawda?
                          • Gość: Stefan Carthago an vero delenda fuit? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 13:10
                            belissarius:
                            > Jak mawial Kato na zakonczenie kazdej ze swych mow: "...Carthaginem delendam
                            > esse"

                            Trudno mi dostrzec paralele. Rosjanie zrobili to, co zapewne musieli zrobic.
                            Natomiast Katon namawial do zniszczenia wszystkiego, co sie ruszalo bez
                            zezwolenia Rzymu. Roma locuta
                            • iwa_ja Re: Carthago an vero delenda fuit? 26.10.02, 21:02
                              Cały czas umierają ludzie. Bo ten gaz. Nikt nie odpowie, czy to było naprawdę
                              konieczne. OK, nie można pobłażać terrorystom, sile nalezy przeciwstawiac się
                              siłą, bo tu nie ma pola do dyskusji. Jednak... czy na miejscu jest ten
                              patetyczny ton dumy z dobrze (?) wykonanego zadania. Jakoś po tragedii "Kurska"
                              nie mogę oprzeć się wrazeniu, że ludzie, niewinni ludzie są w akcji najmniej
                              wazni. Wazny jest efekt? Ale czy trzeba było aż takiej tragedii? Czy wczesniej
                              nie można było zauwazyć, co się dzieje w Czeczenii? Żyjemy w ciekawych czasach,
                              więc: Lasciate ogni speranza voi q'entrate!
                              • Gość: Stefan ogni speranza -- budiem dołgo ogniej prinimat' za pożary my... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 00:34
                                iwa_ja:
                                > nie mogę oprzeć się wrazeniu, że ludzie, niewinni ludzie są w akcji najmniej
                                > wazni.

                                W KAŻDEJ akcji...

                                Po ich stronie są ludzie z bronią: piloci amerykańskich bombowców, ruska Alfa,
                                Al Qaida, czeczeńscy terroryści, NATO i wielka tradycja Katona, Dżyngiz-Chana,
                                Napoleona, Stalina i Busha.

                                Po naszej stronie są ludzie bez broni: ofiary snajpera, widzowie w moskiewskim
                                teatrze, afgańskie kaleki i różni ukrzyżowani, spaleni żywcem, zagłodzeni i
                                zagazowani. Dużo trudniej wymienić ich z imienia, bo historycy wolą
                                dokumentować tych uzbrojonych.

                                Wiemy, ile naszych dolarów Amerykańskie wojsko wydało na wojnę w Afganistanie;
                                wiemy ilu pojmali terrorystów. Mamy powody przypuszczać, że koszty po naszej
                                stronie były wyższe niż te dolary
                                • les1 Re: ogni speranza -- budiem dołgo ogniej prinimat 27.10.02, 01:27
                                  Po raz pierwszy jestem zadowolony, ze moje posty od czasu do czasu gdzies sie
                                  ulatniaja...
                                  Ale nie w tym przypadku....:-)
                                  Odpowiadajac na uwagi sombre...poruszylem pare spraw, ktore mogly-by pomnozyc
                                  liczbe moich "wielbicieli"...:-)
                                  Pisalem, ze ta sprawa...zakonczy sie przed niedziela....ale nie oczekiwalem tak
                                  niskiego collateral.....
                                  Zaraz rozlegna sie glosy oburzenia!!!??? Dlaczego??? Bo, dzialo sie to w
                                  Rosji??? Bo...zginelo tylu niewinnych ludzi?
                                  Oczywiscie, ze jest to bardzo przykre! Ale gdy dochodzi do podobnych
                                  sytuacji...nalezy, niestety....wybrac...mniejsze zlo!
                                  Osobiscie...nie chcialbym podejmowac takiej decyzji...
                                  Taka, niestety jest nasza mentalnosc, ze przejmujamy sie tzw. "numerami
                                  zbiorowymi"...nie zwracajac uwagi na "jednostki"....
                                  Te wszystkie "jednostki", ktore jesli pozbierac je do kupy...podwoja...co
                                  najmniej!!....liczbe ofiar w Moskwie...(okres-3dni)
                                  Mam na mysli...pojedyncze "wypadki" w samej polsce....
                                  Ot....zakatowane dziecko...zatluczony przechodzien....zastrzelona
                                  ekspedientka...zarzniety taksowkarz....
                                  Ale to jest wszystko takie...swojskie i nie-hollywoodzkie!!!...Prawda?
                                  Moze na drogach krajowych... zginac 1-tys ludzi w jednym miesiacu...nie ma
                                  problemu....ale jesli raz na rok zwali sie Jumbo i zginie 300 osob ???...wielka
                                  tragedia....wszyscy boja sie wtedy latac....ale jezdzic wozami...to wszyscy
                                  jezdza....nie ma problemu. Takie to swojskie...
                                  I...to wlasnie mialem na mysli w swoim poprzednim poscie...

                                  Pozd.....les1


                                  • knovak Re: ogni speranza -- budiem dołgo ogniej prinimat 27.10.02, 09:43
                                    Ech, jakie mniejsze zło?
                                    Zamach w Moskwie to był tylko - otwarty na kilka dni - kolejny front tej samej
                                    wojny, która trwa od lat dziesięciu, a tak naprawdę od dwóch wieków. Cóż za
                                    różnica, czy "ci z bronią" noszą mundury czeczeńskie czy rosyjskie? Ci ostatni
                                    nie mają jednego teatru na koncie tylko cały kraj i 250 tysięcy ofiar...
                                    Każdy strzał w tej wojnie jest złem. Pora ją zakończyć.
                                    • o__o Re: ogni speranza -- budiem dołgo ogniej prinimat 27.10.02, 16:45
                                      Przerażająca jest rosnąca liczba ofiar. Wegług ostatnich informacji zginęło 118
                                      zakładników i nie wiadomo czy to już koniec dramatu.
                                      Wiadomo, mniejsze zło, mogło zginąć nawet 1000 osób, a jednak jakoś źle i coś
                                      męczy...
                                      • Gość: Stefan Re: ogni speranza -- budiem dołgo ogniej prinimat IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 18:29
                                        o__o:
                                        > Przerażająca jest rosnąca liczba ofiar. Wegług ostatnich informacji zginęło
                                        > 118 zakładników i nie wiadomo czy to już koniec dramatu.

                                        Na razie 118 zakładników, 35 terrorystów, nie wiadomo ilu antyterrorystów i 100
                                        osób zaginionych bez wieści. Jeśli założyć skromnie, że z tych zaginionych
                                        tylko połowa nie żyje, że zginęło tylko 5 antyterrorystów i że w szpitalach
                                        umrze jeszcze nie więcej niż 10 osób, to dochodzimy do 218. Ile to jest?
                                        Trzydzieści procent?

                                        o__o:
                                        > Wiadomo, mniejsze zło

                                        Mniejsze zło
                              • belissarius Re: Carthago an vero delenda fuit? 27.10.02, 18:50
                                Oczywiscie, laczenie tych dwoch spraw jest idiotyczne.
                                Posluzylem sie Katonem tylko i wylacznie po to, by
                                uwypuklic rosyjski plan zniszczenia Czeczenii, ktory
                                teraz uzyskal blogoslawienstwo z reki samych Czeczenow.
                                Kazda wojna jest straszna, kazdy atak terrorystow jest
                                straszny, ale powtarzam raz jeszcze - nie wolno im
                                ustepowac, a jesli negocjowac, to tylko dla zyskania na
                                czasie. Nie wolno dopuscic by terroryzm zadomowil sie w
                                naszym zyciu, by stal sie "normalna" droga dochodzenia
                                swoich racji...
                                • les1 Re: Carthago an vero delenda fuit? 27.10.02, 23:42
                                  Masz racje..,
                                  Wiecej nie pisze...bo moglbym podpasc...jak zwykle...;-)
                                  Ale ...zycia tych ludzi...szkoda....z obydwu stron...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka