cirano
26.04.06, 16:00
Polacy kochają swoją nature (co bez przerwy się podkreśla), często aż
przesadnie. Coroczny cyrk sie zaczął.
Tzw. opiekuni natury z urzędu przycinają korony drzew, jakby od tego zależał
ich rozkwit. IDIOTYZM - TO TYLKO DELIKATNE SŁÓWKO.
Tak ogołocone drzewa, jeśli ten zabieg przeżyją, potrzebują wiosną wiele
energii aby się z tego szoku okaleczenia jakoś wykopac, to opóżnia ich rozwój
o dobre kilka miesięcy, pozatym, okaleczenia jak otwarte rany, mogą być
miejscem zalążka chorób.
Kto wydaje takie polecenia. Kraj tonie w brudzie, a wykonuje się prace, które
z ekologią nic wspólnego nie mają - wręcz przeciwnie