Dodaj do ulubionych

Alkoholizm

01.05.06, 14:03
Jak zostaje się alkoholikiem?
Pijąc alkohol. Zwłaszcza pijąc go dużo, często i w młodym wieku.
Rozwój choroby alkoholowej w młodości może wynosić tylko kilka miesięcy.

Co to jest uzależnienie od alkoholu?
Jest to choroba, w której organizm i psychika przystosowują się do
regularnego picia. Człowiek musi pić alkohol bez względu na cierpienie,
szkody własne i straty otoczenia. Jest to choroba nieuleczalna. Można ją
tylko zatrzymać, ale nigdy nie ma powrotu do kontrolowanego picia alkoholu.
Leczący się alkoholik nie może wypić nawet jednego kieliszka, bo to zwykle
powoduje nawrót choroby. W obecnych warunkach szuka pomocy tylko 10%
uzależnionych - wyjście nie jest łatwe.

Kto jest szczególnie zagrożony tą chorobą?
- osoby intensywnie pijące w młodym wieku
- osoby, w których otoczeniu (np. w rodzinie) pito dużo alkoholu
- osoby "zapijające" problemy osobiste, gdy picie jest "sposobem na życie"
- osoby nieświadome działania alkoholu, łatwo ulegające presji otoczenia
- osoby mające tzw. mocną głowę (o dużej tolerancji na alkohol)
Obserwuj wątek
    • Gość: krzys Re: Alkoholizm IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.05.06, 14:39
      po wiecej informacji zglos sie do najblizszego oddzialu AA ,bo moze juz jestes
      uzalezniony....
      • Gość: AA Re: Alkoholizm IP: *.laczpol.net.pl 01.05.06, 15:20
        Anonimowi Alkoholicy nie mają jakichś takich oddziałów, ale mają fajną książkę
        na ten temat
        www.aa.org.pl/fundacja/sklep/index.php?p=productMore&iProduct=1
        • Gość: krzys Re: Alkoholizm IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.05.06, 15:24
          swietna publikacja
    • Gość: krzys Re: Alkoholizm IP: *.hsd1.il.comcast.net 02.05.06, 04:50
      Alkoholicy wszystkich procentow laczcie sie!!!!
      • tenjaras Re: Alkoholizm 02.05.06, 07:43
        kiedyś byłem takim człowiekiem, który nie interesował się zbytnio niczym,
        wszystko kręciło się wokól alkoholu, gardziłem takimi rzeczami jak abstynencja,
        słowo i doświadczenie drugiego człowieka, mądrość psychologów, siła grupy,
        wspólnota ludzka - byłem kimś, mówi się, że alkoholik nawet leżąc w przydrożnym
        rowie patrzy na wszystkich z góry...
        w końcu wydarzyło się coś, co nazywam osobistym pechem
        uświadomiono mi, że jestem w tym rowie, ubabrany, i pokazano ludzi, którzy tak
        właśnie mieli, nie było powodu by im nie wierzyć, ale dla nich była to
        przeszłość, powiedzieli mi, że nie jestem przegrany, że mogę do nich dołączyć i
        być taki sam - wyzwolony
        jedynym warunkiem było zachowanie abstynencji, nie ruszenie tego pierwszego
        kieliszka przez jeden dzień, miałem poświęcić tylko jeden kieliszek, jednego
        dnia - ten pierwszy kieliszek...
        zacząłem o to dbać, przestałem gardzić takimi rzeczami jak abstynencja, słowo i
        doświadczenie drugiego człowieka, mądrość psychologów, siła grupy, wspólnota
        ludzka i dziś nie piję ;-)
        • bronimir Re: Alkoholizm 04.05.06, 16:22
          Od 15 lat nie piję. Po rozwodzie mogę spokojnie posiedzieć w domu, nikt nie
          zmusza mnie do szukania miejsca na ziemii. Rozwiedz się będziesz człowiekiem,
          przestaniesz pić.
          • Gość: i33 Re: Alkoholizm IP: *.dew.pl 04.05.06, 22:14
            chłopie możnaby pomyśleć że żony do każdego dania zamiast pepsi hebaty kompotu
            serwują--drinka...cóż takiego dołującego jest w małżeństwie?
            • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 04.05.06, 22:31
              Drink prawidlowo serwowany od serca stymuluje apetyt i zdrowie,
              natomiast drink serwowany za pieniadze lub w celach manipulacyjnych,szkodzi.

              W malzenstwie nie ma nic dolujacego jezeli to malzenstwo jest
              zawarte z milosci.
    • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 02.05.06, 20:37
      Definicje alkoholizmu tu cytowane,sa wyssane z palca
      domoroslego pijaka.Przeciez alkoholizm,obzarstwo,narkomania itp.
      to ludzkie slabosci a nie choroby i przestac pic,palic
      lub objadac sie nadmiernie wcale nie rozwiazuje problemow,
      lecz czesto przysparza nowych i grozniejszych w skutkach.
      Uwazam,ze ludzie posiadajacy problem z naduzywaniem alkoholu powinni
      nauczyc sie kultury picia,a nie abstynencji.Chyba ze ktos
      doprowadzil siebie do stanu kompletnego ubezwlasnowolnienia i
      przyzwyczail organizm do tego stopnia,ze potrzebuje klinicznej
      detoxykacji,wowczas oddaje swoj los w rece medykow lecz to sa tak
      odosobnione przypadki,ze nie warto nawet wspominac.
      • tenjaras Re: Alkoholizm 02.05.06, 20:55
        takimi słowami możesz tylko wzbudzić nadzieje na możliwośc powrotu do picia
        ludziom, którzy utracili kontrolę nad ilością spożywanego alkoholu i pomóc im
        samounicestwić siebie, a przecież to są ludzie, często bardzo poważni, wysoko
        postawieni, alkoholik a lump to dwie rózne sprawy choć mogą współgrać, ludzie
        ci mają rodziny, jakieś życie i nagle nieświadomy zagrożenia człowiek
        przychodzi i mówi - naucz się ograniczać...
        komuś kto utracił tę zdolność bezpowrotnie...

        być może te definicje dla ciebie nie znaczą nic, ale wielu ludziom uratowały
        życie, rodziny, godność... po prostu uratowały ich...
        naprawde najgroźniejsze z tego wszystkiego jest oddawanie się nałogom,
        śmiertelnym chorobom, a nie rozwiązywaniom problemów...
        • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 03.05.06, 15:12
          Alkohol pije miljony ludzi,jednak w alkoholizm o tak
          radykalnych definicjach popadaja tylko jednostki,a ludzi
          ktorzy reaguja na alkohol jak "dziki Indianin" jest jeszcze
          mniej.Problem jest w tym ze abstynenci z powodow religijnych
          oraz socjopaci uzywaja alkoholizmu jako straszydla na normalnych
          ludzi i psuja im zycie oraz przyjemnosci zycia,a jedna z najwiekszych
          przyjemnosci w zyciu to alkoholem zakrapiane party.
          Wedlug mojej i nie tylko mojej teorji alkoholicy staja sie
          alkoholikami poniewaz posiadaja do tego psychiczne predyspozycje,
          ktorych zrozumienie to klucz do powsiciagliwosci od nadmiernego picia.
          • tenjaras Re: Alkoholizm 03.05.06, 17:33
            > Wedlug mojej i nie tylko mojej teorji alkoholicy staja sie
            > alkoholikami poniewaz posiadaja do tego psychiczne predyspozycje,
            > ktorych zrozumienie to klucz do powsiciagliwosci od nadmiernego picia.

            poproszę o rozwinięcie tej teorji, bo nie bardzo złapałem o co tu chodzi...

            czy chcesz powiedzieć, że jeśli postanowię to będę pił jak normalny człowiek??
            • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 03.05.06, 20:53
              Chodzi tu o to,ze kompletna abstynencja to nie jedyne rozwiazanie
              problemow zwiazanym z naduzywaniem alkoholu,to bardzo drastyczny i
              sila rzeczy skuteczny sposob,lecz konsekwencje to zimny alkoholizm,
              pracoholizm,sexoholizm,obsesje religijne,ect,ect.
              Wielu ludzi z problemami naduzywania alkoholu idzie do AA po informacje i
              tylko nieliczni kontynuluja terapie po kilku latach,znakomita wiekszosc
              znajduje zrodlo problemu i inne rozwiazanie anizeli absolutna abstynencja.
              Poza tym w przypadkach ciezkiego alkoholizmu raptowna abstynencja bez asysty
              specjalisty medyka moze spowodowac delirium-tremens i smierc czesto
              nastepuje po okropnych meczarniach.
              • tenjaras Re: Alkoholizm 04.05.06, 10:31
                z własnego doświadczenia i obserwacji wiem, że to ci, którzy sądzą, że
                abstynencja jest rozwiązaniem problemu alkoholowego lądują w
                kolejnych ...holizmach, a ich życie nie przestaje być pasmem odczuwania braku,
                często nieokreślonego i poczuciem porażki
                abstynecja jest warunkiem podjęcia pracy nad sobą, własnym charakterem,
                osobowościa, wstępem do rozwoju, który kończy się niepowodzeniem bez zachowania
                samodyscypliny
                konsekwencją pracy nad sobą, jak zauważyłem, jest uwolnienie się od potrzeby
                picia, rozsądek, przywrócony w owym procesie pracy nad sobą, podpowiada, że
                piję destrukcyjnie, a inaczej nie umiem, czego dowodzi moje zycie, opisuję je w
                tzw. piciorysie, który zamieściłem m.in. na swoim blogu, cudem umknąłem
                większemu upodleniu i w końcu tragicznej śmierci

                ja już nie potrzebuję alkoholu do niczego, nawet monitor umiem wyczyścić bez
                spirytusu ;-), ale to żart oczywiście ;-), jedynie mógłbym teraz sięgnąć po
                alkohol dla samego alkoholu, a to nigdy mnie nie bawiło, jest obrzydliwy w
                smaku i jedyne czego wymagałem to stan rauszu, który pomagał mi przezwyciężać
                moje słabości, stan rauszu stał się już dla mnie niedostępny, a w każdym razie
                cena jest za wysoka, bo nie panuję nad ilościa spożywanego alkoholu i mogę
                skończyć w więzieniu, u czubków lub w piachu, bo przecież nawet opieka
                medyczna, podczas wychodzenia z ciągu alkoholowego, nie jest gwarancją
                przeżycia

                AA i abstynencja jest nie jest końcem, ale początkiem drogi

                --
                www.tenjaras.webpark.pl
      • Gość: i33 Re: Alkoholizm IP: *.dew.pl 04.05.06, 22:28
        apeluję za kolegą--nauczmy się kultury picia---tylko strzemiennego albo 1
        brudzia
        nauczmy się palić--fajkę od święta
        nauczmy się narkotyzować jak coś boli i nie mamy apapu
        nauczmy się bić --tylko kotlety na obiad
        wymiotować po grzybach
        jeść dziennie tyle co nasza pięść zmieści
        uprawiać seks tylko dla prokreacji
        a inne nałogi obsesje-mycie rąk np-ustalmy-ile razy dziennie i po czym
        jaki piękny byłby ten świat--gdyby takie mądre wytyczne ktoś by wymyślił, a my
        jak potulne baranki żylibyśmy wg nich-
        pozostało by tylko nałogowo oddawać się marzeniom
        albo wymyślmy pigułkę na szczęście, wysokie poczucie wartości, samoistną
        regenerację genów, samospełnienie---o ile byłoby to prostsze
        albo psychoanaliza obyczajna wzmacniająca kulturę zachowania...
        • Gość: i33 Re: Alkoholizm IP: *.dew.pl 04.05.06, 22:32
          to oczywiście co do wyp p Szpadla
    • Gość: lekarka Re: Alkoholizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:20
      Internauta szpadel nie ma pojęcia o czym pisze.
      • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 03.05.06, 17:31
        Gość portalu: lekarka napisał(a):

        > Internauta szpadel nie ma pojęcia o czym pisze.

        Gość portalu: szpadel napisał(a):
        Tyle to potrafi nastukac kazdy konowal.

        • i33 Re: Alkoholizm 03.05.06, 22:28
          po co te kłótnie--nie ulega watpliwości że alkoholizm--to choroba plaga
          nieszczęścia tragedia dno, powolne uśmiercanie się...
          facet po coś podjął taki temat-----pił i coś z tym zrobił--chce to powiedzieć
          że można, chce o tym pogadać--NIECH MÓWI może coś komuś to da coś objaśni.
          niech się wypowiedzą ci co to znają z autopsji, pijący, terapeuci, coś miała ta
          rozpoczeta rozmowa chyba wnieść...?
          • tenjaras Re: Alkoholizm 04.05.06, 10:37
            dzięki za dobre słowo i zrozumienie :-)
            widocznie tak miało być ;-) że sprowokuję właśnie gościa podpisującego się
            tutaj szpadel...
            • i33 Re: każdy ma swoją pieśń 04.05.06, 15:00
              nie ma co dziękować
              wszyscy mamy prawo śpiewać nawet fałszując, a oportunista musi się jeszcze
              nauczyć słuchać
              jak dobrego sprzętu do wspinaczki--tak wszyscy potrzebujemy życzliwych ludzi --
              wydobywania się ze swych dołków, pięcia w górę, toczenia ciężarów--nie ma
              mocnych i mocniejszych--każdy z nas ma "coś", tylko slepym wydaje się że
              wszystko widzą...
              twoja pieśń---może dać nadzieję i zmotywować innych z podobnym problemem--więc
              śpiewaj
              alpiniści to wspaniali ludzie! pozdrawiam wszystkiego naj i hihh iza
          • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 04.05.06, 20:08
            Od tego trzebaby zaczac,ze alkoholizm to nie dla wszystkich jest
            chroba,przynajmniej nie w oczach prawa,ktore za przekroczenia i
            przestepstwa popelnione pod wplywem alkohlu kara podwojnie.
            Nie kara sie podwojnie ludzi chorych na raka,cukrzyce lub
            padaczke itp.Twierdze ze ludzie wpadaja w aloholizm nie dlatego ze sa chorzy
            tylko srodowisko (rodzina,przyjaciele,znajomi,praca)oraz stygma
            doprowadzaja nieszczesnikow do takiego stanu,dlatego zmiana srodowiska jest
            najskuteczniejszym srodkiem na pozbycie sie klopotow.Jest wielu ludzi,
            ktorzy stracili wszystko,bo znalezli sie pod wplywem bezdusznego
            srodowiska,teraz zyja prosperuja i pija normalnie,bo znalezli
            prawdziwie kochajacych,a nie tylko wymagajacych rodzine i przyjaciol,
            czyli odnalezli sens zycia utopiony w alkoholu.
            • Gość: i33 Re: Alkoholizm IP: *.dew.pl 04.05.06, 22:48
              Szpadel sam wcześniej twierdziłeś że alkoholizm ma podłoże psychiczne--więc ta
              psychika nie jest zdrowa--tak rozumiem, jeżeli nie potrafisz podciągnąć tego w
              nijaki sposób jako chorobę--to myśląc w ten sposób--można i o schizofreniku
              powiedzieć--że jest z dziwnego środowiska, to ktoś kto nie potrafi wziążć się w
              garść i po prostu kulturalnie wg zasad nie żyje-bo sam wymyśla dyrdymały...
              na nowotwór--często sobie też solidnie można zapracować--paląc, a można być
              obciążonym genetycznie w grupie ryzyka--...wg medycyny niekonwencjonalnej np
              wszystko ma podłoże psychiczne....
              nikt nie mówi że alkoholik czy ktoś inny ma być zwolniony z odpowiedzialności
              za swe czyny------mnie się zdaje że boli cię to --leczenie kogoś chorego na
              raka, a leczenie alkoholika---masz z tym problem --co komu i ile się należy--to
              ci powiem
              należy się pomoc maksymalna każdemu kto tego potrzebuje, kto sobie nie radzi i
              woła o pomoc, a na tyle na ile możliwe nawet jak nie woła...




              • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 05.05.06, 02:49
                Gość portalu: i33 napisał(a):

                > Szpadel sam wcześniej twierdziłeś że alkoholizm ma podłoże psychiczne

                Gość portalu: szpadel napisał(a):

                Psychiczne wiele rozni sie od psychologicznego,wiec nieporozumienie.
            • tenjaras Re: Alkoholizm 05.05.06, 14:40
              alkoholizm jest chorobą - tylko ignoranci mogą sądzić inaczej, polskie prawo
              jest tu jednak bezwzględne, bezwzględne jest również do czynów przestępczych,
              alkoholizm niczego nie usprawiedliwia
              cukrzyk nie je slodyczy, jeśli w chwili kryzysu rozbije szybe by zjeść batonik
              bo lekarstwa przestały działać, zapłaci za włamanie
              alkoholizm nie jest usprawiedliwieniem nadmiernego picia, przestępców się
              karze, alkoholików uświadamia o szkodliwości alkoholizmu
              alkoholizm potrafi zrobić człowiekowi taką sieczkę w mózgu, że będzie pił mimo
              konsekwencji, więc to nie za to są karani alkoholicy, po prostu - wśród
              przestępców, też zdarzają się alkoholicy, jak i wśród lekarzy, żołnierzy,
              robotników, internautów, ludzi bezdomnych... alkoholicy są w każdym środowisku

              ja piłem bo myślałem, że muszę pić - ale to okazało się nieprawdą, więc
              przestałem...
              • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 05.05.06, 15:24
                Do dobrze,nie pij i nie zawracaj glowy drugim,bo miliony ludzi
                pije i zyje normalnie.Straszac ludzi i siebie potwornymi przypadkami losu
                degeneratow,swiata nie zbawisz.A tych inteligentnych,wyksztalconych na
                stanowiskach alkoholikow za wieloletnie opilstwo,powinno sie wsadac do
                wiezienia a nie brac przyklad z antyalkoholowych kuracji tych pasorzytow.
                • tenjaras Re: Alkoholizm 05.05.06, 15:51
                  czy jeśli napisałbym o zagrożeniach przechodzenia na czerwonym świetle, też
                  uznałbyś, że niepotrzebnie straszę?

                  jeżeli alkoholicy to degeneraci i pasożyci, to jak nazywasz tych, którzy ulegli
                  wypadkom na jezdniach?

                  tego forum nie czyta cały świat...
                  • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 05.05.06, 18:05
                    Alkoholicy staja sie degeneratami i pasozytami w przypadkach
                    swiadomego alkoholizmu,kiedy to polityk,dyrektor lub kierownik
                    pracuje pijany czesto przez cala kariere zawodowa,bo wynalazl
                    metode jak opilstwo maskowac.Np,Francuz kierowca ktory spowodowal wypadek w
                    ktorym zginela brytyjska ksiezniczka Diana,mial dwa promile alkoholu we
                    krwi,bo skrycie pil i przez wiele lat nikomu do glowy nie przyszlo ze jest
                    alkoholikiem az doszlo do tragedii.Osobiscie znam kilku alkoholikow
                    piastujacych wysokie stanowiska ,ujawnienie alkoholizmu tych
                    ludzi kosztowaloby ich kariere lecz jest to niezwykle trudno udowodnic,
                    gdyz potrzebne jest badanie krwi lub oddechu derlikwenta w pracy,a jak zbadac
                    krew sedziego,prokuratora,ambasadora lub dyrektora stoczni itp? Jest to
                    omalze niemozliwe i tylko od czasu do czasu wylazi szydlo z wora,gdy zlapia
                    faceta pijanego za kierownica.
                    Natomiast jezeli ktos ma prywatny zaklad szewski to mamo kogo obchodzi czy
                    szewc podzelowal buty pijany czy trzezwy i tego rodzaju alkoholizm jest
                    sprawa prywatna szewca i jego rodziny,czyli nie ma mowy o pasozytnictwie.
        • Gość: i33 Re: Alkoholizm IP: *.dew.pl 04.05.06, 22:34
          ignorant też potrafi wystukać
          • Gość: i33 Re: Alkoholizm IP: *.dew.pl 05.05.06, 08:28
            prsychologia
            • Gość: szpadel Re: Alkoholizm IP: *.ipt.aol.com 05.05.06, 15:34
              Gość portalu: i33 napisał(a):


              > powiedziałeś podłoże psychiczne--a mówisz też że wystarczy nauczyć kultury
              > picia, wzmocnić silną wolę----czy o tym traktuje psychologia czy psychiatria

              Gość portalu: szpadel napisał(a):

              Napisalem psychiczne,majac na mysli psychologiczne,poprostu pomylka.
              • i33 Re: Alkoholizm 05.05.06, 22:50
                szpadel nie jestem uzależniona od tego ale patrząc na znajomych---wiem,że to
                nie jest takie proste--o to mi chodzi
                • i33 Re:pasożyt! 05.05.06, 23:00
                  Szpadel masz problem psychologiczny---uznawanie się za nieomylnego i
                  doskonałego---i teksty o wybijaniu pasożytach z kimś mi się kojarzą---miał
                  charakterystyczny wąsik...
                  • Gość: szpadel Re:pasożyt! IP: *.ipt.aol.com 06.05.06, 01:01
                    Problemy psychologiczne w wiekszym lub mniejszym stopniu
                    to ma kazdy,wasy nie.Natomiast omylnosc jest rzecza ludzka,
                    jednak ani was ani nieomylnosc nie sa moimi domenami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka