Dodaj do ulubionych

STUDENCI DO USA

IP: 192.11.224.* 09.01.03, 15:37
Studenci trójmiejskich uczelni zainteresowani wakacyjnym wyjazdem do USA
powinni odwiedzić stronkę www.geocities.com/mmmggg/
Obserwuj wątek
    • Gość: czyt. Re: STUDENCI DO USA IP: *.proxy.aol.com 09.01.03, 16:18
      Gość portalu: Tomstar napisał(a):

      > Studenci trójmiejskich uczelni zainteresowani wakacyjnym wyjazdem do USA
      > powinni odwiedzić stronkę <a
      href="www.geocities.com/mmmggg/"target="_bl
      > ank">www.geocities.com/mmmggg/</a>

      Definitywnie,polecem szczegolnie dla tych,ktorzy chcieliby
      wyrobic sobie niezalezna opinie o Stanach Zjednoczonych.czyt.
      • Gość: szpadel Re: STUDENCI DO USA IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 17:10
        Gość portalu: czyt. napisał(a):

        > Gość portalu: Tomstar napisał(a):
        >
        > > Studenci trójmiejskich uczelni zainteresowani wakacyjnym wyjazdem do USA
        > > powinni odwiedzić stronkę <a
        > href="<a href="http://www.geocities.com/mmmggg/"target="_bl"target="_blank">
        www
        > .geocities.com/mmmggg/"target="_bl</a>
        > > ank">www.geocities.com/mmmggg/</a>
        >
        > Definitywnie,polecem szczegolnie dla tych,ktorzy chcieliby
        > wyrobic sobie niezalezna opinie o Stanach Zjednoczonych.czyt.

        Dlaczego tego rodzaju ofert nie ma dla bezrobotnych z Polski?
        Moim zdaniem ta instytucja,to typowy przykład "ssania mózgów".
        Poszukiwanie pracowników na sprzątaczki i pomywaczki do amerykanskich
        ośrodków wczasowych,z pośród polskiej inteligencji,wydaje się dziwnym.
        Znając bezduszność instytucji polonijnych uczesniczących w tego rodzaju
        werbowaniu ośmielam się twierdzić,że jest to niebezpieczne dla
        potencjalnych naiwniaków,gdyż w najepszym przypadku mogą utracić kilka
        set dolarów związanych z tak zwanymi "kosztami wstępnymi"związanymi z
        uzyskaniem vizy itp.,natomiast w najgorszym przypadku,mogą zostać
        zmanipulowani do posług seksualnych w tzw. ośrodkach wczasowych.szpadel.

        • Gość: julita Re: STUDENCI DO USA IP: *.8.252.64.snet.net 09.01.03, 17:15
          szpadel, oj glupoty ty piszesz, prawdziwe glupoty..........
          • Gość: szpadel. Re: STUDENCI DO USA IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 17:55
            Gość portalu: julita napisał(a):

            > szpadel, oj glupoty ty piszesz, prawdziwe glupoty..........

            Ogólnikami to każdy cwaniak potrafi stukać.
            Jeżeli nie potrafisz wyjaśnić na czym opierasz swoje
            stwierdzenia,nie jesteś osóbko warta zwrócenia mojej
            uwagi na to co wystukałaś.
            Widziałem w ciągu mojego wieloletniego pobytu w Stanach,
            nie jedną ale setki zrozpaczonych,zapłakanych twarzy
            naiwnych,którzy załapali się na podobne chwyty reklamowe
            polskich naganiaczy dla t.zw. "wczasowisk".
            Poszukujesz sprzataczki,to daj łachudro jedna z drugą
            ogłoszenie dla bezrobotnych sprzątaczek,a nie oferuj
            honorarium sprzątaczki dla polskiej inteligencji,te czasy się
            skończyły i łapy won od polskiej młodzieży.szpadel.

            • hkreuz To samo w UE 09.01.03, 18:33
              Wiesz jaką wielką przyjemnością jest w D mieć wykształconą służącą, albo
              służącego z Polski?
              Wir Deutsche, to nie to samo co my polacy, mimo że słowa znaczą to samo.
              Kto zna różnicę tych wyrażeń.
              • Gość: szpadel Re: To samo w UE IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 20:03
                hkreuz napisał:

                > Wiesz jaką wielką przyjemnością jest w D mieć wykształconą służącą, albo
                > służącego z Polski?
                > Wir Deutsche, to nie to samo co my polacy, mimo że słowa znaczą to samo.
                > Kto zna różnicę tych wyrażeń.
                >
                Pośrednikowi pracy lub naganiaczowi jest łatwiej umieścić do służby,
                osobę z polski nie znającą niemieckiego czy angielskiego,którą w każdej
                chwili można zwolnić bez wypowiedzenia i konsekwencji ze strony prawa pracy,
                aniżeli zawodową pomoc domową z obywatelstwem i zrzeszoną w zwjązkach
                zawodowych,lub szofera lub kelnera.Natomiast na wykwalifikowanej sile roboczej
                z Polski,nie jeden zakład potu prosperuje do dzisiaj w Stanach zarówno
                w krajach UE.Z tąd te anomalia,niejednokrotnie widzałem polskiego inżyniera,
                zatrudnionego w zakładzie potu polskiego robotnika,czy ausidlera.Czy konieczne
                jest żeby polska inteligencja w pogoni za pieniądzem,musiała upakarzać się
                do tego stopnia,marnując swój potencjał,żeby jakiś tam półdupek mógł spłacać
                raty za Porche?szpadel.
            • Gość: czyt. Re: STUDENCI DO USA IP: *.proxy.aol.com 09.01.03, 18:44
              Gość portalu: szpadel. napisał(a):

              > Gość portalu: julita napisał(a):
              >
              > > szpadel, oj glupoty ty piszesz, prawdziwe glupoty..........
              >
              > Ogólnikami to każdy cwaniak potrafi stukać.
              > Jeżeli nie potrafisz wyjaśnić na czym opierasz swoje
              > stwierdzenia,nie jesteś osóbko warta zwrócenia mojej
              > uwagi na to co wystukałaś.
              > Widziałem w ciągu mojego wieloletniego pobytu w Stanach,
              > nie jedną ale setki zrozpaczonych,zapłakanych twarzy
              > naiwnych,którzy załapali się na podobne chwyty reklamowe
              > polskich naganiaczy dla t.zw. "wczasowisk".
              > Poszukujesz sprzataczki,to daj łachudro jedna z drugą
              > ogłoszenie dla bezrobotnych sprzątaczek,a nie oferuj
              > honorarium sprzątaczki dla polskiej inteligencji,te czasy się
              > skończyły i łapy won od polskiej młodzieży.szpadel.
              >
              Opcja Adventurer daje Ci maksymalne pole manewru w poszukiwaniu pracy na własną
              rękę, a tym samym wpływu na rodzaj i miejsce pracy w USA. Camp America udzieli
              Ci wskazówek, gdzie i jak szukać pracy, pomoże Ci w staraniach o wizę służbową
              J-1 i w załatweniu numeru Social Security. Twój numer Social Security będzie
              ważny na całe życie. Będziesz miał(a) również zapewnione ubezpieczenie medyczne
              na 500000 USD, zorganizowany lot do USA oraz wsparcie biura Amerykańskiego
              Camp America w razie jakichkolwiek problemów. Po znalezieniu przez Ciebie
              pracy, zgłaszasz swoją propozycję do biura Camp America w Londynie.
              Musze przychylic sie na strone (szpadla).Powyzsze to czyste oszustwo,
              prawnie niemozliwe do spelnienia.Mysle,ze facet zbija forse na
              przedplatach sposrod naiwnych.czyt
              • Gość: szpadel Re: STUDENCI DO USA IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 21:47
                Gość portalu: czyt. napisał(a):
                Powyzsze to czyste oszustwo,
                > prawnie niemozliwe do spelnienia.Mysle,ze facet zbija forse na
                > przedplatach sposrod naiwnych.czyt

                Według mnie to również klasyczny chwyt oszustów,obiecujących
                złote góry w zamian za kilkadziesiąt złotych przedpłaty.
                Ja mam zasadę nigdy nie wychylać się z pieniędzmi bez gwarancji,
                że te pieniądze mogę odzyskać w przypadku gdy zrezygnuję z
                propozycji.Nauczyłem się tego od kart kredytowych.Pewnego razu
                jakiś bank przysłał mi ofertę na uzyskanie Visa credyt cart o
                limicie do 25.000 $,już zaakceptowany przez bank,tylko miałem
                wpłacić 250.00 $ na różne koszta związane z udzieleniem tak
                wysokiego kredytu.Jak przyszło co do czego to mój limit kredytu
                nie przekraczał moich pieniędzy które zainwestowałem w Visa credyt
                cart z tym,że jakbym zdecydował się na kożystanie z tej okazji to
                kosztowałoby mnie to odsetki,czyli musiałbym płacić Visa za pożyczenie
                moich własnych pieniędzy.szpadel
                Tak dla ciekawości Czyt. z kąd Ty piszesz?
              • Gość: guide Re: STUDENCI DO USA IP: 192.11.224.* 09.01.03, 22:08
                Gość portalu: czyt. napisał(a): Mysle,ze facet zbija forse na
                > przedplatach sposrod naiwnych.czyt

                W programie CampAmerica nie ma żadnych przedpłat, są jedynie depozyty, które
                zwracane są w całości, jeśli żaden z dyrektorów obozu, czy resortu nie
                zdecyduje się cię zatrudnić. Do USA lecą tylko te osoby, których zatrudnienie
                zostało potwierdzone.
                Lepiej nie pisać o naiwnych, bo to uwłaczanie kilku tysiącom młodych Polaków,
                którzy skorzystali z CampAmerica, pracowali tam i sobie chwalą.
    • Gość: Tomstar Re: Nie macie pojecia o czym piszecie IP: 192.11.224.* 09.01.03, 21:57
      Moi drodzy przedmówcy. Nie wiecie o czym wogóle piszecie. CAMP AMerica to
      program wymiany kulturalnej firmowany przez American Institute of Forein
      Studies i kierowwany jest wyłącznie do studentów, którym instytut sponsoruje
      wize. Praca jest w 100% gwarantowana na obozach dla dzieci i młodzieży w USA.
      Nasi studenci moga tam pracowac jako obsługa administracyjna obozzu jak również
      wychowawcy / instruktorzy. Wspomniana pomoc przy znalezieniu pracy odnosi sie
      do okresu kilku tygodni po 9 tygodniowym turnusie obozowym.
      Co roku na CAMP America wyjeżdza kilkuset polskich studentów i kilka tysięcy z
      innych państ europejskich i nikt nie traktuje tam Polaków jak jakiś sprzątaczy.
      Jest to doskonała okazja na non-profit wakacje w USA, a przy okazji łykniecie
      języka i amerykańskiej kultury.
      Przykro mi Szpadel, że wyrządzono ci w USA krzywdę, ale nie musi to być
      standard. Studenci wyjeżdzający z CA nie mogą liczyć na kokosy - to wymiana
      kulturalna (no chyba ze zorganizuja sobie prace na wlasna reke po obozie, co
      zreszta czesto czynia
      • Gość: szpadel Re: Nie macie pojecia o czym piszecie IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 22:40
        Gość portalu: Tomstar napisał(a):

        > Jest to doskonała okazja na non-profit wakacje w USA, a przy okazji łykniecie
        > języka i amerykańskiej kultury.
        > Przykro mi Szpadel, że wyrządzono ci w USA krzywdę, ale nie musi to być
        > standard. Studenci wyjeżdzający z CA nie mogą liczyć na kokosy - to wymiana
        > kulturalna (no chyba ze zorganizuja sobie prace na wlasna reke po obozie, co
        > zreszta czesto czynia

        Łżesz jak pies,studenci jeżeli kwalifikują się do wymiany naukowej,sponsorowani
        są przez uczelnie danego kraju,a nie restauracje,czy pensjonaty,żerujesz
        na naiwności ludzkiej i na tych którym łatwiej jest osągnąc vizę wiazdową do
        USA.szpadel
    • macko74 Re: STUDENCI DO USA 09.01.03, 22:04
      Latwiej jest uzyskac wize do USA jadac oficjalnie do pracy ,niz udajac turyste
      i aplikujac o takaz turystyczna wize.
      Pracujac na campie nikt nie zarobi, wyjazdy to glownie mozliwosc poznania
      nowych ludzi i zwiedzenia troszke Stanow.
      Pisze troszke bo pieniadze ktore zarobisz pracujac na obozie nie sa tak
      wysokie ,wrecz jest to zwrot tego co wlozyles przed wyjazdem.
      Taki wyjazd to rowniez ryzyko ,nigdy nie wiesz jak bedzie w tym nowym miejscu
      pracy, a slyszalem o przykrych sytuacjach.
      Jezeli ktos sie juz decyduje polecam tzw Open Days ,sa to dni w ktorych
      dyrektorzy lub ich reprezentanci przeprowadzaja rekrutacje.
      Powodzenia dla tych co sie zdecyduja.
      Pozdrowka.
      Macko.
      PS Pracowalem dwa lata na campie w Pennsylvani, bylo CIEZKO bardzo Cieko mimo
      to chetnie kiedys by tam pojechal .Byl to oboz dla "Umyslowo i Fizycznie
      Chorych osob Starszych" w Eagle Springs ,a moze ktos zna to miejsce?
      • Gość: Andrzej Re: STUDENCI DO USA IP: 192.11.224.* 09.01.03, 22:12
        Ja byłem na obozie gminy żydowskiej MORASHA w Pensylwanii. Było super. Po
        obozie zjedziłem Stany tam i z powrotem samochodem z drive-away.
        • Gość: szpadel Re: STUDENCI DO USA IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 23:55
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Ja byłem na obozie gminy żydowskiej MORASHA w Pensylwanii. Było super. Po
          > obozie zjedziłem Stany tam i z powrotem samochodem z drive-away.
          Congratulation!
          Pytanie:Czy Ty również byłeś sponsorowany przez,wyżej wymienionego naganiacza?
          Czy tylko udzielił Ci płatnych wskazówek,jak to zrobić za plecami uczelni na
          którą uczęszczasz?szpadel.
      • Gość: szpadel Re: STUDENCI DO USA IP: *.client.attbi.com 09.01.03, 23:50
        macko74 napisał:

        > PS Pracowalem dwa lata na campie w Pennsylvani, bylo CIEZKO bardzo Cieko mimo
        > to chetnie kiedys by tam pojechal .Byl to oboz dla "Umyslowo i Fizycznie
        > Chorych osob Starszych" w Eagle Springs ,a moze ktos zna to miejsce?

        Należysz do tych,którym się powiodło.
        Pytanie;Czt twój wyjazd,był sponsorowany poprzez naganiacza,który reklamuje
        się na Gdańskim forum?szpadel.
        • Gość: Andrzej Re: Dlaczego tylko studenci IP: 192.11.224.* 10.01.03, 14:24
          Szanowny Szpadlu, jesteś typowym przykładem polskiego pieniacza, który zabiera
          głos w temacie, w którym nie za bardzo wie o co chodzi. Naganiacz o którym
          wspominasz, jak wynika z oficjalnej brytyjskiej strony CampAmerica to jeden z
          kilku trójmiejskich, jeden z kilkudziesięciu polskich i jeden z kilkuset
          globalnych konsultantów firmy.
          Ja wyjechałem do USA akurat przez pośrednictwo innego konsultanta.
          Piszecie, że to wysyłanie studentów na wymianę naukową za plecami uczelni. Po
          pierwsze proszę mi wskazać polską uczelnię która masowo studentów do USA na
          stypenia naukowe. Po drugie CA nie jest programem wymiany naukowej, ale
          kulturalnej. Po trzecie adresowane jest do studentów, bo to zazwyczaj ludzie,
          którzy mają dobrze poukładane w głowie, znaja język i nie mają większych
          problemów ze zdobyciem służbowej wizy J1.
          Ktokolwiek myśli o zarabianiu pieniążków w ramach CA - niech o tym zapomni. Jak
          wspominał "marko" finansowo suma sumarum wychodzi się na zero. Korzyścią są
          doświadczenia i kontakt z językiem i kulturą jakże inna od naszej europejskiej.
          Jeśli ktoś ma zamikar dalej kontynuować ten wątek w stylu :" biedni polscy
          wyzyskiwani sprzątacze i służący" niech lepiej założy osobną dyskusję.
          • Gość: szpadel Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.client.attbi.com 10.01.03, 17:45
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Szanowny Szpadlu, jesteś typowym przykładem polskiego pieniacza, który
            zabiera
            > głos w temacie, w którym nie za bardzo wie o co chodzi. Naganiacz o którym
            > wspominasz, jak wynika z oficjalnej brytyjskiej strony CampAmerica to jeden z
            > kilku trójmiejskich, jeden z kilkudziesięciu polskich i jeden z kilkuset
            > globalnych konsultantów firmy.
            > Ja wyjechałem do USA akurat przez pośrednictwo innego konsultanta.
            > Piszecie, że to wysyłanie studentów na wymianę naukową za plecami uczelni. Po
            > pierwsze proszę mi wskazać polską uczelnię która masowo studentów do USA na
            > stypenia naukowe. Po drugie CA nie jest programem wymiany naukowej, ale
            > kulturalnej. Po trzecie adresowane jest do studentów, bo to zazwyczaj ludzie,
            > którzy mają dobrze poukładane w głowie, znaja język i nie mają większych
            > problemów ze zdobyciem służbowej wizy J1.
            > Ktokolwiek myśli o zarabianiu pieniążków w ramach CA - niech o tym zapomni.
            Jak
            >
            > wspominał "marko" finansowo suma sumarum wychodzi się na zero. Korzyścią są
            > doświadczenia i kontakt z językiem i kulturą jakże inna od naszej
            europejskiej.
            > Jeśli ktoś ma zamikar dalej kontynuować ten wątek w stylu :" biedni polscy
            > wyzyskiwani sprzątacze i służący" niech lepiej założy osobną dyskusję.

            Jak inaczej poniższe wytłumaczyć,jak nie oszustwo?
            Po znalezieniu przez Ciebie pracy, zgłaszasz swoją propozycję do biura Camp
            America w Londynie. Biuro zweryfikuje Twojego potencjalnego pracodawcę w USA i
            w przypadku pozytywnej decyzji prześle Ci wszystkie niezbędne dokumenty wizowe
            oraz  zacznie przygotowywać Twoją wyprawę za ocean. W tym samym czasie będziesz
            musiał(a) dokonać drugich wpłat na dolarowe konto Camp America w Polsce. W USA
            będziesz zarabiał(a) tyle, ile wynegocjujesz ze swoim amerykańskim szefem.

            Ja nie mam nic przeciwko wymianie kulturalno-naukowej,natomiast jestem
            przeciwny nowoczesnej formie niewolnictwa,tym razem to nie biały Anglosas
            przetrząsa busz w Kongo w poszukiwaniu siły roboczej na amerykański rynek
            pracy,tylko polski naganiacz i manipulant objecuje złote góry dla
            naiwnych.szpadel.
            • Gość: czyt. Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 18:48
              Gość portalu: szpadel napisał(a):

              > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              >
              > > Szanowny Szpadlu, jesteś typowym przykładem polskiego pieniacza, który
              > zabiera
              > > głos w temacie, w którym nie za bardzo wie o co chodzi. Naganiacz o którym
              >
              > > wspominasz, jak wynika z oficjalnej brytyjskiej strony CampAmerica to jede
              > n z
              > > kilku trójmiejskich, jeden z kilkudziesięciu polskich i jeden z kilkuset
              > > globalnych konsultantów firmy.
              Gdzie mozna znalezc autorytatywne referencje tego CampAmerica?
              > > Ja wyjechałem do USA akurat przez pośrednictwo innego konsultanta.
              > > Piszecie, że to wysyłanie studentów na wymianę naukową za plecami uczelni.
              > Po
              > > pierwsze proszę mi wskazać polską uczelnię która masowo studentów do USA n
              > a
              > > stypenia naukowe. Po drugie CA nie jest programem wymiany naukowej, ale
              > > kulturalnej.Ta kulturalna wymiana polega na tym,ze w najlepszym przypadku
              sprzatajacemu studentowi tak sie podoba sprzatanie oraz obiecany nr. socjal
              security,ze postanawia zostac na dluzej i ewentualnie przemienic sie
              w nielegalnego emigranta,zabierajac miejsce tym,ktorzy latami oczekuja
              na legalna wize.
              Po trzecie adresowane jest do studentów, bo to zazwyczaj ludz
              > ie,
              > > którzy mają dobrze poukładane w głowie, znaja język i nie mają większych
              > > problemów ze zdobyciem służbowej wizy J1.
              Jak sa tacy inteligentni,to powinni umiec czytac i pisac oraz potrafic
              wypelnic aplikacje o wize.Dlaczego placic,za cos co jest osiagalne
              dla kazdego bezplatnie?Mozna zalogowac sie do Amerykanskiej Ambasady i
              zgrac odpowiednie aplikacji w ciagu kilku minut.I w koncu,jezeli ktos
              znajdzie sponsora w USA oraz otrzyma wize z pozwoleniem na prace,
              po co komu jakis tam AmeryCamp,ktory odradza myslenia o zarabianiu
              pieniazkow?Moja odpowiedz jest:prawdopodobienstwo otrzymania wizy
              metoda proponowana przez CampAmerica,jest znikome,natomiast chetnych,
              ktorzch potencjalnie jest stac na uiszczenie wymaganych przedplat
              na konto CampAmerica wielu,czyli przedplat wiecej,wiz mniej,rowna
              sie zysk dla CampAmerica,straty dla tych,ktorzy nie otrzymali wiz
              oraz niebezpieczna niewiadoma dla tych,ktorzy je otrzymali.

              > > Ktokolwiek myśli o zarabianiu pieniążków w ramach CA - niech o tym zapomni
              > .
              > Jak
              > >
              > > wspominał "marko" finansowo suma sumarum wychodzi się na zero. Korzyścią s
              > ą
              > > doświadczenia i kontakt z językiem i kulturą jakże inna od naszej
              > europejskiej.
              > > Jeśli ktoś ma zamikar dalej kontynuować ten wątek w stylu :" biedni polscy
              >
              > > wyzyskiwani sprzątacze i służący" niech lepiej założy osobną dyskusję.
              >
              > Jak inaczej poniższe wytłumaczyć,jak nie oszustwo?
              > Po znalezieniu przez Ciebie pracy, zgłaszasz swoją propozycję do biura Camp
              > America w Londynie. Biuro zweryfikuje Twojego potencjalnego pracodawcę w USA
              i
              > w przypadku pozytywnej decyzji prześle Ci wszystkie niezbędne dokumenty
              wizowe
              > oraz  zacznie przygotowywać Twoją wyprawę za ocean. W tym samym czasie
              będziesz
              >
              > musiał(a) dokonać drugich wpłat na dolarowe konto Camp America w Polsce. W
              USA
              > będziesz zarabiał(a) tyle, ile wynegocjujesz ze swoim amerykańskim szefem.
              >
              > Ja nie mam nic przeciwko wymianie kulturalno-naukowej,natomiast jestem
              > przeciwny nowoczesnej formie niewolnictwa,tym razem to nie biały Anglosas
              > przetrząsa busz w Kongo w poszukiwaniu siły roboczej na amerykański rynek
              > pracy,tylko polski naganiacz i manipulant objecuje złote góry dla
              > naiwnych.szpadel.
              Naiwnych nie brakuje.czyt.
              • Gość: Aneta Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.revers.nsm.pl 11.01.03, 15:59
                Gość portalu: czyt. napisał(a):

                > Jak sa tacy inteligentni,to powinni umiec czytac i pisac oraz potrafic
                > wypelnic aplikacje o wize.Dlaczego placic,za cos co jest osiagalne
                > dla kazdego bezplatnie?Mozna zalogowac sie do Amerykanskiej Ambasady i
                > zgrac odpowiednie aplikacji w ciagu kilku minut.

                Osoby, które zakwalifikowały się na wyjazd do USA samodzielnie załatwiają
                swoje wizy w Warszawie. Nikt ich w tym nie wyręcza i nie pobiera za to opłat.
                Camp America wystawia im jedynie dokument bardzo ułatwiajacy otrzymanie wizy
                służbowej J-1.

                >I w koncu,jezeli ktos
                > znajdzie sponsora w USA oraz otrzyma wize z pozwoleniem na prace,
                > po co komu jakis tam AmeryCamp,ktory odradza myslenia o zarabianiu
                > pieniazkow?

                Jeśli ktoś znajdzie sponsora w USA to na pewno nie będzie się bawił w
                CampAmerica. Problem jednk tkwi w tym, że takiego sponsora z pewnością nie
                znajdziesz i będziesz musiał się starać o raczej trudna do zdobycia wizę
                turystyczną i pracować w USA na czarno.

                >Moja odpowiedz jest:prawdopodobienstwo otrzymania wizy
                > metoda proponowana przez CampAmerica,jest znikome,natomiast chetnych,
                > ktorzch potencjalnie jest stac na uiszczenie wymaganych przedplat
                > na konto CampAmerica wielu,czyli przedplat wiecej,wiz mniej,rowna
                > sie zysk dla CampAmerica,straty dla tych,ktorzy nie otrzymali wiz
                > oraz niebezpieczna niewiadoma dla tych,ktorzy je otrzymali.

                Otóż wyobraź sobie drogi przyjacielu, że prawdopodobienstwo otrzymania wizy
                przy wsparciu CA jest niemal 100%. Wizy nie dostaja tylko ci, którzy mają na
                bakier we wcześnijszych kontaktach konsularnych z ambasadą. Osobom, które wizy
                nie otrzymają, CA zwraca całość wpłaconego depozytu - nie ma tu żadnych
                niespodzianek.
                • Gość: czyt. Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 23:40
                  Gość portalu: Aneta napisał(a):

                  > Osobom, które wizy
                  > nie otrzymają, CA zwraca całość wpłaconego depozytu - nie ma tu żadnych
                  > niespodzianek.

                  Ciekawe! A gdzie to napisane?czyt.
                  • Gość: Tomstar Re: Dlaczego tylko studenci IP: 192.11.224.* 13.01.03, 22:36
                    Gość portalu: czyt. napisał(a):

                    > Gość portalu: Aneta napisał(a):
                    >
                    > > Osobom, które wizy
                    > > nie otrzymają, CA zwraca całość wpłaconego depozytu - nie ma tu żadnych
                    > > niespodzianek.
                    >
                    > Ciekawe! A gdzie to napisane?czyt.

                    Jakbyś przeczytał o kosztach to dowiedziałbys się, że jeżeli Camp America nie
                    znajdzie miejsca na obozie/resorcie dla Ciebie, poważnie zachorujesz
                    (udokumentowana choroba zgłoszona najpóźniej do 1 maja 2003 w biurze Camp
                    America w Warszawie) lub Ambasada USA odmówi Ci wydania wizy, wówczas 325 PLZ
                    otrzymasz z powrotem!
            • Gość: Aneta Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.revers.nsm.pl 11.01.03, 15:46
              Gość portalu: szpadel napisał(a):

              > Ja nie mam nic przeciwko wymianie kulturalno-naukowej,natomiast jestem
              > przeciwny nowoczesnej formie niewolnictwa,tym razem to nie biały Anglosas
              > przetrząsa busz w Kongo w poszukiwaniu siły roboczej na amerykański rynek
              > pracy,tylko polski naganiacz i manipulant objecuje złote góry dla
              > naiwnych.szpadel.

              Z tego co się orientuję, to program ADVENTURER pojawił się po raz pierwszy w
              ofercie CampAmerica. Myślę, że nie będzie się cieszył dużym powodzeniem, bo
              jeśli ktoś znajdzie sobie firmę chcącą go zatrudnić w USA i zasponsorować mu
              wizę, to pośrednictwo CA nie będzie mu do niczego potrzebne.
              Skończcie już z tymi naganiaczami, manipulantami, żerującymi na naiwności
              polskich studentów. Camp America jest programem działającym od wielu lat na
              całym świecie, a nie tylko w Polsce. Na obozach spotykają się studenci z wielu
              krajów (zachodnioeuropejskich również). Sama byłam z nimi dwukrotnie jako
              Counselor, czyli wychowawca dzieci i bardzo miło wspominam te pobyty.

              • Gość: czet. Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 16:02
                Gość portalu: Aneta napisał(a):
                > Skończcie już z tymi naganiaczami, manipulantami, żerującymi na naiwności
                > polskich studentów. Camp America jest programem działającym od wielu lat na
                > całym świecie, a nie tylko w Polsce. Na obozach spotykają się studenci z
                wielu
                > krajów (zachodnioeuropejskich również). Sama byłam z nimi dwukrotnie jako
                > Counselor, czyli wychowawca dzieci i bardzo miło wspominam te pobyty.
                >
                Jezeli CA reklamuje swoje uslugi na ineraktywnym forum,jakim jest to
                forum,powinien liczyc sie nie tyko z pozytywna krytyka.
                Czasem jest bardzo pozytecznie "potrzasnac krzakiem"i zobaczyc jakie ptaszki
                wylatuja.czyt.
                • Gość: Aneta Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.revers.nsm.pl 11.01.03, 16:41
                  Gość portalu: czet. napisał(a):
                  > Jezeli CA reklamuje swoje uslugi na ineraktywnym forum,jakim jest to
                  > forum,powinien liczyc sie nie tyko z pozytywna krytyka.
                  > Czasem jest bardzo pozytecznie "potrzasnac krzakiem"i zobaczyc jakie ptaszki
                  > wylatuja.czyt.

                  Zgadza się, ale negatywną krytykę powinni głównie prezentować ludzie, którzy
                  uczestniczyli w programie i chcieliby innych przestrzeć. Jak na razie widać
                  raczej ich pozytywne opinie.
                  • Gość: czyt. Re: Dlaczego tylko studenci IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 18:12
                    Gość portalu: Aneta napisał(a):

                    > Gość portalu: czet. napisał(a):
                    > > Jezeli CA reklamuje swoje uslugi na ineraktywnym forum,jakim jest to
                    > > forum,powinien liczyc sie nie tyko z pozytywna krytyka.
                    > > Czasem jest bardzo pozytecznie "potrzasnac krzakiem"i zobaczyc jakie ptasz
                    > ki
                    > > wylatuja.czyt.
                    >
                    > Zgadza się, ale negatywną krytykę powinni głównie prezentować ludzie, którzy
                    > uczestniczyli w programie i chcieliby innych przestrzeć. Jak na razie widać
                    > raczej ich pozytywne opinie.
                    Od tego trzeba zaczac,ze to nie jest zaden program sankcjonowany przez
                    autorytatywne czynniki,tylko prywatny buissnes,nastawiony na zysk
                    pochodzacy z przedplat naiwniakow.czyt.
                    • Gość: Casey Re: Dla zainteresowanych.................. IP: *.proxy.aol.com 12.01.03, 04:15
                      ........moze warto odswiezyc "horror" watki z lata zeszlego roku?
                      • belissarius Re: Czyt, Szpadel, posluchajcie: 12.01.03, 04:55
                        • belissarius Re: Czyt, Szpadel, posluchajcie: 12.01.03, 05:09
                          Posluchajcie, panowie, co wam ekspert powie...
                          Po pierwsze - ci wszyscy zwolennicy Camp America, z
                          ktorymi probowalisci dyskutowac, nadaja z tego samgo
                          adresu, z czego wynika, ze to sam naganiacz we wlasnej
                          osobie.
                          Po drugi - rzeczywiscie nie znacie istoty programu CA,
                          ale nie znacie nie tylko tej pieknej strony, ale rowniez
                          paskudnej.
                          Zacznijmy od tego, ze chodzi o LEGALNA prace wakacyjna
                          dla znajacych dobrze jezyk studentow z calego swiata i
                          dawniej tak rzeczywiscie bywalo. Niestety - zarowno w
                          2001 jak i w 2002 w systemie cos nawalilo i ponad 2000
                          chclopakow i dziewczyn z Polski po przybyciu do Kaliforni
                          dowiedzialo sie, ze pracy zwyczajnie dla nich nie ma i
                          nie bedzie. Udalo nam sie sciagnac ponad polowe z nich do
                          Chicago i w jakis sposob ulokowac (majac zezwolenie na
                          prace i jezyk z reguly dlugo nie czekali, a czesc z nich
                          zostal i jest do dzisiaj). Sam poznalem kilkanascie
                          takich osob i szczerze mowiac bylo mi ich b. zal. Nagle w
                          obcym kraju, na jakims lotnisku, praktycznie bez
                          pieniedzy. I co z tego, ze znaja jezyk? Do tego trzeba
                          jeszcze znajomosci tego pola minowego, na ktore weszli. A
                          - jak wiemy tutaj wszyscy - Ameryka jest dla byka. Nie
                          wszyscy z przybyszow byli tak odporni. Wielu sie zalamalo
                          i wrocilo do domu bez nadziei, ze uda im sie zwrocic
                          pozyczone na wyjazd pieniadze. I to jest granda!
                          Natomiast sam pomysl uwazam za dobry (nie swietny, ale
                          wlasnie dobry): pozwala otrzaskac sie z otoczeniem,
                          poprawic jezyk, poznac smak Ameryki - czyli wyleczyc sie
                          z niej na zawsze...
                          Pozdrawiam, Piotr
                          • Gość: czyt. Re: Czyt, Szpadel, posluchajcie: IP: *.proxy.aol.com 12.01.03, 15:41
                            belissarius napisał:
                            ponad 2000
                            > chclopakow i dziewczyn z Polski po przybyciu do Kaliforni
                            > dowiedzialo sie, ze pracy zwyczajnie dla nich nie ma i
                            > nie bedzie. Udalo nam sie sciagnac ponad polowe z nich do
                            > Chicago i w jakis sposob ulokowac (majac zezwolenie na
                            > prace i jezyk z reguly dlugo nie czekali, a czesc z nich
                            > zostal i jest do dzisiaj). Sam poznalem kilkanascie
                            > takich osob i szczerze mowiac bylo mi ich b. zal. Nagle w
                            > obcym kraju, na jakims lotnisku, praktycznie bez
                            > pieniedzy. I co z tego, ze znaja jezyk? Do tego trzeba
                            > jeszcze znajomosci tego pola minowego, na ktore weszli.
                            Moim zdaniem tym powinien zainteresowac sie prokurator.czyt
                            • belissarius Re: Czyt, Szpadel, posluchajcie: 13.01.03, 06:40
                              Polski prokurator, czy amerykanski? Czyt, daj spokoj!
                              Polski nie ma mocy by wystepowac przed amerykanskim
                              sadem, a amerykanski kosztuje zbyt wiele. Zreszta
                              wiekszosc tych oszukanych studentow "wybrala wolnosc" i
                              pracuje sobie w najlepsze, bo na rok maja pozwolenia na
                              prace, a potem (jak znam zycie) i tak nikt tego nie
                              sprawdzi. Zakotwiczyli sie w USA i nie maja zamiaru
                              naglasniac problemu. Proste! Np. jeden z tych, ktorych
                              poznalem, jest chefem, znaczy kuchmistrzem. Juz znalazl
                              prace w dobrej restauracji za $33.87 na godzine. Za rok
                              ma zamiar wystapic o staly pobyt jako gosc o poszukiwanym
                              zawodzie. Dwaj inni to informatycy (prawie ukonczeni).
                              Oni tez juz znalezli robote niewiele nizej platna. I
                              nawet gosciu po anglistyce zalapal sie do National Louis
                              University, gdzie uczy angielskiego roznych gamoniow z
                              3-go swiata. Im prokurator tylko zaszkodzi, nie pomoze...
                              • Gość: czyt. Re: Czyt, Szpadel, posluchajcie: IP: *.proxy.aol.com 13.01.03, 16:30
                                Mnie nie chodzi o tych,ktorym sie powiodlo z
                                otrzymaniem wizy i pracy,bo ci ludzie z zawodami
                                oraz wyksztalceniem dadza sobie rade tak,czy tak.
                                Chodzi mi o naiwniakow w Polsce,ktorzy wiz nie
                                otrzymali,a pieniadze wplacone na konto CA im
                                przepadly,podejrzewam,ze takich jest duzo wiecej.czyt.
                                • Gość: Tomstar Re: Czyt. czytaj uwaznie, a nie pobieżnie: IP: 192.11.224.* 13.01.03, 22:33
                                  Gość portalu: czyt. napisał(a):

                                  > Chodzi mi o naiwniakow w Polsce,ktorzy wiz nie
                                  > otrzymali,a pieniadze wplacone na konto CA im
                                  > przepadly,podejrzewam,ze takich jest duzo wiecej.czyt.

                                  Czyt. przeczytaj najpierw całą ofertę zawarta na omawianej stronie, a nie
                                  wypisuj w kółko tych samych bzdur. Nic dziwnego, że jest tylu w Polsce
                                  naiwniaków, skoro nie czytają uważnie podstawowych informacji.
                                  W sekcji koszty jest napisane:
                                  "Płacisz tylko za SUKCES. Jeżeli Camp America nie znajdzie miejsca na
                                  obozie/resorcie dla Ciebie, poważnie zachorujesz (udokumentowana choroba
                                  zgłoszona najpóźniej do 1 maja 2003 w biurze Camp America w Warszawie) lub
                                  Ambasada USA odmówi Ci wydania wizy, wówczas 325 PLZ otrzymasz z powrotem!"

                                  Jeśli znasz kogoś kto nie otrzymał wizy, a pieniadze wplacone na konto CA im
                                  przepadly, to daj znać, a nie wygłaszaj swoich omamów, bo to jest już męczące.
                                  • stefan4 Re: Czyt. czytaj uwaznie, a nie pobieżnie: 13.01.03, 23:00
                                    Tomstar:
                                    > Czyt. przeczytaj najpierw całą ofertę zawarta na omawianej stronie, a nie
                                    > wypisuj w kółko tych samych bzdur. Nic dziwnego, że jest tylu w Polsce
                                    > naiwniaków, skoro nie czytają uważnie podstawowych informacji.

                                    Brzmi tak, jakbyś myślał, że Czyt jest w Polsce.

                                    - Stefan
                                    • Gość: Tomstar Re: Czyt. czytaj uwaznie, a nie pobieżnie: IP: 192.11.224.* 13.01.03, 23:04
                                      stefan4 napisał:

                                      > Brzmi tak, jakbyś myślał, że Czyt jest w Polsce.

                                      Stef, to nie ma znaczenia czy w Polsce, czy w Honolulu, ale jeśli zaczyna się
                                      dyskutowć na temat treści strony www wokół której toczy sie ten wątek to
                                      wypadałoby ją przynajmniej przeczytać, a nie wypisywać wyssane z
                                      palca "farmazony"

                                      Pozdrawiam
                          • Gość: Tomstar Re: polemika do uwag belissarius + Work&Travel IP: *.proxy.lucent.com 13.01.03, 12:04
                            belissarius napisał:
                            >ci wszyscy zwolennicy Camp America, z
                            > ktorymi probowalisci dyskutowac, nadaja z tego samgo
                            > adresu, z czego wynika, ze to sam naganiacz we wlasnej
                            > osobie.

                            Mylisz sie drogi przyjacielu. Ani jedna wypowiedź na tym forum nie pochodzi od
                            tego "krwiopijcy naganiacza". Poza tym twoja doglebna analiza nie jest tak
                            doglebna.

                            > Niestety - zarowno w
                            > 2001 jak i w 2002 w systemie cos nawalilo i ponad 2000
                            > chclopakow i dziewczyn z Polski po przybyciu do Kaliforni
                            > dowiedzialo sie, ze pracy zwyczajnie dla nich nie ma i
                            > nie bedzie

                            I tu znowu się myślisz. Camp America nigdy nie miało takich wpadek, o których
                            wspominasz. Ale za to jest inna firma znana z takich wpadek: Work&Travel.
                            Działa ona jednak zupełnie na innych zasadach i w inny sposób. Poczytać o tym
                            możecie na formu TURYSTYKA/NA_ŚWIECIE/USA_i_KANADA watek z 19 lipca
                            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=205&w=2494310.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka