Gość: zuza
IP: *.crowley.pl
13.07.06, 21:18
Taaa... może jeszcze by ktoś się zajął co chwilę zalanym tunelem przy starym
peronie kolejowym (za dworcem Politechniki). Żeby tamtędy się przedostać po
bardziej ulewnym deszczyku, trzeba chodzić przez tory kolejowe. Dla bardziej
odważnych pozostaje "przepłynięcie" tunelem o ile nie wpadnie się w dziurę,
której dzięki dużej ilości wody nie widać. Na prawdę można tam nogę złamać,
jak ktoś nie wie, w którym miejscu jest dziura. Nie wspomnę o przyjemnościach
związanych w przeprawą przez wodę.