daniello5633
19.08.06, 03:50
Ostatniego dnia września 2006 dostanę upragnione klucze do mojego mieszkania
na nowym osiedlu położonym między Orunią Górną a Ujeściskiem rejon nwego ronda
i 2 stacji benzynowych (wkrótce 3- buduje się kolejna) i mam nadzieję, że nie
będzie problemów z jakimś niedoszacowaniem inwestycji jak w przypadku słynnej
już firmy "Mach" z Pruszcza Gd., która po zamknięciu inwestycji kazała sobie
dopłacić po 300 zł/m2. Martwi mnie tylko jedna sprawa- nie wiem na ile nowi
nabywcy mieszkań (czytaj: sąsiedzi) w bloku nr 1 byli świadomi budowy marketu
(BOMI) pod swoimi oknami, bo ja w ogóle. Fakt każdą inwestycję można sprawdzić
w Wydziale Gospodarki Przestrzennej. Nie dość że stoi 10 metrów od bloku to
wysoki na 2 piętra. W związku z tym jestem ciekawy czy można to jakoś
oprotestować, słyszałem że można ubiegać się oodszkodowanie od inwestora
(developera). Przecież są jakieś przepisy mówiące o odległościach między
działkami, ilości słońca w mieszkaniu, "widokiem" z okna itp. Jestem ciekaw
czy mieliście podobny problem i jak go rozwiązaliście