Dodaj do ulubionych

Małe koguty skarżą prezydentowi

IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 07:55
małe koguty,to przede wszystkim byli milicjanci,esbecy i
wojskowi pobierający i tak wysokie emerytury,więc niech się
cieszą ,że w ogóle się im pozwala jeżdzić i naciągać
klientów ,bo to właśnie w tych taksówkach najłatwiej można
zostać oszukanym!
Obserwuj wątek
    • sojowa a do tego oszusci - klientow lotniska w Rebiechowie 06.03.03, 08:49
      to oni oszukiwali (i nadal oszukuja ale na mniejsza skale).
      esbeki z malych kogutow licza na to, ze jak oszukaja klienta to
      nikt sie nie poskarzy na nich w korporacji bo do zadnej nie
      naleza. przez to czuja sie bazkarni w oszukiwaniu klientow.
    • Gość: zadziwiona ZA WYSOKIE CENY!!! IP: *.univ.gda.pl 07.03.03, 09:13
      Jak się to dzieje, że w Gdańsku ceny za taksówkę są prawie takie
      jak w Warszawie (i tylko tam są wyższe)? Czemu opłaca się
      taksówkarzom w Toruniu, Krakowie, Poznaniu czy Szczecinie, a nie
      opłaca się jeździć w Trójmieście?

      Np. w Poznaniu jeden kilometr pierwszej taryfy kosztuje nawet
      1,3 zł (tak, tak!), w Szczecinie 1,6 zł. A tu w Gdańsku - 2
      złote!!! Skąd to się bierze?

      Efekt jest wiadomo jaki - taksówki takie drogie, że dwa czy trzy
      razy trzeba się zastanowić, czy jechać. W Krakowie, mieście z
      turystów żyjącym, zrozumieli, że lepiej nieco taniej ale
      częściej. Byłam tam w czasie ferii i najeździłam się taksówkami
      do syta, po prostu nie było to drogie.

      Tylko naszym panom taryfiarzom się nie opłaca...
      • stefan4 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! 08.03.03, 00:53
        zadziwiona:
        > Jak się to dzieje, że w Gdańsku ceny za taksówkę są prawie takie jak w
        > Warszawie

        Nie, w Gdańsku są wyższe niż w Warszewicach. Tam jest raczej około 1.60 za km.

        Dlaczego? No, w Gdańsku również paliwo jest droższe niż gdzie indziej... Ale
        to nie tłumaczy zjawiska w pełni, bo cena za kilometr jest wyższa od
        warszawskiej o 25% chociaż cena benzyny nie aż tyle. A poza tym to jest tylko
        przeniesienie pytania: dlaczego paliwo jest droższe niż gdzie indziej?

        - Stefan
        • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 01:46
          Jest tak bo do tego dopuszczono.Zobacz Stefanie proste wyliczenie:
          mercedes pali 10 l ropy na 100 km. 10 X2.95 = 29,5 zł :100 km = 0,295 zł.
          Czyli przejechanie jednego kilometra taksówki kosztuje kierowcę ok.30 groszy
          przy cenie 2 zł/km daje to 15% kosztów i to jest dobre przebicie.Na tirze jak
          dostaniesz 2 zł/km to skaczesz z radości do góry a jeszcze jak ci klient
          zapłaci gotówką to szczęście twoje dochodzi zenitu a procentowo wygląda to
          zupełnie inaczej 40 l ropy X 2,95 = 118 zł: 100 km = 1,18 zł daje to 59% kosztów
          i też trzeba żyć.Dlatego małe koguty rżną bo mają żniwa i dlatego wszyscy się
          boją kas fiskalnych.Za mich czsów jak ja na słupku jeżdziłem koszty paliwa
          stanowiły ok. 25 % i też było dobrze ludzie stali na każdym postoju aż
          przyszedł Wilczek i wpuścił motłoch na taksówki,półetaty,emeryci,ślepcy w
          okularach ze szkłami jak denka od butelek i mamy co mamy.
          PZDR KRÓLIK
          • les1 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! 08.03.03, 19:12
            To wyliczenie bylo proste....:-)
            Tak proste, ze az zenujace...:-)
            Czyzby wydatki na jazde, jakimkolwiek pojazdem, ograniczaly sie tylko do
            kosztow paliwa ?
            Tak wygodnie jest zapominac o innych kosztach ?
            Gdzie podzialy sie wydatki na serwisy, opony (2x sety), czyszczenie i
            sprzatanie pojazdu, wymiana przedniej szyby (raz na 2,5 roku) ?
            I...najwazniejsze ze wszystkiego!...amortyzacja!!!!...czyli odkladanie kasy na
            nowa bryke po uplywie lat pieciu!....

            Sprawdz cene nowego autka, porownaj z cena z przed pieciu lat, oblicz sobie
            wskaznik przyrostu ceny i +- zastosuj ten sam... w stosunku do tego ile
            zaplacisz w roku 2008.
            Stara bryke oddaj na depozyt (jesli wystarczy), pozostalosc rozbij na 60 mies.
            i do tego co otrzymales dodaj +- 65%.... Tyle bedziesz placil miesiecznie przez
            nastepne 5-lat.....
            I tak w kolko Macieju....:-)
            Jest jeszcze jedno wyjscie: serwisy robyc samemu (sic), miec jeden set opon i
            jezdzic 20-letnim autem....i starac sie z rana nie jezdzic na Wschod a
            wieczorem na Zachod....wtedy jeszcze cos tam widac przez ta szybe....;-))))

            les1

            • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 23:59

              No z tą szybą to już przegiąłeś.
              Jakie opony? przecież masz tylko 4 sztuki jak mało jeżdzisz bo brak pasażerów
              to gdzie je drzesz?
              Ile razy wóz serwisujesz w roku ?
              Od tego masz 85% z prostej wyliczanki żeby Ci na wydatki starczyło.
              I jeszcze jedno ,nie opowiadaj bajek że co 5 lat kupujesz nowy wóz.Jeżeli już
              to nie nowy z 0 przebiegiem tylko używany zza zachodniej granicy ale to już
              Twój wybór.Moim skromnym zdaniem 10 lub 12 letni mercedes na słupek to całkiem
              przyzwoity standart.
              PZDR KRÓLIK
              • les1 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! 09.03.03, 19:20
                Masz racje z ta szyba to byl niewypal :-)
                Po prostu nie wzialem pod uwaga, ze wy jezdzicie 50km/godz w miescie i srednio
                75km/godz poza miastami....
                U mnie jezdza ok. 130km/godz....120 legalne + 10% na blad predkosciomierza....
                Dlatego kamery sa ustawiane dopiero od 130km/godz...:-)
                Przy tej predkosci dosyc szybko nastepuje tzw."piaskowanie" przedniej szyby.
                Co do opon... to wydawalo mi sie, ze taksowkarze, jako zawodowcy stosuja ich
                dwa rodzaje...letnie i zimowe ? Powodow nie trzeba chyba tlumaczyc ?
                Serwisy samochodow uzaleznione sa od rodzaju silnika, pojemnosci, masy i
                zastosowania....
                W przypadku taryfy, wydaje mi sie, ze najbardziej ekonomiczny jest silnik
                Diesla.
                Wiaze sie to jednak z krotszymi przebiegami w porownaniu z benzynowcami.
                Roczny przebieg 40-60 tys.km jest wcale nie wygorowany....wychodzi na 4 x
                serwisy dla benzyniaka i 8 x dla ropniaka....wliczajac w to jeden serwis glowny.
                Ja sam w pierwszym roku bylem na 9-ciu serwisach. W drugim bedzie tego mniej
                gdyz mniej jezdzilem tym wozem (uzywalem inny) ale dla przykladu w Lutym tego
                roku tyle natluklem, ze mialem srewisy w odstepie 25-ciu dni....
                Nie wspomne o zeszlorocznym....w odstepie 4-ch (slownie czterech) dni !!!...:-)
                Przy takich ilosciach kilometrow nie polecalbym Tobie kupowac tego 5-latka ;-)))
                Tylko dwa razy kupilem uzywane auto...dawno temu...
                W zasadzie to trzy razy... ale tamto to ukradli po miesiacu wiec nie ma co
                liczyc...:-)
                Wazne jest to, ze byly to czyste....skarbonki...:-)
                Od tego czasu, niestety kupuje tylko i wylacznie takie co maja 00004km na
                liczniku...
                To tak jak z ...zonami...:-)
                Eeee...hmmm....mialem na mysli...jak tu zonie wytlumaczyc, ze dla mnie musi byc
                nowe a dla niej uzywane...;-)))))
                Jej auto ma 6-lat i juz Ona mi zaczyna buczec...cos w rodzaju....ble ble ble..
                Puszczam kolo uszu....nie zrobila jeszcze nawet 100-tys......kurde....:-)
                Z 10-12 letnim Mercem nie ma problemu....pod warunkiem, ze nigdzie dalej sie
                nie jezdzi.....blisko do sciagania...:-)
                Wyobraz sobie takiego co reklamuje sie do jazdy w trasy...Hiszpania, Grecja,
                Wlochy i wsadza klienta-delikwenta do 12-to latka....:-)
                Masz racje, ze to wszystko zalezy od ... standartow.
                Szerokiej drogi..:-)
                les1


                • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 03:59

                  Z uwagą przeczytałem i pozwól że się ustosunkuję :
                  1 /szybkość 130 gdzie ty w mieście tak jeżdzisz?
                  2/ opony letnie i zimowe to jest twój wybór ja jeżdżę bez zmiany na
                  uniwersalnych i żyję /patrz koszty/
                  3/ 8 X serwis w roku przy przebiegu 60 tys. to daje serwis co 7,5 tys co tam
                  robisz??
                  4/ samochód żony ,wybacz przy dzisiejszych cenach z jednej taksówki utrzymać
                  dwa wozy plus pewien standard życia to i 5 zł/km nie starczy
                  5/ jeszcze nie widziałem żeby ktoś ze słupka pojechał do Grecji cz Hiszpanii
                  chyba że jest się osobistym kierowcą właścicielki agencji towarzyskiej ale
                  wtedy taksówka już nie jest taksówką jak się trafi pojechać zamiast samolotu
                  to już jest fart i strzał
                  6/ zakładając że robisz 60 tys km rocznie daje to ok 200 km dziennie x 1,50 zł
                  za km /0,5 zł liczę jako puste/ =300 zł - 60 zł paliwo = 240 zł x 300 dni =72
                  tys zł rocznie : 12 mies = 6 tys zł - ZUS , podatek,ubezpieczenie niech
                  zostanie 5 tys/mies netto to chyba przeżyć idzie

                  PZDR KRÓLIK


                  ps.to wszystko liczyłem na kolanie uwzględniając miesiąc urlopu
                  • les1 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 10.03.03, 20:30
                    130km/godz...znowu przeoczylem...:-)
                    Obrzezami miasta biegna obwodnice a przez miasto przebiegaja autostrady.
                    Zamiast tluc sie przez te wszystkie swiatla lepiej jest nadrobic 5-10km i
                    dojechac szybciej i taniej.

                    Jakies 20-cia lat temu, mialem przyjemnosc pracowac na kontrakcie w Firestone.
                    Tam mnie tez nauczono, ze nie istnieje nic takiego jak "uniwersalna" opona !
                    Jest to czysty chwyt reklamowy...lub jesli ktos woli inaczej...opona posrednia.
                    Jej kompozycja staje sie jednak zbyt twarda przy minusowych temperaturach co
                    powoduje to takie fikusne zachowywanie sie bryczki w warunkach awaryjnych...:-)
                    Opony to jak z wiara...ja wierze w bezpieczenstwo swoje i mojej rodziny...;-)

                    Odnosnie jazdy :...
                    Trasa, jak z Gdanska do W-wy = 3-godz...praca = 2-godz...powrot... i 8-godz
                    zaliczone.
                    Jeden fajny wyjazd...Zepsute automatyczne wrota na lotnisku wojskowym. Wyjazd
                    awaryjny...oczywiscie nie sa w stanie podpowiedziec co pracuje a co nie, wiec
                    trzeba rozne zabaweczki zabrac ze soba...do samolotu tego nie chca zabrac bo
                    sami nie wiedza czy to aby nie sa jakies "wybuszki"....tak sie experci znaja...
                    Trzeba wiec jechac bryka...dwoje kierowcow, prawie 3,8 tys km. w jedna strone.
                    Zajezdzamy na miejsce a tam wszyscy lataja za nami jakby juz zaczely sie naloty.
                    Rece mi sie trzesa...wiec zaczynam od podstaw...zasilanie jest?..jest!...lampka
                    sie pali?...NIE pali !!!...Bambusy cholerne... Ktos tak przyladowal w Emergency
                    Stop , ze kontakt od dolu wyskoczyl...:-) Cala naprawa =- 3-Minuty !!!!!
                    Do kantyny oficerskiej....flaszka szkockiej na glowe, szesc godz. snu i ta
                    cholernie dluga jazda z powrotem....Alez ja sie paskudnie czulem...:-(
                    Na czwarty dzien bylismy z powrotem w domciu i oczywiscie bryka na serwis :-)

                    Gdybys z Twoich wyliczonych 5-tys netto przeznaczyl 1-tys na nowe autko to
                    jednak po 5-ciu latach mialbys na nowe...:-) I tak w kolko Macieju...:-)

                    les1
                    • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 23:36
                      les1 napisał:
                      Odnosnie jazdy :...
                      > Trasa, jak z Gdanska do W-wy = 3-godz...praca = 2-godz...powrot... i 8-godz
                      > zaliczone.
                      > Jeden fajny wyjazd...Zepsute automatyczne wrota na lotnisku wojskowym. Wyjazd
                      > awaryjny...oczywiscie nie sa w stanie podpowiedziec co pracuje a co nie, wiec
                      > trzeba rozne zabaweczki zabrac ze soba...do samolotu tego nie chca zabrac bo
                      > sami nie wiedza czy to aby nie sa jakies "wybuszki"....tak sie experci
                      znaja...
                      > Trzeba wiec jechac bryka...dwoje kierowcow, prawie 3,8 tys km. w jedna strone.
                      > Zajezdzamy na miejsce a tam wszyscy lataja za nami jakby juz zaczely sie
                      naloty
                      > .
                      > Rece mi sie trzesa...wiec zaczynam od podstaw...zasilanie
                      jest?..jest!...lampka
                      >
                      > sie pali?...NIE pali !!!...Bambusy cholerne... Ktos tak przyladowal w
                      Emergency
                      >
                      > Stop , ze kontakt od dolu wyskoczyl...:-) Cala naprawa =- 3-Minuty !!!!!
                      > Do kantyny oficerskiej....flaszka szkockiej na glowe, szesc godz. snu i ta
                      > cholernie dluga jazda z powrotem....Alez ja sie paskudnie czulem...:-(
                      > Na czwarty dzien bylismy z powrotem w domciu i oczywiscie bryka na serwis :-)
                      >
                      > Gdybys z Twoich wyliczonych 5-tys netto przeznaczyl 1-tys na nowe autko to
                      > jednak po 5-ciu latach mialbys na nowe...:-) I tak w kolko Macieju...:-)
                      >
                      > les1
                      co to za bajeczka????? co to ma do taksówki??????
                      KRÓLIK
                      • les1 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 12.03.03, 20:07
                        :-) To nie bajeczka tylko anegdotka na twoje pytanie odnosnie serwisow i
                        zakladanych kilometrow....
                        A ma sie to tyle do taksowek, ze w dzisiejszych czasach nie wystarcza siedziec
                        na dupsku i czekac na klienta tylko do tego klienta szukac i wabic....
                        Ten proces nazywa sie podobno....reklama....:-)))))
                        A te dlugie kursy robi sie przewaznie na tzw. umowe.
                        I wcale nie trzeba do tego burdel-mamy.....chyba, ze sentymenty ;-)))
                        les1
                        • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 01:57
                          les1 napisał:

                          1/To nie bajeczka tylko anegdotka na twoje pytanie odnosnie serwisow i
                          zakladanych kilometrow....

                          ....
                          2/Ten proces nazywa sie podobno....reklama....:-)))))
                          3/A te dlugie kursy robi sie przewaznie na tzw. umowe.

                          ad 1 /jesteś niewiarygodny
                          ad 2/ albo wyrywanie klienta na lotnisku lub promie
                          ad 3/ czyli można taniej bo jak na umowę to nie na licznik ale jak ci kasę
                          założą to cię fiskus udupi albo i nie bo Polak potrafi...
                          Reasumując: bujasz w obłokach , pilnujesz tylko aby korytko się nie urwało bo
                          nawet na dzień dzisiejszy dobrze skarmia a poprzednie posty to krokodyle łzy.
                          To co piszesz o niedoli na słupku może kupić ten co na taryfie nie jeżdził,ja
                          akurat jeżdziłem i niewykluczone że wrócę.
                          PZDR. KRÓLIK
                          • les1 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 13.03.03, 09:00
                            Krokodyle?...:-)))) Ale sie usmialem...:-)))
                            Dobrze czytasz i liczysz... nie ma co mowic :-)
                            Reasumujac ?
                            Serwisy nalezy robic pod blokiem mieszkalnym a olej wylewac na trawnik...
                            Siedziec na postoju, czytac gazete "od dechy do dechy"... i wspominac stare
                            dobre czasy (bez tych wszystkich emetrytow i innych ulomnych)...
                            Koniecznie kupic za Odra 12-letniego Merca...jeszcze lepiej 42-letniego i
                            kasowac za przejazdzke antykiem...
                            Wypinac dumnie piers i jazgotac jakim to ja jestem fachura...tzn. kierowca.
                            Skoro szympansa nauczyli latac...to wcale nie znaczy, ze poradzilby sobie z
                            kreceniem kolkiem....

                            Nigdy nie parajacy sie tym "zawodem"...ale umiejacy liczyc....:-)
                            les1


                            • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 13:19
                              Bez uwag i komentarzy będziesz miał kasę fiskalną NOWĄ nie zza Odry to
                              zobaczymy jak się będziesz tłumaczył z PRZEDSIĘBIORCZOŚCI patrz jazda na umowę.
                              ale ale już masz bata w postaci INSPEKCJI RUCHU DROGOWEGO A co do oleju to mi
                              się nie chce do kanału w własnym garażu włazić .
                              PZDR KRÓLIK
                              • les1 Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 13.03.03, 20:31
                                :-) Podatki niestety placic trzeba...nie mozna tylko wymagac i nic z siebie nie
                                dawac.
                                A co "oni" z tymi pieniedzmi robia, to juz jest calkiem odrebne zagadnienie.
                                Dlugie trasy sa, moim zdaniem bardziej oplacalne...wystarczy wozic ze soba
                                bumage, wystawiac uczciwie faktury i placic podatek....;-)
                                Wtedy wszystkie "inspekcje" moga tobie ...nadmuchac.
                                :-) les1
                                • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 02:25
                                  Tak do końca nie jestem przekonany że faktycznie jeżdzisz taksówką gdyż
                                  momentami piszesz ale nie bardzo wiesz co piszesz.
                                  Przykład : jedziesz do Warszawy na umowę za 1 000 zł,według taksometru i kasy
                                  fiskalnej powinieneś skasować 1 400 zł lub 2 100 zł. I co wtedy??? Zapłacisz
                                  podatek od 1 000 czy 1 400 czy od 2 100??? czy będziasz jechał bez włączonego
                                  taksometru???Pisałeś Grecja Hiszpania jakim cudem pojedziesz tam zarobkowo
                                  skoro w koncesji masz zakres działania cały kraj????.
                                  Ale odbiegamy od głównego tematu sam sobie przeczysz mówiąc że jeżdzisz na
                                  umowę czyli niżej niż każe taksometr czyli taryfa jest za wysoka ,ty ją
                                  zaniżasz i dobrze żyjesz,patrz serwisy samochód żony itp.
                                  PZDR KRÓLIK
                  • Gość: miki Re: ZA WYSOKIE CENY!!! dla LES 1 IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.03, 11:00
                    Gość portalu: KRÓLIK napisał(a):

                    >
                    > Z uwagą przeczytałem i pozwól że się ustosunkuję :
                    > 1 /szybkość 130 gdzie ty w mieście tak jeżdzisz?
                    > 2/ opony letnie i zimowe to jest twój wybór ja jeżdżę bez zmiany na
                    > uniwersalnych i żyję /patrz koszty/
                    > 3/ 8 X serwis w roku przy przebiegu 60 tys. to daje serwis co 7,5 tys co tam
                    > robisz??
                    > 4/ samochód żony ,wybacz przy dzisiejszych cenach z jednej taksówki utrzymać
                    > dwa wozy plus pewien standard życia to i 5 zł/km nie starczy
                    > 5/ jeszcze nie widziałem żeby ktoś ze słupka pojechał do Grecji cz Hiszpanii
                    > chyba że jest się osobistym kierowcą właścicielki agencji towarzyskiej ale
                    > wtedy taksówka już nie jest taksówką jak się trafi pojechać zamiast samolotu
                    > to już jest fart i strzał
                    > 6/ zakładając że robisz 60 tys km rocznie daje to ok 200 km dziennie x 1,50

                    > za km /0,5 zł liczę jako puste/ =300 zł - 60 zł paliwo = 240 zł x 300 dni =72
                    > tys zł rocznie : 12 mies = 6 tys zł - ZUS , podatek,ubezpieczenie niech
                    > zostanie 5 tys/mies netto to chyba przeżyć idzie
                    >
                    > PZDR KRÓLIK
                    >
                    >
                    > ps.to wszystko liczyłem na kolanie uwzględniając miesiąc urlopu


                    Tu Kroliku gdzie ja mieszkam jesli miales w zimie przyjemnosc wziac udzial w
                    np.stluczce i jestes na letnich oponach,mozesz zapomniec o
                    odszkodowaniu.Policja po przybyciu na miejsce zdazenia po pierwsze sprawdza
                    stan i "przepisowosc"ogumienia.
                    Urzywany 5 letni mercedes z taksowki ma przynajmniej 500000 tysiecy
                    na "liczniku"Jezdzi praktycznie bez przerwy,poniewaz jezdzi nim 2 lub wiecej
                    kierowcow.Przekazuja sobie taksowke "w biegu".Po trakim przebiegu to auto
                    nadaje sie na zlom.Dlatego ze psuje sie 2x w tygodniu i eksploatacja staje sie
                    nieoplacalna.Mercedes jest najpopularniejszym samochodem na taksowke,jednak nie
                    dlatego ze jest najtrwalszy lecz dlatego ze ma najbardziej rozwiniety serwis.Do
                    tego caly wiek produkuje auta bez zmian,co ulatwia zaopatrzenie w czesci
                    zamienne.Mercedesy oplaca sie eksploatowac do 400-500 tys.km(kidas do 800 tys.)
                    natomiast taksowki Londynskie osiagaja 2-4 milionow kilometrow.
                    Jak widac wszystko zalezy od punktu widzenia,moze lepiej siedzenia.
                    pzdr.
                    • Gość: KRÓLIK Re: ZA WYSOKIE CENY!!! do MIKIEGO IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 16:32
                      A gdzie to mieszkasz?????
                      PZDR. KRÓLIK
    • Gość: skeptic Re: Małe koguty skarżą prezydentowi IP: *.proxy.aol.com 14.03.03, 15:22
      W dobie wypozyczalni samochodow
      w wielu miastach oplaca sie
      wypozyczyc samochod z ubezpieczeniem
      i servisem w razie awarii za jedyne 80zl
      dziennie i przejechac 1000km co zanacznie
      lepiej sie oplaca i czlowiek nie narazony
      jest na potecjalne oszustwo albo gorzej.s.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka