Dodaj do ulubionych

Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie...

    • steku Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. 17.09.06, 00:03
      czyzby jakis pisio-r?
    • Gość: COS NA RZECZY Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 00:29
      czy to byl "SWOJ" CZLOWIEK ---CZY MOZNA SIE UMOWIC CO DO PRAWA !!!
    • Gość: adelajda Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 00:32
      JAKIE TO BARDZO SMUTNE, nic sie nie stalo w ocenie sadu i prokuratury---znam
      takie miasto gdzie w innej sprawie bylo analogiczne postepowanie, tak,
      tak----------------sprawiedliwosc/prawo po polsku
    • Gość: black Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. IP: *.merinet.pl 17.09.06, 01:20
      ja jednak stawiam na jacka k. jak ktoś jeszcze nie skojarzyl, to przypominam: miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,3582732.html
    • zhk Na pasach? Jaja. Ale bywa i tak.. 17.09.06, 07:29
      .
    • theresa-anna Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. 17.09.06, 07:44
      to jest nie do pomyslenia!Sama jestem kierowca i znam przepisy drogowe,,,ale
      polska Policja chyba ich niezna..Za takie wykroczenie powinno sie kierowcy
      odebrac Prawo jazdy juz na stale,a nie karac jakas tam grzywna.Zycie i zdrowie
      ludzkie,niejest wygrane na loteri!!!!holera dlaczego szaleca pozwala sie na
      prowadzenie jakich kolwiek ,pojazdöw mechanicznych, taki dran niepowinien nawet
      jezdzic na hulajnodze!!!!!!
      • Gość: l Re: Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu n IP: *.gemini.net.pl 20.09.06, 09:29
        Jak widac nie znasz przepisów drogowych, skoro chcesz za to odbierać prawo
        jazdy i to na stałe (!?).
    • Gość: ak sprawiedliwosc?? IP: *.k635.webspeed.dk 17.09.06, 08:08
      mam znajomego, który spowodował jakieś 1,5 roku temu wypadek ze skutkiem
      śmiertelnym, jak do tej pory nawet prawa jazdy mu nie zabrali i nadal rozbija
      się samochodem po polskich drogach...
    • wariant_b Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. 17.09.06, 09:28
      Po raz kolejny czytam wiadomość i dalej nie rozumiem o co w tym chodzi.
      Potrącenia pieszych na zebrach, niestety, zdarzają się i będą się zdarzać.
      Oburzanie się na kierowców lub pieszych niestety nic tu nie zmieni.
      Kierowcy czują się panami jezdni, piesi zdają się nie rozumieć, jak bardzo
      ograniczone pole widzenia ma kierowca i co to jest droga hamowania.

      W opisanym przypadku wszystko działo się "standardowo".
      Kierowca nie zwolnił lub nie dość zwolnił przed przejściem, piesi wyszli mu
      przed maskę, nie wyhamował i bęc. Starsza pani upadła, podniosła się, sprawiała
      wrażenie przytomnej i nie połamanej. Uderzenie nie było silne (obrażenia
      pochodziły od upadku), więc kierowca zaproponował przewiezienie do lekarza.

      Błąd - powinien był wezwać pogotowie, a ci policję; świadkowie również powinni
      byli sięgnąć po swoje komórki. Ale taki błąd zapewne popełniłaby większość
      kierowców. Lekarze zachowali się rutynowo, policja także. Nie ma w zwyczaju
      karać mandatem poza miejscem zdarzenia, bez wizji lokalnej, tylko na podstawie
      oświadczeń uczestników lub świadków zdarzenia. Nie ma.

      Prokuratura działa rutynowo - nie było wymaganego okresu leczenia - nie było
      przestępstwa. Zwykłe potrącenie na przejściu jest tylko wykroczeniem.
      Przestępstwami zajmuje się inny sąd, wykroczeniami inny.
      W końcu udaje im się zwykle sporządzić właściwy akt oskarżenia lub wniosek.
      Na ogół trwa to tyle, co ciąża, więc na rezie bez zdziwienia.

      Wymiar sprawiedliwości dziwnie nieruchawy jest, ale od grudnia nie minął jeszcze rok, a tyle zwykle trwa wydanie orzeczenia w sprawach wykroczeń,
      więc od tej strony też nie ma się czym ekscytować. W tak prostych sprawach
      sąd powinien decydować jeśli nie w 24 godziny, to w ciągu tygodnia.
      Na podstawie wniosku policji, nawet bez angażowania prokuratury.
      Jeśli wyrok nie pasuje którejś ze stron - to są odwołania i "normalny tryb".
      Jakby na rzecz nie patrzyć - odebranie prawa jazdy po roku od wypadku, to
      ewentualny współudział wymiaru sprawiedzliwości w wypadkach, w jakich kierowca
      w tym czasie będzie uczestniczył. Dlatego działać trzeba szybko.

      Pokrzywdzona pani ma prawo wystąpić z powództwa cywilnego. Jej prawo, powinna
      tak zrobić, jeśli czuje się skrzywdzona lub poniosła uszczerbek na zdrowiu.
      To samo powinien zrobić jej ubezpieczyciel, jeśli była ubezpieczona.
      Ale jeśli tego nie zrobiła, a dalej domaga się ukarania winnego przez Państwo,
      to szczerze mówiąc, nie bardzo ją lubię.

      Jeśli ktoś z Was zrozumiał przesłanie tego artykułu, proszę o pomoc.
    • Gość: Emeryt Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. IP: 212.122.223.* 17.09.06, 10:36
      Nie posadzam policji o chec ochrony tego kierowcy,lecz o bezdenna glupote
      wynikajaca z lenistwa.
    • Gość: bromarlin Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu nie.. IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.09.06, 08:53
      Takie postępowanie polskiej policji i prokuratury w sprawach wypadków drogowych
      to sprawa normalna a oto dowód:
      Mój wnuk był potrącony na przejściu przez jezdnię gdy znajdował się 4 metry od
      krawężnika, przekroczył już połowę jezdni, nie może być mowy o gwałtownym
      wtwargnięciu. Kierowca nie został ukarany nawet mandatem. Policja powoływała się
      na postanowienie Pani Prokurator w którym stwierdziła: "brak znamion czynu
      zabronionego". Jak dowiedziałem się nie dawno Pani Prokurator została
      awansowana.Jak można awansować takich ludzi.
      Kierowca zeznając stwierdził, że tak gwałtownie hamował aż piszczały opony,
      policja natomiast, że na jezdni było błoto pośniegowe.
      Ciekaw jestem czy z takim postępowaniem zgodził by się Minister Ziobro.
    • znj2 Re: Potrącił kobietę na zebrze, a nawet mandatu n 20.09.06, 17:39
      Zupełnie jak w filmach St. Barei.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka