Gość: wroclawiak IP: *.e-wro.net.pl 09.11.06, 20:11 tego Wam gdanszczanie zazdroszcze! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
freedomwarrior Nie ma czego zazdrościć 11.11.06, 22:04 Osobliwy i dość szowinistyczny dobór niektórych gości-autorytetów do dyskusji o patriotyzmie. Panie nie mają głosu? Co takiego istotnego do "rozmowy" może wnieść prezes TVN skompromitowany tym, iż toleruje w swych szeregach agentów takich jak Subotic (a ilu nieujawnionych nadal robi mu telewizję?), albo taki Marek Syfjan, znany m.in. z niechlubnej decyzji o zakazie dostępu do zawodów adwokackich młodym ludziom? Trochę sobie "pogadali", biskup się zachwycił, tylko, czy oni coś naprawdę ważnego powiedzieli? Spędzili z tysiąc osób, żeby to była jakaś dyskusja, ale nie, to były monologi. Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olala Re: Nie ma czego zazdrościć - wstydzić sie trzeba! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.06, 23:28 Kuriozalna impreza, kuriozalne towarzystwo. Nie bardzo rozumiem co w tym towarzystwie robi Maciej Rybiński. Warto przy okazji przypomnieć fakty z zyciorysu jednego ałtorytetów,Mariusz Waltera - szefa komuszego TVN, który bedzie mówił w czasie ałrełopagu o patriotyzmie w mediach (trudno sobie wyobrazic większą kpine z tego tematu, niz wybór do jego zreferowania właśnei Waltera): "Na tzw. dziennikarskiej giełdzie mówi się o innych czołowych postaciach TVN, których nazwiska mają się przewijać w materiałach WSI: Janie Wejchercie i Mariuszu Walterze. O incydencie z udziałem Waltera opowiada nasz informator, absolwent Politechniki Gliwickiej. Rzecz się miała dziać w latach 1960-1961 i wiązać się ze studenckim radiowęzłem na tej uczelni prowadzonym przez grupę ludzi skupioną wokół Wojciecha Pszoniaka. Pszoniak stworzył studencki teatr poezji, odpowiednik kabaretu. Studenckie radio, przy ul. Łużyckiej w Gliwicach, funkcjonowało spokojnie do momentu, kiedy młodzi artyści urządzili sobie kpiny z jednej z koleżanek. Na ich nieszczęście była to córka miejscowego dygnitarza PZPR; radiowęzeł czasowo zamknięto, zaś autorów "kabaretu" wezwano na rozmowy. Radio otwarto kilkanaście dni później, usuwając na polecenie SB całe dotychczasowe kierownictwo, zaś jego komisarzem został... Mariusz Walter, student na kierunku inżynieria sanitarna. Zdaniem naszych rozmówców, powód, dla którego student zajmujący się ściekami został szefem radia, wyjaśniły rozmowy przeprowadzane przez SB z niepokornymi radiowcami. - Nigdy nie powiedziano tego wprost, ale dawano nam do zrozumienia, że nowy komisarz cieszy się ich zaufaniem i ma dawać baczenie na to, co się dzieje - twierdzi nasz rozmówca.Krótko po ukończeniu studiów Walter wstąpił do PZPR (w 1967 r.) i pozostał w niej aż do 1983 r." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monter Nie zazdrosc, bo to intelektualny gniot. Gadanina IP: *.cable.ubr07.croy.blueyonder.co.uk 12.11.06, 00:14 po proznicy takich, ktorych slowa maja niewielkie znaczenie i ktorzy ciagle sie myla! Odpowiedz Link Zgłoś
perculator Re: Nie zazdrosc, bo to intelektualny gniot. Gada 12.11.06, 19:20 I nikogo innego do dyskusji nie dopuszcza. Nikt nie moze zabrac glosu. Troche jak zjazd gomolkowski z telewizji lub zebranie komunistycznego zwiazku zawodowego Odpowiedz Link Zgłoś