mczgdy
26.11.06, 21:34
Rzekomo dzisiaj miało być porozumienie i znowu nic.Obserwując trwające już dwa tygodnie "negocjacje" mam niedparte wrażenie że to, co wyprawia zarząd Poczty to już nie głupota a sabotaż.Ludzie nie otrzymują korespondencji ani pieniędzy a tu chocholi taniec.Co raz pojawia się rzecznik prasowy różnego szczebla i zapewnia,że porozumienie tuż-tuż.Trudno się dziwić buntowi przepracowanych ludzi-przecież Poczta Polska to przedsiębiorstwo państwowe i nie można stosować metod zarządzania rodem z "Biedronki".Ciekawe jaką karę za szkody poniesie nieudolny dyrekor Niezgoda?