Dodaj do ulubionych

Z akademika do ratusza

17.12.06, 20:41
1/4 składu Rady Miasta nie przekroczyła jeszcze trzydziestki.
To dowód na to że o rozwoju Miasta decydują młokosy którym się wydaje że jak
są aktywni politycznie od kilku lat to wiedzą co znaczy zarządzanie tak wielką
organizacją. A miastem powinni rządzić sprawni, doświadczeni, związani od wilu
lat z miastem managerowie doświadczeni w biznesie i w życiu, a nie młokosy
którzy traktują tę funcję jak odskocznię do Wielkoej Polityki. Wówczas byłaby
szansa na rozwój, a nie stagnacja jaką mamy od lat.
Zobaczcie na typową karierę amerykańskich polityków : najpierw dobre studia,
potem sukces w pracy zawodowej, w dojrzałym wieku staż w miejskim samorządzie,
w przypadku sukcesu - fotel burmistrza i dalej może Waszynton. A u nas ? - Ile
lat i jakie doświadczenie życiowe miał Adamowicz jak został prazydentem miasta
? - Jak może sprawnie zarządzać miastem młokos co mieszka w akademiku nie ma
własnych dochodów pozwalających mu na niezależność finansową ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jakiś Ktoś Re: Z akademika do ratusza IP: *.chello.pl 17.12.06, 21:27
      Popatrz z drugiej strony - 3/4 to "doświadczeni" o których piszesz.
      • dan3iger Re: Z akademika do ratusza 17.12.06, 21:59
        > Popatrz z drugiej strony - 3/4 to "doświadczeni" o których piszesz.
        Fajnie by było. Jednak że skończyli 30-tkę to wcale nie znaczy że są
        "doświadczeni". Najczęściej to druga liga lokalnych polityków.
    • Gość: erudycja Re: Z akademika do ratusza IP: *.pro-internet.pl 17.12.06, 21:39
      "A miastem powinni rządzić sprawni, doświadczeni, związani od wilu
      lat z miastem"

      od wilu, wilu, wilu lat .. taaaaaaaa, dobranoc, frustracie
      • dan3iger erudyta :) 17.12.06, 21:56
        Erudyta dla którego jedynym argumentem jest czepianie się literówki wstydząc się
        ujawnić nicka.
        Zero jesteś, nie erudyta.
    • Gość: Janek Z akademika do ratusza IP: *.zab.nat.hnet.pl 17.12.06, 21:56
      Cóż za obłuda... Luiza mieszka dwa pokoje dalej...

      "Żeby było jasne, nie mieszkamy razem - zaznacza natychmiast Marcin. - Luiza
      mieszka dwa pokoje dalej.
      (...)
      Wszystko musi mieć swoją kolejność. Najpierw ślub, potem wspólne życie -
      odpowiada zdecydowanie. - Nie bez powodu wstąpiłem do Młodych Konserwatystów"
      • Gość: Andreas Re: Z akademika do ratusza IP: *.eia.pl 17.12.06, 22:05
        Znam Marcina K. Skwierawskiego. Robi wrazenie sliskiego cwaniaczka i
        karierowicza. Za grosz mu nie ufam!!! Raczej odstrasza od Platformy. Wspolczuje
        Panu Marszalkowi takiego asystenta.
      • Gość: rafal_wo**ki Re: Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:28
        Z pewnoscia Pan Radny nie lamie nakazow nocnej ciszy. Zamiast podejsc te pare
        metrow marszczy freda.
    • Gość: student UG Re: Z akademika do ratusza IP: *.eia.pl 17.12.06, 22:09
      Nie porownuj Skwierawskiego do innych mlodych radnych PO. Tamci sa
      sympatycznymi ludzmi, na luzie, a Marcin K. zachlystuje sie wladza, okazujac na
      kazdym kroku kim to jest i jakie ma wplywy.
      • Gość: Ewa Re: Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:03
        DŻIZYS Skwierawski radnym. Były działacz samorządu studenckiego.cwaniaczek i i bezczelny typ.
    • Gość: anriju74 Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:09
      >> - Wszystko musi mieć swoją kolejność. Najpierw ślub, potem wspólne życie -
      >> odpowiada zdecydowanie. - Nie bez powodu wstąpiłem do Młodych Konserwatystów
      >> [wielu członków organizacji należy do PO - red.].

      To co? 26 lat i nie dupczy panny? Gej albo pedofil.
      • Gość: anriju74 Re: Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:15
        >> Pachnące świeczki i wysuszone kwiatki niemal w każdym kącie, wypielęgnowany
        >> wrzos na stoliku, komputer oraz trochę książek.

        Nie no homo ... bo raczej nie dobrze zamaskowany pedofil.
        To nie jest tak, ze w ustawie o samorzadzie jest jakis cenzus orientacji? Bo to
        wstyd jak pojedzie w swiat, na zachod i zamiast szukac dobrych rozwiazan
        komunikacyjnych bedzie latal za sklepami z swieczkami.
        • Gość: lusitiana Re: Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:18
          :)

          Przed kandydowaniu powinno byc komisyjne zagladanie do majtek :P
        • Gość: anriju74 Re: Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:25
          Jak sie tak wyglada: www.mk.org.pl/im/20041203.jpg to odpowiedz jest
          jakby prostsza <lol>
    • Gość: Michaśko Re: Z akademika do ratusza IP: *.devs.futuro.pl 17.12.06, 23:41
      Tak tak, super biedny Marcin jak wszyscy z partii karierowiczowstwo - ta jego
      luiza to pracuje w urzedzie miasta (sprawdzcie kto podpisał
      www.gdansk.gda.pl/article.php?category=508&article=5837&history=508: )
      poza tym jego kumpela dulkiewicz jest asystentka Adamowicza matka dulkiewiczowej
      jest szefem wydziału kolega Jaskulski jest dyrektorem biura powiatowego, biedny
      Marcinek. słaby popis
      • Gość: kris Re: Z akademika do ratusza IP: *.eia.pl 18.12.06, 09:00
        Niestety, kilkunastoosobowa grupka Mlodych Konserwatystow calkowicie zawladnela
        miastem. Ideowi to oni sa tylko w gebie, licza sie stolki w Urzedzie Miejskim,
        ktore sa pierwsza praca po studiach albo jeszcze w trakcie studiow. Dla
        Platformy nie robia niczego dobrego, jedynie ciagle cos im sie "nalezy".
    • Gość: Jacek Z akademika do ratusza IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.12.06, 00:48
      Tak jak już ktoś wcześniej napisał, Marcin Skwierawski to niestety tylko i
      wyłącznie karierowicz, bez jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego i chociażby
      odrobiny kompetencji, który chce tylko być kimś ważnym! Wybór na radnego
      Gdańska tylko mu jeszcze bardziej uderzy do głowy. Poznałem go kiedy pracował w
      Urzędzie Marszałkowskim i wszytskim przedstawiał się jako asystent marszałka
      województwa. Jednak kiedy chciałem się z nim skontaktować i zadzwoniłem do
      Urzędu Marszałkowskiego to usłyszałem, że owszem Marcin tam pracuje, ale żadnym
      asystentem nie jest i sekretarka z którą rozmawiałem była zdziwiona, że on się
      tak przedstawia... - to chyba najlepiej oddaje styl i charakter
      tego "polityka". Jeśli inni młodzi konserwatyści są do niego podobni, to szkoda
      najbliższych 4 lat dla Gdańska...
    • ochman Re: Z akademika do ratusza 18.12.06, 01:15
      > 1/4 składu Rady Miasta nie przekroczyła jeszcze trzydziestki.
      > To dowód na to że o rozwoju Miasta decydują młokosy którym się wydaje że jak
      > są aktywni politycznie od kilku lat to wiedzą co znaczy zarządzanie tak wielką
      > organizacją. A miastem powinni rządzić sprawni, doświadczeni, związani od wilu
      > lat z miastem managerowie doświadczeni w biznesie i w życiu, a nie młokosy
      > którzy traktują tę funcję jak odskocznię do Wielkoej Polityki. Wówczas byłaby
      > szansa na rozwój, a nie stagnacja jaką mamy od lat.

      Nie do konca zgadzam sie z w/w tezami. Miastem (lub panstwem) powinna rzadzic
      klasa niezaleznych od zawirowan politycznych ekspertow czyli administracja
      publicza (civil service). Wtedy jakosc rzadzenia bylaby niezalezna od tego kto
      zasiadalby w radzie miasta (rzadzie), wieku, wyksztalcenia, barw politycznych.

      Poza tym jakie, w najblizszej przyszlosci, mamy szanse na zaadoptowanie sie u
      nas modelu amerykanskiego? Kto z doswiadczonych managerow, ktoremu sie w
      dodatku powiodlo, bedzie sie chcial pchac do polityki, zwlaszcza gdy kazdy
      uwazny obserwator widzi ze glos rozsadku bylby wolaniem na puszczy? :)

      Poza tymi dwiema uwagami zgadzam sie w zupelnosci ze wybory ludzi
      niedoswiadczonych, ktorzy maja nami rzadzic, nie napawaja optymizmem...

      P.S. Dlaczego spanie ze soba przed slubem w tym kraju jest rzecza tak wstydliwa
      ze trzeba sie zaklinac ze sie tego nie robi? :O
      • dan3iger Re: Z akademika do ratusza 18.12.06, 08:42
        > Nie do konca zgadzam sie z w/w tezami. Miastem (lub panstwem) powinna
        > rzadzic klasa niezaleznych od zawirowan politycznych ekspertow czyli
        > administracja publicza (civil service).
        >
        Civil service odnosi się raczej do URZĘDNIKÓW czyli do wykonawców uchwał.
        Podejmowanie zaś decyzji, uchwalanie przepisów i wyznaczanie kierunków rozwoju
        leży w gestii kadencyjnej Rady Miasta.
        .
        Zapewniam Cię że niejeden dobry manager przyjąłby posadę członka Rady Miasta
        chociażby po to by pomagając rozwojowi swojego miasta pomóc rozwojowi firm z
        którymi pracuje. I wcale nie robiliby tego dla pieniędzy. Bo dieta 2300 zł jest
        w stanie skuśić chyba tylko żelka z akademika.
        Sęk w tym że partie polityczne zamiast wystawić takie postaci - sięgają po swoje
        kadry stanowiące siódmą wodę po kisielu ich kadr politycznych. I to jest
        niestety przykre.
        • Gość: sick Do dan3igera i innych złośliwych. IP: 195.117.155.* 18.12.06, 09:26
          Młody wiek i nieumoczenie w układy typowe dla wieloletnich działaczy
          samorządowych to waszym zdaniem wady skwierawskiego?? Rada miasta jest jedynie
          organem doradczym, umożliwiającycm lub blokującym decyzje prezydenta. To on tak
          naprawde rządzi miastem i skład obecnej rady to jego osobisty sukces, bo
          skwierawski i inni młodzi beda jego najwierniejsza gwardia.
          Klasa niezaleznych ekspertow?: nie ma niezaleznych ludzi w polityce i tego typu
          narzekania swiadcza o kompletnej nieznajomosci mechanizmow politycznych.
          • Gość: winiar Re: Do dan3igera i innych złośliwych. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:13
            Mieszka w Akadameniku? Zarabiajac 2.000 jako Aystent Marszalka i nastepne 2.500
            jako Radny Miasta Gdanska nie ma na wynajem mieszkania? Dodajac te 1.500 Pani
            Luziy to robi sie im 6.000!

            Litosciwie panujacy odstapilby miejsca w akademiku innym studentom, ktorzy co
            roku odpadaja w losowaniu.

            Z-L-O-D-Z-I-E-J-S-T-W-O !!

            Litosci ku*wa!
        • ochman Re: Z akademika do ratusza 18.12.06, 14:41
          OK. My bad, pozna noc nie jest odpowiednia pora do pisania komentarzy :)

          To co napisalem odnosilo sie nie do tego konkretnego przypadku tylko do
          systemu. Nie wierze w sprawdzenie sie na naszym podworku systemu amerykanskiego
          ktory opisales. Mysle ze w przy naszym upolitycznieniu szybciej sprawdzilby sie
          system angielski, gdzie decyzje rzeczywiscie podejmowane sa na szczeblu
          partyjnym ale korygowane na szczeblu wykonawczym (skadinad, jest to myslenie
          rownie utopijne, bo jak jest kazdy widzi:)

          Skoro uwazasz ze znalezliby sie chetni 'wyjadacze' do objecia takich posad to
          dlaczego partie nie decyduja sie na ich wystawianie, optujac w zamian na wybor
          studentow? Moze jestem naiwny, ale bylby to dla nich lepsze rozwiazanie. Wg
          mnie moga to tlumaczyc wlasnie braki kadrowe zwiazane z tym co pisalem
          wczesniej...

          > Klasa niezaleznych ekspertow?: nie ma niezaleznych ludzi w polityce i tego
          > typu narzekania swiadcza o kompletnej nieznajomosci mechanizmow politycznych.

          Przyznam Ci racje ze swiadczy to, przynajmniej u mnie, o kompletnej
          nieznajomosci tutejszych mechanizmow, a wlasciwie realii
          politycznych. 'Nieumoczenie' ma byc jedyna wykladnia kompetencji? Pleeease... :D
          • ochman Re: Z akademika do ratusza 18.12.06, 14:46
            realiow*
    • Gość: sick Z akademika do ratusza IP: 195.117.155.* 18.12.06, 09:29
      Fakt, ze skwierawski mieszka w akademiku swiadczy o jego skromnosci i
      jednoczesnie o dobrym zmysle politycznym. W koncu reprezentuje w radzie
      srodowisko mlodych. Gdzie bedzie mial lepszy kontakt ze swoim elektoratem niz w
      akademiku???
      • Gość: Uk Re: Z akademika do ratusza IP: *.euro26.org.pl 18.12.06, 09:46
        Nie świadczy o skromności. Świadczy o tym, że jeszcze niczego w życiu nie
        zdążył osiągnąć. Że w Gdańsku mieszka raptem od kilku lat, bo jest desantem z
        głębokich Kaszub. Że nawet jeszcze nie skończył studiów. Że nigdzie do tej pory
        nie pracował oprócz politycznego wysługiwania się. Ale wystarczy spojrzeć na
        politykę kadrową PiS'u. Dendrolog (niejaki Jaworski Andrzej) zostaje prezesem
        Stoczni i przewodniczącym Rady Nadzorczej Energa SA, jego braciszek też bez
        pojęcia zostaje prezesem Morpaku (spółki Skarbu Państwa), pomijam już wybitnego
        specjalistę - Ministra Gospodarki Morskiej Rafała Wiecheckiego z LPR - kibola
        bez doświadczenia. Jak widać, na ich tle niejaki Skwierawski to małe miki...
        • Gość: aa Re: Z akademika do ratusza IP: *.cable.satra.pl 18.12.06, 20:57
          male sprostowanie - Marcin Skwierawski skończył socjologię na UG, natomiast na
          wydziale zarządzania studiuje jako na drugim kierunku.
          • Gość: michal Re: Z akademika do ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 23:22
            Dziekujemy Marcinie za uzupelnienie info - tego bylo nam potrzeba do
            merytorycznej dyskusji.


            :)
      • Gość: edc Re: Z akademika do ratusza IP: *.chello.pl 18.12.06, 09:47
        Tak, w szczegolnosci ze nikt o tym nie wie ze tam mieszka, to jest zmysl
        polityczny. CO za glupoty.
      • Gość: JA OD NIEGO Z ROKU Re: Z akademika do ratusza IP: 193.120.146.* 19.12.06, 17:51
        JESTEM. MARCIN, A WLASCIWIE, JAK TO ZAWSZE PODKRESLAL, MARCIN KAROL
        SKWIERAWSKI, DO POLITYKI CHCIAL ZAWSZE. NAWET NA IMPREZACH OPEROWAL JEZYKIEM
        JAKI ZWYKLE SLYSZY SIE W PRZEMOWIENIACH SEJMOWYCH. AGITOWAL ZA - WTEDY-
        SKL.NAWET ZYSKAL WSROD NAS RZEZWISKO "POLITYK". SLISKI TYP. IMPONOWALO MU
        MYSLENIE W KATEGORIACH WLADZY, PRZYNALEZNOSCI, IDEOLOGII. NIE ZDZIWIE SIE JESLI
        ZROBI KARIERE POSLA CZY SENATORA. DO POLITYKI IDA LUDZIE KTORZY NIE MAJA
        ZADNEGO TALENTU ZA TO WYBUJALA AMBICJE.
    • Gość: mimi9930 Re: Z akademika do ratusza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:17
      a jak udało mu się wynająć w akademiku pokój 2 osobowy dla jednej osoby???
      inni musza długo czekaći nie zostaja im przyznane, a tu proszę , od razu
      dwójka...
      • Gość: Enola Gay Radnymi powinni byc doswiadczenie zawodowcy IP: 212.85.1.* 18.12.06, 12:44
        A nie dzieciaki,ktore sie dopiero ucza.Jaki pozytek z takiego dzieciaka,ktory
        nawet wlasnych pieniedzy nie ma i nie wie,co to jest dorosle zycie.
    • Gość: baca Zawiść aż kapie z tych postów IP: *.cable.satra.pl 18.12.06, 13:40
      i pod adresem PO, i PiS
    • Gość: Jasiu Tylko jełopy i lach*ciągi Tuska z MD... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 00:17
      ...mogą wylewać tyle pomyj na innych. Macie dożywotni kompleks wazeliny i bez
      włażenia w dupę, gó.. jesteście w stanie zrobić. Wasz byt zależy wyłącznie od
      tego jak głęboko spenetrujecie jęzorem odbyt Nowaka, który z penetracji odbytu
      wodza uczynił narzędzie kariery politycznej. Jedyne co wam pozstało to ujadanie
      na takich mało znaczących forach, bo gdzie indziej nikt was nie słucha zaplute
      szczeniaki.
    • sarpress Re: Z akademika do ratusza 19.12.06, 01:51
      i nic dziwnego,że pózniej stać ich na obrażanie nawet autentycznie życzliwych
      Marszałkowi,a tak też bywało...
    • Gość: rodo Z akademika do ratusza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 09:54
      przeciez Pan Skwierawski nawet po polsku dobrze nie umie mowic. studia skonczyl
      slizgajac sie po wszystkich zajeciach. współczuje tej jego Pannie. Boze bron
      nas od takich "polityków"
    • Gość: Radny z Gdyni Re: Z akademika do ratusza IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.07, 17:17
      i bardzo dobrze, dość już rządzenia przez starych dziadków, nierozumiejący
      otaczającego ich śwaita i gubiących się nawet przy obsłudze telefonu
      komówkowego!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka