cze67
27.04.07, 10:31
W zeszłą niedzielę byłem na sopockim molo. Około 11.00 przy jego końcu
zainstalowało się kilku kiboli (chyba Lechii) wyglądających również na skinów
przy okazji. Siedzieli, gadali, pili piwo. Zachowywali się, jak to tacy
kolesie, głośno i bezceromnialnie.
Dwie godziny później: ci sami koleżkowie, już nieźle na bani, śpiwają i
zaczepiają ludzi. Szedłem akurat przed trójką osób, z której jeden chłopak
był czarny. Zaczepili go, na szczęście kobieta, która była z nimi (matka?)
uspokoiła sytuację. Ale generalnie panowie w znaczący sposób zakłócali
sielankowy nastrój sopockiego mola.
Moje pytanie: dlaczego żaden patrol policjantów/strażników miejskich nie
wywalił stamtąd tych panów? Nie wiem w ogóle, czy przez ten czas w ogóle się
tam jakiś funkcjonariusz pojawił. Zdaje się, że spożywanie napojów w
miejscach do tego nie przeznaczonych jest karalne, zakłócanie porządku - też.