inguna1
10.06.03, 09:34
AKT I
TAJEMNICA RADOSNA
CHÓR
śpiewa w tle „Odę do radości”
ZOPPOTER (ziewając)
Rzyg i dzień dobry. Ładna dziś pogoda.
IWA
Ale za mocno wieje.
PETELKA
No co ty, kochana Iwuś. Nie powiedziałabym, że za mocno. To tylko leciutki
wiatereczek. W sam raz na takie upały.
GRUEN
Jak możesz, Petelko, nie kłóc się z naszą Iwą. Wieje jak diabli. Mało mi łba
nie urwało w zeszłym tygodniu.
PETELKA
Przepraszam Gruen. Chyba mi się tylko wydaję. Mam nadzieję, że nikogo nie
obraziłam.
ZOPPOTER (wychyla kufel piwa, mlaska mrużąc ślipia)
12 w skali Beauforta.
LUCY
Ależ Zoppoterku, najwyżej 2.
JAROHU
Okey, niech będzie średnia: 7 Beaufortów
PUMEKS
Daj pyska, przyjacielu! Zawsze znajdziesz mądre i kompromisowe rozwiązanie z
najgorszych terminów. Super, wszyscy zgadzamy się na 7?
LUCY
Jasne, jak zawsze znajdziemy konsensus. Jesteśmy świetni.
PETELKA
Przepraszam jeszcze raz, Iwo. Nie chciałam podważać Twojej ważkiej opinii,
opartej na Twojej powszechnie znanej inteligencji i doświadczeniu życiowym.
IWA (uśmiechając się słodko)
Nic nie szkodzi, droga Petelko. Wybaczam Ci. Mylić się jest ludzką rzeczą.