Gość: jaro
IP: *.pppool.de
04.12.01, 20:06
Już prawie nie mam głosu (dobrze, że tu niepotrzebny!)
gardło rwie się w strzępy przy każdej próbie odkaszlnięcia,
więc chyba zrezygnuję z kaszlu,
coś mi mówi, że temperatura już nie mieści się w granicach fizjologicznych...
Właśnie wchłonąłem cała cytrynę - spora była :-/
a za chwilę obiorę cebulę :::-(
może zrobię z niej syrop, albo pójdę na żywioł...
A może zna ktoś jakąś cudowną receptę?