Dodaj do ulubionych

Poprawka do Konstytucji

26.06.03, 12:44
Konstytucja:
Art33 pkt.2
"Kobieta i męszczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia,
zatrudnienia i awansu , do jednakowego wynagrodzenia za pracę jednakowej
wartości , do zabezpieczenia społecznego oraz zajmowania stanowisk,
pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń ."


Nie widzę powodów , by punkt ten dotyczył obywatela Rzeczypospolitej Polskiej.
W formie jakiej jest może być przez każdego prawnika interpretowany na
płaszczyźnie równoupawnienia płci .

Zastępując "kobieta i męszczyzna mają.. " sformułowaniem
"Każdy obywatel ma.." otrzymamy silne narzędzie w walce z rosnącym zjawiskiem
mobbingu w Polsce jak i z patologią zatrudnienia wg przynależności , a nie
kompetencji, stażu pracy i doświadczenia .
Obserwuj wątek
    • zoppoter Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 12:55

      A ja wywaliłbym z konstytucji wszystkie sformułowania typu "w szczególności".
      Albo cos obowiązuje, albo nie, tu nie ma gradacji, że jedno w szczególności a
      drugie w nieszczególności.
      • unsatisfied6 Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 13:08
        zoppoter napisał:

        >
        > A ja wywaliłbym z konstytucji wszystkie sformułowania typu "w szczególności".
        > Albo cos obowiązuje, albo nie, tu nie ma gradacji, że jedno w szczególności a
        > drugie w nieszczególności.
        >


        W tym też masz rację .
        Szukałem artykułu , który mówi o rónouprawnieniu każdego obywatela .
        Ten był najbliższy , lecz mówi o..
      • stefan4 Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 14:25
        zoppoter:
        > A ja wywaliłbym z konstytucji wszystkie sformułowania typu "w szczególności".
        > Albo cos obowiązuje, albo nie, tu nie ma gradacji, że jedno w szczególności a
        > drugie w nieszczególności.

        Całym sercem popieram. Ale głową to się trochę waham. Otóż język naturalny,
        czyli ludzki, jest okrutnie nieostry. Słowa mają rozmyte znaczenia. Te same
        sformułowania mogą oznaczać co innego dla różnych ludzi.

        Są więc dwa rozwiązania:
        (1) cisnąć w cholerę te wszystkie niejasne mowy polskie, niemieckie czy
        angielskie i przejść na notację matematyczną, albo
        (2) na razie pozostać przy anachronicznych językach naturalnych, ale starać się
        przewidzieć, które sformułowania mogą być błędnie interpretowane i tam zamieścić
        dodatkowe wyjaśnienia.

        Ja oczywiście jestem za (1). Jednak prawnicy nie znają się na matematyce i
        logice i dlatego wybierają zwykle (2). A więc jeśli jakiś król wyda edykt, że
        ,,składanie corocznego hołdu obowiązuje wszystkich poddanych a W SZCZEGÓLNOŚCI
        prymasa'', to ma na myśli: ,,Niech żaden kauzyperda nawet nie śni o takiej
        interpretacji pojęć, żeby mu wyszło, że prymas nie jest poddanym i dlatego hołd
        go nie obowiązuje''. To oczywiście jest kiepski sposób, bo przez osobne
        wymienienie w edykcie król sam głośno stwierdza, że poddaństwo prymasa może być
        kwestionowane. Alternatywą byłoby rozpocząć edykt od zdefiniowania używanych
        pojęć. Wiele aktów prawnych tak czyni, ale nie te uroczyste, takie jak
        Konstytucja.

        W przypadku cytowanym przez Unsatisfieda chodziło prawdopodobnie o niejasność
        pojęcia ,,równe prawo''. Prawa obywateli RP oczywiście zależą od płci, a więc
        nie są równe (na przykład kobiety nie mają obowiązku chodzenia do szwejków na
        jakieś upokarzające komisje a mężczyznom nie przysługuje bezpłatna opieka z
        okazji ciąży). Ten artykuł Konstytucji mówi więc ,,równe prawa'' i przy tym
        porozumiewawczo przymruża oko, a następnie mówi ,,w szczególności'' i już na
        poważnie wymienia, co ma być rozumiane pod tymi równymi prawami. Ma być
        rozumiane tyle i ani grama więcej.

        - Stefan
        • Gość: szpadel Re: Poprawka do Konstytucji IP: *.client.attbi.com 26.06.03, 18:59
          stefan4 napisał:

          >
          Prawa obywateli RP oczywiście zależą od płci, a więc
          > nie są równe (na przykład kobiety nie mają obowiązku chodzenia do szwejków na
          > jakieś upokarzające komisje a mężczyznom nie przysługuje bezpłatna opieka z
          > okazji ciąży). Ten artykuł Konstytucji mówi więc ,,równe prawa'' i przy tym
          > porozumiewawczo przymruża oko, a następnie mówi ,,w szczególności'' i już na
          > poważnie wymienia, co ma być rozumiane pod tymi równymi prawami. Ma być
          > rozumiane tyle i ani grama więcej.
          >
          > - Stefan

          Mnie również nie podoba się język polskich prawników jakim pisana jest
          konstytucja.Jeżeli się nie mylę to ten dokument będzie zastąpiony
          konstytucją UE i być może te problemy nie istnieją w konstytucji UE.
          Nie mniej uważam,że pojęć kobiety i męszczyzny nie zawsze można zastąpić
          jednym pojęciem "obywatele,towarzysze itp",czyli zgadzam się z wywodem Stefana.
          • stefan4 Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 20:06
            szpadel:
            > Mnie również nie podoba się język polskich prawników jakim pisana jest
            > konstytucja.Jeżeli się nie mylę to ten dokument będzie zastąpiony konstytucją
            > UE

            Chyba się mylisz. Konstytucje krajów członkowskich mają nadal istnieć. Tylko
            nie mogą być sprzeczne z tą europejską. Taka dwupoziomowość konstytucji nie
            jest nowością, bo już była praktykowana. Zdaje się, że gdzieś za oceanem na
            jakichś preriach.

            Język polskich prawników jest tak samo ciemny i nielogiczny jak języki wszelkich
            innych prawników na świecie. Nie bardziej, ale też nie mniej. W tej sprawie
            nie mamy zaległości.

            - Stefan
            • unsatisfied6 Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 20:30
              stefan4 napisał:

              > szpadel:
              > > Mnie również nie podoba się język polskich prawników jakim pisana jest
              > > konstytucja.Jeżeli się nie mylę to ten dokument będzie zastąpiony konstytu
              > cją
              > > UE
              >
              > Chyba się mylisz. Konstytucje krajów członkowskich mają nadal istnieć. Tylko
              > nie mogą być sprzeczne z tą europejską. Taka dwupoziomowość konstytucji nie
              > jest nowością, bo już była praktykowana. Zdaje się, że gdzieś za oceanem na
              > jakichś preriach.
              >
              > Język polskich prawników jest tak samo ciemny i nielogiczny jak języki
              wszelkic
              > h
              > innych prawników na świecie. Nie bardziej, ale też nie mniej. W tej sprawie
              > nie mamy zaległości.
              >
              > - Stefan


              Nie zgodzę sie z Tobą w tym pkcie. Wielu prawników po Harvardzie skonczyło
              wpierw matematykę . Ponadto język angielski sam w sobie zawiera mniej
              "nielogiczności" niż polski .

              Przedmiot , język ojczysty w stanach i w Polsce , to zupełnie inne
              przedmioty i zupełnie inne oczekiwania od ucznia . To dotyczy rónież
              innych przedmiotów humanistycznych .
              • stefan4 Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 22:26
                unsatisfied6:
                > Nie zgodzę sie z Tobą w tym pkcie. Wielu prawników po Harvardzie skonczyło
                > wpierw matematykę . Ponadto język angielski sam w sobie zawiera mniej
                > "nielogiczności" niż polski .

                Język angielski jest tak samo nieprecyzyjny i mętny jak każdy język naturalny,
                uwierz matematykowi. Podejmuję się na każdą nielogiczność albo dwuznaczność
                znalezioną przez Ciebie w języku polskim znaleźć nielogiczność albo dwuznaczność
                w języku angielskim.

                Na prawie amerykańskim znam się słabo, bo nie jestem prawnikiem tylko
                matematykiem. Ale to, co zostało zapisane w USA jako przepisy prawne, jest tak
                samo niejasne jak wszędzie na świecie. Faktem jest, że takich przepisów jest
                mniej niż w Europie, bo amerykański system prawny nie opiera się na prawie
                zapisanym tylko na zwyczajowym (czyli na precedensach); tymczasem u nas już od
                czasów Hammurabiego prawa SĄ spisywane.

                Jako przykład weź sobie słynną drugą poprawkę do Konstytucji USA:

                ,,A well-regulated Militia being necessary to the security of a free State, the
                right of the people to keep and bear Arms shall not be infringed.''

                Gdyby odrzucić część przed przecinkiem, byłoby w miarę jasne, że nikt nie może
                zakazać ludziom noszenia broni. Ale część przed przecinkiem jest dłuższa niż
                część za przecinkiem, więc jest zapewne co najmniej równie ważna. Co to jest
                ,,well-regulated Militia''? Kto ma ją regulować? Czy w 150 lat po
                zlikwidowaniu tych oddziałów nadal wolno nosić broń? Czy bezpieczeństwo wolnego
                Państwa jest warunkiem koniecznym do zezwolenia na noszenie broni?

                Ten przepis dopuszcza 100 milionów różnych interpretacji, po jednej na każdego
                dorosłego obywatela USA. Wobec tego jest bezwartościowy i decydują inne
                przepisy lub zwyczaj.

                Jeśli prawnik, który popełnił tego pucla, skończył kiedyś matematykę, to pewnie
                zaraz odetchnął z ulgą, rzucił podręczniki na strych i do końca życia zajmował
                się już tylko jakąś prawną łatwizną, np. pisaniem poprawek do Konstytucji.

                - Stefan
                • unsatisfied6 Re: Poprawka do Konstytucji 27.06.03, 23:11
                  stefan4 napisał:

                  > unsatisfied6:
                  > > Nie zgodzę sie z Tobą w tym pkcie. Wielu prawników po Harvardzie skonczyło
                  > > wpierw matematykę . Ponadto język angielski sam w sobie zawiera mniej
                  > > "nielogiczności" niż polski .
                  >
                  > Język angielski jest tak samo nieprecyzyjny i mętny jak każdy język naturalny,
                  > uwierz matematykowi. Podejmuję się na każdą nielogiczność albo dwuznaczność
                  > znalezioną przez Ciebie w języku polskim znaleźć nielogiczność albo
                  dwuznacznoś
                  > ć
                  > w języku angielskim.
                  >
                  > Na prawie amerykańskim znam się słabo, bo nie jestem prawnikiem tylko
                  > matematykiem. Ale to, co zostało zapisane w USA jako przepisy prawne, jest
                  tak
                  > samo niejasne jak wszędzie na świecie. Faktem jest, że takich przepisów jest
                  > mniej niż w Europie, bo amerykański system prawny nie opiera się na prawie
                  > zapisanym tylko na zwyczajowym (czyli na precedensach); tymczasem u nas już od
                  > czasów Hammurabiego prawa SĄ spisywane.
                  >
                  > Jako przykład weź sobie słynną drugą poprawkę do Konstytucji USA:
                  >
                  > ,,A well-regulated Militia being necessary to the security of a free State,
                  the
                  > right of the people to keep and bear Arms shall not be infringed.''
                  >
                  > Gdyby odrzucić część przed przecinkiem, byłoby w miarę jasne, że nikt nie może
                  > zakazać ludziom noszenia broni. Ale część przed przecinkiem jest dłuższa niż
                  > część za przecinkiem, więc jest zapewne co najmniej równie ważna. Co to jest
                  > ,,well-regulated Militia''? Kto ma ją regulować? Czy w 150 lat po
                  > zlikwidowaniu tych oddziałów nadal wolno nosić broń? Czy bezpieczeństwo
                  wolneg
                  > o
                  > Państwa jest warunkiem koniecznym do zezwolenia na noszenie broni?
                  >
                  > Ten przepis dopuszcza 100 milionów różnych interpretacji, po jednej na każdego
                  > dorosłego obywatela USA. Wobec tego jest bezwartościowy i decydują inne
                  > przepisy lub zwyczaj.
                  >
                  > Jeśli prawnik, który popełnił tego pucla, skończył kiedyś matematykę, to
                  pewnie
                  > zaraz odetchnął z ulgą, rzucił podręczniki na strych i do końca życia zajmował
                  > się już tylko jakąś prawną łatwizną, np. pisaniem poprawek do Konstytucji.
                  >
                  > - Stefan
                  Miło mi , też z wykształcenia jestem matematykiem .
        • unsatisfied6 Re: Poprawka do Konstytucji 26.06.03, 19:35
          stefan4 napisał:

          > zoppoter:
          > > A ja wywaliłbym z konstytucji wszystkie sformułowania typu "w szczególnośc
          > i".
          > > Albo cos obowiązuje, albo nie, tu nie ma gradacji, że jedno w szczególnośc
          > i a
          > > drugie w nieszczególności.
          >
          > Całym sercem popieram. Ale głową to się trochę waham. Otóż język naturalny,
          > czyli ludzki, jest okrutnie nieostry. Słowa mają rozmyte znaczenia. Te same
          > sformułowania mogą oznaczać co innego dla różnych ludzi.
          >
          > Są więc dwa rozwiązania:
          > (1) cisnąć w cholerę te wszystkie niejasne mowy polskie, niemieckie czy
          > angielskie i przejść na notację matematyczną, albo
          > (2) na razie pozostać przy anachronicznych językach naturalnych, ale starać
          się
          > przewidzieć, które sformułowania mogą być błędnie interpretowane i tam
          zamieści
          > ć
          > dodatkowe wyjaśnienia.
          >
          > Ja oczywiście jestem za (1). Jednak prawnicy nie znają się na matematyce i
          > logice i dlatego wybierają zwykle (2). A więc jeśli jakiś król wyda edykt, że
          > ,,składanie corocznego hołdu obowiązuje wszystkich poddanych a W SZCZEGÓLNOŚCI
          > prymasa'', to ma na myśli: ,,Niech żaden kauzyperda nawet nie śni o takiej
          > interpretacji pojęć, żeby mu wyszło, że prymas nie jest poddanym i dlatego
          hołd
          > go nie obowiązuje''. To oczywiście jest kiepski sposób, bo przez osobne
          > wymienienie w edykcie król sam głośno stwierdza, że poddaństwo prymasa może
          być
          > kwestionowane. Alternatywą byłoby rozpocząć edykt od zdefiniowania używanych
          > pojęć. Wiele aktów prawnych tak czyni, ale nie te uroczyste, takie jak
          > Konstytucja.
          >
          > W przypadku cytowanym przez Unsatisfieda chodziło prawdopodobnie o niejasność
          > pojęcia ,,równe prawo''. Prawa obywateli RP oczywiście zależą od płci, a więc
          > nie są równe (na przykład kobiety nie mają obowiązku chodzenia do szwejków na
          > jakieś upokarzające komisje a mężczyznom nie przysługuje bezpłatna opieka z
          > okazji ciąży). Ten artykuł Konstytucji mówi więc ,,równe prawa'' i przy tym
          > porozumiewawczo przymruża oko, a następnie mówi ,,w szczególności'' i już na
          > poważnie wymienia, co ma być rozumiane pod tymi równymi prawami. Ma być
          > rozumiane tyle i ani grama więcej.
          >
          > - Stefan


          czy jednak ktos mógłby powolac sie na ten artykuł , w przypadku gdy jest
          dyskryminowany w porównaniu z innymi . Uważam że nie .

          Natomiast można się na niego powołać dykrymiowana z powodu płci kobieta
          lub dyskryminowany z powodu plci mężczyzna .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka