Dodaj do ulubionych

do myjącej okna.....

IP: 62.233.169.* 16.07.03, 20:44


no i cóż,postów koniec????
pzdr.l
Obserwuj wątek
    • orissa Re: do myjącej okna..... 16.07.03, 21:30
      Gość portalu: L. napisał(a):

      > no i cóż,postów koniec????
      > pzdr.l

      Chciałbyś ;-P ale nic z tego. Robię sobie przerwy bo nienajlepiej się dziś
      czuję.
    • Gość: filut Re: do myjącej okna..... IP: *.crowley.pl 17.07.03, 08:11
      Przepraszam, że włażę w tą intymną wymianę postów.
      Orisso, powiedz/napisz mi, co kobiety widzą przyjemnego w myciu okien.
      Mój "ślubny przydział" również myje okna przed każdym świętem i między
      świętami też.
      Przecież wystarczy okna umyć po zimie (np. przed Wielkanocą) i spoko do
      następnego roku.
      Pozdrawiam
      Fil
      • stefan4 Re: do myjącej okna..... 17.07.03, 09:13
        filut:
        > Przecież wystarczy okna umyć po zimie (np. przed Wielkanocą) i spoko do
        > następnego roku.

        W dodatku nie trzeba myć całych. Wystarczy wymyć w nich do czysta takie dwie
        dziurki na rozstaw własnych oczu i już wssytko widać.

        - Stefan
        • filut Re: do myjącej okna..... 17.07.03, 09:19
          stefan4 napisał:
          ......... W dodatku nie trzeba myć całych. Wystarczy wymyć w nich do czysta
          takie dwie dziurki na rozstaw własnych oczu i już wssytko widać....

          Pomysł wspaniały. Jak do niego przekonać moją Panią?
          Pozdrawiam
          Fil
          • castorp Re: do myjącej okna..... 17.07.03, 09:30
            filut napisał:
            > stefan4 napisał:
            > ......... W dodatku nie trzeba myć całych. Wystarczy wymyć w nich do czysta
            > takie dwie dziurki na rozstaw własnych oczu i już wssytko widać....
            >
            > Pomysł wspaniały. Jak do niego przekonać moją Panią?
            > Pozdrawiam
            > Fil

            Użyj argumentu, iż dzięki takiemu "myciu" nie potrzeba kupować nowych zasłonek
            i firanek (a i starych nie trzeba tak często prać).
            Czysta oszczędność.
            • filut Re: do myjącej okna..... 17.07.03, 09:44
              castorp napisał:
              ........... Użyj argumentu, iż dzięki takiemu "myciu" nie potrzeba kupować
              nowych zasłonek i firanek (a i starych nie trzeba tak często prać) ..........

              Argument dosyć racjonalny. Spróbuję.
              Gdybym jednak przestał się pojawiać na forum, to może oznaczać, że druga
              strona nie wykazała należytego zrozumienia dla mej troski o jej zdrowie, a ja
              wykorzystuję (zgodnie z przeznaczeniem) zarezerwowaną iopłaconą kwaterę na
              Malczewskiego w Sopocie.

              Pozdrawiam
              Fil
      • orissa Re: do myjącej okna..... 17.07.03, 11:37
        Gość portalu: filut napisał(a):

        > Przepraszam, że włażę w tą intymną wymianę postów.
        > Orisso, powiedz/napisz mi, co kobiety widzą przyjemnego w myciu okien.

        Fil a gdzie ja napisałam że to jest przyjemność?

        > Mój "ślubny przydział" również myje okna przed każdym świętem i między
        > świętami też.
        > Przecież wystarczy okna umyć po zimie (np. przed Wielkanocą) i spoko do
        > następnego roku.

        Ja myję wtedy, kiedy po prostu są brudne. Rodzaj brudu możesz sobie wyobrazić,
        wszak gołębi wszędzie pełno :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka