Dodaj do ulubionych

Sąsiad wyjechał, a dach się wali

IP: *.such.nat.hnet.pl 07.10.07, 23:13
Zamiast gadać lepiej miasto by się wzięło do roboty, gdyby im naprawdę
zależało, toby już dawno założyli sprawę w sądzie. Dla nieobecnego właściciela
można ustanowić kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu (100 - 200 zł) i
sprawę rozstrzygnąć w trzy miesiące. Sprawa z art. 199 - o wyrażenie zgody na
czynność przekraczającą zwykły zarząd. Zamiast szukać dziury w całym i mydlić
ludziom oczy problemem, który z łatwością można przezwyciężyć, lepiej by się
miasto zabrało za jego rozwiązanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: dociekliwa Sąsiad wyjechał, a dach się wali IP: *.chello.pl 08.10.07, 00:28
      A czy ten wyjechany sąsiad płaci czynsz i opłaty? może trzeba go
      wyeksmitować?
      • Gość: a Re: Sąsiad wyjechał, a dach się wali IP: 195.117.28.* 08.10.07, 09:01
        a jezeli placi rachunki to moze odeslac mu zlotowke na konto z prosba o kontakt
        z administracja budynku:)
    • Gość: Re Otóż jest prostsze rozwiązanie IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.07, 10:58
      Gmina spokojnie mogła bez sprawy sądowej wykonać remont dachu.A
      dopiero potem domagać się zwrotu pieniędzy równych udziałowi
      nieobecnego właściciela.Przeciwdziałanie awarii to nie jest czynność
      przekraczająca zwykły zarząd a czynność zwykłego zarządu a takie
      czynności wiekszość udziałowców we wspólnocie podejmuje samodzielnie.
    • Gość: Maja Sąsiad wyjechał, a dach się wali IP: *.chello.pl 08.10.07, 11:20
      Dom się wali, ciekawe czy przeszkodzi to Miastu podnieść czynsz o 150% by zmusić
      lokatorów do wykupu tej rozwalającej się budy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka