Gość: limpopo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.04.08, 22:22
"Pies był bez kagańca i smyczy. Gdyby nie moja interwencja, zagryzłby sarny"
powiedzial mysliwy ktory sam za 2 tygodnie pewnie kropnal ze 3 sarenki, ale w
dobrej wierze... brrr... z ogromnym trudem ale popieram pana PiSiora. Mysliwi
to wyjatkowo odpychajaca banda sadystow o nieproporcjonalnie dobrym
samopoczuciu do swego parszywego zainteresowania. Szkoda pieska - dziad
mysliwy pewnie myslal ze to dzik.