Dodaj do ulubionych

Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei

06.04.08, 19:55
Ci eksperci NIC nie badali tylko czytali i kombinowali jak
uprawdopodobnić niemożliwe.
Teraz Urząd morski ogłasza przetarg na raport oddziaływania
inwestycji na środowisko, który ma być gotowy na... 30 listopada
2008 roku !!! Czyli inwestor nawet nie zakłada, że ktoś pójdzie i
policzy na Zalewie zimujące ptaki - dla ochrony których istnieje tam
obszar Natura 2000, a które liczono kilkanaście raz temu po raz
ostatni.
Całe negatywne oddziaływnaie inwestycji skupi się nie na Mierzei
Wiślanej i tych kilkunastu hektarach lasu, ale na kilkudnastu km2
Zalewu Wiślanego, który będzie przeryty kanałem żeglugowym o
głębokościach jakich na Zalewie nie ma (nowe nisze dla obcych
gatunkó), który będzie pogłębiany (i dalsze zniszczenia wywołane
transportem i zrzucaniem urobku), co zniszczy tarliska ryb itp. W
uproszczeniu.
pozdrawiam
Szymon
www.kuling.org.pl
Obserwuj wątek
    • szymon2 Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 06.04.08, 20:05
      Heh,
      Urząd Morski w Gdyni właśnie ogłosił, że szuka wykonawcy dla
      wykonania raportu oddziaływania na środowisko inwestycji, który ma
      byc gotowy do... 30 listopada 2008 roku !!!
      Czyli nikt nawet nie próbuje ukryć, że żadne badania przyrody nie
      bedą prowadzone - wszak m.in. na Zalewie ustanowiono obszar
      specjalnej ochrony ptaków z myślą o zimujących! Nikt tych ptaków nie
      liczył od kilkunastu lat. Kolejny raport bez wartości zrobią te same
      osoby, co już się dla UM napracowały i jakieś dane mają.
      Szkody przyrodnicze jakie spowoduje cała inwestycja (a nie tylko sam
      przekop) - skupią się głównie na Zalewie - a nie Mierzei. To stara
      sztuczka - analizujemy coś, co groźnie wygląda, ale groźne być nie
      musi (przekop), a przemilczamy to, co niesie rzeczywiste zagrożenie
      (głeboki tor dostępowy w poprzek całego Zalewu Wiślanego).
      Teraz Urząd Morski lekką ręką wydaje pieniądze na procedurę, która
      nie ma szansy obronić się przed unijnym prawem (bo Zalew jest w
      Natura 2000 najsilniej chroniony - to jedyne siedlisko priorytetowe
      w całym zestawie chronionych siedlisk wód słonych i słonawych). I
      chyba o to chodzi - milion zł nakarmi wielu "swoich" ekspertów (na
      jakiś czas).
      Pozdrawiam
      Szymon
      www.kuling.org.pl
    • u8u8u8 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 06.04.08, 21:39
      Przez takich ekspertów jak ty misiu Polska nie ma nowoczesnych elektrowni i
      dróg. Zacofanie cywilizacyjne w Polsce będzie jeszcze 20-30 lat. Nie twierdzę,
      że zalanie wszystkiego betonem jak np. we Włoszech to dobra sprawa... Inna
      rzecz: nie wierzę w przekop. Przekop popiera PiS i jego powstanie jest
      spowodowane głupotą Rosji. W tej chwili w władzy są komuszki więc ukręcą łeb
      sprawie w ten czy inny sposób...
      • Gość: klop Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 22:39
        Budowę elektrowni J. w Żarnowcu też w końcu zarzucono z "ekologicznych" powodów.
        Wartość środowiska naturalnego jest bezcenna, ale może warto pójść na kompromis?
        Nie można odrzucać każdego pomysłu z uwagi na ekologię.
        Zrównoważony rozwój. To chyba o to tu chodzi
        • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 00:01
          Hej,
          jeden z bardziej ode mnie doświadczonych przyrodników twierdzi, że
          syf jaki mamy wokół nas - to efekt kolejnych kompromisów. Bo zawsze
          znajdzie się ktoś, kto dla pieniędzy zniszczy jakiś kawałek przyrody
          opowiadając, że to kompromis, bo mógł zniszczyć więcej.
          Ten przekop to ryzykowna ekonomicznie, szkodliwa środowiskowo i
          podjęta w złym, politycznym trybie, mrzonka. Po co w to brnąć? - dla
          kasy. Nie podoba mi się, że to budżetowa kasa na to idzie.
          Pozdrawiam
          Szymon
          • maruda.r Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 09:20
            szymon2 napisał:

            > jeden z bardziej ode mnie doświadczonych przyrodników twierdzi, że
            > syf jaki mamy wokół nas - to efekt kolejnych kompromisów. Bo zawsze
            > znajdzie się ktoś, kto dla pieniędzy zniszczy jakiś kawałek przyrody
            > opowiadając, że to kompromis, bo mógł zniszczyć więcej.

            ******************************

            Mylisz kompromis z przegięciem.

      • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 06.04.08, 23:57
        Polska nie ma dróg i elektrowni przez klasę rządząca i
        podpowiadających im lobbystom. Gdyby politycy (także Ci lokalni)
        słuchali fachowców od przyrody, a nie dobierali sobie klakierów,
        którzy za pieniądze poprą każdą głupotę - mielibyśmy znacznie
        lepiej. A tak od wyroku sądu do wyroku sądu - stracimy 20 lat (jak
        Grecja) zanim zrozumiemy co to znaczy zrównoważony rozwój...ja
        dożyję.
        Ciekawe czy Urząd Morski i jego "eksperci" słyszeli o dyrektywie
        odpowiedzialności środowiskowej...
        pozdrawiam
        Szymon
        www.kuling.org.pl
        • Gość: woj Re: tzw."Ekolodzy" się odczepią dopiero... IP: *.gdynia.mm.pl 07.04.08, 06:25
          ...jak dostaną kasę!?Tak długo walczą aż im zapłacą za te krzyki.
          takich świrów powinni zgrupować gdzieś w 1 miejscu
        • Gość: smook Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 07:58
          Co to jest 'fachowiec od przyrody'? Gdzie występuje?
          • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 08:45
            Hej,
            przeważnie w instytucjach naukowych zajmujących się przyrodą.
            Tymczasem w Polsce myli się pojęcie "przyroda" i jej ochronę z
            pojęciem "środowisko" i jego ochroną. Ochrona środowiska to
            inaczej "ochrona środowiska życia człowieka" - żeby za dużo
            chemikaliów nie latało w powietrzu i nie wnikało do tego co jemy,
            żeby nam hałas nie przeszkadzał i woda nie zalewała domów. To ma
            bardzo mało wspólnego z przyrodą - czyli żywymi elementami
            ekosytstemu, jakkolwiek przyroda może być beneficjentem części
            działań chroniących środowisko. To długi temat, ale problemem
            ochrony naszej przyrody jest to, że oceny oddziaływania na
            srodowisko piszą specjaliści od ścieków, dymów i hałasu - a nie
            naukowcy znający złożoność powiązań ekologicznych między
            poszczególnymi elementami ekosystemu. Na szczęście to się zmieni, bo
            jesteśmy w Unii - a tam rozumieją różnice, które opisałem powyżej :)
            Pozdrawiam
            Szymon
        • Gość: maks Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: *.aster.pl 15.11.08, 01:32
          a ciekawe czy słyszałas o ekologii w takim kraju ja CHRL,KRLD,ROSJA.
          tam byś miał lekkie życie heheh i może czas cie tam wysłąc byś
          walczył o ekologię, ciekawe z jakim skutkiem wrócisz?
    • Gość: waldek Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: *.sol2.cable.ntl.com 07.04.08, 00:44
      Bardzo dobrze,w koncu zaczyna sie cos dziac i nie wydaje mi sie zeby
      dla dobra jakis rybek,ptaszkow ludzie nie mieli lepiej zyc.
      • x2468 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 07:58
        Ryby i ptaszki nalezy chronic.Kiedys komunisci w Chinach obliczyli ze ptaszki im
        zjadaja straszliwe ilosci ryzu,wiec je wybili.Na drugi rok robaki i owady zjadly
        wielokrotnosc tego co zjadaly ptaszki.Tylko ze rybkom i ptaszkom na mierzei to
        "rybka" czy przekop jest tam gdzie jest czy bedzie w innym miejscu.Moge sie
        zalozyc ze szybko sie przmieszcza pod nowy przekop.A bzdury o kilkunastu
        kilometrach kwadratowych przerytych kanalem zeglugowym to niech pan ekolog sobie
        w buty wlozy.Stanie sie wiekszy i wazniejszy.Nowe,ewentualne "przerycie" bedzie
        ulamkiem tego co ryje sie do dotychczasowego przekopu.
        • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 08:38
          kilkanaście km2 to iloczyn szerokości kanału (w setkach metrów)
          przez jego długość (w kilometrach). To może policzyś sobie każdy,
          choć ja nie wiem, czy szerokość rycia to będzie 100, 300 czy 500 m.
          Natomiast, że ryje się gdzie indziej - to nie argument ZA ryciem,
          ale PRZECIW.Przecież w końcu zryjemy 100% i ekosystem Zalewu,
          calkowicie uzależniony od jakości dna i życia w jego sąsiedztwie,
          przestanie istnieć. Prawo każe w takiej sytuacji zrobić tzw.
          skumulowaną ocenę oddziaływania inwestycji na obszar Natura 2000 -
          ale nie slyszałewm, żeby jedną taką w Polsce zrobiono...
          • maruda.r Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 09:30
            szymon2 napisał:

            Prawo każe w takiej sytuacji zrobić tzw.
            > skumulowaną ocenę oddziaływania inwestycji na obszar Natura 2000 -
            > ale nie slyszałewm, żeby jedną taką w Polsce zrobiono...

            **********************************

            Przy wyznaczaniu większości obszarów Natura 2000 również nie przeprowadzono zbyt
            starannych analiz, a wyznaczona, jak leci, bo był nakaz i termin.

            Poza tym objęcie czegoś ochroną w ramach programu Natura 2000 wcale nie wyklucza
            gospodarczego wykorzystania obszaru. Istotą ochrony jest nie pogorszenie stanu.
            Jak na razie nie przedstawiłeś żadnego konkretnego argumentu, że na skutek
            przekopu obszar ulegnie degradacji i straci swoje szczególne właściwości.

            • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 14:26
              > Jak na razie nie przedstawiłeś żadnego konkretnego argumentu, że
              na skutek
              > przekopu obszar ulegnie degradacji i straci swoje szczególne
              właściwości.

              Mechaniczne pogłębienie dna oznacza fizyczne zniszczenie życia na
              kilkunastu km2 powierzchni dna. To tak jakby wyryć taki pas gleby w
              lesie z drzewami, zwierzętami, wsyzstkim. W miejsce osiadłych,
              dotychczas bytujących i rozradzających się tam gatunków, wejdą nowe,
              ekspansywne, o krótszym cyklu życiowym i bardziej plastyczne - np.
              babka bycza. Ten proces nazywa się degradacją, a w skali większej -
              spadkiem bioróżnorodności.
              Dla ignorantów woda dalej będzie wyglądać tak samo.
              Pozdrawiam
              Szymon
              • maruda.r Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 15:04
                szymon2 napisał:

                > Mechaniczne pogłębienie dna oznacza fizyczne zniszczenie życia na
                > kilkunastu km2 powierzchni dna. To tak jakby wyryć taki pas gleby w
                > lesie z drzewami, zwierzętami, wsyzstkim.

                ****************************************

                No i buduje się drogi w lesie. Owszem, droga w lesie oznacza totalną destrukcję
                pasa ziemi, którą biegnie. Jednak nie oznacza to degradacji przyległego terenu.

                • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 20:21
                  Owszem oznacza to degradację erenwu wokół i zaręczma Ci, że jeżeli
                  dany las byłby tak cenny jak Zalew Wiślany, to drogi przez niego
                  zbudowac się nie da... Bo Zalew jest siedliskiem priorytetowym...
                  • maruda.r Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 08.04.08, 11:33
                    szymon2 napisał:

                    > Owszem oznacza to degradację erenwu wokół i zaręczma Ci, że jeżeli
                    > dany las byłby tak cenny jak Zalew Wiślany, to drogi przez niego
                    > zbudowac się nie da... Bo Zalew jest siedliskiem priorytetowym...

                    *********************************

                    Mój znajomy też zaręcza, że odda pożyczoną stówkę. Zaręczanie to trochę mało.
                    Zalew Wiślany jest w fazie naturalnej biologicznej degradacji, na jaką skazane
                    są zbiorniki tego typu. Innymi słowy: Zalew czeka los bagna. Tor wodny może
                    polepszyć stan wód Zalewu.

                    • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 08.04.08, 12:04
                      Moje zaręczanie wynika z czytania ze zrozumieniem istniejących aktów
                      prawnych. Nasza klasa polityczna i tacy jak Ty obywatele, musicie
                      jednak poczekać aż przegramy jako Polska wyroki przed Europejskim
                      Trybunałem Sprawiedliwości. Ja dożyję.
                      Nawet jak Zalew zmieni się w cuchnące bagno, to jako kraj zapłacimy
                      za jego przywrócenie do stanu z momentu wejścia do UE. Dyrektywa
                      Wodna, Dyrektywa Siedliskowa nakłądaja na nas obowiązek utrzymania
                      jego przyrodniczej kondycji w niepogorszonym stanie.
                      pozdrawiam
                      Szymon
        • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 08:41
          I jeszcze jedno - wbrew propagandzie, przekop to nie jest żadna
          polska odpowiedź na problemy żeglugowe przez Cieśninę Pilawską (tak
          rozumiem "dotychczasowy przekop"). To wprowadzenie statków 10-15x
          większych od tych, któe obecnie mogą pływać po Zalewie. Więc rycie
          dla nich toru dostępowego będzie odpowiednio bardziej spektakularne.
          pozdrawiam
          Szymon
    • Gość: smook Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 07:55
      Szymon, gdzie byłeś, jak zasypywali stawik na ulicy Storczykowej? I to w okresie
      tarła kumaków burych?
      • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 08:49
        dokłądnie nie pamiętam, ale najprawdopodobniej liczyłem kasę od
        agentury obcych państw, zajadając filety z ginącej ryby (takie są
        najsmaczniejsze), jeździłem wielką terenówką rozjeżdżając jeszcze
        więcej kumaków burych - w końcu wszyscy ekolodzy to hipokryci :)
        Pozdrawiam
        Szymon
        • Gość: ekolog Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: 83.14.252.* 07.04.08, 12:00
          Kiedy coś sie nam nie podoba albo idzie nie po naszej myśli lubimy sie odwoływać
          do "zachodu", "Stanów..." a ostatnio Unii. Jakoś tak się składa, że ci oni
          bardzo dobrze sobie radzą z pogodzeniem gospodarki (ekonomii) z tymi wszystkimi
          obszarami chronionymi (Natura i inne). Jak to robią? Przede wszystkim mają kasę
          i potrafią ją w zgodzie na pożyteczny cel wydać. Pytanie czy Ten cel jest
          pożyteczny? Pomimo, że w sprawę zaangażowane są PIS-iory myślę, że jest to
          pożyteczny i ekonomicznie uzasadniony pomysł. Co prawda wziął się on z
          zapotrzebowania politycznego (niemożność dogadania sie z ruskimi) ale w dalszym
          ciągu nie zmienia to istoty bo nie tylko port i gospodarka, ale i turystyka po
          tych unikalnych a całkowicie niedocenianych terenach ma szanse się szybko
          rozwijać. Najprawdopodobniej w momencie kiedy przekop powstanie ruskie otworzą
          żeglugę rzez Cieśninę Pilawską a jeśli nie powstanie to nie otworzą (jak
          sądzicie?????). Co do rybek, ptaszków itp. to niestety nauka wie jedno: co
          zostanie zniszczone tego już nie będzie i żadne programy reintrodukcyjne nic nie
          pomogą. Ale nauka nie potrafi przewidzieć jak te różne gatunki sie zachowają?
          Może będzie im to służyć? Pamiętam jak prekursorzy dzisiejszych ekologów gdzieś
          tam w latach 60-tych wieszczyli rychłą zagładę przyrodzie w kontekście
          rozbudowujących się miast. Dzisiaj w miastach żyje więcej ptaków jak gdzie
          indziej bo znajdują tu kryjówki, pożywienie, jest cieplej a i ludzie odnoszą się
          do nich z sympatią (dzięki rosnącej świadomości pobudzanej zresztą przez
          "ekologów wszelkiej maści), są też zagrożenia. A obok nich żyją wprowadzane
          wówczas gołębie, na które nie można patrzeć bo wszystko osrywają. Zawsze
          istnieje niebezpieczeństwo, że zmieniające się warunki doprowadzą do
          niekontrolowanego wzrostu niektórych gatunków, które mogą zagrozić innym. Ale
          jak nie tak, to inaczej. Zmieniające się warunki klimatyczne jak i intensywna
          gospodarka (niekoniecznie nasza) i tak doprowadzają do takich zmian na masową
          skalę. W Bałtyku pojawiła się np. w latach 60-tych tzw. babka przywleczona tutaj
          - jak twierdzą niektórzy znawcy przedmiotu - z morza Czarnego w zbiornikach
          balastowych statków. Jest ona ogromną konkurencją dla gatunków miejscowych. Z
          drugiej strony giną duże ryby np.dorsz na skutek połowów. I tak można by mnożyć.
          Bierzmy przykład z Tych, którzy te różne "Natury ileś tam tysięcy" wymyślają ale
          potrafią pogodzić je z potrzebami własnego społeczeństwa. U nas ten problem jest
          szczególnie trudny bo usiłujemy nadgonić nasze zapóźnienia gospodarcze (a
          niektórzy także własne poprzez nachapanie się) ale nie można wszystkiego
          zatrzymywać. Jeśli nie będziemy gonić tych silniejszych, bardziej
          przedsiębiorczych to siłą rzeczy zostanie nam wybudować trochę Biskupinów,
          kręcić tam garnki z gliny, prząść wełnę na kołowrotkach czy łowić ryby przy
          pomocy ościeni. Znajdą się chętni żeby to oglądać i nawet za to oglądanie
          zapłacić a może nawet wziąć w tym udział. Ale będą musieli tu jakoś dotrzeć. A
          zresztą czy z tego będzie mógł wyżyć 40-milionowy naród??
          • szymon2 Re: Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei 07.04.08, 14:39
            Piękny i długi wywód, ale tylko częściowo prawdziwy. Wiemy dziś
            bardzo dużo o ekologii (czyli zależnościach między organizmami
            żywymi a środowiskiem ich życia) - ale wiedza ta nie trafia do
            decydentów i inżynierów. Łatwiej pisać banialuki o gołębiach w
            miastach i jak sobie zwierzęta świetnie radzą. Problem, który w Unii
            zrozumieli, a u nas nie, a który jest sednem tzw. Celu Milenijnego -
            to powstrzymanie spadku biróżnorodności w Europie. Nie rozmnażanie
            gołębi, lisów czy innych plastycznych gatunków w myśl założenia,
            żeby zwierząt było jak najwięcej (można sobie np. norki wypuszczać,
            bo mnożą się bardzo szybko). W najbardziej zdegradowanym ścieku
            biomasa żywych organizmów może być podobna jak w czystym - gdyż w
            skarjnej sytuacji znajdzie się JEDEN gatunek bakterii rozkładającej
            np. fenole - i ona jedna rozmnoży się i będzie jej bardzo dużo.
            Jednak kryterium jakości naturalnej przyrody to ilość gatunków i
            stopień skomplikowania zależności między nimi - a to już za dużo dla
            inżyniera. Zalew zajmuje szczytowe miejsce w klasyfikacji siedlisk
            sonawych i słonych - także jako miejsce rozrodu wielu, nierzadko
            morskich - jak śledź, gatunków. Jego zniszczenie - czyli
            doprowadzenie do nadmiernego rozmnożenia się gatunków inwazyjnych
            kosztem dotychczasowych układów org. żywych - odbije się czkawką w
            całym południowym Bałtyku.
            A Natury 2000 nie wyznaczyliśmy po łebkach i w nadmiarze. To kolejna
            propaganda. W tej chwili Polska wleczona jest po sądach za to, ze
            wyznaczyła za mało, bo partykularne interesy różnych lobby obcięły
            to, co chronione być musi.
            Na zniszczenie Zalewu z powodów tak błachcych jak trzeci port w
            promieniu 100 km - wydać musi zgodę Komisja Europejska (Dyrektywa
            Siedliskowa art. 6 plus załącznik I z klasyfikacją siedlisk
            chronionych).
            I kolejny mit- rozwój turystyki. W Polsce największe antyturystyczne
            gó.. ubirera sie w hasła typu "rozwój turystyki". Czytałem już na
            forach, że ludzie bedą przyjeżdżać oglądać przekop. O żeglarstwie
            nie wspomnę. Tymczasem wpuszczanie ruchu pełnomorskich statków na
            zamknięty i dość pusty dotąd akwen - zabije w nim te smętne resztki
            turystyki jakie już są. To jest inwestycja anty-turystyczna, ale za
            dużo by pisać, zresztą są lepsi ode mnie znawcy tematu i oni jakoś
            dostają dofinansowanie na alternatywną dla przekopu trasę - przez
            Szkarpawę i Głowę Gdańską.
            Pozdrawiam
            Szymon
            www.kuling.org.pl
    • Gość: Józefka Eksperci dają zgodę na przekop Mierzei IP: *.vide-sat.pl 07.04.08, 10:44
      Przekop w Skowronkach to dobry pomysł. A natura z małej czy NATURA
      2000 zapewne sama się obroni. Teraz np. taki przekop nowego koryta
      Wisły jaki w 1895 r wykonali Prusacy chyba by się nie dokonał z
      uwagi na liczne protesty ekologów. A swoją drogą, taka kasa, 1 mln
      zł za Studium to jakaś paranoja do kwadratu.
      • Gość: mestwinus Zamiast przekopu - nowe drogi wodne IP: *.164.wmc.com.pl 07.04.08, 16:20
        Za miliony utopione w przekopie można przywrócić żeglowność na
        Nogacie , Dolnej Wiśle i Szkarpawie. Elbląg to przede wszystkim port
        środlądowy . Na przywróceniu żeglowności Delty i Dolnej Wisły
        zyskalby zarowno port w gdansku jak i w Elblągu.W Holandii ,Belgii
        czy północnej Francji i Niemczech żegluga środlądowa to potęga.
        Skoro tam się opłaca to dlaczego nie u nas ?.
        • szymon2 Re: Zamiast przekopu - nowe drogi wodne 08.04.08, 01:34
          Hej,
          nie zgadzam się, ze w Polsce ma sens taki rozwój żeglugi śródlądowej
          jak na zachodzie Europy. Po prostu mamy zdemolowaną infrastrukturę i
          dzikie rzeki, które mają znacznie cenniejsze walory, niż ew.
          zrobiona z nich droga wodna. Poza tym, odbudowanie i utrzymanie dróg
          wodnych pochłonęłoby ogromne pieniądze - np. na zaporę we Włocławku
          wydawane są dziesiątki milionów zł rocznie (oczywiście większość
          jest "ochroną przeciwpowodziową"). My nie mamy tyle pieniędzy - by
          praktycznie od zera stworzyć system transportu rzecznego - znacznie
          lepiej wydac te środki w pierwszej kolejności na równie zaniedbaną,
          ale o wiele istotniejszą, infrastrukturę kolejową. Dotychczasowe
          inwestycje w spławność dróg wodnych są dobrze skorelowane ze
          wzrostem zainteresowania turystów - czyli utrzymują się na
          relatywnie niewielkim poziomie - ale jednak są.
          pozdrawiam
          Szymon
          www.kuling.org.pl
          • Gość: Matex Re: Zamiast przekopu - nowe drogi wodne IP: 172.16.8.* 08.04.08, 12:59
            Dlaczego niby elbląski port to port śródladowy, skoro jest portem
            morskim? Podobnie rzecz się ma z portem szczecińskim, a jakoś nikt o
            nim nie mówi śródladowy! Po prostu lata zaniedbać wokół Zalewu
            Wiślanego, toru na zalewie oraz braku lepszego połączenia z otwartym
            morzem, aniżeli przez Ciesninę Pilawską, sprawę wyjaśnia. Elbląski
            port od pamiętnych czasów był portem morskim i tak niech pozostanie.
            Port w Elblągu nie stanowi zagrożenia dla portów 3miejskich, a i sam
            przekop nie jest problemem w ujęciu degradacji środowiska. Dlaczego
            taka znamienita organizacja jak Greenpeace nie widzi w tym problemu,
            a jednostkowi ekolodzy wypowiadają się w sposób taki, jakby wszelkie
            rozumy pozjadali i znali się nie tylko na ochronie środowiska,
            programie Natura 2000, ale także na hydrologii, nawigacji i żegludze.
            • szymon2 Re: Zamiast przekopu - nowe drogi wodne 08.04.08, 18:06
              Negatywnie o przekopie wypowiedziała się Wojewódzka Rada Ochrony
              Przyrody. na tym tle to raczej eksperci Urzędu Morskiego
              są "nielicznymi" ekologami.
              Pozdrawiam
              Szymon
    • Gość: Leon kanał to dobry pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 17:55
      otwarte będzie bajoro wymieszanie wody sieprzyda pozatym Rusek robi
      problemy i blokuje Elbląg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka