Na fali... 103,7

IP: *.gdynia.mm.pl 11.07.08, 21:17
A GDYNIA TO GDYNIA ,gdansk to nikos,machnikowski to
folgzdoicz.........prymitywne???jakie pytania taka odpowiedz...smierdzisz
cmentarzem a jeszcze plujesz na NASZA GDYNIE I NAS JEJ MIESZKANCOW masz
vswoich ziomkow to gyscie sie sami ...szkopy
    • Gość: kibic k Na fali... 103,7 IP: *.chello.pl 12.07.08, 07:45
      Panie Włodek, po kiego grzyba przytaczasz chuligańskie określenie włocławian? Czy Twój felieton jest adresowany do łobuzów?
    • maruda.r Na fali... kibolstwa 12.07.08, 13:21

      "Jestem pewien, że u podstaw nieufności leżało to, że Kaczmarek przez
      kilkanaście lat swej kariery był Lechistą, a tylko cztery - Arkowcem."

      **********************************

      Ta teza nie wydaje się sensowna. Pamiętam dobrze czasy, gdy Bobo w Arce grał,
      a ówczesna linia pomocy Arki (Kupcewicz, Dybicz, Kaczmarek) była uważana za
      jedną z najlepszych w Polsce. Animozje między kibicami klubów nie dotyczyły
      piłkarzy w takim stopniu, w jakim próbuje to sugerować autor. W Arce grał (i w
      ciąż działa) Czesław Boguszewicz z teoretycznie znienawidzonej Pogoni; grał
      Tomasz Korynt, syn ikony gdańskiej Lechii - Romana Korynta i wielu innych.
      Pamiętam, że spekulowaliśmy, jaką drużyną mogła być ekipa, w której graliby
      Janusz Kupcewicz i Zdzisław Puszkarz w najlepszych swoich czasach.

      Gdybyśmy przyjęli spekulacje Machnikowskiego za prawdziwe, to należałoby się
      raczej spodziewać vendetty kibiców Lechii na Koryncie, Kaczmarku czy innych
      piłkarzach za zmianę barw klubowych, niż zemsty kibiców Arki. Oczywiście, w
      drugą stronę teza Machnikowskiego byłaby równie absurdalna.

      Pytanie, co miał zamiar osiągnąć Machnikowski, poza jątrzeniem?

Pełna wersja