Dodaj do ulubionych

Polscy obywatele, ale szóstej kategorii

IP: *.nsm.pl 07.09.08, 20:13
> - To niebywałe, że ten sam kraj, dla którego zdobywam medale,
> teraz chce odebrać mi dach nad głową - mówi Siódmiak.

Ton niebywały. Przypominam że pan Siódmiak spisał umowę z prywatną firmą a nie
z "krajem". Nie widze powodu żeby z czyichkolwiek podatków dopłacać do
mieszkań w firmie która zbankrutowała. Do mojego mieszkania nikt poza mną nie
dopłacał.
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.chello.pl 07.09.08, 20:21
      A Ci ludzie moga dopłacać? Dlaczego mają płacić za jego długi? Wyobraż sobie, że
      ktoś teraz przychodzi i mówi, ze to mieszkanie nie jest twoje, chyba, że
      zapłacisz dwa razy tyle ile już zapłaciłeś. Chore jest to, że tych ludzi polskie
      prawo nie chroni.
      • Gość: ogrodnik Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:19
        nie dyskutuj z pasażerem, to bezmyślny "teoretyk", ale całą duszą liberał!
        • Gość: xyx Gó.., nie liberał. Podstawą liberalizmu IP: *.xln.managedbroadband.co.uk 08.09.08, 11:44
          gospodarczego jest zasada wolności umów. Jakie ma znaczenie czyz umowa została
          podpisana w formie aktu notarialnego, czy w knajpie na kawałku papieru toaletowego?

          Skandaliczne jest prawo, które ważność umowy ogranicza bo brak podpisu
          notariusza, który przecież nie jest stroną umowy. W krajach anglosaskich,
          ojczyźnie nowoczesnej gospodarki liberalnej taka sytuacja byłaby nie do
          pomyslenia - tam ważny jest duch umowy i fakt, że miała miejsce, a nie
          biurokratyczne ozdobniki.
          • Gość: Tomunioo Re: Gó.., nie liberał. Podstawą liberalizmu IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 12:04
            Podpis notariusza nie ma nic wspólnego z ważnością umowy. Akt notarialny to
            przekazanie praw własności. Jesli nie został podpisany właścicielem
            nieruchomości dalej pozostaje developer.A ponieważ dalej jest właścicielem
            nieruchomości może zerwać podpisana przez siebie (ważną) umowę. Kupującemu
            przysługuje w tym wypadku zwrot pieniędzy i odszkodowanie. Jednak jeśli
            developer jest bankrutem to w zasadzie nie ma szans żeby pieniądze te kupujący
            odzyskał.
            • Gość: Chenryk Szkoda im bylo na notariusza, to maja IP: *.nokia.com 08.09.08, 13:22
              mogli sie wpisac do ksiegi przy umowie przedwstepnej sprzedazy.
              Inaczej by syndyk z nimi gadal, bo nikt by nie chcial kupic osiedla
              lub mieszkan z niewyczyszczona hipoteka. Ale szkoda bylo wydac
              ~1000zl.
              • Gość: EMILIA www.moje-nie-moje.pl strona poszkodowanych IP: *.crowley.pl 08.09.08, 15:04
                www.moje-nie-moje.pl
                • poszeklu Gdansk Tuska, Sawickiej, Karnowskiego. Cuda 08.09.08, 19:04
                  Przyklad idzie z gory.
              • Gość: Ola Re: Szkoda im bylo na notariusza, to maja IP: *.chello.pl 08.09.08, 22:48
                Nie wiem, jak czytasz, hipoteka nie jest wyczyszczona, jest zajęta
                przez banki
                • Gość: znafca Re: Szkoda im bylo na notariusza, to maja IP: *.aster.pl 10.09.08, 02:31
                  banki wyczyszcza hipoteke w momencie sprzedarzy nieruchomosci, o to sie nie martw.
                  Natomiast nie sa w stanie usunac czyjegos prawa do lokalu wpisanego do ksiegi
                  wieczystej. To daje lepsza pozycje w negocjacjach.
                  Mozna wpisac swoje prawo do lokalu podpisujac umowe przedwstepna u notariusza.
            • manhu Re: Gó.., nie liberał. Podstawą liberalizmu 08.09.08, 13:43
              Tyle, że wtedy jest masa upadłościowa! I to skandal, że są uprzywilejowani wierzyciele. Wszyscy powinni dostać taki sam procent z masy upadłościowej.
              • georg_l Niestety nie masz racji. 08.09.08, 13:53
                Ci których wierzytelności są zabezpieczone na nieruchomościach
                (hipoteka) lub ruchomościach (zastaw) mają prawo zaspokoić się z
                nich niezależnie od wszystkich innych – taka jest idea tego
                zabezpieczenia.

                Dalej konieczne jest zabezpieczenie wierzytelności związanej z
                upadłością (gdyby tego nie było to kto by ją bezstronnie i w dodatku
                za darmo prowadził?).

                Konieczne jest też w pierwszej kolejności zaspokojenie roszczeń
                pracowników – gdyby tego nie było to można by wspaniale kantować
                pracowników.

                Dalej trzeba zapłacić podatki i im podobne – i znów, gdyby tego nie
                było to można by wspaniale oszukiwać na podatkach.

                Na końcu zaspokaja się całą resztę z tego co zostało – zazwyczaj
                jest to dużo mniej niż tym osobom się należy (gdyby było inaczej to
                firma zapewne by nie upadła).
          • andrzejto1 Re: Gó.., nie liberał. Podstawą liberalizmu 08.09.08, 16:35
            Powiem więcej. Istnieje takie pojęcie jak umowa ustna. I nikt nie
            jest w stanie jej podważyć, jeśli obie strony zgadzają się, że
            takowa miała miejsce. Nawet jesli jedna ze stron zaprzecza, to można
            jej ważnosć udowodnić przed sądem. To jest właśnie liberalizm moi
            drodzy krytykanci.

            Tu zapomniano o jednej bardzo ważnej sprawie. A mianowicie o
            działaniach tzw "wymiaru sprawiedliwośći" Czyli ludzi dojących kasę
            bez ponoszenia odpowiedzialności za to co robią. Osoby interesujące
            się tematem są w stanie podać dziesiątki przykładów naduzyć i wręcz
            oszustw dokonywanych w imię "prawa". Nie podano na przykład
            informacji, że przed lokatorami pierszeństwo na syndyk. I wcale nie
            jest zainteresowany w szybkim załatwieniu tej sprawy, bo bierze
            wynagrdzenie i to całkiem niezłe. Nie musi się przed nikim
            tłumaczyć, bo jak mieliśmy okazję poczytać odsyła do sądu. I mamy
            prostą sprawę. Prawnicz mafia bierze kasę, a szaraczkiami nikt się
            nie przejmuje.

            To komuchy wymyśliły podobny system i od czasów socjalizmu zmieniło
            się o tyle, że jest więcej możliwości dojenia kasy, bo za komuny nie
            było np syndyków a komornicy co najwyżej alimenty ściągali.
            • michaito Re: Gó.., nie liberał. Podstawą liberalizmu 08.09.08, 20:55
              Developer umowil sie z tymi ludzmi, ze sprzeda im mieszkania jak je
              bedzie je mial czyli jak powstana zapisy w ksiegach, ze to on jest
              wlascicielem. Wtedy to przeniesie wlasnosc na lokatorow. Problem
              polega na tym, ze on nigdy nie stal sie ich wlascicielem bo
              wczesniej zbankrutowal wiec i wlasnosci nie przelal. I tutaj ich
              chyba nie oszukal: nigdy nie mial wiec nie mogl przelac.
              Ci ludzie de facto pozyczyli developerovi pieniadze. Oszustwo
              polegalo na grze slownej developera, ktory mowil ze sprzedaje a tego
              wogole jeszcze nie ma. On obiecal tym ludziom, ze on pod zastaw tych
              pieniedzy i dzialki i przyszlej wartosci mieszkan wezmie kredyt w
              banku i on sie postara wybudowac te mieszkania i wtedzy odda im ich
              pieniadze w postaci mieszkan. Oczywiscie nie precyzowal tego, bo
              nikt rozsadny by tego nie podpisal i na tym polega oszustwo. Ryzyko
              spoczywa tutaj na lokatorach, ktorzy nie zrozumieli umowy w
              kontekscie prawnym.
              Na pryzszlosc panstwo powinno zabezpieczyc interesy obywateli w
              postaci zapisu wymuszajacego przeniesienie wlasnosci w momencie
              podpisywania umowy. Zachamowaloby to praktyki kiedy nierozwazny
              developer i bank graja pieniedzmi ludzi.
              • Gość: k80 Re: Gó.., nie liberał. Podstawą liberalizmu IP: *.centertel.pl 08.09.08, 21:05
                Wątpie, żeby deweloper wprost mówił, że sprzedaje. Mówił, że wybuduje i
                prawdopodobnie się do tego zobowiązał w umowie i to mu nie wyszło.

                Natomiast uważam, że żadne prawo, ani procedury nie zastąpią zdrowego rozsądku.
                Deweloper z łatwością te ograniczenia obejdzie, a naiwni ludzie zapłacą za to
                pieniądze. Wystarczy spojrzeć na przykład systemów argentyńskich czy
                lichwiarskich pożyczek - niby ustawy są, a proceder znikł? nie sądzę.
      • olias Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 09:00
        jeśli polskie prawo chroni złodzieji, to jakim cudem ma chronić
        swoich obywateli? lata 90. wypełnione były "bankructwami". to sie
        robiło tak; facio robił se firmę, zadłużał ją, po czym przenosił jej
        majątek na drugą firmę. bywało że z tą samą siedzibą. pierwsza
        bankrutuje, druga ma majątek za friko. z tym że to nasze pieniadze,
        bo dług dostawało państwo, lub bank, który zwiększał oprocentowanie
        by odkuć sobie.
        czy przypadki to były? taa, w polskim parlamencie są same przypadki.
        • Gość: PI I tak sie robi nadal IP: *.233.udn.pl 08.09.08, 09:15
          Na przykład jest taka firma w miejscowości P. która w tym roku
          zrobiła kolejna upadlość - ponad setka pracowników, hale, teren,
          produkcja przechodzi pod nowy szyld a wierzyciele zostaja z ręką w
          nocniku.
          Ciekawe czy ten developer ma już nową firmę i naciąga nowych
          klientów?
      • Gość: Emilia www.moje-nie-moje.pl IP: *.crowley.pl 08.09.08, 15:02
        Dla zainteresowanych strona poszkodowanych od kilku lat opisuje
        sytuacjię dokładnie. www.moje-nie-moje.pl
      • Gość: Emilia Dziękujemy za wsparcie wszystkim.Mieszkańcy IP: *.crowley.pl 08.09.08, 15:47
        Dziękujemy za wsparcie wszystkim!!! OSIEDLE KRYSZTAŁOWE GDAŃSK-JASIEŃ
    • Gość: jd Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.chello.pl 07.09.08, 21:39
      Ehhhh,

      To nie tak. To my mamy prawo, ktore preferuje banki nad ludzmi.

      Prosta sprawa, jesli bank dal kase developerowi i go nie umial przypilnowac to bank tez dal ciala (jak i ludzie, ktorzy sie widac nie dosc dokladnie zabezpieczyli).

      wiec powiedzmy sobie jasno - i ci i ci zaufali nierzetelnemu kontrahentowi. teraz pytanie - kogo polskie prawo powinno preferowac jako pierwszych do zaspokojenia? ja powiem ze najpierw mieszkancow, potem cala reszte. tak mi sie wydaje ze mogloby moje panstwo byc urzadzone.

      zarowno dorabianie przez kogos teorii ze panstwo mu zabiera, jak i twoje 'doplacanie do mieszkan', kiedy sprawa jest miedzy bankiem, developerem(syndykiem) i ludzmi sa demagogia.
      • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 08:48
        bo nie pojąłeś poprzedniego postu, chodzi o to że za te mieszkania w końcu zapłacą poodatnicy dobrocią burmistrza czy jakiegoś innego palanta... tak się dzieje w wielu innych przypadkach, za wszystko płaci szary umęczony człowiek któremu się nic nie należy a z którego się wyszarpuje jak najwięcej.. mam nadzieję że inaczej to się skończy że tego developera który przejadł kasę wsadzą na 100lat do więzienia i zabiorą mu majątek. ot co
        • Gość: dobert Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 212.160.172.* 08.09.08, 10:01
          Czy w artukule jest gdzies napisane, że doprowadzenie firmy do
          bankructwa miało znamiona przestępstwa (np. świadomie zaciąganie
          zobowiązań w sytuacji braku możliwości ich uregulowania)? Nie
          widziałem. Nie wiem czemu developer miałby skończyć w więzieniu.

          Nie zmienia to faktu, że priorytet klientów ("szósta grupa") w
          kolejce wierzycieli uważam za skandaliczny. Państwo zadbało o to aby
          odebrać swoją kasę (Skarbowy, ZUS), potem oddać pieniądze np. bankom
          (czyli instytucjom, które żyją z prawidłowego szacowania ryzyka
          inwestycji i wiele narzędzi do monitorowania postępów inwestycji).
          Klient jest na szarym końcu.

          Ale i klienci są troszke sobie winni. Ktoś kto nie podpisuje aktu
          notarialnego w pierwszym możliwym terminie postępuje SKRAJNIE
          nieodpowiedzialnie. Skoro on nie dba o swoje interesy to czemu teraz
          ja mam dbać ?
          • tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:19
            > Ale i klienci są troszke sobie winni. Ktoś kto nie podpisuje aktu
            > notarialnego w pierwszym możliwym terminie postępuje SKRAJNIE
            > nieodpowiedzialnie. Skoro on nie dba o swoje interesy to czemu teraz
            > ja mam dbać ?

            A jak komuś bandzior da po mordzie, to sam sobie winien. Mógł się zapisać na
            karate lub boks aby nie dać się pobić byle bandziorowi.
            • Gość: MIESZKANKA Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 12:24
              CZŁOWIEKU CZY TY WIESZ JAKA TO JEST TRAGEDIA DLA RODZIN Z DZIECMI
              CZASAMI LUDZIE OSZCZEDZAJĄ CAŁE ŻYCIE NA MIESZKANIA TO JEST DOROBEK
              MOJEGO ŻYCIA, A TERAZ MAM GO STRACIC PRZEZ POLSKIE PRAWO
              ZŁODZIEJSTWO KRAJ BEZPRAWIA CHRONIĄ TYLKO ZŁODZIEJI JA I WIELE
              MIESZKAŃCÓW NIE DOSTALIŚMY DO PODPISANIA AKTÓW NAS POPROSTU
              OSZUKANO
              • tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:54
                Ależ ja właśnie z całym sercem stoję w obronie tych oszukanych i ośmieszam jak
                mogę głupie argumenty w stylu: trzeba było haracz zapłacić prawnikowi.
                • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:13
                  Dlaczego prawnikowi haracz? A jak idziesz do dentysty by sprawdzić
                  czy Ci się zęby psują to też mówisz że płacisz mu haracz? A
                  mechanikowi samochodowemu który sprawdza czy samochód masz sprawny
                  też płacisz haracz?
                  Prawnik jest między innymi po to by sprawdzić czy głupio nie robisz
                  powierzając komuś dorobek swojego życia. Oczywiście, możesz mu nie
                  płacić i sam oceniać – podobnie jednak możesz nie zapłacić
                  mechanikowi za przegląd przed dalszym wyjazdem (i ryzykować że Ci
                  się samochód np. w Hiszpanii rozsypie).
                  • tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:16
                    Był sobie reportaż w telewizji publicznej, jak to ktoś kto nie był właścicielem
                    sprzedał mieszkanie i notariusz potwierdził (coś tam, co notariusz ma
                    potwierdzać, co ma niby sprawić, że w świetle prawa osoba kupująca stała się
                    właścicielem). Gdy na jaw wyszło, że sprzedawał oszust, to osoba kupująca
                    domagała się odszkodowania od partacza notariusza. Sąd jednak zgodnie z prawem
                    oczyścił notariusza, że prawidłowo swój obowiązek wypełnił. Pytam więc: jaką moc
                    daje akt notarialny? Czym to się różni od haraczu skoro żadna odpowiedzialność
                    nie ciąży na tym "fachowcu"? To jak to jest: przenosi, czy nie przenosi
                    własności? Skoro przenosi tylko gdy wszyscy są uczciwi, to jaki ma sens ten akt?
                    • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:23
                      Niestety nie znam sprawy więc trudno mi się wypowiadać. Możesz mi
                      jednak wierzyć że bez notariusza byłoby naprawdę fatalnie ( żeby nie
                      było wątpliwości – nie jestem notariuszem).
                    • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 14:55
                      Notariusz prowadzi swoje czynności w oparciu o dokumenty. Ma też jasno określone
                      procedury postępowania. Jeśli dopełnił procedur to nie można uznać ze nie
                      dopełnił prawidłowo swoich obowiązków. Bo jedna ze stron (oszust) dostarczyła
                      powiedzmy sfałszowane dokumenty.
                  • Gość: amber Metafory i poruwnania. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.09.08, 15:56
                    Metafory i poruwnania panie Jurku to drogowskazy przy studiowaniu
                    Biblii, a nie prawa .
                    • georg_l Re: Metafory i porownania. 16.09.08, 09:52
                      A o jakim studiowaniu prawa tu niby była mowa?
                      Protestuję jedynie przeciw używani w odniesieniu do prawników
                      obraźliwych określeń typu "haracz".

                      Georg Lipke
              • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:07
                A dlaczego nie domagaliście się umowy przedwstępnej w formie aktu
                notarialnego? Dlatego że to parę groszy kosztuje? Wtedy nie
                myśleliście że ryzykujecie dorobkiem całego życia?
                Rozumiem że można nie przejmować się jakimiś drobnymi sprawami ale
                jeśli ktoś decyduje się na powierzenie komuś wszystkich swoich
                pieniędzy to należy oczekiwać że przynajmniej trochę pomyśli zanim
                to zrobi. Jeśli natomiast nie jest w stanie pomyśleć samodzielnie to
                wypadałoby poprosić o pomoc prawnika (ale rozumiem, znów trzeba
                byłoby wydać kilkaset złotych a to przecież pieniądz – lepiej
                ryzykować całym swoim majątkiem).
                • Gość: insza Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 22:08
                  A dlaczego nie domagaliście się umowy przedwstępnej w formie aktu
                  > notarialnego? Dlatego że to parę groszy kosztuje? Wtedy nie
                  > myśleliście że ryzykujecie dorobkiem całego życia?
                  Otóż, do Twojej wiadomości, domagaliśmy się umowy przedwstępnej w
                  formie aktu notarialnego, ale byliśmy zbywani, a nastepnie okazało
                  się, że jest już za późno. Poza tym kolejność otrzymywania aktów
                  notarialnych (i w ogóle możliwość ich otrzymania) zależała od
                  terminu odbioru mieszkania. A my je odebraliśmy trochę później, niż
                  Ci mieszkańcy, którym się udało, wcale nie z racji opieszalstwa czy
                  głupoty. Tylko wtedy, gdy zaistniała taka możliwość, tzn. zakończono
                  prace budowlane. A jeśli chodzi o prawnika, to radziliśmy się
                  niejednego...
                  • Gość: k80 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.centertel.pl 08.09.08, 22:14
                    To dlaczego wpłaciliście pieniądze pomimo tego, że byliście zbywani?
                    • plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 22:34
                      No właśnie tego nie mogę pojąć. Nie ma aktu, nie płacę. Proste jak budowa cepa.
                      Czy ktoś kupuje samochód, zanim w fabryce go zmontują ? Czy ktoś kupuje
                      telewizor, zanim stoi na półce w sklepie. W normalnym kraju nie. To dlaczego ci
                      ludzie kupili mieszkania, skoro nie mieli możliwości podpisania aktu
                      notarialnego ? Dalej pojąc tego nie mogę.
                  • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 22:47
                    Chwileczkę, na co było za późno??? Na podpisanie umowy
                    przedwstępnej??? To jak, chcieliście w formie aktu notarialnego a
                    Was zbywano i w tak zwanym międzyczasie umowy (nie notarialne) same
                    się podpisały??? Dlaczego zgodziliście się je podpisać i dlaczego
                    płaciliście???
                    • Gość: Kasia Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.chello.pl 08.09.08, 23:21
                      przeczytaj dokładnie artykuł a później dyskutuj!!! firma zaciągnęła
                      kredyty jak ludzie wszystko wpłacili!!! w niedługim czasie ogłosili
                      upadłość!!! zarzad do dzisiaj ma się dobrze, a niektórzy z nich
                      założyli nowe firmy i dalej działaja,moze po to, by znowu
                      zbankrutować?! i tak dalej: założenie firmy i upadłość
                      • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 23:34
                        No i co w związku z tym? Jesteś pewna że na dobry post odpowiadasz?
                        Jaki to ma związek z tym że należało podpisać umowy przedwstępne w
                        formie aktu notarialnego???
                      • mara571 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 17.09.08, 14:17
                        sprzedawalismy dom. Nowi wlasciciele nie mieli calej sumy. Najpierw dali zadatek
                        i podpisalismy umowe przedstepna, potem badano ich zdolnosc kredytowa. Bank
                        udzielil im kredytu, ale pieniadze przelal na nasze konto dopiero po
                        przedstawieniu notarialnego aktu sprzedazy.
                        To byla normalna procedura prawna.
                        Nie jestem w stanie zrozumiec nikogo, kto daje pieniadze bez wspiu do ksiegi
                        wieczystej i umowy notarialnej.
                        To nie jest zakup chleba lub miesa.
              • mara571 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 17.09.08, 14:09
                to nieprawda, ze polskie prawo chroni zlodzieji.
                Popelnilas ogromny blad: udzielilas prywatnej pozyczki komus, kto ci obiecal, ze
                wybuduje dla ciebie mieszkanie.
                Czy dajac te pieniadze zapytalas prawnika co ta twoja umowa jest warta?
                Oczekujesz teraz, ze spoleczenstwo solidarnie poniesie koszty twojego braku
                rozsadku, bo skoro twoje roszczenia maja pierwszenstwo przed podatkami,
                skladkami na ZUS, zaplaty za materialy lub robocizne.
                Nie wiem ile dalas, ale czy nie bylo lepiej dac za porade prawna 100o zl?
          • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 11:07
            > Czy w artukule jest gdzies napisane, że doprowadzenie firmy do
            > bankructwa miało znamiona przestępstwa (np. świadomie zaciąganie

            masz rację w artykule nic takiego nie było napisane, sam jednak przytoczyłeś przykład w jaki sposób mogło to wyglądać, chciałem przez to wyrazić po prostu nadzieję na dokładne zbadanie tej sprawy pod tym kątem, jednak nadal nie rozumiem dlaczego za bankructwo mają płacić klienci? Jeśli nie popełnił przestępstwa, to niech spłaca tą wartość, .. ?!!??
            • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 11:20
              A kto powinien placić twoim zdaniem "za bankructwo" ? Jesli pożyczasz pieniądze
              "bankrutowi" to kto ma spłacić jego dług wobec Ciebie ?
              • 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 11:28
                bankrut, to chyba oczywiste!
                • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 11:37
                  Bankrut z definicji nie może. Bankrut jest niewypłacalny.
                  • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 12:14
                    napewno coś tam mu zostało.. pewnie trochę się obłowił, niech pokaże jaki ma majątek, i może kilka rodzin spłaci.. łatwo sobie powiedzieć jestem bankrutem i kropka... a klienci niech płacą prywatnym majątkiem ech..
                    • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 12:25
                      To co bankrutowi zostało przejmuje syndyk. Sprzedaje i spłaca zadłużenie
                      bankruta. Właśnie na tym polega problem ze bankrutowi pozostały jeszcze
                      mieszkania w których mieszkają już lokatorzy ale jeszcze nie są ich
                      właścicielami. Syndyk te mieszkania zabiera, sprzedaje i spłaca kasę
                      wierzycielom. Tylko ze ci lokatorzy są na samym dole listy wierzycieli - nie oni
                      dostaną pieniądze tylko ZUS i Banki które maja pierwszeństwo do spłaty.
                  • Gość: MIESZKANKA EMILIA Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 12:37
                    DLACZEGO MOJE MIESZKANIE NA, KTÓRE TAK CIĘŻKO PRACOWAŁAM MA BYĆ
                    SPRZEDANE NA DŁUGI DEWELOPERA JA JUŻ ZAPŁACIŁAM ZA TO MIESZKANIE
                    JEST MOJE DLACZEGO JEST TAKIE PRAWO W POLSCE JA JESTEM JEGO
                    OBYWATELKĄ DLACZEGO MAM SIĘ ZNALEŚĆ NA BRUKU NIE PRZEŻYJE TEGO
                    LUDZIE TO JEST TRAGEDIA MOJEGO ŻYCIA POMOCY NIE ZABIERAJCIE MI
                    MIESZKANIA TO JEST NIESPRAWIEDLIWE NIECH ZA TO ODPOWIADA OSZUSTA
                    DEWELOPER
                    emiliaaki@poczta.onet.pl
                    • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 12:54
                      Problem polega na tym ze pomimo tego iż przelała Pani pieniądze na konto
                      dewelopera mieszkanie dalej należy do niego. Syndyk nie może przekazać Pani
                      części majątku upadłego developera ponieważ na liście wierzycieli jest Pani na
                      szarym końcu. Najpierw musi spłacić Urząd Skarbowy czy ZUS.
            • Gość: POMOCY PROSIMY Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 12:31
              SPRAWA W SĄDZIE O OSZUSTWO DEWELOPERA TOCZY SIĘ SIEDEM LAT CAŁY CZAS
              BADAJĄ I ZBADAĆ NIE MOGĄ DEWELOPER WSZYSTKO MIAŁ ZAPLANOWANE
              OSZUSTWO W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH NIBY ZGODNIE Z PRAWEM BO OGŁOSIŁ
              UPADŁOŚĆ SZOK JAK MOŻNA TAK OKRADAĆ LUDZI W JAKIM JA KRAJU ŻYJE TO
              TYLKO W POLSCE JEST MOŻLIWY TAKI PRZEKRĘT PROSIMY POMOCY LUDZIE MY
              NIE JESTEŚMY WINNI TEGO,ŻE NAS OSZUKANO RÓWNIEŻ MOGŁEŚ BYĆ TY, A ZA
              KILKA TYGODNI TWOJE DZIECI TO JEST SKANDAL
              • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:58
                Niestety tak się dzieje nie tylko w Polsce, tak po prostu się
                zdarza. Można się przed tym zabezpieczyć ale to kosztuje więc prawie
                nikt się nie zabezpiecza – większość ryzykuje i niektórzy na tym
                przegrywają.
                • tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:21
                  Tak jak większość nie wynajmuje ochroniarzy. Czyżby to wina była tych co
                  napadnięci zostaną przez bandytów, że są skąpi?
                  • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:28
                    Wiesz, idąc ulicą pewnie uznałbym że ryzyko iż zostanę napadnięty
                    jest na tyle małe że nie opłaca się brać ochroniarza. Gdybym jednak
                    przewoził w walizeczce dorobek całego swojego życia to pewnie
                    wziąłbym ze sobą kogoś do ochrony.

                    Nie rozpatruj tego w kategorii winy, po prostu czasami warto
                    pomyśleć wcześniej (i takich sytuacji naprawdę nie jest dużo) –
                    wyjeżdżając do Hiszpanii też nie wszyscy sprawdzają czy mają sprawny
                    samochód i trudno mówić że zepsuł im się on z ich winy.
          • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 11:14
            > Nie zmienia to faktu, że priorytet klientów ("szósta grupa") w
            > kolejce wierzycieli uważam za skandaliczny. Państwo zadbało o to aby
            > odebrać swoją kasę (Skarbowy, ZUS), potem oddać pieniądze np. bankom
            > (czyli instytucjom, które żyją z prawidłowego szacowania ryzyka
            > inwestycji i wiele narzędzi do monitorowania postępów inwestycji).
            > Klient jest na szarym końcu.

            Państwo nie zadbało o "swoja kasę" tylko o naszą. :) To ze "szary obywatel" jest
            na końcu jest oczywiste i ma na celu uniemożliwienie wyciągania kasy z
            upadających firm. Wyobraź sobie sytuacje ze "szary człowiek" ma pierwszeństwo
            przed Bankiem i Zus-em. Przecież to furtka żeby wyprowadzić majątek z upadłej
            firmy poprzez jakieś lipne "zobowiązania" np wobec teściowej prezesa :)
            • nessie-jp Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:02
              > Państwo nie zadbało o "swoja kasę" tylko o naszą.

              Głupstwa opowiadasz. Państwo o nic nie zadbało - a przede wszystkim nie zadbało
              o uregulowania prawne, które ryzyko upadłości przenosiłoby w całości na banki i
              dewelopera. Kiedyś w prawodastwie polskim istniała zasada poszanowania zasad
              współżycia społecznego. Spłacanie banku kosztem pojedynczych osób nie szanuje
              zasad współżycia społecznego z dwóch powodów. Po pierwsze, dla banku 500-800
              tys. to jest kieszonkowe na drobne wydatki, a dla mieszkańca bloków
              • georg_l To nie tak 08.09.08, 14:08
                Źle do tego podchodzisz, bank to też ludzie, ludzie którzy
                powierzyli mu swoje pieniądze. Czy uważasz że byłoby słusznie gdyby
                to ci którzy wpłacili pieniądze do banku mieli odpowiadać za
                poczynanie firmy której na oczy nie widzieli???
                Bank dba o swoich klientów – zabezpieczył inwestycję hipoteką, gdyby
                banki nie mogły się w taki sposób zabezpieczać to albo przestałyby w
                ogóle działać albo zaczęłyby bankrutować i teraz płakaliby
                tu „szarzy ludzie” którzy powierzyli dorobek całego swojego życia
                bankom.

                Nie można mieć pretensje do banku że się zabezpieczył, można
                natomiast podnieść że nie podpisanie na wstępie umowy przedwstępnej
                w formie aktu notarialnego było lekkomyślnością.

                Oczywiście, można tłumaczyć że firma tego nie chciała ale w takiej
                sytuacji po prostu przestaje się rozmawiać z taką firmą (nie ma
                obowiązku podpisywania umów).
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: To nie tak IP: *.dialog.net.pl 08.09.08, 14:11
                  Zgadza się, tylko, że bank powinien mieć zatrudnionych ludzi oceniających ryzyko
                  inwestycji. Ale, gdy jest jako jeden z pierwszych przy masie upadłościowej, to
                  wiadomo, że ryzyko jest mniejsze, więc sprawdzenie tego, jak pracuje
                  kredytobiorca - deweloper nie jest dla niego priorytetem, a być powinno.
                  • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 14:20
                    Bank zabezpieczył swoje interesy. Ci ludzie też mogli to zrobić!

                    Oczywiście można się zastanawiać czy nie byłoby dobrze żeby w tego
                    typu sprawach wszystkie umowy przedwstępne były obowiązkowo
                    podpisywane w formie aktu notarialnego i zapewne byłoby to dobre
                    rozwiązanie – tylko czy wyobrażasz sobie jaki by się podniósł
                    krzyk „szarych ludzi” że to nabijanie kasy prawnikom.
                    • Gość: Kris Re: To nie tak IP: *.ichf.edu.pl 08.09.08, 14:32
                      Mam wrażenie, że masz trochę naiwne spojrzenie na sprawę.
                      Bank ma znacznie większe możliwości zabezpieczenia swoich interesów nawet bez
                      dodatkowego zabezpieczenia w postaci pierwszeństwa do podziału majątku.
                      Natomiast "przeciętny" obywatel nie ma ani instrumentów ani "siły przebicia" aby
                      się w takiej sytuacji dobrze zabezpieczyć a jest w przypadku wystąpienia
                      problemów dodatkowo karany (bo jest 6 w kolejce do kasy).

                      Kris
                      • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 14:41
                        Przecież zabezpieczenie było bardzo proste – należało podpisać umowę
                        przedwstępną w formie aktu notarialnego! Gdyby to zrobiono to w tej
                        chwili starczyłoby pójść do sądu i sąd sam przeniósłby prawa
                        własności lokali na tych ludzi.
                        Czy do tego żeby powiedzieć w firmie „umowa przedwstępna ma być w
                        formie aktu notarialnego” ci ludzie musieli mieć jakieś specjalne
                        instrumenty czy siłę przebicia??? Starczyło parę groszy na
                        notariusza (za wpis hipoteki też się płaci).

                        A gdyby nawet przyjąć że ci ludzie mają prawo nie wiedzieć o tym
                        jakie są ich prawa to należało odżałować następnych parę groszy i
                        porozmawiać z prawnikiem (jak często dokonuje się transakcji o tej
                        wadze?).
                        • Gość: Kris Re: To nie tak IP: *.ichf.edu.pl 08.09.08, 14:51
                          Obawiam się, że w rzeczywistości to nie jest aż tak proste jak Ci się wydaje.
                          Aby podpisać umowę w formie aktu notarialnego potrzebna byłaby zgoda dewelopera.
                          Jeśli deweloper się na to nie zgadzał (tak wynika z postu jednej z osób
                          mających tam mieszkanie) to w sytuacji, która panowała na rynku mieszkaniowym
                          parę lat temu kupujący nie miał możliwości go do tego przymusić (nie miał "siły
                          przebicia"). Mógł oczywiście nie kupować mieszkania i, na przykład, mieszkać
                          pod mostem. Ale taki wybór jest dosyć abstrakcyjny, nie sądzisz?

                          Kris
                          • Gość: tomunioo Re: To nie tak IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 15:26
                            > Mógł oczywiście nie kupować mieszkania i, na przykład, mieszkać
                            > pod mostem. Ale taki wybór jest dosyć abstrakcyjny, nie sądzisz?
                            >

                            Chyba atrakcyjniejszy niż wpłacić pieniądze developerowi i mieszkać pod mostem,
                            nie sadzisz ?
                          • Gość: swoboda_t Re: To nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 15:58
                            "Mógł oczywiście nie kupować mieszkania i, na przykład, mieszkać
                            pod mostem. Ale taki wybór jest dosyć abstrakcyjny, nie sądzisz?"

                            Mógł kupić mieszkanie na rynku wtórnym, lub ewentualnie gotowe (w
                            latach 99-01 być może było to możliwe). Nie pasowało klientowi bo
                            to, bo tamto, więc kupił trefny towar z własnej woli. Nikt go go
                            tego nie zmuszał i sytuacja rynkowa też nie. Nie bronię dewelopera,
                            nie potępiam mieszkańców, wrecz przeciwnie - sprawę uważam za
                            skandaliczną i znakomicie obrazującą typową bezmyślną skurw..skość
                            państwa polskiego. Ale na Boga, nie pitolmy farmazonów, że
                            powierzenie setek tysięcy złotych firmie krzak to jedyny sposób na
                            wyprowadzkę od teściów/spod mostu!
                          • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 17:21
                            Jeżeli ktoś zdecydowanie odmawia podpisania umowy przedwstępnej w
                            formie aktu notarialnego (za który oczywiście płaci ten kto go chce)
                            to uzasadnienie jest tylko jedno - planuje oszustwo!!!
                            W takiej sytuacji głupotą byłoby dawanie takiej osobie jakichkolwiek
                            pieniędzy!
                            Nie pisz też proszę że sytuacja która panowała na rynku
                            mieszkaniowym kilka lat temu nie sprzyjała klientom bo to nieprawda.
                            Wtedy (99-02) gdy Ci ludzie podpisywali umowy firmy związane z
                            branżą budowlaną cienko przędły i szły klientom na rękę jak tylko
                            mogły. Jeśli wtedy ktoś się wzbraniał przed czymś tak oczywistym jak
                            podpisanie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego to na
                            kilometr to cuchnęło.
                            • Gość: k80 Re: To nie tak IP: 89.171.60.* 08.09.08, 17:35
                              nie sądzę. zauważ, że tutaj nikt nie zyskał. majątek jest w rękach syndyka,
                              który go rozdysponuje po wierzycielach. Najprawdopodobniej deweloper wszedł w
                              interes, który sfinansował kredytem zabezpieczonym działką na której zbudował
                              osiedle. Interes nie wypalił, deweloper stracił płynność, bank wszedł na
                              hipotekę i już się nie dało przenieść własności. Nikt tu nie planował oszustwa,
                              bo de facto nikt nikogo tutaj nie oszukał.
                              • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 18:03
                                Nie twierdzę że tutaj planowano oszustwo, nie wierzę też żeby na
                                początku były jakiekolwiek problemy z podpisaniem umowy
                                przedwstępnej w formie aktu notarialnego (jeśli klient za to płaci
                                to dlaczego deweloper miałby się wzbraniać?).
                                Gdyby jednak (hipotetycznie) odmówił to jest to poważny argument za
                                tym by wstać, wyjść i więcej z kimś takim nie robić żadnych
                                interesów.

                                A faktycznie pewnie było tak że ludzie z głupiej oszczędności nie
                                chcieli płacić za notariusza na zasadzie „jakoś to będzie” a później
                                po prostu jakoś to nie było.
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: To nie tak IP: *.dialog.net.pl 08.09.08, 14:39
                      Właśnie - pojedynczemu człowiekowi w tej machinie jest trudniej zabezpieczyć
                      swoje interesy. Choćby na głupi wpis do księgi wieczystej ludzie czekają obecnie
                      pół roku i dłużej. Natomiast gdyby bank był "w kolejce" jednak dalej, musiałby
                      lepiej zbadać pożyczkobiorcę.
                      • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 14:43
                        Bank zbadał go wystarczająco a ci ludzie mogli zażądać umowy
                        przedwstępnej w formie aktu notarialnego – w kolejce do notariusza
                        długo się nie czeka.
                • nessie-jp Re: To nie tak 08.09.08, 14:53
                  georg_l napisał:

                  > Źle do tego podchodzisz, bank to też ludzie, ludzie którzy
                  > powierzyli mu swoje pieniądze.

                  Nie
                  • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 17:54
                    Chwileczkę, jaki to bank się tu źle zabezpieczył – bank swoje
                    pieniądze odpowiednio zabezpieczył i je dostanie.
                    Poza tym zwróć uwagę że wbrew temu co piszesz bank niczego się od
                    tych ludzi nie domaga, bank domaga się swoich pieniędzy od firmy (w
                    upadłości) której je pożyczył (i które stosownie zabezpieczył).
                    Również ta firma nie domaga się od tych ludzi pieniędzy – firma
                    tylko nie podpisała z tymi ludźmi umowy sprzedaży mieszkań. Zerwała
                    umowę przedwstępną co jest stosunkowo często spotykane.
                    Teraz to ci ludzie mają prawo domagać się zwrotu pieniędzy (i kar
                    umownych) od tej firmy, problemem tylko jest że ta firma już
                    niewiele ma (a ceny mieszkań poszły sporo do góry).

                    Pomysł by to banki zajęły się prowadzeniem budów jest co najmniej
                    głupawy.
                    Jakiś czas temu pewien bank skredytował zakup samochodu – niestety
                    samochodu nie było na salonie (zdarza się, na ten model trzeba było
                    poczekać), zanim doszedł firma upadła. Czy Twoim zdaniem banki mają
                    się zająć również sprzedażą samochodów???

                    Na koniec jeszcze raz – bo widać tego nie rozumiesz. Twoi lokatorzy
                    nie mają żadnych zobowiązań wobec syndyka!!! Syndyk nic od nich nie
                    chce!!! Zerwał on tylko z nimi umowę przedwstępną i w ten sposób
                    wycofał się ze sprzedaży mieszkań. Mieszkania te zostaną sprzedane
                    po cenach rynkowych a uzyskane w ten sposób pieniądze zostaną
                    przekazane wierzycielom firmy (w tym w jakiejś części Twoim
                    lokatorom).

                    Tu nie zawinił bank! Nie zawinił również syndyk! Odpowiedzialność za
                    zaistniałą sytuację ponosi firma która upadła (ale z artykułu nie
                    wynika że to była zawiniona upadłość) oraz ludzie którzy postępowali
                    trochę niefrasobliwie przy decydowaniu o swoich życiowych sprawach.

                    Najgorsze w tej całej sytuacji jest to że cała zgraja niby
                    przyjaciół utwierdza tych ludzi w przekonaniu że mają rację i że uda
                    się to w jakiś magiczny sposób załatwić. Nie mają racji i nie uda
                    się (chyba że ktoś prywatnie im to sfinansuje) – jeśli ktoś tym
                    ludziom dobrze życzy to należy to jasno powiedzieć, inaczej będą
                    dalej bez sensu walczyć narażając się na coraz większe koszty.
                    Lepsza najgorsza prawda niż najpiękniejsze kłamstwo.
                    • Gość: mieszkanka Czy mam szansę na odzyskanie pieniędzy? IP: *.crowley.pl 15.09.08, 13:14
                      TYLKO DLACZEGO MOJE MIESZKANIE W KTÓRYM MIESZKAM ZA KTÓRE ZAPŁACIŁAM
                      MA SPłACAĆ DŁUGI DEWELOPERA, A JA Z TYCH PIENIĘDZY NIE DOSTANĘ NIC
                      BO PO SPŁACENIU BANKU, ZUSU CZYLI PIERWSZYCH WIERZYCIELI DLA
                      LOKATORÓW JUŻ NIC NIE ZOSTANIE WIĘC ZOSTANIEMY BEZ MIESZKAŃ I BEZ
                      PIENIĘDZY KTÓRE WPłACILIŚMY PONIEWAŻ JESTEŚMY NA SzARYM KOŃCU
                      • georg_l Ostatecznie będzie dobrze 16.09.08, 10:04
                        Szanse są zawsze. Im większy hałas w związku z tą sprawą tym
                        trudniej będzie sprzedać te mieszkania na dobrych warunkach i tym
                        chętniej syndyk (wierzyciele) się z Wami dogada.
                        Oczywiście będzie to jeszcze kosztować sporo nerwów i zapewne
                        również trochę pieniędzy (z Waszej winy) ale ostatecznie
                        prawdopodobne jest że uda się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące
                        obie strony.

                        Georg Lipke
                • Gość: mark Re: To nie tak IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 15:15
                  georg_l napisał:

                  > Źle do tego podchodzisz, bank to też ludzie, ludzie którzy
                  > powierzyli mu swoje pieniądze.

                  Bzdury opowiadasz. Obecnie banki to drukarnie pieniedzy, do tego pustych pieniedzy.
                  • georg_l Re: To nie tak 08.09.08, 17:06
                    Gość portalu: mark napisał(a):
                    > Bzdury opowiadasz. Obecnie banki to drukarnie pieniedzy,
                    > do tego pustych pieniedzy.


                    Co Ty, kpisz czy o drogę pytasz?
                    Które to niby banki prowadzą druk pieniędzy (i to w dodatku pustych
                    pieniędzy)?
                    Emisję pieniądza prowadzi tylko NBP a pieniądz nie jest pusty o czym
                    możesz się łatwo przekonać idąc do dowolnego sklepu.
              • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 14:28
                Jesli osoby fizyczne miały by "pierwszeństwo" w odzyskiwaniu długów w stosunku
                do banków to był by to mechanizm umożliwiający wyciąganie pieniędzy od banków
                (nie spłacanie kredytów bankowych).Pomysł na wymuszenie przez państwo sprzedaży
                z aktem jest bez sensu ponieważ nie można sprzedać mieszkania bez aktu
                notarialnego. Właśnie o to chodzi. Nie ma aktu nie ma sprzedaży. Ci ludzie nigdy
                tych mieszkań nie kupili.
                Podpisali tylko umowę i wpłacili pieniądze. (Często jeszcze na etapie "dziury w
                ziemi"). Przykro mi ze wpłacili te pieniądze bankrutowi ale tak już jest. Trzeba
                sie 100 razy zastanowić i 100 razy sprawdzić firmę zanim sie jej przeleje
                pieniądze. I nie ważne czy to developer , biuro podróży, czy sklep meblowy.
          • Gość: SMUTNA MIESZKANKA Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 12:20
            MYŚMY NIE DOSTALI AKTÓW DO PODPISANIA NIE BYŁO TAKIEJ MOŻLIWOSCI MY
            O NIE ZABIEGALIŚMY A NAM PRZEKŁADANO TERMINY, A POTEM OGŁOSILI
            UPADŁOŚĆ DOSTALIŚMY AKTY DO PODPISANIA Z HIPOTEKĄ NA 780 TYŚ EURO
            WIĘC DLA NAS BYŁOBY TO SZALEŃSTWO LUDZIE JA ZA TE MIESZKANIE
            ZAPŁACIŁAM JEST MOJE NIE ODDAM NIKOMU MOJE,A DŁUGI NIECH SPŁACA
            DEWELOPER A NIE MY BIEDNI MIESZKAŃCY KTÓRZY ZOSTALI OSZUKANI
            • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 12:32
              Niestety mieszkanie nie jest Pani. Było by gdyby został podpisany akt
              notarialny. Zapłacenie za nieruchomość nie czy podpisanie umowy nie skutkuje
              zmianą własności nieruchomości.
              • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 12:49
                to może wymyślimy jeszcze pare papierków których nie podpisanie ma podobny skutek, dlaczego by nie, w sumie to papierki, one mają wielką wartość są takie silne skoro mogą decydować o ludzkim życiu, i oczywiście wiadomo po co są, właśnie dla takich manipulacji, a developer siedzi sobie teraz popija drinka w ciepłych krajach

                > Niestety mieszkanie nie jest Pani. Było by gdyby został podpisany akt
                > notarialny. Zapłacenie za nieruchomość nie czy podpisanie umowy nie skutkuje
                > zmianą własności nieruchomości.

                łatwo jest gadać jak ciebie to nie dotyczy

                jka kupisz tv w sklepie, to ja jako sprzedawca ci ją zabiorę i powiem że nie masz aktu, a samo zapłacenie to wiesz, o niczym nie świadczy,zastanówcie się trochę półgłówki, to nieraz całe życiowe majątki tych ludzi!
                • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 13:14
                  > to może wymyślimy jeszcze pare papierków których nie podpisanie ma podobny skut
                  > ek, dlaczego by nie, w sumie to papierki, one mają wielką wartość są takie siln
                  > e skoro mogą decydować o ludzkim życiu,

                  Te papierki nie decydują o ludzkim życiu tylko "o własności". Jak inaczej chciał
                  byś ustalać kto jest właścicielem nieruchomości ?

                  > i oczywiście wiadomo po co są, właśnie
                  > dla takich manipulacji, a developer siedzi sobie teraz popija
                  > drinka w ciepłych
                  > krajach

                  Developer jest prawdopodobnie osobą prawną (spółką) i jako taka nie może
                  siedzieć w ciepłych krajach i popijać drinków :)


                  > jka kupisz tv w sklepie, to ja jako sprzedawca ci ją zabiorę i powiem > że nie ma
                  > sz aktu, a samo zapłacenie to wiesz, o niczym nie
                  > świadczy,zastanówcie się troc
                  > hę półgłówki, to nieraz całe życiowe majątki tych ludzi!

                  Jest różnica w nabywaniu nieruchomości (mieszkania) a ruchomości (Telewizor).
                  Jesli o tym nie wiesz to sam jesteś półgłówkiem. Przy nabywaniu TV czynności
                  notarialne nie są konieczne. Przy nabywaniu nieruchomości są. Takie jest prawo.
                  • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 13:19
                    > notarialne nie są konieczne. Przy nabywaniu nieruchomości są. Takie jest prawo.

                    to stwierdzienie "takie jest prawo" przypomina mi - "bóg tak chciał" nie wiele się różni, no jakie jest prawo?? pytam się jakie jest, tak jak boga nie da się o to spytać czego chciał, tak chyba to się da zweryfikować... najłatwiej powiedzieć takie jest prawo, wymyślone po to żeby zaszczuć ludzi, to jest złe prawo, złe!!! ja nie widzę żadnej różnicy pomiędzy kupnem tv i mieszkania, żadnej, jedno i drugie po zakupie jest moje, jeśli ty widzisz różnicę, to sam jesteś półgłówkiem, pewnie jesteś prawnikiem, który czerpie z zaszczuwania ludzi korzyści i specjalizujesz się w tym żeby wszsytko wymanipulować na korzyść silniejszego..

                    jeśli chodzi o porównanie developera siedzącego w ciepłych krajach, to była to przenośnia, chyba łatwo sie domyśleć... (chociaż no nie wiem, niektórych myślenie boli)

                    Skoro papierki decydują o własności, to dlaczego umowa kupna mieszkania o niej nie decyduje a potrzeba jeszcze jakiegoś "świętego" do przypieczętowania????
                    • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 13:51
                      > Skoro papierki decydują o własności, to dlaczego umowa kupna mieszkania o niej
                      > nie decyduje a potrzeba jeszcze jakiegoś "świętego" do przypieczętowania????

                      Poza umową potrzebne jest jeszcze przekazanie własności. W przypadku telewizora
                      polega na przekazaniu telewizora (ruchomości). W przypadku nieruchomości na
                      sporządzeniu aktu notarialnego i zmianie wpisów w księgach wieczystych. Po
                      prostu to kto jest właścicielem nieruchomości jest przez państwo
                      ewidencjonowane. Jesli by tak nie było były by kłopoty z określeniem kto jest
                      właścicielem nieruchomości i było by polem do przestępstw. (Oszuści mogli by
                      sprzedać tą sama nieruchomość kilka razy np).
                      Naprawdę jak to sobie przemyślisz (o ile nie jesteś półgłówkiem) to zrozumiesz
                      ze prawo o obrocie nieruchomościami nie jest złe tylko spójne i logiczne.
                      ps. Nie jestem prawnikiem :)
                      • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 14:07
                        no dobra, wszyscy wiemy że właścicielami są Ci ludzie którzy zapłacili za te mieszkania, teraz tylko trzeba sporządzić te akty, zapłacić za sporządzenie urzędnikom, i wg mnie tak powinien być ten problem rozwiązany, tak by było zgodnie z prawem, niekoniecznie tym obowiązującym, ale prawo ma pomagać obywatelowi a nie go karać!!
                        • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 14:40
                          I co z tymi którzy jeszcze nie dostali swoich mieszkań a kasę developerowi już
                          zapłacili ? Czym oni różnią sie od tych którzy już dostali kluczyki. Bo jednym
                          chcesz dać mieszkania a drugim figę z makiem. Developer wisi kasę wielu osobom,
                          firmom, instytucjom. Dlaczego chcesz z pominięciem prawa oddać pieniądze kilku
                          wybrańcom ?
                      • Gość: Olo Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 16:34
                        Jeśli własność nie została przeniesiona - pomimo zapłacenia całej
                        ceny
                        Mamy do czynienia z klasycznym oszustwem (nakłonieniem do
                        niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości)
                        Fakt oszustwa wynika z niedokończenia transakcji odpowiednim aktem
                        notarialnym.O pomstę do nieba woła nasz system prawny.
                        Deweloper jako osoba prawna nie będzie sądzony z tego paragrafu.
                        Gdyby był s.c. - czyli bez osobowości prawnej -wtedy owszem
                        Ale niewiele z tego by wynikło...
                        Lokatorzy i tak - w myśl naszego "prawa" trafią "pod most"....
                        • Gość: Zenio Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 17:26
                          > Jeśli własność nie została przeniesiona - pomimo zapłacenia całej
                          > ceny
                          > Mamy do czynienia z klasycznym oszustwem (nakłonieniem do
                          > niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości)
                          > Fakt oszustwa wynika z niedokończenia transakcji odpowiednim aktem
                          > notarialnym.

                          Fakt niedokończenia transakcji nie jest skutkiem oszustwa tylko zbankrutowania.
                          Developer stracił prawo do dysponowania swoim majątkiem. Prawo to uzyskał syndyk.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.dialog.net.pl 08.09.08, 14:07
                    Są bo takie jest prawo, a nie są, bo jest różnica (po za ceną).
                • georg_l Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:14
                  Wymóg formy aktu notarialnego jest w interesie ludzi. Gdyby z niego
                  zrezygnować to błyskawicznie zostałoby to wykorzystane przez różnych
                  oszustów i dopiero byłby płacz i zgrzytanie zębów.
                  Tu należało podpisać umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego
                  albo w ogóle nie rozmawiać z firmą która by się na taki warunek nie
                  zgodziła. Kosztowałoby to parę groszy więcej ale ludzie byliby
                  zabezpieczeni.
              • Gość: MIESZKANKA Szustwo dewelopera w białych rękawiczkach IP: *.crowley.pl 08.09.08, 12:58
                NIKOMU NIE ODDAM MOJEGO MIESZKANIA JA ZA NIE ZAPŁACIŁAM Mam
                umowe,którą podpisałam z deweloperem akt dostałam do podpisania z
                hipoteką na 780 tyś euro adwokaci odradzali to byloby szaleństwo
                podpisać taki akt.MAM DOWODY, ŻE WPŁACIŁAM
                DO FIRMY PIENIĄDZE.Gdzie one są.Dlaczego taak się dzieje w
                Polsce.PRZYKRO MI JESTEM ZAŁAMANA.
                SYNDYK MOŻE Z NAMI PODPISAĆ TE AKTY TAK MÓWI
                ART. 39 MASY UPADŁOŚCI MA TAKĄ MOŻLIWOŚĆ,TU CHODZI O DOBRĄ WOLE.
                LITOŚCI PANIE SYNDYKU I KOMISARZU PROSZE SPOJRZEĆ NA ASPEKT LUDZKI
                MY CHCEMY ŻYĆ DOJDZIE DO TRAGEDII NA OSIEDLU
                • Gość: 4g63 Re: Szustwo dewelopera w białych rękawiczkach IP: 213.77.0.* 08.09.08, 13:10
                  nie oddawajcie! walczcie, użyjcie takich środków jakie oni stosują wobec was - bezwzględnych, życzę powodzenia!! mam nadzieję że to chore prawo szybko zostanie zmienione na służące obywatelom a nie przeciwko nim!
                  • Gość: Emilia Oszustwo dewelopera w białych rękawiczkach IP: *.crowley.pl 08.09.08, 15:43
                    Dziękuję za wsparcie duchowe.NIE ODDAMY NAZYCH MIESZKAŃ.
                    • georg_l Oni Wam szkodzą a nie wspierają :( 08.09.08, 18:17
                      Naprawdę ci ludzie wam nie pomagają, utwierdzają Was w błędnym
                      przekonaniu że możecie coś siłą zrobić – nie możecie i nie zrobicie
                      a mieszkania w taki czy inny sposób oddacie. Jeśli będziecie walczyć
                      to tylko drożej Was to będzie kosztować.
                      Przykro mi że przekazuję złe wiadomości ale chyba lepsza najgorsza
                      prawda niż najpiękniejsze kłamstwo.
    • Gość: marcin zatrudniacie dzieci neostrady jako dziennikarzy? IP: *.chello.pl 07.09.08, 22:24
      "Dlatego sąd nie może wyjąć z tej masy upadłościowej JAKIŚ składników"

      takie błędy językowe to immanentna cecha ćwierćinteligentów, którzy zamiast
      mózgu używają komputerowego korektora. Jak im czegoś nie podkreśli na
      czerwono, to mogą wypisać dowolną bzdurę. Proponuję tej paniusi odebrać maturę
      giertychowską (bo nie wierzę, że posiada normalną) i wysłać do podstawówki, na
      naukę nigdy nie jest za późno.
      • Gość: giewont Re: zatrudniacie dzieci neostrady jako dziennikar IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 07:33
        Gość portalu: marcin napisał(a):

        > "Dlatego sąd nie może wyjąć z tej masy upadłościowej JAKIŚ składników"
        >
        > takie błędy językowe to immanentna cecha ćwierćinteligentów, którzy zamiast
        > mózgu używają komputerowego korektora. Jak im czegoś nie podkreśli na
        > czerwono, to mogą wypisać dowolną bzdurę. Proponuję tej paniusi odebrać maturę
        > giertychowską

        Mistrz świata... Pisze o marnej jakości redaktorów Wyborczej ale zdołał z tej
        okazji dokopać Giertychowi.
    • Gość: as Zapłaćcie wszystkim okradzionym w Polsce IP: *.105.192.213.cable.satra.pl 07.09.08, 23:00
      za auta ukradzione, za majątek, za wszystko. Dlaczego wdowy mają
      płacić że komuś ukradziono mieszkanie???? Wdowy co mieszkają może w
      slumsach????
      • Gość: mz Re: Zapłaćcie wszystkim okradzionym w Polsce IP: *.chello.pl 08.09.08, 00:25
        Nie płacić tylko nie pozwolić aby bank okradł mieszkańców kretynie.
        • Gość: Zenio Re: Zapłaćcie wszystkim okradzionym w Polsce IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 11:51
          W jaki sposób bank okrada mieszkańców ? Moze w teki sposób jak koleżków Leppera.
          Udzielił im kredytu i teraz podlec domaga sie spłaty.
    • Gość: Leo Niestey, znowu dowiadujemy się, że to my.... IP: *.chello.pl 08.09.08, 02:27
      obywatele jesteśmy dla państwa, a nie państwo dla obywateli. A to a
      propos kolejności zaspokajania wierzytelności. Najpierw państwo,
      potem daaaleko, daaaleko my obywatele. Pytam się tylko, dlaczego
      ubezpieczalnie mają gwarancje wzajemne, a developerzy nie? Gdyby
      inni developerzy musieli spłacać długi innych developerów, to
      dopiero powstała by wrzawa. No, a obywatel musi spłacać cudze długi.
      • georg_l Niestety znów ktoś bredzi 08.09.08, 12:44
        Wybacz ale bredzisz.

        Ci ludzie nie spłacają niczyich długów!!! Oni po prostu zawierzyli
        firmie która upadła. Teraz z tej firmy ściągane są pieniądze, a że
        ściągane są w przewidzianej prawem kolejności – tak musi być.

        Co oczywiste w przypadku upadłości przedsiębiorstwa na samym
        początku zaspokajane są roszczenia wierzycieli którzy mieli je
        zabezpieczone hipoteką (zastawem itd). Dopiero po zaspokojeniu tych
        wierzytelności z pozostałego majątku tworzy się masę upadłościową.
        Nie można pominąć tych którzy swoje wierzytelności mają
        zabezpieczone hipoteką (zastawem itd.) ponieważ kłóciłoby się to z
        samą ideą tych zabezpieczeń.

        Z pozostałego majątku (z którego mamy masę upadłościową) zaspokaja
        się pozostałych wierzycieli.

        W pierwszej kolejności pokryte muszą być koszty postępowania
        upadłościowego – wybacz ale nikt za darmo nie będzie go prowadził a
        jest to ewidentnie w interesie wierzycieli żeby je efektywnie
        przeprowadzić.
        Równie istotne jest zaspokojenie roszczeń pracowników upadłej firmy.

        W następnej kolejności należy zapłacić wszystkie podatki i im
        podobne – nie można z tego zrezygnować ponieważ umożliwiałoby to
        omijanie płacenia podatków.

        W dalszej kolejności zaspokajane są niemal wszystkie pozostałe
        wierzytelności. W tym konkretnym przypadku również tych ludzi którzy
        mieli otrzymać mieszkania – nie zaliczają się więc oni do szóstej
        tylko do trzeciej kategorii (dziennikarz źle zrozumiał).

        Oczywiście można się było zabezpieczyć, można było podpisać umowę
        przedwstępną w formie aktu notarialnego (tylko to kosztuję parę
        groszy więcej). Gdyby mieli umowy przedwstępne w formie aktu
        notarialnego to bez najmniejszego problemu poszliby z nimi do sądu i
        sąd przeniósłby na nich prawo własności lokalu – tak się jednak nie
        da zrobić ze zwykłą umową. Co się zaś tyczy ubezpieczalni, zapewne
        przedsiębiorstwa mogłyby się ubezpieczać ale wtedy ich usługi byłyby
        droższe i ludzie poszliby do innych – jeśli ludzie chcą brać na
        siebie ryzyko to ich sprawa.

        W tej chwili syndyk – postępując racjonalnie – zerwał z tymi ludźmi
        umowy. Oczywiście, przysługuje im zwrot pieniędzy i kary umowne ale
        dostaną je tylko z przypadającej na nich części masy upadłościowej.
        Gdyby syndyk zachował się inaczej to działałby na szkodę innych
        wierzycieli upadłego przedsiębiorstwa a takie zachowanie byłoby
        niedopuszczalne.

        Georg Lipke
        • Gość: 4g63 Re: Niestety znów ktoś bredzi IP: 213.77.0.* 08.09.08, 13:08
          >Ci ludzie nie spłacają niczyich długów!!! Oni po prostu zawierzyli
          >firmie która upadła. Teraz z tej firmy ściągane są pieniądze, a że
          >ściągane są w przewidzianej prawem kolejności – tak musi być.

          Tyle że Ci ludzie są właścicielami tych mieszkań, ale chce ich się tego pozbawić wbrew logice, prawu i czemukolwiek innemu, po to żeby przekręt doszedł do skutku. przekręt okradania szarego człowieka w świetle prawa

          kiedy ten kraj zaczenie być normalnym państwem prawa chroniącego to co go tworzy czyli ludzi?????????????????????????/??
          • georg_l Re: Niestety znów ktoś bredzi 08.09.08, 13:22
            Nie są właścicielami tych mieszkań!
            By przenieść własność nieruchomości konieczne jest zachowanie formy
            aktu notarialnego – wbrew pozorom jest to właśnie w
            interesie „szarego człowieka”. Sama umowa przedwstępna (oni nie
            stali się właścicielami, im dopiero obiecano że nimi będą) nie czyni
            ich właścicielami, więcej, nie zmusza nikogo do tego by się z niej
            wywiązał (można ją zerwać ponosząc tego konsekwencje).
        • Gość: Mieszkanka Niestety prawdą jest, to, że jesteśmy szóstymi IP: *.crowley.pl 08.09.08, 13:23
          Wybacz, ale ktoś kto pisał ten art. nie pomylił się. Jesteśmy na
          szóstym miejscu wierzytelności. Nawet gdy syndyk sprzeda nasze
          mieszkania,a jest ich 32 to i tak nie zaspokoi wszystkich
          wierzytelności.Długi są ogrone na 780 tyś euro bank bise i na 11 ml
          zł bank nordea więc kwota z naszych mieszkań nie pokryjie długów, a
          dla nas napewno na szóstym miejscu nie wystarczy aby nam oddać
          pieniądze które wpłaciliśmy za mieszkania. My chcemy dopłacić za
          nasze mieszkania ok 4 ml.zł. Niestety syndyk nie chce pójść na ugodę
          z nami. Syndyk może podpisać z nami te akty tak mówi art.39 kodeksu
          upadłosci więc tylko jego dobra wola w tym i napewno nikomu tym by
          nie zaszkodził.Zrospaczona mieszkanka
          • georg_l Re: Niestety prawdą jest, to, że jesteśmy szósty 08.09.08, 13:38
            Nie możecie być w szóstej kategorii bo te są tylko cztery (art. 342
            ustawy prawo upadłościowe i naprawcze), mowa była o szóstej grupie –
            to co innego a dziennikarzowi się zlało w jedno. Nie jest to jednak
            istotne dla sprawy.

            Bardzo współczuję ale na miejscu syndyka postąpiłbym dokładnie tak
            samo, w ten sposób najpełniej zaspokojone zostaną wszystkie
            wierzytelności.
            Co się zaś tyczy art. 39 (domyślam się że wspomnianej ustawy bowiem
            coś takiego jak kodeks upadłości w ogóle nie istnieje) to nie
            rozumiem co on miałby wnieść do sprawy.

            Naprawdę przykro mi ale syndyk postępuje słusznie.

            Georg Lipke
            • Gość: . Re: Niestety prawdą jest, to, że jesteśmy szósty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 06:57
              georg_l napisał:

              > Nie możecie być w szóstej kategorii bo te są tylko cztery (art. 342
              > ustawy prawo upadłościowe i naprawcze), mowa była o szóstej grupie –
              > to co innego a dziennikarzowi się zlało w jedno.

              to jest zdaje sie tak stara sprawa i tak stara upadlosc, ze jeszcze sie stare
              przepisy stosuje, z szosta kategoria..
              • georg_l Re: Niestety prawdą jest, to, że jesteśmy szósty 09.09.08, 12:03
                Możesz mieć rację, 2003 jest rokiem granicznym dla przepisów więc
                upadłość może być jeszcze prowadzona w oparciu o rozporządzenie z
                34 – zależy od tego w którym miesiącu wydano postanowienie odnośnie
                ogłoszenia upadłości.
                Mea culpa.
    • pan_frodo To jest nasza Ojczyzna 08.09.08, 05:39
      Panu sportowcowi proponuję, aby zmienił paszport na niemiecki, wtedy
      będzie mógł liczyć na ojczyznę. Nam pozostaje zastosować się do
      powiedzenia mojej matki: Umiesz liczyć? Licz na siebie?

      Bandycki kraj i tyle.
      • Gość: Fred Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.nsm.pl 08.09.08, 07:18
        To nie kraj mu zabiera a odpowiedzialny jest deweloper, takie ryzyko kupowanie
        mieszkania w budowie ...
        Można rachunki escrow i tym podobne, ale jak wszyscy brali jak leci, by tylko
        był plan budowy to po co było się wysilać
        Los ludzi ciężki i nie życzę tego nikomu, dramat wielki, ale pomstujmy na tych
        co rzeczywiście dali ciała, oszukali, a nie jak zawsze na kraj
        • Gość: Swan Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 07:34
          złodzieje i malwersanci; są, byli i będą w każdym kraju ale w każdym
          innym cywilizowanym kraju obywatel może liczyć na ochronę swoich
          interesów ze strony instytucji tego kraju na rzecz którego płaci
          podatki...
          Tylko w Polsce prawo jest tak skonstruowane by interesy "kolesi"
          były bardziej chronione niż interesy uczciwych obywateli. Po prostu
          politycy stworzyli nam państwo bezprawia i dlatego pomstowanie na
          ten konkretny kraj jest absolutnie uzasadnione....
          • Gość: baton Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 08:22
            przepraszam, a kto tych polityów wybierał? Njbliższy sprawdzian deokracji to wybory do europarlamentu. najprośiej byłoby olać je może w końcu komuś się otworzy się klapka.
            • Gość: 4g63 Re: To jest nasza Ojczyzna IP: 213.77.0.* 08.09.08, 08:51
              których polityków wybierał? to był jakiś wybór ?? pozatym, jak jeden Ziobro chciał coś zmienić to go zaszczuli i zadeptali.
              • Gość: Realista Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.kajetany.net 08.09.08, 10:02
                Reforma naszego kraju powinna zacząć się od reformy prawa, bo na razie to
                jesteśmy na poziomie republiki bananowej. Developer może zbankrutować, zdarza
                się, ale to nie jego wina, że szary obywatel jest na samym końcu wierzycieli. Za
                to jak trzeba ściągnąć pieniądze to robi się to w pierwszej kolejności z
                obywatela. Jak za komuny, jednostka niczym. A niektórym się wydaje, że zmienił
                się ustrój.
                • Gość: Zenio Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 11:44
                  To jest oczywiste ze pierwszeństwo w odbieraniu zadłużenia muszą mieć instytucje
                  państwowe(US czy ZUS),pracownicy i banki. A szary człowiek musi być na końcu.
                  Przeciwdziała to wyprowadzaniu majątku z upadających firm.
              • Gość: Www Ziobro? Bez żartów. IP: *.veracomp.pl 08.09.08, 10:55
                Ziobro? Ten nieuprawomocniony przestępca?
                • Gość: 4g63 Re: Ziobro? Bez żartów. IP: 213.77.0.* 08.09.08, 11:10
                  tak, ten bandzior ziobro który łapiąc przestępców został za to porządnie ukarany...

                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ziobro? Bez żartów. IP: *.dialog.net.pl 08.09.08, 11:32
                    Jeszcze tylko wskaż, których to przestępców złapał....
                    • Gość: 4g63 Re: Ziobro? Bez żartów. IP: 213.77.0.* 08.09.08, 14:12
                      napisałem łapał, którego nie chciał, to zaraz mu zarzucano jakieś dziwne rzeczy, typu, urządzenia konferencji itp, jak się to skończyło wszyscy wiemy, mafia dalej ma się świetnie, wszystkie złodziejskie urzędy również, lekarze mordercy są nietylkalni itd itd
                      • Gość: Zenio Re: Ziobro? Bez żartów. IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 14:47
                        Czyli nikogo nie złapał a urządził 5 konferencji :) Uważasz ze tak powinien
                        działać minister ? Istnienia jakichkolwiek "lekarzy morderców" tez nie
                        udowodnił, choć ty dalej w nich wierzysz :P
                        a co do złodziejskich urzędów to koledzy Ziobry raczej pracowali nad ich
                        rozrostem a nie rozbiciem :P
          • Gość: Zenio Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 11:34
            Bredzisz. Właśnie państwo w ten sposób chroni obywateli ze pierwszeństwo w
            egzekucji długów na US czy ZUS a nie osoba prywatna. żeby nie okazywało sie ze
            ta osobą prywatna jest ktoś z rodziny prezesa bankrutującej firmy i on zgarnia
            cały majątek a długi wobec instytucji państwowych (a wiec naszych wspólnych)
            pozostają nie spłacone.
            • Gość: ankus Re: To jest nasza Ojczyzna IP: 212.87.240.* 08.09.08, 14:32
              Zenio. Ty po prostu bredzisz. Co to za prawo, ktore pozwala oszwabić stu obywateli tylko dlatego, ze być może teściowa prezesa upadłej firmy bedzie chciala na tym skorzystać. Rozumując w ten sposób już dawno powinieneś siedzieć w pierdlu za to, że narzędzie gwałtu zasze nosisz przy sobie. Być moze zechcesz gogoś zgwałcić, a więc lepiej profilaktycznie Ciebie zamknąć.
              • Gość: Zenio Re: To jest nasza Ojczyzna IP: *.amend.com.pl 08.09.08, 15:18
                Nie rozumiesz. To ze pewne grupy wierzycieli mają pierwszeństwo przed innymi
                jest logiczne i spójne. (wynika między innymi z tego by ograniczyć nadużycia
                przy bankructwach) Pozostali wierzyciele muszą podzielić sie tym co zostanie.
                Nie może być tak ze ci którzy dostali kluczyki od mieszkań dostana mieszkania a
                inni wierzyciele nie dostana nic.
      • mara571 Re: To jest nasza Ojczyzna 17.09.08, 14:27
        panie frodo, zareczam panu, ze w Niemczech sytuacja prawna jest identyczna. Z ta
        roznica, ze ludzie tu sa bardzo uczuleni na prawo i takiej gluoty: wplacanie
        pieniedzy bez aktu notarialnego by nie zrobili.
        Tutetjsi cwaniacy budowlani oszukuja najczesciej budujacych domy na wlasny
        rachunek.
        Mieszkania rezerwuje sie jedynie na koncowym etapie budowy.
    • Gość: Bartosz Niestety głupota kosztuje i to czasem bardzo dużo IP: 193.201.167.* 08.09.08, 07:30
      Niestety głupota kosztuje i to czasem bardzo dużo. Kupowanie
      mieszkania w budowie czyli przysłowiowego "kota w worku" może się
      skończyć tragicznie tyle że każdy średniointeligentny człowiek zdaje
      sobie z tego sprawę.
      • Gość: Swan Re: Niestety głupota kosztuje i to czasem bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 07:36
        > Kupowanie
        > mieszkania w budowie czyli przysłowiowego "kota w worku" może się
        > skończyć tragicznie tyle że każdy średniointeligentny człowiek
        > zdaje sobie z tego sprawę.

        no to ty jako ponadprzeciętnie inteligentny jak byś proponował
        kupować mieszkania u developera czy w spółdzielni?
        • Gość: Bartosz Re: Niestety głupota kosztuje i to czasem bardzo IP: 193.201.167.* 08.09.08, 07:47
          To proste: kupujesz jak już stoi. W Warszawie np. stoi kilka tysięcy
          gotowych mieszkań do kupienia.
          • Gość: Swan Re: Niestety głupota kosztuje i to czasem bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 07:54
            dziś stoi kilka tysięcy mieszkań do kupienia ale weź i doczytaj; oni
            kupowali swoje kwadraty na początku 2000 roku a nie dziś a wtedy
            sytuacja na rynku mieszkaniowym wyglądała diametralnie inaczej.
            Przepisy też były zupełnie inne..
            Dziś to im tylko cudze długi do spłacenia zostały
          • Gość: zwierzyniecki bzdura. IP: *.crowley.pl 08.09.08, 09:53
            bzdura. male i tansze - czytaj dostepne - mieszkania nie stoja. nigdzie.
            stoja tylko te duze po 800 tys.
            zrozumiesz to jak dorosniesz i bedziesz chcial kupic sobie mieszkanie, a nie
            tylko powtarzal kretynskie cytaty z gazet.
            • Gość: k80 Re: bzdura. IP: 89.171.60.* 08.09.08, 17:11
              A wynajem?

              Dlaczego ludzie tak dużo ryzykują dla tego aktu notarialnego???
      • Gość: MIESZKANKA SMUTNO MI IP: *.crowley.pl 08.09.08, 13:36
        Mylisz się bo mieszkania już były wybudowane, podpisałam umowe, a za
        dwa miesiące się wprowadziłam.Akt miałam podpisać w ciągu tych
        dwuch miesiecy ubiegałam się o ten akt bez skutecznie cały czas
        przekładano termin aż tu nagle ogłoszono upadłość.Jestem tu
        zameldowana.Przez te siedem lat naprawiam żle wykończone
        mieszkanie,płacę czynsz i fundusz remontowy przez siedem lat do
        wspólnoty. TRAGEDIA zapłacić za mieszkanie i nie jst twoje szok nie
        chce mi się żyć.Oszczędności całego mojego życia.Nie przeżyje tego
        jestem już wykończona tą sprawą. LUDZIE LITOŚCI POMOCY
    • Gość: men Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 07:50
      1. Deweloper powinien siedzieć. Po kilka lat za każde mieszkanie -
      razem praktycznie dozywocie, bez prawa skrócenia kary. Moze to
      nauczyłoby czegoś innych.
      2. Banki powinny być ostatnie w kolejce do zaspokojenia roszczeń ( w
      końcu to one badały dewelopera i udzieliły kredytów, skarb państwa -
      przedostatni. Pierwsi mieszkańcy, za nimi podwykonawcy.
      Pamietajmy, że fala bankructw deweloperów dopiero nadchodzi.
      Ostatnia chwila, na zmiane prawa.
      • Gość: tępiciel Polactwa Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.107.192.213.cable.satra.pl 08.09.08, 19:23
        siedziec, dozywocie, torutry i podpalanie... nauczyło innych... matko jakie
        Sarmackie Polactwo. bardzo zal mi tych ludzi, to ludzki dramat i
        niesprawiedliwosc. ale syndyk i sedziowie wykonuja swoje obowiazki, nalozone
        przez prawo. gdyby postepowali inaczej, musieliby za przekroczenie litery prawa
        odpowiedziec, albo - co byloby i tak najlzejsza sankcja - ich decyzje bylyby
        uniewaznione.

        jeszcze raz powiem - zal mi tych ludzi. ale deweloper to firma, firmom zdarza
        sie bankrutowac i maja do tego pelne prawo. ehh...
    • kolaabb no to się zaczęły bankructwa... 08.09.08, 07:59
      jeden w krakowie, drugi w 3 mieście, a to dopiero początek. Tak się
      kończy kupowanie dziury w ziemi...
      • Gość: Michał Re: no to się zaczęły bankructwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 09:10
        Wiem, że jak się ma tezę to należy ją udowodnić. Proponuję jednak czytać powoli
        i starać się zrozumieć. Ten deweloper ogłosił upadłość w 2003 roku. To było 5
        lat temu dla średnio zorientowanych w kalendarzu.
        Więc szukając dowodów tezy nie ośmieszaj się.
      • Gość: Kasia Re: no to się zaczęły bankructwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 11:44
        Jakiej dziury w ziemi, kupiłam mieszkanie w wybudowanym budynku
        jedno z ostatnich i tak się okazało,że nieuczciwy deweloper do końca
        maskuje swoje poczynania
    • Gość: Bartosz Apel! Nie kupujcie dziur w ziemi! Kupujcie tylko g IP: 193.201.167.* 08.09.08, 07:59
      Apel! Nie kupujcie dziur w ziemi! Kupujcie tylko gotowe mieszkania!
      Takie sytuacje jak w tym artykule będą się teraz zdażać coraz
      częściej.
      • Gość: jarek Re: Apel! Nie kupujcie dziur w ziemi! Kupujcie ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 09:39
        Kiedyś też mi proponowano kupno dziury w ziemi -
        rozesmiałem się i wybudowałem dom .
      • Gość: Kasia Re: Apel! Nie kupujcie dziur w ziemi! Kupujcie ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 11:45
        To nie była dziura w ziemi, tylko gotowe mieszkanie i tak nie chroni
        kupujacego
    • Gość: Swan Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 08:06
      > Ton niebywały. Przypominam że pan Siódmiak spisał umowę z prywatną
      > firmą a nie z "krajem".

      Jasne, że tak; Pan Sidmak podpisał umowę z konkretną firmą ale w
      konkretnym kraju i jeśli Pan Siódmak wywiązał się z warunków
      zawartych w tej umowie to ten konkretny kraj w którym ta umowa
      została podpisana i zrealizowana powinien mu teraz przyjść z pomocą
      w ochronie jago interesów.... Dlaczego tak? Bo po to włąśnie Pan
      Siódmak płaci podatki na utrzymanie instytucji by w razie jego
      kłopotów te instytucje uruchamiały odpowiednie instrumenty ochrony
      prawnej... Przecież nie może być tak, że jakikolwiek Siódmak czy
      Kowalski może być dymany po koleji przez wszystkich mimo, że sam
      jest w porządku wobec tych "wszystkich", tak?

      > Nie widze powodu żeby z czyichkolwiek podatków dopłacać do
      > mieszkań w firmie która zbankrutowała.

      a ja nie widzę powodu by ktokolwiek musiał dwa razy płacić za tą
      samą rzecz.... Państwo musi nam zagwarantować bezpieczeństwo naszych
      interesów bo w końcu za to bierze od nas kasę w postaci podatków...
      • rojberek Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:17
        Przecież twój kraj gwarantuje ci niezależne sądownictwo, więc o co chodzi?
        Jak zainwestowałbyś miliony w banku i bank by splajtował to też państwo powinno
        za to odpowiadać?
        Pomyśl trochę - każda inwestycja wiąże się z ryzykiem.
        Kupowanie kota w worku - a takim jest kupowanie mieszkania przed jego
        wybudowaniem, wiąże się z ekstremalnym ryzykiem porównywalnym do ryzyka gry na
        giełdzie.
        I tak jak za straty ponoszone przy inwestycjach w akcje, obligacje (nie tylko
        państwowe), lokaty bankowe, ubezpieczenia itp. tak i za straty poniesione przy
        inwestycji w mieszkanie państwo nie powinno brać żadnej odpowiedzialności.
        Chorym jest podejście, że inwestycja w mieszkanie to inna inwestycja niż
        pozostałe. A może taki pan Siódmak inwestował już w 10 mieszkanie w celach
        wynajmu, wtedy też byłoby ci go tak żal?
        • Gość: Mieszkanka Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 13:45
          Przecież on tu mieszka i zapłacił za to mieszkanie jak wszycy też
          ciężko na to pracował.
      • Gość: . Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 07:04
        > Jasne, że tak; Pan Sidmak podpisał umowę z konkretną firmą ale w
        > konkretnym kraju i jeśli Pan Siódmak wywiązał się z warunków
        > zawartych w tej umowie to ten konkretny kraj w którym ta umowa
        > została podpisana i zrealizowana powinien mu teraz przyjść z pomocą
        > w ochronie jago interesów...

        jasne, powiedz to tym firmom, ktore nie dostaly kasy za pomoc w wybudowaniu tego
        mieszkania - one tak samo jak pan siodmak maja prawo do ochrony swoich praw, w
        tym przypadku przez zaspokojenie sie z mieszkania, ktore nadal stanowi wlasnosc
        zbankrutowanego

        jak kupisz wieze eiffla od faceta oferujacego ci swietny interes, to bedziesz
        zadac odszkodowania od republiki francuskiej, czy zaplaczesz nad swoja glupota?
    • Gość: logo Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 08:16
      Może ktoś mi z szacownych forumowiczów wytłumaczy jak można coś kupić
      za własne pieniądze i nie być tego właścicielem?
      Czy w Polsce faktycznie nie ma regulacji prawnych, które dają szanse
      obywatelowi w takiej sytuacji?
      Mieszkańcom proponuję zgłosić się do jakiegoś upadającego polityka
      typu pan Borowski może on zrobi jakiś szum medialny. Ja w swojej
      frustracji pojechał bym do Strasburga żeby walczyć o swoje. Przecież
      jesteśmy w UE.
      • plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:09
        Już tłumaczę. W polskim prawie do przeniesienia własności nieruchomości potrzeba
        jest forma aktu notarialnego. Żeby nie było przewałów. I ze względu na ich
        wartość dla ochrony nabywców. Więc jeśli na kartce papieru sprzedam ci moje
        mieszkanie, a ty dasz mi kasę, to umowa jest nieważna, własność nie przechodzi.
        Tak jest od 40 lat, więc nikt normalny nie może zasłaniać się taką niewiedzą. Ci
        ludzie zawarli umowę w formie pisemnej, więc nie mają żadnych roszczeń do
        syndyka. A interes działa w interesie wszystkich wierzycieli, a nie
        kilkudziesięciu mieszkańców.
        • tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:52
          Skoro na papierze jest napisane, że pan Deweloper bierze od pana Kowalskiego
          pieniądze w zamian za mieszkanie i nikt nie podważa autentyczności podpisanej
          umowy, to zupełnie nie widzę podstaw aby cokolwiek notarialnie potwierdzać.
          Wprawdzie auto to nie nieruchomość ale tam chyba nie potrzeba żadnego
          notariusza. Czyżby ktoś kto kupił auto używane od kogoś kto popadł w długi mogło
          być zabrane temu co kupił, bo tylko na papierze jest umowa i żadna urzędowa
          osobistość (notariusz) nie potwierdziła tego swoją pieczątką i pobranym haraczem?
          Umowa powinna mieć taką moc prawną, że zupełnie nie powinno być potrzeby
          utrzymywania pasożytniczych notariuszy.
          • Gość: doron Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 80.50.235.* 08.09.08, 12:16
            > Umowa powinna mieć taką moc prawną, że zupełnie nie powinno być
            potrzeby utrzymywania pasożytniczych notariuszy.

            Umowa ma taka moc prawna, jaką nadają je wyższe akty prawne. Niekóre
            umowy są z założenia nieważne, np. przeniesienie własności
            nieruchomości może nastąpić tylko droga aktu notarialnego. Możesz to
            porównac np. dp zawarcia małżeństwa - sąsiad nie może Ci udzielić
            ślubu (o ile nie jest do tego uprawnionym urzędnikiem państwowym lub
            kościelnym), taki ślub będzie z punktu widzenia prawa nieważny.
            • plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:24
              Idąc tokiem myślenia twojego przedmówcy, można by przenieść własność
              nieruchomości w przypadku popadnięcia w długi w magiczny sposób - wystarczyłoby
              napisać na kartce papieru umowę i już nie mam majątku. Genialne. Jednak dobrze,
              że tłuszcza jeszcze w tym kraju nie stanowi prawa.
              • Gość: 4g63 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 213.77.0.* 08.09.08, 12:56
                nie rozumiesz? a jaka jest różnica w zebraniu wszystkiego do ustanowienia aktu notarialnego i jego podpisania przez urzędnika, a posiadanie tych wszytskich elementów bez podpisanego papierka????
                na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, skoro nie masz aktu notarialnego to oddaj mi mój (twój) samochód, on jest mój, bo mi nie udowodnisz że jest inaczej, bo nie masz aktu <- to że za niego zapłaciłeś to nic, to że masz fakture i umowę i co z tego - nie masz aktu, więc oddawaj!
                • Gość: tępiciel Polactwa Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.107.192.213.cable.satra.pl 08.09.08, 19:29
                  ponieważ kodeks cywilny reguluje, że przeniesienie własności nieruchomości jest
                  ważne tylko w przypadku zawarcia aktu notaraialnego, to samo zaś tyczy się umowy
                  zobowiązującej do przeniesienia własności. dla pewności obrotu gospodarczego. w
                  przypadku samochodu nie ma takich wymagań.

                  nie jestem moze tak radyklany jak "plosek" piszac o tluszczy, ale masz w pelni
                  racje - niestety zyjemy w panstwie prawa, to ma swoje zalety (nie moge dac Ci w
                  ryj bezkarnie) ale niesie tez zobowiazania: trzeba sie po prostu rozeznac we
                  wlasnych prawach i obowiazkach.
              • tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:03
                Celowo mieszasz?
                plosiak napisał:

                > Idąc tokiem myślenia twojego przedmówcy, można by przenieść własność
                > nieruchomości w przypadku popadnięcia w długi w magiczny sposób - wystarczyłoby
                > napisać na kartce papieru umowę i już nie mam majątku. Genialne. Jednak dobrze,
                > że tłuszcza jeszcze w tym kraju nie stanowi prawa.

                Idąc Twoim tokiem, gdy cokolwiek kupisz, to ktoś silniejszy w prawie (lub
                fizycznie) może uznać, że to nie Twoje, bo ten co Ci to sprzedał nie będąc
                dłużnikiem, teraz popadł w długi i zastawił Twoją własność.

                Oby kiedyś ta tłuszcza nie dorwała się do gardeł takim cwanym, gdy masa
                krytyczna zostanie przekroczona.
                • plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:07
                  tbernard napisał:

                  > Celowo mieszasz?
                  > plosiak napisał:
                  >
                  > > Idąc tokiem myślenia twojego przedmówcy, można by przenieść własność
                  > > nieruchomości w przypadku popadnięcia w długi w magiczny sposób - wystarc
                  > zyłoby
                  > > napisać na kartce papieru umowę i już nie mam majątku. Genialne. Jednak d
                  > obrze,
                  > > że tłuszcza jeszcze w tym kraju nie stanowi prawa.
                  >
                  > Idąc Twoim tokiem, gdy cokolwiek kupisz, to ktoś silniejszy w prawie (lub
                  > fizycznie) może uznać, że to nie Twoje, bo ten co Ci to sprzedał nie będąc
                  > dłużnikiem, teraz popadł w długi i zastawił Twoją własność.
                  >
                  > Oby kiedyś ta tłuszcza nie dorwała się do gardeł takim cwanym, gdy masa
                  > krytyczna zostanie przekroczona.

                  Nic z tego bełkotu nie rozumiem. Ale wyjaśnię łopatologicznie:

                  1. Mam dom wart 500 tys. Potrzebuję kasy, więc bank udziela mi pożyczki, ale
                  zabezpieczeniem jest hipoteka. Jeśli sprzedam dom, bank dalej może się zaspokoić
                  z hipoteki - to chyba jest zrozumiałe. Gdyby zastosować twoje argumenty,
                  należałoby znieść nikomu niepotrzebne formalizmy i dopuścić do sprzedaży
                  nieruchomości na kartce papieru. Tylko wtedy nie można by udowodnić, kiedy
                  doszło do zawarcia umowy. Zapłaciłbyś 500 tys. za dom, a tu nagle przyjeżdża
                  ktoś inny i pokazuje umowę, że kupił tydzień wcześniej i nie masz nic. Dlatego
                  cywilizacyjny rozwój doprowadził do powstania notariuszy, którzy zapewniają
                  pewność obrotu, np. datę zawarcia umowy, sprawdzają tożsamość stron umowy,
                  autentyczność przedłożonych dokumentów itd. Właśnie po to, żeby ratować ludziom
                  tyłki.

                  2. Samochód możesz sprzedać nawet na mocy ustnej umowy. Ale ciężko jest
                  udowodnić, że do zawarcia takiej doszło. Dlatego myślący ludzie zawierają ją na
                  piśmie. Można to także zrobić w formie aktu notarialnego, ale z uwagi na koszty
                  mało kto się decyduje. Różnica jest oczywista, jeśli się weźmie pod uwagę
                  wartość nieruchomości a przeciętnych ruchomości, typu samochód czy telewizor.
                  Nie ma sensu z tym biegać do notariusza.

                  3. Jeśli masz zawartą umowę i możesz to udowodnić - czyli akt notarialny dla
                  nieruchomości, albo zwykła forma pisemna dla pozostałych rzeczy - idziesz do
                  sądu po ochronę. Jeśli nie dbasz o to, to później w sądzie przegrasz, bo nie
                  zdołasz udowodnić swoich racji.

                  4. Bolesna prawda jest taka, że większość ludzie nie czyta tego co podpisuje, bo
                  chce "już", "zaraz" mieć wymarzony telewizor, samochód czy mieszkanie. Ale czy
                  państwo powinno ponosić tego konsekwencje ? Moim zdaniem nie.

                  5. Cwaniaczki to są tacy ludzie, którym szkoda 100 zł na poradę, a później
                  domagają się od państwa rekompensaty za własną naiwność.
                  • Gość: co wtedy? Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 153.19.132.* 08.09.08, 15:15
                    Właśnie zamierzam kupić mieszkanie i odwiedzam kolejnych
                    developerów. Żaden nie jest zainteresowany podpisaniem umowy
                    notarialnie. Co wtedy Panie dobra rada? Mieszkania z rynku wtórnego
                    są z reguły droższe i czasami w fatalnym stanie.
                    • Gość: mark Akt notarialny nie wiele pomoze IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 15:24
                      Gość portalu: co wtedy? napisał(a):

                      > Właśnie zamierzam kupić mieszkanie i odwiedzam kolejnych
                      > developerów. Żaden nie jest zainteresowany podpisaniem umowy
                      > notarialnie. Co wtedy Panie dobra rada? Mieszkania z rynku wtórnego
                      > są z reguły droższe i czasami w fatalnym stanie.

                      Problem polega na tym, ze w przypadku gdy nieruchomosc na ktorej ma
                      powstac/powstaje blok z mieszkaniami jest obciazona hipoteka, akt notarialny
                      niewiele pomoze. Majac akt notarialny mozesz domogac sie przed sadem zawarcie
                      przyrzeczonej umowy i uzyskac wlasnosc lokalu, tyle ze ta wlasnosc bedzie
                      obciazona hipoteka. Wierzyciel hipoteczny gdy dojdzie do egzekucji komorniczej
                      bedzie mogl sprzedac twoje mieszkanie, bo jest obciazone hipoteka i zaspokoi
                      swoje roszczenia z twojego mieszkania.
                      • plosiak Re: Akt notarialny nie wiele pomoze 08.09.08, 15:33
                        Dlatego powinno się kupować mieszkania już istniejące, na gruncie, na którym nie
                        ma hipoteki. Jak kupujesz samochód, to ci właściciel fabryki nie każe płacić
                        wcześniej kasy, bo on ma kredyty. Kupujesz gotowy samochód. Tak samo powinno być
                        z mieszkaniami.
                        • Gość: mark Re: Akt notarialny nie wiele pomoze IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 15:44
                          Łatwo sie mowi. W rezultacie nie powstaly by zadne mieszkania, bo developer nie
                          mialby pieniedzy. Przeciez te budowy sa finansowane w znacznym stopni z tego co
                          wplaca przyszli klienci, a dopiero w jakiejs czesci przez banki. Na caly swiecie
                          rynek developerski funcjonuje podobnie. Po prostu powinno sie zmienic prawo w
                          ten sposob, aby to co wplacili klienci tez bylo zabezpieczane hipoteka, a w
                          postepowaniu upadlosciowym, aby ich roszczenia znalazly sie nie w czwartej, ale
                          w pierwszej grupie wierzycieli.
                          • nikki30 Re: Akt notarialny nie wiele pomoze 08.09.08, 17:48
                            Niedokońca!Jeśli inwestycja jest obciążona kredytem hipotecznym, sprzedający
                            musi posiadać zaświadczenie banku o jego zgodzie na zwolnienie z hipoteki.W
                            rzeczywistości każdy akt coś takiego ma wpisane.Hipoteki na nieruchomościach
                            mogą być ustanowione latami!Jest to zabezpieczenie dla klientów.
                          • nikki30 Re: Akt notarialny nie wiele pomoze 08.09.08, 17:52
                            A na całym świecie to funkcjonuje tak, że nie klienci utrzymują dewelopera tylko
                            bank.Bank udziela kredytu i tworzy dla klienta konto powiernicze.Tam klient
                            wpłaca pieniądze z kredytu kolejnymi transzami.Z chwilą podpisania aktu
                            notarialnego bank przelewa ok 80 % lub nawet 100% należności za mieszkanie.Nie
                            ma miejsca na przekręty i tragedie takie jak tu.
                    • plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 15:30
                      Widzisz panie sfrustrowany, w życiu czasem trzeba zaryzykować. Czyli albo kupić
                      tańsze mieszkanie u dewelopera, ale możesz skończyć jak ci nieszczęśnicy, albo
                      kupić droższe, ale mieć pewność. Wybór należy do Ciebie. Nie wiem gdzie
                      mieszkasz, ale w Szczecinie można znaleźć deweloperów, którzy podpisują także
                      takie umowy w formie aktu notarialnego.
            • Gość: uk Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.artimi.com 08.09.08, 13:03
              Umowy notarialne są w Polsce warte mniej-więcej tyle co papier na którym są
              spisane. W Krakowie odbywało się regularne "sprzedawanie" kamienic przez
              nieżyjących właścicieli i żadnemu notariuszowi włos z głowy za to nie spadł.
    • lava71 początek 08.09.08, 08:21
      to na prawe przykra sprawa i winę w całości ponosi developer na spółę z bankiem.
      Niestety gdy ceny zaczynają lecieć w dół będzie takich przypadków więcej. Ci,
      którzy kupowali w pośpiechu gdy developerzy "dyktowali" warunki teraz będą
      zmuszeni do ponoszenia kosztów swoich poczynań. Mam nadzieję, że takich
      przypadków nie będzie dużo ... ale i tak będą swego rodzaju "oczyszczeniem
      ogniem" po okresie radosnej developerki.
      Polska to niestety kraj gdzie obywatel się nie liczy w ogóle. Nie ważne, że
      płacimy podatki ... w ostatecznym rozrachunku nie mamy żadnych praw. Osoby,
      które swoimi poczynaniami doprowadzają innych do takiej sytuacji powinni być
      licytowani łącznie z ubraniem, które mają na sobie. Tyczy się to także sporej
      części bankowców i "doradców", którzy obecnie nie ponoszą żadnej
      odpowiedzialności za naganianie ludzi do brania kredytów i "spieszenia się bo
      inaczej przegrają życie".
      • nikki30 Re: początek 08.09.08, 08:48
        Tak to jest jak kupując mieszkanie oszczędza się i umowy zobowiązującej do
        przeniesienia własności mieszkania nie zawiera się w formie aktu notarialnego
        (90% to zwykłe umowy!).TO kilkaset złotych u notariusza, a ratuje doopę na
        przyszłość.Mieszkańcy pewnie nie pomyśleli również, że warto kupić mieszkanie u
        dewelopera, który ma tzw. konto powiernicze.Pieniądze wpływają na konto
        dewelopera dopiero wtedy, gdy mamy w ręku akt notarialny.Nie pomyśleli również,
        że warto mieć w umowie klauzulę zwalniającą ich z odpowiedzialności za długi
        dewelopera!
        W Polsce kupuje się dużo, a przy tym nie myśli przy zakupie.Umowy czyta sie
        pobieżnie.Mieszkanie kupuje się szybko dając wiarę że kondycja dewelopera jest
        świetna:)Mało kto sprawdza dewelopera w urzędzie skarbowym, zusie, w banku, u
        wykonawcy robót budowlanych.Jako klienci mamy prawo to sprawdzić.Prawo jest
        dobre bo jest dużo możliwości zabezpieczenia się na wypadek takich sytuacji.Mało
        kto z tego korzysta wydając setki tysięcy na mieszkanie!
        • swan_ganz Re: początek 08.09.08, 08:58
          następny "oświecony"; od kiedy w Polsce istnieje instytucja
          tzw; "konta powierniczego" i czy ci ludzie finalizując swoje umowy w
          2000 roku mieli szansę z tego instrumentu skorzystać ?
          • nikki30 Re: początek 08.09.08, 09:18
            Nie "oświeciony", a praktyk w tym temacie.Jestem radcą prawnym.Nie raz
            spotykałam się z takimi sytuacjami niestety...
            Instytucja powiernictwa stara jak świat.Biorąc kredyt w styczniu 2001 roku
            wybrałam jednego z deweloperów dlatego,bo miał właśnie konto powiernicze w
            Raiffeisen Bank.W razie upadłości dewelopera straciłabym jedynie 10 tys złotych
            zaliczki, a nie 200 tys!
          • Gość: Emilia www.moje-nie-moje.pl strona szczegółowo opisuje IP: *.crowley.pl 08.09.08, 15:40
            Strona poszkodowanych od siedmiu lat szczegółowo opisuje ich smutną
            sytuacje.
        • tbernard Re: początek 08.09.08, 10:59
          A jak bandzior by Cię napadł, to byś miała do siebie pretensję, że nie
          trenowałaś karate aby się na taką okoliczność zabezpieczyć?
          Umowa to rzecz święta. Jak z kupnem samochodu. Ale rozumiem, że jako radca
          prawny preferujesz takie prawo aby pasożytnicze zawody prawne miały uzasadnienie
          swojego istnienia.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: początek IP: *.dialog.net.pl 08.09.08, 11:01
            Najfajniejsze w tym jest, że jak cię napadnie bandzior i ty się obronisz, to
            możesz zostać skazany za pobicie...
          • nikki30 Re: początek 08.09.08, 11:22
            No ale żeś gościu pojechał:)
            Samochód to rzecz.Mieszkanie to nieruchomość.Dwa różne reżimy prawne.Różne
            obostrzenia:)
            Widzisz w naszym zawodzie jest tak, że człowiek z reguły pojawia się wtedy gdy
            jest w przysłowiowej czarnej doopie.Jak trwoga to do boga:)Nie musisz iść do
            prawnika.Możesz skorzystać z bezpłatnych porad różnej maści stowarzyszeń.Za
            darmo, a równie skutecznie!
            A zawody prawnicze zawsze będą mieć swoje uzasadnienie min. dlatego, że są
            ludzie tak płytko myślący jak ty!
            • tbernard Re: początek 08.09.08, 11:30
              > No ale żeś gościu pojechał:)
              > Samochód to rzecz.Mieszkanie to nieruchomość.Dwa różne reżimy prawne.Różne
              > obostrzenia:)

              Jakiś bardziej logiczny niż prawniczy argument by mnie bardziej przekonał.

              > A zawody prawnicze zawsze będą mieć swoje uzasadnienie min. dlatego, że są
              > ludzie tak płytko myślący jak ty!

              Firmy ochroniarskie też.
              • nikki30 Re: początek 08.09.08, 11:38
                Widzisz róznica jest taka, że samochód jest twój z chwilą jego wydania(dostajesz
                kluczyki) oraz zapłaty za niego.Tutaj możesz mieć nawet umowę ustną jeśli sie
                nie boisz.Wystarczy że dostaniesz np. kluczyki do reki, lub dokumenty
                pojazdu:)Nieruchomość nie jest twoja jeśli dostaniesz klucze do ręki:)Musisz
                zawrzeć umowę u notariusza przenoszącą własność.Ci ludzie zawarli jedynie umowę
                przedwstępną ze skutkiem zobowiązującym do zawarcie umowy rozporządzającej
                kiedyś tam...
                • tbernard Re: początek 08.09.08, 12:48
                  Z całym szacunkiem to nie jest logiczny argument, tylko nadal jakieś prawnicze
                  formułki o jakimś przenoszeniu własności aby zamydlić istotę.
                  Rozróżnienie między samochodem (czy jakimkolwiek kupowanym towarem) a
                  nieruchomością nic istotnego tu nie zmienia. Jedynie w przypadku, gdy ktoś
                  próbuje sprzedawać coś nie swojego (na przykład gdyby mi ktoś zapłacił za
                  nabycie Manhattanu, to rzecz jasna nie staje się jego właścicielem, tak samo
                  jakby kupił kradziony rower) można mieć zastrzeżenia do umowy. Jeśli deweloper
                  kupił ziemię (zakładam, że nie na swojej nie mógł budować) i podpisał z
                  Kowalskim umowę, że mieszkanie które na tej ziemi wybuduje to własność
                  Kowalskiego, bo Kowalski mu za to zapłacił, to jakim prawem własność (bo kupiona
                  jak w sklepie) Kowalskiego może byś zastawem za długi dewelopera. Równie dobre
                  mógł deweloper Manhattan zastawić za swoje długi.
                  • nikki30 Re: początek 08.09.08, 13:01
                    Tylko Kowalski płacąc cenę nie nabył własności.Sam już doszedłeś do tego, że nie
                    można od tak kupić sobie Manhattanu.Tak samo jest z mieszkaniem:)to, że płacisz
                    określoną kwotę nie znaczy, że nabywasz nieruchomość.Tak jest już od czasów
                    rzymskich dla zabezpieczenia obrotu prawnego.Notariusz jest osoba zaufania
                    publicznego.Spisując akt u notariusza masz pewność, że nabyłeś mieszkanie od
                    osoby do tego uprawnionej.Tu nie ma działania w złej lub dobrej wierze:)
                    Można nabyć własność skradzionego roweru w zależności, czy działasz w złej lub
                    dobrej wierze:P
                    Deweloper rzadko kiedy kupuje ziemię.Najczęściej bierze ją w użytkowanie
                    wieczyste:P Dlaczego może być zastawem? Vide Kowalski nie jest właścicielem:))
                    Przepisy Kc się kłaniają:P
                    • tbernard Re: początek 08.09.08, 13:13
                      > rzymskich dla zabezpieczenia obrotu prawnego.Notariusz jest osoba zaufania
                      > publicznego.Spisując akt u notariusza masz pewność, że nabyłeś mieszkanie od
                      > osoby do tego uprawnionej.

                      Kpisz chyba. Był kiedyś reportaż, gdy ktoś kupił mieszkanie od kogoś kto się za
                      właściciela podawał i notariusz to przypieczętował. Przy próbie pociągnięcia go
                      do odpowiedzialności sąd uznał, że notariusz jest okej i kosztami jeszcze
                      poszkodowanej (kupującej) przywalił. Czyli papier notarialny okazało się, że
                      wart był tyle co papier toaletowy, tylko że droższy.

                      > Deweloper rzadko kiedy kupuje ziemię.Najczęściej bierze ją w użytkowanie
                      > wieczyste:
                      Co za dziwaczne określenia? Ale okej, skoro wieczyste, to co najmniej jeden
                      wiek, czyli przez 100 lat jest "jakby właścicielem"?
                      • plosiak Re: początek 08.09.08, 14:18
                        A ja widziałem kiedyś w tv, jak taki facet latał w czerwono-niebieskim ubranku i
                        zatrzymywał pociąg jedną ręką.

                        Człowieku, zrozum w końcu, że od początku świata istnieją oszuści. Dlatego
                        wprowadzono mechanizmy, które mają na celu umniejszenie możliwości oszustwa.
                        Notariusz przed sporządzeniem umowy sprzedaży nieruchomości powinien sprawdzić
                        księgę wieczystą - do kogo należy, czy nie ma jakichś roszczeń wpisanych itp.
                        Jeśli coś spartoli, odpowiada swoim całym majątkiem. Dlatego uwierz mi -
                        sprawdza. Podobnie jak dokumenty, na podstawie których wynika, że sprzedający
                        jest właścicielem nieruchomości. Jeśli by się okazało, że jednak dokumenty są
                        tak podrobione, że nie można tego sprawdzić, albo po prostu notariusz jest
                        oszustem, to przecież własność nie przechodzi - np. jak ktoś podrobi dokumenty,
                        z których będzie wynikać, że jest właścicielem twojego mieszkania, to logicznym
                        jest, iż dalej właścicielem jesteś ty, a nie ktoś, kto nawet w dobrej wierze kupił.

                        A co do wieczystego użytkowania - od 40 do 99 lat można nabyć, ale obecnie ta
                        instytucja ma w ogóle ulec likwidacji. Ale jest to taka "prawie własność".
                        • tbernard Re: początek 08.09.08, 14:27
                          > Jeśli coś spartoli, odpowiada swoim całym majątkiem.

                          Podaj choć jeden przykład, to uwierzę.
                          • nikki30 Re: początek 08.09.08, 15:07
                            Pewien notariusz z W.Pomagał mafii.Nazwisk rzecz jasna nie podam:)
                            • tbernard Re: początek 08.09.08, 15:17
                              nikki30 napisała:

                              > Pewien notariusz z W.Pomagał mafii.Nazwisk rzecz jasna nie podam:)

                              Pomagając mafii nastąpił na odcisk komuś z silniejszej mafii lub komuś ze
                              środowiska prawniczego wyżej postawionego lub komuś z władzy?
                              Jestem w stanie w to uwierzyć. Kapituluję i uznaję, że Twoje argumenty mnie
                              przekonały.
                              • nikki30 Re: początek 08.09.08, 17:56
                                Nie poleciał jak wszyscy:)W końcu skarbnica wiedzy o przekrętach co nie?:)
                  • Gość: 4g63 Re: początek IP: 213.77.0.* 08.09.08, 13:05
                    no właśnie, wszystko po to żeby uczciwym ludziom zamydlić oczy pogadać trochę jakichś wymyślonych formułek prawnych, a wszystko po to żeby tego bidnego człowieka okraść w świetle prawa oczywiście ech..... czy ten notariusz to jakaś wyższa istota która swoją cudowną siłą nadaje jakąś wyższą wartość papierkowi aktu przeniesienia własności, o co z tym chodzi - no cóż kolejna rzecz chora w tym kraju...
        • Gość: insza Re: początek IP: *.crowley.pl 08.09.08, 22:34
          Tak się składa, że przed zakupem mieszkania firma developerska była
          sprawdzana - zarówno przez US jak i bank udzielający nam kredytu.
          Wtedy jeszcze nie było się do czego przyczepić. I to bank, na
          postawie umowy przelał całą kwotę. Więc chyba jednak ta umowa była
          ważna w świetle prawa?
          • plosiak Re: początek 08.09.08, 22:39
            Czyli jednak dalej winni są inni - US i banki. Umowa jest ważna. Ale nie można
            na jej podstawie żądać przeniesienia własności. Gdyby była zawarta w formie
            aktu, to by można było.
          • Gość: k80 Re: początek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 10:38
            zastanówcie się chwilę. US sprawdza czy firma nie zalega z podatkami, a bank
            sprawdza zabezpieczenie kredytu. Ciekawe jest tylko to, dlaczego udzielił
            kredytu bez umowy przedwstępnej. Za to analityk powienien wylecieć z roboty,
            chyba że jest to ten sam bank co finansuje dewelopera, wówczas bank nie ryzykuje
            aż tak.
    • Gość: Michał Niestety to jest właśnie Polska, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 08:31
      gdzie człowiek się nie liczy. A powinno być tak, że osoby, które
      doprowadziły do bankructwa dewelopera, powuinny teraz zapłacić za
      wszystkie straty.
      Ludzie biorą kredyty, płacą za mieszkanie, a potem okazuje się, że
      to nie jest nawet ich mieszkanie.
    • Gość: hans Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.sileman.net.pl 08.09.08, 08:39
      Myślał, że jak będzie reprezentować ten żałosny kraj to mu w nim dadzą
      mieszkanie - ale naiwniak. Gdyby miał trochę oleju w głowie to reprezentowałby
      Niemcy, Francję czy inny cywilizowany kraj jak np. piłkarze
    • rojberek Ten sportowiec to ma już zlasowany mózg! 08.09.08, 09:01
      Co ma kraj do jego mieszkania!?
      Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem - pieniądze w banku też nie są chronione
      (albo chronione są w bardzo małym stopniu).
      W dodatku, to przecież nie jego kraj budował mu mieszkanie, a prywatna firma!
      Widać sportowcem może jest dobrym, ale wiedzy ekonomicznej zero!
      Poza tym medale to proszę pana sportowca zdobywa pan dla siebie przede
      wszystkim, za co dostaje pan również pieniądze!
      A pieniądze na kraj płacę również ja i nie życzę sobie, że mój kraj z
      częściowo moich pieniędzy cokolwiek panu zwracał za nieudaną inwestycję.
      • Gość: kajet niestety w post-PRL niewiele osób to rozumie :( IP: 195.205.254.* 08.09.08, 09:39
      • Gość: mz Re: Ten sportowiec to ma już zlasowany mózg! IP: *.chello.pl 08.09.08, 10:34
        To ty masz zlasowany mózg pajacu.Serdeczni ci życzę byś znalazł się w takiej
        sytuacji i wylądował pod mostem.Ja akurat sobie życzę aby państwo z moich
        podatków pomogło tym ludziom.Ale na ciebie brzydziłbym się nawet splunąć.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ten sportowiec to ma już zlasowany mózg! IP: *.dialog.net.pl 08.09.08, 10:52
          Ja bym wolał, by poprawiono regulacje prawne. Cóż, ktoś juz zauważył, że
          instytucje, które powinny dbać o to by firma nie upadła, np nie przyznając
          kredytów, bo nie maja w tym interesu, ponoszą najmniejsze ryzyko - ponieważ są
          dość wysoko w kolejności, komu zwracane mają być pieniądze. Więc coś jest tu nie
          tak.
      • kwaczynski Poszpanuj fura tatusia, taki z Ciebie ekonomista 08.09.08, 11:51
        Typowa wypowiedz dziecka noworysza wychowanego na samca alfa, ale tylko dopoki
        tatus zabezpiecza plecy. kazdy czlowiek ktory skosztowal troche soli w zyciu nie
        pierdzieli takich glupot o nieszczesciu innych. jak zabraknie twojego sponsora,
        kimkolwiek jest, zycze ci zbierania drobnych z posadzki na centralnym. i tak bedzie.

        rojberek napisała:

        > Co ma kraj do jego mieszkania!?
        > Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem - pieniądze w banku też nie są chronione
        > (albo chronione są w bardzo małym stopniu).
        > W dodatku, to przecież nie jego kraj budował mu mieszkanie, a prywatna firma!
        > Widać sportowcem może jest dobrym, ale wiedzy ekonomicznej zero!
        > Poza tym medale to proszę pana sportowca zdobywa pan dla siebie przede
        > wszystkim, za co dostaje pan również pieniądze!
        > A pieniądze na kraj płacę również ja i nie życzę sobie, że mój kraj z
        > częściowo moich pieniędzy cokolwiek panu zwracał za nieudaną inwestycję.
      • Gość: Kasia Re: Ten sportowiec to ma już zlasowany mózg! IP: *.chello.pl 08.09.08, 23:33
        Skoro tak bronisz kraj, w którym akceptuje się oszustwa, to wiedz,że
        każdy z tych ludzi zapłacił do tego kraju podatek vat z tytułu
        wpłaconych kwot a Tobie ten kraj z tych między innymi pieniędzy coś
        pokrywa( chyba pracujesz w budzetówce), od Ciebie nikt nic nie chce
        ale tak jak Ty ci ludzie nie chcą oddać swojego
    • Gość: Bogusław Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 09:08
      Po to są spółki z o.o,żeby zbankrutować jak coś nie wyjdzie,a
      pieniążki przenieść do nowej spółeczki i nie ponieść osobistej
      straty.
      Przepisy prawne nie uchwala pospólstwo,tylko ludzie którzy mają w
      tym interes.Gdy tylko znajdzie się ktoś,kto chciałby wprowadzić jako
      taki porządek,to i tak go zaraz zniszczą.
      Żeby było śmieszniej to jest niszczony właśnie głosami pospólstwa,a
      to nie ma konta,a to nie ma samochodu,itp.itd.
      Więc o co chodzi?W kapitaliźmie zawsze tak było i będzie.
    • Gość: Puchatek Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 09:09
      1. Ten developer nie "oszukał", tylko zbankrutował. To się zdarza nawet najlepszym firmom.

      2. To nau(cz)ka, niestety: jeśli biorę kredyt w banku, to znaczy że płacę developerowi _z_góry_. Bank mnie kredytuje, ale developer dostaje od banku całą sumę. I tu warto dokładnie wczytać się w historię tych nieszczęśników i wyciągnąć z niej prosty wniosek:

      _Nie_płacić_developerowi_bez_jednoczesnego_podpisania_aktu_notarialnego. Nigdy i pod żadnym pozorem. I nie "później", nie "jutro", nie "za tydzeń", nie "jak pani Stasia wróci z urlopu". Od razu.

      Sprawa jest naprawdę stosunkowo prosta: podpisuję umowę kupna mieszkania, od razu umowę notarialną - i dopiero wtedy bank przelewa pieniądze na konto developera (oczywiście umowa zawiera stosowną klauzulę, że jeśli pieniądze nie wpłyną - powiedzmy - w ciągu tygodnia, umowa traci ważność). W ten sposób obie strony są zabezpieczone.

      A tak? Podpisują papierek, który - jak widać - niewiele jest wart, bo nie jest de facto stwierdzeniem przeniesienia własności... I płacę "na piękne oczy" ogromne pieniądze. Fajnie...

      A swoją drogą: parę lat temu kupowałem dom (używany, ale też z kredytem, rzecz prosta). Bank, który udzielał kredytu od razu oznajmił, że przelanie pieniędzy na konto sprzedającego nastąpi dopiero _po_przedsyawieniu_bankowi_aktu_notarialnego. I ani chwili wcześniej. Dlaczego w tym przypadku bank tak nie postąpił?
      • Gość: k28 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.08, 12:19
        "i dopiero wtedy bank przelewa pieniądze na konto developera (oczywiście umowa
        zawiera stosowną klauzulę, że jeśli pieniądze nie wpłyną - powiedzmy - w ciągu
        tygodnia, umowa traci ważność)."
        Następny domorosły prawnik. Umowy sprzedaży nieruchomości nie można podpisać z
        zastrzeżeniem warunku...
      • yoginka_pl Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:49
        _Nie_płacić_developerowi_bez_jednoczesnego_podpisania_aktu_notarialne
        go. Nigdy
        > i pod żadnym pozorem. I nie "później", nie "jutro", nie "za
        tydzeń", nie "jak p
        > ani Stasia wróci z urlopu". Od razu.

        Puchatku
        nie ma takiej mozliwosci> Najczęściej jest tak, ze mieszkania
        jeszcze fizycznie nie ma a Ty już podpisujesz umowe. Od momentu
        podpisania umowy cena mieszkania jest rozdzielona na iles tam wpłat
        a akt notarialny podpisujesz po odbiorze mieszkania, czyli po
        wpłaceniu pełnej ceny mieszkania.
    • placebo99 No to macie Tuskowy cud! Na taczki ich! 08.09.08, 09:14
      Uważam, że poszkodowani powinni użyć siły przeciwko niesprawiedliwej
      władzy.
      • rojberek A co ma Tusk do upadłości firmy prywatnej? 08.09.08, 10:08
        Czyżby to Tusk zabrał te pieniądze?
        Idź gościu i stuknij się w swój pusty łeb!
        • turbo-liberal Re: A co ma Tusk do upadłości firmy prywatnej? 08.09.08, 10:32
          A tam, czepiasz się detali. Ważne, żeby mu przy..!
    • Gość: :( Polak Polakowi zgotował ten los IP: 217.96.39.* 08.09.08, 09:55
      Nie potrzeba wojny, Hitlera, Lenina, Stalina, cara aby Polski naród był wypędzony
    • Gość: DOMO Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 194.29.71.* 08.09.08, 09:57
      Przeciez to jest chore. Jak to jest mozliwe, ze bogu ducha winni
      ludzie zostaja okradani, a prezesi od developerra oglaszaja upadlosc
      i jada sobie na wakacje.
      Tylko w Polsce to jest mozliwe, bo za granica to Panstwo zada
      odpowiedzi od wlascicieli firmy i zajmuje ich majatki, zas
      mieszkancow zostawia w spokoju.
      • warzaw_bike_killerz Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:02
        Prezesi developerow lub wlasciciele firmy nie maja majatkow! Majtkiem jest
        firma, a firma sklada sie z pieniedzy klientow :))
    • warzaw_bike_killerz Chcesz byc bezkarnym cwaniakiem?Zostan developerem 08.09.08, 10:00
      Prawo jest po stronie nieuczciwych lub nieudacznych przedsiebiorcow
      eksperymentatorow. Dziwne, ze jakos syndyk z komornikiem nie zajmuja majatku
      osob kierujacych tym upadkiem, tylko zabiera mieszkania ich klientom. Tzn
      okazuje sie, ze majatek to wlasnie pieniadze klientow :) Mimowolnie stali sie
      udzialowcami bankruta, pomimo, ze nie mieli zadnego wplywu na dzialania w spolce.

      To nie panstwo zabiera im mieszkania, bo tak naprawde to oni nie maja mieszkan -
      maja tylko umowy o wybudowanie mieszkania, ktore nie zostaly zrealizowane

      Ktos przeciez podpisywal te umowy - tzn doprowadzil setke osob do niekorzystnego
      rozporzadzenia mieniem. W procesie adhezyjnym moze uda im sie wyciagnac
      pieniadze od tego, ktory niekorzystnie zagospodarowal ich mieniem. O ile
      cokolwiek ma, bo z reguly sie okazuje, ze ma tylko 300 PLN renty :)))

      Gość portalu: tom napisał(a):

      "Wyobraż sobie, że ktoś teraz przychodzi i mówi, ze to mieszkanie nie jest
      twoje, chyba, że zapłacisz dwa razy tyle ile już zapłaciłeś. Chore jest to, że
      tych ludzi polskie prawo nie chroni."

      TO JEST MOZLIWE! Znam przypadek tak dzialajacych developerow. Jeden nagminnie
      stosuje takie sztuczki, a co gorsza kazdy blad swego klienta (lub strony
      trzeciej) wykorzystuje pod takie okazje. Prawo na to zezwala. Sa konstrukcje
      prawne, ktore umozliwiaja takie doplaty nawet po podpisaniu aktu notarialnego,
      tylko trzeba troszke zafalszowac obraz rzeczywistosci (np stworzyc falszywe
      dokumenty). Falszowanie obrazu rzeczywistosci w polskim prawie jest bezkarne w
      przypadku pewnych okolicznosci.
    • titta A dlaczego w tytule 100... 08.09.08, 10:03
      ...skoro 70 zawarlo umowy notarialne? Czyli sytuaca dotyczy 30, a
      wlasciwie 10 bo 20 sie dogadalo...
      No ale szukamy sensacji...
      • Gość: Radek Re: A dlaczego w tytule 100... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 13:53
        Pewnie w sumie było ich 170
      • Gość: Mieszkanka Nie szuakmy sensacji lecz pomocy!!! IP: *.crowley.pl 08.09.08, 13:59
        Nie szukamy sensacji lecz pomocy.Jest nas 32 rodziny w tym dzieci.
        Na te mieszkania pracowały nawet dwa pokolenia.Pomocy
    • eugeniusz03.12 Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:06
      Nic nowego, złodziejski kraj-złodziejskie prawo i obyczaje.
      • Gość: bbbb Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.wcm.opole.pl 08.09.08, 10:41
        To prawda . A gdzie w takim razie jest Rzecznik Praw Obywatelskich, ktory z
        urzędu piowinien się tym zająć - jak zwykle jest nieobecny.
        • rokets_w Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 17:49
          Gość portalu: bbbb napisał(a):

          > To prawda . A gdzie w takim razie jest Rzecznik Praw Obywatelskich, ktory z
          > urzędu piowinien się tym zająć - jak zwykle jest nieobecny.
          -------------------------------------------------------------------
          HA HA HA Japonię już mieliśmy a teraz Pan Premier Tusk zbudował Nam druga
          Irlandię. A ciekaw jestem ile burmistrz Posrańców z Gdańska dostał za ten numer.
          Proste posunięćie ludzie wpłacają kasę zaraz potem bankructwo. I o jakim prawie
          można mówić. Dziękujemy ci panie premierze Tusk. Oby tak dalej Oskób pan
          premierze cały naród polski i daj swym ziomkom niemieckim i wermachtowi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka