Dodaj do ulubionych

Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu

IP: *.152.31.78.cable.morena.jarsat.pl 29.09.08, 20:44
I suuuuper !!! Znów można napisać, że hala jest pechowa.... jak dobrze szło to
cichutko było, praktycznie zero informacji z postępów prac, a teraz znowu.....
Jeżeli tak ma wyglądać dziennikarstwo i informowanie ludzi to ja dziękuję
takim ......... pismakom.
Obserwuj wątek
    • polak_maly123 Jednym słowem P_A_R_A_N_O_J_A !!! 29.09.08, 21:05
      Proponuję wspomnianą halę rozebrać i wtedy nie będzie kłopotu z:
      1. kosztami (oprócz tych które już poniesiono)
      2. wyborem operatora (nie będzie hali -> nie będzie operatora bo po co?)
      3. hasło wyborcze dla obu samorządów (Gdańska i Sopotu) -> "żadnych dojazdów
      do hali której nie będzie" lepiej brzmi niż takie zwykłe "hala do której nie
      ma jak dojechać!"

      Konkludując - nic nowego -> to Polska w pełnym wydaniu czyli PARANOJA !!!
      • zuzur To dlatego, że dach nie był odśnieżony. 30.09.08, 07:37
        To dlatego, że dach nie był odśnieżony. Ja się pytam: gdzie jest
        zaświadczenie o odśnieżeniu przez wyspecjalizowaną ekipę? No gdzie
        jest?
        • Gość: TG Re: To dlatego, że dach nie był odśnieżony. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:33
          I gdzie byli rodzice tych ludzi?
          • Gość: hura, hura i my chcemy na Euro zdąrzyć:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 13:31
            skocznia w Wiśle - katastrofa budowlana - opóźnienie półtoraroczne w
            budowie, koszty ponad 2 razy większe,
            hala w Gdańsku, pękający dach, koszty i opóźnienia - na razie nie
            znane.
            PS Spodek też pęknął w trakcie budowy.
      • Gość: greg Re: Jednym słowem P_A_R_A_N_O_J_A !!! IP: *.ip.telfort.nl 07.10.08, 11:34
        tak zgadzam sie WITAJCIE W POLSKIEJ PARANOI!WIĘC NIEDZIWCIE SIE O TO POLSKI
        OBRAZ WLASNIE TAK BYLO,JEST I BEDZIE W TYM KRAJU GDZIE KAZDY KTO U WLADZY MYSLI
        TYLKO O SFOIM ZAROBKU!I W DUPIE MA LUDZI PRZEZ KTÓRYCH ZOSTAL WYBRANY! A NIECH
        IM SIE DACH WALI NA GLOWE,WAZNE ZE MOJA ŻONA MA FUTRO NOWE...SMUTNE ALE
        PRAWDZIWE.....;(A DOJAZDY.. NA PIECHOTE LUDZIE HEHHE
    • Gość: Gdynianin kto pokryje koszty dodatkowych prac??? IP: *.gdynia.mm.pl 29.09.08, 21:19
      Cytat: "Jak udało nam się dowiedzieć, już teraz trwają negocjacje urzędników z
      wykonawcą. Mają rozstrzygnąć, kto pokryje koszty dodatkowych prac."
      Ale ubaw! Wykonawca zmienia projekt, odchudza dach, dach peka bo nie ma
      "marginesu bledu", a za to ma zaplacic inwestor czyli mieszkancy Gdanska i
      Sopotu. Proponuje te sama metode stosowac we wszystkich gminnych budowach.
      P.S. Skapy dwa razy traci... chcieli zaoszczedzic? no to "zaoszczedzili"
      • Gość: Harnaś Re: kto pokryje koszty dodatkowych prac??? IP: *.farmacol.com.pl 30.09.08, 09:14
        Niestety ta metoda jest stosowana nagminnie przy wydawaniu naszych, czyli
        niczyich pieniędzy :(
        • Gość: ss Re: kto pokryje koszty dodatkowych prac??? IP: *.chello.pl 30.09.08, 18:06
          patrz to co sie dzieje w USA
    • maruda.r Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu 29.09.08, 22:23

      "Dodatkowe filary staną pośrodku hali - tam, gdzie w przyszłości znajdować się
      ma boisko."

      ******************************************

      Nie ma tego złego... Będą mogli Adamowicz z Karnowskim tańczyć na rurze.


      • Gość: czytanka dobre :-) ubawiłam się... IP: 62.61.58.* 29.09.08, 22:32
        a może do czasu kiedy w końcu wybudują tę halę wymyślą jakąś
        dyscyplinę z kolumnami na niby-boisku???
        Ale chociaż już wiem dlaczego nad Baltic Areną nie będzie dachu...;-)
        • Gość: black Re: dobre :-) ubawiłam się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 12:53
          a może do czasu kiedy w końcu wybudują tę halę wymyślą jakąś
          > dyscyplinę z kolumnami na niby-boisku???

          Może być tuskopiłka, Tusk stoi na środku, jak ten słup, a wszyscy mu
          podają
    • Gość: Gorny Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.chello.pl 29.09.08, 22:31
      A gdzie są służby prasowe miłościwie panujących. Gdzie peany i
      uzasadnienia jak to jest super mimo ,że jest do d...
    • Gość: trwoga Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 00:15
      Dzięki! Moja noga tam nie postanie.
    • Gość: Gdańszczanin Dramat! IP: *.chello.pl 30.09.08, 01:30
      Lawina absurdów i klęska finasowa miast.
      A wszystko przez chorą ambicje łysego drągala bez wyobraźni i trzeźwego myślenia.
      Wstyd i porażka,
      Gdańsk bankrutuje przez te szaleństwa.
    • Gość: zyczliwy Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.osaka.ocn.ne.jp 30.09.08, 02:48
      Eeeee, toz to zaden problem. Dospawa sie jakies blachy, prety i rury do
      konstrukcji i dwiescie lat postoi.

      Innymi slowy, inzynieria, technologia i zarzadzanie projektem oraz publiczne
      inwestycje po polsku. Ryzykowanie zycia kilkunastu tysiecy ludzi, zeby
      zaoszczedzic pare groszy na stali.

      Czy ja komus zrobilem cos zlego, ze sie musialem urodzic w ziemi tandeciarzy i
      nieudacznikow?
      • Gość: jj Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.chello.pl 30.09.08, 08:17

        > Czy ja komus zrobilem cos zlego, ze sie musialem urodzic w ziemi tandeciarzy

        ktoś musi
    • Gość: jd Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.chello.pl 30.09.08, 07:10
      "jak dobrze szło to
      cichutko było, praktycznie zero informacji z postępów prac, a teraz znowu.....
      Jeżeli tak ma wyglądać dziennikarstwo i informowanie ludzi to ja dziękuję"

      Na froncie prac na hali slawiacej nasza kapitalistyczna ojsczyzne kolejny udany dzien pracy. Ladowacz cegiel Maliniak wyrobil 180% normy - za co otrzymal talon na matiza. O takie dziennikarstwo chodzi?
    • Gość: amaleta Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.elisa-laajakaista.fi 30.09.08, 07:37
      Taks ie konczy odchudzanie projektow. Przeciez koszt konstrukcji
      jest znikomy w porownaniu z kosztem wyposazenia. Ale oczywiscie,
      oszczedzajcie dalej na stali (i tak robocizna jest najbardziej
      kosztowna). Niech sie to wszytko spiepszy ludziom na glowy. Byle
      taniej!

      Przy tak wielkich obiektach, w ktorych katastrofa grozi tysiacami
      zabitych trzeba przyjmowac wyzsze wspolczynniki bezpieczenstwa!
    • Gość: wujot Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.08, 07:43
      to nie wina zastosowanej stali ani technologii spawania !!!!
    • Gość: Sopocianin Teraz wiadomo dlaczego sesja rady miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 07:49
      odbyła się w kaskach:)
    • Gość: UIC60 Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.tktelekom.pl 30.09.08, 07:53
      Czy ta sprawa nie powinien zająć się "z urzędu" prokurator ???? zanim dojdzie do
      katastrofy budowlanej.Być może "wykonawca" odchudził jeszcze parę innych rzeczy...
      • javall Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu 30.09.08, 19:59
        Moze Julcia
    • Gość: Sopocianin Pytanie zasadnicze brzmi: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 08:02
      1. Czy w przetargu, który był ogłoszony na budowę hali znalazła się informacja,
      że będzie można "odchudzić" konstrukcję dachu czyt. zaoszczędzić pieniądze?
      2. Jeśli takiego zapisu nie było oznacza to , że jeden z wykonawców przystępując
      do przetargu mógł wiedzieć, że uzyska po wygraniu przetargu zgodę inwestorów na
      "odchudzenie" całej inwestycji, dzięki czemu mógł zaproponować cenę niższą od
      konkurencji, która nie mając takiej wiedzy i układów nie była w stanie zejść
      poniżej realnych kosztów zakładanych przy pierwotnej konstrukcji hali.
      3. Czy w przypadku innych elementów stanowiących konstrukcję i wyposażenie hali
      zastosowano podobny mechanizm? Można przecież w warunkach przetargu wpisać złote
      klamki, hebanowe krzesła, marmurowe posadzki, porcelanowe toalety, a potem mając
      stosowne układy otrzymać zgodę na to, by zastąpić je aluminium, plastikiem,
      najtańszym gresem i fajansem.
      PS. Gratuluję wypowiedzi Panu z biura architektonicznego, bo pięknie pokazał
      mechanizm tego, w jaki sposób wygrywa się przetargi.
      • Gość: zenon Re: Pytanie zasadnicze brzmi: IP: *.chello.pl 30.09.08, 09:09
        Jakie oszczedzanie pieniedzy? W momencie przetargu hala kosztowala 150 mln PLN,
        teraz juz ponad 300 mln PLN.

        Jedno wielkie krecenie lodow.
    • Gość: A1 Ale Euro2012 będzie na pewno... IP: *.chello.pl 30.09.08, 08:20
      Kto chce nie wierzy popapranym
      • Gość: siemaji Re: Ale Euro2012 będzie na pewno... IP: 62.29.136.* 30.09.08, 14:26
        jo 2021
    • Gość: Ben Hauer Budimex Dromex? IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.08, 08:20

      Chcieliście - to macie!

      Jakość prac tej firmy jest powszechnie znana.

      Zapraszam do zwiedzania garażu piętrowego w Warszawie przy
      ul. Zawiszy. Majstersztyk.
      • Gość: mb Re: Budimex Dromex? IP: *.prokom.pl 30.09.08, 16:47
        Konsorcjum FBL: Ferrovial Agroman, Budimex i Estudio Lamela. To także wykonawcy rozbudowy Międzynarodowego Portu Lotniczego Warszawa Okęcie
        Terminal-2.
    • Gość: as Na dachu miały lądować helikoptery z kibicami ? IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.08, 08:26
      ze względu na brak dojazdu i co teraz ?
    • boib2 Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu 30.09.08, 08:26
      Co to znaczy odchudzić konstrukcję ? Otóż, oznacza to świadome
      pozbawienie się zapasów nośności wynikających z zastosowania
      współczynników przeciążenia, bo w dzisiejszej dobie nośność
      konstrukcji liczy komputer i to on dobiera optymalne przekroje
      profili stalowych ( ani za małe, ani za duże). Niestety, podczas
      odchudzania zaczyna się ręczne majstrowanie- zmiana przekrojów
      tężników, zmniejszanie ich liczby, zmniejszanie przekrojów
      elementów drugorzędnych konstrukcji, a bywa, że i grubości blach
      węzłowych. Robią to "młode pistolety" - niedoświadczone i
      nieodpowiedzialne, ale spragnione uznania, lub pozbawione
      asertywizmu. Bywa, ze w obawie przed utratą pracy lub pod wpływem
      presji popełniają akty desperacji.
      Jestem doświadczonym inżynierem budownictwa i nie jedno widziałem,
      widziałem też młodych „odważnych”. Nie jednemu z nich uratowałem
      tyłek, wkraczając zdecydowanie w proces naginania owego „odważnego"
      do odchudzania konstrukcji.

      Ciekaw jestem- autor artykułu o tym nie wspomina – który projektant
      odchudzał tą konstrukcję, bo nie sądze , aby autor projektu
      podstawowego.

      I jeszcze jedno- żaden architekt pojęcia nie ma projektowaniu
      konstrukcji, robią to inżynierowie budownictwa, a zawsze głos
      zabierają ci najmniej obeznani- architekci. Oni są od kształtu i
      geometrii bryły, a wszystkie szczegóły konstrukcyjne ( sposoby
      połaczeń, wielkość srób sprężających, gubości blach i spawów itd. )
      wychodzą spod ręki inżyniera budownictwa. Ważne jest , aby ten
      inżynier był odpowiedzialny i nie dawał się naciągać szalbierzom, bo
      ci zwykle proponują parę groszy i na tym ich odpowiedzialność się
      kończy, a „młody pistolet” może skończyć przed obliczem
      prokuratora , a później w celi więziennej.
      • Gość: hno3 W każdym razie jeśli pęka bez śniegu-to ładne jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 08:48
        Jeśli pokrycie już leży - to dobrze by było by na śnieg nie czekali
      • Gość: MaxZorin Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: 217.96.16.* 30.09.08, 08:56
        No i znowu mądry, a może i nawet najmądrzejszy się wypowiedział. Że też przy
        takiej ilości super fachowców, jacy się na forach wypowiadają, w ogóle jeszcze
        coś pęka, rozwala się itd. Według mnie to zupełnie normalne, że szuka się
        oszczędności, optymalizuje konstrukcję (również kosztowo). W tej całej sprawie
        dla mnie ważne jest to, że działają mechanizmy nadzoru, kontroli, które
        sprawiają, że błędy są wychwytywane jak najwcześniej i że te problemy nie są
        zamiatane pod dywan. A poza tym to technika. I to na jednym z najwyższych
        poziomów. I mimo, że policzyły to komputery, projektanci, technolodzy i Bóg wie
        kto jeszcze, to wszystko się może wydarzyć (złe spawanie, wady materiałowe).
        Ważne by mieć tego świadomość.
        • Gość: drwr Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 09:13
          Wypowiedz boib2'a jest jak najbardziej profesjonalna. Tez zajumuje sie
          budownictwem i widze, jak w polskim kapitalizmie zapomina sie o tym ze budynek
          ma stac iles lat a nie tylko byc wykonany jak najtaniej. Optymalizacja
          (odchudzanie) konstrukcji - jak najbardziej, ale moze nie wedlug tego, co robimy
          w Polsce. Poza tym - wcale nie wiadomo, czy przyczyna pekan jest wlasnie
          odchudzona konstrukcja. Moga to byc rowniez bledy wykonawcze, zle materialy itp.
          WIec spokojnie tutaj z osadami.
        • Gość: amaleta Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.elisa-laajakaista.fi 30.09.08, 09:14
          a znasz dokladnie mechanizmy nadzoru itp? Wiesz jak dziala rynek
          budowlany?
          Raczej nie, bo widze tylko pieniaczy belkot osoby ktora zna sie na
          wszystkim. Zaczynajac od inzynierii!
        • Gość: UIC60 Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.tktelekom.pl 30.09.08, 09:20
          Mylisz pojecia...technika to nie metoda "prob i błędów".Komputer policzył i
          policzył dobrze,tylko jakiś "parasol" chciał być od niego lepszy.Przeczytaj
          uważnie post boib2,opisał On nasze realia / w dużym skrócie zresztą /.A
          nadzór...no cóż,trudno nie zauważyć,że coś pęka.I jeszcze jedno,nie wychwycili
          oni błędu....oni zauważyli jego konsekwencje...a to subtelna różnica panie mądry!!!
          • Gość: MaxZorin Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: 217.96.16.* 30.09.08, 09:29
            Odpowiadam trzem postom powyżej. Mnie chodzi o to, że co pojawia się właściwie
            jakikolwiek temat na forach, to zawsze się znajdują fachowcy, którzy by to
            zrobili o niebo lepiej niż ci, którzy "to robią". Tymczasem nie siedzą oni na
            tej konkretnej budowie, nie łażą po tym dachu, nie widzieli na oczy tych
            obliczeń. Ale oczywiście traktują pracujących przy tym ludzi jak bandę nieuków o
            złej woli. Ja też pracuję "w technice", co prawda nie budowlance, ale mam na co
            dzień styczność z projektowaniem mocno skomplikowanych urządzeń. I nie ma siły.
            Zawsze coś, gdzieś, kiedyś się wydarzy. Po to by sprawdzać i próbować zapobiegać
            są takie instytucje jak nadzór budowlany, sanitarny, UDT itd. Co oczywiście nie
            zwalnia konstruktorów od odpowiedzialności (patrz np. dyrektywy unijne).
            • Gość: laik to że "zawsze coś gdzieś się wydarzy" nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 09:59
              jest powodem żeby temu czemuś pomagać.
              w artykule jest napisane że majstrowali przy odchudzeniu projektu - oczywiście
              na teraz nie jest jednoznaczne że to jest przyczyną problemów. ale może być.
              abstrahując od tego indywidualnego przypadku, uważam że powinno być prawo
              zabraniające takich praktyk - choć zdaję sobie sprawę że bardzo trudno byłoby je
              stworzyć. ludzie zawsze znajdą jakiś sposób by je obejść (a to zmiana
              konstrukcji, założeń, kształu itd. - pretekst się zawsze znajdzie).
              może metodą byłoby wyraźne zwiększenie zakresów bezpieczeństwa w normach? tak,
              by nawet majstrowanie przy pierwotnym projekcie nie mogło spowodować jego
              znacznego osłabienia.
              • Gość: MaxZorin Re: to że "zawsze coś gdzieś się wydarzy" nie IP: 217.96.16.* 30.09.08, 10:36
                Optymalizacja konstrukcji zawiera w sobie również składnik optymalizacji
                kosztów. Przykładem przewymiarowania (moja branża) są kołnierze rurociągów wg
                amerykańskich przepisów ASME. "Takie same" kołnierze Europejskie mają
                zdecydowanie mniejsze wymiary i nadal są wysoce bezpieczne. Wykorzystanie stali
                jest bardziej optymalne i tym samym kołnierz kosztuje mniej, co przy setkach a
                nawet tysiącach kołnierzy na instalacjach daje naprawdę poważne kwoty. Dodatkowo
                wpływ ciężaru kołnierza na konstrukcję a to z kolei implikuje przewymiarowanie
                innych elementów. Itd. Wg mnie optymalizacja konstrukcji winna być nakazana, a
                nie zakazana.
                • Gość: mort Re: to że "zawsze coś gdzieś się wydarzy" nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:04
                  W porządku, tylko ty teraz piszesz o procesie projektowym przed budową. A budimex wygrał przetarg dzięki najniższej cenie a potem sobie "optymalizuje" i to jak widać wybitnie nieudolnie.
                  • Gość: MaxZorin Re: to że "zawsze coś gdzieś się wydarzy" nie IP: 217.96.16.* 30.09.08, 11:09
                    Być może tak właśnie jest. Dla mnie najważniejsze jest to, że wychwycono sprawę
                    przed oddaniem budowli do użytku.
            • Gość: Paweł Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.chello.pl 30.09.08, 11:04
              Zgadzam się z przedmówcą.

              Jestem inżynierem i z doświadczenia wiem, że nie da się wytworzyć rozwiązania
              idealnego. Nie ważne czy chodzi o budynek, maszynę, oprogramowanie czy cokolwiek
              innego. To, że dane rozwiązanie nie jest idealne wynika z wielu przyczyn:
              człowiek, program komputerowy (który de facto myli się bo skonstruował go
              człowiek).

              Ważne jest natomiast to, żeby błędy wychwytywać i naprawiać zanim nie będzie za
              późno... Wydaje mi się, że tak właśnie się dzieje w przypadku tej budowy.

              PS. Nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi.
        • vy.ga Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu 30.09.08, 12:29
          Mam nadzieje, ze zadna konstrukcja budowlana nie zalezy, i nie bedzie zalezec od
          twojej kompetencji. Wszystko sie moze wydarzyc?????? Wlasnie nalezy zrobic
          wszystko zeby to "cos" sie nie wydarzylo i NIE ODCHUDZAC !!!
        • Gość: wujot Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.08, 13:13
          już pisałem odnośnie wad materiałowych i sposobu spawania, wiem dużo więcej niż
          przypuszczasz !!!!
        • javall Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu 30.09.08, 20:05
          Zorin to pan pewnie jest, ale max to juz nie.
          Na tym trzeba sie znac. Moze to pan "odchudzal"?
          Jesli tak, to rozumiem wypowiedz.
      • Gość: Piotr Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: 87.204.85.* 30.09.08, 10:31
        Generalnie zgoda. Jestem młodym inżynierem, ale nie pistoletem,
        miałem dobrego nauczyciela.
        Nie zgadzam się z tym, że to programy dobierają przekroje.
        Zawsze robi to inżynier, program to tylko narzędzie.
        Cała reszta to święta prawda.
      • Gość: też inżynier Akurat ten dach projektował IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:55
        "stary wyga" w projektowaniu.
        Osoba ta jest słynna w niektórych środowiskach z tego że "idzie po
        bandzie" i projektuje konstrukcje na 100% wytężenia.
      • Gość: Welarg Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: 148.81.254.* 30.09.08, 13:30
        Przyczyną pęknięć nie jest "odchudzanie" konstrukcji, ale zbyt małe odległości
        między spawami i koncentracje naprężeń wokół wspawanych półek dwuteowników.
      • Gość: vinogradoff Do tej hali nie odwazylbym sie juz nigdy wejsc. IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.08, 21:17
        To bardzo powazna wada konstrukcji, a byc moze i wykonawstwa oraz
        jakosci i profilow uzytych materialow a moze wszystkiego razem co
        czyni cala budowle bardzo niebezpieczna i kazdy przytomny czlowiek
        powinien te hale omijac na dwa kilometry. Najlepiej cztery kilometry.
    • guyritchie pękł po stronie sopotu czy gdańska? 30.09.08, 08:35
      a może dokładnie pęknięcie pokrywa się z granicą miast?
      • Gość: Zibi_13 Re: pękł po stronie sopotu czy gdańska? IP: *.3s.pl 30.09.08, 15:29
        No właśnie. Pewnie dylatacji nie zrobili
    • Gość: z Ciekawe od kiedy firmy drogowe biorą się za hale? IP: 217.98.20.* 30.09.08, 08:39
      Bo przecież Budimex-Dromex specjalizowały się dotychczas w budowie
      dróg, nieprawdaż? A gdzie się podziały nasze Mostostale, których
      potężne hale od kilkudziesięciu lat stoją w Polsce i na świecie? I
      jeszcze nikt nie słyszał, żeby któraś się "zawaliła".
    • Gość: al Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: 88.220.79.* 30.09.08, 08:40
      Brawa dla projektantow.... Dopoki w kraju nie bedzie drakonskich kar
      dla tych leserow, ktorzy za nic nie chca odpowiadac, dopoty takie
      rzeczy jak ta beda na porzadku dziennym. A w dodatku nasz kumaty
      rzad wprowadza nowelizacje do prawa budowlanego, gdzie za
      prawidlowosc projektu bedzie odpowiadal WYKONAWCA !!! (sic!)
      • Gość: tomek Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.toya.net.pl 30.09.08, 09:57
        Odetchnalem. Dach naszej hali w Łodzi (11 tyś) buduje Mostostal.
        Wlasnie zaczeli klasc poszycie. Dzisiaj pojde tam na spacer napawac
        sie widokiem poteznej konstukcji, moalo finezyjnej to fakt. Na
        poczatku budowy byl zamysl nowatorskiej konstrukcji dachu z drewna.
        Na szczescie ktos wyczul, ze nasi wykonawcy pewnie to spier.... i
        mamy solidna stalowa kratownice i wykonawce z prawdziwego zdarzenia
        ( przynajmniej tak sie wydaje laikowi )
      • Gość: ja Re: Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 10:56
        odpowiadaja karnie - i ta sprawa zajmie sie prokurator
    • Gość: xxx i dobrze gdanskim trollom IP: *.gdynia.mm.pl 30.09.08, 08:45
      przypominam jakie mieliscie uzywanie gdy pojawily sie klopoty przy budowie
      gdynskiej hali.....
      ha ha ha
    • Gość: obserwator Kudy im do katowickiego Spodka. IP: 83.238.173.* 30.09.08, 08:48
      Jak ona tak sobie pęka w okresie letnim, to ciekawe, jaki reżim eksploatacji
      zimowej wprowadzą oni dla tej hali. Chyba od 1 listopada do 31 kwietnia dyżur
      non stop będzie pełnić ekipa odśnieżaczy. A "Co może być przyczyną pęknięć?",
      musi występujące naprężenia w miejscu pęknięć.
    • Gość: urzędnik gdański Pęka dach hali na granicy Gdańska i Sopotu IP: *.chello.pl 30.09.08, 09:06
      Jak na dłoni widać,że zgodnie z przewidywaniami mamy aferę.Szybciej
      niż się spodziewaliśmy.Tu chodzi o niemałe pieniądze,które w wyniku
      wygrania przetargu,a następnie "oszczędności",kosztem zdrowia i
      życia kibiców zostały podzielone wśród decydentów.Czekamy na szybkie
      i zdecydowane działanie prokuratury.
    • Gość: Amico Najwieksza, najlepsza, naj.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.09.08, 09:26
      Najwieksza w Polsce..., nawet 15 tysiecy ludzi.... NAWET.... Holly
      Crap, a czas budowy wychodzi na to, ze ponad trzy lata i to jak
      dobrze pojdzie. I nawet drog dojazdowych nie zrobia, a co? Zara,
      niech no sobie przypomne jak budowali "moja" hale. Jest co prawda
      tylko na 20,5 tysiecy luda i chyba nie jest najwieksza, lopate po
      raz pierwszy wbili na terenie budowy w lipcu `94, by w polowie
      stycznia`96 (po 18 miesiacach) odbyla sie pierwsza impreza. Nie bede
      sie chwalil, ze podlaczenie do autostrady, drogi dojazdowe i
      parkingi byly gotowe zanim otwarto drzwi. Koszt wszystkiego zamknal
      sie w 170 milionach, a na terenie hali znalazlo sie rowniez
      kilkadziesiat innych biznesow, takich jak restauracje, fitness
      complex itp. Czy my zyjemy na tym samym swiecie, czy tez w innej
      czasoprzestrzeni?
      • Gość: amaleta Re: Najwieksza, najlepsza, naj.... IP: *.elisa-laajakaista.fi 30.09.08, 09:32
        Amico zyjesz w innej czasoprzestrzeni, bo porownujesz warunki z 94-
        96 roku do tych panujacych w 2008.

        W skrocie wyglada to tak, ze ceny materialow i robocizny poszly w
        gore o kilkadziesiat, jesli nie sto procent.
        Znalezienie doswiadczonych fachowcow rowniez jest trudne, bo
        wiekszosc siedzi na wyspach lub w BeNeLuxie i zarabiaja ciezkie
        pieniadze. To sa dwa glowne powody opoznien na budowach, bo
        wszystkie borykaja sie z wysokimi cenami materialow i brakiem ludzi
        do pracy. w 2005 i 2006 byl najwiekszy skok cen materialow, a zaloze
        sie ze kosztorysy sporzadzone byly przed tym czasem (procedury
        przetargowe itp odbyly sie znacznie wczesniej)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka