Gość: dorota
IP: *.gdan.gazeta.pl
16.01.02, 11:47
Czesc, tu jeszcze raz Dorota Karas - dziennikarka z Morskiej. Juz raz w watku o
podobnym tytule prosilam Was o kontakt - chodziło o lilipucie mieszkania na
Łakowej. Teraz mam podobna prosbe. Przygotowujemy nowy cykl w gazecie. Nie
wiadomo jeszcze jak bedzie sie nazywal, ale sprobuje wyjasnic, na czym będzie
polegal. Chcemy zamieszczac krotkie teksty o Gdansku lat 60., 70. i 80. To beda
reportaze w pigułce pisane badz przez dziennikarzy, badz przez czytelnikow
(raczej przez czytelnikow, ale nie kazdemu chce sie pisac, wiec moze
opowiedziec dziennikarzowi, ktory zrobi to za niego). W takiej pigulce chodzi o
trzy rzeczy. Powinna zawierac niezwykla historie - zabawna, smutna, dziwna
itp. - mysle, ze kazdy z nas chociaz jedna taka historie przezyl. Powinna to
byc historia osobista, pisana z punktu widzenia konkretnego człowieka (wiec
może nie zaraz osobista, ale subiektywna). I po trzecie powinna to być historia
gdanska, a więc dotycząca konkretnego miejsca w naszym miescie. (Oczywiście
Sopot i Gdynia tez sa mile widziane). Fajnie byloby, gdyby kazda pigulka
zostala okraszona zdjeciem z okresu, którego dotyczy (zdjeciem miejsca,
bohatera historii, autora historii - tu jest duza dowolnosc). W efekcie
powstalby spojny zbior prywatnych zdjec Gdanska z czasów PRL, pieknie
opisanych, rodzaj albumu-reportażu.
Pisze o tym wszystkim na FORUM, bo Wy już o takich historiach tutaj
napisaliscie, w watku Gdansk zapomniany. Pewnie znacie wiele osób z pokolenia
rodzicow, ktorzy pamietaja Gdansk sprzed 40 lat. Jeśli zgodzilibyscie sie mi
pomoc - napisac lub opowiedziec takie historie, to bardzo proszę o kontakt.
Mozna mejlem - dorota.karas@gdansk.agora.pl, albo telefonicznie - 321 91 34
(przy tym samym telefonie siedzi Marek Was, gdyby mnie nie bylo, on tez jest
wtajemniczony). Uff,
Dorota :)